Po dłuuugim podglądactwie, zebraliśmy się i przedstawiamy się:
mayka - właścicielka dwóch futer pci żeńskiej tj. Maksa (ups pani od
której ją braliśmy myślała, że to chłopak), który w lutym skończy 14 lat i
Zuzy prawie 8-miesięcznej znajdy działkowej ze złamaną kitą.
Spróbuję powklejać jakieś fotki, instrukcja była genialna ale zobaczymy
jak wyjdzie w praktyce

Na pierwszym planie młode futro a z tyłu nobliwa starsza pani (ksywka
sykacz - bo charakterek dość upierdliwy)

A to młoda po adopcji jeszcze z lokatorami w uszach tj. świerzbowcem
ok.7tyg.

i po adaptacji, już rządząca (kwiatek nie istnieje i nie tylko on niestety)
2,5 m-ca

i jeszcze raz Maks(i)

Koty jeszcze się docierają tj. Zuza zaczepia Maksa a ta gardzi nią i
obsykuje, tudzież liścia wypłaci, ale jak widać zdarza im się spać na tej
samej kołderce lub tej samej pani bez krwi na pościeli. No i oczywiście
cudza micha zawsze ciekawsza więc od początku sobie wzajemnie podjadają.
Pozdrawiam wszystkich gorąco