jendza1
19.10.02, 11:44
No wiec (nie zaczyna sie zdania od 'no wiec') kochani moi
jestem i czuwam...
Mieszam troche w bagienku, zeby nie wyschlo
i zebyscie mieli gdzie wrocic...
Moze tu troche popadac, za to niech Wam
sloneczko przygrzewa...
Schrzaniaj, mucho!!!!!
(powiedziala jendza do takiej jednej, co to jej
na - wlasciwe dopisac - ... usiadla)
Ech, zawsze z tymi intruzami...
z powazaniem
jendza-stroz