hedonista.oswiecony
06.05.06, 16:33
byłem wczoraj na filmie "gdyby jutra nie było"... najpierw to lubię ich tańce
z muzyką, te kolory, orgia dla oczu i uszu ;) Ach tak wziąć udział w takiej
imprezce... żałuję, że w naszej kulturze się trochę mniej taniec lubi ;) do
tego lubię jednak te uproszczenia ich w kinie, to pokazywanie miłości jako
idealnej... czyż nie tęsknimy do tego wszyscy?
ukłony
ed