Dodaj do ulubionych

Cóż za artykuł

16.03.06, 11:31
Oszczędności podlaskie - z Łomży i Suwałk zabierają, a w Białymstoku dodają
Wojewódzki Urząd Pracy w Białymstoku wprowadza oszczędności. Od 1 kwietnia
likwiduje po dwa etaty pracy w Łomży i w Suwałkach, by zwiększyć o osiem
liczbę etatów w centrali w Białymstoku. Dyrektor WUP, Janina Mironowicz mówi,
że likwidacje etatów w Łomży i Suwałkach wymusiło zmniejszenie budżetu
urzędu. Zaskoczeni pracownicy i m.in. interweniujący poseł Lech Kołakowski
widzą tu raczej „pazerność”.

W oddziale terenowym WUP w Łomży pracuje osiem osób. W styczniu, w ramach
noworocznych wizyt kierownictwa z Białegostoku jedna z nich dostała
wymówienie z pracy, a dwie pozostałe propozycje „nie do odrzucenia”
zmniejszenia czasu pracy, a co się z tym wiąże przejście z całych etatów na
połówki. „Propozycje” związane są z trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia...
Jak podkreśla dyrektor WUP. Janina Mironowicz, nie ma mowy o likwidacji
placówki w Łomży. „Zawsze staramy się gospodarować oszczędnie, a w tym roku
dodatkowo muszą być oszczędności bo zmniejszono plan wydatków budżetowych
WUP.” Dlatego, jak dodaje, zmuszona została do ograniczenia zatrudnienia w
Łomży i Suwałkach. Niemniej pani dyrektor przyznaje, że oszczędności
wprowadziła tylko w Łomży i Suwałkach, a ominęły one białostocką centralę
urzędu. Ba, tu w tym roku będzie dodatkowych osiem etatów... Na uwagę, że w
sumie oszczędności zatem nie będzie, dyrektorka odpowiedziała, że „każdy
liczy sam”. Janina Mironowicz podkreśla, że decyzję o „oszczędnościach” i
zwolnieniach pracowników w Łomży podjęła sama. Poinformowała o niej jedynie
Karola Tylendę - członka Zarządu Województwa Podlaskiego, który bezpośrednio
nadzoruje WUP. „Pan Marszałek informację przyjął do wiadomości”. Dodaje też,
że nie zgłaszał żadnych obiekcji. Zwolnieniami w łomżyńskim oddziale WUP
zaniepokojony jest poseł Lech Kołakowski, do którego zgłosił się jeden z
pracowników. Poseł zażądał wyjaśnień... i otrzymał je na piśmie. Janina
Mironowicz poinformowała, że umowy o pracę wypowiedziała, bo zmniejszono jej
budżet. Dodała także, że „pracownicy, których dotyczy wypowiedzenie umowy o
pracę, zostali poinformowani o możliwości podjęcia zatrudnienia w siedzibie
WUP w Białymstoku, w jednym z wydziałów zajmujących się wdrażaniem
Europejskiego Funduszu Społecznego”. Poseł podkreśla, że to nie jest
realizowanie pisowskiej polityki taniego państwa. „Zabranie etatów z Łomży i
przeniesienie ich do Białegostoku w żadnym wypadku nie jest oszczędzaniem” -
mówi Kołakowski. Dodatkowo posła zbulwersował fakt, iż dyrektor Mironowicz
pisze, że zwalnianym zaproponowała przejście do pracy do Białegostoku, a
osoba, która zwróciła się do posła z prośbą o interwencję twierdzi, że nikt
żadnej propozycji pracy z tego urzędu pracy nie dostał. Ustosunkowując się do
tego Janina Mironowicz mówiła nam, że to niemożliwe. „Takie propozycje były
składane w Suwałkach i nie wiem dlaczego nie miało o nich być mowy w Łomży “–
mówi.
Poseł Kołakowski twierdzi, że dotychczasowe wyjaśnienia białostockiej pani
dyrektor go nie satysfakcjonują i że będzie się domagał kolejnych.
Tymczasem pracujący w tym samym budynku przy ul. Nowogrodzkiej pracownicy
Powiatowego Urzędu Pracy nieoficjalnie mówią, że całkiem niedawno przyjechali
do Łomży przedstawiciele WUP, którzy rozglądali się po pokojach zajmowanych
przez łomżyński oddział WUP. „Przeglądali co można stąd wywieźć do
Białegostoku” - mówią.

Gazeta Bezcenna

----
Już dawno nie widziałem tak "bezstronnego" artykułu.
Obserwuj wątek
    • kamilar Re: Cóż za artykuł 16.03.06, 11:40
      To wszystko jakieś chore:(
    • zewsi To jest lepsze 16.03.06, 11:52
      Punkt 10.00 rajcy miejscy zasiedli w największej sali ratusza.... W
      proponowanym porządku obrad środowej sesji znalazły się tylko trzy, za to
      ważkie tematy. Radni Łomży zaprosili do siebie władze województwa podlaskiego –
      te samorządowe i rządowe, parlamentarzystów, przedstawicieli największych
      organizacji ekologiczny w kraju... aby z nimi rajcować o nie skuteczności
      starań o nowe środki ZPORR i nie budowaniu Via Baltica przez Łomżę. Goście nie
      zaszczycili...

      Nie było Marszałka Województwa, nie było przewodniczącego Sejmiku Podlaskiego,
      nie było Wojewody, parlamentarzystów ni ekologów... w ogóle nikogo z poza
      miasta tu nie było...
      Radni przełknąwszy gorycz zrezygnowali z debaty o nie przyznawaniu przez Zarząd
      Województwa Podlaskiego środków europejskich w ramach Zintegrowanego Programu
      Operacyjnego Rozwoju Regionalnego (ZPORR) na rozwój Łomży i przeszli do tematu
      Via Baltica. Także tu debatować nie było z kim, bo z białostockiego oddziału
      Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad też nikt nie przyjechał, bo
      akurat nie był zaproszony... Radni, wysłuchali więc Prezydenta jak to Łomża o
      Via Baltica walczy i popatrzyli na mapy wariantów obwodnic Łomży – notabene te
      same, które opublikowaliśmy z górą miesiąc temu...

      I byłoby całkiem nudno gdyby nie radny Zbigniew Szponarski, który przelał na
      papier, po czym wylał na sesji, gorycz jaką skrywa serce łomżyńskiego radnego. -
      „Mam niepowtarzalną okazję wypowiedzieć kilka gorzkich słów prawdy na temat
      funkcjonowania województwa podlaskiego i nieudanego moim zdaniem mariażu Łomży
      z Białymstokiem oraz relacji na linii Białystok – Łomża” - mówił Szponarski.
      Dodawał, że Łomża obdarzyła Białystok kredytem zaufania, z którego ów się nie
      wywiązał. Przypomniał kolejne dowody nieuznawania Łomży za partnera – nie
      przyznanie funduszy na stadion, nie zaproszenie samorządu Miasta na posiedzenie
      Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego, czy choćby nieudany
      zamiar „wywiezienia" z Łomży Podlaskiego Oddziału Agencji Restrukturyzacji i
      Modernizacji Rolnictwa.... po czym płynnie przeszedł do zbliżającego się
      nieuchronnie czasu weryfikacji „wybrańców” przez lud Łomży. „Zbliżający się
      termin wyborów samorządowych mógłby być doskonałą okazją do przeprowadzenia
      referendum w sprawie dalszej przynależności Łomży do województwa podlaskiego
      oraz referendum w sprawie budowy hipermarketu w Łomży” - stwierdził
      nieoczekiwanie Szponarski. Co prawda podkreślał, że to nie wniosek formalny do
      głosowania, a takie luźne gdybania, ale nie omieszkał zaprosić „do współpracy
      koleżanki i kolegów radnych oraz wszystkich mieszkańców Łomży zainteresowanych
      jej rozwojem”. Aplauzu nie było, ale referendalny pomysł poparł Jerzy Brodziuk,
      który dodatkowo zasugerował powołanie parlamentarnej komisji śledczej, która
      miałaby się zająć tajemniczą nie budową Via Baltica przez Łomżę. Ba, na wniosek
      owego rajcy postanowili zawezwać Prezydenta Łomży aby zbadał celowość i
      możliwość skierowania do prokuratury i Najwyższej Izby Kontroli wniosku
      dotyczącego wszelkich nieprawidłowości jakie powstały w okresie ostatnich
      kilkunastu lat, gdy o budowie tej trasy wiele mówiono i nic nie zrobiono.

      I na tym właściwie środowa twórczość radnych się zakończyła. Trzecim tematem,
      który mógł odbyć się już bez gości, miała być debata nad ustosunkowaniem się
      radnych do wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Białymstoku
      dotyczącego stwierdzenia nieważności ich uchwały w sprawie miejscowego planu
      zagospodarowania przestrzennego części miasta w rejonie ulic: Kard. S.
      Wyszyńskiego, Gen. W. Sikorskiego i Zawadzkiej - to ta uchwała, która
      dopuszczała budowę tu hipermarketu. Niestety w tym temacie radni debatować nie
      chcieli... Po informacji przewodniczącego Macieja Głaza, że mogą składać skargę
      kasacyjną od wyroku WSA w Białymstoku do Naczelnego Sądu Administracyjnego w
      Warszawie, radni zagłosowali... - ku powszechnemu zaskoczeniu obserwujących
      posiedzenie dziennikarzy - że nie będą składać żadnej skargi... Za odwołaniem
      się do NSA było 0 radnych (słownie: zero), przeciw 11, a 3 wstrzymało się od
      głosu.

      zaczerpnięto z: www.4lomza.pl/index.php?wiad=7124
      • nekroskop88 Re: To jest lepsze 16.03.06, 11:55
        Czytałem :-)
        Cyrk na kółkach
        • nutopia Re: To jest lepsze 16.03.06, 11:56
          nekroskop88 napisał:

          > Czytałem :-)
          > Cyrk na kółkach
          >
          >
          no zaraz zacznę krzyczec...
    • maggpie Re: Cóż za artykuł 16.03.06, 13:40
      OK, ale wyobraźcie sobie, że Białystok jest tym mniejszym miastem, w którym
      nagle likwidują różne ważne etaty albo przenoszą je do Łomży. Macie do wyboru
      albo stracić dobra posadę albo przenieść się na stałe do Łomży. Piszę to, żebyś
      zdali sobie sprawę, że wielu ludzi w Łomży naprawdę ma prawo do pewnego
      rozgoryczenia. Nie interesuje mnie w tym momencie czy to wina Białegostoku czy
      nie.. I czy to w ogóle czyjaś wina.
      Znam wiele osób, które przeniosły się ostatnio z Łomży do Białego (nie chodzi o
      osoby młode, a starsze, które zdążyły już ułożyć tu sobie życie..), właśnie z
      tego powodu (ostatnio nawet moja mama, kiedy w Łomży zlikwidowano GIB).
      Łatwo oceniać, coś co nas osobiście nie dotyka.
      • maggpie Re: Cóż za artykuł 16.03.06, 13:42
        Miało być GINB ;)
      • kamilar Re: Cóż za artykuł 16.03.06, 17:36
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30277&w=38599854&a=38600530
        Moj post dotyczył tego pomysłu a nie reakcji Łomżynian
        • maggpie Re: Cóż za artykuł 16.03.06, 18:37
          Nie napisałam tego konkretnie, a tak ogólnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka