noida
12.03.06, 22:59
Pytanie brzmi- podglądacie swoich sąsiadów? Pytanie zwłaszcza do
mieszkających w blokach. Ja bym na pewno podglądała, przynajmniej od czasu do
czasu, gdybym miała kogo. Moi sąsiedzi niestety nie pojawiają się w oknach, a
przez jakiś czas nawet podejrzewałam, że jeżdżą na deskorolkach na brzuchach
po domu, bo nigdy ich w oknie nie widziałam :) Mnie za to ogląda cała ulica,
bo mam okno balkonowe wychodzące na ulicę i doskonale wszystko widać.
Znacie jakies ciekawe podglądackie historie?
I z jednej strony to takie niewinne zajęcie- w końcu podglądani w blokach
zdają sobie sprawę z tego, że ktoś na nich patrzy (przynajmniej teoretycznie-
w końcu każdy wie, co widać) a z drugiej strony dwie historie: mój znajomy
podgląda swoją sąsiadkę, która ewidentnie nie jest tego świadoma. Jej mąż
jest alkoholikiem, czesto przychodzi do domu pijany, czołga sie po podłodze,
to jest smutne. Czasem ona lata goła po domu. Mój znajomy chciałby to
sfilmować, tylko dla siebie, ale i tak moim zdaniem to niemoralne i nie ma
prawa do tego. Bo może to grozić tym, czym zdjęcia z imprezy Citybanku, gdzie
para praktycznie uprawiała sex na środku sali. Nikt im nie zwrócił uwagi,
chociaż patrzących było z pewnością wielu. Zdjęcia poszły w Internecie.
Dziewczyna popełniła samobójstwo. Jak łatwo mozna zniszczyć komuś życie.
Ale jeżeli się widzi, że mąż leje żonę- zadzwonić po policję? Że matka bije
dziecko. Że jest awantura. Że ktoś siedzi z głową w piecyku...
Ja nikogo nie osądzam, nikogo nie oceniam. Pytam tylko, co wy na to i o tym.