10.07.06, 17:58
Dzisiaj w nocy walczylismy z mrowkami. Nie, nie jak Pan Tadeusz. Pogrom
Mrowek robilismy, bo sie skurkowane zalegly bez naszej wiedzy i rozmnozyly
niemozebnie.
Ok 1.30 moj pan maz stwierdzil jedna mrowke u siebie na poduszcze a ja druga
w innym miejscu lozka, tuz nad wlasna glowa. chlwile potem maz juz z
preparatem rozpylajacym biegal szukajac gniazda owych. zrobily sobie
jebaniutkie drozeczke od sufitu (kolo okna) dolem pod lozko. niewile ich
bylo, ale zaraz moj spanikowal (ten to kurnia chyba w lesie nigdy nie byl
normalnie;), ze do ucha mu wejda i nie wiem co tam mialy mu w tym uchu... no
nie wiem.
dodam, ze upal jest niemozebny. teraz ponad 40, w nocy spada do 30.stu, spac
nie mozna. dobra, wzielismy poduszki i do drugiego pokoju poszlismy. ale tam
nie bylo chlodno, bo nawet tam nie zagladam, pokoj pusty stoi, tylko lozka
tam sa, dla przyjezdnych. nie moglam spac. ok 4 rano sie zdecydowalam i do
trzeciego pokoju poszlam z poduszka. rzucilam na podloge koldre wczesniej
wyjeta z szafy na te okolicznosc i...zasnelam snem sprawiedliwego na
podlodze, z otwartym oknem a powietrze mnie owiewalo i bylo wprost bosko.
dzisiaj rano sie obudzilam calkiem obolala a teraz widze juz pierwsze siniaki
w niektorych strategicznych czesciach ciala.
a wszystko to przez...mrowki!:(
ps. w poludnie na obiedzie sprawdzilam - mrowek brak, eksterminacja dokonala
z sukcesem:) za to smierdzi w calym mieszkaniu bo moj to troche przesadza,
jak sie uwezmie, to czasami zeby nie zmartwychwstaly te mrowki to tyle
popsikal, ze chyba sasiadow poddtrul. dobrze, ze chata duza, to w innych
czesciach nie bylo czuc.
Obserwuj wątek
    • mami2 Re: Mrowki 10.07.06, 21:19
      no- ja tu niedawno pisałam że spałam na podłodze u dzieciaków bo sie burzy
      bały:) teraz wiesz conejito co ja przeżywałam choc troche (wszystko obolałe po
      takiej nocy jest).
      co do mrówek- oj nie lubie ja ich i to bardzo
      wiem ze Hiszpania mnie urzekła tym własnie ze nie było os, much i innych
      takich...skąd u Ciebie te mrówki?
      a ja juz mam lekką (pozytywną) nerwówke przed jutrzejszym koncertem, jak tylko
      wróce zdam oczywiscie relacje:)
      • conejito13 Re: Mrowki 11.07.06, 11:25
        koniecznie zdaj relacje! zazdroszcze bardzo bo erykhe uwielbiam wprost!
        a mrowki nie wiem skad lajzy przylazly. czasami sie pojawiaja. mynsz mi mowil,
        ze kiedys tez mial, wybil.
        acha, wczoraj mynsz stwierdzil, ze to wszystko calkiem dziwne, bo nie ma cial
        owych mrowek. znaczy ze jednak zmartwychwstaly???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka