Dodaj do ulubionych

Dramatyczna droga do domu

23.03.06, 09:09
Miejsce akcji: ul. Lubicz, Kraków
Czas akcji: wczoraj, godz. 17:00
Bohaterowie: Chloe i jej prawa pończocha.

Mimo niesprzyjających warunków atmosferycznych dziarsko ruszam w długa droge
do domu. Po miłym dniu na forum, a w domu Wybranek Serca czeka z obiadem,
który zaoferował się ugotować. Ide przepełniona miłością do świata
podśpiewując w duchu.

Przeszłam 500 metrów i poczułam TO................
Poczułam jak zsuwa mi się pończocha.
Na prawej nodze.
Poczułam jak serce ściska mi trwoga - już to kiedyś przeżyłam.
Na ulicy Grodzkiej 3 lata temu pończocha wlokła się za mną po ziemi!!! Byłam
zmuszona poprawiać ją na środku miasta - cóż za groteskowy widok, fizdencja w
kostiumie i na szpilkach podciąga pończochy!
Zdjęta przerażeniem idę i myślę - może usiąść na najbliższej ławce, czekać aż
się ściemni, wtedy poprawić i szybko do domu???
No ale zimno jest, a w domu czeka pyszny obiad, o Wybranku Serca nie
wspominając.
Idę dalej.
Czuję - zsuwa się nadal.
Myślę - pójde wolniej, może nie spadnie poniżej kolana, bo wtedy - kaplica!!!
W stanie przedzawałowym doszłam na moją ulicę - 300 metrów od domu poczułam,
że ta świnia jednak wylądowała niebezpiecznie nisko!!! Patrzę - jeszcze nic
mi spod spodni nie wystaje.
I wtedy nastąpił kryzys - musiałam wejść do sklepu, ryzykując dalsze opadanie.

Zaoszczędzę Wam dalszych drastycznych szczegółów.
Powiem tylko, że przyszedłszy do domu miałam na prawej nodze kolanówkę.

A dzisiaj wybrałam rajstopy :PPPPP
Obserwuj wątek
    • nane1 Re: Dramatyczna droga do domu 23.03.06, 09:22
      hehehehehehehehheheehh
      • conejito13 Re: Dramatyczna droga do domu 23.03.06, 09:33
        dobrze, ze mialas spodnie. juz myslalam, ze w minispodniczce bylas:)

        mnie kiedys sie gacie rozwiazaly. mam takie jedne fajne, ktore sa wiazane po
        obu stronach tasiemkami i te pizdeczki sie rozwiazaly. najpierw jedna, potem
        druga. na szczescie nie na ulicy ale w robocie. natomiast: jak sie skapowalam
        co jest grane bylam wlasnie w gabinecie szefa. czekalam tylko az sie zsuna
        calkiem i spadna na ziemie (serio!!!). mialam spodnice:(:( na szczescie dosc
        szybko wyszlam posuwistym krokiem sciskajac mymlono i gacie. ale w kiblu
        wybuchlam takim smiechem, ze myslalam ze nie wyjde.wyobrazalam sobie moje gacie
        na podlodze u szefa.
        co prawda ma on duza wade wzroku i normalnie nie widzi nawet tych,co mu przez
        drzwi wchodza do gabinetu, ale jak znam zycie, gacie by zobaczyl. nie daj boze
        kto inny!!!!
        • chloe30 Re: Dramatyczna droga do domu 23.03.06, 09:37
          Hehe, Conejito, mój dramat przy Twoich gaciach odpada :)))

          PS: jakbym miała kieckę to byłoby łatwiej poprawić. A do mini pończochy to
          chyba tylko na rogach panny stojące noszą :DDDD
          • nane1 Re: Dramatyczna droga do domu 23.03.06, 09:45
            skakalam kiedys na bungeee, chyba wiece jak to sie skonczylo, mialam pokaz cycko i ogromne brawa, nie wiem czy za odwage......:)
            • chloe30 Re: Dramatyczna droga do domu 23.03.06, 09:48
              Powiedz, że masz jakieś zdjęcia???
              ROTFL :D
              • nane1 Re: Dramatyczna droga do domu 23.03.06, 09:49
                kurde wlasnie nie mam, a szkoda szkoda:)
                • chloe30 Re: Dramatyczna droga do domu 23.03.06, 09:51
                  A może ktoś tam był z aparatem?
                  Wrzcam na google "cycki bungee" :)))
                  • nane1 Re: Dramatyczna droga do domu 23.03.06, 09:54
                    nie strasz ze tam gdzies sa moje cycki:(((
                    • chloe30 Re: Dramatyczna droga do domu 23.03.06, 09:55
                      Możesz sama poszukać :)

                      www.google.pl/search?hl=pl&q=bungee+cycki&lr=
                      • nane1 Re: Dramatyczna droga do domu 23.03.06, 09:58
                        wole nie ryzykowac,
                        a jak zle wyszlam i moje cycki zle wyszly :P bedzie klops, a nawet dwa klopsy
                        • chloe30 Re: Dramatyczna droga do domu 23.03.06, 10:00
                          No fakt, cycki ja mniemam w stanie opadnięcia były :)
                          • nane1 Re: Dramatyczna droga do domu 23.03.06, 10:11
                            strasznego opadniecia, niemalze odpadniecia:))
                            • sonrie Re: Dramatyczna droga do domu 23.03.06, 10:24
                              A ja obfotografowałam cycki mojego małża - jak skakał na bungee, to mu się jakoś tak sweterek zsunął (zimą :)...
                • conejito13 Re: Dramatyczna droga do domu 23.03.06, 09:52
                  kiedy ja skakalam na bungy (nie bylo to bungy tylko inny typ skokow, ale
                  podobny w kazdym razie, na mostach w Stanczykach), to ubralam sie odpowiednio
                  do okazji, ale... o malo sie nie zesralam w gacie, choc jasne, to nie to samo
                  co pokazac cycki:):):)
                  ja skakalam nie glowa do dolu, tylko nogami.
    • natiz Re: Dramatyczna droga do domu 23.03.06, 10:15
      Nie doczytałam wszystkich wpisów, ale myślę, że Ci nóżka wyszczuplała, to się
      ponczoszki ześlizgują... Hehe...
      Mnie sie kiedyś spodnie w kroku rozpruły, a ja się zastanawiałam skąd ten
      przeciąg...
      • chloe30 Re: Dramatyczna droga do domu 23.03.06, 10:17
        Kurde, to mi chyba nierównomiernie szczupleją!
        Ale zawsze coś :P
      • gregor_1976 Re: Dramatyczna droga do domu 23.03.06, 18:11
        Wesele mojej przyjaciolki, ja z panna mloda wydurniamy sie SAMI na srodku
        parkietu tanczas makarene, a moje spodnie puscily tak mniej wiecej od rozporka
        do tego miejsca co sie dupa konczy. Panna mloda zauwazyla i zdechla ze smiechu,
        reszta na szczescie nie. Do konca wesela siedzialem w pozycji "zaraz wypadnie mi
        macica".
        • jeanne_ne Re: Dramatyczna droga do domu 23.03.06, 18:42
          hehe...moejmu koledze na weselu tez pękły spodnie na tyłku, na szczęscie miał
          drugą parę /przewidujący??/:)))
          • gregor_1976 Re: Dramatyczna droga do domu 23.03.06, 18:46
            Farciarz. Ja nie mialem hehehe
            • jeanne_ne Re: Dramatyczna droga do domu 23.03.06, 18:59
              a to pech:P
    • nane1 Re: Dramatyczna droga do domu 23.03.06, 10:30
      mykam kochane moje, owocnego szukania cyckow i bezpiecznej drogi do domu
      niech moc bedzie z wami:)))))
      • chloe30 Re: Dramatyczna droga do domu 23.03.06, 10:36
        A tą gdzie wywiało? Oznak wiosny szukać czy jak?
        • djarnez Re: Dramatyczna droga do domu 23.03.06, 11:01
          Aż miło poczytać taki wątek :-))) Też lecę ,ale jeszcze wrócę !!!!
    • nane1 Re: Dramatyczna droga do domu 23.03.06, 14:32
      wywalilo mnie w strone wiosny, juz powrocilam i jak zwykle ide gotowac dla famili zarcie jakies
      • chloe30 Re: Dramatyczna droga do domu 23.03.06, 14:36
        Nane, Ty się nie zakurodomuj!
      • djarnez Re: Dramatyczna droga do domu 23.03.06, 14:39
        Nane1 ciekawe ,kiedy skosztujemy tych Twoich rarytasów ??? :-)))
        • chloe30 Re: Dramatyczna droga do domu 23.03.06, 14:40
          Albo chociaz przepisem by rzuciła, nie?
          • djarnez Re: Dramatyczna droga do domu 23.03.06, 14:48
            Czekamy,czekamy..... :-)
            • nane1 Re: Dramatyczna droga do domu 23.03.06, 17:29
              spoko cos zarzuce niedlugo, teraz ide powyginac cialo, mnie tez sie nalezy:)))
    • jeanne_ne Re: Dramatyczna droga do domu 23.03.06, 18:06
      To tak jak moja dzisiejsza spódnica...szczegółów sbie oszczędzę, ale jak
      zawitałam do domu, to miałam ja prawie pod pępkiem, dobrze, że długi
      płaszcz...ale co ja przeżyłam, jak czułam że ona mi się śćiąga, nikomu nie
      życzę:)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka