ludzik_ta 08.01.06, 14:17 jeśli już kocham? A rzadko kocham. Bo jestem człowiekiem. (tu mi się posypało...zwierzęta też okazują sobie uczucia przywiązania itd.) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
fantka Re: Dlaczego kocham 12.01.06, 16:55 Pytam o prawdziwe, głębokie uczucie. Nie chodzi mi o zakochania chwilowe, gdzie do głosu na chwilę dochodzą feromony, chemia, pożądanie... Czy jest możliwa głęboka, dojrzała miłość potem odkochanie takie do dna i następna głęboka, dojrzała miłość ????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
laferme Re: Dlaczego kocham 12.01.06, 18:41 mozna zakochiwac sie w jednej osobie na nowo... Odpowiedz Link Zgłoś
screen Re: Dlaczego kocham 20.01.06, 23:09 a ja wciąż myślę, że jeśli nie znajdę nowego obiektu kochania do nie zamknę tamtego rozdziału a dopóki nie zamknę to nie będę umiała pokochać kogoś innego. Ot i koło się zamyka a ja... dalej tkwię w miejscu:( Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: Dlaczego kocham 20.01.06, 23:20 Ja zamknęłam stary rozdział, ale dalej kocham - może to przeszkadza mi w znalezieniu nowego obiektu kochania? Chciałabym znowu się zakochać. Czy to możliwe, ze jest gdzieś w świecie męźczyzna który ma mnie wpisaną w swoje przeznaczenie? Czy to możliwe? Czy też kocha się tylko raz w życiu? Może ja już nie potrafię drugi raz pokochać? Każda następna miłość to namiastka? Odpowiedz Link Zgłoś
maja_gr78 Re: Dlaczego kocham 22.01.06, 12:35 Hej! Pierwszy raz jestem na tym forum, ale widze, że pasuje do mojego nastroju... Bardzo kocham swojego faceta, mamy 5 miesięcznego synka, więc coś nas łączy... ale zaczynam się bać, że nadchodzi koniec i nie wiem co robić, wydaje mi się, że nic nie pomaga, to straszne, bo nie potrafie bez niego żyć...I na pewno nie chce innej miłości, bo zaczynam wątpić, że faceci potrafią kochać... Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: Dlaczego kocham 22.01.06, 16:13 Hej Maju, witaj na forum. Dobrze trafiłaś. Napisz dlaczego zaczynasz się bać, co Cię niepokoi, dlaczego uważasz że nadchodzi koniec? Koniec to zdecydowanie za wcześnie. Jesteście w trudnym momencie życia. Dziecko i sprawy z nim związane wysunęło się na pierwszy plan. Zaczynam gdybać... Po prostu napisz o co chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
maja_gr78 Re: Dlaczego kocham 29.01.06, 14:44 No i stało się! Mój facet sprawdził historie, wszedł tu i przeczytał co napisałam...a potem się ze mnie śmiał...nigdzie nie mogę się wygadać!!!!A tak mi tego brakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
maja_gr78 Re: Dlaczego kocham 29.01.06, 14:57 Dla niego wszystko jest proste, nie kochasz mnie to sie rozstajemy i lece szukać następnej - to jego dewiza. Ciekawe czemu dla mnie to nie jest takie łatwe? Tak na zawołanie poszukać sobie faceta...Zachowuje się jakby miał gdzieś moje uczucia i w ogóle strasznie mu przeszkadzam. Bierze sobie zmiany w pracy, gdy ja jestem w domu - co by nie patrzeć na mnie za długo, no i w pracy milutkie towarzystwo...Chodzi mu po głowie separacja i wcale go nie obchodzi jak ja poradze sobie wtedy sama z dzieckiem...Pozbędzie się kolejnych nadbagaży, bo przecież znalazł sobie taakich wspaniałych przyjaciół! No to tak ogólnie co mi dolega i boli jak cholera... Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: Dlaczego kocham 29.01.06, 16:31 Maju w narzędziach są opcje internetowe i tam można wyczyścić historię, wszystkie pliki cookie, hasła i formularze. Polecam. Teraz zna Twój nick, więc musisz zrobić sobie nowy nick i trzymać go (ten nick) w tajemnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: Dlaczego kocham 29.01.06, 16:44 Maju jak piszesz to nie jest dobrze. Ale nic nie piszesz o powodach i o sednie konfliktu. Macie dziecko więc walcz o dobro związku. Napisz więcej, bo z ogólników można tylko ogólnikami odpowiedzieć. Uśmiechnij się i nos wysoko do góry - to zawsze pomaga :-) Odpowiedz Link Zgłoś
maja_gr78 Re: Dlaczego kocham 29.01.06, 17:22 Czyszczenie historii mam opracowane perfect, po prostu nie czyściłam, bo nie miałam nic do ukrycia, a on nie wchodził nigdy na tą stronke i śmiał się ze mnie, że ja wchodzę - on sie może wygadać w pracy a ja nie pójde w mrozy między ludzi z maluchem... Odpowiedz Link Zgłoś
maja_gr78 Re: Dlaczego kocham 29.01.06, 17:31 Nie lubie się rozpisywać o negatywach...mój facet potrafi być cudowny i wspaniały i wtedy jestem szczęśliwa, ale wystarczy, że pójdzie do pracy i już jest dla mnie inny...przez 14 godzin się nie odezwie, a jak ja dzwonie, to nie chce ze mną gadać...zupełnie jakby go ktoś nastawiał przeciwko mnie. Coraz bardziej narasta we mnie ten domysł i jeśli się w tym upewnię - to lepiej dla tej osoby aby się nigdy nie urodziła. A walczę cały czas, chwilami brakuje sił, ale jeszcze się podnoszę... Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: Dlaczego kocham 29.01.06, 17:43 Maju, nie wiem jaką pracę ma Twój facet, ale w pracy z reguły się pracuje i to bardzo intensywnie. Chyba że to ja jestem w tym zakresie w błędzie? Opieram to twierdzenie na własnych doświadczeniach. Może to Ty nie masz racji czepiając się Swojego faceta. Może on w pracy pracuje a Twoje telefony tylko go wkurzają? Nawet rozmawiając z Tobą przez telefon nie może być taki sam jak w domu. Przecież inni słuchają. Może z powodu Twoich telefonów jest obiektem kpin kolegów? Pomyślałaś o tym? Odpowiedz Link Zgłoś
maja_gr78 Re: Dlaczego kocham 29.01.06, 17:51 :)) Nie chodzi o to, bo wcześniej, nawet w tej samej pracy często dzwonił i wysyłał esy gdy się długo nie odzywałam i prosił abym dzwoniła, bo tęskni... Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: Dlaczego kocham 29.01.06, 18:52 Wiesz, tak to jest na początku znajomości, potem miłość jest spokojniejsza. A może koledzy się podśmiechiwali... Faceci nie lubią się przyznawać do takich rzeczy. Spróbuj przestać dzwonić do niego. Zobaczymy może to zauważy, zaniepokoi się i sam zacznie dzwonić. A w domu to już dobrze? Seks częsty i ok? Odpowiedz Link Zgłoś
maja_gr78 Re: Dlaczego kocham 29.01.06, 19:34 Koledzy? hahaha, jeden to co chwile biega sprawdzac czy w domu ok, bo blisko mieszka. a sex? u nas to zawsze było najwazniejsze i bardzo czeste, nawet do konca ciazy, sex u nas jest naprawde super. Odpowiedz Link Zgłoś
fantka Re: Dlaczego kocham 29.01.06, 19:47 No to może przestań się martwić! Może Twoje telefony odczuwa jako osaczanie. Daj mu odetchnąć trochę. Odpowiedz Link Zgłoś