Dodaj do ulubionych

kawaly.....

IP: *.stunet.tu-freiberg.de 19.10.01, 19:34
Pewien mlody czlowiek zapytal starszego bogatego mezczyzne w jaki sposob zdobyl
majatek.
Starszy czlowiek pogladzil sie po glowie i rozpoczal opowiesc:
"Widzisz synu, to bylo w 1932, w okresie wielkiego kryzysu, bylem splukany do
ostatniej pieciocentowki. I wtedy zainwestowalem ta pieciocentowke w jablko.
Spedzilem caly dzien na polerowaniu tego jablka i wieczorem sprzedalem go za
cale 10 centow. Na drugi dzien zainwestowalem wszystko i kupilem dwa jablka.
Spedzilem caly dzien na polerowaniu i o 5 po poludniu sprzedalem je za 20
centow. I tak kontynuowalem swoj system, az osiagnalem sume $1.21"
"I wtedy to umarl ojciec zony i zostawil nam dwa miliony dolarow"
Obserwuj wątek
    • Gość: adderek Re: kawaly..... mam nadzieje ze nie tylko ja sie bede tu udzielal IP: *.stunet.tu-freiberg.de 19.10.01, 19:39
      3 chlopcow w szkole spiera sie jacy wspaniali sa ich ojcowie.
      1. mowi "moj ojciec biega najszybciej, moze wystrzelic strzale, zaczac biec, i
      mowie wam, dotrze do celu przed strzala"
      2. na to "ha, myslisz ze to jest szybkosc, moj jest mysliwym, potrafi
      wystrzelic ze strzelby i bedzie tam przed kula"
      3. slucha kumpli i kreci glowa "nic nie wiecie o szybkosci, moj ojciec pracuje
      w miescie, konczy prace o 16.30, a jest w domu o 15.30"!!!
      • Gość: adderek Re: ten po angielsku, z powodu skali ocen..... IP: *.stunet.tu-freiberg.de 19.10.01, 19:43
        Two young boys were discussing their parents, when one realized he really knew
        very little about his mother. Arriving home that evening, he gave her a third
        degree examination.
        "How old are you?" he asked.
        "None of your business," replied his mother, shortly.
        "Okay, then how much do you weigh?"
        "That's not your business either, young man."
        The boy thinks a minute, then delivers his final bombshell. "Well then, can you
        tell me why you and daddy got divorced?"
        Shocked and appalled, mom sends junior to bed without supper.
        The next day, the kid reports his failure to his schoolmate. "I know!" says his
        buddy, "Just look at her driver's license in her purse. It'll tell you
        everything you want to know."
        Later that day, mom finds her son next to her disemboweled purse, holding her
        driver's license. "Just what the heck do you think you are doing?" she yells.

        "Well, you wouldn't tell me what I wanted to know," says the junior
        detective, "but my friend said it's all right here. See, you're 40 years
        old...you weigh 145 pounds...and daddy divorced you because you got an 'F' in
        Sex."

      • Gość: tavi Re: kawaly..... mam nadzieje ze nie tylko ja sie bede tu udzielal IP: 193.193.69.* 22.10.01, 12:12
        Jedzie sobie dwoch talibow, w koncu jeden mowi do drugiego:
        no to... wysadz mnie pod bankiem.
    • anka1 Re: kawaly..... 22.10.01, 12:01
      kurcze akurat nic sobie nie moge przypomniec. ale jak cos zaskoczy to napisze!:)))
      • Gość: kaja Re: kawaly..... IP: 212.160.78.* 22.10.01, 12:17
        Przychodzi facet do biura lini lotniczych i mówi:
        -"Poprosze jeden bilet do NY"
        A paninka w okienku się pyta:
        -"przepraszam, a na które pietro..."
    • Gość: adderek Re: cos w sam raz dla forumiakow.. IP: 139.20.28.* 22.10.01, 12:21
      Administratora systemu powolano do wojska. Stoi glucha noca na warcie i nagle
      widzi majaczaca w ciemnosciach sylwetke.
      "Haslo" - wola admin.
      Odpowiada mu cisza.
      Po trzykrotnym wezwaniu bez odpowiedzi admin sciaga z ramienia kalasznikowa.
      Krotka seria, sylwetka upada.
      "User unknown. Access denied" - mruczy do siebie administrator...
      • Gość: Neo Re: cos w sam raz dla forumiakow.. IP: 9.67.96.* 22.10.01, 12:43
        podbiega facet do kiosku i krzyczy:

        - proszę pudełko zapałek!!!!!!!!, prosze pudełko zapałek!!!!!!!!!

        - co sie pan tak wydziera!!głucha nie jestem, z filtrem czy bez??
        • anka1 Re: cos w sam raz dla forumiakow.. 22.10.01, 13:25
          dobre!!! i hurra ! ja tez sobie przypomnialam!
          jedzie arab przez sahare na wielbladzie a obok biegnie zona. ujechali ze dwa tygodnie i nagle
          arab mowi : wracaj do wioski i przynies olowek bo zapomnialem wziac. zona na to mezu miej
          litosc przeciez to tak daleko ! arab mowi idz i przynies! zona nie majac juz nic do powiedzenia
          poszla. wraca po 4 tygodniach. arab mowi przynioslas? tak ! to narysuj mi na plecach
          szachownice! zona poslusznie narysowala. a arab mowi to teraz podrap mnie w A-4!
          • Gość: adderek Re: ciag dalszy o Arabach... IP: 139.20.28.* 22.10.01, 14:14
            w czasie podrozy przez pustynie spotyka turysta Araba na wielbladzie, ktoremu
            towarzyszy zona na piechote
            turysta zaciekawiony pyta dokad to sie udaja, a Arab na to:
            "Zona mi zachorowala i wioze ja do lekarza" :))
    • Gość: Neo Re: kawaly..... /do Ani IP: 9.67.96.* 22.10.01, 13:35
      cześć Aniu!!!

      Ronja powiedziała że się o mnie dopytywałaś, dzięki!
      gorace pozdrowienia od tygryska.....!

      bo Ronja tam z jakimś Thomaskiem....chlip,
      a o tygrysku niedługo zapomni.....

      jak tam twój kaszlak?


      tygrysek...
    • Gość: Neo Re: kawaly..... /do Ani IP: 9.67.96.* 22.10.01, 13:40
      cześć Aniu!!!

      Ronja powiedziała że się o mnie dopytywałaś, dzięki!
      gorace pozdrowienia od tygryska.....!

      bo Ronja tam z jakimś Thomaskiem....chlip,
      a o tygrysku niedługo zapomni.....

      jak tam twój kaszlak?


      tygrysek...
    • Gość: tavi Przeklady sa jak kobiety.. IP: 193.193.69.* 22.10.01, 14:39
      piekne nie sa wierne, wierne nie sa piekne.

      Fall out of the penis = Wypasc z interesu
      Highway to Hell = Autostrada na Hel
      Never Ending Story = Bardzo Dlugie Zaslony
      Don't make a village = nie rob wiochy
      Shit is going around me = g.... mnie to obchodzi
      He was in Warsaw = byl, wojne widzial
      I tower you = wierze Ci
      Don't tear yourself = nie drzyj sie
      Glasgow = Szklo poszlo
      I'll animal it to you = zwierze Ci sie
      I thank you from the mountain = dziekuje z gory
      cdn ?
      • Gość: monia starosc nie radosc IP: *.polkomtel.com.pl 22.10.01, 15:22
        starosc nie radosc

        Byl sobie facet, ktory bardzo dbal o swoje cialo pewnwgo razu stanal przed
        lustrem, rozebral sie i zaczal podziwiac swe cialo. Ze zdziwieniem
        stwierdzil jednak, iz wszystko jest pieknie opalone oprócz jego czlonka! Nie
        podobalo mu sie to, tak wiec postanowil cos z tym zrobic. Poszedl na plaze,
        rozebral sie i zasypal cale swe cialo zostawiajac czlonka sterczacego na
        zewnatrz. Przez plaze przechodzily dwie staruszki. Jedna opierala sie na
        lasce. Przechodzac obok zasypanego faceta ujrzala cos wystajacego z piasku.
        Koncem laski zaczela przesuwac to w jedna to w druga strone. "-Zycie nie
        jest sprawiedliwe" - powiedziala do drugiej. "-Czemu tak mówisz?" - spytala
        tamta zdziwiona. "-Gdy mialam 20 lat bylam tego ciekawa, gdy mialam 30 lat,
        bardzo to lubilam, w wieku 40 lat juz sama o to prosilam. Gdy mialam lat 50,
        juz za to placilam. W wieku 60 lat zaczelam sie o to modlic, a gdy mialam 70
        to juz o tym zapomnialam. Teraz, kiedy mam 80 lat, te rzeczy rosna na dziko,
        a ja nawet nie potrafie przykucnac...
        • Gość: monia to jest dobre IP: *.polkomtel.com.pl 22.10.01, 15:24
          Początek XX wieku. Uboga wiejska rodzina miała jedyną żywicielkę - krowę. Kiedy
          nastał kolejny ranek, mąż wstał jak zwykle przed świtem i poszedł do obory ją
          wydoić. Niestety krowa leżała całkiem martwa. Człowiek się załamał, przed
          oczami stanęła mu wizja śmierci głodowej, więc wyjął ze spodni pasek i powiesił
          się pod powałą. Po dłuższej chwili obudziła się żona, zaniepokojona brakiem
          małżonka. Od razu pomyślała, że mąż powinien być w oborze. Kiedy się tam udała
          i okazało się, że mąż popełnił samobójstwo, a na klepisku leży
          martwa krowa - jedyna żywicielka rodziny, niewiele myśląc powiesiła się koło
          męża, w końcu zgodnie z przysięgą małżeńską chciała dzielić jego los. Po chwili
          obudził się starszy syn. Kiedy zobaczył, że łoże rodziców jest puste, a na
          stole nie stoi kanka z mlekiem, jak zazwyczaj bywało, postanowił poszukać
          rodzicieli w oborze. Jakiż był jego szok, gdy odnalazł martwą krowę i rodziców
          równie martwych, a okoliczności wskazywały na samobójstwo. Pomyślał, że musi to
          sobie poukładać, postanowić coś, a najlepiej zawsze udawało mu się myśleć nad
          rzeką. Wziął więc wędkę i poszedł nad wodę. Zarzucił haczyk i w tej chwili z
          wody wyłoniła się postać pięknej syreny...
          - Jeśli przelecisz mnie pięćdziesiąt razy, wskrzeszę twoich rodziców, krowę i
          żyć będziecie w dostatku do końca waszych dni - rzekła syrena.
          Niestety syn dał radę syrenie tylko 25 razy i kiedy zasłabł pochłonęły go
          czeluście piekielne. W tejże chwili obudził się młodszy syn ubogich rolników.
          Kiedy zobaczył, że izba stoi pusta, postanowił, że poszuka współmieszkańców.
          Kiedy zobaczył martwą krowę i martwych rodziców w oborze, bardzo zafrasowany
          zauważył brak również wędek. Przecież miał jeszcze brata.
          - Pewno poszedł nad rzekę - pomyślał i poszedł go poszukać. Zastał porzuconą
          wędkę i pomyślał, że brat poszedł za potrzeba i zaraz wróci, jednak w tym
          momencie z wody wyłoniła się piękna syrena i zapytała:
          - Ile masz lat chłopcze?
          - 16...
          - Hm, jeśli przelecisz mnie 25 razy, wskrzeszę twoich rodziców, brata, krowę i
          żyć będziecie w dostatku do końca waszych dni - rzekła syrena.
          - A mogę 30?!
          - No, możesz...
          - A 40?
          - Możesz chłopcze, oczywiście, jak tylko dasz radę.
          - A 50 razy mogę?
          - Tak, tak, tak! - krzyknęła uradowana syrenka.
          - A nie zdechniesz jak krowa?
          • Gość: monia to też dobre IP: *.polkomtel.com.pl 22.10.01, 15:26

            Co maja ze soba wspólnego:
            ginekolog z powazna wada wzroku
            i mis koala?
            .....
            .....
            .....
            .....
            .....
            .....
            .....
            .....
            .....
            .....
            .....
            .....
            .....
            .....
            .....
            .....
            .....
            .....
            .....
            .....
            .....
            .....
            .....
            .....
            .....
            .....
            .....
            ..... obaj maja mokre noski!



      • eor Re: Przeklady sa jak kobiety.. 22.10.01, 15:32
        2 latwe do rozszyfrowania, a urocze przyklady:

        village killed by planks
        kiosk of movement
    • Gość: monia i jeszcze jeden IP: *.polkomtel.com.pl 22.10.01, 15:27

      Rzecz dzieje sie w czasach, gdy masowo przywozono do Polski
      powypadkowy
      zlom
      od Dojczow :-)
      Gosc przywiózl cos takiego na lawecie do mechanika - masa pogietej
      blachy
      :-)
      - O w morde - mówi mechanik - niezle trzasniety. Bedzie za dwa
      tygodnie.
      Po tygodniu telefon. Dzwoni mechanik:
      - Panie, jest problem. Co to za marka?
      - A czemu?
      - No bo jakbym tego gówna nie klepal, wychodzi przystanek
      autobusowy...
    • Gość: monia Re: kawaly..... IP: *.polkomtel.com.pl 22.10.01, 15:30
      Misio raz tak nieszczęśliwie się potknął, że stracił wszystkie zęby.
      Bardzo się tego wstydził i ukrywał się w lesie w krzakach. Ale pewnego
      dnia leśnicz y zauważył że coś się w tych krzakach rusza, wiec
      przyświecil mocno latarką
      i zawolał:
      - Ktoś ty, mów!
      - Nieśfieć
      • eor Re: kawaly glupawe 22.10.01, 15:36
        Siedzą obok siebie dwie głuche sowy.
        Jedna mówi: - Mam cię w dupie.
        A druga: - A ja cię w dupie.

        lub,

        Wszedł facet do warzywniaka i narobił w pory.
    • Gość: monia Re: kawaly..... IP: *.polkomtel.com.pl 22.10.01, 15:33

      W parku ktos notorycznie wyzeral jablka z drzew. Ogrodnik postanowil zaczaic
      sie na zlodzieja. Gdy w nocy cos zaczelo szelescic w galeziach, ogrodnik
      podkradl sie do jablonki i ujrzal na niej ciemna postac. Niewiele myslac,
      zlapal zlodzieja za jaja. Scisnal i pyta:
      - Gadaj, ktos ty?! - Odpowiedziala cisza. Sciska wiec mocniej:
      - Gadaj, pokim dobry, ktos ty ??!!!! - Dalej cisza... Scisnal z calej sily:
      - Gadaj draniu, ktos ty ?????!!!!!!!!!! Zduszony glos wyjakal:
      - ....Jozek..... nie...mo...wa.... ze wsi........
      • Gość: lupo Re: kawaly..... IP: *.chello.pl 23.10.01, 18:12
        Monia dalas koncert !:)))))))
    • anka1 Re: kawaly..... 22.10.01, 18:22
      idzie ruski w jednym bucie. spotyka drugiego i ten go pyta wspolczujaco : potierial? a on na
      to radosnie: niet - naszol!
    • anka1 Re: kawaly..... 23.10.01, 08:52
      amerykanie przyjechali na wycieczke do rosji. gospodarze zaprosili ich na polowanie. pojechali
      ale gdzies po drodze amerykanie sie zagubili. szukaja rosjan szukaja wreszcie znalezli. ida
      rosjanie i niosa upolowanego niedzwiedzia. amerykanie pytaja : grizzly? a rosjanie na to :
      niet - strielali !
    • Gość: lpmn Re: kawaly..... IP: *.chello.pl 23.10.01, 18:28
      Dwóch facetow w hotelu na delegacji.
      Wiesz co - mowi jeden - trzeba jakos spedzic ten wieczor. Ty się odświerz , a
      ja pójdę załatwić jakieś dziewczyny.
      Za jakiś czas wraca. Załatwiłem- mówi- czekaja na dole.
      A jakie są - pyta drugi- jakie ? ładne ?
      - no wiesz..hmm, jak się troche wypije to każda jest ładna, ale jak chcesz to
      idź i dyskretnie zobacz jakie są, siedza koło recepcji.
      Poszedł i za chwilę wraca zafrasowany.
      - no i co podobają ci się ? pyta pierwszy
      - wiesz co - mowi drugi - ja tyle nie wypiję
      • Gość: anik Re: kawaly..... IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.01, 22:03
        Jakie stworzenie jest najweselszym zwierzęciem świata?




        -Kura.


        - Ciągle robi sobie jaja!
        • Gość: Kazik Re: kawaly..... IP: *.pl 27.10.01, 16:27
          Trwa tresura tygrysów w cyrku.
          Słychać strzelanie z bata, tygrysy skaczą przez płonącą obręcz, etc.
          Nadchodzi najniebezpieczniejszy moment. Słychać już werble orkiestry.
          Treser rozpina spodnie, wyciąga penisa i wkłada go do paszczy największego tygrysa.
          Tygrys nic.
          Asystent podaje treserowi dużą pałke.
          Treser wali tygrysa pałka po głowie.
          Tygrys nic.
          Treser zwraca się do publicznosci
          "Czy ktos z państwa sie odważy i spróbuje ?"

          cisza

          cisza

          cisza

          niesmiały głos :
          "Ja bym spróbowała, gdyby pan tak po głowie nie bił'
          • Gość: anik Re: kawaly..... IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.01, 18:09
            Pasażerka w autobusie przeprasza siedzącego obok starszego pana:
            - Pan wybaczy, tak mi przykro, że usiadłam na okularach.
            - Nic nie szkodzi- odpowiada starszy pan - moje okulary nie takie rzeczy
            widziały.
            • Gość: anik Re: kawaly..... IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.01, 18:16
              W sanatorium przy śniadaniu na stołówce kuracjusz zagaduje kuracjuszkę:
              - Na co szanowna pani się leczy?
              - Na jajniki.
              - A ja na cukrzycę. To może po kolacji zrobimy kogiel- mogiel?
              • anka1 Re: kawaly..... 03.11.01, 15:09
                siedzi sowa na drzewie i pali skreta. dolem przechodzi zaba, popatrzyla i mowi: sowa daj sie
                zaciagnac. sowa do niej: to wlaz na drzewo. zaba wlazla zaciagnela sie i spadla. na to
                nadszedl aligator. popatrzyl, wlazl na drzewo i mowi : sowa daj sie zaciagnac! a sowa na to
                nie zaba ty juz masz dosyc!
                • Gość: anik Re: kawaly..... IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.01, 15:32

                  Za zjeżdżającym z górki autobusem biegnie mężczyzna. Jeden z pasażerów, widząc
                  to, wychyla się przez okno i woła:
                  -Chyba nas pan już nie dogoni.....
                  -Muszę,jestem kierowcą tego autobusu!
                  --------------------------------------------------------------------------------
                  W sali jest bardzo duszno.Profesor zwraca się do studentów:
                  -Otwórzcie okno, nie widzę tu orłów, nikt nie odleci.
                  Po skończonym wykładzie studenci wychodzą;
                  jeden z nich pyta:
                  -A pan profesor też drzwiami?
                  • anka1 Re: kawaly..... 05.11.01, 08:45
                    przychodzi student na egzamin z glowka kapusty pod pacha. profesor patrzy pytajaco a student
                    na to : co dwie glowy to nie jedna!
                    • Gość: anik Re: kawaly..... IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.01, 21:01

                      Profesor pyta studenta:
                      - Co może powiedzieć pan na temat wojny trzydziestoletniej?
                      - Trwała trzydzieści lat.
                      - To trochę za mało...
                      - Trzydzieści lat wojny to według pana profesora za mało?!
                      ------------------------------------------------------------------

                      Żołnierz pyta w kiosku:
                      - Czy są pocztówki z napisem "Dla jedynej"?
                      - Są.
                      - To poproszę szesnaście.

                      ---------------------------------------------------------------------
                      Ojciec dwóch córek odbiera telefon i słyszy:
                      - To ty żabciu?
                      - Nie, właściciel stawu.
                      • Gość: trapszo Re: kawaly..... IP: *.access.nacamar.de 06.11.01, 16:35
                        Taki wierszyk:

                        Jestem maly talibanek
                        mam granatow caly dzbanek
                        nuklearna walizeczke
                        i waglika proboweczke
                        raz, dwa, trzy, dzis
                        Alacha spotkasz Ty

                        • Gość: anik Re: kawaly..... IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.01, 19:44

                          Zaczynam liczyć:))
                          1 - trapszo
                          2 - anik
                          3 - trapszo

                          Po drugiej rundzie trener wachlując boksera mówi:
                          - Myślałem, że zależy ci na złotym medalu, a nie na pokojowej nagrodzie Nobla.
                          • Gość: Leziox Re: kawaly..... IP: *.addcom.de 06.11.01, 20:48
                            1.Najdroższy sposób żeby się z kobietą przespać to małżeństwo.
                            2.Co może kobieta akurat spadająca ze schodów?
                            Przynieść przy okazji piwo.
                            3.Co się stanie,gdy wrzucimy granat do kuchni?
                            Właściwie nic,burdel będzie ten sam,tylko głupia gadka się skończy.
                            4.Co mają wspólnego huragan i kobieta?
                            Zaczyna się od dmuchania,a potem nagle nie masz domu.

                            Pozdrowienia dla wszystkich pań.
                            • gn0836 Re: kawaly..... 06.11.01, 23:51
                              Samolot. Do talibów podchodzi stewardesa i proponuje drinka. Jeden z nich odpowiada: Nie,
                              dziękuję, nie piję. Za chwilę będę prowadził.
                              • Gość: niunia Re: kawaly..... IP: *.opole.dialup.inetia.pl 07.11.01, 00:18
                                super:)))
                                • anka1 Re: kawaly..... 07.11.01, 11:19
                                  Jasio wola do taty: tato dzis bardzo dobrze wyscilem swoje buty! tata na to: a skad wiesz?
                                  bo Azor jak sie w nich przejrzal to zaczal warczec na swoje odbicie!
                                  • Gość: trapszo Re: kawaly..... IP: *.access.nacamar.de 07.11.01, 14:24
                                    W czasie egzaminu z historii:
                                    -prosze powiedziec cos o wojnie trzydziestoletniej?
                                    -trwala 30 lat
                                    -to troche malo
                                    - 30 lat a pan uwaza ze to malo.
                                    • Gość: anik Re: kawaly..... IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.01, 21:27

                                      Jak ci się podoba nowy nauczyciel?
                                      - Bardzo, tylko ta różnica wieku.
                                      • Gość: trapszo Re: kawaly..... IP: *.access.nacamar.de 11.11.01, 13:10
                                        Panie kelner, to mial byc szampan dlaczego nie musuje?
                                        No i co? Widzial Pan kiedys zupe ogonowa zeby merdala

                                        Pozdrawiam
                                        • Gość: anik Re: kawaly..... IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.01, 15:09

                                          Nie mogę wyjść za niego. To bezbożnik. Nawet nie wierzy w piekło.
                                          - Tym bardziej powinnaś wyjść za niego.
                                          Szybko się przekona,że piekło naprawdę istnieje.


                                          • anka1 Re: kawaly..... 12.11.01, 11:14
                                            przychodzi baba do lekarza i mowi : panie doktorze cos ze mna nie tak. ciagle wydaje mi sie
                                            ze jestem w gwiezdnych wojnach!
                                            a kiedy to sie zaczelo? pyta lekarz.
                                            dawno, dawno temu w odleglej galaktyce....
                                            • Gość: trapszo Re: kawaly..... IP: *.access.nacamar.de 12.11.01, 17:02
                                              Pytam sie ostatni raz oddasz mi pieniadze, ktore odemnie pozyczyles.
                                              Uf, nareszcze skoncza sie te glupie pytania.

                                              Pozdrawiam
                                              • anka1 Re: kawaly..... 12.11.01, 18:13
                                                napis na tablicy w punkcie GS : rolniku nie myj jaj przed skupem !
                                                • Gość: anik Re: kawaly..... IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.01, 21:00

                                                  Podpity pan zatrzymuje nocną taksówkę.
                                                  - Do domeczku proszę, panie kierowco.
                                                  - Proszę bardzo. A konkretnie?
                                                  - Konkretnie, to do sypialni.
                                                  ---------------------------------------------------------------------
                                                  Lekarz stawia diagnozę.
                                                  - Serce - jak u konia, siła - jak u słonia,a w ogóle- zdrowie bycze!
                                                  Pacjent wychodzi.
                                                  - Dokąd?- pyta lekarz.
                                                  - Do weterynarza.
                                                  ------------------------------------------------------------------------
                                                  Smutny jest los skąpca, który jeszcze nigdy nie wypił kawy, jaką najbardziej
                                                  lubi- z dwoma kostkami cukru. W domu pije z jedną, na przyjęciach z trzema.
                                                  • anka1 Re: kawaly..... 13.11.01, 12:09
                                                    spotykaja sie dwaj szkoci. jeden niesie pelne wiadro jakiegos plynu. zaczeli rozmawiac :
                                                    - co tam masz?
                                                    - niose mocz do analizy!
                                                    - az tyle?
                                                    - a niech maja przeciez na nic mi sie nie przyda!
                                                    po kilku godzinach znow sie spotkali. i znow ten co mial wiadro niesie je pelne. rozmawiaja:
                                                    - co tam znowu niesiesz ?
                                                    - to samo!
                                                    - nie zrobili analizy?
                                                    - zrobili ale wykryli cukier w moczu wiec go zabralem i niose do domu !
                                                  • Gość: anik Re: kawaly..... IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.01, 19:32

                                                    Mroźnym wieczorem Szkot wylewa wiadrami wodę na swoje podwórko.
                                                    Zauważył to sąsiad.
                                                    - Co robisz?- pyta.
                                                    - Ślizgawkę. To będzie prezent gwiazdkowy dla moich dzieci.
                                                    -------------------------------------------------------------------
                                                    Dwaj przyjaciele idą ulicą. Nagle jeden z nich potyka się i pada.
                                                    Jego kolega wybucha śmiechem.
                                                    - No wiesz!- oburza się przyjaciel.
                                                    - Czy nie czytałeś w Biblii, że nie wolno śmiać się nawet z upadku wroga?!
                                                    - Co ty mówisz! O tym, że nie wolno cieszyć się z upadku wroga czytałem,
                                                    ale nie znalazłem ani słowa o tym, że nie wolno cieszyć się z upadku
                                                    przyjaciela!
                                                  • anka1 Re: kawaly..... 14.11.01, 08:19
                                                    grupa mlodych Zydow ze starym rabinem na czele przechadza sie nad jeziorem. rabin zaczyna snuc rozwazania :
                                                    - gdyby wszystkie drzewa swiata wziac i zrobic jedno wielkie drzewo...
                                                    - to co by bylo rabbi to co? -pytaja mlodzi
                                                    - gdyby wszystkie siekiery swiata wziac i zrobic jedna wielka siekiere...
                                                    - to co by bylo rabbi to co ?
                                                    - gdyby wszystkie jeziora swiata wziac i zrobic jedno wielkie jezioro...
                                                    - to co by bylo rabbi to co?
                                                    - i gdyby to jedno wielkie drzewo ustawic nad tym wielkim jeziorem a potem sciac je ta wielka siekiera...
                                                    -to co by bylo rabbi to co ?
                                                    -to to dopiero bylby PLUSK !!!
                                                  • Gość: anik Re: kawaly..... IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.01, 18:31

                                                    Icek i Natan postanowili przejść na katolicyzm.
                                                    Przez osiem dni ksiądz wdrażał ich w arkana katechizmu, aż wreszcie nadeszła
                                                    chwila przyjęcia chrztu.
                                                    - Wiesz, Natan, ty jesteś starszy, a starsi mają pierwszeństwo...
                                                    Natan westchnął i wszedł do kościoła. Icek czeka na ulicy.
                                                    Wreszcie świeżo upieczony katolik wychodzi ze świątyni.
                                                    -No, jak tam było, Natan?
                                                    Przyjaciel mierzy go od stóp do głów.
                                                    - Po pierwsze, nie nazywam się Natan, tylko Nikodem.
                                                    Po drugie, z byle parchem nie rozmawiam.
                                                  • mufka Re: kawaly..... 15.11.01, 02:37
                                                    Co ma osa?
                                                    ...
                                                    .
                                                    .
                                                    .
                                                    .
                                                    .
                                                    .
                                                    .
                                                    .
                                                    .
                                                    .
                                                    .
                                                    .
                                                    .
                                                    .
                                                    Osama bin Laden.
                                                  • anka1 Re: kawaly..... 15.11.01, 08:11
                                                    pewien Zyd ciagle modlil sie o wygrana na loterii. ktoregos wieczoru Bog sluchal
                                                    zniecierpliwiony jego modlow,wreszcie wychylil sie zza chmury i mowi : Zydzie ty daj mi
                                                    wreszcie szanse i kup los !
                                                  • Gość: anik Re: kawaly..... IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.01, 18:46

                                                    Pewen rabin, przeczytawszy rękopis młodego pseudotalmudysty,
                                                    zwrócił się do autora.
                                                    - Idąc nocą nie roztawaj się ze swoim dziełem. To talizman.
                                                    - Dlaczego, rabbi?
                                                    - Albowiem napisane jest w księgach mędrców,że złe duchy napastują nocą
                                                    uczonych ludzi.Ty, niosąc pod pachą ten rękopis, możesz śmiało zawędrować
                                                    z nim na koniec świata.


                                                    Powiedz mi, Jonasz, co byś wolał mieć:
                                                    - sześć córek, czy sześć milionów?
                                                    - Co za gupie pytanie! Naturalnie sześć milionów.
                                                    -Fałszywe rozumowanie. Gdybyś miał sześć milionów,chciałbyś mieć więcej,
                                                    lecz gdybyś miał sześć córek, to już na pewno nie chciałbyś mieć więcej.
                                                  • anka1 Re: kawaly..... 16.11.01, 08:19
                                                    dobre!!! )))
                                                    przybiega do sklepu zadyszany pan i wola : poprosze piorek! sprzedawca na to : chyba
                                                    szczy-piorek? a pan: to ja poczekam!!!
                                                  • Gość: monia Re: kawaly..... IP: *.polkomtel.com.pl 16.11.01, 11:05
                                                    Do pacjenta w szpitalu przyszła śmierć i mówi: - Jutro cię zabiorę.
                                                    Przerażony facet zaczął myśleć, gdzie się przed nią schować. W końcu ukrył się
                                                    na oddziale noworodków. Wsadził sobie w usta butelkę z mlekiem i czeka. Śmierć
                                                    staje przed nim i pyta: - Co robisz?
                                                    Papusiam - odpowiada facet, udając dziecko.
                                                    To papusiaj - głaszcze go po głowie śmierć - Jak skończysz, to pójdziemy ajciu.
                                                  • Gość: monia Re: kawaly..... IP: *.polkomtel.com.pl 16.11.01, 11:07
                                                    "Chcę umrzeć spokojnie, we snie
                                                    - tak jak mój stryjek,
                                                    a nie wrzeszczeć z przerażenia,
                                                    jak pasażerowie jego autobusu"
                                                  • Gość: monia Re: kawaly..... IP: *.polkomtel.com.pl 16.11.01, 11:27

                                                    W basenie, przy szpitalu dla wariatow, topi sie jeden z pacjentow. Na
                                                    ratunek skoczyl mu drugi i go uratowal. Po tym calym wydarzeniu bohaterski
                                                    pacjent jest wezwany do lekarza.
                                                    - Pana postawa swiadczy o tym, ze jest pan juz calkowicie zdrowy i moze pan
                                                    wracac do domu. Mam jednak smutna wiadomosc, ten czlowiek, ktoremu uratowal
                                                    pan zycie powiesil sie w lazience.
                                                    Na to pacjent dumnie:
                                                    - To ja go tam powiesilem, zeby wysechl.
                                                  • Gość: anik Re: kawaly..... IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.01, 19:06
                                                    Caryca Katarzyna szuka kochanka, który by ją zaspokoił.Ale żadnenu z mężczyzn
                                                    nie udało się spowodować u niej 50 orgazmów.Aż kiedyś usłyszała,że w
                                                    syberyjskiej tajdze żyje drwal,który zaspokoi każdą kobietę. Kazała go
                                                    sprowadzić do pałacu i mówi:
                                                    - Jeśli spowodujesz u mnie 100 orgazmów , obdarzę cię majątkiem. Ale jeśli o
                                                    jeden mniej, zetnę ci głowę.
                                                    Drwal zabrał się do roboty.Jeden, drugi, trzeci.......pięćdziesiąty...
                                                    Przy 99 caryca nie wytrzymuje i woła:
                                                    -Dość! Już 100!
                                                    - Nie, caryco- mówi drwal- dopiero 99.
                                                    - Nie, na pewno 100!

                                                    - Caryco, ja jestem człowiek prosty, ale uczciwy. Pomyliliśmy się w rachunkach,
                                                    więc zaczynamy od nowa.
                                                  • Gość: anik Re: kawaly..... IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.01, 10:07

                                                    W co się bawicie, dzieci?
                                                    - W tatusia i mamusię.
                                                    - Bardzo ładnie, ale dlaczego między wami siedzi ten buldog?
                                                    - On jest teściową.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka