Dodaj do ulubionych

Rabat na miłość

IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.03, 23:46
Takim oto hasłem reklamowym zachęca jeden ze sklepów internetowych do zakupu
książek, filmów, płyt zawierających w tytule słowo "miłość".

Lepiej przespać te Walentynki...
Obserwuj wątek
    • Gość: samanta Re: Rabat na miłość IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 11.02.03, 23:53
      Dlaczego lepiej przespac? Pom...pomysl...Nie masz zlamanego serduszka ,zaden
      facet Cie nie skrzywdzil ,czyz to nie piekny powod ,zeby juz poczuc sympatie do
      tego swieta?;) Przysle Ci ladna kartke z serduszkiem na Walentynki ,mozemy
      nawet pofiltrowac..;)) Ja karteczki z serduszkiem nie dostane od nikogo,bo TEN
      najwazniejszy nigdy tego nie zrobi a innych ciagle przeganiam .Nie narzekam,
      nie jest zle.Wiec? Umiech i uczcijmy swietego Walentego wielkim
      CMOOOK,ogolnym;)))
      • Gość: maryjo2 Re: Rabat na miłość IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.02.03, 23:59
        Cmok, cmok
        Chrapu, chrapu
        :))
        • randia_ Re: Rabat na miłość 12.02.03, 00:02
          Matuś a ty spać nie możesz ??:))))))))
          Dobrywieczór dziewczęta i dobranoc niektórym....:)))))
      • Gość: pom Re: Rabat na miłość IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.03, 00:22
        Nie to chciałam powiedzieć. Ja nic nie mam przeciwko Walentym i Walentynkom! A
        niech sobie będą. Tak jak 1 Maja i 8 marca. Tylko ten zwrot "rabat na miłość"
        mnie lekko przydusił handlowo.
        Wszystko można sprzedać i to w promocji... okazja!!
        Miłość na rabat, kredyt, z upustem i w cenie netto.
    • zuch21 Przyślę wszystkim pięknym paniom karteczki 12.02.03, 00:08
      walentynkowe :-)
      Jestem w końcu zuszek , jakich mało .
    • mathildae Re: Rabat na miłość 12.02.03, 15:42
      Pom, moze to byl rabat na zeszloroczna milosc?
      wiesz, nie sprzedala sie w ciagu swoich pierwszych 3 miesiecy wiec najpierw
      przesuneli ja z rzedu polek, ktore sa na wysokosci oczu klienta na nizsze
      rzedy, potem na jeszcze nizsze, potem na dalsze regaly, az w koncu po pol roku
      spakowali ja w kartonowe pudla i do magazynu. i tak sobie lezala cichutko w
      bezowej tekturze i odpoczywala od zgielku, od nieuwaznych, lepkich od
      hamburgerow i frytek lap malolatow, ktorzy lapali ja, a potem szybko
      odstawiali - przewaznie nie na miejsce - bo była za malo kolorowa/obrazkowa
      albo bo tworca nie ten; od wypielegnowanych, obojetnych dloni mezczyzn, ktorzy
      siegali po nia tylko na chwile czekajac az zona lub przyjaciolka wybiora w
      koncu najnowszy harlequin lub super powiesc detektywistyczna; od
      upierscienionych rak panien i kobiet, które ogladaly ja niespiesznie by w koncu
      polozyc z westchnieniem na polke.
      az przyszedl luty i wszyscy, a przede wszystkim sprzedawcy marzen, przypomnieli
      sobie o powszechnym swiecie milosci, zakochanych, lakierowanych serduszek i
      pluszowych maskotek. powyciagano pudla z najdalszych zakamarkow magazynow i
      zrobiono pospieszny przeglad. ktos wyjal zaspana zeszloroczna milosc z jej
      tekturowego schronienia. otrzepano ja z kurzu, omieciono ze wspomnien,
      wyjalowiono z niespelnionych marzen. nie jest jeszcze z nia tak zle –
      zawyrokowali spece od marketingu – dokleimy jej z przodu czerwone serduszko,
      polozymy w dziale „Z okazji swieta zakochanych polecamy:” i się sprzeda. zaraz,
      zaraz! – zaoponowal najwazniejszy ze specow – mamy przeciez kilkanascie
      chwytliwszych i potencjalnie bardziej dochodowych (sic!) pozycji. z reszta ona
      jest troche taka niedzisiejsza. jest jak Eros Ramazotti podczas gdy doskonale
      wiemy, ze wszyscy teraz sluchaja Tiziano i jego Perrero. trzeba jakos zachecic
      do niej ludzi.
      i postawili ja zmieszana w jednym z okien wystawowych, a nad glowa zamigotal
      wsciekle czerwony neon:
      Nie stac cie na milosc? Już tak! – Tylko u nas rabat w wysokosci do...

      • Gość: Pola mathi..ladne...nt. IP: *.extern.kun.nl 12.02.03, 18:14

      • Gość: pom Re: Rabat na miłość IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.03, 19:16
        Myślisz, że trafi we właściwe ręce?
        Ktoś przejdzie koło wystawy, zobaczy rabat... ale okazja! Biorę, przecież
        kiedyś może się przydać. Takie grosze to kosztuje...
        No i zabiera tę miłość ze sobą do domu, nie bardzo nawet jej się przyglądając.
        Wkłada do najgłębszej szafy i idzie oglądać tok szoł w tv.
        A ona więdnie sobie cichutko pomiędzy starym albumem a zapomnianym misiem
        sprzed lat... leżąc na wystawie miała jeszcze szanse, że kupi ją ktoś, kto
        położy ją na poduszce i zaśnie przy niej. A tak może tylko czekać aż ktoś
        wyrzuci porządkując stare szafy i kupując nowe meble.
        I czy ktoś ją odnajdzie, brudną i zakurzoną, wśród puszek, starych gazet i
        zepsutych zabawek?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka