Dodaj do ulubionych

A może wprowadzić

16.03.06, 10:48
24 godzinne sądy, monitoring, karty identyfikacyjne i policje pielgrzymkową?
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3213900.html
P:)
Obserwuj wątek
    • beatanu Re: A może wprowadzić 16.03.06, 10:56
      A może pozwolić odbywać pielgrzymki tylko tym, którzy naprawdę czują taką
      potrzebę? Spędy owieczek dość często kończą się żałośnie...
      • beatanu i jeszcze jedno :( 16.03.06, 11:05
        Kolejny, tysiąc piećęćdziesiąty siódmy przykład na dyskretne ale męczęce
        ugruntowywanie stereotypów płciowych... Zwróciliście uwagę na użycie
        partykuły "nawet" w zadaniu:
        >>Do bijatyki włączyły się nawet dziewczęta , które stanęły w obronie swoich
        kolegów. <<

        Bo dziewczynkom nie wolno się bić, bo dziewczynkom nie przystoi...wrrrr! Nie
        przystoi się bić człowiekowi, niezależnie od płci.

        Idę sobie już!
    • skajstop Re: A może wprowadzić 16.03.06, 11:13
      Bardzo piękna historia :)

      Ale najpiękniejsza w niej jest wcale nie treść, tylko fakt, iż donosi o niej
      niejaki Mamoń ;-D
    • dr.krisk Znakiem tego - ubogacili sie.... 16.03.06, 11:18
      Pytanie tylko, czy ów łomot owi pijani młodziankowie spuścili maturzystom po,
      czy przed ubogacaniem się? Czy to wpływ Cudownego Miejsca spowodował ów wybuch
      młodzieńczego entuzjazmu? A może to maturzyści świętość szargali i owi
      muskularni młodzieńcy od łopaty dali Odpór???
      Zwracam uwagę na udział feministek w tym zajściu - bo tylko feministki mogą
      podnieśc rękę na Mężczyznę!!!
      O.
    • formaprzetrwalnikowa Re: A może wprowadzić 16.03.06, 11:23
      a moze by w ogole wszystkim przydzielic aniola stroza, zatwierdzonego przez
      Wlasciwe Organy, donoszacego WO o wszelkich wystepkach przeciwko 10
      przykazaniom oraz Prawej Sprawiedliwosci.
      albo chipy.
      albo mundurki, chipy, policje obyczajowa
      albo w ogole 1984.
    • brunosch się nie znacie 16.03.06, 11:29
      to Obrona Jasnej Góry była.
      z modlitwą na ustach stawali w bój z Siłami Ciemności,
      a niewiasty mężne u boku wojowników stały.
      • dr.krisk Coś tu nie gra. 16.03.06, 11:34
        brunosch napisał:

        > a niewiasty mężne u boku wojowników stały.
        Niewiasty jedynie szarpie mogą drzeć, oraz chleb z pajęczyną zagniatać gwoli
        ran opatrywania. Szkaplerze darowywać, rycerzów w bój ruszających błogosławić,
        dziatwy pilnować i okowitę pędzić. Ale w bój stawać? Jedna Emilia Plater była i
        koniec!
        Feministki przebrzydłe to były, ot co!
        • braineater Teraz to dopiero Coś tu nie gra. 16.03.06, 11:40
          Doktorze!
          Fstyd.
          Jak możesz mysleć w ogóle, że tak szacowne zajęcie jak pędzenie okowity mozna
          powierzyc niewieścim rekom! Niech juz prowadza autobusy, uprawiają boks i
          podnoszenie ciężarów, ale od napitków wara. Nawet feministkom:)

          P:)
          • dr.krisk A jednak! 16.03.06, 12:49
            No bo jak to - wraca taki wojownik srogi do dom pomiędzy kolejnymi wojny, a tu
            co - wódki ni ma???? To po co wracać?????
            Każda gospodyni przezorna okowitę pędzić umie, coby pana męża pod tym względem
            zadowolnić. A która robi inaczej, to pewnikiem z żydowinów pochodzi, którzy to
            izraelici osobliwie propinacyą okowity się trudnią, włościanina poczciwego
            rozpijają jak też chrześcijańskie dzieci na mace porywają!
            O!
            • brunosch A jednak! 16.03.06, 13:09
              Można w czas wojny wyjątkowo oddawać niewiastom prawo do pędzenia bimbru, nie
              zapominając jednak, że wojny się kończą, mężowie wracają pod rodzinne strzechy i
              wszystko wraca do normy.
              Niewiasty należy trzymać z dala od alembików, bo:
              1. nie znają się na mocy trunków, w związku z czym
              a) mogą stworzyć "wódeczkę w sam raz"
              b) "likierek"
              c) niedajpambuk zaczną experymentować dodając do zacieru rumianku, majeranku,
              tymianku i innych chwastów aromatycznych
              2. Sypiąc cukier do zacieru gotowe poskąpić go z myślą, że "ciasteczek napiekę,
              mężunio się ucieszy, cukier do czego innego potrzebny jest"
              3. Głowy mają słabe. A gdy się podochoci próbując ciepłego likworu kapiącego z
              alembika, gotowa dostać małpiego rozumu, kochanka sobie wziąć lub/i popaść w
              feminizm.

              Na dokładkę słowo Wieszcza:

              PIEŚŃ O BIMBRZE

              Proso się prosi, smęda się smędzi,
              Artysta rzeźbi Grupę Maryny,
              A Wojtuś Dreptak bimber se pędzi,
              Który i smak ma, i witaminy.
              Idzie nowymber, za nim decymber
              (jak to w Paryżu mówi się ładnie),
              A Wojtuś Dreptak pędzi se bimber,
              Pędzi z wszystkiego czego dopadnie.
              Potrafi z cukru, względnie melasy,
              Z żyta, z pszenicy, z marchwi, z brukselki,
              Z maku, z makuchów, kaszy, kiełbasy,
              Z dębowej, względnie sosnowej belki.
              Czasem to taki szwung ma, aż warczy,
              I wtedy pędzi bez dania racji
              Ze świecy, z karborundowej tarczy,
              Jak również z drenów od melioracji,
              Ze szwedzkiej stali, z żydowskiej macy,
              Z kaloszy, z transmisyjnego pasa,
              A jak gdzieś dorwał kiedyś "Głos pracy",
              To też wydoił z niego pół basa.
              Ba, to nie koniec! Gdy katecheta
              Diabła z Trypućki wypędzał z trudem,
              To Dreptak zabrał się do faceta,
              Bęc, i wypędził! Tyle że wódę.
              Tyle w nim werwy, tyle pomysłów,
              Geniusz i lotny, i aktualny...
              Wziąć go, wykąpać i do przemysłu,
              Niech nam przerabia węgiel brunatny!
              Niech mu wagony zwożą i barki
              Ropę naftową, fosfor, piryty,
              Dajcie mu miedzi! Dajcie mu siarki!
              A on narobi z nich okowity,
              I ruszy eksport do Senegalu,
              I innych krajów podzwrotnikowych,
              ...a Dreptak pędzi,
              dziś z esperalu
              I z broszur antyalkoholowych...
        • beatanu Re: Coś tu nie gra. 16.03.06, 11:43
          dr.krisk napisał:
          > Feministki przebrzydłe to były, ot co!

          Strasznie dużo tych feministek się namnożyło. Pan Kowalski z ND będzie musiał
          zrewidować swoje obliczenia ;)
        • brunosch a Zofija Chrzanowska? 16.03.06, 11:45
          Nie tylko Emilka ozdobą męskiego oręża była, a przecież zapomina się wciąż o
          wkładzie Zofii Chrzanowskiej, dzielnej obrończyni Trębowli.

          Poeta tak uwiecznił jej dzieło:

          ...a kiedy tatarskie hordy podeszły pod Trembowlę,
          To komendant Chrzanowski zgubił ze strachu pantofle,
          Wypił pół kwarty miodu, rozbił czekanem stągiew
          I powlókł się na wały wywieszać białą chorągiew.
          Atoli jego małżonka, niewiasta wielkiego ducha,
          Krzyknęła: - Zwariowałeś? Zrobią z ciebie eunucha!
          Tu załkała na myśl o tym, nerwy w niej dziarsko zagrały,
          Chwyciła w rękę pogrzebacz i wrzasnęła:
          - Wszyscy na wały!
          I dalejże rzucać w pohańców miski, sztućce, kawałki jarzyn,
          Lać kaszkę mannę wrzącą, aż się z bólu skręcał Tatarzyn
          I bluzgać gorącym barszczem, w którego zdradliwych falach
          Tonęli krwiożerczy Nogajcy Jęcząc żałośnie "O Allach!"
          Wtem nagle Dreptak-Aga, pryszczaty, wąsaty potwór,
          Zaszedł Trembowlę od tyłu, babach! i wybił otwór
          I właził już do środka, a ta pani bęc w łeb go pięścią
          I zatkała wyłom. Sama sobą. A raczej swoją częścią.
          Obróciwszy się jednak uprzednio twarzy do wnętrza fortecy,
          By móc wydawać rozkazy, a w tę dziurę wstawiwszy... hm... plecy.
          Długo by opowiadać jak czterdzieści tysięcy napastników
          Zdobywało tę barykadę bez najmniejszych bodajże wyników!
          Jak się nad nią straszliwie znęcali przy użyciu dzid, jataganów,
          Samopałów, strzał zapaląjących i oblężniczych taranów.
          Jakie piekielne petardy i miny zastosowali,
          I jakie ohydne świństwa na niej wypisywali,
          Aż nadszedł hetman Sobieski, przepędził całą tę zgraję,
          Podszedł pod mur i zapytał: - Przebóg, a cóż to wystaje?
          A sześć chorągwi husarskich krzyknęło: Jezus, Maryja!
          O ile nas wzrok nie myli, to pani Chrzanowska Zofija!
          Wówczas hetman zdjął z szyi medalion - przypiął jej z wielką wprawą,
          Kazał pochylić sztandary i trzykroć zawołał: Brawo!!!
          Następnie zaś - chcąc wyrazić najwyższą cześć i szacunek -
          Złożył na męczennicy hetmański pocałunek.
          A pani Chrzanowska, myśląc, że ma dalej za sobą tę tłuszczę,
          Ryknęła: - Możecie całować! Po dobroci też was nie wpuszczę!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka