Dodaj do ulubionych

kilogram choroby

27.12.02, 12:44
chętnie sprzedam, bo już cholera mnie dobija i nie chce zostawić w spokoju:(
cena do negocjacji:)
Obserwuj wątek
    • roseland Re: kilogram choroby 27.12.02, 12:52
      tia .... chyba, że tanio jak barszcz, no i pod warunkiem jakowegoś joint-
      venture. No to jak, Iwa ??
      • iwusia Re: kilogram choroby 27.12.02, 12:56
        Rose po znajomości oddam Ci za pół ceny:) w pakiecie dostajesz: bolace i
        zaropiałe gardło, kaszel że płuca wyrywa, oraz załadowane na maxa zatoki, i to
        wszystko możesz mieć tylko za pół ceny!:)))
        • roseland Re: kilogram choroby 27.12.02, 13:03
          o qrna olek, taaakie choróbsko za pół ceny ???!!!! Nawet w czasie extra
          promocji w Geantcie nie zhandlowałabyś. Moja rada: wskakujże do cieplutkiego
          wyrka, smarowanko, masowanko, kogel-mogel, napar z lipy, gardziołek traktuj co
          15 min szałwią (pifffo wykluczone !!). A .. zapomniałabym - pielęgniarz ode
          mnie gratis.
          • iwusia Re: kilogram choroby 27.12.02, 13:17
            Rose wszystko juz przestestowałam, wszystko oprócz pielęgniarza, a on jakiś
            sprawdzony? bo wiesz jeśli gratis to on może jaki wadliwy jest?!;)
            • roseland Re: kilogram choroby 27.12.02, 13:21
              pielęgniarz ma tylko jedną wadę - lubi być też pielęgnowany :)
              • iwusia Re: kilogram choroby 27.12.02, 13:27
                aha czyli co? sama mam sobie mierzyć te temperature czy jak? Rose ja jednak
                poprosze zdrowego pilęgniarza który bedzie dobry na każdą moją dolegliwość a
                jak wyzdrowiej to możemy zamienić się rolami i ja wtedy bede
                pielęgniarką......z dużą strzykawką hahahahaha
    • Gość: mario2 Re: kilogram choroby IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.12.02, 13:16
      mozemy urzadzic handel wymienny.
      Zamienisz stare na nowe...
      • iwusia Re: kilogram choroby 27.12.02, 13:19
        dzięki mario ale jestem juz skłonna nawet za darmo oddać, a nowe wcale nie
        znaczy lepsze:)
        • randia_ Re: kilogram choroby 27.12.02, 13:24
          Siostra gdyby nie to że posiadam własną to z miłą chęcią......:)))
          Zdrówka życzę...:)
          • iwusia Re: kilogram choroby 27.12.02, 13:28
            a dzięki i wzajemnie, to może jakąś spółke siostra założymy co?!:)))
            • randia_ Re: kilogram choroby 27.12.02, 13:49
              Spółke powiedasz...........
              Nie i tak będzie........." Zakatarzone i 1001 innych drobiazgów" Sp z o.o.
    • rb13 Re: kilogram choroby 27.12.02, 14:43
      Nie martw się mnie trzymało to samo dwa tygodnie. Jakieś syfiaste antybiotyki
      po których się czułem jak z krzyża zdjety . I nareszcie powiedziałem do siebie
      dosyć ,poszedłem do pracy gdzie mój kaszel wzbudzał total popłoch . Po cichu
      dali mi ksywe "Grużlik" i po tygodniu jak reką odjął. Przeszło ,minęło . Życze
      dużo zdrowia i fajnych postów . Nie daj się!
      • Gość: motor Re: kilogram choroby IP: *.pkobp.pl 27.12.02, 15:41
        Życzę zdrowia
    • iwusia_pierdusia Re: kilogram choroby 27.12.02, 16:34
      A kilo wszy łonowych za darmo oddam. A co. Serce dobre mam.
    • ulalka Re: kilogram choroby 27.12.02, 16:36
      iwusia napisała:

      > chętnie sprzedam, bo już cholera mnie dobija i nie chce zostawić w spokoju:(
      > cena do negocjacji:)

      biedulka Iwusia...:((
      jesli to ten sam wirus co sie mnie imal, to przychodzi i odchodzi sam, kiedy
      chce.. kilka przepisow na zlagodzenie:
      1. ohydny napoj imbirowy: 1 lyzeczka imbiru, 1 lyzka miodu, sok z polowy
      cytryny zalac wrzatkiem, zamieszac, wypic - to na gardlo..
      2. kromka z czosnkiem, po ktorej sie cuchnie, ale warto.. trzy dni z rzedu...
      3. duze ilosci herbaty, np. malinowej i pod koc...
      4. tabletki do ssania (do wyboru, ktore najmniej uciazliwe dla Ciebie)
      pozdroovki i ozdrowiencze fluidy w ilosci duzej od czarownej_icy :))
    • Gość: maryjo2 Re: kilogram choroby IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.12.02, 16:37
      Mogę sie zamienić na zajadę. Mam już ją ok.6 tygodni i nie moge się jej w żaden
      sposób pozbyć. Z przeziębieniem szybciej by mi poszło.
      To co, reflektujesz?
      :)
      • Gość: leziox Re: kilogram choroby IP: *.dialo.tiscali.de 27.12.02, 17:18
        E tam,wy się ze swoimi paranoicznymi radami i tak nie znacie.
        Najprostsze co może zrobić Iwusia,to dać bezpłatne ogłoszenie w prasie,
        adresowane do wyłudzaczy zwolnień lekarskich,że:
        "Atrakcyjne choróbsko sprzedam.Boleści i marny wygląd zapewnione.Zwolnienie na
        2 tygodnie gwarantowane z możliwością przedłużenia.
        Bóle płuc i głowy dodatkowo w ramach promocji.Cena umiarkowana.
        Uwaga-możliwość zarażenia jedynie dla 15 osób ze względu na ograniczoną liczbę
        wirusów.
        Tel...."
        • iwusia Re: kilogram choroby 27.12.02, 18:16
          dzięki Wszystkim za rady, Maryjko jeśli chodzi o zajady to byłby mój gwóźdź do
          trumny więc chyba pozostane przy swojej gruźlicy:)
          Leziak co do anonsu w prasie to może to i dobry sposób, a numer kontaktowy
          zaczynałby się na 0700-....:)
          • Gość: maryjo2 Re: kilogram choroby IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.12.02, 18:35
            A to dlacego gwóźdź to trumny?
            Przynajmniej byś się przekonała, czy starający się naprawdę Cię kocha, czy nie,
            jakby Cię zaczął po tych zajadach całować.
            • ja_nek Re: kilogram choroby 28.12.02, 01:00
              Ech, Iwusia, Ty mi jakiś nierejestrowany import prowadzisz:)
              Coś mnie bierze:)

              Pozdrawiam i wracaj do gorącego łóżka
              celem wyzdrowienia:)
              Janek
              • Gość: maryjo2 Re: kilogram choroby IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.12.02, 07:42
                A ja pozdrawiam Janka i życzę mu rychłego ozdrowienia :)
                • ja_nek Re: kilogram choroby 29.12.02, 01:23
                  Dzięki Maryjko, ale jedno przeszło, a drugie nadchodzi:)
                  Głupio iść na randkę z kapiącym nosem i niemożnością mówienia:)

                  Pozdrawiam
                  Janek
                  • Gość: maryjo2 Re: kilogram choroby IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.12.02, 07:15
                    No głupio, ale z drugiej strony świadczy to o wielkim zaangażowaniu.
                    Taki chory, ale na randkę jednak przyszedł, więc musi mu zależeć - tak ja bym
                    pomyślała i mimo czerwonego od wycierania nosa chłopak by plusa zaliczył jak ta
                    lala.
                  • ulalka Re: kilogram choroby 29.12.02, 12:14
                    nio.. Maryjka ma racje, Janku :)) a swoja droga to polecam kuracje czosnkowa..
                    troche sie waniajet potem, ale.. dziala dziala ;))
                    pozdrooveczki,
                    ulalka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka