bja74
07.07.06, 08:27
zdrowie.onet.pl/1344708,2042,0,1,,no_sex_in_the_city,seks.html
Z jednej strony nastolatki idące na całośc w coraz młodszym wieku - z drugiej
coraz bardziej zamknięte w sobie 30-latki.
Nie przywiązywałabym się do tezy, ze jest to efekt kompleksu Edypa, ale
otaczająca ze wszystkich stron presja na udane zycie seksualne może wzbudzić
chęć ucieczki.
Mnie się bardzo podoba w artykule przypomnienie podstaw: sex to nie tylko hop
siup i po sprawie. Cały smaczek to towarzyszący temu rytuał - poznawanie,
zbliżanie, pocałunek - po prostu czas na oswojenie i bliskość.
Co Wy sądzicie na ten temat?