Dodaj do ulubionych

Kupa gówna.

03.04.06, 13:55
Prosie to kupa śmierdzącego gówna i go nienawidze.
W tym wątku będe przeklinac go zawsze jak mi przyjdzie ochota.
I będę brzydko kląć.

Prosie to chuj z małym śmierdzącym fiutem (nie sprawdzałam, żeby nie było -
ale skąd te kompleksy?)

Prosię to analfabeta.
Prosię to otyła świnia.

Kurwa, chuj, pierdolę.


No. Może na chwilę ulżyło.
Obserwuj wątek
    • katimai Re: Kupa gówna. 03.04.06, 14:00
      chloe30 napisała:


      > Kurwa, chuj, pierdolę.

      hehe to jest najpiękniejsze :))
      acóz ten dzięcioł znowu wymyslił ???
      jakies ekstra zadanie przydzielił biednej zapracowanej Chloe?
      czy zjebał za niewiadomoco?

      • chloe30 Re: Kupa gówna. 03.04.06, 14:02
        katimai napisała:

        >
        > czy zjebał za niewiadomoco?
        >

        Właśnie to.
        Za głośno sie śmieję.

        Kurwa, chuj, itd....
        • nane1 Re: Kupa gówna. 03.04.06, 15:23
          <glosnosie smieje>
          walic prosiaka, wiosna idzie a prosiaki niech siedza w swoich chlewikach:P
          • conejito13 Re: Kupa gówna. 03.04.06, 17:16
            wez sie go normalnie zapytaj o co mu biega... bo jest jak z jakies czerstwej
            reklamy ten kolezke.
            niczym kolezanki gregora, chca pomoc, tylko jakos tak te ich sposoby nie
            funcjonuja a jeszcze i problemu brak;)
            trzym sie i obszczyj obszczanca.
    • gregor_1976 Re: Kupa gówna. 03.04.06, 18:16
      Zakopac go w piachu po szyje, kopac po glowie, a potem osikac!
      • chloe30 Re: Kupa gówna. 04.04.06, 08:52
        gregor_1976 napisał:

        > Zakopac go w piachu po szyje, kopac po glowie, a potem osikac!

        O! To jest pomysł, pomożecie???
        • conejito13 Re: Kupa gówna. 04.04.06, 10:07
          to juz bylo.
          ale - pomozemy:)
          a moze go zwyczajnie ignoruj, co?
          • chloe30 Re: Kupa gówna. 04.04.06, 10:12
            conejito13 napisała:

            >> a moze go zwyczajnie ignoruj, co?

            Na ile mogę, ale czasem sie nie da.
            Poza tym sam jego widok mnie o kurwicę przyprawia :(((
            • conejito13 Re: Kupa gówna. 04.04.06, 11:29
              no to rzeczywiscie masz problem:(
              wspolczuje.
              ja mam taka jedna pizde, ale ona siedzi na recepcji. przyprawia mnie o
              wewnetrzny niepokoj, znaczy srac mi sie od razu chce jak ja widze i rzygac;);)
              a przy okazji jest 'madralinskiej babci wnusia' i wie wszystko na kazdy temat.
              jak nawet jakiemus facetowi jaja utna, to ona 'tez miala taki przypadek', jesli
              nie w najblizszej rodzinie, to w dalszej:(:( normalnie jak ja nie cierpie
              takich osobnikow!!!
              • chloe30 Hehehe 04.04.06, 11:43
                To mi się przyda:
                www.merlin.risp.pl/bluzgacz/bluzgaj.php
                Jedna z wersji:

                Ty spuszczony przez stado bezpańskich psów z podwórka, chujogłowy złamasie z
                gównem na mordzie!!
    • chloe30 Re: Kupa gówna. 06.04.06, 15:56
      Żeby ten chuj zdechł, żeby zdechł.......................
      • conejito13 Re: Kupa gówna. 06.04.06, 16:30
        chloe,ty zdecydownie zrob cos dla siebie i poszukaj innej roboty. po co
        marnowac piekne mlode lata na prace w takim towarzystwie. ja wiem, ze nie ma
        idealnej roboty, idealnego szefa, idealnych warunkow. ale...ty sie zdecydowanie
        spalasz tam! po co ci to??
        uczysz sie czegos tam, zeby cie tak tam gnalo? rozumiem bezrobocie na rynku,
        ale powysylaj cv, poszukaj, moze cos sie znajdzie dla ciebie! jestem pewna:)
    • chloe30 Re: Kupa gówna. 08.05.06, 10:53
      Kupa wrednego śmierdzącego gówna.
      Ropiejący wrzód na tłustej dupie z rozstępami.
      Obesrany chuj.
      NIENAWIDZĘ!!

      No, to tyle na razie, ale cos czuję, że jeszcze tu dzisja wrócę.
      • katimai Re: Kupa gówna. 08.05.06, 11:02
        no i co ten frędzel znowu wymiślił , he?
        • chloe30 Re: Kupa gówna. 08.05.06, 11:06
          Chuja jebany od rana w złym humorze - powód nieznany, ale obstawiam, że mu nie
          stanął - jest taka grubą świnią, że na pewno mu nie staje.
          A ja akurat dzisiaj musze sie go co chwila o coś pytać, bo mi kurwa nie może od
          razu udzielić wyczerpujących informacji. No i mamy jazdę.
          Potem chuj siedzi u siebie i gada w eter kurwa, że niby ja nic nie wiem, i po
          co tu jestem.
          KURRRRRWAAAAAAAAA ZABIĆ!!!!!!! ZABIĆ CHUJA!!!
          • conejito13 Re: Kupa gówna. 08.05.06, 11:16
            ja cie, chloe, wspolczuje ci serdecznie:(
            w zyciu bym nie mogla pracowac z kims do kogo bym zywila tak silne uczucie;)
            trzym sie. dzisiaj poniedzialek.
            pewnie nie poruchal. zdarza sie. a potem niestety...wyzyc sie musi jakos.
            • chloe30 Re: Kupa gówna. 08.05.06, 11:26
              Wiesz Conejito, przy każdej takiej aferze mam ochotę rzucić robotę ale sobie
              myślę - oprócz tej świni zasranej reszta mi odpowiada, przeżyje jakoś.
              • katimai Re: Kupa gówna. 08.05.06, 11:50
                Chloe w razie czego

                oldskul.wireland.org//logo/logo283.swf
                i powtarzaj, powtarzaj .. jak mantre... :DDD
                • chloe30 Re: Kupa gówna. 08.05.06, 11:55
                  Piękne Katimai, to o mnie :PPP
              • conejito13 Re: Kupa gówna. 08.05.06, 11:51
                jak reszta jest fajna, to rzeczywiscie szkoda od razu wszystko w pipe rzucic. w
                takim razie tylko tumiwisimzm pomaga, tylko ze ty pewnie zbyt obowiazkowa... a
                poza tym, po honorze ci jedzie pewnie tymi tekstami, ze niby nie wiesz co i jak
                robic. rozumiem, bo jak moj nieraz mi dowali, ze ja to go chyba nie rozumiem
                (ze wzgledu na jezyk), to mam ochote mu powiedziec, ze i tak jestem jedyna w
                tym biurze, ktora cokolwiek kuma z jego wypocin!!! wtedy tez mi gnojek jeden
                tak gra na nerwach, ze hej! bo nie dosc, ze zarzuca mi, ze slabo znam jezyk (co
                moze i jest prawda, nie przecze, w koncu nie jestem tu 10 lat), ale jeszcze
                nigdy nie przyzna sie, ze nie potrafi wytlumaczyc czego tak naprawde chce!!!
                wiec czasem cie rozumiem... tyle, ze ja mam do rzadko, rzadko.
                a teraz go nie bedzie caly tydzien!!! normalnie raj!
                trzym sie! on dupkiem jak jest tak bedzie. ty sie nie znizaj do jego poziomu.
                • chloe30 Re: Kupa gówna. 08.05.06, 11:58
                  Wiesz co mnie najbardziej wkurwia - takie czepianie się jak nie ma czego.
                  Bo jak czasem cos spieprzę, to ok - mea culpa.
                  Ale jak problem wynika li tylko z jego złego humoru to mnie trafia.
                  A już najbardziej mnie trafia jak wydaje chore zarządzenia, które sa
                  a) kompletnie bezsensowną produkcja papieru, niczemu nie potrzebną
                  b) czymś, co po prostru nie może zostać wykonane w wymyślony przez niego sposób
                  bo będzie zwyczajnie ŹLE - ale on się uprze i ni chuja.
                  Wtedy to ja po prostu mam ochote mu wpierdolić.
                  • pixie65 A nie mówiłam... 08.05.06, 13:50
                    heh.....VOO DOO...tylko voo doo Chloe...
                    • chloe30 Pixie 08.05.06, 14:04
                      Ty mi powiedz jak to wudu zrobić???
                      A w międzyczasie tak zwanym może panna wizytówkę założy?
                      • pixie65 Chloe... 08.05.06, 14:14
                        Panna (ehem, cokolwiek wyrośnięta) wizytówki na razie nie założy bo: A.nie wie
                        jak to się robi, B.chwilowo nie posiada czegos takiego jak "międzyczas"...Ale
                        to sie zmieni...Jak już ten międzyczas nadejdzie, to się - ehem -"Panna" po
                        instrukcje zgłosi...OK????????? Na razie w kwestii voo doo: musisz mieć coś
                        prosiakowego...łatwo Ci będzie bo prosie pewnie kłaki gubi, co? Reszta
                        instrukcji jutro...
                        • chloe30 Re: Chloe... 08.05.06, 14:20
                          Ok czekam na instrukcje jutro - prosie kłaków nie gubi bo nie dośc że rude to
                          prawie łyse.
                          Panna <hehe> po instrukcje do wizytówki się zgłosi w wolnej chwili :D
                          • pixie65 Dzięki... 08.05.06, 14:24
                            ...Ci, Dobra Kobieto, za wyrozumiałość. Wiosna szaleje, a ja resztkami sił
                            gonię...Się odezwę!
    • natiz Jaki milusi wątek... 08.05.06, 21:42
      • r.kruger Re: Jaki milusi wątek... 09.05.06, 23:51
        uśmiałam się-wybacz
        ale jak już opadnąci ręce
        mnie wezwij ! WEZWIJ MNIE! JA SKUTECZNA JESTEM*

        * WYPRóBOWANO NA CECHU LISTONOSZY
        • chloe30 Pixie 10.05.06, 13:10
          Dawaj te wudu, bo ja chuja niedługo gołymi ręcami zajebię!!!!!!!!!!!!!!!!
          • pixie65 Chloe... 10.05.06, 13:39
            ale zastanów się, czy aby NA PEWNO warto???? A czytałaś w ostatnich Wysokich
            Obciachach reportarz o Paniach z Lublińca...? Co zajebały (jedna w obronie
            własnej...)i teraz pokutują...? A takie voo doo...Będziesz żyć potem z
            prosiakiem na sumieniu??? Może mu delikatnie zasugeruj na początek, że się
            wokół niego atmosfera zagęszcza....
            • chloe30 Re: Chloe... 10.05.06, 13:46
              pixie65 napisała:
              Może mu delikatnie zasugeruj na początek, że się
              > wokół niego atmosfera zagęszcza....

              Hehe. Ja mu niedelikatnie mówię, że ma się odpierdolic, ale wiesz - jakbym
              plunęła na to gówno to by gówno powiedziało że deszcz pada.
              Takie małe rude gówno z kompleksami, które rok temu awansowało na kierownika i
              mu się wydaję, że teraz wszyscy powinni przed nim na kolana padać, bo kurwa on
              tu rządzi.
              A wiesz za co bym zajebała najbardziej?? Za teksty w stylu "Koniec dyskusji" -
              zawsze wtedy kiedy nie ma argumentów. Albo kiedy pytam czemu mam cos tak a nie
              inaczej zrobić (no bo każe zrobić głupio, więc prosze o logiczną argumentację)
              a on mi na to - BO TAK. Wtedy bym to gówno kroiła i soliła. Wtedy właśńie widać
              jaki jest głupi chuj.
              • pixie65 Re: Chloe... 10.05.06, 13:54
                Wiesz, to moje "delikatnie zasugeruj" to był taki eufemizm...zdaję sobie
                sprawę, że to tępak i złamas...:-))) A może niech Ci polecenia na piśmie
                wydaje, to może mu sie odechce...A jakbyś tak powiedziała, że NIE ???? A co to
                w ogóle za zwrot "koniec dyskusji" ??? Oj, chyba przyjdzie mu zajebać...
                • chloe30 Re: Chloe... 10.05.06, 14:05
                  pixie65 napisała:
                  A jakbyś tak powiedziała, że NIE ????
                  No to by była jazda - Prosię sie kurwza uwielbia wyżywać.
                  A co to
                  > w ogóle za zwrot "koniec dyskusji" ???
                  No właśnie. Świadczy o tym, że rozmówca jet debilem, który nei wie co
                  powiedzieć.
                  Oj, chyba przyjdzie mu zajebać...
                  ZAJEBAĆ jak psa!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka