proces7 31.01.06, 20:39 Rozwód po czterdziestce? Czy to ma jakikolwiek sens? Czy to w ogóle jest rozsądne, pragmatyczne? Może to zupełnie idiotyczny pomysł... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
grzes_wies Re: Rozwód po czterdziestce 31.01.06, 22:34 Co za kretynskie pytanie porc. A co kobiety po cztredziestce maja sie dawac tłuc, pozwalac sobie na psychiczne znecanie, czy życie ze zgorzkniałym dziadem?? A faceci po czerdziestce maja mieszkac z marudnymi rozmemłanynymi babami wydzielajacymi im papierosy i podajace niezjadliwe zupki?? Kazdy wiek jet dobry na rozwód . Kazdy ma prawo do odpoczynku. Odpowiedz Link Zgłoś
proces7 Re: Rozwód po czterdziestce 01.02.06, 00:39 grzes_wies napisał: > Kazdy wiek jet dobry > > na rozwód . Kazdy ma prawo do odpoczynku. ROTFL. Super, grzesiu;-). Odpowiedz Link Zgłoś
candy29 Re: Rozwód po czterdziestce 01.02.06, 20:54 a to ludzie tak długo żyją?:)) Odpowiedz Link Zgłoś
proces7 Re: Rozwód po czterdziestce 02.02.06, 00:19 candy29 napisała: > a to ludzie tak długo żyją?:)) Kiedy nie masz nic do napisania, to po co piszesz? Odpowiedz Link Zgłoś
grzes_wies Re: Rozwód po czterdziestce 02.02.06, 00:21 to proste proc ,podrywa mnie . doliczyła się mioch lat:) Odpowiedz Link Zgłoś
wanda_rybka Re: Rozwód po czterdziestce 02.02.06, 00:25 Grzesiu uważaj,bo to grozi rozwodem po czterdziestce.;) Odpowiedz Link Zgłoś
grzes_wies Re: Rozwód po czterdziestce 02.02.06, 00:36 Droga Wuemko przyrzekłem sobie ze się nie ożenię:) Mi nie grozi żaden rozwód. Narazie nie widze na tej ziemi kobiety której bez obawy zaufałbym jako partnerce na całe życie. Ta ostrożnosć to nauka jaką dostałem od kobiet. I chyba dobrze mi z tym:) Odpowiedz Link Zgłoś
wanda_rybka Re: Rozwód po czterdziestce 02.02.06, 00:47 Grzesiu do 40-stki, zmienisz zdanie jeszcze nie raz.;) Odpowiedz Link Zgłoś
grzes_wies Re: Rozwód po czterdziestce 02.02.06, 00:50 Wm wskocz mi na priv , podam ci login skypa Odpowiedz Link Zgłoś
wanda_rybka Re: Rozwód po czterdziestce 02.02.06, 16:45 grzes_wies napisał: > Wm wskocz mi na priv , podam ci login skypa Grzesiu ale pisanie chyba lepiej mi wychodzi, niż "te klocki" na skypie. Odpowiedz Link Zgłoś
cezar_zorba Re: Rozwód po czterdziestce 02.02.06, 14:58 Candy? Chodź dziecinko...dziadziuś cezar pokaże Ci co potrafi... Odpowiedz Link Zgłoś
proces7 Re: Rozwód po czterdziestce 02.02.06, 15:39 cezar, bo Ci w krzyżu piknie i co? Odpowiedz Link Zgłoś
cezar_zorba Re: Rozwód po czterdziestce 02.02.06, 17:53 Martw się o swój krzyż i co się z nim stanie. Poza tym - nie wiem czy wiesz ale do TEGO niekoniecznie trza używać krzyża... Odpowiedz Link Zgłoś
wanda_rybka Re: Rozwód po czterdziestce 02.02.06, 16:47 cezar_zorba napisał: > Candy? Chodź dziecinko...dziadziuś cezar pokaże Ci co potrafi... Cezar, pamiętaj, to grozi sprawą sądową!;) Odpowiedz Link Zgłoś
cezar_zorba Re: Rozwód po czterdziestce 02.02.06, 17:56 Wandzia- ale nie wiadomo czy Candy (cukiereczek?) skończyła juz szesnaście lat...A nawet jak nie, co mi tam! Pal sześć - mogę spróbować...A może mnie pokocha... Odpowiedz Link Zgłoś
wanda_rybka Re: Rozwód po czterdziestce 02.02.06, 19:26 cezar_zorba napisał: > Wandzia- ale nie wiadomo czy Candy (cukiereczek?) skończyła juz szesnaście > lat...A nawet jak nie, co mi tam! Pal sześć - mogę spróbować...A może mnie > pokocha... Cezarku, próbuj,próbuj, ale pamiętaj, nie przychodź później wylewać swoich żali, bo nie wiem czy pakiet chusteczek wystarczy dla Ciebie i Procka. A swoją drogą, stać Cię na taką młodą damę? Bo wiesz, jak już będziesz "oskubany" w trakcie rozwodu, to nie wiem czy będziesz "tak atrakcyjny" dla tak młodej dziewczyny. Wiesz to dzisiejsze pokolenie jest bardzo materialistyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
wanda_rybka Re: Rozwód po czterdziestce 01.02.06, 22:21 Na decyzję o rozwodzie nie ma wpływu wiek.Rozwodzą się ludzie mający krótki staż małżeński i ci którzy przeżyli z sobą ładny kawałek czasu. Co jest tego powodem? Zapewne każdy przypadek jest indywidualny. Jest faktem, że tym , którzy mają za sobą dłuższe wspólne życie jest trudniej. I to nie z powodu gwałtownych, bużliwych uczuć, bo te z czasem łagodnieją. Raczej obawa przed rozpoczęciem wszystkiego od nowa, zwłaszcza, że bagaż 40-stki na karku,innym razem przyzwyczajenie, jeszcze innym razem obawa przed opinią otoczenia.No i często wspólny dorobek materialny, który w takim przypadku trzeba podzielić na pół, a i często wyjść z takiego związku całkowicie "oskubanym" przez współmałżonka. Na końcu wymienię to co właściwie jest chyba najważniejsze- dzieci (chociaż, tutaj sama nie wiem co jest lepsze, czy zakłamannie rodziców, którzy robią coś na siłę i udają, że wszystko jest ok, czy wychowywanie w spokoju, bez napiętych, stresujących sytuacji, przez jednego z rodziców?) Proces zadał pytanie : " Czy to ma jakikolwiek sens? Czy w ogóle jest rozsądne, pragmatyczne? Może to zupełnie idiotyczny pomysł..." Najbardziej" rozsąnie" byłoby być w związku, który z każdym dniem jest coraz bardziej pochłaniający, ciekawy, namiętny, ale wiemy, że życie płata różne figle. Odpowiedz Link Zgłoś
proces7 Re: Rozwód po czterdziestce 02.02.06, 15:39 Słyszałem, że często rozwodzą się ludzie, którzy są na emeryturze. Kiedy już dzieci są dorosłe i usamodzielniły się. Wando, "oskubany" to bardzo relatywne pojecie. Patrząc z boku, nie mogą wyjść z "interesu" dwie osoby oskubane. Choć paradoksalnie przy rozwodach tak jest. To mniej więcej tak: Samochód jest wart 80 000złotych. Przepiłowany na pół jest nie wart nic, choć każde ma przecież połowę. Podzielono spraswiedliwie. Odpowiedz Link Zgłoś
wanda_rybka Re: Rozwód po czterdziestce 02.02.06, 16:18 Procesie, dobrze wiesz,że nie o to mi chodziło.Ale o taki podział, że skoro tak bardzo chcesz ten samochód to go sobie bierz ( no bo właściwie na coś trzeba "rwać" te panienki, ja biorę willę z basenem i ogrodnikiem). I bądź grzeczy kochanie, bo innaczej to okaże się,że wychowanie i kształcenie NASZYCH dzieci jest bardzo kosztowne i biorąc pod uwagę,że są wyjątkowo utalentowane pod wielona względami to nie mogę im ograniczyć możliwośi rozwijania talentów, no i zapomniałeś o tych wszystkich wizytach u lekarzy specjalistów bo NASZE dzieci potrzebują wsparcia ze strony fachowców, ze względu na obecną sytuację rodzinną no i jeszcze ten drobiazg, że nie mogę podjąć pracy zawodowej, bo muszę wychowywać NASZE dzieci,A poza tym , wiesz kochanie, że i moje zdrowie ostatnio coś szwankuję i muszę zadbać o nie u najlepszych specjalistów i niestety musisz łóżyć na to wszystko(na moje utrzymanie również).Myślę, że i Ty się zgodzisz z tym, że to niska cena za tak upragnioną wolność? Proces ,że po takim "podziale" wspólnego mająrtku, można wyjść "oskubanym" . Odpowiedz Link Zgłoś
proces7 Re: Rozwód po czterdziestce 02.02.06, 18:55 Po rozwodach zawsze oskubani i wydymani do granic przyzwoitości są faceci. P.S. Cóż Ty możesz wiedzieć o rozwodach, wandeczko- flądereczko... Odpowiedz Link Zgłoś
wanda_rybka Re: Rozwód po czterdziestce 02.02.06, 19:18 proces7 napisał: > > > P.S. > Cóż Ty możesz wiedzieć o rozwodach, wandeczko- flądereczko... A może jednak coś wiem, Procusiu-skarbusiu.;) Odpowiedz Link Zgłoś
proces7 Re: Rozwód po czterdziestce 02.02.06, 19:24 A coś czułem, że chłop z Tobą więcej nie zdzierżył i Cie pogonił wreszcie. Zdradzałaś go, czy defraudowałaś pieniądze? Czy byłaś "łogólnie menconco"? W sumie myślę, że dobrze, że są rozwody i to stosunkowo łatwo dostępne. Wiele kobiet unika dzięki temu śmierci z rąk męża. Odpowiedz Link Zgłoś
wanda_rybka Re: Rozwód po czterdziestce 02.02.06, 19:33 Procku, ani mnie nie pogonił, ani go zdradzałam, forse zawsze miałam swoją i nie musiałam się o nią dopraszać, ani z niej wyliczać, na dotatek "menconco " nie jestem. I aż takich zbrodniczych zamiarów w stosunku do mojej osoby nie miał.:P Odpowiedz Link Zgłoś
proces7 Re: Rozwód po czterdziestce 03.02.06, 13:38 wanda_rybka napisała: > I aż takich zbrodniczych zamiarów w stosunku do mojej osoby nie > miał.:P Nie bądź taka pewna, wando- fląderko. Odpowiedz Link Zgłoś
cezar_zorba Re: Rozwód po czterdziestce 03.02.06, 08:55 O czym Wy tu kochani piszecie?! Rozwód? Przecież początkiem każdego rozwodu jest małżeństwo! To nie jest kwestia rozwodzenia się lub nie. Zadaj pytanie pobierać się czy nie? Otóż ja, jako dojrzały stażem małżeńskim mówię: NIE! Nie będziecie potem mieli wątpliwości czy po dwudziestu latach małżeństwa się rozwieść czy żyć w związku z kimś kogo się nie kocha...Wanda dalej pisze, że nie jest "łogólnie menconco". Każda jest na swój sposób "menconco". Każdy facet tak samo...Bycie ze sobą to nie jest kwestia zgodności charakterów, wspólnych zainteresowań czy innych tego typu pierdół. To sztuka wielkiego kompromisu... Odpowiedz Link Zgłoś
wanda_rybka Re: Rozwód po czterdziestce 03.02.06, 10:39 Cezarze, sugerujesz,że po dwudziestu latach pożycia, należy się każdemu "urzędowy rozwód"? Odpowiedz Link Zgłoś
proces7 Re: Rozwód po czterdziestce 03.02.06, 13:37 Popieram cezara. Ślub powinien kosztować 100 000€. Sądzę, że to znacznie ograniczyłoby ilość małżeństw. Odpowiedz Link Zgłoś
cezar_zorba Re: Rozwód po czterdziestce 07.02.06, 16:48 Urzędowy rozwód? Nie zrozumiałaś mnie- nie jest to kwestia rozwodzenia się a raczej dobrego uświadomienia przyszłych potencjalnych małżonków czym grozi ślub... Odpowiedz Link Zgłoś
wanda_rybka Re: Rozwód po czterdziestce 07.02.06, 17:07 Cerzarze, to Ty mnie nie zrozumiałeś! Ja ironizowałam. Przecież ludzie dorośli i odpowiedzialni dobrze wiedzą co oznacza wspólne życie z drugą osobą. Odpowiedz Link Zgłoś