nadziejkaa
22.01.06, 10:37
Pewnie będzie, że znowu się czepiam. Ale zastanowiła mnie jedna rzecz.
Dlaczego nowe miejsca w sieci, przeważnie reklamuje proces, a nie sami
zainteresowani? Dokładnie mam tu na myśli blog Jagusi i wątek na tym
forum „Galeria Jaguś”. Owszem, Jagusia dopiero po wpisie procesa - poprzez
erratę „adresu” zaprosiła do odwiedzenia swojego blogu. Piszę „adresu” w
cudzysłowie, ponieważ link odsyłający do tej strony był poprawny, ale był to
link z opisem „Galeria Jaguś”. Oczywiście, nikomu nie trzeba tłumaczyć, że
tak opisany link, miał zachęcić do ewentualnego odwiedzenia tego miejsca.
Przyznam szczerze, że gdyby nie proces, nie wiedziałabym o blogu Jagusi.
Czy to nie jest tak, że jak proces zareklamuje coś na swoim forum czy blogu,
to jest to bardziej warte zobaczenia?
W wątku Jagusi „Wirtualny plac budowy” na jej wypowiedź o zamiarze stworzenia
swojego własnego miejsca w sieci, proces napisał: „Konkurencja jest twórcza i
pobudza nas do działania. Mobilizuje redaktorów takich miejsc, co w końcowym
efekcie przynosi wszystkim korzyść”. No właśnie, a może proces reklamą innych
miejsc w necie, daje szansę swoim wirtualnym budowlom, a także tym nowo
powstałym, mobilizując ich właścicieli do tworzenia?
Tak sobie myślę, że zbudować takie miejsce to jeszcze nic, ale najtrudniej to
zdobyć tych, żeby tę oto budowlę utrzymywali w stanie użyteczności, żeby nie
pozwolili, żeby to miejsce, tak z trudem wzniesione, nie odeszło w
zapomnienie.