Dodaj do ulubionych

Sąsiad...

22.11.05, 13:40
Cześć, dawno mnie tu nie było... Mam do Was pytanie, mój sąsiad z za ściany
bardzo często gotuje/smaży cebule, czosnek rybe… Niestety nie otwiera przy
tym okna, a wentylacja w bloku jest kiepska. Rzecz w tym, że te wszystkie
smrody przedostają się do mojego mieszkania. Powiedzcie mi, czy mam prawo iść
do niego i pogadać o tym problemie? Czy mam prawo ingerować w to co on robi w
swoim mieszkaniu… To starszy człowiek, wiem, że nie otwiera okna bo jest mu
zimno… i oszczędza na ogrzewaniu. Ma do tego prawo… z drugiej strony ja też
mam swoje prawa...
Obserwuj wątek
    • bettina75 Re: Sąsiad... 22.11.05, 13:43
      Z sasiadem mozesz pogadac, ale nie wroze powodzenia dla Ciebie w tej sprawie.
      Powinnas zglosic to w administracji, zeby problem wentylacji zostal usuniety.
      • nahwile Re: Sąsiad... 22.11.05, 16:20
        gadałem. sprawdzali.. i mówią, że jest ok. Możliwe, to blok z wielkiej płyty...
    • fiona_76 Re: Sąsiad... 22.11.05, 13:47
      Pogadac zawsze mozna ale podobnie jak Betty nie sadze, ze cos wskurasz;-))
      • girl32 Re: Sąsiad... 22.11.05, 14:11
        No chyba ze zrobisz to w bardzo niewidoczny sposób.Jak spotkasz zapytaj czy do
        niego nie przedostają sie dziwne zapachy i skwituj,czy nie wie skąd.A jak
        zobaczysz jego reakcje to pomyśl głośno ze moze by się do administracji wybrac
        w tej sprawie,może oni poradzą. :))
    • bettina75 Re: Sąsiad... 22.11.05, 14:09
      Niby dlaczego mialby dziadek zrezygnowac z potraw, ktore mu smakuja. On przeciez
      gotuje je u siebie.
      Ty natomiast powinnas w administracji, lub u wlasciciela domu zagrozic, ze
      bedziesz polacila nizszy czynsz do czasu az fentylacja bedzie skutecznie usuwala
      nieprzyjemne zapachy sasiada.
      Powodzenia:)
      • nahwile Re: Sąsiad... 22.11.05, 16:23
        Byłem gadałem.. podobno jest ok. grożić spółdzielni? W jakim kraju Ty żyjesz?
        • bettina75 Re: Sąsiad... 22.11.05, 16:25
          W Niemczech.
    • bob_dywan Re: Sąsiad... 22.11.05, 17:33
      Możesz grzecznie zaproponować mu
      żeby zainstalował sobie wyciąg (taki okap nad kuchnią z wiatraczkiem)
      lub zaproponuj że TY to sfinansujesz. Nie są to bynajmniej jakieś wielkie
      pieniądze.
      Pozdro
      • emilka222 Re: Sąsiad... 22.11.05, 17:40
        Zacznij jadać, to co on, bo nic innego nie zdziałasz:)))) Starszy pan nie
        zmieni nawyków, ani diety:)) Współczuję:)
        • bob_dywan Re: Sąsiad... 22.11.05, 17:47
          To też jest rozwiązanie ;)
          zapraszaj go na posiłki do siebie ;)
      • trzpiot_1 Re: Sąsiad... 22.11.05, 17:41
        Okap nie rozwiąże sprawy, niestety, bo zapach zamiast przedostawać się przez
        szczeliny w drzwich, będą walić otworami wentylacyjnymi, no może tyle, że do
        kogo innego.
        • bob_dywan Re: Sąsiad... 22.11.05, 17:46
          Wszystko zależy jak wykonana jest instalacja odprowadzająca
          jeśli zrobi to fachowiec to będzie ok
          dostępność materiałów do tego typu rzeczy jest ogromna
          Mam takie coś u siebie
          To naprawdę działa!
          • trzpiot_1 Re: Sąsiad... 22.11.05, 18:11
            Ja z kolei czegoś takiego u siebie nie mam, za to sąsiedzi mają, i gdy włączają,
            wali do mnie na całego. Z początku myślałam, że może kominy są mało drożne i
            przy okazji wizyty kominiarzy zapytałam ich o to, ale zmierzyli przyrządzikiem i
            okazało się, że ciąg jest całkiem niezły. No a potem wytłumaczyli mi o tych
            wyciągach, co już wam powtórzyłam.
            Może nahwilę powinien poprosić sąsiada, żeby smażył sobie cebulkę jak go nie ma?
            • bob_dywan Re: Sąsiad... 22.11.05, 20:50
              trzpiot_1 napisała:

              > Ja z kolei czegoś takiego u siebie nie mam, za to sąsiedzi mają, i gdy włączają
              > ,
              > wali do mnie na całego. Z początku myślałam, że może kominy są mało drożne


              przyczyną tego jest to że mieszkania podłączone są do jednego kanału
              wentylacyjnego, a prawidłowo każda kuchnia czy łazienka powinna mieć własny
              oddzielny kanał. Tak były budowane stare kamienice i teraz w nowych domach też
              tak się robi.
              W blokach budowanych "za komuny" wszystkich wpuszczano w jeden kanał :)))
              • trzpiot_1 Re: Sąsiad... 22.11.05, 22:08
                Jest, jak mówisz i ja to dokładnie właśnie tak czuję :)
        • emilka222 Re: Sąsiad... 22.11.05, 17:46
          A nie mówiłam?:)))))
          • emilka222 Re: Sąsiad... 22.11.05, 17:47
            To pod Trzpiotkiem miało być....oczywiście:))))
            • trzpiot_1 Re: Sąsiad... 22.11.05, 18:12
              A co się stało, Emilko? :))
              • emilka222 Re: Sąsiad... 22.11.05, 19:35
                No, że nie ma rady na sąsiada:) Trzeba go zaakceptować....łącznie z zapachami:)
                • trzpiot_1 Re: Sąsiad... 22.11.05, 19:46
                  Ano- jak się czegoś nie można pozbyć, trzeba to polubić :)
                  • izka82 Re: Sąsiad... 22.11.05, 22:13
                    A mi sie wydaje, ze jestes zazdrosny o sztuke kulinarna sasiada, ze taaakie
                    necace te zapaszki haha ;)
                    • trzpiot_1 Re: Sąsiad... 22.11.05, 22:16
                      Heh, jak zapragnę usmażyć sobie cebulkę, to sobie usmażę, wtedy inni będą sobie
                      wąchać :)
    • nahwile Re: Sąsiad... 22.11.05, 22:16

      Pewnie, że dziadek ma prawo jeść i robiś u siebie co chce. Żaden wentylator...
      majstrowanie przy wentylacji nie pomorze. Nie mamy tego samego ionu went. Jego
      kuchnia jest za ścianą mojego pokoju... w którum nie ma went. Smierdzi przez
      ścianę! Tak budowano. Co ja mam zrobić... czy mam prawo ingerować w jego
      wolność Tomku....
      • trzpiot_1 Re: Sąsiad... 22.11.05, 22:18
        Możesz podrzucać mu ulotki o szkodliwości smażonej cebulki na wątrobę :)
      • bettina75 Re: Sąsiad... 22.11.05, 22:29
        Jezeli Ci to przeszkadza, to musisz szukac nowego mieszkania...
        Ps.
        Nie potrafie sobie tego wyobrazic, ze zapachy przechodza przez sciane???
        • nahwile Re: Sąsiad... 22.11.05, 22:32
          dzieki... niedawno je kupiłem! Sąsiad jest bardzo miły... Problem w tym, że ja
          pracuje w domu... i komp. mam przy tej ścianie!!!!!!!!!
          Jak daleko obowiązuje zasada: Wolność Tomku w .... Mam prawo z nim gadać, ćzy
          nie.
          • bettina75 Re: Sąsiad... 22.11.05, 22:37
            Gadac mozesz, ale to zalezy tylko od tego jaki jest ten czlowiek.
            Moze zaprosisz go do siebie i przedstawisz mu jaki jest zapach u Ciebie w pokoju.
            Tylko jezeli jemu to nie przeszkadza, to nie bedzie Ciebie rozumial w czym masz
            problem:(
          • trzpiot_1 Re: Sąsiad... 22.11.05, 22:38
            Myślę, że możesz do niego zagadać uprzejmie, to nie powinno zaszkodzić ani
            jemu, ani Tobie.
    • marta.uparta Re: Sąsiad... 22.11.05, 22:31
      moja kuzynka miała sąsiada - fotografa, który spalał w piecu (to była
      kamienica) stare materiały fotograficzne, jakieś klisze itp i oczywiście smród
      był koszmarny, a wyziewy trujące (w przeciwieństwie do cebulki). Chodziła do
      gościa i prosiła, zeby nie palił tego w domu, bo ona ma małe dzieci i się
      potrują. Facet ją olał, chociaz się wcale nie wypieral, że to on pali. No to
      kuzynka wreszcie się wkurzyła i następnym razem wezwała straż pożarną. Strażacy
      wcale jej nie ochrzanili, nawet pochwalili. Ponieważ facet nie chciał strażaków
      wpuścić do mieszkania, kuzynka wezwała policję. Policja tez nie weszła do
      mieszkania ( ich też nie wpuścił), ale zrobiła się awantura na całą ulicę
      (straż i policja na kogutach), zbiegowisko sąsiadów, nagle mnóstwo świadków,
      którzy popierali moją kuzynkę i potwierdzali, ze facet smrodzi na cały dom.

      Akcja zakończyła się sukcesem, sąsiad przestał smrodzić (wystraszył się widac
      tego zamieszania), sąsiedzi się zintegrowali, a kuzynka może napawać się w
      mieszkaniu zapachem świezych firanek.

      Wiem, że w Tobie to niewiele pomoże (nie wezwiesz straży i policji do smażonej
      cebuli), ale historia fajna:)
      • nahwile Re: Sąsiad... 22.11.05, 22:36

        taaaaa, tylko, że ten moj, to w sómie fajny facet. Tak naprawdę, to wina bloku.
        • marta.uparta Re: Sąsiad... 22.11.05, 22:38
          wiem, też mieszkam w wielkiej płycie:) najgorsza jest jednak smażona ryba:)
          cebula śmierdzi, ale dość szybko się ulatnia, a ryba zostaje na wiele godzin.
          No i bigos - tez porażka. Takie sa uroki zycia w bloku - ktos mi smrodzi, ale
          ja czasem też komuś posmrodzę:) i ze stukaniem oraz innymi hałasami - tak samo:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka