kohei
01.08.06, 16:26
Co roku, 1. sierpnia zadaję sobie to pytanie. I za każdym razem odpowiadam
sobie, że nie wiem. Chciałbym wierzyć, że tak, że przełamałbym lęk i stawił
się na zbiórkę, sądzę jednak, że to jedna z tych spraw, których się nie da
rozważyć w teorii.
A Wy? Zastanawialiście się, jak byście się zachowali? No i pytanie do
Warszawiaków - czy spędzacie jakoś szczególnie ten dzień?
Aha, nie chciałbym, byśmy tu rozważali zasadność lub bezsens samego
Powstania. Bardziej interesuje mnie Wasz osobisty do niego stosunek.