Dodaj do ulubionych

Fochy Dorna u Gawryluk

14.09.06, 12:47
A to skarpetki...
a to na papierosy chodzi...
nagle chyba koalicję z Cymańskim założył?
No i grozi że gawryluk wywali za program!

Rety - sorry ze politycznie - ale wydaje mi się ze chodzi tutaj nadal o
Kuronia.
Zamiast otwarcie się wypowidzieć podczas całej afery, to teraz fochy stroją..

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3616814.html

Chodzi o wtorkowy program w TVP 1 "A dobro Polski?" prowadzony przez Dorotę
Gawryluk. We wtorek wieczorem w studiu przygotowano trzy krzesła. Dwa zajęli
wicepremierzy Roman Giertych (LPR) i Andrzej Lepper (Samoobrona). Trzecie
było dla Dorna.

- Niemal w momencie wejścia na wizję od przygotowujących program dostałam
informację, że pan Dorn przyjechał, ale nie chce wejść do studia, bo jest tam
Roman Giertych. Odniosłam wrażenie, że pan Dorn domaga się, abym wybrała
między nim a Giertychem. W tej sytuacji oznaczałoby to, że musiałabym
wyprosić ze studia Giertycha - opowiada Gawryluk.

Pracownicy TVP opowiedzieli nam, że Dorn dowiedział się o tym, że wystąpi
obok lidera LPR, od producenta audycji, gdy był już na Woronicza i na chwilę
wyszedł na papierosa. O Lepperze podobno wiedział wcześniej. - Jak jest
Giertych, to odmawiam udziału - miał stwierdzić. Pracownicy TVP próbowali go
przekonywać, że Lepper i Giertych są koalicjantami rządu. Do Dorna zeszła
szefowa publicystyki TVP Agata Ławniczak, ale wicepremier opuścił telewizję.
Wsiadając do samochodu, rzucił, że Gawryluk nie powinna prowadzić programów.
I że żaden polityk PiS do jej audycji nie przyjdzie.

- Premier Dorn odmówił udziału w programie, bo występowali w nim goście, o
których wcześniej nie był poinformowany. Gdyby na miejscu pana Giertycha był
ktokolwiek inny, pan Dorn postąpiłby tak samo - zapewnia rzecznik MSWiA
Tomasz Skłodowski. - Program w telewizji publicznej to nie jest randka w
ciemno - dodaje Skłodowski.

- Pan Dorn wiedział, że w programie wystąpią wicepremierzy. Zapowiadano to
też w wieczornych "Wiadomościach". Te wykręty są żenujące. Uważam, że premier
Dorn powinien mnie przeprosić. Politycy nie mogą układać scenariuszy
programów telewizyjnych - ripostuje Gawryluk.

Czy przyczyną wyjścia Dorna był tylko niezapowiedziany partner rozmowy? Nasi
rozmówcy z kręgów PiS i MSWiA są przekonani, że chodziło konkretnie o
Giertycha. - Dorn już wcześniej miał wątpliwości, czy wystąpić z Lepperem.
Czarę goryczy przelała informacja o obecności Giertycha. Dorn uznał, że nie
będzie występował jako równy partner z wicepremierami, którzy dla PiS są złem
koniecznym - mówi urzędnik MSWiA.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka