13.01.06, 00:43
monogamia to niejedyny wzór regulacji sfery seksualnej człowieka. Zastanawia
mnie czy jest związek pomiędzy tempem rozwoju kultury Zachodu, która jest
oparta o monogamię a tempem rozwoju kultur poligamicznych. Czy to nie jest
jakiś argument na rzecz tezy, że monogamia w najlepszy sposób reguluje tę
sferę i uwalnia ludzką energię do innego rodzaju aktywności?
ciekawym waszego zdania
ukłony
Obserwuj wątek
    • liberty_mike Re: monogamia 13.01.06, 12:03
      Wydaje mi się, że rozwój cywilizacji w pewnym sensie wymusza rozwiązania
      uproszczone odn. ilości posiadanych partnerów, jak i wspólnego potomstwa, które
      jest wychowywane w związkach. Koszt utrzymania i przygotowania do życia
      potomstwa, jest na tyle duży, że przerasta możliwości związków poligamicznych,
      która wydaje się zbyt kosztowna- zarówno jednostkowo, jak i społecznie.
      Niezależnie od tego oczywiście można dywagować o wzorcach kulturowych,
      religijnych utrwalanych przez wieki w wielu społecznościach, o naturalnych
      predyspozycjach kobiet do poszukiwania najlepszych genów i najlepszego sposobu
      na przygotowanie do funkcjonowanie w społeczeństwie- co nie zawsze chodzi w
      parze, czy skłonności mężczyzn do poszukiwania wielu sposobów przekazania
      genów, niekoniecznie z ponoszeniem kosztów wychowania dzieci. :)
      • skrzydlate Re: monogamia 13.01.06, 12:17
        sa kultury gdzie mąż nosi zone na rekach do trzech dni po slubie, zeby potem
        zapedzic ją do niewolniczej pracy na reszte zycia... nie musi to byc akurat
        nieekonomiczne, jak dobrze popedzi to ma efekty;))) Ale to sa kultury gdzie
        niepotrzebne jest do pracy wyksztalcenie, wyksztalcenie rodzi niezaleznosc
        myslenia i bunt.
        A powaznie - mysle ze nasza tradycja rodem z kultury judeochrzescijanskiej ma
        wiele ograniczenien z sferze seksu (napisało mi sie - keksu ;))))
        Zdaje sie ze te wzorce sa obecnie przelamywane nieco, ale tez jesli nastapi
        calkowita wolnosc w wyborze form zycia, zaraz pojawia sie jacys Hunowie i
        nastąpia wieki ciemności i zacofania ;))) tak drzewiej bywalo. W ogóle temat
        jest cielawy.
        • hedonista.oswiecony Re: monogamia 13.01.06, 18:05
          mi się jeszcze wydaje, że jak przed wiekami mężczyźni narzucali kobietom
          monogamię i mocno karali zdradę, ale sami sobie dość swawolnie poczynali to
          teraz się role trochę odwracają i wobec możliwości samodzielnego życia kobiety
          wymagają od mężczyzn monogamii... Stąd ten rosnący krzyk o zdradach... a to
          przecież niejako naturalne, tak żyli nasi przodkowie przez miliony lat, a my
          dostajemy w skórę ;) Zatem jak to jest z tą zdradą, czy to nasza powinność, czy
          też raczej wielka zasługa jeśli się udaje? Tymczasem miast pochwał mamy tylko
          kary ;)
          ukłony
          HO
    • zettrzy Re: monogamia 13.01.06, 21:04
      ale monogamia instytucjonalna, ktorej towarzyszy dzialalnosc uboczna ze tak
      powiem, czy monogamia monogamiczna, "za nic w swiecie nie dotkne kogos kto nie
      jest moim jedynym partnerem"
      to przeciez nie to samo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka