Dodaj do ulubionych

Milczacy kochanek

07.12.05, 00:47
Milczący kochanek jest jak ciemna rzeka,
która, słowa unosząc, przepływa.
Całując kochankę milczy jak firmament,
jak pilot w czasie wiraży.

Kradnie jej pół szczęścia —
i byłaby wiecznie ciekawa i nieszczęśliwa,
gdyby nie to, że w mroku,
niechcący, ramieniem
łzę mu otarła z twarzy.

(Maria Pawlikowska - Jasnorzewska)
Obserwuj wątek
    • rysky Re: Milczacy kochanek 07.12.05, 08:48
      Milczy bo może nie chce usłyszeć...

      Jonasz Kofta]
      Pani mi jawi się sekretem
      Zwierzenia niesłyszalnym szeptem
      Kiedy z szelestu słów pojmuję
      To, co oddechu pani ciepłem
      Jak skok płomyka, gdy rozjaśnia
      albo pomniejsza światła okrąg
      Tak ty się stajesz - to zalotną
      To niemo prosisz o samotność

      Niedomówienie
      Niedomówienie
      Jest właśnie tym
      Co mi pozwala na istnienie
      W cienistej okolicy pani rzęs
      Niedomówienie
      Niedomówienie
      Jest właśnie tym
      Co najboleśniej w tobie cenię
      Gdy bardzo chcę
      Usłyszeć tak
      A boję się
      Usłyszeć
      Nie
      • bettina75 Miłość to poważna rzecz 07.12.05, 09:22
        Miłość to poważna rzecz,
        "Kocham" - nie od razu można rzec.
        Bo gdy ktoś naprawdę kocha,
        Usta milczą, serce szlocha.
      • menk.a Re: Boy Żeleński;) ech... piękne 07.12.05, 09:27
        Litania ku czci p.t. Matrony Krakowskiej

        Inwokacja


        Dostojna Pani! Sporo lat już mija, jak słucham potulnie i cierpliwie potoków
        Twej wymowy; racz więc przymknąć teraz na chwilę Twe słodkie usteczka i pozwól
        mi przemówić, a postaram się - w przeciwieństwie do Ciebie, Pani - być zwięzłym
        i treściwym.

        O ty, polskiej ziemi chwało,
        Ty, postaci wpółmonarsza,
        Ty, czcigodna, nazbyt mało
        Opiewana "damo starsza";

        Ty, co z głębin swej kanapy
        Wychylając kibić tłustą,
        Brzydkie swe nadstawiasz łapy
        Przerażonym naszym ustom;

        (...)

        I ty, uroczysta klępo,
        W swojej wiecznej sukni bordo,
        Ze swą beznadziejnie tępą -
        Powiedzmy otwarcie - mordą;

        (...)

        Co na fiksach i na rautach,
        I na dobroczynnej sesji
        Pytlujesz o pruskich gwałtach,
        O modernie i secesji;

        Ty, co wszelkich zadań bytu
        W mig rozcinasz każdy problem,
        Gdy człek myśli, jakim by tu
        Zamknąć babie gębę skoblem;

        Ty, strącona z Łysej Góry -
        W salonu fałszywy "ampir",
        Gdzie nas bierzesz na tortury
        I krew nudą ssiesz jak wampir;

        Ty, co głupoty powagą
        Najmądrzejszych wodzisz za łby;
        Ty, którą po śniegu nago
        Człowiek bez litości gnałby;

        Ty, elokwencji patoko,
        Coś jest wiecznych sporów źródłem,
        Czy cię nazwać starą kwoką,
        Czy też raczej starym pudłem;

        Ty, co gorzko winisz męża
        O prozaizm i codzienność,
        Gdy twa energia zwycięża
        Nazbyt rzadko jego senność;

        I ty, której czujność tępi
        Młodych wzruszeń powab czysty,
        A co w Tomaszu a Kempi
        Dawnych gachów chowasz listy;

        Ty, co zdarłszy z siebie płótna
        Oglądasz się w lustrze całą
        I wzdychasz, ropucho smutna:
        "On tak lubił moje ciało..."

        Ty, obrazie wiedźmy starej,
        Wydarty ze sztychów Goyi -
        Powiedz mi: przez jakie czary
        Jęczymy w niewoli twojej?

        Z jakim czartowskim blekotem
        Omamienie na nas padło,
        Że czynimy czci przedmiotem
        Szpetność, głupotę i sadło?

        Przez jakie dziwne kuriozum
        Tłuszcz bierzemy za charakter,
        Pustą grzechotkę za rozum,
        A za obraz cnót - klimakter?

        Za co stwór podeszły wiekiem,
        Co kobietą być już przestał,
        A nigdy nie był człowiekiem,
        Windujemy na piedestał???!

        Próżne gniewy, próżne męstwo,
        Nie nadeszła chwila jeszcze -
        Nazbyt silnie czarnoksięstwo
        Ściska nas w potworne kleszcze;

        Coraz ciaśniej, coraz duszniej,
        Coraz bardziej smutni, słabi,
        W takt kręcimy się, posłuszni,
        Jak nam zagra chochoł babi;

        I tylko w tęsknocie żyjem,
        Czy nie wstanie jaki Wandal,
        Co przepędzi babę kijem
        I zakończy raz ten skandal!...

        Pisane w r. 1908
        I jak tu się nie uśmiechnąć??????
    • wesola_kicia Re: Milczacy kochanek 07.12.05, 08:58
      bettinko co cie tak wzielo na poezje
      • rysky Re: Milczacy kochanek 07.12.05, 08:59
        Pewnie dostała wczoraj od mikołaja tomik poezji :)
        • to-wlasnie-ja Re: Milczacy kochanek 07.12.05, 09:23
          Ja Pana nie poznaję.......cudowny wiersz:))))
          • rysky Re: Milczacy kochanek 07.12.05, 09:33
            Poezję traktuję bardzo osobiście a tak nawiasem to bardzo lubię poezję Kofty (i
            to wszystkie bez wyjątku) szczególnie ze większość z nich jest śpiewana. Gdy
            słyszę ten w wykonaniu Hani (Banaszak) to cierpnie mi skóra na ... Piękne słowa
            a wykonanie tej Pani cudowne. Pozdrawiam :)))
            ----
            Nie, nie możesz teraz odejść
            Kiedy cała jestem głodem
            Twoich oczu, dłoni twych
            Mów, powiedz, że zostaniesz jeszcze
            Nim odbierzesz mi powietrze
            Zanim wejdę w wielkie nic

            Nie, nie możesz teraz odejść
            Jestem rozpalonym lodem
            Zrobię wszystko, tylko bądź
            Bądź, zostań jeszcze chwilę, moment
            Płonę, płonę, płonę, płonę...
            Zimnym ogniem czarnych słońc

            Nie, nie możesz teraz odejść
            Popatrz listki takie młode
            Nim jesieni rdza i śmierć
            Bądź - proszę cię na rozstań moście
            Nie zabijaj tej miłości
            Daj spokojnie umrzeć jej
            • to-wlasnie-ja Re: Milczacy kochanek 07.12.05, 09:38
              No coz, ten akurat utwor i we mnie wzbudza wiele emocji. Przypomina mi wazne i bardzo romantyczne chwile w moim zyciu.:)))Pozdrawiam. A tak nawiasem mowiac, jestem mile zaskoczona.Hmmm...
              • rysky Re: Milczacy kochanek 07.12.05, 09:47
                Można być "zskoczonym" gdy kogoś znamy i okaże się że nie tak do końca. Ja
                jestem "zaskoczony" że pomimo, że mnie nie znasz: jesteś "zskoczona". Ale i tak
                to jest miłe dla mnie, że Ciebie miło "zskoczyłem", myślę, że jeszcze nie raz... :)
                • to-wlasnie-ja Re: Milczacy kochanek 07.12.05, 10:00
                  :))po prostu sledzac troche Twoje wpisy na roznych watkach ,nie spodziewalam sie , ze chowasz w sobie romantyczna nute.To mnie zaintrygowalo. Ot i wszystko. Pozdrawiam
                  • rysky Re: Milczacy kochanek 07.12.05, 10:09
                    Rzadko bywam na forum FT. Łaskocze to mile moją próżność męską, że ktoś zwrócił
                    na mnie uwagę. Zrewanżuję się i ja Ciebie też trochę „pośledzę” :)
                    • to-wlasnie-ja Re: Milczacy kochanek 07.12.05, 10:16
                      Wiem, ze rzadko bywasz ( a co mi tam ,połechcę jeszcze) . Ja tez ostatnio nie bywam zbyt czesto, raczej staram sie wyszukiwac ciekawe wątki. Pozdrawiam i miłego dnia zyczę.
                      • rysky Re: Milczacy kochanek 07.12.05, 10:57
                        Również pozdrawiam Ciebie (Nieznajoma-Znajoma:)i miłego dnia zyczę. Sprawdź
                        pocztę :)
      • zosia500 Re: Milczacy kochanek 07.12.05, 09:54
        wesola_kicia napisała:

        > bettinko co cie tak wzielo na poezje

        Kiciulka odpisałam dopiero teraz - sorki:)
        • zosia500 to nie miało być w tym miejscu:) 07.12.05, 09:55
    • kuma.k Re: Milczacy kochanek 07.12.05, 09:00
      Milczacy? Tak zupelnie bez odglosow? :)))
      • rabin.fajfus Re: Milczacy kochanek 07.12.05, 09:56
        jak be odgłosów too uz nie kochanek, tylko uczestnik!!!!!
        • kuma.k Re: Milczacy kochanek 07.12.05, 10:34
          taki wyrobnik, ktory jednoczesnie siega reka po piwo, a druga wysyla sms do
          kochanki? :)
        • agent006 Re: Milczacy kochanek 07.12.05, 15:40
          "Nieznajomej dalekiej mam mówić daleki...

          Patrzę w strop - płyną chmury tak, jak płyną wieki,

          i jest to wszystko jedno, gdy się duchem zważy,

          i nie ma ni kolebek żadnych, ni cmentarzy -

          wszystko jest wszystko jedno, gdy się w niebo patrzy.

          Jesteś piękna? Nie wątpię - piękniejsza pobladłszy.

          Chciałbym cię widzieć nagą, biała i tak czystą,

          jak bóstwo w świętym chramie Grecji starożytnej.

          Dzis widzę jedno tylko piękno: strop błękitny,

          fale skał i obłoki spiętrzone falisto,

          płynące w bezmiar świata tak, jak płyna wieki...

          Nieznajomej dalekiej nieznany daleki

          cóż powiem, zapatrzony w grę obłoków ciemną?

          Ten róż z nieba na lice zdjąwszy stań przede mną,

          którym we wczesne rano niebo się różowi,

          gdy anielica nocy śle dnia aniołowi

          swój uśmiech, nigdy w ręce jego nie oddana,

          wiecznie tęskna i smutna, nigdy nie kochana,

          wiekuiście ścigana i wiecznie pragnąca,

          nigdy wespół nie legła, ale wieczność całą

          jedną myślą nabrzmiała i sercem bijąca,

          sercem, co kocha - nigdy przecie nie kochało...

          Nieznajoma, daleka, zapomnijmy: czym my?

          Zobaczmy, żeśmy z gliny i chwile żyjemy;

          wpleceni w te obłoki, co przede mna płyną,

          płyńmy wraz, niech mi szyję twe ręce obwiną,

          wnikły w ciebie niech lecę za światem, co znika -

          a źrenica niech wspólnie cały świat zamyka."
    • agent006 Re: Milczacy kochanek 07.12.05, 15:42
      To Tetmajer. :)
      • bettina75 Re: Milczacy kochanek 07.12.05, 16:40
        Ladny wiersz:)
        • keisyzrk2 Re: Milczacy kochanek 08.12.05, 08:19
          :)
          • bettina75 Re: Milczacy kochanek 08.12.05, 08:20
            :)
          • bettina75 Re: Milczacy kochanek 08.12.05, 08:27
            Zastanawia mnie, kim jestes tajemnicza istoto, ktora tak chetnie usmieszki
            rozdaje, znam Cie???
          • bettina75 Re: Milczacy kochanek 08.12.05, 08:45
            Milczysz nadal......
          • bettina75 Re: Milczacy kochanek 08.12.05, 09:14
            Nie potrafisz pisac, albo masz zakneblowana buzie,
            albo moze lubisz milczec i nie rzucac niepotrzebnie slowa na wiatr???

            Zaciekawiasz mnie, a moze jednak wyjdziesz z ukrycia milczenia?

            Jezeli, jednak nie masz na to ochoty, pozostan tam gdzie chcesz.

            Milego dnia:-)
    • menk.a Re: gdy mnie kochać przestaniesz........ 08.12.05, 08:32
      --------------------------------------------------------------------------------
      Gdy mnie kochać przestaniesz, to powiedz
      Powiedz, kiedy mnie kochać przestaniesz
      To się człowiek wypłacze jak człowiek
      W białym łóżku nad ranem
      Nie przysyłaj mi listów ostatnich
      Nie owijaj w bawełnę słów paru
      Lepiej siądźmy do wspólnej kolacji
      Pod okapem wieczoru

      Na talerzu świecy blask
      Dymi waza pełna gwiazd
      A pod stołem kot się łasi
      Coś stuknęło na tarasie
      Może wiatr
      Piętro wyżej ćwiczą twista
      A zawiane towarzystwo
      Coś pod bramą wykrzykuje
      Stróż im tego nie daruje
      Stróż artysta

      Gdy mnie kochać przestaniesz, to powiedz
      Powiedz o tym od razu, kochanie
      Wtedy zjemy kolejną kolację
      Na wieczoru dywanie
      Usiądziemy tak sobie we dwoje
      Pośród spraw, których nigdy nie było
      Wtedy w starym, zacisznym pokoju
      Znowu wyznasz mi miłość
      • bettina75 Re: gdy mnie kochać przestaniesz........ 08.12.05, 08:35
        Gdy mnie kochać przestaniesz, to powiedz
        Powiedz o tym od razu, kochanie
        Wtedy zjemy kolejną kolację
        Na wieczoru dywanie
        Usiądziemy tak sobie we dwoje
        Pośród spraw, których nigdy nie było
        Wtedy w starym, zacisznym pokoju
        Znowu wyznasz mi miłość

        Cos mi sie tu nie zgadza... bo poczatek zaprzecza koncowce....
        ale wiersz jest fajny;))
        • pistolett Re: gdy mnie kochać przestaniesz........ 08.12.05, 09:25
          Milczenie to jeszcze nie cisza.

          Jak sie kochanek rozbryka ,to dopiero bedzie.
          • bettina75 Re: gdy mnie kochać przestaniesz........ 08.12.05, 09:44
            Jak to zwykle bywa:
            cisza i spokoj przed burza.....
            • girl32 Re: gdy mnie kochać przestaniesz........ 08.12.05, 09:48
              Bettinko juz nie jest pusto.No tam...
        • menk.a Re: gdy mnie kochać przestaniesz........ 08.12.05, 10:42
          bo Ona nie straci nadziei, uwiedzie Go na pokuszenie;))
          • bettina75 Re: gdy mnie kochać przestaniesz........ 08.12.05, 10:45
            A wiec nici z rozstania....
            Ale jak ktos powiedzialby mi, ze mnie nie kocha, to bylby dla mnie absolutny
            koniec:(
            Takie uwodzenie, to tylko SEX, bo przeciez uczuc nie mozna wymusic!!!
            • menk.a Re: gdy mnie kochać przestaniesz........ 08.12.05, 10:56
              happy endy są nudne;)))
              • bettina75 Re: gdy mnie kochać przestaniesz........ 08.12.05, 11:00
                Raczej, "unhappy end", skoro jej ni kocha..
                • bettina75 Re: gdy mnie kochać przestaniesz........ 08.12.05, 11:01
                  nie kocha.. mialo byc:)
                  • menk.a Re: gdy mnie kochać przestaniesz........ 08.12.05, 11:03
                    hmmm wiersz wydaje mi się tendencyjny
                    znów facet przestał kochać pierwszy
                    a może w ogóle nie kochał?
                    jak to powiedziała jedna pani: "kobiety może udają orgazmy, ale mężczyźni
                    doskonale udają całe związki"
                    • bettina75 Re: gdy mnie kochać przestaniesz........ 08.12.05, 11:20
                      No coz, w zyciu jest wszystko mozliwe, bo to przeciez ludzkie....
    • keisyzrk2 Re: Milczacy kochanek 08.12.05, 09:53
      .
      • bettina75 Re: Milczacy kochanek 08.12.05, 09:56
        Jestes nim?
        • girl32 Re: Milczacy kochanek 08.12.05, 09:57
          To widać...ze jest.
          • bettina75 Re: Milczacy kochanek 08.12.05, 09:58
            Nic nie widze, chyba musze przemyc moje oczeta:))
            • girl32 Re: Milczacy kochanek 08.12.05, 10:03
              Nawet pisma obrazkowego nie zostawił.
              • bettina75 Re: Milczacy kochanek 08.12.05, 10:20
                Prawdziwy, jedyny i oryginalny,
                bo milczacy:))))
    • bettina75 Zachcialo mi sie... 08.12.05, 10:03
      to mam...

      Niektore marzenia sie jednak spelniaja;))))
      hi!
      • girl32 Re: Zachcialo mi sie... 08.12.05, 10:21
        Ale on jest chyba duchem.
        • bettina75 Re: Zachcialo mi sie... 08.12.05, 10:27
          Duszki tez sie czasem przydaja:))
          • nonmolto Re: Zachcialo mi sie... 08.12.05, 10:27
            to ja takiego popriosze
            • bettina75 Re: Zachcialo mi sie... 08.12.05, 10:29
              Te prosbe, musisz juz osobiscie skierowac do niego:)
          • girl32 Re: Zachcialo mi sie... 08.12.05, 10:28
            Te dobre
            • bettina75 Re: Zachcialo mi sie... 08.12.05, 10:29
              Naturalnie:))
              • pistolett Re: Zachcialo mi sie... 08.12.05, 10:39
                :D
                • nonmolto Re: Zachcialo mi sie... 08.12.05, 10:39
                  nic nie rozumie dzis jestem rozbitu jak porcelana mozna jasniej i wiekszymi
                  literami
                  • bettina75 Re: Zachcialo mi sie... 08.12.05, 10:51
                    Nie przejmuj sie, ja tez juz nic nie rozumiem, co tu jest grane:)))))
                    • nonmolto Re: Zachcialo mi sie... 08.12.05, 11:17
                      a mi sie nadal chce
                      • bettina75 Re: Zachcialo mi sie... 08.12.05, 11:20
                        Czego Ci sie chce??????
                        • nonmolto Re: Zachcialo mi sie... 08.12.05, 13:02
                          bym sie pokochał najchetniej.......
                          • bettina75 Re: Zachcialo mi sie... 08.12.05, 13:12
                            Nie wierze, zebys nie znalazl chetnej partnerki:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka