Dodaj do ulubionych

Byc trendi czyli si

29.05.06, 12:01
Zauważyłam ostatnio na forum.
Trendi jest narzekać na ilośc transmisji z wizyty Papieża (jakby nie można
było wyłączyć telewizora, a nawet wystarczy przełączyć na inny kanał,
niepubliczny). Trendi jest mówić "A mnie to wali" - ale oczywiście większośc
cipencji co tak pisze lata co niedziela do kościoła, i nawet płakała rzewnymi
łzami jak Jan Paweł odchodził.
A już wonteczek na emamie, jaka to straszna tragedia że bajki nie dali, no
Bosz.... niech do psychiatry z bachorem leci bo pewnikiem dresem zostanie,
bez tej wczorajszej bajki.
Obserwuj wątek
    • chytra_hydra Re: Byc trendi czyli si 29.05.06, 12:10
      to ja jestem okropnie nietrendi:) albowiem: transmisji nie oglądałam, co gorsza
      pojechałam na weekend do Krakowa w zupełnie innym celu niż papa i nie byłam na
      żadnej imprezie z nim związanej, ale nie przeszkadzały mi tabuny ludu biegające
      z miejsca na miejsce:); nie mówię, że mnie to wali (cóż za polszczyzna, swoją
      drogą!;)), ale nie interesuje też zanadto, co udowadniam, do kościoła nie
      biegając wcale:); po Janie Pawle łzę uroniłam, acz z żalu nad utratą wielkiej
      osobowości, choć często nie zgadzałam się z jego naukami:; bajki nie
      oglądałam... oj, to ostatnie chyba najgorsze;) to ja zostanę może dresem?;:):)
      chloe... Ty się będziesz zadawać z taką nietrendi?!;)
      • chloe30 Re: Byc trendi czyli si 29.05.06, 12:17
        Hydra,
        każdy ma prawo do robienia tego co lubi. Nikt nikogo do świętowania wizyty nie
        zmusza. Dlatego np: uważam, że prohibicja była przegięciem, szczególnei w
        rejonach nad którymi Papież nawet nie przelatywał.
        Ale - była to wizyta głowy Kościoła w kraju w którym tak wiele osób uważa się
        za katolików. Dlatego dziwi mnie iość postów "mam dość, ilez można" - to tak
        jak z wyborami - nikt na PIS nei głosował a jakoś wygrali. Teraz w katolickim
        kraju (ponoć) wszyscy maja dość Papieża. Wygląda to na bycie kontrowersyjnym na
        siłe i tyle.
        Sczególnie, że do oglądania transmisji nikt nikogo nie zmuszał - na Polsacei
        czy TVN nie widziałam ani jednej????
        Ja nie postuluję o chodzenie do kościoła codzienne, czy obowiązkowe
        uczestnictwo we Mszy na Błoniach.
        Ja postuluje o rozum.

        PS: Hydra, ty dresem nie zostaniesz, ortografie znasz :PP
        • conejito13 no dobra, tylko... 29.05.06, 13:07
          ofkors ja nie ogladalam zadnych transmisji, a nawet nie narzekalam ale...
          badzmy uczciwi. to dotyczy wszystkiego. rowniez politycznego narzekania. a
          przeciez latwo jest rowniez nie ogladac tv, przelaczac co chwile zeby kaczek
          nie ogladac. mozna rowniez zakupic sobie antene satelitarna i ogladac Al
          dzazire (nie wiem jak to sie pisze), i miec najswiezsze wiesci z Afganistanu,
          Pakistanu, Iranu oraz Iraku. ale czy o to chodzi? nie. no wiec jakie jest
          rozwiazanie? zdrowe podejscie do wszystkiego. ale nie tylko narodu, ktory z
          pilotem w reku bedzie co dwie sekundy przelaczal kanaly (zreszta nie wiem,
          dlaczego to takie wazne, mozna rownie dobrze isc na spacer, albo zrobic sobie
          fajna wycieczke gdzies w rownie fajne miejsce, zamiast psioczyc nad tym, ze w
          tv nic nie ma). no wiec o co chodzi? narod wierzacy czy nie? praktykujacy czy
          nie? hipokryzja czy nie? przyglupy czy jeszcze nie? no zdrowego podejscia
          zycze... zdrowiej sie zyje. a z drugiej strony: jedni sa pieniaczami w jednej
          kwestii a drudzy w drugiej.
          • chytra_hydra Re: no dobra, tylko... 29.05.06, 13:13
            ale wszystko to prawda! i chloe i conejito święte prawdy mówią! i ja też świętą
            prawdę mówię! uważam, że każdy ma prawo robić, co mu się żywnie:) i, żeby to
            było jasne, nie oceniam nikogo (prócz może paru wyjątków, ale w tych sądzę, że
            mam prawo!) szanuję styl życia każdego człowieka, a wierzących i praktykujących
            wręcz podziwiam za siłę ducha (o ile są w tym wszystkim normalni):) no... to
            się wyraziłam;)
            PS: och, dzięki, kochana, a już szukałam twarzowych lampasików;););)
            • chloe30 Conejito 29.05.06, 13:20
              Polityka ma realny wpływ na moje życie, i to długoterminowy.
              Wizyta Papieża to dla niektórych były dwudniowe utrudnienia w ruchu, zakupie
              alkoholu oraz brak bajki dla bachora.
              Ja chyba nie umiem tego wyrazić...po prostu po zeszłorocznej histerii jaka
              zapanowała po śmierci Papieża (żeby nie było: ja się zapozyczyłam i pojechałam
              na pogrzeb, więc może ktos powiedzieć, że uległam histerii - niech mu będzie) -
              no więc po tych płaczących milionach nie zostało nic, bo teraz wszyscy
              narzekają, że papież przyjechał. A to po prostu jest w modzie być
              antykościelnym. W większości przypadków jest to tylko moda - szanuje tych,
              którzy nie wierzą - więcej podziwiam ich - ja bym sie bała :PPP
              • chytra_hydra Re: Conejito 29.05.06, 13:25
                no cóż chloe... pod tym względem jestem rzeczywiście trendi;) nikt nie zarzuca
                Ci chyba histerii?! przecież masz prawo manifestować swoją wiarę i praktykować
                ją w sposób, który jest ogólnie przyjęty. szanuję Twoją wiarę i sposób jej
                wyrażania, naprawdę. i nie zamierzam ich obrażać, przyrzekam:) a ja
                rzeczywiście jestem antykościelna, lecz jestem taka już od wielu, wielu lat, od
                kiedy przestałam być uczestniczką niezwykle religijnego świata oazowego, coś
                się we mnie zbuntowało przeciw instytucji, która nie do końca jest tym, czym
                być powinna... niemniej, i mnie i każdemu wara od oceny kogokolwiek pod
                względem religijności. a poza tym, wierzę!:) też bym się nie odważyła;) wierzę,
                choć nie mogę o sobie powiedzieć, że jestem katoliczką, jeśli wiesz, co mam na
                myśli:)
                chloe... przecież nie będziemy kłócić się o religię, prawda?!:)
                • chloe30 Re: Conejito 29.05.06, 13:33
                  Hydra,
                  a można się nie kłócić a podyskutować?? No!
                  Ja nie odnosze sie do osób, które nie wierzą, nie chodza do kościoła, maja po
                  prostu inny światopogląd.
                  Ja odnoszę się do histerycznych mamusiek, które
                  - ślub kościelny brały
                  - bachora ochrzciły
                  - bachora na religie i do komunii posyłają

                  ale gardłują, że bajki nie było i że "Ileż można..."
                  Dla osoby wierzącej (no a skoro latasz do kościoła <te mamuśki> to nią
                  jesteś???) wizyta papieża powinna być świętem. Do katolików przyjechał Piotr
                  naszych czasów i ma nam cos do powiedzenia. Więc posłuchajmy w ciszy, a nie
                  rzucajmy się, że bajki nie było!!!!!
                  Można nie słuchać zresztą, ale narzekania katoliczek - powtarzam katoliczek -
                  że za dużo tego wydaja mi się zwyczajnie niesmaczne. Nie chcesz, nie interesuje
                  Cię - to tylko 4 dni, poczytaj bachorowi, to lepsze niż debilne bajki w TV.
                  • chytra_hydra Re: Conejito 29.05.06, 13:37
                    chloe...
                    ale ja nie mogę z Toba dyskutować... przykro mi niezmiernie, nie dam rady,
                    strasznie to byłoby dla mnie trudne i zmuszałoby mnie do poszukiwania
                    argumentów, które nie do końca oddają obraz... a wiesz dlaczego?...
                    bo się z Tobą w stu procentach zgadzam!!!!!!:):):):)
                    więc dyskusja nie ma sensu:)
                    • chloe30 Re: Conejito 29.05.06, 13:38
                      chytra_hydra napisała:

                      >
                      > bo się z Tobą w stu procentach zgadzam!!!!!!:):):):)
                      To trzeba było tak od razu :))
                      > więc dyskusja nie ma sensu:)
                      Eeee, a dopiero sie rozkręcałam :PPP
                      • chytra_hydra Re: Conejito 29.05.06, 13:42
                        no widziałam...;) już nawet z lekka struchlałam;););)
                        a zgadzam się, ponieważ uważam, że należy mieć szacunek do każdej świętości:)
                        czyjakolwiek by ona nie była:) i tak, masz rację, należy posłuchać, jeśli się
                        jest katolikiem, bądź się tak mieni... należy się przejąć, należy to przeżyć, a
                        skoro się nie przeżywa, tylko się popada w irytację, to coś tu mi gdzieś nie
                        gra... bo widzisz, mnie nie irytowała wizyta papieża... pod żadnym względem, a
                        przecież sama wiesz, jak myślę:)
                        No;)
                        • chloe30 Re: Conejito 29.05.06, 13:47
                          No własnie Hydra i dlatego Cie lubie i szanuję.
                          Bo rozsądny człowiek wie, niezależnie od wyznawanej religii bądź braku
                          wyznania, że
                          - dla niektórych to wydarzenie jest ważne
                          - trwa krótko
                          - tak naprawdę moge to przezyć nawet nie zauważając zbytnio, o ile nie będe
                          sama SZUKAŁA

                          A, chciałam nadmienić, że mnie tam do modelu katoliczki daleko - nawet komunii
                          wczoraj przyjąć nie mogłam, bo żyję w GRZECHU...... az musze konkunebta na śłub
                          nacisnąc chyba :PPPP
                          • mami2 Re: Conejito 29.05.06, 14:05
                            NO, ja ślub kościelny mam (chociaz małz troche marudził a ja odstawiłam niezły
                            numer na spisywaniu protokołu przedślubnego), dzieci ochrzczone (chociaz jedno
                            w 5 miesiącu zycia dopiero), do komunii pójda z pewnością i pewnie to będzie
                            duza uroczystość dla nich i nas wszystkich. Do koscioła chodze rzadko,
                            zrywami,staram się zawsze w Wielkanoc... i wiecie co? powiecie ze jestem jakas
                            nienormalna jak jestem to często mi się zdarza łezkę uronic (zwłaszcza jak
                            spiewają jakąs Ave Maria czy cos w tym stylu)- puszcza mi tam ciśnienie, jest w
                            tym wszystkim jakas magia, na mnie działa w kazdym razie...
                            Miałam straszny nawał w ten weekend, prawie nic nie obejrzałam z Papieża. Wole
                            jednak pójść do koscioła wtedy kiedy czuje taką potrzebe. Medialny przekaz
                            jakos na mnie nie działa...
                            • chytra_hydra Re: Conejito 29.05.06, 14:23
                              chloe, ja też Cię lubię i szanuję:)
                              konkubenta naciśnij, może nawet zapiszczy;););) grzesznico Ty!;)
                              mami
                              magia jest wszędzie, więc i w kościele z pewnością sa jej całe pokłady, nie ma
                              nic dziwnego, że wzruszasz się pięknym obrządkiem i towarzyszącymi mu
                              przyległościami artystycznymi, Ave Maria mnie samą doprowadza do stanu
                              uniesienia, pewnie nawet w jakimś stopniu religijnego:)
                              ale do kościoła nie chodzę, uważam, że w moim przypadku byłoby to nieuczciwe...
                              skoro nie akceptuję działalności instytucji, nie powinnam "na wszelki wypadek"
                              korzystać z jej dobrodziejstw... mam takie dziwne poczucie, że skoro nie
                              zgadzam się z pewnymi rzeczami, muszę być w tym konsekwentna, w przeciwnym
                              razie byłabym hipokrytką, a Bóg mógłby mieć do mnie uzasadnione pretensje...
                              które i tak z całą pewnością ma:):)
                              • chloe30 Re: Conejito 29.05.06, 14:27
                                Jeszcze ja cos wtrące.
                                Do kościoła tez nie chodzę co niedziela.
                                Pigułki anty stosuję.
                                Więc tak jak mówię, do modelowej katoliczki to mi brakuje hen, hen i jeszcze
                                trochę.
                                Wierzę, że zostanę za to ukarana, mam tez nadzieję na miłosierdzie Boże :)

                                Natomiast wiele jest spraw o które bym chciała kogos mądrego zapytać, spraw z
                                tematyki religijnej of korz.
                                Na studia teologiczne za późno dla mnie, powiedzcie, gdzie iść???
                                Klub Inteligencji Katolickiej istnieje, ktos wie cos bliżej???
                                Bo ja bym tez nie chciała żeby mnie zlinczowali :))
              • conejito13 Re: Conejito 29.05.06, 16:19
                Polityka ma realny wpływ na moje życie, i to długoterminowy.

                Tak, rzeczywiscie ma. Tylko...po co plakac nad rozlanym mlekiem? Skoro nic sie
                nie da zrobic, to nalezy albo sie uzbroic w cierpliwosc, albo zadac sobie trud
                wsadzania zatyczek w uszy non stop. Nie wiem, na mnie polityka nigdy wiekszego
                wplywu nie wywierala (w sensie fizycznym). Moze ktos, kto ma silne polityczne
                powiazania, owszem, cierpi - moga go nawet za kratki wsadzic przy slabym
                szczesciu. Ja - moge - jak chce - jak nie, zyje sobie swoim zyciem i juz. Placa
                mi tak samo, jestem taka sama (co dzien starsza i z wieksza iloscia
                zmarszczek;), mysle tak samo, z mezem kocham sie tyle samo etc. Nadaje znikoma
                wartosc oraz znaczenie gierkom politycznym naszych rzadzacych. Moze dlatego nie
                maja dla mnie znaczenia...
                Zaden polityk nie jest w stanie zmienic zasad wg ktorych zyje.

                > Wizyta Papieża to dla niektórych były dwudniowe utrudnienia w ruchu, zakupie
                > alkoholu oraz brak bajki dla bachora.
                > Ja chyba nie umiem tego wyrazić...po prostu po zeszłorocznej histerii jaka
                > zapanowała po śmierci Papieża (żeby nie było: ja się zapozyczyłam i
                pojechałam
                > na pogrzeb, więc może ktos powiedzieć, że uległam histerii - niech mu
                będzie) -
                >
                > no więc po tych płaczących milionach nie zostało nic, bo teraz wszyscy
                > narzekają, że papież przyjechał.

                No i jak juz wyzej wspomnialam. Tego rowniez nie rozumiem. Nie i juz. Ogolnie
                histeria tlumu jest mi obca. Nie plakalam po papiezu to za duzo powiedziane.
                Zwyczajnie nie histeryzowalam. Tak samo, jak nie bede, kiedy papiez tutaj
                przyjedzie i zamkna nam praktycznie miasto. Z pewnoscia bede musiala do roboty
                zawlec sie na piechote (ok 40 min pieszo). Trudno. Ale bedzie duzo turystow,
                zostawia kase, no i trzeba dac siebie poznac z najlepszej strony, przygotowac
                wszystko. Juz mamy utrdunienia tutaj. Dwa mosty zamkneli, co jak na miasto
                polozone po dwoch stronach rzeki jest nielada utrudnieniem:( Czy ja placze z
                tego powodu? hehe... daleko mi do tego! Ogolnie - nie lubie histerii oraz
                fanatyzmu. A to mi wlasnie na owe zakrawa.
                • chloe30 Re: Conejito 29.05.06, 16:27
                  conejito13 napisała:

                  > Zaden polityk nie jest w stanie zmienic zasad wg ktorych zyje.

                  Taaaak??? A gdyby było jeszcze więcej ekstremalnych oszołomów w sejmie??
                  Słyszałaś o pomyśle bykowego??? O pomyśle kar fizycznych w szkołach?? To teraz
                  wyobraź sobie, że te wytwory czyjegos chorego umysłu zostają podchwycone przez
                  resztę.
                  Nadal nie ma to na Ciebie wpływu??
                  >
                  Nikt nie musiał płakac po papieżu, nie musiał go lubić/szanować/zauważać.

                  Do Polski przyjachała głowa państwa, z tego powodu było troche utrudnień. Że
                  państwo Watykan trochę inne niż USA to tez utrudnienia były inne (prohibicja)

                  Utrudnienia trwały dwa dni w kwestii ulic, cztery dni jeśłi chodzi o
                  intensywnośc transmisji (a mamy jeszcze wybór kanałów)
                  Na forum miało się wrażenie, że Papież przyjechał do Arabii Saudyjskiej, taką
                  niechęcią ziało.
                  • conejito13 Re: Conejito 29.05.06, 17:04
                    Chloe, zrozum, jestem inna niz ty:) Mozesz sobie wyobrazic, ze nie przeraza
                    mnie zadna wizja (oprocz realnego zagrozenia wojna czy epidemia)? Jak mi sie
                    cos nie podoba, podejmuje najbardziej optymalne decyzje DLA MNIE. Jak
                    przestanie mi sie tutejszy system/klimat/praca etc podobac, wyjade gdzies
                    indziej. Takie jest zycie. Nikt nie obiecywal bajki. Wybory ogolnie sa trudne.
                    To, ze rzadza oszolomy w Polsce jest wynikiem wolnych wyborow. To cenna lekcja
                    demokracji, ktora otrzymujemy. TRZEBA GLOSOWAC, zawsze. I jeszcze jedno
                    TELEWIZJA KLAMIE.
                    Jesli rzeczywiscie masz sily i ochote oraz wierzysz w szlachetnosc dzialan
                    oponentow obecnie rzadzacych, to nie pozostaje ci nic innego, jak chodzic na
                    wiece, organizowac zbieranie podpisow aby przestali rzadzic w koncu. Kiedys juz
                    was pytalam, co jest ku temu potrzebne. Czy tak bedzie przez nastepne 3 lata?
                    Ja mam wrazenie, ze brak w Polsce porzadnej opozycji. Tu szansa dla Ciebie i
                    Tobie podobnym.

                    Co do papieza, to chyba nie masz mnie za jakiegos glaba i debila, ktory by
                    przechodzil obojetnie obok madrego czlowieka? Nie, nie o to chodzi. Chodzi o
                    to, ze ja nie zadluzylabym sie, aby jechac na pogrzeb papieza. Co nie oznacza,
                    ze nie wzruszylam sie ogladajac pogrzebowy 'show'. Nie przeszkadzaja mi korki
                    na ulicach wobec donioslosci wizyty papieskiej. Rowniez brak bajki, choc
                    uwazam, ze prohibicja jest przegieciem jak rowniez telewizyjne zakazy - tutaj
                    tego nie bedzie naturalnie.
                    Jak juz wspomnialam, histeria tlumu jest mi obca totalnie. Nie lubie
                    manipulacji i staram sie myslec/zyc samodzielnie na tyle, na ile mi sie to
                    udaje w obecnych warunkach bombardowania mnie danymi z kazdej strony.
                    • aga_piet Re: Conejito 29.05.06, 19:07
                      Od niedawna tutaj zaglądam, muszę w tym miejscu się dopisać...
                      Tak ładnie wszystko (po mojemu) Conejito opisała :))) SIŁA SPOKOJU.
                      Co nam da irytowanie się na czyjeś bicie piany? Wystarczy wejść na forum Kraj
                      albo Społeczeństwo, albo Trójmiasto. Ciekawy temat ale zawsze znajdą się ci,
                      którym zawsze cos nie pasuje. Wszechobecni NARZEKACZE.
                      Gwarantuję Wam, laski, że gdyby była Dobranocka, pojawiły by się protesty "jak
                      można jakimś Krecikiem czy Muminkami zakłócać celebrowanie", albo coś w tym stylu.
                      Tu nawet nie chodzi o to, żeby pokazać JAK się przeżywa (no wiecie, w jakiej
                      jest się grupie, czy celebrujących czy olewająco-oburzonych). Tu trzeba
                      zamanifestować jakikolwiek stosunek. To jest si :)))
                      A jakieś tam przeżywanie samemu dla siebie... eeeee tam...
    • edorka1 Re: Byc trendi czyli si 29.05.06, 15:53
      Powiem tak:
      Do doskonałości mi daleko...
      Jeśli mam słuchać mądrych kazań, chcę ich posłuchać od kogoś, kto wie o czym
      mówi. Benedykt mówił mądrze, pięknie i prosto. W wielu miejscach wzruszająco, w
      wielu mocno. I mówił to co mówił, z wielkim szacunkiem do Polski i Polaków, co
      należy zauważyć i docenić, tym bardziej, że my jako naród nie szanujemy już
      nawet samych siebie. W tym kontekście narzekania na brak bajeczki dla dzieci,
      uważam za chore. Można w końcu puścić na video lub dvd...albo poczytać
      dziecięciu, bedzie dużo korzystniej...
    • sonrie Re: Byc trendi czyli si 29.05.06, 16:07
      A ja przez tego zgryza, którego mam, przez to, że zaczynam mieć gdzieś cały Poland, układy, układziki etc. zainteresowałam się papieżem tylko raz - dziś (piękne zdjęcie z Oświęcimia z tęczą). I wcale się tego nie wstydzę.
      • chloe30 Re: Byc trendi czyli si 29.05.06, 16:13
        Sonrie,
        NIKT nie musi sie Papieżem interesować.
        Gdyby przyjechał do Polski Dalaj Lama, tez by mnie to niewiele obeszło, a w
        końcu autorytet jest??
        Ale po co krzyczeć, że za dużo, ulice zamknięte i bajki nie ma???

        Ja naprawdę nie mam pretensji o brak zainteresowania - tylko o hipokryzje
        (krzyczą najgłośniej tzw. katoliczki) i szukanie problemu gdzie go nie ma.
        Papież pojechał, piwa możńa mieć do woli, bajka o 19 - wszystko po staremu...
        • sonrie Re: Byc trendi czyli si 29.05.06, 16:17
          Szczerze mówiąc, dalajlama by mnie obszedł o 10% więcej :) Rozumiem, o co biega. To tylko luźna uwaga. Mam 60 kanałów, nie wszędzie był papież, nie musiałam oglądać. A na co najmniej trzech były nawet kreskówki, w sam raz dla dzieci :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka