Dodaj do ulubionych

sobota, juz sobota...

19.10.02, 11:44
No wiec (nie zaczyna sie zdania od 'no wiec') kochani moi
jestem i czuwam...
Mieszam troche w bagienku, zeby nie wyschlo
i zebyscie mieli gdzie wrocic...
Moze tu troche popadac, za to niech Wam
sloneczko przygrzewa...

Schrzaniaj, mucho!!!!!
(powiedziala jendza do takiej jednej, co to jej
na - wlasciwe dopisac - ... usiadla)
Ech, zawsze z tymi intruzami...

z powazaniem
jendza-stroz
Obserwuj wątek
    • ydorius Re: sobota, juz sobota... 19.10.02, 12:02

      no patrz...
      ja też czuwam...

      i nawet mądrością sypię, jak z rękawa, czy coś tam
      :-))

      .y.

      ----------------------------------
      What is home without Plumtree's Potted Meat?
      Incomplete.
      • jendza1 Re: sobota, juz sobota... 19.10.02, 13:19
        bedziemy sadzic modrzewie?

        wzrosnie nawilzenie gleby...

        a madrosc bedzie leciec z wysoka
        i bedzie miala lepszy zasieg...


        bul, bul, bl
        j
    • jendza1 Kto sie dolaczy 26.10.02, 10:34
      do mieszania?

      Sciskam bagniscie
      j
      • ydorius Re: Kto sie dolaczy 26.10.02, 11:05

        To może ja - tradycyjnie...
        Ale zaraz idę do pracy (wiem, wiem.... sobota, słowa na p i tak dalej. Kto jest
        bez wina (czerwone, wytrawne, chilijskie, rocznik 2000) niech pierwszy rzuci
        czymśtam, choćby to były kości o bruk... No. Czekam.)

        :-))

        .y.

        ----------------------------------
        What is home without Plumtree's Potted Meat?
        Incomplete.
    • lyche1 Re: sobota, juz sobota... 26.10.02, 11:13
      Cześć bagiennicy.
      Fajny dzień na bagno. Nie chce mi się zabrać za cokolwiek. A mój modrzew już
      dawno rośnie......:))) I trzy przepiękne jodełki przywleczone z Czarnych Kotłów.
      • ydorius JAK TO MODRZEW??? 26.10.02, 11:16

        Jaki modrzew, gdzie modrzew?
        Ja jestem jedyny i niepowtarzany na diecie piwno orzeszkowej...

        Więc proszę mi nic nie amputować.
        Żadnych gałązek ani nic takiego.

        No.

        :-)))

        modrzew,
        .y.

        ----------------------------------
        What is home without Plumtree's Potted Meat?
        Incomplete.
        • aise_ i ja sie dolaczam 26.10.02, 11:20
          tutaj tez pada
          cholera

          a.
          • ydorius Re: i ja sie dolaczam 26.10.02, 11:29

            masz @
            (tzn jeszcze nie, ale zanim zdążysz zajrzeć do skrzynki, zalogujesz się i w
            ogóle, to... no dobrze, też jeszcze go nie będzie, no i o co ten krzyk.... ale
            kiedyś będzie..)

            :-))

            modrzew,
            .y.

            ----------------------------------
            What is home without Plumtree's Potted Meat?
            Incomplete.
            • aise_ jak to o co? 26.10.02, 11:33
              widze modrzew, ktory pisze i mam nie krzyczec?
              i jeszcze sie dziwi...
              :-)))

              a.

              p.s. no to czekam na tego maila co to juz jest ale go jeszcze nie ma...
        • lyche1 Re: JAK TO MODRZEW??? 26.10.02, 11:21
          Ja nic nie chcę Ci amputować; może tylko imputować.......
          • ydorius Re: JAK TO MODRZEW??? 26.10.02, 11:28

            Sprawdźmy w słowniku... impromptu, impuls, imputować, o jest:
            czytamy:
            "uciąć gałązkę modrzewia albo ją zmasakrować w inny sposób"

            No to ładnie.
            Bardzo ładnie...

            Nie zapominaj, że w bagnie definicje albo nie działają, albo działają, ale na
            swoich zasadach :-)))

            modrzew,
            .y.

            ----------------------------------
            What is home without Plumtree's Potted Meat?
            Incomplete.
    • lyche1 Re: Jak już mamy robić te amputacje lub 26.10.02, 11:30
      imputacje proponuję zacząć od:
      1. rozjechanej żaby
      2. cyce czyjeś tam
      3. musztarda po czymś tam itp itd....
      Boże jak mnie takie nicki denerwują. Jak coś takiego widzę to nawet mi się
      płakać chce. A potem toto rzuca się, że nikt nie chce z nią /nim dyskutować :)))
      • ydorius Hmm.... 26.10.02, 12:29

        a oni też są modrzewie, czy nie?
        bo (i)(a)mputacje to modrzewiom....

        swoją drogą: ja też z nimi nie chcę gadać. Ale jako roślina czuję się
        usprawiedliwiony.

        modrzew,
        .y.

        ----------------------------------
        What is home without Plumtree's Potted Meat?
        Incomplete.
        • lyche1 Re: Żadnego usprawiedliwienia!!!!!!!! 26.10.02, 12:35
          ydorius napisał:

          > swoją drogą: ja też z nimi nie chcę gadać. Ale jako roślina czuję się
          > usprawiedliwiony.

          Przyznam Ci się, ze więcej rozmawiam z moimi kwiatkami niż z osobami wydającymi
          głos ( szczeg. tak żałosny). I chyba dobrze się rozumiemy:))))))
          • jendza1 Moge byc 26.10.02, 12:37
            Twoim kwiatkiem?
            jendza-stroz
            bagienny
            z zapuszczonymi korzonkami...
            • lyche1 Re:Tylko pytanie, żeby nie było potem niedomówień 26.10.02, 12:43
              jendza1 napisała:

              > z zapuszczonymi (korzonkami...) czyli jakimi? Wymagającymi starannego umycia?

              A kwiatuszkiem a i owszem. Postawię Cię na zachodnim oknie, żeby słoneczko Cię
              nie spaliło. Dam jeść i pić i codziennie zaśpiewam jakąś piosenkę ( nawet
              bardzo nie fałszuję) Dobrze Ci ze mną będzie. I szarlotkę dziś upiekę.....
              • lyche1 Re:Tylko z jakiego ty jesteś gatunku? 26.10.02, 12:47
                Jendza vulgaris czy silvestris?
                • jendza1 Uwaga, uwaga... 26.10.02, 12:57
                  Wlasnie wyciagam moje korzenie....
                  Kunta Kinte, ocen SAMA!!!
                  Uwielbiam poludniowe sloneczko
                  Sloneczko w ogole uwielbiam...

                  A czym mnie bedziesz podlewac?

                  Szarlotka?

                  A moze bedzie szarlotka z szarlotka (ta z trawka
                  i soczkiem jablkowym... do bagna jak ulal...)

                  UWIELBIAM ANTONOW I ANTONOWKI!!!
                  CHyba juz mi sie kreci w glowi...
                  azdnej
                  • kwik kreci?? 26.10.02, 14:44
                    u mnie podobnie, teraz mam wesole miasteczko. diabelski mlyn :((
                    • aise_ kwik 26.10.02, 15:14
                      diabelski mlyn w sobote?
                      na bielanach?
                      to sie krec kochana
                      krec sie
                      a co se bedziesz zalowac?
                      :-)))
                      • kwik aise 26.10.02, 15:23
                        chcialabym na bielanach
                        teraz w galaktyce :((((((((((((((((

                        co u ciebie?
                        wiadomosci sa bolesne
                        • aise_ kwik 26.10.02, 15:54
                          szkoda, ze nie na bielanach...
                          cholerna galaktyka w sobote...
                          :-(((

                          u mnie w miare ok, dochodze do siebie
                          niespecjalnie dobrze to wyglada tutaj na miejscu
                          szczegolnie, ze z tzw. niezaleznych przyczyn
                          jestem dosc blisko tego calego zamieszania...
                          :-(((
                          • kwik aise 26.10.02, 16:22
                            trzymam kciuki za powodzenie misji wakacyjnej:)
                            nich sie dobrze wiedzie (choc pewnie "przyczyny niezalezne" maja niewiele
                            wolnego czasu).


                            w galaktyce cholera za cholera i cholere pogania :((
                            pelna mobilizacja, przepustki nie widac na horyzoncie.
                            ale dam rade (przynajmniej mam taka nadzieje):)



                            • aise_ kwik again 26.10.02, 16:39
                              pewnie ze dasz rade
                              a co masz nie dac?
                              mnie z takimi rzeczami se radzilismy, no nie?
                              :-)

                              bardzo dobrze to ujelas:-)))
                              "przyczyny niezalezne" nie maja czasu zupelnie
                              a tez mialy miec urlop...

                              trzymam kciuki za twoje zmagania z galaktyka...
                              • kwik aise one more time 26.10.02, 17:35
                                > mnie z takimi rzeczami se radzilismy, no nie?
                                > :-)

                                no tak :))


                                zmagam sie, zmagam. ale chyba na dzis juz basta. w koncu jest wolna sobota, co
                                nie ? :))

                                relaksu zycze :) do uslyszenia

    • jendza1 Udalo sie, udalo! 26.10.02, 12:23
      Chociaz raz!
      Wsadzic kij w bagnisko...
      I to jeszcze modrzewiowy...!

      Miej drzew!

      jendza-stroz
      bagienny

      Ps. Proponuje 'eksputowac'
      etymologia dowolna...
      • ydorius Re: Udalo sie, udalo! 26.10.02, 12:30

        Ja też się dziwię, szczerze mówiąc...
        Tyle głosów w wątku...

        nono

        mamdrzew modrzew,
        .y.

        ----------------------------------
        What is home without Plumtree's Potted Meat?
        Incomplete.
        • jendza1 Re: Udalo sie, udalo! 26.10.02, 12:36
          Powiedz, czy poza tym, ze p(cenzura)
          oraz ze mosz drzew,
          rosniesz?

          Ja zapuszczam korzenie.
          I nie zamierzam sie eksputowac.

          nieustajaco!
          jendza
    • lyche1 Re: Dobra kochani 26.10.02, 12:46
      Szarlotka sama się nie upiecze...A i wątróbka mi już pachnie. Narazionko:)))
    • jendza1 Chluuuuuuuuuuu 02.11.02, 15:08
      uuuup!!!!!!!!!!


      Zostalo zamieszane!

      Z powazaniem etc.
      jendza-stroz

      sobotni
      • jendza1 Re: Chluuuuuuuuuuu 03.11.02, 09:32
        jendza1 napisała:

        > uuuup!!!!!!!!!!
        >
        >
        > Zostalo zamieszane!
        >
        > Z powazaniem etc.
        > jendza-stroz
        >
        > sobotni

        A w niedziele kontynuuje!!!
        j
        • ydorius Re: Chluuuuuuuuuuu 03.11.02, 11:18

          Niespożyte masz siły.

          Myślę, że moglibyśmy Ci powierzyć mosiężną bramę wjazdową, bo jak ja jej
          pilnowałem, to żeśmy ją z bukim prze... znaczy ktoś ją ukradł i nikt nie wie
          kto, ani w jakim celu...

          modzew,
          .y.

          ----------------------------------
          What is home without Plumtree's Potted Meat?
          Incomplete.
          • jendza1 Re: Chluuuuuuuuuuu 03.11.02, 15:04
            Dobrze, ze nie ma bramy, bo jakby byla,
            to co poniektorzy by ja zaraz chcieli zap...
            znaczy zdefraudowac, a inni by zaczeli krzyczec,
            ze myslimy, iz jakas elita jestesmy, czy cos...,
            a ja bym z tym sobotnio-niedzielnym strozowaniem
            klopot miala...
            A tak?
            Zamieszam tylko, w przelocie czasem,
            i jest!
            A modrzewie 3maja sie mocno!

            Mosz drzew!

            jendza-stroz

            bagienny sobotnio-niedzielny
    • jendza1 Re: sobota, juz sobota... 09.11.02, 10:00
      Kij w bagnisko
      i odlot

      jendza-stroz
      bagienny
      siedzacy przed droga rosyjskim obyczajem...
      • niedzwiedziczka Re: sobota, juz sobota... 09.11.02, 16:33
        Zaraz, zaraz! Jaki odlot? Coś TY, kobieto brała??? No,
        chyba że to po gazach bagiennych. A tak w ogóle, to
        jendza na miotle modrzewiowej? Bo tam coś o modrzewiach
        było...

        A tak w ogóle, to ja protestuje przeciwko deszczowi! JA
        CHCĘ ŚNIEGU!
    • jendza1 jest sobota, co ze sniegiem? 16.11.02, 09:28
      Lykend pewnie przyszedl, ale nie widze,
      bo za daleko... i bezslonecznie!
      Wasiu! Uklony tudziez wysciski na okolicznosc
      nadchodzacej starosci... (moj Bosze, to takie
      mlode juz pisac umieja...?)

      Bagiennikom wszystkim honory miotla
      oddaje przyleciana
      babcia jendza stroz
      bagienny
      O!
    • suzume podciągam 22.11.02, 22:15
      gdyż za dwie godziny wątek będzie jak najbardziej aktualnym...

      :)))
      • goga.74 Re: podciągam 22.11.02, 22:50
        suzume napisała:

        > gdyż za dwie godziny wątek będzie jak najbardziej aktualnym...
        >
        > :)))
        >

        juz za godzinke...
        Co Ty tutaj robisz o tej porze?
        • kasiulek Re: podciągam 23.11.02, 21:19
          A ja sie melduje sobotnim wieczorem, ale pewnie marne szanse (z akcentem na
          ostatnie sylaby), zeby ktos jeszcze tu byl...
          • jendza1 Jestem, Kasiulku!! ZDAZYLAM! 23.11.02, 22:34
            Huraaaa!
            Tradycja musi byc!
            Sobota to sobota...
            A moglam nie zdazyc...

            Zycie jest piekne naprawde ogromnie mocno:-)))
            jendza-stroz
            bagienny
            • kasiulek Oj, Jendzo, dobrze, ze przyszlas:))))) 23.11.02, 22:54
              Bo ja tu dzisiaj sama w domu siedze, w dodatku cos mnie troche jakies chorobsko
              bierze, glowa mnie boli, smutno mi, bo czytam memuary Jeremiego Przybory i
              akurat jest o wojnie...
              Siedem nieszczesc ze mnie dzisiaj...
              • jendza1 Re: Oj, Jendzo, dobrze, ze przyszlas:))))) 24.11.02, 22:25
                Nie dawaj sie, Kasiulku!
                Slonce bedzie juz jutro!
                I to od samego ranka!!!!
                Wysciski!
                j.
                (ostatkiem sil..., ale jutro bede...)
    • jendza1 wyschlo, czy zamarzlo? 30.11.02, 22:18
    • jendza1 poprzedni to ntxt 30.11.02, 22:20
      a mi palec polecial po enterze...
      Rano probowalam zamieszac,
      ale byl jakis blad...

      NO bo ja juz nie wiem...
      Mieszam po wierzchu, bo tam, gdzie wzrok nie siega,
      za daleko..., ups, za gleboko...

      jendza-stroz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka