21.05.06, 21:09
niedawno ktos powiedzial mi (zaznacze ze to mezczyzna byl) ze zarowno faceci
jak i kobiety nie sa w stanie byc monogamistami. ze jest to wbrew ich naturze.
i to w rownym stopniu kobiecej naturze jak i meskiej. na moje pytanie dlaczego
tak uwaza (jesli chodzi o kobiety, bo co do mezczyzn przyznalam mu racje)
odpowiedzial, ze kobiety poszukuja tego naj... a polaczyc wszystkie naj w
jednym facecie to niemozliwe.
no i tu sie zdziwilam, bo generalnie chyba nie daze do tego naj. moze dla mnie
on bedzie naj, ale obiektywnie rzecz biorac to wcale taki nie bedzie.
z kolei wieksza ilosc facetow przysparza kobiecie wiecej problemow - jesli w
jednym czasie na ich kilku to problemy sie spietrzaja.
a jak jest z facetami? majac kilka kobiet "na glowie" sa w stanie to pogodzic?
i taka refleksja: monogamia powstala po prostu z lenistwa?
Obserwuj wątek
    • blue_a Re: monogamia 21.05.06, 21:22
      monogamia, bycie z kimś i zapewnienie temu komuś "wyłączności" w dużej mierze łączą się z więzią psychiczną, z miłością.

      Odwrócę problem: czy ten (ta), który myśli inaczej (wielopartnerstwo, zdrady) potrafi kochać?
      • daisy7733 Re: monogamia 21.05.06, 21:38
        nie wiem czy potrafi - osoba z ktora rozmawialam twierdzi ze tak, ale czy jest
        tak naprawde?
        a jesli kocha tylko jedna osobe a reszta to czysty sex? czy jak ta jedna osoba
        wie o innych to jest zdrada?
        • blue_a Re: monogamia 21.05.06, 22:02
          Czy istnieje seks w stanie czystym? Jak myślisz?

          Jestem kobietą, dla mnie nie istnieje, nawet jeśli w punkcie wyjścia jest tylko pożądanie, później całe zdarzenie rozdrywa się dla mnie (i dla partnera) nie tylko w wymiarze "naskórkowym". Aby pocałować, muszę czuć czułość, aby przytulić podobnie. (Zdałam sobie właśnie sprawę, że nie umiem uczestniczyć w zdrarzeniu typu: włożył-wyjął-bułka paryska :-) Do zdarzenia dołączają się uczucia.

          Wiem, że panowie myślą inaczej.

          Jeśli wie o innych, to co wtedy?

          A jak mają się uczucia osoby świadomej bycia ciągle zdradzaną? Daleko posunięta tolerancja? Emocjonalny i często skrywany masochizm? Równie lekki stosunek do partnera?


          • daisy7733 Re: monogamia 21.05.06, 22:43
            dla niektorych istnieje sex w stanie czystym - bez uczuc
            ale moje pytanie jest wlasnie takie: czy jesli ktos wie o innych to czy to jest
            zdrada? jesli sie na to godzi? moze faktycznie to jest tolerancja? tak mysle,
            nie wiem. moze jak bardzo kocha to to jest tolerancja a nie zdradai moze nie
            odczuwa tego jako zdrady?
            • ernest-wampir Re: monogamia 21.05.06, 23:19
              co ma odczuwanie do faktów?
              zdrada to zdrada. nikt nawet o niczym nie musi widzieć (nawyżej nie wie o zdradzie).
              • daisy7733 Re: monogamia 22.05.06, 10:30
                no dobrze, a jak kobieta wie ze facet chodzi na boki i toleruje to bo: go kocha,
                bo wie ze on tego potrzebuje, bo nie jest w stanie dac mu tego co daja mu inne
                kobiety, bo cos tam innego? on jednak ja kocha, a inne kobiety tylko zaspokajaja
                jego potrzeby sexualne.
                to czy to jest zdrada?
                • ludek_maga ? 22.05.06, 13:17

                  sic!!!

                  kurczę, przyznaję, zbulwersowały mnie Twoje poglądy...

                  :-)
                  • daisy7733 Re: ? 22.05.06, 13:55
                    gorszycielka ze mnie?
                    moich pogladow nie ma w zadnym moim poscie w tym watku - sa jedynie pytania i
                    gdybania, czysto teoretyczne rozwazania, proba obiektywnego przedstawienia sytuacji
                    ale i tak pomyslicie sobie o mnie to co chcecie - zapewne nic dobrego :)
                    • ludek_maga Tam jest emotek-uśmiech, Daisy... 22.05.06, 14:48
                      jeśli kobieta zdradza, bo tak, bo jest nimfomanką choćby, bo ma takie
                      widzimisię i jej mąż/partner/ktoś o tym wie, to znaczy, że...ona nie zdradza?

                      A może porozmawiamy o swingersach...
                      I czy to zdrada...?

                      Bo miłość chyba nie, względnie jakaś jej mocno wypaczona twarz
                      • daisy7733 Re: u mnie tez byl emotek Ludku 22.05.06, 14:59
                        i wlasnie to mnie nurtuje - czy to zdrada?
                        a zreszta to dziwny temat...
                        ja sie nie lubie dzielic i tyle ;)
              • trollik2 Re: monogamia 27.05.06, 12:22
                ernest-wampir napisał:

                > co ma odczuwanie do faktów?
                > zdrada to zdrada. nikt nawet o niczym nie musi widzieć (nawyżej nie wie o
                zdrad
                > zie).
                >

                właśnie, najwyżej nie wie i jak taka głupia to trzeba ją dalej oszukiwać
                jak ja się cieszę , że więcej facetów tak myśli heheheheh
                >
    • ernest-wampir Re: monogamia 21.05.06, 21:25
      > i taka refleksja: monogamia powstala po prostu z lenistwa?

      pomyśl, gdyby ją wykluczyć na większą skalę, to co byśmy uzyskali?
      wszyscy ze wszystkimi by się d....li. potem doszłoby do mordów na tle
      emocjonalnym (bo przecież na seksualnym nie byłoby sensu) i zapanowałby chaos
      :-p
      • daisy7733 Re: monogamia 21.05.06, 21:41
        na tle emocjonalnym? moze sexualnie-emocjonalnym?
        uzyskalibysmy jeden wielki pierdolnik
        generalnie monogamia nie jest zla :)
    • gosiak_75 Re: monogamia 21.05.06, 22:26
      Naiwnie wierzę, że jak poznam kogoś, to już ani temu komuś, ani tymbardziej
      mnie nie przyjdzie do głowy robić jakichś numerów, ale jak będzie w praktyce to
      okaże się.
      • daisy7733 Re: monogamia 21.05.06, 22:44
        ja chyba tez w to naiwnie wierze :)
    • villamos Re: monogamia 21.05.06, 23:51
      Tak, nie ma ideałów, ale też to nie giełda, gdzie się dokładnie policzy
      wszystkie aktywa i wybierze kobietę czy faceta o największej sumie... na
      szczęście; poniekąd trochę jak na współczesnej giełdzie decydują subiektywne
      oczekiwania i subiektywnie postrzegane prawdopodobieństwo ich spełnienia
      pomniejszone o potencjalne ryzyko razy prawdopodobieństwo jego uzeczywistnienia
      się :)

      a facet z kilkoma kobietami?? to jakieś pokłosie chorych układów społecznych -
      oby był w stanie spełnić oczekiwania choć jednej...
    • tapatik Re: monogamia 23.05.06, 14:23
      daisy7733 napisała:

      > niedawno ktos powiedzial mi (zaznacze ze to mezczyzna byl) ze zarowno faceci
      > jak i kobiety nie sa w stanie byc monogamistami. ze jest to wbrew ich naturze.

      Widocznie ten ktoś lubi skakać z kwiatka na kwiatek i chciał to jakoś "naukowo"
      uzasadnić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka