daisy7733
21.05.06, 21:09
niedawno ktos powiedzial mi (zaznacze ze to mezczyzna byl) ze zarowno faceci
jak i kobiety nie sa w stanie byc monogamistami. ze jest to wbrew ich naturze.
i to w rownym stopniu kobiecej naturze jak i meskiej. na moje pytanie dlaczego
tak uwaza (jesli chodzi o kobiety, bo co do mezczyzn przyznalam mu racje)
odpowiedzial, ze kobiety poszukuja tego naj... a polaczyc wszystkie naj w
jednym facecie to niemozliwe.
no i tu sie zdziwilam, bo generalnie chyba nie daze do tego naj. moze dla mnie
on bedzie naj, ale obiektywnie rzecz biorac to wcale taki nie bedzie.
z kolei wieksza ilosc facetow przysparza kobiecie wiecej problemow - jesli w
jednym czasie na ich kilku to problemy sie spietrzaja.
a jak jest z facetami? majac kilka kobiet "na glowie" sa w stanie to pogodzic?
i taka refleksja: monogamia powstala po prostu z lenistwa?