Dodaj do ulubionych

za mało piękna

19.12.05, 23:45
Polska, nasza ojczyzna została strasznie zrujnowana. Tyle już napisano o
śmierci milionów ludzi, tyle o zniszczeniach materialnych,ale po wojnach
nadeszło przekleństwo komunizmu, które wychowywało nie tylko homo-
sovieticus... Komunizm popełnił także zbrodnię estetyczną na naszym kraju. To
co warte było zachowania to - poza paroma dyżurnymi chlubami - zaniedbano...
Pałac Królewski, Łazienki czy Wawel to perełki, ale potrzebne jest
człowiekowi nie tylko to piękno odświętne, wycieczkowe, pomnikowe.
Człowiekowi jest potrzebne piękno na co dzień. Po co? Im dłużej przebywasz w
miłych warunkach tym fajnieszym masz szansę stać się człowiekiem. Piękno
odchamia... myślę, że to też może powodować, że Anglicy są tacy mili i
uprzejmi... Ale na pewno ktoś może mieć odmienne zdanie.

Ile jeszcze lat zabierze uczynienie Polski piękną na co dzień? Dlatego muszę
jeździć do pięknych miast na świecie jak Sewilla :):):) żeby poczuć piękno na
każdym kroku. Jak bardzo mi go brak w Polsce

kłaniam się,
HO
Obserwuj wątek
    • girl32 Re: za mało piękna 20.12.05, 00:54

      Aphrodite
      Opuszkami dotyków wyrzeźbiłem kształt najpowabniejszych piersi,
      ramiona jak konary rajskich drzew, biodra fale niespokojnego morza,
      wiatr wpleciony między kosmykami słoneczno-księżycowych włosów,
      tyle w nich dnia, tyle w nich nocy...

      Tańczyłaś odziana w bieliznę rozpiętych oddechem żagli,
      jak kołysanka morskich fal pędziłaś w otchłań świata wyobraźni,
      a ja byłem zapachem połączonych niebios i błękitnych,
      nieskończonych przestrzeni.

      Słuchałem, byłem echem najcichszych głosów, szeptów niesionych ponad czas;
      byłem cząstką nieśmiertelności - rozbujałą, nieistniejącą rzeczywiście.
      Jak różnoimienny byt doganiałem ciebie i traciłem jednocześnie;
      nadzieja tętniła we mnie galopem niepokornych,
      wolnych na zawsze mustangów.

      Piłem krople burz lejące się przepychem z ciebie,
      na wargach smak kobiecości wypalał i układał poezje, parzył rozkoszą,
      której nigdy nie będę potrafił najpełniej wypowiedzieć.
      Niosłem kosmyk, kształt błękitnego tiulu i płakałem.
      Wejrzałaś w największą tajemnicę rozwartych szczerością źrenic,
      nabrałaś miodu, skosztowałaś ze mnie...
      Jednym gestem nadałaś skrzydła i pozwoliłaś,
      bym uleciał w motyle kwiaty ciszy.

      Jedność była tak blisko, przepełniła wszystko,
      nawet przeszłość, z której poznałem - jaką ciebie pragnę.
      Imię nadałem pięknu, zapatrzony w tę jedną chwilę,
      która przetrwa, aż do końca świata.

      Czy to jest piękno? Poezja.Trzeba sie w nią wschłuchać a ona Ci wszystko powie.
      • hedonista.oswiecony piękna nigdy nie jest za dużo :) 20.12.05, 01:01
        • christopher_frank Re: piękna nigdy nie jest za dużo :) 20.12.05, 09:52
          Fakt, piękna zawsze mało. O, na przykład znałem taką piękną dziewczynę...nie
          było jej dużo, jakieś 45 kg ;)
          • christopher_frank Re: piękna nigdy nie jest za dużo :) 20.12.05, 19:53
            ...ale za to jakie piękne było te 45 kg...ech, każdy centymetr kwadratowy...
            Więc chyba liczy się jednak jakość, nie ilość :) To takie podwaliny pod
            hedonistyczną teorię piękna :)
    • liberty_mike jak to z tym pięknem i niszczeniem drzewiej ... 22.12.05, 16:16
      bywało- ot kiedyś jeszcze przed rozbiorami, jak kroniki rozliczne podają,
      wielce dziwili się przyjezdni ze stanu naszych dróg (kraina błota, kraj
      kwitnącej czereśni), a miejscowi indagowani o stan wielu miast, ruiny, tudzież
      biedotę (o dziwo nie dotyczyło to rozlicznych świątyń powstających tedy jako
      grzyby) wyjawiali z wielką powagą- "panie, to wszystko Szwedzi". A jak to
      dzisiaj jest, wszyscy nas łupili, zdzierali i ciągle bieda, hę? Nawet w mej
      miejscowości powstał był kiedyś zamysł by nadać pewnemu przedszkolu imię Smoka
      Wawelskiego, aleć nie przeszedł z racji zbytniego oporu stowarzyszeń
      pokrzywdzonych przez rzeczonego (może ofiar smoka by przeszło), jak widać i
      smok wpisuje się dzielnie w tradycję martyrologii tego udręczonego narodu ;;))
    • a_cynamonka Re: za mało piękna 22.12.05, 21:50
      hedonista.oswiecony napisał:

      Im dłużej przebywasz w
      > miłych warunkach tym fajnieszym masz szansę stać się człowiekiem.

      Być może, ale równie dobrze możesz stać się człowiekiem nudnym i gnuśnym,
      egoistycznym, słabym i leniwym....


      Ale masz rację, piękna w naszym kraju brak, szczególnie w architekturze miast,
      dlatego wolę go szukać w przyrodzie :)
      • hedonista.oswiecony piękno a charakter 22.12.05, 21:54
        można i zgniuśnieć, ale charakter to już coś wewnątrz człowieka...

        a przedmioty codziennego użytku, to takie miłe i przyjemne mieć ładne
        drobiazgi... :) Samopoczucie się poprawia i od razu częściej się człek
        uśmiecha...
        • a_cynamonka Re: piękno a charakter 22.12.05, 22:13
          hedonista.oswiecony napisał:

          > można i zgniuśnieć, ale charakter to już coś wewnątrz człowieka...
          >
          > a przedmioty codziennego użytku, to takie miłe i przyjemne mieć ładne
          > drobiazgi... :) Samopoczucie się poprawia i od razu częściej się człek
          > uśmiecha...
          >
          Ot! Idealistycznie charkater pojmujesz! Jako coś niezmiennego? Wszak on podlega
          wpływom.... ale te miłe przedmioty - oj tak! Masz coś takiego?
          • hedonista.oswiecony Re: piękno a charakter 22.12.05, 22:16
            a_cynamonka napisała:
            > Ot! Idealistycznie charkater pojmujesz! Jako coś niezmiennego? Wszak on
            podlega

            ano tak :) sam się zmienam choć temperament ten sam, ciągle adhd ;)

            > ale te miłe przedmioty - oj tak! Masz coś takiego?
            >

            parę drobiazgów jedynie, ale coraz większą na to uwagę zwracam, lubię jak
            wszystko na około jest ładne, piękne, od razu przyjemniej na duszy. chyba sobie
            kupię taki kalendarz z Klimetem, co druga kartka to obraz... inny na każdy
            tydzień roku :) iPod to też ładne cacko, a jakie użyteczne przy tym :) szczerze
            polecam

            kłaniam się,
            HO:)
            • a_cynamonka Re: piękno a charakter 22.12.05, 22:32
              hedonista.oswiecony napisał:

              > a_cynamonka napisała:
              > > Ot! Idealistycznie charkater pojmujesz! Jako coś niezmiennego? Wszak on
              > podlega
              >
              > ano tak :) sam się zmienam choć temperament ten sam, ciągle adhd ;)
              >
              > > ale te miłe przedmioty - oj tak! Masz coś takiego?
              > >
              >
              > parę drobiazgów jedynie, ale coraz większą na to uwagę zwracam, lubię jak
              > wszystko na około jest ładne, piękne, od razu przyjemniej na duszy. chyba sobie
              >
              > kupię taki kalendarz z Klimetem, co druga kartka to obraz... inny na każdy
              > tydzień roku :) iPod to też ładne cacko, a jakie użyteczne przy tym :) szczerze
              >
              > polecam
              >
              > kłaniam się,
              > HO:)
              >

              Esteta! Klimt JEST piękny, ale przez swoje rozpowszechnienie powoli robi się...
              hm... banalny może? MOje ulubione ładne coś to... widok z mojego okna! Serio.

              p.s. I jeszcze anegdota o pewnej znajomej estetce: "Był dziś u mnie syn pani X,
              ale ona ma te klamerki na zębach, patrzeć nie mogłam, ja jestem taka estetka! " :)))
              >
              • hedonista.oswiecony wszystko się może opatrzeć 22.12.05, 22:38
                normalna kolej rzeczy... Ale wcale nie znaczy, że mam sobie nie patrzeć skoro
                dalej lubię i co ciekawe wolę obrazy w albumach niż w muzeach... wolę mieć pod
                ręką wtedy kiedy mam ochotę... jedzie człowiek do Wiednia, idzie do muzeum i
                się okazuje, że obraz tak wisi, że jak się nie stanie to się zawsze światło
                odbija ;)
                • a_cynamonka Re: wszystko się może opatrzeć 22.12.05, 22:50
                  hedonista.oswiecony napisał:

                  > normalna kolej rzeczy... Ale wcale nie znaczy, że mam sobie nie patrzeć skoro
                  > dalej lubię i co ciekawe wolę obrazy w albumach niż w muzeach... wolę mieć pod
                  > ręką wtedy kiedy mam ochotę... jedzie człowiek do Wiednia, idzie do muzeum i
                  > się okazuje, że obraz tak wisi, że jak się nie stanie to się zawsze światło
                  > odbija ;)
                  Można patrzeć, jasne, najważniejsze NASZE samopoczucie, zastanawiałam się tylko
                  nad wpływem masowości na odbiór....
                  • hedonista.oswiecony wpływ masowości 22.12.05, 22:54
                    masz na myśli możliwość reprodukcji, że to nie oryginały? Bo jeśli o to chodzi
                    to jest mi obojętne czy to oryginał do wierna reprodukcja. Istotą rzeczy są dla
                    mnie idee, skojarzenia, myśli, kolory... Bo w ten sposób to byśmy musieli tylko
                    rękopisy uznawać za godne czytania ;)

                    A upowszechnienie podnosi ogólny poziom estetyczny :)
    • skrzydlate Re: za mało piękna 23.12.05, 19:08
      są fajne zakamarki, zagubione wioski, góry tam gdzie nie docieraja turysci, po
      co az do Sewilli?
      • a_cynamonka Re: za mało piękna 25.12.05, 11:31
        skrzydlate napisała:

        > są fajne zakamarki, zagubione wioski, góry tam gdzie nie docieraja turysci, po
        > co az do Sewilli?

        A Sewilla to nie taka willa, którą se wybudował w Bieszczadach HO? Uuuuu :(
        • hedonista.oswiecony Sewilla :) 25.12.05, 12:16
          zanurzenie się w totalnie inną jakość estetyczną. Nie przeczę, że jest w Pl
          mnóstwo pięknych zakamarków... ale tam te zakamarki są o wiele większe :) I po
          jakiego diabło ograniczać sobie ilość przyjemności? ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka