Dodaj do ulubionych

Różności pełne serdeczności

27.09.06, 23:37
Wątek dla osób serdecznych tudzież serdeczności potrzebujących.

Na dobry początek - opowiem Wam bajkę na dobranoc.
Będzie to stara bajka indyjska o psie, który znalazł się w pokoju z tysiącem
luster. Pies wszedł do pokoju i zobaczył nagle tysiąc innych psów. Wyszczerzył
groźnie zęby, wściekle zawarczał. Wszystkie psy w lustrach uczyniły to samo:
szczerzyły zęby i warczały. Pies wystraszył się takiego świata i zaczął
uciekać. Biegał w kółko tak długo goniony przez inne psy, aż zamęczył się na
śmierć.

A przecież wystarczyłoby, żeby choć raz życzliwie zamerdał ogonem :)
Obserwuj wątek
    • crimen Bajka za bajkę:) 28.09.06, 00:10
      Pewien mędrzec przyniósł na miejsce spotkań kilka przedmiotów. Swą
      > naukę zaczął od tego, że gliniany sagan wypełnił po brzegi dużymi
      > kamieniami. Potem zapytał swych uczniów, czy ich zdaniem sagan jest
      > pełny, a oni potwierdzili. Wtedy mędrzec wziął garść żwiru, drobnych
      > kamyków, wsypał do sagana i lekko potrząsnął. Żwir oczywiście zajął
      > wolną przestrzeń miedzy kamieniami. Mędrzec ponownie zapytał uczniów,
      > czy sagan jest pełny, a oni ze śmiechem przytaknęli. Mędrzec wziął
      > garść piasku i wsypał go potrząsając saganem. Piasek wypełnił
      > pozostałą wolną przestrzeń. Wtedy mędrzec rzekł: Chciałbym, żebyście
      > wiedzieli, że ten sagan jest jak wasze życie. Kamienie - to ważne
      > rzeczy w życiu: wasza rodzina, wasze dzieci, wasze zdrowie. Gdyby nie
      > było niczego innego, wasze życie i tak byłoby wypełnione... Żwir - to
      > inne mniej ważne rzeczy: wasza chata, wasze obejście, wasza trzoda...
      > Piasek symbolizuje całkiem drobne rzeczy w życiu, w tym waszą ciężką
      > pracę... Jeżeli najpierw wypełnicie sagan piaskiem, nie będzie już
      > miejsca na żwir, a tym bardziej na kamienie. Tak jest też w życiu...
      > Jeśli poświęcicie całą waszą energię, na rzeczy drobne (pracę) nie
      > będziecie jej mieli na rzeczy istotne. Dlatego... Dbajcie o rzeczy
      > istotne! Zostanie wam jeszcze dość czasu na pracę, dom, zabawę etc.
      > Zauważajcie przede wszystkim duże kamienie. One są tym, co się
      > naprawdę liczy. Reszta, to piasek... Gdy mędrzec skończył mówić i
      siadł w cieniu dębu, a wszyscy się rozeszli, jeden z uczniów wzniósł
      sagan, wypełniony po brzegi kamieniami, żwirem i piaskiem. Nawet
      starzec zgodził się, że sagan jest pełny. Wtedy uczeń, bez problemu
      wlał do niego swój bukłak piwa. Piwo wypełniło resztę przestrzeni...
      Morał? Nieważne jak bardzo jest wypełnione wasze życie, zawsze jest
      jeszcze miejsce na piwko

      • anika44 Ech Ci mezczyzni :-)))))))) 28.09.06, 08:24
        Rozbitek na bezludnej wyspie wyciąga z wody dziewczynę, która dopłynęła do
        brzegu trzymając się beczki.
        - Od dawna pan tu żyje?
        - Od 15 lat.
        - Sam?
        - Tak.
        - Teraz będzie miał pan to, czego panu najbardziej brakowało... - zagadnęła
        filuternie.
        - Niemożliwe!!!.....w tej beczce jest P I W O ????
        • crimen Nie prowokuj;) 28.09.06, 12:04
          Podczas strajku kolejarzy do dwoch siedzacych przy piwku maszynistow podchodzi
          trzeci i pyta co nowego slychac:
          - A wiesz stary - jedziemy jak zwykle z Henkiem na trasie do Szczecina, nagle
          patrzymy - a przy torach lezy rozebrana laska... mowie ci - tak ze dwadziescia
          latek, pieknie opalona .. ... no to ja po hamucach, zatrzymalismy caly sklad i
          wzielismy ja do lokomotywy ...
          - i co ???
          - no jakto co ? cala droge do Szczecina i z powrotem - najpierw ja, potem
          Heniek. znowu ja, potem on dwa razy, no a potem obaj... jakie cialko...
          stary !!! ale byla jazda ...

          - no tego chlopaki .... a .... do buzi brala ???
          - e no co ty stary !!! glowy to mysmy nie znalezli
          • anika44 możesz wybierać :-))))))))))))))))) 28.09.06, 12:47
            Mąź przyniósł wypłatę i położył ja przed lustrem.

            Mówi do żony:
            - To, co przed lustrem moje, a co w lustrze twoje.

            Żona rozebrała się do naga i oznajmia mężowi:
            - To, co w lustrze twoje, a co przed lustrem sąsiada z dołu...
            • crimen Problemy w komunikacji;) 28.09.06, 12:56
              Powiedzmy, że facetowi imieniem Roger podoba się kobieta...
              > Nazwijmy ją Elaine.
              > Zaprasza ją do kina; ona się zgadza; spędzają razem miły wieczór.
              Kilka
              > dni
              > później proponuje jej obiad w restauracji i znów oboje są zadowoleni.
              > Zaczynają się spotykać regularnie i żadne z nich nie widuje się z
              nikim
              > innym.
              > Aż któregoś wieczoru w samochodzie, Elaine zauważa:
              > "A wiesz, że dziś mija dokładnie sześć miesięcy odkąd się spotykamy?"
              >
              > W samochodzie zapada cisza. Dla Elaine wydaje się ona strasznie
              głośna.
              > Dziewczyna myśli:
              > "Kurczę, może nie powinnam była tego mówić. Może on nie czuje się
              dobrze
              w
              > naszym związku. Może sądzi, że próbuję na nim wymusić jakieś
              zobowiązania,
              > których on nie chce, albo na które nie jest jeszcze gotowy."
              > A Roger myśli: "O rany. Sześć miesięcy".
              > Elaine myśli: "Ale zaraz, ja sama nie jestem pewna, czy chcę takiego
              > związku. Czasami chciałabym mieć więcej przestrzeni, więcej czasu,
              żebym
              > mogła przemyśleć, co chcę dalej zrobić z tym związkiem. Czy ja
              naprawdę
              > chcę, żebyśmy posuwali się dalej...? W zasadzie... do czego my dążymy?
              Czy
              > tylko będziemy się nadal spotykać na tym poziomie intymności? Czy może
              > zmierzamy ku małżeństwu? Ku dzieciom? Ku spędzeniu ze sobą całego
              życia?
              > Czy
              > ja jestem już na to gotowa? Czy ja go właściwie w ogóle znam?"
              > A Roger myśli: "... czyli... to był... zobaczmy... czerwiec, kiedy
              > zaczęliśmy się umawiać, zaraz po tym, jak odebrałem ten samochód, a to
              > znaczy... spójrzmy na licznik... Cholera, już dawno powinienem zmienić
              > olej!"
              > A Elaine myśli: "Jest zmartwiony. Widzę to po jego minie. Może to jest
              > zupełnie inaczej? Może on oczekuje czegoś więcej - większej
              intymności,
              > większego zaangażowania... Może on wyczuł - jeszcze zanim sama to
              sobie
              > uświadomiłam - moją rezerwę. Tak, to musi być to. To dlatego on tak
              > niechętnie mówi o swoich uczuciach. Boi się odrzucenia."
              > A Roger myśli: "I muszą jeszcze raz sprawdzić pasek klinowy. Cokolwiek
              te
              > bałwany z warsztatu mówią, on nadal nie działa dobrze. I niech nie
              próbują
              > tego zwalać na mrozy. Jakie mrozy? Jest 8 stopni, a ten silnik brzmi
              jak
              > stara śmieciarka! I jeszcze zapłaciłem tym niekompetentnym złodziejom
              600
              > $."
              > A Elaine myśli: "Jest zły. Nie winię go. Też bym była na jego miejscu.
              > Czuję
              > się taka winna, każąc mu przez to przechodzić, ale nic nie poradzę na
              to,
              > co
              > czuję. Po prostu nie jestem pewna..."
              > A Roger myśli: "Pewnie powiedzą, że gwarancja jest tylko na 90 dni. To
              > właśnie powiedzą, szczury."
              > A Elaine myśli: "Może jestem po prostu idealistką, czekającą na
              rycerza
              na
              > białym koniu, kiedy siedzę obok wspaniałego mężczyzny, mężczyzny, z
              którym
              > lubię być, na którym naprawdę mi zależy, któremu chyba także zależy na
              > mnie.
              > Mężczyzny, który cierpi z powodu mojej egoistycznej, dziecinnej,
              > romantycznej fantazji."
              > A Roger myśli: "Gwarancja! Ja im dam gwarancję! Powiem, żeby ją sobie
              > wsadzili w..."
              >
              > - Roger - odzywa się Elaine.
              > - Co? - pyta Roger, wyrwany niespodziewanie z zamyślenia.
              > - Proszę, nie dręcz się tak - kontynuuje Elaine, a jej oczy zaczynają
              > napełniać się łzami - Może nigdy nie powinnam... Czuję się tak...
              > (załamuje się i zaczyna szlochać)
              > - Co? - dopytuje się Roger.
              > - Jestem taka głupia... Wiem, że nie ma rycerza. Naprawdę wiem. To
              głupie.
              > Nie ma rycerza i nie ma konia.
              > - Nie ma konia?
              > - Myślisz, że jestem głupia, prawda? - pyta Elaine.
              > - Nie! - odpowiada Roger, szczęśliwy, że wreszcie zna prawidłową
              > odpowiedź.
              > - Ja tylko... Ja tylko po prostu... Potrzebuję trochę czasu...
              > (następuje 15-sekundowa cisza, podczas której Roger, myśląc
              najszybciej
              > jak
              > potrafi, próbuje znaleźć bezpieczną odpowiedź. W końcu trafia na
              jedną,
              > która wydaje mu się niezła)
              > - Tak - mówi.
              > Elaine, głęboko wzruszona, dotyka jego dłoni.
              > - Och, Roger, naprawdę tak czujesz? - pyta.
              > - Jak? - odpowiada pytaniem Roger.
              > - No, o tym czasie... - wyjaśnia Elaine.
              > - Och... Tak.
              > (Elaine odwraca się ku niemu i patrzy mu głęboko w oczy, sprawiając,
              że
              > Roger zaczyna się czuć bardzo nieswojo i obawiać, co też ona może
              teraz
              > powiedzieć, zwłaszcza, jeśli to dotyczy konia. W końcu Elaine
              przemawia)
              > - Dziękuję ci, Roger.
              > - To ja dziękuję - odpowiada mężczyzna.
              >
              > Potem odwozi ją do domu, gdzie rozdarta, umęczona dusza chlipie w
              poduszkę
              > aż do świtu, podczas gdy Roger wraca do siebie, otwiera paczkę
              chipsów,
              > włącza telewizor i natychmiast pochłania go powtórka meczu tenisowego
              > między
              > dwoma Czechami, o których nigdy wcześniej nie słyszał. Cichy głosik w
              jego
              > głowie podpowiada mu, że w samochodzie wydarzyło się dziś coś ważnego,
              ale
              > Roger jest pewny, że nigdy nie zrozumie, co, więc stwierdza, że lepiej
              > wcale
              > o tym nie myśleć (tę samą taktykę stosuje w stosunku do głodu
              > > na świecie).
              >
              > Następnego dnia Elaine zadzwoni do swej najbliższej przyjaciółki,
              może
              do
              > dwóch i przez sześć godzin będą omawiać tę sytuację. Drobiazgowo
              > zanalizują
              > wszystko, co ona powiedziała i wszystko, co on powiedział, po raz
              > pierwszy,
              > drugi i n-ty, interpretując każde słowo, każdą minę i każdy gest,
              szukając
              > niuansów znaczeń, rozważając każdą możliwość... Będą o tym dyskutować,
              > przez
              > tygodnie, może przez miesiące, nie osiągając żadnej konkluzji, ale
              także
              > wcale się tym nie nudząc.
              >
              > W tym samym czasie, Roger, grając w golfa ze wspólnym przyjacielem
              jego
              i
              > Elaine, zatrzyma się na chwilę przed uderzeniem, zastanowi i zapyta:
              > - Norman, nie wiesz, czy Elaine kiedyś miała konia?
              • anika44 c.d. problemow komunikacji;) 28.09.06, 13:01
                Wchodzi baba do tramwaju i sobie wzdycha:
                - Ale wielki tłok!

                Na co stojący obok facet odpowiada z dumą:
                - To mój!
                • crimen Sprawdź kto jest z drugiej strony;) 28.09.06, 13:28
                  Tak jak
                  ze znajomością przez internet, tak i z ogłoszeniami matrymonialnymi
                  nigdy nie wiadomo na co się trafi... Strzeżcie się! Już sam brak zdjęcia
                  wiele mówi... A z opisem jest jak z reklamą, dlatego by nie doznać szoku
                  lub oczopląsu na pierwszej randce, należy właściwie interpretować treść
                  takiego ogłoszenia...

                  Kobiet:
                  dojrzała = ok. 50 lat
                  aktywna = miałam więcej partnerów, niż ty kiedykolwiek będziesz mieć
                  sportowa sylwetka = bez biustu
                  przeciętna = brzydka
                  piękna = patologiczna kłamczucha
                  zaraźliwy uśmiech = weź ze sobą penicylinę
                  wykształcona = wypuścili mnie z liceum
                  zrównoważona emocjonalnie = łykam środki uspokajające
                  feministka = gruba
                  wolny duch = używam narkotyków
                  zabawna = denerwująca
                  łagodna = w śpiączce
                  dobra słuchaczka = autystyczna
                  staroświecka = po ciemku, tylko "na misjonarza"
                  otwarta = zdesperowana
                  namiętna = głośna
                  poetka = depresyjna schizofreniczka
                  romantyczna = lepiej wyglądam w blasku świec
                  lubieżna = bardzo gruba
                  rubensowska = niesamowicie gruba
                  waga proporcjonalna do wzrostu = potwornie gruba
                  wdowa = zamęczyłam pierwszego męża
                  młoda duchem = zgrzybiała staruszka

                  Mężczyzn:
                  40-letni = mam 52, szukam 25-latki
                  sportowiec = siedzę na kanapie, oglądam Małysza
                  przeciętny = dużo włosów w nosie, w uszach i na plecach
                  wykształcony = będę traktował cię jak idiotkę
                  wolny duch = sypiam z twoją siostrą
                  najpierw przyjaźń = o ile to się łączy z nagością
                  przystojny = arogancki
                  szczery = patologiczny kłamca
                  lubię się przytulać = niepewny, nadmiernie zależny od kobiety
                  dojrzały = ...dopóki nie poznasz mnie bliżej
                  otwarty = chciałbym spać z twoją siostrą, ale ona się nie zgadza
                  wysportowany = spędzam dużo czasu przed lustrem, podziwając swoje ciało
                  poeta = napisałem wierszyk na ścianie w publicznej toalecie
                  religijny = byłem raz z babcią w kościele. W Wielkanoc.
                  kulturalny = dodaję "Proszę", kiedy każę przynieść piwo
                  • anika44 Re: Sprawdź kto jest z drugiej strony;) 01.10.06, 20:03
                    na szczescie nie szukam nikogo zza ekranu ;))
                    • crimen Re: Sprawdź kto jest z drugiej strony;) 01.10.06, 20:57
                      Ale w razie, gdyby...to zawsze bedzie Ci łatwiej;)
                      • anika44 Re: Sprawdź kto jest z drugiej strony;) 01.10.06, 21:56
                        Dziekuje za chec niesienia pomocy:)
                        A Ty szukasz?
                        • crimen Re: Sprawdź kto jest z drugiej strony;) 01.10.06, 22:00
                          Czy pomiędzy szukam a korzystam jest duża różnica? :)
                          • bettina75 Re: Sprawdź kto jest z drugiej strony;) 01.10.06, 22:01
                            szukasz odpowiedzi na to pytanie?
                            • crimen Re: Sprawdź kto jest z drugiej strony;) 01.10.06, 22:07
                              Bardziej interesuje mnie, czy różnica rzuca się w oczy:)
                              • bettina75 Re: Sprawdź kto jest z drugiej strony;) 01.10.06, 22:09
                                Jeszcze mi w oko nic nie wpadlo:))
                                • crimen Re: Sprawdź kto jest z drugiej strony;) 01.10.06, 22:23
                                  Uspokoiłaś mnie. Trzeba dbać o swój wizerunek medialny:)))
                                  • bettina75 Re: Sprawdź kto jest z drugiej strony;) 01.10.06, 22:25
                                    Zawsze dbam o swoj wyglad a Ty nie?
                                    • crimen Re: Sprawdź kto jest z drugiej strony;) 01.10.06, 22:45
                                      Przynajmniej tak mi się wydaje.
                                      • 100usmiechow Tylko 2 smutki: 02.10.06, 09:30
                                        2smutki:
                                        Jak policzysz swe przeszłe i przyszłe radości - to sam/a stwierdzisz, że 2
                                        smuteczki są drobiazgiem.
                                        A uśmiechy dla Ciebie?
                                        Tak.
                                        Dla Ciebie również (serdeczne).
                                        • 100usmiechow 1 smutas: 02.10.06, 09:34
                                          Słońce mi dzisiaj smutasuje.
                                          Robi to w ramach odpoczynku ( a nie buntu czy wyeksploatowania ).
                                          Jak odpocznie- to znowu poświeci, pogrzeje.
                                          Ja na to:
                                          parasol zielony zabrałam ( kamyk zielony też ).
                                          • ktotocoto korzystanie a szukanie: 02.10.06, 10:13
                                            Crimen:
                                            dobrze robisz, że korzystasz.
                                            W trakcie korzystania można coś znależć ( nawet jeśli się nie szuka).
                                            • anika44 Re: korzystanie a szukanie: 02.10.06, 10:29
                                              Zgodze sie nawet z Twoja wypowiedzia, tez kiedys znalazlam, chociaz wcale nie
                                              szukalam:)
                                              • crimen Re: korzystanie a szukanie: 02.10.06, 13:27
                                                To najprawdziwsza prawda. Ostatnio, przypadkowo spotkałem Zjawisko, któremu
                                                kapelusik jeszcze dodaje uroku;)))
                                                • 100usmiechow Re: korzystanie a szukanie: 02.10.06, 13:36
                                                  Crimen:
                                                  nie jestem Zjawiskiem, ale kapelusik chętnie ubiorę. Czy ubranie kapelusika
                                                  zbliży mnie( choć odrobinę ) do zjawiskowości? ( na którą też mam ochotę !)
                                                  • crimen Re: korzystanie a szukanie: 02.10.06, 13:40
                                                    Musisz trafić na podatnego odbiorcę. Kreacja zjawiska następuje zawsze w
                                                    psychice trafionego zjawiskiem:)
                                                  • 100usmiechow Re: korzystanie a szukanie: 02.10.06, 14:21
                                                    O.K.
                                                    Lubię odbiorców, lubię kreację, lubię trafienia i lubię trafioną zjawiskowość.
                                                    To może kiedyś te elementy się spotkają ( jeśli szansa na to jest większa niż w
                                                    totku ).
                                                  • ktotocoto Re: korzystanie a szukanie: 02.10.06, 14:26
                                                    Potwierdzam:
                                                    kapelusze i kapelusiki w zjawiskowości Hanulę lokują.
                                                  • juzniesmutna Re: korzystanie a szukanie: 02.10.06, 16:45
                                                    cieszę się, że Was tutaj znalazłam.
                                                    Przesyłam dużo uścisków i usmiechów.
                                                  • crimen Re: korzystanie a szukanie: 02.10.06, 17:58
                                                    No przecież nawet w totku ktoś czasem wygrywa, że nie wspomnę o największej
                                                    loterii świata, życiem zwanej:)))
                                                    KTCT - Nic nie ujmując zjawiskowości Hanuli i przyznając się do wypełnienia
                                                    całej wolnej przestrzeni piwem, śmiem twierdzić, że dobrze pamiętam które
                                                    Zjawisko paradowało w kapeluszu;)))
                                                  • a_ska1 Re: korzystanie a szukanie: 02.10.06, 22:37
                                                    crimen napisał:

                                                    (...) śmiem twierdzić, że dobrze pamiętam które
                                                    > Zjawisko paradowało w kapeluszu ;)))

                                                    czy to zjawisko to Nieswiety? :P
                                                    pozdrawiam wszystkie 'slonca w kapeluszu'
                                                    :))
                                                  • crimen Re: korzystanie a szukanie: 02.10.06, 23:08
                                                    Nieświęty został podstępnie pozbawiony swojego kapelusza:)))
                                                  • 2smutki Słońce w kapeluszu 02.10.06, 23:11
                                                    Nie wiem jakie zjawisko i gdzie paradowało, ale zapewne było to ZJAWISKO.
                                                    Crimen wie co mówi:)

                                                    "Są rzeczy, które kobieta potrafi zrobić z niczego:
                                                    kapelusz, sałatkę i ... scenę małżeńską".

                                                    Bardzo mi się ten cytat podoba, jest taki kobiecy,
                                                    chociaż powiedział to mężczyzna.
                                                    Zapewne znał się na kobietach.
                                                  • 100usmiechow Re: Słońce w kapeluszu 03.10.06, 08:26
                                                    Tak i fakt:
                                                    -potrafię zrobić kapelusz z niczego ( i toczek też ),
                                                    -potrafię zrobić sałatkę ( a nawet dwie ).
                                                    Ze zrobieniem sceny małżeńskiej mam problemy.
                                                    Ale ...może kiedyś i to opanuję ( w ramach dążenia do kobiecości ).

                                                    [mnie się też, bardzo, cytat 2smutków podoba]
                                                  • a_ska1 Re: Słońce w kapeluszu 03.10.06, 09:08
                                                    a ja nie potrafie zrobic kapelusza z niczego
                                                    z 'czego' zreszta tez nie - w tej dziedzinie jestem beztalencie!
                                                    natomiast scene malzenska z niczego - to potrafilabym.
                                                    Pisze w trybie przypuszczajacym,
                                                    bo rowniez ze zrobieniem takiej sceny
                                                    obecnie mam niejakie problemy.
                                                    milego dnia :)
                                                  • ktotocoto Re: Słońce w kapeluszu 03.10.06, 09:17
                                                    A_ska:
                                                    Twoja nieumiejętność kapeluszowa wynika z braku potrzeb ( bo i po co zakrywać
                                                    ładności ).
                                                    Widziałam Cię ( porą zimową ) bez ozdobników ( głowowych ).
                                                    Na tej podstawie stwierdzam:
                                                    nie potrzebujesz ozdobników.

                                                    A scena?
                                                    No, jeśli facet ( nagminnie ) nie wynosi śmieci = to mała scena jest wskazana.
                                                    Natomiast:
                                                    duże sceny krytykuję i każde sceny przy sporadyczności( wyrzucanio/śmieciowej ).
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto Re: Słońce w kapeluszu 03.10.06, 09:20
                                                    Crimen:
                                                    miło Cię zobaczyć ( tu ).
                                                    Ale:
                                                    oglądanie Ciebie ( np. przy piwie i z gitarą ) jest milsze.
                                                    I:
                                                    nie tylko ja tak sądzę.
                                                  • crimen Re: Słońce w kapeluszu 03.10.06, 12:13
                                                    Cieszę się, że Zjawisko odzyskało pamięć, bo w przeciwnym wypadku pozostałoby
                                                    mi tylko topienie smutku w piwie razem z jedyną sojuszniczką 2Smutki;)))
                                                  • anika44 Re: Słońce w kapeluszu 03.10.06, 13:00
                                                    ktotocoto napisała:

                                                    > Crimen:
                                                    > miło Cię zobaczyć ( tu ).
                                                    > Ale:
                                                    > oglądanie Ciebie ( np. przy piwie i z gitarą ) jest milsze.
                                                    > I:
                                                    > nie tylko ja tak sądzę.

                                                    Nie powiem, calkiem mila reklama:)))
                                                  • ktotocoto Re: Słońce w kapeluszu 03.10.06, 13:34
                                                    anika44:
                                                    Witaj.
                                                    Reklama przy Crimenie? = to rzecz zbędna.
                                                    On i bez reklamy jest rozchwytywany, bo:
                                                    dla każdej miły i dla wszystkich (gitarowo) gra oraz (własnostrunowo) śpiewa.
                                                    Dlatego:
                                                    jak ognisko = to z Crimenem!
                                                  • ktotocoto Re: Słońce w kapeluszu 03.10.06, 13:38
                                                    A także:
                                                    zapisz się anika44 na kolejne ognisko = by sprawdzić, że nie przesadzam.
                                                    Problem w tym, że:
                                                    nie wiem kiedy to ognisko będzie, nie wiem gdzie i nie wiem czy Crimen dojedzie.
                                                    Ale kiedyś pewnie będzie.

                                                    A może Crimen już zapisy przyjmuje?
                                                  • ktotocoto Re: Słońce w kapeluszu 03.10.06, 13:45
                                                    Crimen:
                                                    Jak ozdobniki przy fizjomomii to sądzę, że nie o mnie.
                                                    Ale:
                                                    co mi tam.
                                                    Trochę sobie popróżnuję ( bo dawno tego nie robiłam ).
                                                    Więc:
                                                    dziś mam dzień na zachwyty swą osobą.
                                                    Jutro mam dzień łopatowy ( prace w ogrodzie ) = to mi próżności nie będą w
                                                    głowie siedzieć ( więc się w głowie nie przewróci ).
                                                  • 100usmiechow Re: Słońce w kapeluszu 03.10.06, 14:49
                                                    juzniesmutna:
                                                    Witaj.
                                                    Co zrobiłaś [ lub co się samo stało ], że mogłaś sobie dopisać "już"?
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • juzniesmutna Re: Słońce w kapeluszu 03.10.06, 14:51
                                                    KTCT napisała:
                                                    > nie wiem kiedy to ognisko będzie, nie wiem gdzie i nie wiem czy Crimen
                                                    dojedzie. Ale kiedyś pewnie będzie.
                                                    > A może Crimen już zapisy przyjmuje?
                                                    Ja organizacją ogniska chętnie się mogę zająć. Nawet swoją działkę mogę
                                                    udostępnić. Crimena miałabym możliwość poznać i posłuchać jak gra na gitarze i
                                                    ze 100 uśmiechami i 2 smutkami spotkać, bo stęskniłam się za nimi ogromnie.
                                                  • juzniesmutna Re: Słońce w kapeluszu 03.10.06, 14:54
                                                    To "już" dopisałam sobie z Waszego powodu.
                                                    Dzięki Wam wiem, ze o każdej porze dnia i nocy mogę zajrzeć na ten wątek i
                                                    wówczas smutki zbledną a może i znikną.
                                                  • 100usmiechow Re: Słońce w kapeluszu 03.10.06, 15:08
                                                    Muszę pędzić ( uśmiechy rozdawać ).
                                                    Do jutra ogniskowanie przemyślę.
                                                  • crimen Re: Słońce w kapeluszu 03.10.06, 15:38
                                                    Jeśli już wszystko ustalone, to zawiadomcie mnie gdzie i kiedy:)))
                                                  • a_ska1 Re: Słońce w kapeluszu 03.10.06, 22:51
                                                    juzniesmutna napisała:

                                                    > Crimena miałabym możliwość poznać i posłuchać jak gra na gitarze i
                                                    > ze 100 uśmiechami i 2 smutkami spotkać, bo stęskniłam się za nimi ogromnie.

                                                    a ja?
                                                    ja tez chce!!!!!
                                                  • juzniesmutna Re: Słońce w kapeluszu 04.10.06, 07:56
                                                    A_ska za Tobą też tęsknię i o Tobie myślę. Pisałam o tym w @. Nie wyobrażam
                                                    sobie ogniska bez "Ani z zielonego wzgórza".
                                                    Wszystkim miłego dnia życzę i mimo deszczowej pogody chociaż odrobiny słońca -
                                                    tyle, ile zmieści się w Mikołajowym kapeluszu.
                                                  • a_ska1 Re: Słońce w kapeluszu 04.10.06, 09:26
                                                    Nie, nie, ja nie dopraszalam sie o zapewnienie,
                                                    ze za mna tez tesknisz :)
                                                    moje slowa znaczyly tyle, ze;
                                                    ja tez tesknie,
                                                    i Crimena grajacego na gitarze chcialabym poznac - przy okazji ogniska.
                                                    ale:
                                                    chcialabym, chciala...
                                                    ale niestety, nie zawsze chciec to moc :(
                                                    w moim wypadku - co najmniej do wiosny - nie moge
                                                    = nie planuje (urlopu nie mam!) :(((

                                                    po mojej stronie lustra slonce dzis od rana swieci
                                                    wysylam Wam sloneczne promyki :))
                                                  • 100usmiechow Re: Słońce w kapeluszu 04.10.06, 10:40
                                                    To ja też ognisko zapowiadam.
                                                    Będzie to ognisko wiosenne (umajone ).
                                                    Zaproszenia wyślę ( do kogo mi się zachce ).
                                                    I nikogo nie będę pytała czy może, czy chce czy dojedzie.
                                                    Tylko zaproszenia wyślę ( bez dopisku o potwierdzaniu przybycia ).
                                                    I:
                                                    kto dojedzie to będzie.
                                                    Kto nie będzie - zostanie usprawiedliwiony.
                                                    Usprawiedliwienia ja napiszę ( też takie, jakie mi się zachce ).
                                                  • 100usmiechow Re: Słońce w kapeluszu 04.10.06, 10:45
                                                    juzniesmutna:
                                                    swoje ognisko zrobię w innym terminie niż Twoje,bo
                                                    - korci mnie być na jednym i na drugim.
                                                    Z tym jednym ( swoim ) to mi wyjdzie ( choćby dlatego, że będę obecna z powodu
                                                    funkcji zaopatrzeniowco/kucharko/sprzątaczki ).
                                                    A z drugim ( Twoim ) to mi się uda - jeśli na liście zaproszonych wyląduję.
                                                  • crimen Re: Słońce w kapeluszu 04.10.06, 11:30
                                                    Czy program wieczoru dopuszcza improwizację, czy też trzeba się do niego
                                                    starannie przygotować? ;)
                                                  • 100usmiechow Re: Słońce w kapeluszu 04.10.06, 11:38
                                                    Wieczory będa 2 ( piątkowy i sobotni ).
                                                    - w piątkowy improwizacja,
                                                    - w sobotni działania w/g scenariusza (to i staranne przygotowanie się do roli
                                                    obowiązuje).
                                                    Ale:
                                                    role będzie można wybierać.
                                                  • crimen Re: Słońce w kapeluszu 04.10.06, 12:33
                                                    Czy móglbym w związku z tym móglbym otrzymać ten starannie przygotowany
                                                    scenariusz, celem wyboru i starannego przygotowania się do roli???;)
                                                  • 100usmiechow Re: Słońce w kapeluszu 04.10.06, 13:45
                                                    Ależ oczywiście ( rozumiem tą konieczność! ).
                                                    Scenariusze będa rozdawane w dniu 31 grudnia ( w trakcie Balu Sylwestrowego ).
                                                    Mam wielką nadzieję, że Ty ( taki pozytywnie aktywny ) w balu też weźmiesz
                                                    udział.
                                                  • crimen Re: Słońce w kapeluszu 04.10.06, 14:20
                                                    Ponieważ jeszcze nie miałem żadnych planów Sylwestrowych, teraz zaznaczyłem w
                                                    kalendarzu ten termin jako zajęty:)
                                                  • 100usmiechow Re: Słońce w kapeluszu 04.10.06, 14:55
                                                    Czy zajętość terminu dotyczy tylko Twej połowy ( czy drugiej połowy też)?
                                                    Konkretnie to pytam o:
                                                    czy dojedziesz ze swą połową czy na miejscu przydzielić Ci połówkę
                                                    ( zaopatrzoną w kartę gwarancyjną na śliczność i mądrość )?
                                                  • 2smutki Re: Słońce w kapeluszu 04.10.06, 15:19
                                                    Ojej, ojej, ojej!
                                                    Ale imprezy się szykują!
                                                    Garden-party u 100uśmiechów, garden-party u jużniesmutnej, jakiś sylwester:)
                                                    Ciekawe kto i na jaką imprę mnie zaprosi?
                                                    I czy ja się nadaję ze swoimi 2 smutkami?
                                                  • crimen Re: Słońce w kapeluszu 04.10.06, 15:30
                                                    Ja sam jestem swoją drugą połówką:)))
                                                  • slawek004 Nono 04.10.06, 15:41
                                                    nowy wątek imprezowy :)))
                                                    Można prosić o kartę wstępu?
                                                    Pozdrawiam
                                                  • crimen Re: Nono 04.10.06, 15:49
                                                    Sławek, to samo się tak porobiło. Ja stałem z boku, ale przed imprezami nie
                                                    uciekam:)))
                                                  • saqqara Re: Nono 04.10.06, 15:55
                                                    oooooooooo....to ja tylko pomacham kosmata racica, wycmokam kogo trzeba i
                                                    uciekne:DDDD
                                                  • a_ska1 Re: Nono 04.10.06, 18:55
                                                    hmmm... od kiedy to anioly maja racice kosmate??
                                                    no chyba ze upadle anioly maja -
                                                    nie wiem = nie bardzo znam sie na aniolach upadlych ;)
                                                    saqqara
                                                    wycmokaj kogo chcesz, ale nam nie uciekaj!
                                                  • saqqara zajrzalam do lustra... 05.10.06, 09:17
                                                    przerazajace!
                                                    jestem upadlym aniolem z kosmatymi nogami i na dodatek mam wampirze zeby! tak
                                                    mozna podsumowac moja forumowo-towarzyska dzialalnosc;))

                                                    mimo to, pozwole sobie tu zagladac, licze, ze nikt nie ucieknie z wrzaskiem;)
                                                  • slawek004 Re: zajrzalam do lustra... 05.10.06, 10:00
                                                    Saqqi, zawsze miło cię oglądać :)
                                                  • 100usmiechow karta wstępu 05.10.06, 11:07
                                                    Sławek:
                                                    Twoją kartą wstępu jesteś Ty sam.
                                                    Swą osobą ( postawą )każdą kartę wstępu zapewniasz sobie ( bez proszenia ).
                                                    Dlatego:
                                                    witaj.
                                                    I dlatego:
                                                    jeśli będzie ognisko (a kiedyś będzie) - to zaproszenie otrzymasz.
                                                    A ściślej mówiąc:
                                                    już je masz - tylko datę kiedyś dopiszesz .
                                                  • slawek004 Re: karta wstępu 05.10.06, 11:09
                                                    już się cieszę :)
                                                  • 100usmiechow wrzask 05.10.06, 11:09
                                                    saqqara:
                                                    jeśli będzie wrzask - to wrzask radości ( a nie wrzask ucieczkowy ).
                                                    Witaj.
                                                    Cieszy nas Twe zaglądanie.
                                                  • 100usmiechow Czy dwa smutki się nadają? 05.10.06, 11:15
                                                    2smutki:
                                                    nie to, że się nadajesz a to, że jesteś niezbędny(na)!
                                                    Dlaczego?
                                                    Dla równowagi - żeby nie było tak, iż same uśmiechy w życiu mamy.
                                                    Bo:
                                                    w życiu ma być i jedno i drugie ( trochę soli i trochę cukru ).

                                                  • 100usmiechow Z boku? 05.10.06, 11:17
                                                    Crimen:
                                                    Ty z boku?
                                                    Przecież Ty zawsze jesteś w centrum ( nawet jak Cię nie ma ).
                                                  • crimen Re: Z boku? 05.10.06, 17:45
                                                    To powoli zaczyna zmieniać się w orgię. Czy ktoś położy temu kres? Jeśli nie,
                                                    to ja faktycznie chcę być w centrum:)))
                                                  • a_ska1 Re: Z boku? 06.10.06, 09:27
                                                    100usmiechow napisała:

                                                    > Crimen:
                                                    > Ty z boku?

                                                    hahaha!
                                                    KTCT:
                                                    ale ta gra slowna -w kontekscie orgii- Ci sie udala!

                                                    az sie prosi odpowiedz:
                                                    - nie mow do mnie 'ty zboku'

                                                    pozdrawiam wszystkie zboki - tolerancyjna jestem ;P
                                                  • 100usmiechow Udaności: 06.10.06, 09:52
                                                    Mam sporo udaności.
                                                    Np.
                                                    udało mi się przebrnąć przez tydzień ( zajęć służbowych i prywatności )
                                                    bez zwariowania.
                                                    To sukces, bo:
                                                    podstawy do zwariowania ( a nawet zwariowań kilku ) miałam.
                                                    Ale się udało.
                                                    Więc:
                                                    sobotę i niedzielę spędzę nie u lekarza i nie w łóżku - a na zielonej trawce.
                                                    O kamyku nie wspominam ( wiadomo, że z kamykiem zielonym ).
                                                  • 100usmiechow Re: Udaności: 06.10.06, 09:55
                                                    2smutki piszą o "i".
                                                    Chodzi o "i" Sławkowe.
                                                    Też mam coś do powiedzenia na temat "i" Sławkowego.
                                                    Bez wchodzenia w szczegóły:
                                                    ..... i było mi miło, Sławku.

                                                  • 100usmiechow Morkre liście: 06.10.06, 10:01
                                                    Też się natknęłam na mokre liście ( w parku ).
                                                    Ale:
                                                    nie jest to wyprawa do parku ( jak u A_ski ).
                                                    Jest to bieg przez park ( w drodze do pracy ).

                                                    Jutro zrobię dzień liściowy ( nieprzypadkowy i nie w biegu ).
                                                    Nazbieram liści, ususzę.
                                                    Posłużą do robienia kartek.
                                                    Jak kartki powstaną - to sobie wymyślę komu i z jakiej okazji posłać.
                                                  • 100usmiechow Tolerancyjna: 06.10.06, 10:58
                                                    A_ska mówi o tolerancji.
                                                    Wiem, co mówi - bo też tolerancyjna jestem.
                                                    Orgie mnie ni dziwią ni kręcą ( bo orgie - normalna rzecz ).
                                                    Moja tolerancja kończy się wtedy, gdy zmuszanie ( lub narzucanie ) jest.
                                                    I:
                                                    dotyczy to każdej dziedziny.
                                                  • a_ska1 Re: Morkre liście: 06.10.06, 22:55
                                                    bieg przez park (w drodze do pracy) mam rano
                                                    po poludniu mam dluugi, niespieszny spacer po parku (w drodze do domu)

                                                    spacerowi czasem towarzyszy siedzenie lub lezenie na parkowej lawce
                                                    (latem bywalo, ze na trawie)

                                                    - i nikogo to nie dziwi, nikomu nie przeszkadza!
                                                  • crimen Re: Z boku? 06.10.06, 13:59
                                                    To ja przepraszam. Już więcej nie będę;)
                                                  • 100usmiechow 300 x 16 = 4.800 06.10.06, 14:08
                                                    No, to dopiero teraz się zmartwiłam ( że już nie będziesz !).

                                                    Już jadę ( na zieloności i liściowanie ).
                                                    W niedzielę wrócę.
                                                    A do tego czasu będę myślała:
                                                    1.czy zmienisz postanowienie ( i będziesz )
                                                    2.czy też uparcie zdanie podtrzymasz ?.

                                                    A może tak kompromis?
                                                    Trochę będziesz a trochę nie?
                                                    Głosuję za kompromisem.
                                                    I Ciebie na kompromis namawiam.

                                                    100 uśmiechów na dzień dzisiejszy i na 2 następne dni ( czyli 300 ).
                                                    300 x 16 osób = 4.800

                                                  • crimen Re: 300 x 16 = 4.800 06.10.06, 14:18
                                                    Kobiety to maja dar przekonywania. Dylemat "być albo nie być" nie jest
                                                    współczesnym wynalażkiem. 100uśmiechów dziękuję za wsparcie. Też wolę być;)))
                                                  • juzniesmutna dużo puchatego i ciepłego na weekend 06.10.06, 16:10
                                                    Przekazuję Wam opowiastkę, którą dzisiaj przeczytałam w internecie:
                                                    "Pewnego razu do miasteczka dotarła zła wiedźma, która
                                                    sprzedawała zimne i kolczate. Niestety nikt nie chciał go
                                                    kupować. Zaczęła więc wmawiać ludziom, że jeśli nadal będą
                                                    rozdawać ciepłe i puchate szybko je stracą. Ludzie jej
                                                    uwierzyli i głęboko pochowali ciepłe i puchate. Za to zimne
                                                    i kolczate szybko się rozprzestrzeniło na całe miasteczko.
                                                    Sąsiedzi przestali żyć ze sobą w zgodzie, rodzice z dziećmi,
                                                    nauczyciele z uczniami również. Ludzie zamykali się w
                                                    domach. Zapanowała złość i nienawiść.
                                                    Aż pewnego dnia do miasteczka przeprowadziła się pewna
                                                    kobieta. Nie wiedziała o tym co wiedźma naopowiadała
                                                    ludziom. Sama rozdawała wszędzie ciepłe i puchate. Ludzie
                                                    zobaczyli, że wcale jej tego nie ubywa. Wkrótce inni też
                                                    zaczęli wyciągać z ukrycia ciepłe i puchate aby dzielić się
                                                    z innymi.
                                                    Mieszkańcy zrozumieli, że im bardziej dzielą się ciepłym i
                                                    puchatym, tym więcej sami go mają. Wypędzili z miasteczka
                                                    złą wiedźmę i znów zapanowała zgoda i szczęście..."

                                                    Życzę Wam w nadchodzącym wekendzie dużo ciepłego i puchatego.

                                                    Zanalazan to w
                                                    www.akademiawiedzy.com/art-k3-dziel-sie-dobrem.html
                                                  • 100usmiechow Re: dużo puchatego i ciepłego na weekend 09.10.06, 17:49
                                                    juzniesmutna:
                                                    Dużo ciepłego i puchatego też nie miałam ( bo nie wiedziałam, że mam mieć ).
                                                    A szkoda, bo lubię i dużo i puchato.
                                                    Za tydzień będę mądrzejsza:
                                                    przed wyjazdem sprawdzę czy mi się puchatości należą.
                                                    Jeśli tak - to je z sobą zabiorę.
                                                  • a_ska1 Re: 300 x 16 = 4.800 06.10.06, 23:29
                                                    crimen napisał:

                                                    > Kobiety to maja dar przekonywania. Dylemat "być albo nie być" nie jest
                                                    > współczesnym wynalażkiem. 100uśmiechów dziękuję za wsparcie. Też wolę być;)))

                                                    no i to jest prawdziwie meska i jedynie wlasciwa decyzja !


                                                    A teraz zabieram swoja tytulowa jedna/szesnasta i zmykam do cieplego i puchatego
                                                    (lozeczka). Pa!!
                                                  • mandy4 Crimen 06.10.06, 23:53
                                                    Spać mi się nie chce choć późno, więc czytam tu i ówdzie. Przeczytałam właśnie
                                                    co Crimen napisał w "Sprawdź kto jest z drugiej strony" i się uśmiecham. Bo
                                                    według tego jestem kobietą dojrzałą, mało aktywną, o sportowej sylwetce,
                                                    staroświecką oraz romantyczną. Hmmm.
                                                  • mandy4 Re: Crimen 07.10.06, 00:00
                                                    A_ska dziękuję za dekalog serdeczności.
                                                    Od dzisiaj muszę popracować nad punktem 2 i 9.
                                                    Wam mówię dobranoc a sama udaje się na rozmowę ze sobą.
                                                    Najchętniej porozmawiałabym przy piwie. Ale czy to odpowiednia pora skoro
                                                    właśnie północ nadeszła?
                                                    Do jutra kochani.
                                                  • mandy4 Do 100 uśmiechów 07.10.06, 00:03
                                                    Dziękuję za porcję uśmiechów.
                                                    Ps. Poprzedni wpis miał mieć tytuł: Do A_ski. Zapomnialam zmienić
                                                  • mandy4 Rozmowa ze sobą 07.10.06, 00:41
                                                  • mandy4 Rozmowa ze sobą 07.10.06, 00:44
                                                    Zamiast porozmawiać ze sobą to porozmawiałam ze Szczęśliwątrzynastką na GG.
                                                    Idę spać. Ale czy usnę? Oto jest pytanie. Myśli o jutrzejszym dniu w Warszawie
                                                    chyba mi sen z oczu spędzą. Już od dawna nie podoba mi się to wszystko.
                                                    Dobrej nocy
                                                  • a_ska1 Mandy: 07.10.06, 10:52
                                                    ja mysle, ze punkt 2 dekalogu mozna zrozumiec dwuznacznie:
                                                    rozmawiajcie ze soba = Ty rozmawiasz codziennie ze mna :)

                                                    No wiec - rozmawiajmy ze soba!

                                                    To zdanie kieruje do wszystkich tu bywajacych :))
                                                    Dzis w planie mam autobusowa-piesza wycieczke do ruin starego zamku.
                                                    Cieple i puchate biore ze soba - wroce pewnie poznym wieczorem.
                                                  • mandy4 A_ska 07.10.06, 16:55
                                                    Późną porą, gdy mam wyłączony komputer, mogę rozmawiać tylko ze sobą. Często w
                                                    mieszkaniu nie mam żywej istoty. Mężczyzna mego życia już pojechał do rodziców.
                                                    I znów z utęsknieniem (jednak) czekam na jego przyjazd.
                                                    Zazdrostkuję Tobie dzisiejszej wycieczki (czekam na jakąś fotkę). Ja się
                                                    dzisiaj z domu nie ruszam bo pochmurno, mokro i tylko 12 stopni za oknem.
                                                    Wszystkim miłego popołudnia i wieczoru życzę.
                                                  • hanula1950 Re: A_ska 07.10.06, 18:41
                                                    Dzięki Ci A-ska. dzięki Tobie mogłam tu sie znaleźć. Informuję, że zaległości
                                                    naprawiłam i ile mogłam poczytałam. Crimena znam i jego grę na gitarze
                                                    podziwiałam? Co z ogniskiem, bo jakos to mi sie rozmyło.
                                                    Na żadnej manifie dziś nie byłam i fotek nie robiłam, bo katar mnie dopadł. Ale
                                                    z nim dzielnie walczę.
                                                  • hanula1950 Re: A_ska 07.10.06, 19:15
                                                    Oto co przed chwilą wyczytałam, może się komuś przyda:
                                                    Jesienna dieta powinna wzmocnić naszą odporność i dlatego w naszym jadłospisu
                                                    powinny znależć się składniki, dzięki którym poczujemy pozytywny przypływ
                                                    energii. Są to marchewka, grejpfrut, pomidor, kapusta, jogurt i artykuły z
                                                    ziarnami. Te produkty działają nie tylko jak leki, ale również jak kosmetyki.
                                                  • slawek004 Dobrego wieczoru i puchatej nocy :) 07.10.06, 19:20
                                                  • 100usmiechow Re: Dobrego wieczoru i puchatej nocy :) 09.10.06, 17:44
                                                    Nie czytałam Sławka życzeń (dobrych i puchatych).
                                                    Pewnie dlatego w trakcie ogrodowania:
                                                    okropicznie zmarzłam.
                                                    Ale to nic.
                                                    Zebrałam winogrona (czarne).
                                                    Sok zrobiłam.
                                                    Podobno jest zdrowy i antyprzeziębieniowy.
                                                    To go sobie piję ( antykatarowo).
                                                  • 100usmiechow Jeśli..... to: 09.10.06, 17:52
                                                    Crimen:
                                                    gdybyś usłyszał lub zobaczył Flo - to jej uśmiechy i papatki podaruj (swoje i
                                                    nasze ).
                                                    P.S.
                                                    Bardzo mni ucieszyła Twa umiejętność kompromisowania.
                                                  • 100usmiechow Kolejna próba: 09.10.06, 17:55
                                                    Kolejną próbę podejmuję ( wyjścia).
                                                    Tym razem musi się udać, bo:
                                                    dzwoni pan mocno starszy = i tonem ( wiadomo jakim ) przypomina
                                                    o której godzinie ( normalni ludzie ) wychodzą z pracy.
                                                  • mandy4 Marek Grechuta 09.10.06, 18:54
                                                    Rano pomyślałam sobie o Agnieszce Osieckiej, bo akurat dzisiaj przypada 70-
                                                    rocznica Jej urodzin. Teraz dowiaduję się, że Marek Grechuta nie żyje.
                                                    Uwielbiałam Go. Jeszcze w sobotę rozmawiałam o Nim ze znajomym przy okazji
                                                    słuchania "Nie dokazuj". Oboje wspominaliśmy jego piosenki. Trudno mi się z tym
                                                    pogodzić, chociaż wiedziałam, że jest poważnie chory.

                                                    ...Życie nie stawia pytań,
                                                    życie po prostu jest...
                                                    Czasem zębami zgrzyta,
                                                    a czasem łasi się jak pies.
                                                    (...)
                                                    A Ty, który wszystko znasz,
                                                    terminy, święta i zagłady,
                                                    powiedz nam - jak jest tam,
                                                    po tamtej stronie lady?
                                                    (...)
                                                    Życie nie daje nagród,
                                                    życie nie daje wiz,
                                                    życie to trochę szabru
                                                    i bardzo rzadko - czysty zysk...

                                                    Oboje już wiedzą jak jest po tamtej stronie.
                                                    Dobranoc kochanic. Dzisiejszy wieczór poświęcam Markowi Grechucie i jego
                                                    twórczości.
                                                  • crimen Jestem bezsilny:) 09.10.06, 20:23
                                                    Niestety, Flo jest dla mnie nieuchwytna od kilku tygodni. Kiedyś się pewnie
                                                    objawi w sposób nagły i niespodziewany, bo ona tylko tak lubi:)))
                                                  • hanula1950 Re: Jestem bezsilny:) 09.10.06, 21:13
                                                    Flo jest zawsze zaczarowana, ale na W wiadomości CI zada. Mnie dziś wcięła
                                                  • hanula1950 Re: Jestem bezsilny:) 09.10.06, 21:22

                                                  • a_ska1 Hanulka :) 09.10.06, 22:14
                                                    co sie dzieje z Twoimi postami?
                                                    tlumacz jakis by mi sie przydal,
                                                    bo nie wiem 'co autor mial na mysli' :)
                                                  • a_ska1 domowy sok z czarnych winogron 09.10.06, 22:23
                                                    pamietam :)
                                                    pilam go z piwem podczas styczniowego dywanowania!
                                                    Faktycznie dziala antyprzeziebieniowo :)
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: Hanulka 09.10.06, 23:27
                                                    witam Was wieczorową porą
                                                    Szkoda Grechuty, też lubiłam jego piosenki :(

                                                    hihi uśmiałam się, ale chyba bez tłumacza zrozumiałam o co Hanuli chodziło :)
                                                  • szczesliwatrzynastka czy mogę zgasić światełko?.. 09.10.06, 23:58
                                                    ..bo chyba wszyscy poszli już spać.
                                                    Miłej i puchatej nocki wszystkim
                                                  • a_ska1 Re: czy mogę zgasić światełko?.. 10.10.06, 09:24
                                                    a ja dzisiaj zaspalam!
                                                    bo roztrzepana jestem, wczoraj komorke w pracy zostawilam,
                                                    a moja komorka sluzy mi jako budzik.
                                                    Mam jeszcze radio z budzikiem,
                                                    ale stoi w innym pokoju, nie w sypialni.
                                                    Wczoraj wieczorem budzik-radio nastawilam na 7:15,
                                                    po czym dokladnie zamknelam drzwi do obu pokoi
                                                    i poszlam spac = rano nic nie slyszalam!
                                                    wstalam o osmej..
                                                    teraz biegam jak w ukropie,
                                                    ale jest szansa ze zdaze ze wszystkim!

                                                    milego, niespiesznego wtorku :))
                                                  • 100usmiechow 13 szczęsliwa 10.10.06, 11:30
                                                    Jak to dobrze, że szczęśliwatrzynastka dotarła.
                                                    Bo:
                                                    bez 13 pełnia nie jest możliwa.
                                                    Jaka pełnia?
                                                    Różne są ( w tym i pełnia szczęścia, pełne grono, pełna....).

                                                    Jeszcze kilka osób się błąka.
                                                    Nadal nic o Flo nie wiemy.

                                                    Ale:
                                                    "...ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy..."
                                                  • 100usmiechow ...a czasem łasi się jak pies 10.10.06, 11:34
                                                    "...Czasem zębami zgrzyta,
                                                    a czasem łasi się jak pies..."

                                                    Dziś życie mi się łasi ( nawet jak psy dwa ).
                                                    Mam nadzieję, że to łaszenie - potrwa aż do nocy ( a nie np. tylko do 14:28 ).


                                                  • hanula1950 Re: ...a czasem łasi się jak pies 10.10.06, 11:43

                                                  • 100usmiechow Re: ...a czasem łasi się jak pies 10.10.06, 12:14
                                                    Z powodu łaszenia się ( życia do mnie ):
                                                    idę sobie w świat.
                                                    Świat jest dzisiaj słoneczny i ( o dziwo ) w rytmie spokojnym.
                                                    Będąc w świecie = zjem obiadek ( służbowy ).
                                                    Jedzenie połączę z wspominkami, bo:
                                                    obiadek będzie tam = gdzie się z A_ską i Sławkiem posilałam.

                                                  • 100usmiechow Re: ...a czasem łasi się jak pies 10.10.06, 12:16
                                                    2smutkom życzę:
                                                    niech i do Ciebie życie się połasi.
                                                    A dopóki to nie nastąpi = przyjmij nasze łaszenie się ( do Ciebie i dla
                                                    Ciebie).
                                                  • hanula1950 Re: ...a czasem łasi się jak pies 10.10.06, 12:27
                                                    Przepisu Parmasenowego jak na ironię losu nie znalazłam, ale KTCO wysłałam
                                                    inny, też od niego. SMSem powiadomiłam o @.
                                                  • anusia100 dzieki za mile slowa 10.10.06, 14:06
                                                    u mnie troche lepiej, ale bedzie jeszcze lepiej (mam nadzieje)

                                                    Mandy, moja wnusia ma juz prawie 18 m-cy, czas pedzi jak szalony, rozwija sie wspaniale, jest ogromna radoscia dla mnie.
                                                    podesle zdjecie na @
                                                    pozdrawiam
                                                  • dorota-zam Przepowadzka? 10.10.06, 19:20
                                                    Witam wszystkich znajomych, nieznajomych i sklonowanych. Dzięki A_ska za
                                                    namiary, czy to na stałe już ta przeprowadzka?
                                                    Anusiu, ja też proszę o wnuczkę, w rewanżu mogę przesłać swojego krokodylka,
                                                    ma już 5 miesięcy!
                                                    Elisso, co prawda o szarlotkce było chyba tam, ale tu chyba ostatnio częściej
                                                    jesteś, więc może podzielisz się ze mną przepisem? Z budyniem jeszcze nie
                                                    jadłam. A nadmiar jabłek najlepiej zapakować w słoiki na zimę!
                                                  • hanula1950 Re: Przepowadzka? 10.10.06, 20:22
                                                    Ja dziś u wnucząt byłam. Zawsze nadziwić się nie mogę, jak przez tydzień rosną.
                                                    Wnuk ma 9 lat, a już jest mojego wzrostu. Wnusia remanent w torbie mi
                                                    zrobiła.Cieszę się, że Dorotka tu dotarła. Czekam na innych m.in. Nieświętego.
                                                  • elissa2 Re: Przepowadzka? 10.10.06, 20:47
                                                    dorota-zam napisała:
                                                    > Elisso, co prawda o szarlotce było chyba tam, ale tu chyba ostatnio częściej
                                                    > jesteś, więc może podzielisz się ze mną przepisem? Z budyniem jeszcze nie
                                                    > jadłam.
                                                    Już podaję. :)

                                                    A jabłka w słoiki na zimę kiedyś robiłam ale teraz to obieranie, przesmażanie,
                                                    wyparzanie słoików ... Trochę czasu mi brakuje.
                                                  • hanula1950 Przeprosiny 10.10.06, 20:59

                                                  • a_ska1 Hanulka: 10.10.06, 22:32
                                                    chyba znowu pomylka,
                                                    tym razem w linku do Twojego blogu;
                                                    ????'hanula 1850'????
                                                    hihihi :)
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: 13 szczęsliwa 10.10.06, 23:25
                                                    Dotarłam, przeprowadzka była szybka :)
                                                    tylko, że ciągle czasu brakuje na wpisy,
                                                    ale staram sie być na bieżąco.
                                                    Miło mi, że jestem postrzegana jako częśc tego forum :)
                                                    Pozdrawiam cieplutko wszystkich
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: Szarlotka z budyniem 10.10.06, 23:29
                                                    Mniam, mniam, ale zapachniało słodkościami.
                                                    Chyba skorzystam z przepisu Elissy i zrobię taki na niedzielę :)
                                                    taki łasuch ze mnie :)))
                                                  • elissa2 Szarlotka z budyniem 10.10.06, 21:10
                                                    Ciasto:
                                                    (ilość na blaszkę o wym 25cm x 40cm)
                                                    3 szklanki mąki krupczatki
                                                    1 kostka masła lub margaryny (ja biorę pół na pół)
                                                    2 całe jajka + 1 żółtko
                                                    1 łyżeczka proszku do pieczenia
                                                    1 szklanka cukru
                                                    szczypta soli
                                                    dodałam również skórkę pomarańczową firmy "Kotanyi" (suszona, drobniutko starta
                                                    jak kaszka manna) dodała ciastu pięknego aromatu

                                                    Zagnieść ciasto, Jedną połowę schłodzić w lodówce, drugą (najlepiej uformować 3
                                                    wałeczki) włożyć do zamrażalnika bo bardzo mocno schłodzona będzie się łatwo
                                                    tarła na grubej tarce

                                                    2 budynie śmietankowe wymieszać w garnku z 3-ema szklankami mleka i mieszając
                                                    doprowadzić do wrzenia/gęstnienia; gdy już mocno ciepłe można dodać trochę masła
                                                    [Ja bardzo lubię tę budyniową pierzynkę i biorę 3 budynie na 4,5 szklanki mleka]
                                                    [A dla wersji jabłka+wiśnie -> budynie czekoladowe]

                                                    Na wysmarowaną blaszkę wyłożyć/wykleić spód placka z tej połowy ciasta
                                                    schłodzonego w lodówce, lekko podpiec jeśli jabłka są bardzo mokre
                                                    Jabłka - doprawiam je cynamonem i dałam trochę skórki pomarańczowej; można
                                                    dodać namoczone rodzynki lub np. migdały
                                                    Na to budyń. Na budyń ścieram na tarce drugą połowę ciasta
                                                    I do piekarnika (z termoobiegiem na 175 st., bez termoobiegu pewnie 200st.)
                                                    Czas pieczenia? Nie potrafię podać. Robię to na ... czuja. :)
                                                    Pod koniec pieczenia polewam pianą ubitą z pozostałego białka i cukru.
                                                  • hanula1950 Re: Szarlotka z budyniem 10.10.06, 21:28

                                                  • dorota-zam Re: Szarlotka z budyniem 10.10.06, 21:39
                                                    Elisso, a jabłka surowe? Starte na tarce? I ile? Kilogram czy więcej?
                                                    Na pewno zrobię, mam na działce trochę antonówek. Mniam, mniam, już mi ślinka
                                                    cieknie!
                                                    Hanulko, Ty się odchudzasz? Weź mnie nie wpędzaj w kompleksy, jeśli Ty się
                                                    odchudzasz, to ja chyba przez najbliższy rok nie powinnam nic jeść!!!
                                                  • a_ska1 Re: Szarlotka z budyniem 10.10.06, 22:23
                                                    oj, zapachnialo smakowicie :)
                                                  • hanula1950 Re: Szarlotka z budyniem 10.10.06, 22:26
                                                    Dorciu! dawno mnie nie widziałaś, 4 kg przytyłam . W sobotę mam wesele i nie
                                                    wiem, czy w kreację się zmieszczę. Ciasno okrutnie. Na stojaka może być, ale
                                                    jak usiądę?Guzik odleci!
                                                  • elissa2 Re: Szarlotka z budyniem 11.10.06, 00:50
                                                    dorota-zam napisała:

                                                    > Elisso, a jabłka surowe? Starte na tarce? I ile? Kilogram czy więcej?
                                                    > Na pewno zrobię, mam na działce trochę antonówek. Mniam, mniam, już mi ślinka
                                                    > cieknie!
                                                    >
                                                    Mogą być przesmażone, szczególnie gdy bardzo soczyste lub bardzo kwaśne albo
                                                    mogą być surowe, starte na tarce lub cieniuteńkie plasterki (obraną ćwiartkę
                                                    jabłka ciacham nożem do sera lub takim do robienia talarków np. ogórków na
                                                    mizerię)
                                                    Ponieważ budyń daje słodycz tym razem też robiłam z surowych kwaśnych.
                                                  • 100usmiechow Tabelkowanie Parmesana: 10.10.06, 11:44
                                                    Parmesan w pracy - to nie ma czasu na tabelkowanie.

                                                    Ale Parmesan jest solidny - znak życia dał.
                                                    To i tabelkę ( ogniskową ) kiedyś zrobi.
                                                    Nie będziemy go poganiać ( bo jeszcze ta tabelka nie jest nam potrzebna ).


                                                    A może Crimen?
                                                    Właśnie:
                                                    zapomniałam spytać Crimena = jakie obowiązki na siebie bierze ( poza
                                                    obowiązkiem przybycia i bycia na ognisku ).
                                                  • 100usmiechow Gotowanie Parmesana 10.10.06, 12:00
                                                    Parmesan słynie z tego, że:
                                                    wie co się w kuchni robi.
                                                    Skoro nie mogę zjeść tego, co Parmesan wyczarowuje =
                                                    to chociaż z jego przepisu skorzystam ( gołąbkowego też ).
                                                    panwojtek.blox.pl/html
                                                  • 100usmiechow Re: Gotowanie Parmesana 10.10.06, 12:08
                                                    Elissa:
                                                    zapisałam Cię na ognisko.
                                                    Nawet stanowisko pracy Ci przydzieliłam = mycie naczyń.
                                                    Nie jest tak źle, bo:
                                                    masz myć tylko po śniadaniach.
                                                    Po obiedzie ja a po kolacji jużniesmutna.

                                                    P.S.
                                                    Reklamacje są przyjmowane.
                                                    Jeśli (absolutnie nie zgadzasz się z porannym myciem ( naczyń ) = zgłoś.
                                                    Wtedy grafik zmienię i wpiszę Cię np. w mycie wieczorne.
                                                    Pytasz dlaczego Ty do mycia a nie do gotowania?
                                                    Bo:
                                                    do gotowania to się Sławek i Crimen pchają (bardzo ).
                                                  • elissa2 Re: Gotowanie Parmesana 10.10.06, 20:32
                                                    100usmiechow napisała:

                                                    > Elissa:
                                                    > zapisałam Cię na ognisko.
                                                    > Nawet stanowisko pracy Ci przydzieliłam = mycie naczyń.
                                                    > Nie jest tak źle, bo:
                                                    > masz myć tylko po śniadaniach.
                                                    > Po obiedzie ja a po kolacji już niesmutna.
                                                    >
                                                    Hihihi ... Nie ma problemu. :)

                                                    Problem mam natomiast ze znalezieniem Was. :)
                                                    Ale się gdzieś zadekowaliście!
                                                    Niestety, mój komp staruszek z wielkim trudem (lub wcale) otwiera mi "sortuj wg
                                                    najnowszych".

                                                    Idę szukać ... Jakie ognisko? Co? Gdzie? Kiedy?
                                                    :)
                                                  • a_ska1 smutno mi 09.10.06, 21:35
                                                    bo dotarla do mnie ta smutna wiadomosc.
                                                    Bedac w ogolniaku uwielbialam piosenki Grechuty,
                                                    moglam godzinami sluchac jego piosenek

                                                    ale - "trzeba z zywymi naprzod isc.."
                                                  • crimen Mandy:) 07.10.06, 03:20
                                                    Wróciłem własnie po nocnych łajdactwach i w necie widzę swój ideał:))) Jeśli
                                                    rano i na trzeźwo potwierdzę moje pierwsze wrażenie, wtedy uważaj, bo możesz
                                                    być na celowniku:)))
                                                  • mandy4 Re: Mandy:) 07.10.06, 16:48
                                                    Crimen - jednak rano i na trzeźwo nie potwierdziłeś swojego wrażenia. Może to i
                                                    dobrze. Nasza znajomość chyba na dobre by nie wyszła, bo też lubię chodzić
                                                    późną porą i na dodatek lubię piwo.
                                                  • crimen Re: Mandy:) 07.10.06, 23:55
                                                    Do rozwoju znajomosci potrzebne są wspólne zainteresowania. Konsumpcja piwa
                                                    późną porą może mieć tu fundamentalne znaczenie;)))
                                                  • juzniesmutna Re: 300 x 16 = 4.800 06.10.06, 16:18
                                                    100 uśmiechom na zielonościach i liściowaniu oraz pozostałym przesyłam wielką
                                                    wiązkę uśmiechów i przytulaków. Bawcie sie dobrze, wypoczywajcie i w wolnych
                                                    chwilach wpadajcie na nasz wątek.
                                                    Papatki
                                                  • 100usmiechow Tam, gdzie chce: 05.10.06, 11:19
                                                    A-ska:
                                                    Ty chodzisz własnymi ścieżkami.
                                                    Ciekawe jakie ścieżki dziś wydeptujesz?
                                                  • a_ska1 Re: Tam, gdzie chce: 05.10.06, 19:58
                                                    dzis wydeptywalam sciezki mokre od deszczu,
                                                    ale byly to (miedzy innymi) sciezki parkowe
                                                    pachnace mokrymi liscmi :)
                                                  • a_ska1 Re: zajrzalam do lustra... 05.10.06, 19:51
                                                    no coz, chcialo by sie rzec:
                                                    nikt nie jest doskonaly ;)

                                                    ale: jakby tak nogi wywoskowac, zabki przypilowac?
                                                    jawi mi sie aniol w pelnej krasie!
                                                  • a_ska1 Re: Nono 04.10.06, 19:04
                                                    Slawus -
                                                    tu chyba nie ma kart wstepu..
                                                    wchodz jak do siebie
                                                    i czuj sie jak we wlasnym domu :)
                                                  • anika44 Re: Słońce w kapeluszu 08.10.06, 22:39
                                                    ktotocoto napisała:

                                                    > A także:
                                                    > zapisz się anika44 na kolejne ognisko = by sprawdzić, że nie przesadzam.
                                                    > Problem w tym, że:
                                                    > nie wiem kiedy to ognisko będzie, nie wiem gdzie i nie wiem czy Crimen dojedzie
                                                    > .
                                                    > Ale kiedyś pewnie będzie.

                                                    Zapisuje sie juz dzisiaj:))
                                                    Dopiero teraz odkrylam ten watek, ciezko jest sie tutaj u Was polapac:)))
                                                    Pozdrawiam i dziekuje za zaproszenie:))
                                                    >
                                                    > A może Crimen już zapisy przyjmuje?
                                                  • a_ska1 Re: Słońce w kapeluszu 08.10.06, 22:55
                                                    Anika,
                                                    ognisko na pewno bedzie,
                                                    bo niejedno juz bylo :)
                                                    mnie nie bylo co prawda na zadnym, zaluje ogromnie!
                                                    co do polapania sie -
                                                    zasada jest taka:
                                                    z reguly odpisujemy na ostatni post
                                                    - a nie w drzewku,
                                                    tylko tytul jest zmieniany (albo nie)

                                                    jak ustawisz drzewko od najnowszego,
                                                    to powinnas sie polapac :)
                                                    zagladaj do nas !!
                                                  • anika44 Re: Słońce w kapeluszu 08.10.06, 23:24
                                                    a_ska1 napisała:

                                                    > Anika,
                                                    > ognisko na pewno bedzie,
                                                    > bo niejedno juz bylo :)
                                                    > mnie nie bylo co prawda na zadnym, zaluje ogromnie!
                                                    > co do polapania sie -
                                                    > zasada jest taka:
                                                    > z reguly odpisujemy na ostatni post

                                                    Postaram sie tutaj zagladac:))

                                                    > - a nie w drzewku,
                                                    > tylko tytul jest zmieniany (albo nie)
                                                    >
                                                    > jak ustawisz drzewko od najnowszego,
                                                    > to powinnas sie polapac :)
                                                    > zagladaj do nas !!
                                                    >
                                                  • mandy4 Dużo słońca 09.10.06, 08:32
                                                    w dniu dzisiejszym. I pogody ducha na cały dzień. Ja dzisiaj mam pełno spraw do
                                                    załatwienia. I ważnych i tych mniej ważnych. Może mi się uda. Trzymajcie kciuki.
                                                  • hanula1950 Re: Dużo słońca 09.10.06, 09:22

                                                  • kiki1102 Re: Dużo słońca 09.10.06, 11:33
                                                    Trzymam kciuki i wszystkiego naj:))




                                                    Dzień wspomnienie lata...
                                                  • 100usmiechow Nie ździebko a ździebek dużo: 09.10.06, 17:32
                                                    Anusia100 prosiła o ździebko.
                                                    Dla Anusi to my mamy ( i dajemy) ździebek dużo.
                                                    Anusiu:
                                                    czy czujesz, czy masz, czy dotarły?

                                                    Ździebka (serdeczne)to i do innych poleciały:
                                                    (aniki44, kiki1102, sama_radość, emilka222).

                                                    Do pozostałych także:
                                                    ale oni o tym ( bez zapewnień) powinni wiedzieć.
                                                  • 100usmiechow Re: Dużo słońca 09.10.06, 17:36
                                                    Już kilka razy (dzisiaj) z pracy wychodziłam.
                                                    Jak widać:
                                                    nieumiejętnie ( bo dalej siedzę ).
                                                    Co mi tam.
                                                    Jeszcze ze dwa-trzy razy wyjście poćwiczę - to kiedyś się uda i wyjdę.
                                                    A teraz ( w ramach przerwy w wychodzeniu ):
                                                    poczytam sobie co się u Was działo w czasie, gdy ja się liściowaniem zajmowałam.
                                                  • 100usmiechow Parmesan , zapisy, tabelka 09.10.06, 17:39
                                                    To co, że do ogniska daleko.
                                                    Najważniejsze, że zapisy trwają i że:
                                                    zapisujący się są.
                                                    Szkoda tylko, że nikt tabelki nie robi.
                                                    No bo kto ma zrobić - skoro Parmesana nie ma?
      • samba25 Re: Bajka za bajkę:) 01.10.06, 06:38

        • a_ska1 Re: Bajka za bajkę:) 01.10.06, 13:21
          tak, bajka opowiedziana przez Crimena jest wielka madroscia.
          moje zycie takze przebiega zgodnie z jej przeslaniem :)

          Obecnie jestem na etapie wsypywania piasku,
          na przemian z dolewaniem piwa ;)
          • crimen Re: Bajka za bajkę:) 01.10.06, 18:29
            W temacie piwnym jestem zawsze otwarty na konstruktywne propozycje:)))
            • anika44 Re: Bajka za bajkę:) 01.10.06, 20:02
              "pic albo nie pic" oto jest pytanie:)
    • a_ska1 Re: Różności pełne serdeczności 28.09.06, 22:46
      petite_sophisticated napisała:

      > Wątek dla osób serdecznych tudzież serdeczności potrzebujących.

      Mysle ze jestem osoba serdeczna,
      jak rowniez serdecznosci potrzebujaca
      (tylko czasami, jak wstane lewa noga)

      wiec wychodzi na to
      ze moze ten watek jest rowniez dla mnie ??
      :))
      • 100usmiechow Re: Różności pełne serdeczności 29.09.06, 13:38
        Jestem 100 uśmiechowiec i 100 uśmiechów Wam ślę.
        Są to uśmiechy codzienne [ a nie tylko 100 uśmiechów pod choinkę ].
        Serdeczności doklejam.
        • 100usmiechow Re: Różności pełne serdeczności 29.09.06, 13:40
          Jeszcze 200 uśmiechów [na sobotę i na niedzielę - bo mnie nie będzie].
          Poniedziałkową dawkę dam terminowo [w poniedziałek].
          • 2smutki Re: Różności pełne serdeczności 29.09.06, 18:37
            Czy do mnie też się uśmiechasz?
            Tak?
            Jeśli tak, to dziękuje, bo bardzo jest to mi dziś potrzebne.
            Może i ja zacznę się uśmiechać?
            • a_ska1 Re: Różności pełne serdeczności 29.09.06, 21:27
              2smutki:

              ja usmiecham sie do Ciebie serdecznie
              :))))
              jak do moich usmiechow dodasz jeszcze 100 usmiechow (a nawet 300),
              to matematycznie rzecz biorac Twoje 2 smutki sie calkowicie zredukuja!
              Czego Ci z calego serca zycze.
        • a_ska1 Re: Różności pełne serdeczności 29.09.06, 21:45
          gdzies w necie wynalazlam taki dekalog serdecznosci:

          1.Ponieważ serdeczność jest możliwa, nie ma powodu, by obywać się bez niej.
          2.Codziennie rozmawiajmy choc trochę ze sobą.
          3.Nieustannie próbujmy stawać się lepsi.
          4.Szanujmy siebie.
          5.Okazujmy współczucie innym.
          6.Bądźmy uprzejmi. Miłość nie dopuszcza złych manier.
          7.Odkrywajmy dobro i piekne cechy ludzi, nawet wtedy, gdy czynią oni wszystko,
          by to ukryć.
          8.Nie bójmy się mieć odmiennego zdania - jedynie obojętni nigdy nie sprzeczają się.
          9.Nie pozwólmy, by rządziły nami małe irytacje i codzienne miernoty.
          10.Uśmiechajmy się!

          Jakie to piekne jest :)
          • samba25 Re: Różności pełne serdeczności 01.10.06, 06:58

          • samba25 Re: Różności pełne serdeczności 01.10.06, 07:10
    • 2smutki Re: Różności pełne serdeczności 05.10.06, 21:42
      petite_sophisticated napisała:
      > Wątek dla osób serdecznych tudzież serdeczności potrzebujących.
      >
      > Na dobry początek - opowiem Wam bajkę na dobranoc.
      > Będzie to stara bajka indyjska o psie, który znalazł się w pokoju z tysiącem
      > luster. Pies wszedł do pokoju i zobaczył nagle tysiąc innych psów. Wyszczerzył
      > groźnie zęby, wściekle zawarczał. Wszystkie psy w lustrach uczyniły to samo:
      > szczerzyły zęby i warczały. Pies wystraszył się takiego świata i zaczął
      > uciekać. Biegał w kółko tak długo goniony przez inne psy, aż zamęczył się na
      > śmierć.
      > A przecież wystarczyłoby, żeby choć raz życzliwie zamerdał ogonem :)


      No właśnie!
      Ja miałam dziś dzień, podczas którego wszyscy się do siebie życzliwie uśmiechali.
      Gdyby mieli ogony, jak psy, to z pewnością machaliby by nimi:)
      Tylko tempo musiało być duże.
      I dlatego nie mogłam wydeptywać ścieżek w parku, jak A-ska.
      Nawet nie zauważyłam jaka była pogoda.
      (chyba w drugiej połowie dnia było słonecznie, bo opuszczałam rolety)

      • 2smutki 100uśmiechów 05.10.06, 21:52
        Tak, dziś dostałam 100 uśmiechów:
        Ukradkowych, pospiesznych...

        Dla wszystkich buziaki na dobranoc-
        cmok:)


        • slawek004 Dobrego 06.10.06, 08:26
          dnia i .....:)
          • 2smutki Re: Dobrego 06.10.06, 08:53
            Ja również życzę dobrego.

            Sławek napisał też "i...:)"

            Dla każdego to "i" oznacza coś innego:)
            Wiem , co oznacza dla mnie.
            Sławku, dziękuję.
          • a_ska1 Re: Dobrego 06.10.06, 09:07
            slawek004 napisał:

            > dnia i .....:)

            Slawek, mam cicha nadzieje, ze
            Twoje "i" nie oznacza jeszcze .. weekendu?
            chociaz: jesli juz dzis jedziesz stare zamki zwiedzac
            to co innego :)
    • elissa2 Dzień Dobry! :) 06.10.06, 12:34
      Udanego Dnia Wam życzę.
      :)
      • 100usmiechow Dla Elissy - Dzień Dobry! :) 06.10.06, 13:06
        Elissa:
        dziękuję ( za życzenia udaności ).
        Spełniają się.
        W katalogu spełnień dopisuję Twą wizytę tutaj.
        Pozdrawiam ( bardzo i super serdecznie ).
        • 100usmiechow Dla Flo - Dzień Dobry! :) 06.10.06, 13:12
          W katalogu życzeń mam też FLO.
          Flo jest w zakładce - nadzieje.
          Jużniesmutna wspomniała, że i ona o FLO myśli.
          Jak znam A_skę - to A_ska też.
          Więc:
          kilka osób myśli o FLO ( ciepło i tęskliwie ).
          Ciekawe czy FLO o tym wie, czy to czuje?
    • anika44 Pozdrawiam sedrecznie i slonecznie 07.10.06, 13:46
      wszystkich uczestnikow tego watku...:-)))))

      Milego weekendu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Do nastepnego sklikania:)
    • elissa2 Dzień Dobry! :) 07.10.06, 14:06
      :)
      • sama_radosc Re: Dzień Dobry! :) 07.10.06, 16:49
        Wpadłam dać wam trochę radości.
        Wpadłam i wypadłam.
        Wpadnę jeszcze:)
        • a_ska1 sama radosc 08.10.06, 17:51
          wpadaj jak najczesciej :)
          bedziesz swietnym antidotum na jesienna melanocholie!
    • anusia100 A_ska 07.10.06, 19:58
      dzieki za zaproszenie
      chetnie zagladam
      potrzebuje ździebko serdecznosci
      bylam kilka dni w szpitalu
      przezylam szok, ale juz prawie dobrze

      -------
      Siedzą dwa gołębie na gałęzi. Jeden grucha drugi jabłko.
      • hanula1950 Sławku 07.10.06, 20:57
        Co to jest ,,puchata" noc?Ciemna masa jestem, bo nie wiem.
        Anusiu100 - trzymaj się, wiele serdeczności Ci wysyłam.
        • hanula1950 Gaszę światło 07.10.06, 22:42

          • emilka222 Re: Gaszę światło 07.10.06, 22:56
            No tak! Jak mam chwilke, to światło zgasili:(
            • a_ska1 Re: Gaszę światło 07.10.06, 23:18
              Emilka, zapalaj ponownie,
              jeszcze nie wszyscy spac poszli :)
              • a_ska1 Re: Gaszę światło 07.10.06, 23:25
                to moze zrobmy tak:
                swiatlo gasimy
                i rozpalamy ogien w kominku;
                bedzie cieplutko, nastrojowo,
                a swiatlo spiacym nie bedzie przeszkadzac :)
        • crimen Hanulko 08.10.06, 00:02
          Przeczytaj bajkę, którą zamieściła Jużniesmutna, a wtedy zrozumiesz co to jest
          puchate:)
          • hanula1950 Crimen 08.10.06, 08:04
            No tak, przegapiłam bajkę w nadmiarze czytania postów, bo przecież byłam
            wczoraj pierwszy dzień. Zaraz się poprawię. A z kawałów to nieźle się uśmiałam
            ( hi, hi ). Dekalog serdeczności z A_ski postu ściągnęłam i umieszczę u siebie
            w blogu, bo bardzo mi się spodobał.Jeśli mój katar mnie nie zamęczy, to
            wieczorem wybiorę się na koncert dla Czecznii. Ponoć będzie godzinna transmisja
            w TVP. Miłej niedzieli.
            Zagadka:
            Co to jest - zielone i stoi pod latarnią?
            - K...a nie z tej ziemi.
            • mandy4 toruńskie pierniki 08.10.06, 17:53
              W całym moim mieszkaniu pachnie toruńskimi piernikami. Sprawcami są znajomi,
              którzy wracając z Torunia wstąpili do mnie po drodze. Jakie są pyszne to chyba
              nie muszę pisać. Zajadam się nimi i oglądam zdjęcia z naszego sierpniowego
              pobytu w Toruniu. Całą "toruńską" ekipę (tj. KTCT, Flo, Sławka i Pawła)
              serdecznie pozdrawiam i dużo puchatości przesyłam. Pozostałych piernikami
              częstuję. Szczęśliwejtrzynastce postaram się parę sztuk z przywiezionej mi
              porcji zawieźć. Oczywiście, o ile się do czasu naszego spotkania uchowają.
              Anusiu witam Ciebie serdecznie. Cieszę się, że do nas zawitałaś. Ciekawa jestem
              wieści o Twojej wnusi. Dużo ciepłęgo i puchatego dla Niej ode mnie.
              Wszystkim życzę miłego wieczoru.
              • a_ska1 Re: toruńskie pierniki 08.10.06, 18:26
                Mandy!

                wpadam do Ciebie na te pierniki!
                i na wspolne zdjec torunskich ogladanie :)
                • a_ska1 wesolo mi 08.10.06, 19:08
                  popoludniowa herbatka z rumem (dodatek do piernikow)
                  podzialala na mnie rozweselajaco
                  do tego odebralam roztanczone malpki od trzynastki :)
                  wesolosc mnie rozpiera!

                  no wiec spiewam sobie po hiszpansku
                  (a najlepiej wychodzi mi o-o-o-o!)

                  fun.from.hell.pl/2003-02-18/volare-karaoke.swf
                  uwaga na glosniki!
                  • mandy4 Re: wesolo mi 08.10.06, 20:05
                    Mnie też wesołość i radość rozpiera. Nawet sobie podśpiewuję okropnie
                    fałszując. A_ska czekam, czekam i nie wiem kiedy się doczekam, bo jak Ty w
                    kraju, to moje rejony omijasz, albo nie masz czasu. Dobrze, że cierpliwa
                    jestem. Czy Twój adres listowy nadal aktualny? Zalegam z kartkami. Nie
                    wysyłałam ich, bo kiedyś wspominałaś, że mieszkanie zmieniłaś.
                    • mandy4 A_ska 08.10.06, 20:07
                      Nie pamiętam czy Tobie wysłałam zdjęcia z Torunia. Jeżeli nie to się upomnij.
                      Ściskam puchato i ciepło.
                      • mandy4 Re: A_ska 08.10.06, 22:37
                        A_ska czy u Ciebie księżyc też tak jasno świeci a niebo jest niebiesko-
                        grafitowe i obłoki szaro-białe?
                        Dobrej nocy.
                      • a_ska1 Re: A_ska 08.10.06, 23:04
                        Mandy,
                        zdjecia z Torunia posiadam,
                        dostalam od Ciebie i od Dorotki :)
    • elissa2 Miłego Dnia Wam życzę! :) 09.10.06, 15:00
      :)
    • elissa2 Dzień Dobry! :) 10.10.06, 11:48
      Miłego Dnia!
      :)
    • sama_radosc Komu czerwień, komu zieleń? 11.10.06, 07:57
      Kolory daję dziś:)
      A może komuś potrzebny kasztanek na szczęście?
      Jesień znów mamy piękną, korzystajcie z niej, bo za chwileczkę będzie zimno,
      wietrznie, deszczowo, szaro.
      Ale tak tylko do maja:))))))))
      • 100usmiechow Re: Komu czerwień, komu zieleń? 11.10.06, 08:16
        sama_radość ma kasztany ( nie tylko dla samej siebie ) = chce się dzielić.
        Ja:
        i czerwień i zieleń i kasztany = proszę.
        W zamian podaruję żołędzie.
        Bo:
        ja dęby sadzę.
        Dęby są młode i średnie ( na ich starość muszę jeszcze poczekać ).
        Ale:
        te średnie już owocują = to mam się czym dzielić.
        • 100usmiechow Re: Komu czerwień, komu zieleń? i słodkości 11.10.06, 08:22
          Przepis Elissy skopiowałam.
          W niedzielę go nie wykorzystam, bo:
          będę na działce.
          A na działce to jedynie naleśniki mogę zrobić ( z jabłkami ).
          Na pracowitości czasu nie starczy, gdyż:
          kolejne dęby będę przesadzać ( samosiejki z działki pod miejski dom przeniosę ).

          Piszę samosiejki, bo:
          chyba się nie mówi wiewiórkosiejki lub wiewiórkosadzeniaki.
          A szkoda = bo to by było prawidłowe.
          • a_ska1 Re: Komu czerwień, komu zieleń? i słodkości 11.10.06, 09:22
            100usmiechow napisała:

            > A na działce to jedynie naleśniki mogę zrobić ( z jabłkami )

            poprosze o czerwien, zielen i nalesniki z jablkami!
            i jeszcze tak sobie podspiewuje:
            podaruj mi troche slonca!
            bo u mnie dzis
            zimno, wietrznie, deszcz pada = brr!
            ale mam cieple i puchate = jakos przezyje :))))
          • 100usmiechow Dzień dobry - dla Sławka 11.10.06, 09:25
            Sławek (zwykle) mówi nam = dzień dobry.
            Ponieważ:
            Nie ma dziś Sławkowej zwykłości, to:
            ja dzień dobry powiem.
            Jest to:
            dzień dobry = dla Sławka
            • 100usmiechow jakoś i jakość: 11.10.06, 09:28
              A_ska = jakoś przeżyje.
              Życzę A_sce, by:
              to jakoś było dobrej jakości.
            • 100usmiechow Zamówienie A_ski: 11.10.06, 09:31
              A_ska:
              złożyłaś zamówienie na czerwień, zieleń i naleśniki.
              Zamówienie przyjęto ( do realizacji ).
              Ale nie wiemy czy:
              kasztany i żołędzie też zamawiasz?
              Nie wiemy też czy:
              tam, gdzie bywasz = kasztany i żołędzie są?
              • 100usmiechow Nie podaruję: 11.10.06, 09:35
                Jest też prośba:
                "...podaruj mi trochę słońca...".

                Nie podaruję.

                Brak darowizny nie jest objawem mego skąpstwa.
                Jest wynikiem dzisiejszego braku w/w towaru = w miejscu mego pobytu.
                A:
                zapasu nie mam, bo:
                słońca nie umiem magazynowac ( choć próbowałam ).
              • hanula1950 Bo jak 11.10.06, 09:45

                • 100usmiechow Re: Bo jak 11.10.06, 13:37
                  Hanula:
                  bezbłędnie też potrafisz.
                  Twoje @ i Twoje SMS ( do mnie ) były bezbłędne i bezbłędnie dotarły.
                  Dziękuję za nie.
                  Ale:
                  jeszcze bardziej dziękuję za to, że:
                  tak rozsądnie się zachowujesz ( w obecnej sytuacji ).
                  Oklaski Ci się za to należą.
                  Myślę, że kilka osób Ci poklaszcze.
                  Ja Ci uśmiechy i papatki ślę.
                  Oraz:
                  tak trzymaj.
                  • hanula1950 Re: Bo jak 11.10.06, 17:58
                    Dziś się odchamiałam = w kinie byłam. Film ,,Diabeł ubiera się u Prady "
                    widziałam. Na kolana mnie nie powalił, ale zobaczyć w sumie warto.
                    • mandy4 szrotówek kasztanowcowiaczek 11.10.06, 18:59
                      Sama radość dziś napisała : Kolory daję dziś:) A może komuś potrzebny kasztanek
                      na szczęście?
                      Kasztanka czesto noszę ze sobą z kasztanowca, który rośnie blisko okna mojej
                      sypialni. Uwielbiam to drzewo, w maju raduje oczy pięknymi kwiatami ,
                      jesienią - całą palętą żółto-złocisto-czerwonych barw. Ale od dwóch lat, co
                      spojrzę na niego to serce mi się ściska z bólu. Tego paskuda szrotówka mróz
                      ubiegłej zimy nie wytępił. Mój kasztan zamiast nabierać barw jesieni to
                      szarzeje i liście (pokurczone i plamiste) gubi. Kiedyś przeczytałam artykuł o
                      ratowaniu kasztanowców. W pniu kasztanowca na wysokości 1-1,3 m od ziemi wierci
                      się pod pewnym kątem otwory. W otwór wprowadza się igłę, przez którą
                      wstrzykuje się środek owadobójczy. Na koniec dziury po wiertarce zatyka się
                      specjalnym koreczkiem. W ten sposób w Toruniu uratowano ponad 1400
                      kasztanowców.
                      Wiosną postanowiłam swoje drzewo ratować. Zadzwoniłam do Ochrony Środowiska,
                      spytałam o szczepionkę. I okazało się, że koszt jej (300 – 500 zł) nie jest na
                      moją emerycką kieszeń. Potem dowiedziałam się, że niektóre ptaki zaczynają się
                      żywić szrotówkiem, poza tym mróz też go niszczy. Niestety - chyba "latoś" ptaki
                      nie chciały się tym paskudztwem żywić a mróz był za mały. Jednak mam nadzieję,
                      że natura będzie sprzyjać mojemu kasztanowi i może w przyszłym roku jesienią
                      ponownie moje oczy zacznie cieszyć.
                      • mandy4 Piękne dni 11.10.06, 19:05
                        nas czekają. Właśnie przed chwilą usłyszałam w radio, że do końca paździenika
                        ma być cieło i słonecznie. Oby. Tyle mam jeszcze prac do wykonania na działce.
                        W sobotę przyjeżdża na 2-3 dni mężczyzna mego życia. Może wspólnie popracujemy.
                        • mandy4 Anusia 11.10.06, 19:06
                          Anusiu - dziękuję. Twoja wnusia jest przeurocza.
                          • mandy4 KJ o Marku Grechucie 11.10.06, 20:01
                            Czytałyście jak Krystyna Janda pięknie wspomina Marka Grechutę?
                            www.krystynajanda.net/?selected=1&action=changeView
                            • kabe.abe Re: KJ o Marku Grechucie 11.10.06, 20:37
                              mandy4 napisała:
                              > Czytałyście jak Krystyna Janda pięknie wspomina Marka Grechutę?

                              Czytałam.
                              Ostatni raz Marka Grechutę "na żywo" widziałam kilka lat temu
                              na koncercie w Sali Kongresowej. Już nie pamiętam z jakiej okazji był to koncert
                              - chyba miał jakiś cel charytatywny, występowało wielu polskich piosenkarzy.
                              Grechuta też wystąpił, zaśpiewał tylko jedną piosenkę. Wtedy pojawił się
                              po raz pierwszy po dłuższej nieobecności na scenie, co spowodowało spontaniczną
                              reakcję publiczności. Na scenę wprowadziła go chyba Stenia Kozłowska,
                              a sprowadzała, jeśli dobrze pamiętam - Magda Umer, zapowiadając Marylę Rodowicz.
                              Już wtedy widać było,że ma problemy ze zdrowiem i poproszono nas
                              o zrozumienie w kwestii bisu.
                              Publiczność zrozumiała i zgotowała MU owację na stojąco.
                              Piosenkarz był bardzo wzruszony, to było widać = nie ukrywał wzruszenia.

                              -------
                              Zmodyfikowałam swój poprzedni nick :)
                              Wybaczycie?
                              Musiałam...
                              • kabe.abe Poproszę o... 11.10.06, 20:42
                                Poproszę o czerwień i o zieleń:)
                                Kasztany i żołędzie już mam.
                                Na naleśniki pojadę do Hanuli.
                                A "puchate" jakoś sama muszę sobie zorganizować...
                                • kabe.abe kasztanowce 11.10.06, 21:08
                                  Mandy, dobre rezultaty w walce ze szrotówkiem daje skrupulatne zbieranie
                                  opadłych liści i palnienie ich. Metoda niedroga, ale pracochłona, długofalowa.
                                  A może wyhodować jakąś odmianę zwierzaka, który byłby smakoszem tegoż motylka?
                                • a_ska1 deszczowa piosenka (ale wesola) 11.10.06, 21:13
                                  "Ciągle pada!
                                  Asfalt ulic jest dziś śliski jak brzuch ryby,
                                  Mokre niebo się opuszcza coraz niżej,
                                  żeby przejrzeć się w marszczonej deszczem wodzie.
                                  A ja?
                                  A ja chodzę, desperacko i na przekór wszystkim moknę,
                                  Patrzę w niebo, chwytam w usta deszczu krople..."

                                  te piosenke Czerwonych Gitar dzis sobie podspiewywalam
                                  maszerujac zwawo po parku :)

                                  tu jest duzo kasztanowcow
                                  sa dorodne, bardzo stare i zdrowe,
                                  ale kasztanki z nich spadaja jakies takie malutkie..
                                  • a_ska1 Kabe.abe 11.10.06, 21:16
                                    Wiem, dlaczego: kabe,
                                    a dlaczego: abe?

                                    witaj kochana :))
                                    • mandy4 Re: Kabe.abe 11.10.06, 21:46
                                      Kabe cieszę się, że do nas zawitałaś. Piszesz w swoim poście o grabieniu liści.
                                      Z tym problem, bo na moim osiedlu tych pięknych drzew jest sporo. Więc trzeba
                                      by grabić pod wszystkimi, czego ja sama nie jestem w stanie zrobić. Rozmawiałam
                                      na ten temat z sąsiadem emerytem, ale on to skwitował wzruszeniem ramion i
                                      komentarzen, ze chyba nie mam innych problemów na głowie. Druga sprawa - gdzie
                                      zgrabione liście i owoce kasztanowca palić? Na osiedlu tego zrobić nie mogę.
                                      Jutro zadzwonię do administratora osiedla, czy oni by nie mogli wspólnie z
                                      mieszkańcami sie tym zająć. Dobrze by było gdyby chociaż zabezpieczyli worki i
                                      transport, no i żeby to gdzieś potem spalili. Bo jak wywiozą na śmietnisko, to
                                      grabienie mija się z celem.
                                      • a_ska1 wyszukane w necie 11.10.06, 22:03
                                        Czego potrzeba do szczęścia kobiecie oprócz
                                        czarnych spodni, czarnego swetra i mężczyzny?

                                        Spokoju, ale żeby nie było nudno,
                                        rad, ale żeby się nikt nie wtrącał,
                                        wina, ale żeby nie było kaca,
                                        czułości, ale żeby bez przesady,
                                        pracy, ale żeby codziennie?
                                        podróży, ale żeby nie samolotem,
                                        dobrych sąsiadów, ale żeby bez chomika,
                                        dziecka, ale żeby bez kłopotów,
                                        no i konsekwencji, ale żeby bez konsekwencji...
                                        • hanula1950 Re: wyszukane w necie 11.10.06, 22:32

                                          • hanula1950 Re: wyszukane w necie 11.10.06, 22:40

                                            • a_ska1 Re: wyszukane w necie 11.10.06, 23:11
                                              no :)
                                              mnie tez konsekwencje bez konsekwencji sie podobaja :)
                                              ten tekst znalazlam w zwiazku z nowa ksiazka Grocholi
                                              "A nie mowilam?"

                                              chcialabym przeczytac, ale musze poczekac, az ktos mi przywiezie..
                                            • dorota-zam Re: wyszukane w necie 11.10.06, 23:12
                                              O rety, to ja kobietą całkiem nie jestem, bo ani czarnych spodni ani swetra nie
                                              posiadam i nie planuję zakupu takowych!
                                              • a_ska1 Re: wyszukane w necie 11.10.06, 23:31
                                                Dorotka,
                                                nie wyciagaj wnioskow tak szybko :)

                                                pytanie bylo:
                                                czego potrzeba DO SZCZESCIA kobiecie?

                                                jesli to prawda, to
                                                ja bym na Twoim miejscu zakup tych czarnych ciuchow zaplanowala :)
                                                Szczescia nigdy za wiele!
                                                • dorota-zam Re: wyszukane w necie 11.10.06, 23:58
                                                  A_ska, ja jestem absolutnie pewna, że do szczęścia nie jest mi potrzebne NIC
                                                  czarnego, nie lubię tego koloru! A pomarańczowe mogą być? I nie sweter tylko
                                                  polar, bo swetrów nie noszę! Ale jeśli muszą być czarne, to przechlapane mam,
                                                  nigdy szczęścia nie uda mi się osiągnąć!
                                                  • hanula1950 Crimen 12.10.06, 08:24

                                                  • mandy4 Łosie 12.10.06, 08:51
                                                    Przed chwilą usłyszałam, że w Norwegii rozpoczął się sezon polowań na łosie. I
                                                    tak sobie o Sławku pomyślałam.
                                                    Miłego dnia wszystkim życzę.
                                                  • 100usmiechow Re: Łosie 12.10.06, 10:39
                                                    No to mogę sobie czekać na dzień dobry (Sławkowe) = i się nie doczekam:
                                                    skoro on w Norwegii ( na łosiach ).
                                                    Ale:
                                                    może nam widokówkę prześle?
                                                    A może się nic a nic nie odezwie = tylko poroże przywiezie ( i podaruje ).

                                                    Oraz:
                                                    szkoda, że Sławek pojechał bez nas.
                                                    Wiadomo, że pojechał z kimś ( bo Sławek sam nie podróżuje ).
                                                    Ale z kim???
                                                  • 100usmiechow Podróże: 12.10.06, 10:48
                                                    Też się lubię wyrwać w świat.
                                                    W ramach światowania miałam jechać w kierunku poziomek ( które ktoś dla mnie
                                                    zerwał i do słoika schował).
                                                    Ale się pokręciło i pojadę = w całkiem innym kierunku.

                                                    Jak dojadę= to się będę mądrować ( przez 4 dni ).
                                                    i za to gadanie mi zapłacą.

                                                    Jednak:
                                                    bym mogła sobie pogadać ( i by mi zapłacili ), to:
                                                    najpierw ja muszę kogoś znaleźć ( i mu zapłacić )= by mnie zastąpił w okresie
                                                    mego mądrowania się.


                                                  • 100usmiechow pomaranczowe,cieple i puchate z Mandy mi sie .... 12.10.06, 10:50
                                                    Mam takie same skojarzenia.
                                                  • 100usmiechow Re: pomaranczowe,cieple i puchate z Mandy mi sie 12.10.06, 10:52
                                                    Dalsze skojarzenia:
                                                    ze mną kojarzą mi się kropki.
                                                    a z A_ską Ania z Zielonego Wzgórza.
                                                  • 100usmiechow Re: pomaranczowe,cieple i puchate z Mandy mi sie 12.10.06, 10:54
                                                    Jeszcze kilka skojarzeń mam.
                                                    Ale właśnie mi się skojarzyło, że:
                                                    mam jeszcze Płatnika zrobić.
                                                    To najpierw zrobię Płatnika a potem sobie dalej podumam skojarzeniowo.
                                                  • mandy4 łosie 12.10.06, 12:02
                                                    Nic mi nie jest wiadomym by Sławek się na polowanie do Norwegii wybierał. Powód
                                                    skojarzenia: Jego zdjęcie przy łosiu na wrocławskim rynku. Mam nadzieję, że
                                                    Sławek mi wybaczy.
                                                    Jadę ma działkę. Wieczorem się odezwę.
                                                    Papatki
                                                  • mandy4 Re: łosie 12.10.06, 12:04
                                                    Sławku uśmiecham się do Ciebie. :)
                                                    Do Was też.
                                                  • mandy4 Re: łosie 12.10.06, 12:05
                                                    Ciepło i puchato. W pomarańczowych spodniach i pomarańczowym sweterku.
                                                  • hanula1950 Re: łosie 12.10.06, 12:15
                                                    Ja się uśmiecham na różowo, ponieważ w szlafroczku różowym jestem. Do
                                                    farbowania włosów sie przybieram, bo w sobotą idę na wesele. Już dawno na
                                                    takiej imprezie nie byłam i bardzo się cieszę. Fryzjer będzie jutro.
                                                  • hanula1950 Re: łosie 12.10.06, 12:22
                                                    Wychodzi za mąż moja kuzynka - nasi dziadkowie byli braćmi. Ona najpierw się
                                                    rozwiodła, 3 lata temu jej były zmarł = została wdową. Ślub będzie kościelny,
                                                    bo jej narzeczony ze swoja pierwszą żoną takiego ślubu nie brał. Uroczystość
                                                    odbędzie się w Powsinie pod Warszawą, przyjęcie w knajpie o wdzięcznej
                                                    nazwie ,,Mrówka".
                                                  • 100usmiechow Re: łosie 12.10.06, 12:50
                                                    Jak mowa o facetach ( przy okazji łosi ) = to Hanula, od niechcenia, różowy
                                                    szlafroczek napomknie.
                                                    Więc:
                                                    nic dziwnego, że faceci = drzwiami i oknami.
                                                    Bo u mnie jest tak:
                                                    -ja w dresie ( zielonym, rozciągniętym ),
                                                    -bez farbowania i bez fryzjera.
                                                    To nic dziwnego, że faceci ani drzwiami ani oknami.
                                                  • 100usmiechow Re: łosie 12.10.06, 14:59
                                                    Sławka dalej nie ma, więc:
                                                    teoria łosiowa ( Norwegia )jest możliwa.
                                                  • 100usmiechow Re: łosie 12.10.06, 15:05
                                                    Wyjaśnienia zagadki (Sławek, Norwegia, łosie ) = nie doczekam, bo:
                                                    za chwilę wychodzę na ryby.
                                                    To nie będą np. łososie.
                                                    To będzie zwykły dorsz.
                                                    Dorsz będzie = panierowany a potem pieczony.
                                                    Po upieczeniu:
                                                    dam go panu mocno starszemu.
                                                  • elissa2 Re: Łosie 12.10.06, 20:50
                                                    100usmiechow napisała:
                                                    > Wiadomo, że pojechał z kimś ( bo Sławek sam nie podróżuje ).
                                                    > Ale z kim???
                                                    >
                                                    Ja jestem! Nie ze mną!
                                                    Ja "mam łosie" ... na Kaszubach!
                                                    I w ogóle ... Polować na takie słodkie pierdołki!
                                                    :(
                                                  • a_ska1 Re: wyszukane w necie 12.10.06, 09:04
                                                    Dorotka,
                                                    ja tu zadnym autorytetem nie jestem!
                                                    to nie moje zdanie tylko cytat,

                                                    a pomaranczowe jest swietne -
                                                    bo slonecznie cieple :)
                                                    ale nie jest to moj kolor - ja nosze raczej 'jasnosc-niebieskosc'

                                                    (.. pomaranczowe, cieple i puchate z Mandy mi sie kojarzy :)))))

                                                    kolorowego dnia zycze :)
                                                  • elissa2 kolor pomarańczowy 12.10.06, 20:54
                                                    dorota-zam napisała:

                                                    > A_ska, ja jestem absolutnie pewna, że do szczęścia nie jest mi potrzebne NIC
                                                    > czarnego, nie lubię tego koloru!
                                                    >
                                                    Ja też nie lubię czarnego koloru!
                                                    >
                                                    A pomarańczowe mogą być?
                                                    >
                                                    Uważam, że jak najbardziej! I jeszcze, jak dla mnie, ciepła zieleń!
                                                    :)
                                              • hanula1950 Re: wyszukane w necie 11.10.06, 23:32
                                                Dorcia - za fotki krokodylka wielkie dzięki = już doszły
                                                A_ska - czytałam, że ta nowa Grochola jest do kitu. Sama osobiście jeszcze się
                                                nie zetknęłam. Obecnie zaczynam książkę ,,Najwięksi pechowcy stulecia". Zaraz
                                                zabieram ją do łóżeczka.
                                                • a_ska1 czytadla 11.10.06, 23:38
                                                  hanula1950 napisała:
                                                  > A_ska - czytałam, że ta nowa Grochola jest do kitu.

                                                  mimo wszystko ja chce przeczytac = lubie miec wlasne zdanie :)
                                                  a do lozeczka zabieram: Z widokiem na Castello Iwony Menzel.

                                                  Do jutra! obudzcie sie w dobrych humorkach :)
                        • sama_radosc Sklep otwieram!!! 12.10.06, 16:29
                          Ponieważ dni w dalszym ciągu przepiękne, a kasztanów w kieszeni coraz więcej,
                          otwieram sklepik z kasztanami! Promocja! Do każdego zakupionego kasztana
                          dołączam pozytywne fluidy płynące z samej radości!
                          Ludzie, ludzie, już za jeden wierszyk dostaniecie radosnego kasztana!!!
                          A ponieważ jednego kasztana zostawię sobie w kieszeni na pewno, to i zapłacić
                          za niego muszę:
                          Tak bym chciała w jednej chwili
                          Żeby wszyscy mnie lubili
                          Na ognisko zaprosili
                          Aby wszyscy byli mili
                          Żeby wierszyk pochwalili
                          I kasztanka zakupili.
                          Komu kasztanka, komu???!!!!

                          PS Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych (to na wypadek
                          gdybyście zgłosili moją kandydaturę do Komitetu Noblowskiego):)))))
                          • hanula1950 Re: Sklep otwieram!!! 12.10.06, 17:44
                            Biorę kasztanka, wierszyk prezentuję:
                            ,,Klucz do serca''
                            Ludzie, za bardzo ludzkie serca ceniąc,
                            Mówią, że kluczem do serca jest pieniądz;
                            Widocznie twierdzą tak z pobudek chytrych,
                            Gdyż to nie klucz jest, lecz po prostu wytrych.
                            • kabe.abe Re: Sklep otwieram!!! 12.10.06, 17:51
                              Ja też chcę coś kupić.
                              Płacę takim oto limerykiem własnej produkcji:

                              Raz sama_radość, dama jak wiecie,
                              Otworzyła jesienny sklepik w necie.
                              Kasztanki wystawiła
                              Promocję ogłosiła
                              I z uśmiechem zachęca:"Kupujecie?"

                              Kupuję 1 kasztana z dobrymi fluidami.
                              Dobre fluidy są mi niezbędne.
                              • sama_radosc Re: Sklep otwieram!!! Kabe 12.10.06, 18:17
                                Nasza kabe ma kasztana
                                Pięknego jak ona sama
                                Trzymaj go w kieszeni
                                A życie ci się zmieni
                              • mandy4 Re: Sklep otwieram!!! 12.10.06, 18:37
                                Wierszyka chyba nie ułożę. Bo co pomyślę o jego napisaniu to prześladuje mnie
                                piosenka Sławy Przybylskiej "Pamietasz była jesień". Zresztą piosenka
                                ta "chodzi" za mną już od paru lat. Więc może za kasztanka z fluidami ją
                                zacytuję? Jest naprawdę piękna.

                                Pamiętasz, była jesień
                                Mały hotel "Pod Różami", pokój numer osiem
                                Staruszek portier z uśmiechem dał nam klucz
                                Na schodach niecierpliwie
                                Całowałeś po kryjomu moje włosy
                                Czy więcej złotych liści było wtedy
                                Czy twych pieszczot, miły
                                Dzisiaj nie wiem już
                                Odszedłeś potem nagle, drzwi otwarte
                                Liść powiewem wiatru padł mi do nóg
                                I wtedy zrozumiałam: to się kończy
                                Pożegnania czas już przekroczyć próg
                                Pamiętasz, była jesień
                                Pokój numer osiem, korytarza mrok
                                Już nigdy nie zapomnę hotelku "Pod Różami"
                                Choć już minął rok
                                Kochany, wróć do mnie, ja tęsknię za Tobą
                                I niech rozstania, kochany, nie dzielą nas już
                                Pociągi wstrzymać, niech więcej już listonosz
                                Złych listów nie przynosi pod hotelik róż.

                                Sama radość: sprzedaż mi za nią kasztanka z fluidami?
                                • sama_radosc Re: Sklep otwieram!!! Mandy 12.10.06, 18:59
                                  Kasztana dostaje też Mandy
                                  Z życzeniami od towarzyskiej bandy
                                  By w pokoju numer osiem
                                  Była z jakimś miłym ktosiem
                                • mandy4 Re: Sklep otwieram!!! 12.10.06, 19:03
                                  "Pamiętasz była jesień" zanuciłam
                                  i taki oto wierszyk skleciłam:
                                  Być może Sławek w Norwegii na łosie poluje
                                  a tu sama radość za wierszyk kasztany daruje
                                  On o tym nic nie wie, więc kupmy mu kasztanka na spółkę
                                  może zamiast łosia przywiezie nam piękną maskonurkę
                                  • mandy4 Re: Sklep otwieram!!! 12.10.06, 19:07
                                    Sama radości - dziękuję.
                                    A tak dla wyjaśnienia, gdyby ktoś nie wiedział:
                                    maskonur to takie śmieszne ptaszysko, z wyglądu przypomina krzyżówkę pingwina z
                                    tukanem i kaczką.
                                • a_ska1 piosenki jesienne 12.10.06, 22:25
                                  i mnie tez od kilku dni przesladuje
                                  taka jesienna, kasztanowa piosenka:

                                  Kochany, kochany
                                  Lecą z drzewa jak dawniej kasztany
                                  Wprost pod stopy par roześmianych
                                  Jak rudy lecą grad.
                                  Jak w noc, gdy w alejce
                                  Rudy kasztan Ci dałam i serce
                                  A tyś rzekł mi trzy słowa, nic więcej
                                  Że kochasz mnie i wiatr...

                                  "coś" jest w tych kasztanach :)
                            • sama_radosc Re: Sklep otwieram!!! Hanula 12.10.06, 18:15
                              Kasztana kupiła Hanulka
                              I już do niej należy brązowa kulka
                              Nie oddawaj go nikomu
                              A radość będzie ciągle w twym domu
                              • kabe.abe Re: Sklep otwieram!!! 12.10.06, 20:16
                                Czy jutro będzie świeża dostawa kasztanów?
                                Jeśli nie, to proszę o odłożenie jednego radosnego kasztanka dla 100uśmiechów.
                                Dopiero jutro będzie mogła kupić:)
                                • hanula1950 Re: Sklep otwieram!!! 12.10.06, 20:36
                                  Ale handel, no no. A kto podatki będzie płacił? Dobre fluidy bez podatku, ale
                                  co z wierszami zrobić?
                                  • sama_radosc Re: Sklep otwieram!!! 12.10.06, 21:14
                                    Sama_radosc sklep zamyka
                                    Serce jej z radości fika
                                    Że byliście tacy mili
                                    I kasztany zakupili.
                                    Wiersze takie piękne mamy:)
                                    Jutro znowu otwieramy!
                                    • elissa2 Re: Sklep otwieram!!! 12.10.06, 21:37
                                      O! Tylko do 21:00?
                                      Cóż, przyjdę jutro!
                                      :)))
                                      • a_ska1 Re: Sklep otwieram!!! 12.10.06, 22:38
                                        Poezja do nas zawitała
                                        sama_radosc nam ją dała!
                                        Dziś kasztanka nie kupiłam,
                                        ale wierszyk ułożyłam,
                                        choć talentu nie mam wcale..
                                        Bawię przy tym się wspaniale :)))
                                        • sama_radosc Re: Sklep otwieram!!! A_ska 13.10.06, 15:48
                                          Za to, że zabawę lubi
                                          Dałam Aśce kasztan drugi
                                          Niech go trzyma w drugiej ręce
                                          Jej wszak szczęścia trzeba więcej
                                    • elissa2 Trzeba oszukiwać ... czas! :) 12.10.06, 21:40
                                      A póki co przypomnę Wam
                                      refren piosenki A.M.Jopek "Ale Jestem"

                                      Trzeba żyć naprawdę ,
                                      żeby oszukać czas.
                                      Trzeba żyć najpiękniej,
                                      Żyje się tylko raz.
                                      Trzeba żyć w zachwycie:
                                      Marzyć , kochać i śnić.
                                      Trzeba czas oszukać,
                                      Żeby naprawdę żyć.
                                      :)
                                    • 100usmiechow Re: Sklep otwieram!!! 13.10.06, 12:23
                                      Jestem ( bardzo ) zainteresowana kupnem kasztana.
                                      Me szczególne porządanie wzbudza kasztan ze sklepu sama_radość.
                                      Dlatego:
                                      nie mam wyjścia = jakiś wierszyk muszę zacytować lub ułożyć.
                                      Ponieważ:
                                      sama_radość dodatkowych warunków nie postawiła ( tematyka, długość, rymy, biały
                                      itd. - o wielkości poezji nie wspominając ), to
                                      mogę sobie byle co napisać.
                                      A sama_radość każde napisanie ( wspaniałomyślnie ) za wiersz uzna.
                                      • 100usmiechow Re: Sklep otwieram!!! 13.10.06, 12:32
                                        "Czy zapomnieć można, gdy było dobrze?
                                        Czy można zapomnieć, gdy tęskno?
                                        Co robić, czy odpowiesz mi mądrze?
                                        Czy z Twoją radą pogodzę się lekko?
                                        Gdy czujesz, że śnisz - lecz już przebudzona,
                                        Gdy czujesz w powietrzu ślad tego, kto był-
                                        Co robić masz tego wieczora?"

                                        To jest wierszyk, który jako pierwszy wpadł mi do głowy i na klawiaturę.
                                        Pewnie znam mądrzejsze i ładniejsze.
                                        Kiedyś je zacytuję.

                                        Teraz nie mam czasu ( bo na innych mądrościach muszę się skupić ).
                                        Teraz o kasztana wierszykiem walczę.
                                        A w tej walce bezwymaganiowy wierszyk też może być .

                                        P.S.
                                        I to nie ważne czy się komuś wierszyk podoba czy nie ( i nie pytam ).
                                        Ja ten wierszyk lubię.
                                        • 100usmiechow Radość: 13.10.06, 12:41
                                          Wczoraj miałam skrzydła nie podcięte a odpadnięte.
                                          I gdy już myślałam ( a właściwie byłam pewna ) = koniec latania:
                                          to się znowu odmieniło = pofrunęłam z nową wiarą i nową siłą.
                                          Jedna dobra wiadomość ( i to tylko SMSem podana ):
                                          a zrobiłam się lekka, zwinna, silna i pogodna.
                                          I pomyślałam:
                                          że życie jest piękne.

                                          ( Sama jestem ciekawa jak długo twierdzenie- o piękności życia - zatrzymam w
                                          sobie ).
                                          • hanula1950 Re: Radość: 13.10.06, 13:25

                                            • 100usmiechow Re: Radość: 13.10.06, 14:20
                                              Przed chwilą SMSa dostałam.
                                              Zawierał tęsknące PApatki.
                                              Nadawcy = dzięki ( i odwzajemnienia ).

                                              Hanula:
                                              już i tak mi się udało, bo:
                                              radość w sobie mam.
                                              Jak na radość = to długo trwa.
                                              Ta radość nie jest przelotna = wczoraj się zaczeła i nadal mnie trzyma.
                                              Nawet jeśli za chwilę się skończy ( choć nic na to nie wskazuje ) = to i tak
                                              fajnie, że mi się coś dobrego przytrafiło ( choć nie musiało ).


                                              • 100usmiechow Piękne życie na działce: 13.10.06, 14:24
                                                Dzisiaj:
                                                swe piękne życie ( za chwilę ) na działkę przeniosę.
                                                Tam będę ( dalej ) pięknem życia się napawać.

                                                Czego i Wam życzę.
                                                Życzenia dotyczą nie tyle przeprowadzki ( na działkę )
                                                co:
                                                - piękności życia,
                                                - i umiejętności napawania się nim.
                                                • 100usmiechow Wierszykowy kasztan: 13.10.06, 14:27
                                                  Z powodu wyjazdu:
                                                  nie dowiem się ( przez dni dwa )
                                                  czy udało mi się
                                                  kupić kasztana.

                                                  Trudno.
                                                  Poczekam ( z nadzieją ) do poniedziałku.


                                        • sama_radosc Re: Sklep otwieram!!! 13.10.06, 15:59
                                          Sto uśmiechów wierszyk dała
                                          O kasztanku zapomniała
                                          Prosi kasztan: Piękna pani,
                                          Chociaż jeden uśmiech daj mi
                                          Dasz mi uśmiech chociaż jeden
                                          Będę czekał i dni siedem
                                          • hanula1950 Błagam o pomoc! 13.10.06, 20:15

                                            • hanula1950 Już sobota... 14.10.06, 06:26
                                              A_ska, Dorcia - dzięki Wam za miłe wpisy do blogu.
                                              Spać nie mogę, denerwuję się przed weselem, a to przecież nie moje wesele. Ale
                                              ten mój typ widocznie już tak ma. Miłej soboty.
                                              • hanula1950 Re: Już sobota... 14.10.06, 06:56
                                                Pooglądajcie sobie, bo fajne fotki są :
                                                wiadomosci.wp.pl/gid,8550514,img,8550566,kat,,galeriazdjecie.html?G%5Bpage%5D=9
                                                • kabe.abe Re: Już sobota... 14.10.06, 11:34
                                                  A dlaczego zatytułowali: kicze?
                                                  Mnie się podoba zdjęcie nr 7 - wspaniała sylwetka okrętu ...

                                                  Hania, dobrej zabawy na weselu, nie stresuj się, przecież
                                                  to nie Ty zmieniasz stan :)
                                                  A swoją drogą ciekawe jak to jest, jak się drugi raz wychodzi za mąż
                                                  i to w bardzo dojrzałym wieku?
                                                  Czy człowiek jest tak samo zakochany?
                                                  Ma przcież już pewien bagaż doświadczeń, jest inny, fizycznie także.
                                                  Pewnie bałabym się, aby ten bagaż za bardzo nie ciążył na nowym związku.
                                                  Hmm
                                                  Dziś tak myślę, bo wiem, że nic mi takiego nie grozi:)

                                                  Dobrej soboty :))

                                                  • hanula1950 Re: Już sobota... 14.10.06, 11:45
                                                    Etiuda na jesień" - Kaziemierz Wierzyński

                                                    Zaczerwieniło się, pojesienniało
                                                    I zadziwiło się i odleciało
                                                    I tylko jedna popielata
                                                    Jaskółka szuka jeszcze lata
                                                    I tylko jedna ciemna róża
                                                    Więdnie o cały świat za duża
                                                    I tylko jeden słoneczniczy
                                                    Zegar pamiątki jeszcze liczy
                                                    I tylko oczy, gęste oczy,
                                                    Wzrok za szybami, w zapatrzeniu,
                                                    Wiatr powłoczyny drzewne troczy,
                                                    Na plocie gra jak na grzebieniu
                                                    I skrzypią z nim staruchy domy
                                                    I wrony lecą niska smuga
                                                    A wzrok wciąż milczy, nieruchomy,
                                                    Coś wypatruje i coś bada,
                                                    Stoi przy oknie długo, długo,
                                                    Od września aż do listopada.
                                                    Czemu on z liśćmi nie chce śniedzieć,
                                                    Za czym on błądzi, co chce wiedzieć?
                                                    Że zadumało się, pojesienniało,
                                                    Nikogo nie zadziwiło
                                                    I odleciało?
                                                  • hanula1950 Re: Już sobota... 14.10.06, 12:10
                                                    Kabe.abe - dzięki,podtrzymałaś mnie na duchu.
                                                    Za oknem na razie u mnie strasznie ponuro, ale ponoć deszczu nie przewidują.
                                                  • a_ska1 Re: Już sobota... 14.10.06, 12:36
                                                    a u mnie sobota jest slonecznie-kolorowa,
                                                    taka zloto-jesienna :)
                                                  • grzanka23 Re: Już sobota... 14.10.06, 12:49
                                                    A ja dzis ide do pracy -jestem muzykiem i bede w trakcie grania bawic sie w
                                                    INTERCONTINENTALU.Ciesze sie bardzo.
                                                  • elissa2 Re: Już sobota... 14.10.06, 13:57
                                                    grzanka23 napisała:

                                                    > A ja dzis ide do pracy -jestem muzykiem i bede w trakcie grania bawic sie w
                                                    > INTERCONTINENTALU.Ciesze sie bardzo.
                                                    >
                                                    Przyjemne z pożytecznym?
                                                    Miłego Dnia i Wieczoru, Grzanko!
                                                    :)
                                                  • 100usmiechow Re: Już sobota... 16.10.06, 10:28
                                                    W sobotę kabe się zastanawiała nad drugim ślubem ( oraz miłością,
                                                    cielesnością ).

                                                    Ja nie mam żadnych wątpliwości:
                                                    czy to pierwszy, drugi czy dziesiąty = każdy ślub może być tylko z miłości
                                                    ( wielkiej ).
                                                    Na inne śluby to szkoda czasu, sił i środków.
                                                    No i po co ślub bez miłości?
                                                    Bez miłości to można na kocią łapę, w konkubinacie, w spółce cywilnej,w spółce
                                                    z o.o, i w tysiącach innych formach towarzyskich ( oraz prawnych ).
                                                    Ale małżeństwo musi być na podłożu miłości.
                                                    Ja ( tolerancyjna ) = w tym przypadku jestem radykalno/upierająca się za
                                                    miłością.

                                                    A ciało?
                                                    Przecież moje ciało jest teraz znacznie lepsze ( mądrzejsze ) niż wiele lat
                                                    temu.
                                                    I myślę, że teraz jestem lepsza = niż kiedyś bywało.
                                                    Nie zawsze ładniejsze jest lepsze.
                                                    I nie zawsze brzydsze jest gorsze.

                                                    To się odnosi nie tylko do ludzi.
                                                    Np.
                                                    mam piękne, nowe buty = a uwierają ( okropicznie )i za nic nie chcą się
                                                    dopasować do mnie ( a ja do nich ).
                                                    W inny butach ( starszych i mniej urodziwych ) wolę przez życie iść.

                                                    Podobnie psami = ten nasz brzydal staje się dla nas najkochańszy i
                                                    najpiękniejszy.
                                                    Tak samo jest z......., i z......., oraz z.......

                                                    Taki mam ( dziwaczne?) poglądy.
                                                  • 100usmiechow Re: Już sobota... 16.10.06, 10:51
                                                    Dalej mi ta miłość i cielesność w głowie.

                                                    Na spotkaniu ( któraś rocznica pomaturalna ):
                                                    koledzy zadziwili mnie swą atrakcyjnością.
                                                    Ci, których kiedyś nie widziałam ( w roli partnera )
                                                    jakoś wypięknieli ( choć się zestarzeli ).
                                                    I:
                                                    kiedyś sądziłam, że z nimi miłość ( i ta i tamta ) nie jest możliwa.
                                                    A teraz zobaczyłam, że się myliłam.
                                                    Bo:
                                                    oni dojrzeli psychicznie i fizycznie.
                                                    Myślę, że dopiero teraz są , faktycznie ( i obiektywnie ) atrakcyjni.

                                                    Ja się ograniczyłam do obserwacji i myślenia.
                                                    Ale:
                                                    2 koleżanki to sprawdziły = i me obserwacjo/myślenia potwierdziły.
                                                    I ja im wierzę, bo:
                                                    one ( równocześnie ) dokonały porównania.
                                                    A bazę porównawczą miały.


                                                  • 100usmiechow Re: Już sobota... 16.10.06, 10:52
                                                    No, Crimen:
                                                    co Ty powiesz na me gadulenie w sprawie miłości, ciała?
                                                  • 100usmiechow Re: Już sobota... 16.10.06, 10:54
                                                    Mam ochotę i Sławka zapytać = co Ty powiesz?
                                                    Ale jak go zapytać:
                                                    skoro on nadal na łowach ?
                                                  • hanula1950 Poniedziałek 16.10.06, 13:44
                                                    Dobyłam do Was, nareszcie. Wczoraj po bardzo udanym weselu odpoczywałam = nic
                                                    nie czytałam. Dziś zaległości nadrobiłam, z dowcipów się uśmiałam. O weselu w
                                                    blogu napisałam, zapraszam
                                                    hanula1950.blox.pl
                                                    Dla tych, którzy chcą wiedzieć skąd się biorą wąsy u prawdziwego mężczyzny
                                                    fotkę zamieściłam tu:
                                                    haneczka1950.blox.pl
                                                    A teraz coś z życia na wesoło :
                                                    Zjechał samochodem po schodach, bo za bardzo ufał nawigacji satelitarnej






                                                    Karkołomnym zjazdem po schodach na placu budowy i unieruchomieniem samochodu
                                                    koło toalety dla pracowników zakończyła się jazda mieszkańca Rudolstadt w
                                                    Turyngii, który ślepo zaufał systemowi nawigacji satelitarnej.

                                                    53-letni kierowca posłusznie skręcił w prawo, gdy taki manewr zalecił mu system
                                                    GPS, nie bacząc, że do skrzyżowania było jeszcze dobre 30 metrów.






                                                    Naprawa schodów, którymi zjechał swym terenowym samochodem, będzie kosztowała 2
                                                    tysiące euro, usunięcie drobnych uszkodzeń pojazdu - ok. 100 euro. Ponadto, za
                                                    nadmiar zaufania do nawigacji satelitarnej kierowca musi zapłacić mandat
                                                    wysokości 35 euro.
                                                  • 100usmiechow Poniedziałkowe różności: 16.10.06, 16:26
                                                    Ponieważ nie zajmowałam się ani polityką, ani makroekonomią ( mikroekonomią
                                                    tak ) ani tym co słychać ( co w trawie piszczy ) = to mi dzień minął normalnie
                                                    ( bez skoków ciśnienia ).
                                                    Wieczór mam mieć pracowity = to na wieści z kraju i ze świata nie znajdę czasu.
                                                    Dlatego:
                                                    mam szansę na spokojne doczekanie nocy.
                                                    W nocy zjem gulasz ( z kaszą gryczaną )= bo ten gulasz dopiero w nocy powstanie.
                                                    Powstaną też słoiki z sokiem ( dalsza część przetwórstwa amatorskiego ).

                                                    I tyle u mnie słychać ( czyli nic ).
                                                    Ale:
                                                    ja bardzo lubię jak nic nie słychać.
                                                    Bo jak tylko coś słychać = to zaraz mam kłopotliwiej.
                                                  • dorota-zam Re: Poniedziałkowe różności: 16.10.06, 20:30
                                                    Witam szystkich w poniedziałek i miłego tygodnia życzę!
                                                    Ja super weekend miałam, sporo grzybów udało mi się nazbierać, podgrzybki
                                                    dosłownie kępami rosły, po kilka obok siebie! Szkoda tylko, że sporo grzybów
                                                    robaczywych, maślaki niestety tylko drobne zdatne były do użytku, jak był już
                                                    wielkości 5 zł, to był zaatakowany przez robale. Ale co mi tam, ja i tak
                                                    najbardziej lubię grzyby zbierać (znajdować!), a potem to już mogę i wyrzucić!
                                                  • slawek004 Re: Poniedziałkowe różności: 16.10.06, 21:16
                                                    Witam wieczorową porą.
                                                    Do Norwegi niestety nie dojechałem, a poluję na zlecenia w pracy, niestety:(
                                                    Chociaż sugerowano milsze obiekty :)
                                                    Dobrego tygodnia życzę wszystkim obecnym i nieobecnym.
                                                    PZDR
                                                  • hanula1950 Re: Poniedziałkowe różności: 16.10.06, 21:37
                                                    Pan mechanik zreperowany telewizorek mi przywiózł, Szymusia sobie wieczorowa
                                                    pora oglądam.
                                                  • a_ska1 Re: Poniedziałkowe różności: 16.10.06, 21:47
                                                    gebusia mi sie smieje,
                                                    ze u Was wszystko w porzadku
                                                    i humorki dopisuja.
                                                    Jutrzejszy wtorek - tak jak u 100 usmiechow
                                                    zapowiada mi sie okropicznie,
                                                    ale - pomysle o tym jutro.
                                                    Na razie wesolutko mi jest
                                                    - i to bez zadnych rozweselaczy!
                                                    :)))


                                                    :)))
                                                  • a_ska1 dzien nastepny=wtorek 17.10.06, 09:19
                                                    zaczyna mi sie w ukropie
                                                    bo znowu zaspalam!
                                                    wszystko przez to, ze rano ciemno jest,
                                                    czekam z utesknieniem na zmiane czasu na zimowy!
                                                    a tymczasem -
                                                    pedze, lece, gonie..

                                                    milusiego :))
                                                  • mandy4 Re: dzien nastepny=wtorek 17.10.06, 19:19
                                                    Czyżby wtorek był dniem intensywnej pracy dla wszystkich? Cichutko tu dzisiaj.
                                                    Był u mnie mężczyzna mego życia i nie miałam ani chwili wolnego czasu by Wam
                                                    powiedzieć dzień dobry. Więc chociaż teraz Wam powiem dobry wieczór. Biorę się
                                                    teraz za porządki w mieszkaniu, bo wygląda jakby przez nie tajfun przeszedł.
                                                    Jeszcze się odezwę. Miłego wieczoru
                                                  • a_ska1 Re: dzien nastepny=wtorek 17.10.06, 20:47
                                                    przezylam! wtorek zaliczony :)
                                                    nawet nie bylo tak ciezko, jak sie zapowiadalo,
                                                    a teraz: domowe ciepelko, przyjemna muzyczka, dobra lektura
                                                    i blogie leniuchowanie az do jutra rana :)
                                                  • hanula1950 Re: dzien nastepny=wtorek 17.10.06, 20:58
                                                    Ja dziś cały dzień spędziłam u mojej byłej sąsiadki, która przeprowadziła się
                                                    pod Warszawę do Otrębusów. Widziałam pałacyk siedzibę zespołu Mazowsze w
                                                    Karolinie i centrum rozrywki, które się tuż obok buduje za unijne pieniądze.
                                                    Bardzo miło spędziłam dzień. Byłyśmy na długim spacerze, a jej kot okupował
                                                    cały czas moje kolana.
                              • sama_radosc Jak dobrze wstać skoro świt 13.10.06, 07:36
                                ALe ten Kofta miał poczucie humoru:)
                                • a_ska1 ..obiecal mi poranek szczescie dzis 13.10.06, 09:11
                                  i szczescie dzis musi przyjsc!

                                  witam w piatek - trzynastego
                                  niech nam wszystkim dzis szczescie dopisuje,
                                  na przekor wszelkim przesadom :)
                                  • hanula1950 Pechowa 13 ? Nie ! 13.10.06, 09:47
                                    Pechowa trzynastka

                                    Niechęć do 13 prawdopodobnie wywodzi się ze starożytnej Babilonii. Posługiwano
                                    się tam systemem liczbowym opartym na liczbie 12. Za jego pomocą opisano
                                    porządek świata: było 12 miesięcy w roku, 12 godzin dnia i nocy, 12 znaków
                                    zodiaku. Dwunastkę (czyli cztery trójki) uznano za liczbę świętą. Stała się ona
                                    symbolem harmonii, szczęścia i ładu. Dodanie jedynki burzyło ów ład, tworzyło
                                    trzynastkę – znak chaosu, zamętu, zniszczenia, przeciwieństwo doskonałości i
                                    porządku.
                                    Do dzisiaj liczba 13 wzbudza w nas niepokój i staramy się jej unikać. Trzynasty
                                    dzień w miesiącu zapowiada nieszczęście, zwłaszcza w piątek (już w XVI w.
                                    uznano powszechnie piątek za najgorszy dzień tygodnia). Dlaczego? W tym dniu
                                    według wierzeń chrześcijańskich ukrzyżowano Jezusa, co stanowi największe dla
                                    chrześcijan nieszczęście. W piątek trzynastego nie należy m.in. kichać,
                                    zakładać nowej koszuli i kąpać się. Nie powinno się także zaczynać żadnych
                                    nowych spraw, interesów, kupować domu, działki czy samochodu.
                                    W wielu biurowcach brak trzynastego piętra. Francuzi niechętnie budują domy o
                                    numerze trzynaście. W niektórych samolotach (zwłaszcza za Atlantykiem) nie ma
                                    trzynastego miejsca.
                                    Chińczycy natomiast uważają 13 za najszczęśliwszą liczbę pod słońcem (tak jak
                                    południowoamerykańscy Indianie), za to panicznie boją się liczby 4, którą
                                    wymawia się podobnie jak słowo oznaczające „śmierć”). W indiańskiej mitologii
                                    jest trzynaście niebios i trzynastu bogów, co czyni tę liczbę wyjątkową i boską.

                                    |Informacje zaczerpnięte z portalu www.prorok.pl |

                                    Piątek 13-tego, dla mnie- dzień jak codzień :)

                                    A do przesądów podchodzę z uśmiechem i nie traktuję ich serio :P

                                    A jak to wygląda u Was?

                                    Miłego weekendu Kochani! :)
    • elissa2 Dzieńdoberek w sobotę! :) 14.10.06, 13:58
      Dobra nowina!
      Pogoda ma być tylko coraz ładniejsza!
      Miłego Dnia Wam życzę!
      :)
      • a_ska1 Re: Dzieńdoberek w sobotę! :) 14.10.06, 22:40
        z serii dobrych rad na dzis:

        Uśmiechnij się. Jutro możesz nie mięć zębów.

        no nie wiem...
        czy mam smiac sie, czy plakac?
        na wszelki wypadek jednak sie usmiecham :))
        • kabe.abe Dobrywieczorek w sobotę! :) 14.10.06, 23:14
          A_ska, ja też się uśmiecham:)
          Aż tak źle to chyba z nami nie jest,
          ale ponieważ coraz wcześniej robi się ciemno,
          to mamy nie chodzić nigdzie wieczorami?
          Jak radzisz?
          • mandy4 Dzień dobry w niedzielny poranek 15.10.06, 08:27
            Uśmiecham się od rana. Zapowiada się piękny słoneczny dzień. Wam też życzę dużo
            słońca, a w jego promieniach pięknych jesiennych kolorów.
            • a_ska1 szkockie dowcipy 15.10.06, 12:21
              Szkot ożenił się i po ślubie jedzie pociągiem.
              - Gdzie pan jedzie? - Pyta go inny podróżny.
              - W podróż poślubną...
              - A gdzie żona?!
              - Ona już była! ożeniłem się z wdową...

              Szkot czyta książkę. Od czasu do czasu gasi swiatło, potem znów je zapala.
              - Co ty robisz? - pyta go żona.
              - Przecież przewracać kartki można i po ciemku!

              Mam nadzieje, ze nie sprawdzi sie polskie przyslowie:
              Kto z kim przestaje, takim sie staje ;)

              Milusiego dnia :)
              • crimen Angielskie dowcipy:) 15.10.06, 13:54
                W pewnej małej angielskiej mieścinie był sobie ksiądz, który oprócz
                obowiązków duszpasterskich lubił hodowlę drobiu. Któregoś jednak dnia
                ksiedzu zginął kogut. Poczatkowo ksiądz myślał, że kogut po prostu uciekł,
                jednak minął jakiś czas a koguta nie ma. Ksiadz zmartwił się i doszedł do
                wniosku, że mu ukradziono koguta. Po niedzielnej mszy kiedy wierni zbierali
                się już do wychodzenia, ksiądz ich powstrzymał:
                - Mam jeszcze jedną, bardzo wstydliwą sprawę do załatwienia.

                (W tym miejscu należy wyjaśnic, że po angielsku słowo cock znaczy kogut, ale
                może tez oznaczać męskiego członka).

                - Chciałbym spytać kto z tu obecnych ma koguta?
                Wszyscy mężczyźni wstali.
                - Nie, nie to nieporozumienie. Może spytam inaczej, kto ostatnio widział
                koguta
                Wszystkie kobiety wstały.
                - Oj, nie, to też nie o to chodzi, może wyrażę się jeszcze jaśniej, kto
                ostatnio widział koguta, który do niego nie należy?
                Połowa kobiet wstała.
                - Parafianie - nie rozumiemy się, spytam wprost - kto widział ostatnio
                mojego koguta
                Wstał chórek chlopięcy, ministranci, organista i znajdująca się przypadkiem
                w kościele koza...

                • a_ska1 Re: Angielskie dowcipy:) 15.10.06, 21:15
                  a w wersji polskiej
                  koguta zastepujemy ptaszkiem
                  :)
                  • crimen Re: Angielskie dowcipy:) 15.10.06, 21:22
                    A księdza ministrem oświaty:)))
              • kabe.abe Re: szkockie dowcipy 15.10.06, 22:02
                Przyjęcie na zamku w Szkocji. Do stołu podano jedynie skromne kanapki.
                Goście, nieco skonsternowani, przystępują do jedzenia. Pojawia się służący:
                -Hrabio, czy wnosić indyka?
                Na twarzach gości ożywienie. Hrabia odsyła jednak służącego.
                -Jeszcze nie teraz, John.
                Goście dalej raczą się kanapkami, aż zjedli wszystkie. Na stole pozostały
                jedynie okruszki. Wchodzi służący.
                -Czy już mogę podać indyka?
                -Owszem, myślę,że już czas.
                Napięcie sięga zenitu. Po chwili pojawia się John ze sporym workiem,
                wypuszcza z niego na stół wielkiego indora i oświadcza:
                -Podano indyka.
                Ptak spokojnie przystępuje do dziobania okruszków.
                • kabe.abe Re: szkockie dowcipy 15.10.06, 22:14
                  W Anglii John, a w Polsce Jan:)
                  Jednemu przytrafiła się taka przygoda:

                  Jan przyświecał świeczką swojemu państwu, którzy właśnie się kochali w łóżku.
                  W pewnej chwili hrabia pyta:
                  -Harbino, dobrze ci?
                  -Nie.
                  -Janie, przyświecaj z prawej strony! A teraz lepiej?
                  -Nie.
                  -Janie, przyświecaj z lewej! A teraz, hrabino?
                  -Nie.
                  -Janie, idź w nogi! Czy teraz dobrze?
                  -Nie.
                  -Janie, zamieniamy się! Hrabino, teraz dobrze?
                  -Taaak!
                  -Widzisz, Janie, jak się przyświeca!
                  ................................................
                  A_ska, przepraszam, ale już po 22.oo:)
                  Przepraszam też, ale nie chciałaś pewnie, aby to forum zamieniło się
                  w miejsce do opowiadania dowcipów, już nie będę.
                  • a_ska1 Re: szkockie dowcipy 15.10.06, 22:30
                    Kabe ???
                    alez opowiadajmy dowcipy, czemu nie?
                    byly bajki, przypowiesci, wierszyki i piosenki...
                    a teraz sa dowcipy :)
                    (przeciez watek ma tytul "roznosci" :P)
                    • kabe.abe Re: angielskie dowcipy 15.10.06, 22:38
                      Skoro można, to jeszcze dorzucę:

                      H.G. Wells zdradził swoją żonę. Małżonka w godzinę potem już była poinformowana
                      o zdradzie. Kiedy mąż wrócił do domu, oświadczyła:
                      - Wiem wszystko!
                      - Przesdzasz moja droga - odpowiedział z całym spokojem - wobec tego powiedz mi,
                      kiedy odbyła się bitwa pod Salaminą?
    • kabe.abe Poniedziałek 16.10.06, 07:13
      Dobrego tygodnia wszystkim życzę
      :))
      • a_ska1 Re: Poniedziałek 16.10.06, 09:05
        no? jak tam humorki?
        kto lubi poniedzialek z rana?
        ja - nie lubie!
        ale - robie dobra mine do zlej gry
        i ide zmierzyc sie z dobrodziejstwem
        zwanym praca.
        Zajrze tu wieczorkiem,
        zobacze jak Wy sobie z poniedzialkiem poradziliscie
        milusiego :)
        • 100usmiechow Re: Poniedziałek 16.10.06, 10:05
          To jest dobry poniedziałek = kupionego kasztanka dostałam.
          Wtorek mi się zapowiada paskudnawy, ale:
          postanowiłam, że i z paskudnościami dam sobie radę.
          Może postanowienia wypełnię?
          • 100usmiechow Uśmiechy dla grzanki 23 16.10.06, 10:13
            Ze wszystkich zawodów najbardziej lubię zawody artystyczne.
            Sama ich nie uprawiam ( z braku predyspozycji ).
            I:
            sama bardzo boleję nad tym nieuprawianiem ( i bezpredyspozycjonowatościami ).

            Skoro sama nie mogę i nie uprawiam, to:
            sympatą darzę tych, którzy sztukę lubią i uprawiają (zawodowo).

            Tak sobie wtrącam = żeby grzanka23 wiedziała, że ją lubię.
    • elissa2 Poniedziałkowe Dzień Dobry! :) 16.10.06, 14:08
      :)
      • kabe.abe Wtorkowe dobranoc :) 17.10.06, 22:39


        Dobrej_nocy_wszystkim_ :)
        • hanula1950 Środowe dzień dobry. 18.10.06, 09:49

          • 100usmiechow PZDR 18.10.06, 10:35
            Fajnie, że Sławek się odnalazł.
            Trochę źle, że on poluje nie tam i nie na to = cośmy wymyślali.
            Ale:
            dobrze, że poluje = bo to takie męskie zajęcie ( więc do Sławka pasujące).
            PZDR fajne jest = to sobie PZDR od Sawka pozyczam i tez PZDR przesylam.


            • 100usmiechow Okropiczności 18.10.06, 10:58
              Słowna jestem:
              jak zapowiedziałam, tak było = okropiczny wtorek.
              Ale:
              już się skończyło ( i wtorek i okropiczności ).
              Teraz mam środę = wynagradzającą mi wtorek.
              Więc:
              dobrze jest.
              Oraz:
              nie wszystkie wtorki są okropiczne.
              Wtorek ( 24.10. ) mam mieć rewelacyjny.
              Dlaczego?
              Bo sobie na szkolenie ( 5 dniowe ) pojadę.
              Szkolenie będzie w lesie ( no, w pałacyku, ale pałacyk w lesie ).
              Aby pojechać = muszę zastępstwo ustalić ( i tym się teraz zajmuję ).
              • 100usmiechow Nieświęty: 18.10.06, 11:04
                Głos Nieświętego słyszałam ( w słuchawce telefonu nr ....).
                Głos miał wesoły.
                Może dlatego, że:
                - komputer ma nadal du..waty,
                - ale aparat fotograficzny (i jakieś towarzyszące mu, ważne, akcesoria )ma w
                stanie doskonałym.
                Więc:
                korzysta z aparatu fotograficznego ( komputer zaniedbując ).
                Tym, którzy go znają i pamiętają = serdeczności i PApatki śle.
              • 100usmiechow Nic ważnego: 18.10.06, 11:09
                Więcej niż tydzień temu wysłałam - do Warszawy - list polecony.
                Całe szczęście, że w tym liście nie było nic bardzo ważnego i nic
                wartościowego, bo:
                wiele wskazuje na to, że się polecony zgubił.
                Sądziłam, że polecenie większą pewność daje.
                Ale:
                to był mój kolejny - błędny - sąd.

                • hanula1950 Re: Nic ważnego: 18.10.06, 20:02

                  • hanula1950 Re: Nic ważnego: 18.10.06, 21:06
                    • a_ska1 Re: Nic ważnego: 18.10.06, 21:37
                      nic waznego dzis sie nie wydarzylo (u mnie)
                      = dzien jak codzien.
                      Ale dzis rano znowu zaspalam,
                      bo telefon-budzik mi sie zepsul.
                      Troszke przy nim pomajstrowalam
                      i mysle, ze juz jest OK,
                      ale to jutro rano sie okaze :)
                      • kabe.abe Re: Nic ważnego: 18.10.06, 21:55
                        U mnie też dziś nic ważnego się nie wydarzyło, same drobne codzienności.
                        Rano trochę zmarzłam :(
                        W radio słyszałam moją ulubioną piosenkę :)
                        Byłam "ścianą płaczu" dla kogoś = bardzo mnie to wyczerpuje psychicznie :(
                        Kupiłam nową książkę.
                        Zrobiłam dobrą sałatkę:)
                        Sprawdziłam skrzynkę pocztową = widocznie list 100uśmiechów był nie do mnie:(
                        Nastawiłam budzik, aby się jutro nie spóźnić :)

                        Dobranoc

                        • parmesan W sumie nic waznego, wypatruje pozytywnych a nich. 19.10.06, 00:17
                          ....niema. Jak moga byc skoro u konkurencji siedza?
                          • hanula1950 Re: W sumie nic waznego, wypatruje pozytywnych a 19.10.06, 09:53

                            • 100usmiechow Sprawdzanie skrzynki: 19.10.06, 10:10
                              Kabe.abe:
                              błąd w myśleniu (Twoim).
                              Polecony był do Ciebie.

                              Ty go nie masz, ja go nie mam.
                              Tylko dowód nadania jest ( u mnie ).
                              Powtarzam:
                              nic ważnego i nic wartościowego list nie zawierał = to się nie będę w awanturki
                              ( z Pocztą Polską ) wdawać.

                              • 100usmiechow Awanturka: 19.10.06, 10:15
                                kabe.abe:
                                za to awanturka sałatkowa jest możliwa, bo:
                                też chcę zrobić dobrą sałatkę ( jak Ty ).
                                Ale:
                                jak mam zrobić - bez przepisu ( Twego )?
                              • 100usmiechow Tradycja: 19.10.06, 12:51
                                Tradycje są po to, by się zachowywać tradycyjnie.
                                Więc:
                                zgodnie z tradycją ( moją, jesienną ) = kapelusz kupiłam.
                                Tym razem = granatowy.
                                Może nie będę w nim wyglądać tak grzybowato=jak w ubiegłorocznym ( czerwonym ).
                                Choć, czy to wiadomo.
                                W czerwonym wyglądałam jak muchomor.
                                A w granatowym mogę przypominać surojadkę.
                                Trudno.
                                Tradycja = święta rzecz.
                                • 100usmiechow Madrości: 19.10.06, 13:02
                                  Żeby nie było, iż ja tylko ble, ble, ble ....
                                  to ja teraz w mądrości wejdę.
                                  Przestudiuję Dz.Urz. WE L 149 z 19...r. = bo mam dziurę w mózgu (luka prawna) i
                                  nie wiem jak coś ( a raczej kogoś ) rozliczać.

                                  Jak sobie postudiuję i policzę = to znowu będę miała czas na bzdurki.
    • elissa2 Dzień Dobry!!! :) 19.10.06, 14:21
      :)
      • 100usmiechow Żaby: 19.10.06, 14:32
        Doskakały do mnie żaby ( Parmesanowe ).
        Boję się je tykać, bo:
        jeśli po tykaniu okaże się, że u mnie jest mniej niż 50IQ ( albo znacznie
        więcej niż 3 minuty ) = to co wtedy?
        Wtedy depresja?
      • 100usmiechow Re: Dzień Dobry!!! :) 19.10.06, 14:33
        Elissa:
        Ty pewnie też w żabach (Parmesanowych) siedzisz
        i dlatego nie masz czasu na dłuższe wywody ( codzienności relacjonujące).?
        • 100usmiechow Z braku laku..... 19.10.06, 15:55
          z braku laku ..... sama do siebie pouśmiecham się( w drodze do domu ).
          Jak do domu dotrę:
          to mi się uśmiechania odechce ( bo tam na mnie czeka zajęć 138 lub 139 ).
          PApatki
          • hanula1950 Re: Z braku laku..... 19.10.06, 16:26

            • mandy4 Re: Z braku laku..... 19.10.06, 17:01
              Żaby do mnie też przywędrowały. Ale te diabelskie żaby nie chcą do tyłu skakać.
              Gdyby potrafiły to zamiana ich miejscami byłaby łatwa. A tak.... chyba
              niekumata jestem. Spróbowałam raz i nie wyszło. Teraz w głowie, przy pracach
              domowych, mi skaczą. Myślę o nich. Przypuszczam, że jest to łatwe, tylko nie
              wiem od której zacząć. I chyba też wpadnę w depresję jeśli mi się nie uda. Oj
              Parmesan, Parmesan. A tak sobie pięknie wieczór zaplanowałam. A tu Twoje żaby
              głowę mi będą zaprzątać. Ładnie to tak?
            • parmesan Re: Z braku laku..... 19.10.06, 17:42
              Zaby juz skacza to ciebie. PC juz oczyscilem, trwalo to troche ale jest juz
              czysty. Jesli to mozliwe nie podsylaj mi takich min.
              • hanula1950 Re: Z braku laku..... 19.10.06, 18:10
                Hanula teoretycznie juz swój nowy telefon obsługuje, ale zdjęć z niego na kompa
                jeszcze przesłać nie może. Jutro trzeba pojść po poradę.
                Zapraszam na sposób na sąsiada
                haneczka1950.blox.pl
                • a_ska1 Re: Z braku laku..... 19.10.06, 19:06
                  ...i innych propozycji,
                  a takze z powodu paskudnej deszczowej pogody
                  wrocilam dzis do domu prosto z pracy;
                  informuje, ze:
                  - w domu zadne zajecia na mnie nie czekaja,
                  - zaby do mnie nie doskakaly,
                  - w dzisiejszej poczcie nie mam poleconego od 100 usmiechow,
                  za to mam papiery do rozliczenia podatku,
                  ale nawet popatrzec na nie mi sie nie chce,
                  a co dopiero zrozumiec i wypelnic =
                  odkladam je na blizej nieokreslona przyszlosc
                  - a nuz mi sie kiedys zachce.
                  no i to na razie tyle - ide ksiazke poczytac,
                  z braku laku .. itp ..
                  :))
                  • kabe.abe "Uśmiechnij się, na pewno tu wrócisz niejeden raz" 19.10.06, 22:27
                    Kto to śpiewa? Taaak, wiem...Bardzo to lubię...

                    Ponieważ wszyscy śpią, to i ja zaraz idę w Wasze ślady.

                    100uśmiechów, bądźmy dobrej myśli: list na pewno dojdzie.
                    Ostatnio wysłany przeze mnie priorytet polecony doszedł
                    po 2 tygodniach! Kartka od Mandy z północy też szła 2 tygodnie.
                    Ciekawe ile będzie szedł polecony wysłany dziś nie do B, nie do P.
                    nie do A, nie do K, nie do W, ale do L.? Dawno obiecany list
                    z zawartością dla mężczyzny nie-mojego życia :)

                    Dobranoc
                    • a_ska1 Re: "Uśmiechnij się, na pewno tu wrócisz niejeden 19.10.06, 22:56
                      w miejscu, o ktorym jest ta piosenka,
                      bylam dwa razy, czyli - wrocilam jeden raz,
                      czyli - usmiecham sie, bo to znaczy,
                      ze wroce tam jeszcze co najmniej raz :)

                      a tymczasem: musze zadowolic sie innymi
                      "zielonymi wzgorzami"..
                      tez piekne, choc inaczej :)
                      • a_ska1 Re: "Uśmiechnij się, na pewno tu wrócisz niejeden 19.10.06, 23:05
                        a co mi tam, jeszcze wkleje obrazek
                        pt. zielone wzgorza - inaczej :P

                        www.scotland-flavour.co.uk/gallery/highlands/loch_garry_3.jpg
                        dobranoc :))
                        • hanula1950 Re: "Uśmiechnij się, na pewno tu wrócisz niejeden 20.10.06, 02:34
                          Kabe.abe - @ przyszła = jest ekstra. Roześlę znajomym.
                          A_ska - Szkockie wzgórze wspaniałe.
                          Spać nie mogę, to wynalazłam, poczytajcie dla śmiechu.
                          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3693363.html
                          • hanula1950 Przytul mnie.... 20.10.06, 03:21
                            Przytul się na przekór jesieni


                            Na głównych ulicach Rzeszowa można się było po południu... poprzytulać. Grupa
                            studentek dziennikarstwa, w proteście przeciwko jesiennym smutkom i depresjom,
                            zorganizowała niecodzienny happening.

                            Martita, pomysłodawczyni akcji mówi, że jej przesłaniem jest dawanie ludziom
                            radości. Dziewczęta mają też nadzieję, że poprzez tego typu akcje ludzie staną
                            się bardziej otwarci na innych.

                            Niektórzy przechodnie omijali studentki szerokim łukiem, inni - wręcz
                            przeciwnie, przytulali się chętnie

                            Pomysł przytulania narodził się spontanicznie, dziewczęta chcą go teraz
                            kontynuować. No, chyba, że i je dopadnie jesienna depresja.

                            Kto Hanulę przytuli?
                            • a_ska1 Re: Przytul mnie.... 20.10.06, 09:07
                              podoba mi sie rzeszowski pomysl z przytulaniem,
                              lubie ludzi z fantazja :)

                              przytulam Was: wszystkich razem i kazdego z osobna
                              zyczac milusiego piateczku :))
                              • 100usmiechow Re: Przytul mnie.... 20.10.06, 11:47
                                Mnie się też przytulanki podobają.
                                I to nie od teraz.
                                Ja od dawna ( a może nawet od zawsze ) jestem
                                kobietą tulinkowo/przytulankową.

                                Tyle, że:
                                me tulinko/przytulanki bywają wadliwe.
                                Ich wada polega na:
                                wybiórczości.
                                Wybiórczość polega na:
                                bywają tacy, do których nie umiem się tulić ( bo oni do mnie też nie ).

                                Kiedyś nad wadą pracowałam.
                                Tą ciężką pracę (resocjalizacyjną) zaniechałam, bo:
                                efektów ( pozytywnych ) nie miałam.
                                Za to negatywne miałam.
                                Przytulanie osób mi niemiłych:
                                wzbudzało we mnie wstręt do samej siebie ( bo ja tak na zakłamanie reaguję ).

                                Ale:
                                na ulicy to ja mogę pracować ( bo do przechodniów mam same dobre uczucia ).

                                P.S.
                                Mówiąc o pracy ulicznej = nawiązuję do przytulania ( a nie dalej idących
                                czułości ).
                                • 100usmiechow Re: Awanturka.... 20.10.06, 11:52
                                  Awanturka ( sałatkowa ) poskutkowała:
                                  sałatka do mnie dotarła.
                                  Ponieważ sobota winna być smaczniejsza = to ja sałatkę ( Awanturkową )jutro
                                  zrobię.

                                  Kabe:
                                  Dzięki za przepis na sałatkę Awanturkową.
                                  • nieswietymikolaj Przytulanki 20.10.06, 12:03
                                    Przytuliński to ja zawsze byłem jestem i będe Przytulę 100 uśmiech ow i dam 100
                                    całusków
                                    • 100usmiechow Re: Przytulanki 20.10.06, 12:29
                                      Nieświęty:
                                      wyrażam zgodę ( a nawet pragnienie ) na przytulanki, uśmiechy i całuski też.
                                      Będą to przytulanki, uśmiechy i całuski przyjacielskie.
                                      Bo te dalej idące:
                                      to Ty ze źrebakami.
                                      I:
                                      trudno Ci się dziwić.
                                      A i źrebakom się nie dziwię.
                                      PApatki



                                      • hanula1950 Re: Przytulanki 20.10.06, 13:15
                                        Kto mnie przytuli? Zbieram chętnych.Ja przytulam z całego serca wszystkich
                                        optymistów i tych, którym do optymizmu jeszcze trochę brakuje.
                                        Zapraszam piwoszy na
                                        haneczka.blox.pl
                                        • a_ska1 piatek wieczorem :) 20.10.06, 21:05
                                          nie bede pewnie zbyt oryginalna,
                                          jesli powiem,
                                          ze z calego tygodnia - to moja najbardziej ulubiona pora :)
                                          w perspektywie
                                          cale dwa dni wolne :):)

                                          mala rzecz a cieszy!
                                          • searena1 Re: piatek wieczorem :) 20.10.06, 21:07
                                            to fakt:) nie jesteś odosobniona w takim myśleniu :)
                                            • searena1 Re: as_ka 1 :) 20.10.06, 21:16
                                              Obawa przed nowymi forumowiczami? :)
                                              Ja "niegroźna" jestem :) Chyba,że coś(bardziej ktoś) mnie zdenerwuje :)
                                              • a_ska1 Re: as_ka 1 :) 20.10.06, 21:33
                                                searena1 napisała:

                                                > Obawa przed nowymi forumowiczami? :)

                                                ????
                                                no co Ty! nieporozumienie jakies
                                                :)))))
                                                • searena1 To dobrze :) 20.10.06, 21:37
                                                  A już myślałam...
                                                  To takie moje obserwacje,ale widocznie mylne :)

                                                  To dobrze ,że się wyjaśniło :)
                                                  • a_ska1 Re: To dobrze :) 20.10.06, 21:50
                                                    nooo, dobrze ze sie wyjasnilo

                                                    ciesze sie, ze do nas zagladasz :)
                                                    im wiecej nas tym lepiej :)))
                                                  • searena1 Re: To dobrze :) 20.10.06, 21:55
                                                    Na razie więcej czytałam, ale taki mój charakter,że najpierw obserwuję :)

                                                    Miło mi również :))

                                        • a_ska1 roztrzepana Hanula? 20.10.06, 21:09
                                          Hanulka,
                                          dokad Ty nas odeslalas?
                                          na tym blogu, co podalas ponizej
                                          nie znalazlam nic dla piwoszy !!!
                                          to (chyba)jakis calkiem OBCY blog...
                                          • a_ska1 Re: roztrzepana Hanula? 20.10.06, 21:38
                                            Hanula, juz wiem!
                                            powinno byc "haneczka1950" itd

                                            haneczka -bez 1950- to blog o malutkiej dziewczynce
                                            pisany przez jej mame :)
                                            • kabe.abe Re: roztrzepana Hanula? 20.10.06, 23:17
                                              Ale przyznasz, że stópka tej malutkiej dziewczynki (patrz zdjęcie)
                                              jest- jak to ktoś od nas mawia - okropicznie całuśna.
                                              Mmmmm.
                                              Gdybym miała taką stópkę w domu, to bym ją zacałowała:)

                                              Dobranoc :)
                                              • mandy4 zestresowane społeczeństwo 21.10.06, 00:17
                                                Oto co dzisiaj przeczytałam:
                                                - najnowsze badania mówią, że 3 na 10 Polaków żyje w stresie...
                                                - pozostałych 7 - w Londynie...
                                                Powyższe nie przeczytalam w prasie tylko w @
                                                A wogóle to chyba przestanę od jutra czytać jakiekolwiek gazety i oglądać
                                                wiadomości. Przynajmniej przestanę się stresować.
                                                Miłej soboty i niedzieli kochani.
                                                Ps. Kabe - wzruszyłaś mnie.




                                                • kabe.abe Re: zestresowane społeczeństwo 21.10.06, 09:59
                                                  Mandy, myślę podobnie. I zasatanwiam się, po co ja całe życie tak uczciwie
                                                  pracowałam? Czasem kosztem swojej rodziny, a bardzo często kosztem swojego
                                                  zdrowia, skutki czego bardzo dotkliwie odczuwam dziś.
                                                  Lata przemijają. Odchodzą pokolenia. Świat, zdaje się, przyśpieszył w swoim
                                                  rozwoju, tylko u nas wszystko po staremu, a nawet gorzej, bo w niektórych
                                                  aspektach życia cofamy się do średniowiecza.
                                                  Trzeba mieć tylko nadzieję, bo wtedy po Średniowieczu był Renesans.
                                                  Obserwując obecne elity polityczne, bardzo łatwo zrozumieć przyczyny
                                                  rozbiorów Polski.

                                                  -
                                                  Świat się zmienia, tylko u nas wciąż zwierzęcy folwark.
                                                  • kabe.abe Ale słoneczna sobota :)) 21.10.06, 10:02
                                                    Mimo tylu gorzkich słów powyżej,
                                                    życzę Wam miłej soboty.
                                                    Idę na proszony obiad, może podpatrzę jakąś ciekawą potrawę
                                                    i podzielę się przepisem:)


                                                    Pa, do wieczora...
                                                  • a_ska1 Re: Ale słoneczna sobota :)) 21.10.06, 11:17
                                                    ciesze sie, ze sloneczko u Was swieci
                                                    bo u mnie niestety - za oknem szaro i mokro..

                                                    moze to jest cena za to,
                                                    ze blizej mi do Londynu niz do stresu?
                                                    nie mozna miec wszystkiego :)

                                                    A teraz - na szarosc, mokrosc i smuteczki
                                                    muzykoterapie zastosuje :)
                                                  • mandy4 Re: zestresowane społeczeństwo 21.10.06, 15:04
                                                    Kabe - Twoje słowa choć gorzkie są słuszne. Czasami mówię do moich młodszych
                                                    koleżanek, by przystopowały, bo ten dzisiejszy "wyścig szczurów" zrujnuje im
                                                    zdrowie. W naszych czasach co prawda wyścigu szczurów nie było, ale to prawda,
                                                    że pracowałyśmy uczciwie oraz kosztem naszej rodziny i zdrowia. To właśnie
                                                    przyspieszyło moją decyzję o przejściu na wcześniejszą emeryturę.
                                                    A_ska - trzymaj tak dalej. Lepiej mieć bliżej do Londynu niż do stresów.
                                                    Kojarzysz mi się (od pierwszego naszego spotkania) z promieniami słońca,
                                                    którego dzisiaj u mnie nie ma.
                                                    Pozdrawiam i życzę miłej soboty.
                                                  • mandy4 uśmiechnijmy się 21.10.06, 15:09
                                                    Zeszłyśmy z Kabe na trochę smutny temat.
                                                    Więc przytoczę Wam dowcip, który mnie dzisiaj rozśmieszył:
                                                    Dwóch benedyktynów, stary i młody, przepisywało księgi. Nagle jeden z nich
                                                    zapytał:
                                                    - Mistrzu, przepisujemy księgi z ksiąg, a z tych ksiąg kopiujemy nowe księgi.
                                                    Rozumiem, że wszyscy nasi bracia są skrupulatni w swej pracy, ale jaka jest
                                                    pewność, że nikt nigdy się nie pomylił?
                                                    - Uczniu mój, dzieje się tak ponieważ bardzo uważnie przepisujemy księgi.
                                                    Jeśli chcesz, przyniosę ci z biblioteki oryginał tej, której kopię właśnie
                                                    tworzysz. To mówiąc starszy mnich wstał i poszedł do archiwum. Minęła godzina,
                                                    a mistrz nie wracał. Zaniepokojony uczeń postanowił sprawdzić czy nie stało się
                                                    mistrzowi coś złego. Zastał swojego nauczyciela szlochającego na podłodze.
                                                    - Mistrzu, czemu płaczesz?
                                                    - Bo tu jest napisane: żyj w celi, bracie! A nie w celibacie!
                                                  • mandy4 w Szkocji myślą już o gwiazdce? 21.10.06, 17:36
                                                    Przed chwilą dostałam @ od koleżanki, która wróciła z Edynburga. Dołączyła
                                                    kilka fotek, w tym jedną z jakiegoś sklepu, gdzie wystrój jak na parę dni przed
                                                    gwiazdką. Strasznie mnie to zaskoczyło. Dziwiły mnie zawsze u nas dekoracje
                                                    świąteczne w listopadzie. Teraz już się dziwić nie będę.
                                                  • a_ska1 Re: w Szkocji myślą już o gwiazdce? 21.10.06, 17:44
                                                    Mandy,
                                                    wlasnie wrocilam ze spaceru po "moim" miescie

                                                    nie, sklepy tu jeszcze nie sa udekorowane bozonarodzeniowo,
                                                    ale:
                                                    sa juz swiateczne karty i papier do pakowania prezentow,
                                                    aha, i widzialam w kwiaciarni swiateczne wianki
                                                    i kosze pelne bombek
                                                    no wiec - chyba zaraz sie zacznie :)
                                                  • a_ska1 a Edynburg.. 21.10.06, 17:52
                                                    .. jest pieknym miastem,
                                                    bardzo mi sie podoba,
                                                    a najbardziej podoba mi sie to, ze
                                                    juz za trzy dni moj syn do niego przyleci,
                                                    a potem w autobus i.. do mamusi :))
                                                    oj, ciesze sie!!!
                                                    www.rampantscotland.com/visit/graphics/edinbcastle.jpg
                                                  • a_ska1 sloneczna niedziela :) 22.10.06, 11:09
                                                    nareszcie i do mnie slonko zawitalo :)
                                                    cieplo i bezwietrznie jest,
                                                    a ja mam dzis taki kaprys:
                                                    pospacerowac sobie nad morzem :)
                                                  • hanula1950 Bardzo słoneczna niedziela. 22.10.06, 11:46
                                                    Słoneczko świeci jak latem. walkę z komórką zakończyłam i na spacerek poszłam.
                                                    Na 15 na zaległe imieniny się wybieram.
                                                    Trochę humoru dostarczam :
                                                    Polak, Rusek i Niemiec spotkali diabła, który im mówi:
                                                    - Nie wezmę was do piekła, jeśli przyjedziecie do mnie jakimś samochodem i
                                                    wykonacie moje polecenie.
                                                    Polak przyjechał syrenką, Niemiec mercedesem, Rusek nie przyjechał. Diabeł
                                                    decyduje:
                                                    - Trudno, zaczynamy bez niego. Musicie tak kopnąć swój samochód, żeby się
                                                    rozleciał.
                                                    Polak kopnął lekko syrenkę i rozpadła się na kawałki. Niemiec spogląda na
                                                    mercedesa i zastanawia się jak by tu go kopnąć, nagle zaczyna się śmiać.
                                                    - Czemu się śmiejesz? - pyta Polak.
                                                    - Patrz, Rusek czołgiem jedzie!
                                                  • a_ska1 opowiesc - prawdopodobnie prawdziwa 22.10.06, 20:17
                                                    a w kazdym razie wzruszajaca :)

                                                    Nazywał się Fleming i był biednym szkockim farmerem. Pewnego dnia gdy
                                                    ciężko pracował w polu, usłyszał wołanie o pomoc dobiegające z pobliskich
                                                    bagien. Pobiegł tam i znalazł przestraszonego chłopca, którego uratował od
                                                    śmierci.
                                                    Następnego dnia przed dom farmera zajechał powóz, z którego wysiadł
                                                    elegancki gentleman. Przedstawił się jako ojciec chłopca i powiedział do
                                                    farmera, ze chce mu zapłacić za uratowanie syna.
                                                    Farmer odrzekł, ze zapłaty nie przyjmie, gdyż uratował dziecko nie dla
                                                    pieniędzy. W tym momencie do domu wszedł syn farmera - Alexander.
                                                    Czy to twój syn? ?-zapytał gentleman.
                                                    Tak - odrzekł dumnie farmer.
                                                    Zatem opłacę naukę dla twojego syna, aby zdobył tak
                                                    samo dobre wykształcenie jak mój syn. I jeśli chłopak jest taki jak jego
                                                    ojciec, nie zmarnuje okazji i obaj będziemy z niego dumni.
                                                    I tak się stało.
                                                    Syn farmera ukończył szkoły i stał się znany na
                                                    całym świecie jako Alexander Fleming, odkrywca penicyliny.
                                                    Wiele lat później ten sam chłopiec, który został uratowany z bagien
                                                    (nazywał się sir Winston Churchill) zachorował na ciężkie zapalenie płuc.
                                                    I co uratowało jego życie? Penicylina!
                                                  • parmesan Re: Bardzo słoneczna niedziela. 23.10.06, 00:50
                                                    Dobre z tym Ruskim, ale sie usmialem....
                                                  • hanula1950 Melduję się w poniedziałek. 23.10.06, 12:27

                                                  • 100usmiechow Re: Melduję się w poniedziałek. 23.10.06, 14:17
                                                    Melduję się:
                                                    -zalegle ( sobota i niedziela ),
                                                    - teraźniejszo,
                                                    - a może i wtorkowo-niedzielnie.
                                                    Jutro jadę ( do leśnego pałacu ).
                                                    Z tego powodu:
                                                    mam kociokwik przedwyjazdowy.
                                                    Nie wiem gdzie myśli skierować i w co ręce włożyć, bo:
                                                    wszystko jest pilne i wszystko pilniejsze.
                                                    Dodatkowo:
                                                    wszystko jest ważne a nawet ważniejsze.
                                                    A ja w tym wszystkim:
                                                    z tylko jedną głową i tylko dwoma nogami.
                                                    Dwa jest też liczbą rąk moich.
                                                    Dwa to jest liczba dobra do miłości.
                                                    Do pracy dwa = zbyt mało.
                                                  • 100usmiechow Re: Melduję się w poniedziałek. 23.10.06, 14:20
                                                    Sałatkę Awanturkową zrobiłam.
                                                    Kabe miała rację = bardzo dobra.

                                                    Rozmawiałam sobie ( z kolegą ) SMSowo.
                                                    Miły był.
                                                    Ale:
                                                    na układy nie poszedł ( bo go inne układy interesują ).
                                                    Czy się domyślacie, że o Sławku mówię?
                                                  • 100usmiechow Re: Melduję się w poniedziałek. 23.10.06, 14:23
                                                    Tradycję, okienną, podtrzymuję.
                                                    Myłam w nocy ( głębokiej ):
                                                    żaluzje spuściłam i nikt nie widział, że ja myję z soboty na niedzielę.
                                                    To dobrze, bo:
                                                    to już była bardziej niedziela niż sobota.
                                                    A:
                                                    w niedzielę (chyba ) okien się nie myje.
                                                  • 100usmiechow Spieprzajcie, dziady! 23.10.06, 14:27
                                                    Dotarła @,
                                                    o tytule = jak w tytule.
                                                    Zgadzam się całkowicie tak z tytułem jak i z całą zawartością @.

                                                    Aby nie było, że:
                                                    ja się brzydko wysławiam = ja tylko cytuję Jana Nowickiego.
                                                    Ale:
                                                    szkoda, że mnie tylko na cytowanie stać.
                                                    Szkoda, że ja nie potrafię = tak trafnie powiedzieć, napisać.
                                                  • 100usmiechow Searena1 23.10.06, 14:51
                                                    Pokazała się Searena.
                                                    Szkoda, że jej pokazanie ( się ) było sarenkowate:
                                                    przybiegła i pobiegła.
                                                    Ale:
                                                    jak to sarenka = może jeszcze wróci?
                                                    Pozdrawiam sarenkowatą Searenę.
                                                  • searena1 Re: Searena1 27.10.06, 21:38
                                                    100usmiechow napisała:

                                                    > Pokazała się Searena.
                                                    > Szkoda, że jej pokazanie ( się ) było sarenkowate:
                                                    > przybiegła i pobiegła.
                                                    > Ale:
                                                    > jak to sarenka = może jeszcze wróci?
                                                    > Pozdrawiam sarenkowatą Searenę.

                                                    :)))

                                                    Dobrze znasz psychikę sarenek :)

                                                    A tak poważnie, to jeszcze nikt mnie tak nie nazwał :)
                                                    Były różne odmiany...(nota bene wszystkie ładne) ale takiej jeszcze nie :)

                                                    Pozdrawiam również
                                                  • ktotocoto @ nie wychodzą: 23.10.06, 14:54
                                                    Chciałam posłać pośpieszne @.
                                                    Ale nie mogę, bo:
                                                    bezczelnie ( i na czerwono ) pokazuje się napis:
                                                    " przepraszamy, nie można połączyć się z serwerem ".
                                                    A:
                                                    jak napis zniknie = to mnie przy komputerze nie będzie.
                                                  • hanula1950 Re: @ nie wychodzą: 23.10.06, 16:33

                                                  • a_ska1 ... 23.10.06, 22:16
                                                    poniedzialek uwazam juz za zaliczony,
                                                    a zaliczam go do udanych:
                                                    byl sloneczny, "bezkonfliktowy" i szybko minal.
                                                    Poprosze o taki sam wtorek :)
                                                  • hanula1950 Re: w Szkocji myślą już o gwiazdce? 21.10.06, 17:45
                                                    Kto bardzo chciał, to zrobienie sobie piwka na haneczka1950.blox.pl
                                                    sobie znalazł
                                                • a_ska1 Re: zestresowane społeczeństwo 21.10.06, 10:55
                                                  mandy4 napisała:

                                                  > - najnowsze badania mówią, że 3 na 10 Polaków żyje w stresie...
                                                  > - pozostałych 7 - w Londynie...

                                                  jakas czesc prawdy jest w tym zawarta..

                                                  wprawdzie Szkocja to nie Londyn, ale:
                                                  czytalam, ze w Szkocji Polacy "ilosciowo" sa na trzecim miejscu -
                                                  za Szkotami i Anglikami ..
                                                  • kabe.abe Dobranoc 23.10.06, 22:16
                                                    Do mnie też dotarł drogą @ bardzo trafny i dosadny apel
                                                    Jana Nowickiego. Trudno się z nim nie zgodzić.
                                                    Tylko ciekawe kto z adresatów go przeczytał?
                                                    A nawet jeśli tak, to niewiele z tego wyniknie, przynajmiej na razie.
                                                    Może w przyszłości tak, ale jeszcze musimy poczekać :(
                                                  • kabe.abe Re: Dobranoc 23.10.06, 22:17
                                                    Dobrej nocy wszystkim życzę:)
                                                  • a_ska1 Re: Dobranoc 23.10.06, 22:19
                                                    .. a apel Jana Nowickiego nie chce mi sie otworzyc! :(
                                                    ale sprobuje jeszcze raz.

                                                    dobranoc :)
                                                  • mandy4 Re: Dobranoc 23.10.06, 23:08
                                                    Ja @ z apelem Jana Nowickiego nie dostałam. Więc jeżeli można, to też poproszę.
                                                    Ale za to był u mnie prawdziwy listonosz. Szkoda tylko, że nie z przesyłką z
                                                    W., na którą z utęsknieniem czekam. Dostarczył mi urzędowe pismo (zostałam
                                                    powołana w skład pewnej "sezonowej" komisji), a na moje pytanie o przesyłkę z
                                                    W. roześmiał się i żartem odpowiedział, że stamtąd przesyłki dłuuuugo idą.
                                                    Spokojnej nocy życę.
                                                  • kabe.abe Dzień dobry we wtorek 24.10.06, 06:56
                                                    Uprzejmie informuję, że nie biorę odpowiedzialności za to, jak pracuje poczta
                                                    w W. Często korzystam z ich usług i bardzo się denerwuję, jak patrzę na
                                                    organizację pracy i rzetelność w tej instytucji.
                                                    List od 100uśmiechów jeszcze do mnie nie dotarł, a to juz blisko 2 tygodnie od
                                                    wysłania. Może dziś? A do Mandy ode mnie dojdzie na pewno, dopiero 4 dni minęły:)

                                                    Dobrego dnia:)))
                                                  • hanula1950 Dobry wtorek 24.10.06, 07:42
                                                    Humor z zeszytów szkolnych
                                                    • Białe motyle, których dzieci żrą kapustę, nazywają się kapuśniaki.
                                                    • Do chorób zawodowych zaliczamy: pylicę, gruźlicę i rzeżączkę.
                                                    • Układ oddechowy służy do wydalania płuc z organizmu.
                                                    • Dziedziczność pozwala wyjaśnić, dlaczego - skoro dziadek i ojciec nie mieli
                                                    dzieci - także i my
                                                    będziemy bezdzietni.
                                                    • Ja nie wierzyłem w bociany, ale one są naprawdę, co widziałem w locie.
                                                  • a_ska1 Re: Dobry wtorek 24.10.06, 09:00
                                                    witam Was :)
                                                    sniadanko konsumuje
                                                    i zasmiewam sie z tej 'teorii dziedzicznosci'
                                                    - a stad bliziutko juz do wiary w bociany :)
                                                    podobne dowcipy opowiada nam profesor G,
                                                    tatus ministra edukacji...

                                                    hm.. ja urodziny mam w styczniu,
                                                    widzial ktos bociany zima?

                                                    milusiego :))
    • elissa2 Witam Was ciepło i wtorkowo! 24.10.06, 12:36
      :)
      • mandy4 Re: Witam Was ciepło i wtorkowo! 24.10.06, 16:13
        Kabe - listonosz mnie dzisiaj znów odwiedził. Tym razem z przesyłką od Ciebie.
        Słowa to za mało by móc Tobie podziękować. Chciałam napisać @, ale bez przerwy
        pokazuje się komunikat, że nie można się połączyć z serwerem pocztowym.
        Postaram się jeszcze dzisiaj Tobie odpisać. Przesyłka cudowna i doszła nie
        uszkodzona. Bardzo Tobie dziękuję.
        Jednak nasza poczta jest niezawodna. Przesyłki w krótkim bądź w dłuższn czasie
        dostarcza. Jakiś czas temu nawet TV1 pokazywała widokówkę, którą poczta
        dostarczyła po 40 latach. Widziałam na własne oczy. Widokówka została wysłana z
        chyba z Legnicy do Przemyśla (lub odwrotnie) w 1966 r. I w październiku tego
        roku została doręczona. Adresaci co prawda już jej nie przeczytali, bo zdążyli
        się z tym światem pożegnać. Ale liczy się fakt, ze została doręczona.
        Jutro robię eksperyment, mający na celu zbadanie jak długo będzie szła
        przesyłka z L do W., B. i Szkocji.
        Ciepełka i puchatki Wam przesyłam.
        • hanula1950 Re: Witam Was ciepło i wtorkowo! 24.10.06, 17:58
          Niestety, chyba to już koniec cudnej jesieni = od południa deszcz pada i
          ochłodziło się...Smutno tak jakoś zrobiło się...
          • kabe.abe Re: Witam Was ciepło i wtorkowo! 24.10.06, 18:40
            hanula1950 napisała:

            > od południa deszcz pada i ochłodziło się...Smutno tak jakoś zrobiło się...

            Pada? A u mnie NIE!
            I wcale się nie ochłodziło.
            Przed chwilą na termometrze w samochodzie +15,5' a za oknem +17,5'
            W ciągu dnia przelotnie widziałam deszcz, ale nie zdążyłam zmoknąć :)

            Mandy, cieszę się, że Ty się cieszysz:)
            Rozmawiałam dziś z obcym (z innego bloku)listonoszem, który stwierdził, że listy
            przychodzą z opóźnieniem, bo dla poczty ważniejsze są inne rzeczy niż listy. Na
            moje pytanie: - Jakie inne rzeczy?
            odpowiedział, że REKLAMY.
            No, faktycznie, reklam to ja ze swej skrzynki wyjmuję bardzo dużo, mimo, że
            nie wyrażałam zgody na wkładanie druków bezadresowych.

            Miłego wieczoru :)
            • hanula1950 Re: Witam Was ciepło i wtorkowo! 24.10.06, 19:57

              • dorota-zam Re: Witam Was ciepło i wtorkowo! 24.10.06, 20:08
                U mnie trochę popadywało, ale ciepło jest nadal! Do Kabe za Wisłę może deszcz
                nie dotarł, nie chciał sobie nóg zamoczyć, a na mostach korki!
                Widziałam dziś na plakacie naszą koleżankę - nadawczynię @ z apelem J.Nowickiego!
                Do mnie listonosz dostarcza tylko reklamy i rachunki :(((!
              • elissa2 Re: Witam Was ciepło i wtorkowo! 24.10.06, 21:28
                hanula1950 napisała:
                >
                > Na ulicach też wciąż wciskają ci coś. Oszaleć można.
                >
                U nas też. Ale i "wysyp" chudych cyganek z małym dzieckiem na ręce i innych
                żebrzących.
                Strasznie to smutny obraz!
          • elissa2 Re: Witam Was ciepło i wtorkowo! 24.10.06, 21:24
            hanula1950 napisała:

            > Niestety, chyba to już koniec cudnej jesieni = od południa deszcz pada i
            > ochłodziło się...Smutno tak jakoś zrobiło się...
            >
            To chwilowe zawirowanie, Hanulko. Obiecują poprawę pogody.
            :)
            • hanula1950 Re: Witam Was ciepło i wtorkowo! 24.10.06, 21:29
              Też mam nadzieję na ocieplenie, bo w niedzielę ma do mnie przyjść pani do mycia
              okien.W deszcz myć przecież nie będzie.
              • hanula1950 Re: Witam Was ciepło i wtorkowo! 24.10.06, 21:37
                Troszeczkę kumoru:
                * Do warszawskich szpitali coraz częściej trafiają zmarli, którzy po wyleczeniu
                wracają do domów. Rekordzistą okazał się pacjent, który trafił do szpitala w
                sześć lat po swej śmierci. Ten szczególny przypadek medyczny zamiast cudem, nie
                wiedzieć czemu nazwano aferą.

                * Jak sprawdził NIK, Uniwersytet Rzeszowski kupił m.in. dwie donice po 105 tys.
                zł/sztuka. Nie było tańszych w Rzeszowie?

                * Polityka od dawna budzi emocje. Między trzema staruszkami (średnia wieku: 80-
                lat) z Białegostoku, doszło do poważnej bójki. Dla jednego z nich skończyła się
                w szpitalu, dla dwóch w areszcie
                • a_ska1 Re: Witam Was ciepło i wtorkowo! 24.10.06, 22:27
                  witam Was wtorkowo-wieczorowo
                  pogoda rzeczywiscie jesienna

                  ale my na chmurki mamy humorki :)
                  na deszcz parasolki,
                  no i cieple i puchate :)
                  • kabe.abe Żegnam Was ciepło i jeszcze wtorkowo! 24.10.06, 23:43
                    Dorota, a gdzie są plakaty, o których piszesz?
                    Czy to są plakaty, czy bilbordy?
                    Nie ważne, w każdym razie sfotografuj i nam prześlij.
                    Albo powiedz gdzie są, to pojadę pojutrze i sama zrobię zdjęcie.
                    Dobrze, że o tym napisałaś, to będę się rozglądać.
                    To trzeba upamiętnić!
                    A może Hanula też wypatrzy w swoim rejonie?

                    Dobranoc...śnijcie ładne sny, bo Hanula ma nowy sennik :)
                    • dorota-zam Re: Żegnam Was ciepło i jeszcze wtorkowo! 25.10.06, 00:05
                      Dzisiaj sporo jeździłam na rowerze, spróbuję jutro zabrać aparat i dopaść
                      ten..... no chyba bilbord, bo duże to raczej było i wyślę Wam. Na pewno to było
                      w mojej okolicy, ale dokładnie to nie powiem gdzie, zarejestrowałam tak kątem
                      oka znajome nazwisko i po chwili dopiero "zajarzyłam" kto to taki!
                      • a_ska1 srodowy poranek 25.10.06, 09:02
                        radosnie witam sie z Wami z rana,
                        tak sie ciesze, ze juz sroda,
                        bo w tym tygodniu dla mnie sroda to ostatni dzien pracy,
                        od jutra mam juz weekend,
                        a dzis wieczorem przylatuje do mnie moje dziecko :)

                        pogoda deszczowa, jesienna,
                        ale co tam!
                        gwizdze na pogode :))

                        milusiego dnia!
                        • sama_radosc Re: srodowy poranek 25.10.06, 09:41
                          Sama_radosc już od rana
                          Bardzo jest zapracowana.
                          Jednak na chwileczkę wpadła
                          I śniadanie z wami zjadła.
                          Co piszecie, poczytała
                          Wszystkim duże buzi dała.

                          A_ska gwiżdże na pogodę
                          Pogwiżdżemy sobie obie:)
                          • mandy4 środowe południe 25.10.06, 12:31
                            u mnie piękne i słoneczne. Kartki napisane, przesyłki polecone gotowe. Idę na
                            pocztę. Ciekawa jestem, gdzie prędzej dojdą: do W.(2), do B czy do Szkocji.
                            Przy okazji pochodzę po mieście. Może wreszcie buty na zimę sobie kupię.Chociaż
                            nie wiem czy będą mi potrzebne. Trzecia dekada października a u mnie za oknem +
                            16 stopni.
                        • elissa2 Re: srodowy poranek 25.10.06, 13:32
                          a_ska1 napisała:
                          >
                          > a dzis wieczorem przylatuje do mnie moje dziecko :)
                          >
                          Super!
                          Wyobrażam sobie Twoją radość!
                          :)
                          >
                          > pogoda deszczowa, jesienna,
                          > ale co tam!
                          > gwizdze na pogode :))
                          >
                          Nie dziwię się! :)
                          Cudownego Weekendu!!!
                          :)
    • elissa2 Dzień Dobry! :))) 25.10.06, 13:33
      :)
      • hanula1950 Re: Dzień Dobry! :))) 25.10.06, 15:54
        U mnie tych wiadomych plakatów nie ma, bo to nie ta dzielnica. Ja na nią
        głosować nie mogę. Ale podała mi @ innego kandydata.Po porannym deszczu piękne
        słońce teraz jest.
        • mandy4 A_ska :))) 25.10.06, 17:40
          życzę Tobie pięknego weekendu i cudownych dni w towarzystwie syna. I złotej
          jesiennej pogody, która sprzyjałaby Waszym wędrówkom, bo znając Ciebie to na
          pewno będziesz wspólnie z synem zwiedzać urocze zakątki Szkocji. Powodzenia
          • a_ska1 Re: A_ska :))) 25.10.06, 19:32
            Dziewczyny,
            dzieki za dobre slowo :)
            juz przygotowana jestem, za chwilke na dworzec jade,
            pogoda poprawila sie, wszystko gra!

            na 'miejscowym' forum wyczytalam, ze na dniach
            mecz pilki noznej sie szykuje - Polska-Szkocja,
            chetnych do grania poszukuja,
            a moj syn kiedys gral w szkolnej druzynie
            i nadal lubi pilke kopac :)
            wiec jest szansa, ze znajdzie szybko towarzystwo
            do spedzania wolnego czasu
            i nie bedzie caly czas mi glowy zawracal :)
            wiecie, facet musi miec zajecie..

            pozdrawiam wszystkich serdecznie :)))
            • hanula1950 Re: A_ska :))) 25.10.06, 20:54
              Jako była nauczycielka zasiadam do oglądania filmu ,,Triumf". Ponoć oparty na
              autentycznych faktach. Zobaczymy.
    • na_imie_mi_kobieta Nocnie 26.10.06, 01:11
      Obudźcie się, musicie wziąć środki nasenne :)

      Nocy dobrej po nich życzę.
      • a_ska1 luuuzik :) 26.10.06, 12:34
        pospalam do 10tej,
        jak urlop to urlop, chocby i dwudniowy :)
        zaraz w miasto wyruszam,
        a tu jak na zlosc wichura okropna.
        cieple, puchate i .. z kapturem
        dzisiaj bardzo mi sie przyda

        Milusiego :))
        • hanula1950 Re: luuuzik :) 26.10.06, 12:49

        • elissa2 Re: luuuzik :) 26.10.06, 16:05
          Życzę Ci, żeby wichura przegnała brzydki front i żeby nastała piękna pogoda!
          :)
          • a_ska1 Re: luuuzik :) 26.10.06, 21:55
            na prawdziwie piekna pogode raczej nie ma co liczyc,
            ale niech chociaz bedzie 'znosna' ,
            teraz wprawdzie wieje okrutnie,
            ale na jutro zapowiadaja +15 C :)
            • slawek004 Re: luuuzik :) 26.10.06, 22:35
              Dobry wieczór :)
              a tu w P. raczej ładnie.
              Puchatej nocy życzę wszystkim.
              • a_ska1 Re: luuuzik :) 27.10.06, 16:38
                dzisiaj o rana mialam problemy z dostaniem sie na forum,
                ale juz chyba dobrze jest :)
                pogoda nadal paskudna,
                ale nie narzekam, bo ciagle cos sie dzieje :)

                milusiego piatkowego wieczoru!
                • kabe.abe Re: luuuzik :) 27.10.06, 17:57
                  Ja też miałam wczoraj problem z dostaniem się na forum.
                  Dziś chyba jest dobrze.
                  Zaczął się weekend, a dla mnie będzie to szczególnie dłuuuuugi weekend :)
                  Nareszcie sobie odpocznę.
                  Może mnie będzie tu więcej?
                  • kabe.abe Re: luuuzik :) 27.10.06, 18:00
                    Dorotko, bardzo dziękuję za piękne zdjęcia znanej nam osoby:)
                    Może jakoś będę mogła pomóc?
                    • parmesan Bildbord 27.10.06, 19:20
                      mam nadzieje ze ten bildbord spełni swe zadanie i koleżanka zostanie wybrana?
                      • kabe.abe Re: Billboard 27.10.06, 20:00
                        Nie tylko Ty masz taką nadzieję!

                • elissa2 Re: luuuzik :) 27.10.06, 20:16
                  a_ska1 napisała:

                  > dzisiaj o rana mialam problemy z dostaniem sie na forum,
                  >
                  Ja też. Zdążyłam jeszcze napisać coś w innym wątku i koniec.
                  :)
                  • kabe.abe Imieniny :) 27.10.06, 20:25
                    Elissa2, Ty dziś nie masz imienin, prawda?
                    Ale szczęśliwatrzynastka kiedyś pisała, że obchodzi cały rok,
                    więc może dziś są Jej imieniny? Tylko gdzie ONA jest?
                    • parmesan Re: Imieniny :) 27.10.06, 21:02
                      13 bywa o tej porze zwykle w domu
                      • kabe.abe Re: Imieniny :) 27.10.06, 22:28
                        parmesan napisał:
                        > 13 bywa o tej porze zwykle w domu

                        Ja dziś też :)
                        • kabe.abe Dobranoc 27.10.06, 22:30
                          Dobrej nocy wszystkim życzę.
                          :)
                    • elissa2 Re: Imieniny :) 27.10.06, 23:03
                      kabe.abe napisała:

                      > Elissa2, Ty dziś nie masz imienin, prawda?
                      > Ale szczęśliwatrzynastka kiedyś pisała, że obchodzi cały rok,
                      > więc może dziś są Jej imieniny? Tylko gdzie ONA jest?
                      >
                      Ja w maju!
                      :)
                      • szczesliwatrzynastka Re: Imieniny :) 28.10.06, 00:39
                        Faktycznie napisałam, ze obchodze imieniny cały rok :) i to jest fajne :)
                        Zazwyczaj bywam o ok 21:00 w domu, ale dzis akurat mnie nie bylo, pozno
                        wrocilam. Piekny dzien dzis byl, wiec trzeba bylo go wykorzystac maxymalnie
                        przebywajac na swiezym powietrzu :)

                        pozdrawiam wszystkich cieplutko
                        • kabe.abe I już sobota 28.10.06, 09:28
                          Dobrej, pogodnej soboty wszystkim życzę.
                          • hanula1950 Re: I już sobota 28.10.06, 09:47

                            • a_ska1 Re: I już sobota 28.10.06, 18:33
                              i juz prawie minela (sobota)..

                              ja mam dzis dzien bieganiowy
                              (z dzieckiem biegalam i rozne sprawy zalatwialismy)
                              a w nagrode - zaraz biegniemy do Wlocha
                              na pizze albo lasagne :)
                              wloska knajpka jest malutka i z klimatem,
                              Wloch - stary i prawdziwy = Wloch z Wloch,
                              osobiscie jedzonko dla gosci przygotowuje
                              podspiewujac wloskie arie operowe
                              - kuchnia jest dobrze widoczna z sali jadalnej.
                              Jedzonko pyszne - zeby stolik u Wlocha dostac
                              trzeba dzien wczesniej zamawiac!

                              milusiego sobotniego wieczoru :)
                              • kabe.abe Ale za to niedziela :)) 29.10.06, 01:06
                                Ciii ....
                                Po cichutku przemknę tylko do swojego łóżeczka:)
                                Śpijcie spokojnie, tej nocy o godzinę dłużej.
                                Dobranoc
                                • kabe.abe Witam w niedzielę 29.10.06, 09:07
                                  Witam w niedzielę.
                                  Coś mi się wydaje, że mam dyżur:)

                                  Kiedyś był taki wiersz:

                                  "Jak wesoły milion drobnych wilgnych muszek,
                                  Jakby z worków szarych mokry, mżący maczek,
                                  Sypie się i skacze dżdżu wodnisty puszek,
                                  Rośny pył jesienny, siwy kapuśniaczek..."

                                  I dziś jest taki dzień.
                                  UWIELBIAM !
                                  Chciałabym pójść na spacer w taki dzień, jak dziś,
                                  ale niestety, czekają mnie inne zajęcia.
                                  Udanych jesiennych spacerów Wam życzę:)
                                  • a_ska1 Re: Witam w niedzielę 29.10.06, 18:40
                                    kabe.abe napisała:

                                    > Sypie się i skacze dżdżu wodnisty puszek,
                                    > Rośny pył jesienny, siwy kapuśniaczek..."
                                    >
                                    > I dziś jest taki dzień.
                                    > UWIELBIAM !

                                    oj, nie lubie kapusniaczku!
                                    ze wzgledu na fryzure - wlosy puszą mi sie okropnie
                                    i wygladam strasznie = moge straszyc bez charakteryzacji, hihihi..
    • elissa2 Dzień Dobry! :) 29.10.06, 14:31
      U nas od rana prawdziwa szaruga. Od paru godzin wichura.
      Ale ...
      Chyba wiatr przegania chmurzyska. Coraz częściej pokazuje się piękny błękit
      nieba i chmury już nie szare tylko białe pierzyny lub wielkie ... waty
      cukrowe. :)
      • a_ska1 Re: Dzień Dobry! :) 29.10.06, 18:23
        a u mnie dzisiaj nie padalo,
        wichura byla w nocy, w dzien juz bezwietrznie,
        slonko przeswiecalo przez chmury - biale wielkie pierzyny,
        idealna pogoda na jesienny
        niedzielny spacerek nad morzem :)
        a ja nareszcie mam z kim pospacerowac :))))
        • a_ska1 Re: Dzień Dobry! :) 29.10.06, 18:30
          chyba przez te zmiane czasu
          zegarynka forumowa zwariowala!
          Kabe szla cichutko spac, pewnie w nocy (o 15:15),
          Elissa witala sie z nami, pewnie z rana (o 14:31)
          a moj wieczorny post pokazal sie z godzina 15:40,
          choc na moim zegarze jest 18:26.

          w sumie to niewazne szczegoly..

          Milusiego niedzielnego wieczoru :)
          • a_ska1 Re: Dzień Dobry! :) 29.10.06, 18:36
            popatrzcie, tylko to napisalam,
            ze zegarynka nawalila
            i zaraz wszystkie godziny sie pozmienialy
            - na wlasciwe :))

            a naprawde przed chwila bylo inaczej - tak jak napisalam!

            ale to naprawde niewazne :)
            wazne, ze wreszcie mozna w ogole wejsc na forum,
            bo od rana do wieczora nie bylo to mozliwe
            - limit czasu polaczenia podobno przekraczalam.
            • kabe.abe Dobranoc 29.10.06, 22:41
              A_ska, a ja zdecydownie wolę kapuśniaczek w aurze niż w kuchni:)
              Włosy też mi padają, ale nie przejmuję się tym.
              Dziś naciągnęłam kaptur, rozłożyłam parasol,
              kilka głębszych oddechów i wiesz jak było fajnie!
              Musiałam :)
              • kabe.abe Re: Dobranoc 29.10.06, 22:54

                D o b r a n o c
                • a_ska1 znow poniedzialek 30.10.06, 09:26
                  i znow zaczyna sie nowy dlugi tydzien
                  u mnie - piekne slonce za oknem, i ptaki spiewaja!
                  az szkoda, ze w taka pogode do pracy trzeba isc..

                  milusiego :)
                • 100usmiechow Niebo z widokiem na raj: 30.10.06, 09:35
                  Przez kilka dni miałam jak w piosence:
                  "...niebo z widokiem na raj..."

                  Wczoraj wróciłam i w domu piekło zastałam.
                  Jak się z piekłem uporam = to wrócę do normalości.
                  A normalność to ani piekło ani niebo.
                  To - jak German śpiewała - "...człowieczy los...".
                  • 100usmiechow Polecony: 30.10.06, 09:37
                    W skrzynce ( listonoszowej ) miałam awizo ( list polecony ).
                    Po pracy sprawdzę = co to oznacza.
                    Oznaczać może:
                    1) albo przesyłka od Mandy,
                    2) albo polecony do Warszawy wysłany - wrócił do mnie.
                  • 100usmiechow Re: Niebo z widokiem na raj: 30.10.06, 09:42
                    Mając niebo z widokiem na raj:
                    miałam też możliwość podglądania zwierzątek.
                    Sarenkę też widziałam.
                    Była taka, jak sarenka z naszego forum:
                    przybiegła i pobiegła.
                    Ale:
                    zanim pobiegła - spojrzała na mnie ufnie.
                    To było miłe.

                    Fakt, że forumowa sarenka nadal przybiega = też jest miły.
                    • 100usmiechow Re: Niebo z widokiem na raj: 30.10.06, 09:48
                      Witaj kobieto o imieniu Kobieta:
                      będąc w lesie nie czytałam żadnych rad.
                      To i słusznej rady (o środkach nasennych ) nie znałam.
                      Pewnie dlatego:
                      całe noce balowałam ( a całe dnie pracowałam ).
                      A mimo to:
                      niebiańsko/rajskie siły i nastroje miałam.
                      Bo tak to w raju jest:
                      człowiek jest młodszy, pogodniejszy, odporniejszy.

                      Kobietę o imieniu Kobieta - pozdrawiam.
                      • 100usmiechow Re: Niebo z widokiem na raj: 30.10.06, 09:56
                        Mam jeszcze kilka pytań i kilka opowieści, ale:
                        niebo się skończyło = muszę się zająć rzeczywistością.

                        Wracam do pracy.
                        Sprawdzę co złego a co dobrego poczta ( służbowa ) zawiera.
                        I sprawdzę, co muszę zrobić a co mogę do kosza wyrzucić.
                        PApatki.
                    • 100usmiechow Mężczyzna i buty: 30.10.06, 09:52
                      A_ska:
                      stara prawda o mężczyznach
                      1) są nam potrzebni i użyteczni są ( np. w trakcie spacerów ),
                      2) muszą mieć ważne zajęcie ( np. gra w piłkę ).

                      Mandy:
                      czy te buty to oficerki?
                      Tak pytam, bo:
                      ponoć - bez oficerek - to wstyd zimą ( 2006/2007 ) na ulicę wychodzić.
                      • kabe.abe Re: Mężczyzna i buty: 30.10.06, 11:10
                        Mam mężczyznę, ale nie mam butów na zimę.
                        Mój mężczyzna jest dobry na zimę :) na lato trochę za gorący :)
                        A buty ? Jedne wyrzuciłam zaraz jak się zima skończyła,
                        bo bardzo je zniszczyła sól w nadmiarze sypana na chodniki.
                        Jakieś "zapasowe" też mam, ale muszę jednak sobie kupić nowe.
                        A czy można mieć zapasowego mężczyznę?
                        Z mężczyznami podobno jest tak jak z samochodami:
                        - nie musi być piękny, nie musi być to najnowszy model,
                        ale musi się dobrze prowadzić i ... być niezawodny.
                        Oczywiście w ważnych sprawach życiowych.
                        • 100usmiechow Re: Mężczyzna i buty: 30.10.06, 14:35
                          Uważam, że:
                          kto ma mężczyznę ( na zimę ) = to już butów ( zimowych ) nie potrzebuje, bo:
                          mężczyzna zawiezie i odwiezie = to można być nawet w japonkach.
                          A jak nie zawiezie i nie odwiezie = to można być w tenisówkach, bo:
                          mężczyzna zmarznięcia ogrzeje.

                          A jak się nie ma mężczyzny, to:
                          buty zimowe należy mieć.
                          Buty zimowe służą wtedy:
                          - do ogrzewania nóg,
                          - albo do uwodzenia mężczyzn ( nogami w modnych oficerkach ).
                          • 100usmiechow Re: Mężczyzna i buty: 30.10.06, 14:40
                            Oficerki mam.
                            Ale nie wiem czy to są modne oficerki ( bo w ubiegłym roku kupione ).
                            Od ubiegłego roku to się moda mogła zmienić ( i to kilka razy ).

                            Jak się porządki ( cmentarne ) skończą i jak się zamyślenia skończą, to:
                            po sklepach pobiegam i sprawdzę czy mam oficerki modne czy wstecznawe.
                            Jeśli okażą się modne = to będę w nich chodziła ( z miną ważną ).
                            A jak niemodne?
                            To też będę w nich chodziła = ale z miną skromną.

                            A_ska:
                            a co jest u Ciebie w sklepach ( jako moda obowiązkowa na zimę 2006/2007 )?
                            • mandy4 Re: Mężczyzna i buty: 30.10.06, 15:32
                              Nie mam ani mężczyzny, ani butów. Trudno, mój wybór i już się z tym pogodziłam.
                              Co do mężczyzn to mam pecha, co do butów to są okropnie drogie. Butów nie
                              kupiłam bo te, które mi się podobały kosztowały 549 zł. W sklepie szybko
                              przekalkulowałam: albo buty, albo fiordy "będą mi z ręki jadły". Wybrałam
                              Norwegię. Bo o niej marzę od 1999 r. i pojechać muszę, chociażby nie wiem co. A
                              buty? Cóż - obejrzałam te sprzed 2 lat. Pochodzę w nich i tej zimy. Zresztą czy
                              buty są najważniejsze? Co zobaczę, dotknę, powącham, spróbuję i usłyszę to
                              moje. I tak zaliczam się do kobiet luksusowych (kwalifikacja własna).
                              Papatki przesyłam.
                              Ps. Wieczorem wyślę Wam @ jaki wczoraj piękny poranek miałam. Istne cudo.
                              • mandy4 Re: Mężczyzna i buty: 30.10.06, 16:42
                                Wracając do mojego poprzedniego wpisu to zamiast słowa kwalifikacja powinno być
                                klasyfikacja. Reszta bez zmian. Miłego wieczoru.
                                • mandy4 Re: Mężczyzna i buty: 30.10.06, 17:05
                                  100 uśmiechówa napisała:

                                  A_ska:
                                  a co jest u Ciebie w sklepach ( jako moda obowiązkowa na zimę 2006/2007 )?

                                  Pod tym pytaniem do A_ski też się podpisuję. Bardzo jestem ciekawa jakie buty w
                                  tamtejszych sklepach schodzą jak świeże bułeczki i czy ich cena jest równa
                                  prawie 40 % emerytury tamtejszych "staruszek"?
                            • a_ska1 Re: Mężczyzna i buty: 31.10.06, 09:22
                              100usmiechow napisała:
                              > A_ska:
                              > a co jest u Ciebie w sklepach ( jako moda obowiązkowa na zimę 2006/2007 )?

                              przepraszam bardzo, jesli zawiode,
                              ale ja jestem baba nietypowa
                              i sklepy z ciuchami/butami malo mnie interesuja,
                              no wiec nie zauwazylam, czy oficerki beda obowiazkowe..
                              poza tym tu zima jest lekka,
                              srednia temperatura zimą - dodatnia
                              (cala zeszla zime 'przebiegalam' w adidasach)

                              natomiast u mnie obowiazkowa jest kutrka z kapturem,
                              bo albo pada, albo wieje jak w kieleckiem!
                              Dzis - dla odmiany wieje.
                              Kaptur na glowe nakladam i biegne do pracy

                              milusiego!
                          • 100usmiechow FLO 30.10.06, 14:43
                            Czy ktoś widział albo słyszał albo czytał FLO?
                            Widzących, słuchających i czytających FLO = proszę o przekazanie JEJ
                            mych PApatek.
                            • 100usmiechow Nie wszystkie @ 30.10.06, 14:46
                              Nie wszystkie @ przeczytałam ( obejrzałam ):
                              to i nie na wszystkie odpowiem.
                              Teraz muszę biec tam, gdzie nie ma komputera.
                              Sprawy niezałatwione ( a więc i te @ ) = na jutro odkładam.
                              PApatki
                              • kabe.abe Poczta 30.10.06, 21:48
                                Poczta u mnie jednak działa, ale listy przynosi hurtowo.
                                Dziś pan listonosz miał szczęście: zastał mnie w domu
                                i przyniósł mi 3 listy polecone.
                                W każdym coś miłego = ciepłego i puchatego :)
                                Jeden list był od Mandy z zagraniczną zawartością.
                                Do tej chwili jestem w szoku, nie wiem jak dziękować i czym się zrewanżować.
                                • kabe.abe Buty zimowe 30.10.06, 21:56
                                  Z tymi butami-oficerkami na zimę to poważnie?
                                  Teraz są modne? Kiedyś miałam takie.
                                  Muszę się wybrać na wycieczkę po sklepach
                                  i może znajdę jakieś oficerki w rozmiarze 36 ?
                                  A może na zimę trzeba kupić 37 ?
                                  W każdym razie kupię jakieś na pewno.
                                  (Mężczyzna - mężczyzną, ale buty muszę mieć!)
                                  Do krainy fiordów w tym roku się nie wybieram,
                                  choć buty na tamte tereny mam :(
                                  Mandy, zazdroskuję, napisz więcej szczegółów na @.
                                  • kabe.abe Dobranoc 30.10.06, 22:05
                                    Leonard Cohen śpiewa mi piękną piosenkę na dobranoc :) :))
                                    :(

                                    D O B R A N O C
                                    • hanula1950 Nie zginęłam 31.10.06, 03:21
                                      Melduję, że nie zginęłam, ale przygodę miałam i strasznie połamana jestem.
                                      Wciąż zapominam ile mam lat i wszystko chcę sama robić. W niedzielę skoro świt
                                      chciałam na pawlacz założyć walizkę z letnimi rzeczami. Waliza okazała się
                                      cięższa niż ja i wylądowałam na podłodze. Tyłek sobie nieźle potłukłam. Wczoraj
                                      leżałam, ale dziś wybieram sie na cmentarz.Jadę dziś, a nie jutro, bo dziś mam
                                      obstawę, czyli kogoś do taszczenia kwiatów i zniczy
                                      A teraz trochę wesołości :
                                      halloween.wp.pl/?rfbawp=1162259423.854
                                      • a_ska1 Re: Nie zginęłam 31.10.06, 09:05
                                        melduje, ze tez nie zginelam
                                        Hanuli wspolczuje - mam nadzieje, ze dzis juz lepiej?
                                        Hanula, ja mam to samo z tym zapominaniem o latach.
                                        I jeszcze mam to do siebie, ze mysle,
                                        ze nikt nie zrobi nic lepiej niz ja sama -
                                        znaczy sie mysle, ze niezastąpiona jestem :)

                                        W sobote naszlo mnie nagle na mycie okien,
                                        a okna wielgachne mam - zeby umyc do samej gory,
                                        musialam na parapecie wysoko na palcach stawac.
                                        A wtedy wiadomo - rownowaga nie ta sama.
                                        ale tym razem udalo mi sie nie wypasc :)
                                        • a_ska1 wczoraj 31.10.06, 09:10
                                          mialam dzien podwojnie bieganiowy:
                                          ledwo z pracy do domu przybieglam
                                          (nareszcie ktos na mnie w nim czekal)
                                          a juz za chwile telefon wezwal mnie
                                          i z powrotem musialam biec do pracy..
                                          ale wieczorem to juz bieglam z obstawa
                                          - bo mam teraz bodyguarda :)
                            • a_ska1 Re: FLO 31.10.06, 09:12
                              100usmiechow napisała:

                              > Czy ktoś widział albo słyszał albo czytał FLO?

                              nie widzialam, nie slyszalam...
                              juz ze 100 lat, a moze nawet i 107!
                              Flo, pozdrawiam :)
                              • kabe.abe Uważajcie na siebie ! 31.10.06, 09:41
                                Dziewczyny, no co Wy! Uważajcie na siebie!
                                Ja też kiedyś myślałam, że jestem niezastąpiona, że tylko ja najlepiej wszystko
                                zrobię, ale już mi to przeszło. Nie warto! Płaci się za to czasem wysoką cenę.
                                Trzeba pozwolić sobie pomagać, bo zdrowie mamy tylko jedno.
                                • kabe.abe Jesiennie 31.10.06, 09:43
                                  Z okna widzę nadciągające od północy jakieś dziwnie wyglądające chmury.
                                  Może to już śnieg będzie padał?
                                  Brr.
                                  • 100usmiechow Procedura: 31.10.06, 11:50
                                    Na poczcie byłam, reklamację złożyłam.
                                    Złożenie reklamacji polegało na wypisaniu 2, obszernych, druków.
                                    Naskarżyłam ( w tych drukach ), że:
                                    list polecony ( wysłany 11.10.2007r. ) = do adresata nie dotarł.
                                    Teraz będzie tak:
                                    jakiś urząd kontroli będzie poszukiwał ( pewnie dwa tygodnie ).
                                    Poszukiwanie będzie w papierach ( po numerze przesyłki ).
                                    Jak już coś znajdą ( w tych papierach ), to:
                                    do adresata trafią i go zapytają czy przesyłkę dostał czy nie.
                                    I:
                                    adresat będzie musiał się ( pod swym oświadczeniem ) podpisać.
                                    Ale:
                                    to wszystko nie oznacza, że przesyłka do adresata dotrze.
                                    To tylko oznacza = że procedura reklamacyjna działa.

                                    Na zakończenie:
                                    zostanę powiadomiona ( przez ten urząd kontroli ) = czy przesyłka do adresata
                                    dotarła czy nie.
                                    Taka fatyga = całkiem zbyteczna, bo:
                                    sam adresat potrafi mi powiedzieć = czy dostał czy nie.
                                    Ale:
                                    ja jestem zdyscyplinowana.
                                    Mitręgę administracyjną (dzielnie )przeszłam.
                                    • 100usmiechow Re: Procedura: 31.10.06, 11:58
                                      Mandy to ma szczęście:
                                      pocztowa procedura reklamacyjna = ją ominęła.
                                      Dlaczego?
                                      Bo Mandy przesyłka do mnie doszła ( i to w szybkim tempie ).
                                      Mandy:
                                      dzięki za zawartość przesyłki.
                                      Bez tej zawartości ( instrukcjo/podpowiedzi ) = to ja jestem bezradna.
                                      Efekty mej bezrdności ( w dziedzinie wiadomej ) = są dobrze widoczne.

                                      Wniosek taki sobie wyciągam:
                                      jak już mam instrukcjo/podpowiedzi ( od Ciebie ), jak je przestudiuję i
                                      poćwiczę ( przed lustrem ) = to w wiadomej dziedzinie będę dobra.
                                      A jak już będę dobra, to....
                                      No właśnie!
                                      To co?

                                      Mandy
                                      cieszę się z tej przesyłki, bo:
                                      nawet jeśli ( w wyniku studiowania przed lustrem ) = nie będę dobra,to
                                      ma biblioteczka będzie wszechstronniejsza.

                                      Córka przyjeżdża ( jutro ).
                                      Zobaczy Twój prezent.
                                      Zobaczy ( dzięki temu ),że ma mamę tolerancyjno/nowoczesną i zdolną do.....
                                      • hanula1950 Re: Procedura: 31.10.06, 15:19
                                        Właśnie wróciłam z cmentarza, a tu zaczęło padać. Zimno też się zrobiło. W
                                        autobusach był straszny tłok. Ciekawe, co będzie działo się jutro. Kwiatów za
                                        to było bardzo dużo i nawet tanie. Kupiłam cudowne doniczkowe chryzantemy żółte
                                        dla rodziców, a różowe dla babci.Znicze też były w dużym wyborze.Na mieście
                                        widziałam plakaty naszej profesorowej. Takie jak Dorcia przysłała.
                                        • kabe.abe Plakaty 31.10.06, 16:50
                                          hanula1950 napisała:
                                          >Na mieście widziałam plakaty naszej profesorowej. Takie jak Dorcia przysłała.

                                          Ostatnio mało jestem "na mieście" i nie widziałam jej plakatów, ale mam zdjęcia
                                          - nie tylko od Doroty, ale od Niej samej też.
                                          Trzymam kciuki. Chociaż jest pierwsza na liście i sukces ma zapewniony, to
                                          trzeba trzymać kciuki, bo u nas wszystko jest możliwe. Mogą jeszcze do wyborów
                                          ponownie zmienić coś w ordynacji i wejdą ci co mają najmniej głosów :))
                                          A co? Przystanek na superszybkiej linii kolejowej z Warszawy do Krakowa zrobili,
                                          to i to mogą poprawić, tak by prawo było po ich stronie:)
                                          • kabe.abe Re: Plakaty 31.10.06, 16:53
                                            A ja na Nią nie mogę głosować, bo mieszkam w innej dzielnicy :(


                                            • kabe.abe Święto Zmarłych / Wszystkich Świętych 31.10.06, 22:18

                                              "Czas"
                                              Zbigniew Ruszel

                                              słucham fug bacha
                                              patrzę na grzbiety książek
                                              bawię się pazurkami
                                              kota ciepłymi łapkami

                                              przez dziurkę w trumnie
                                              podgląda mnie babcia
                                              śmieje się z konwalii
                                              róż fiołków i goździków
                                              • a_ska1 Re: Święto Zmarłych / Wszystkich Świętych 01.11.06, 09:17
                                                smutne swieto,
                                                i mi tez jest dzis bardzo smutno.
                                                Nostalgia mnie dopadla..
                                                musze sie pozbierac,
                                                bo dla mnie dzisiaj jest normalny dzien pracy,
                                                sercem i myslami bede jednak daleko stad.

                                                dobrej pogody na wedrowki po nekropoliach Wam zycze :)
                                                • hanula1950 Re: Święto Zmarłych / Wszystkich Świętych 01.11.06, 11:11
                                                  Dobrze, że wczoraj groby bliskich odwiedziłam, bo w nocy padało i od rana dziś
                                                  też pada. Miałam iść do siebie na osiedlu na :
                                                  Na Cmentarzu Służewieckim przy parafii św. Katarzyny w Warszawie w intencji
                                                  wszystkich zmarłych spoczywających na tym cmentarzu, szczególnie w intencji
                                                  ofiar represji stalinowskich w latach 1946- 56, będzie się modlić ks. prałat
                                                  Józef Maj. Będzie też przewodniczyć uroczystej procesji po cmentarzu. Odbędzie
                                                  się tam też uroczystość odsłonięcia i poświęcenia pomnika Dzieci Utraconych.

                                                  Deszcz plany zmienił - biore książkę i herbatke i czytać będę.
                                                • elissa2 Wszystkich Świętych (1.11.) i Zaduszki (2.11.) 01.11.06, 12:30
                                                  a_ska1 napisała:

                                                  > smutne swieto,
                                                  > i mi tez jest dzis bardzo smutno.
                                                  >
                                                  Nie smuć się ...
                                                  A wiesz, że dzisiaj jest z założenia bardzo radosne święto?
                                                  Wszystkich Świętych to radosne katolickie święto.
                                                  Natomiast Święto Zmarłych/Dzień Zaduszny/Zaduszki jest jutro (w różnych
                                                  krajach, różne daty; w Szwecji w grudniu, w Holandii w styczniu i 4 maja, w
                                                  Rosji w niedzielę wielkonocną ...)
                                                  To w czasach PRLu scalono w Polsce tak te 2 różne święta.

                                                  Ciekawostka:
                                                  Na Filipinach, w Meksyku i w Ameryce Łacińskiej Wszystkich Świętych obchodzone
                                                  jest bardzo hucznie i radośnie, w Meksyku w tym dniu urządzane są zabawy i
                                                  różnego rodzaju maskarady z akcesoriami wyśmiewającymi śmierć. Z kolei na
                                                  Filipinach w tym dniu cmentarze zapełniają się całymi rodzinami, ustawia się
                                                  namioty, w których urządzane są huczne biesiady.
                                                  W Europie Romowie też tak hucznie świętują.
                                                  • hanula1950 Wirtualny cmentarz 01.11.06, 16:38
                                                    Cmentarz w Internecie


                                                    Bliscy pragną zostawić trwały ślad po zmarłych





                                                    Składanie hołdu zmarłym nabrało nowego, zupełnie innego znaczenia. Z Zachodu
                                                    przyszła do Polski nowa moda – na wspominanie zmarłych w Internecie. Przybywa
                                                    stron internetowych na których można wirtualnie zapalić świeczkę zmarłemu,
                                                    wysłać mu pośmiertny e-mail czy zamieścić filmy z pogrzebu.

                                                    Każdy w inny sposób przeżywa śmierć bliskiej osoby. Jedno jest jednak pewne –
                                                    to co kiedyś było nie do pomyślenia, dziś zdobywa coraz większą popularność.
                                                    Rodzina i znajomi chcą się dzielić z innymi swoim bólem po stracie
                                                    najbliższych, ale pragną także zostawić trwalszy ślad po umarłych. Najlepszym i
                                                    najnowocześniejszym narzędziem do tego jest Internet.






                                                    Jak czytamy na stronie serwisu Zaduszki.com – jednego z cmentarzy
                                                    internetowych, wirtualne mogiły odwiedza prawie pół miliarda Internautów z
                                                    całego świata. Dlaczego to robią? Prof. dr hab. Wojciech J. Burszta, antropolog
                                                    kultury uważa, że to fascynujące zjawisko. Ta nowa forma jest wyrażeniem swojej
                                                    ekspresji i pamięci o wszystkich zmarłych, o których chcemy pamiętać. Zaczynamy
                                                    żyć równolegle i niesprzecznie w dwóch różnych światach. Opozycja między
                                                    cyberprzestrzenią a tzw. realem przestaje obowiązywać. Dzięki technologii,
                                                    przenosimy wszystkie swoje sposoby myślenia i konstruowania rzeczywistości na
                                                    świat poza fizyczny. To jest swoista soczewka tego kim jesteśmy i kim byliśmy -
                                                    mówi Burszta.
                                                  • mandy4 Re: Wirtualny cmentarz 01.11.06, 20:20
                                                    Jednak od wirtualnych cmentarzy wolę te w realu.
                                                    Tego blasku i zapachu palących się świec a nawet świstu wiatru żaden kącik z
                                                    komputerem nie zastapi. Chociażby nie wiem jak był przytulny. A zmarłych
                                                    wspomina się najlepiej w gronie rodzinnym czy przyjaciół.
                                                    Własnie wóciłam ze swojego rodzinnego miasta. W 2 mszach na dwóch
                                                    cmentarzach uczestniczyłam. Zmarzłam strasznie bo pogoda okropna. Ale spotkanie
                                                    z bliskimi i znajomymi było, mimo atmosfery tego dnia, cudowne.
                                                    Jutro w planie Wrocław. Skoro świt jadę do swojego Elfika. Stęskniłam się za
                                                    nim strasznie. Poza tym może ze Szcześliwą 13 uda mi się spotkać i powłóczymy
                                                    się troche po Rynku. Tak mi się marzy spotkanie z Wami we Wrocławiu. Może
                                                    kiedyś dojdzie do skutku.
                                                    A teraz muszę rozgrzać. Jak wracałam to śnieg z deszczem padał.
                                                    Ach! Muszę się pochwalić. Od wczoraj nie mieszkam już sama. Zamieszkała ze
                                                    mnaą ... ćma. Piękna i ogromna. Siedzi teraz na firance. Zaraz zrobię sobie
                                                    herbatkę z rumem i przysiądę się do niej.
                                                    Papatki
    • elissa2 Re: Różności pełne serdeczności 01.11.06, 21:18
      Wiatr i ulewa popsuły u nas cały nastrój! :(
      W ub. roku o 20:00 wielu ludzi jeszcze szło na cmentarz, właśnie dla tej
      niezwykłej atmosfery ...
      • hanula1950 Nie wiem dlaczego,ale 02.11.06, 10:18
        zdaje mi się, że dziś jest poniedziałek. Może dlatego, że wczoraj było święto?
        • a_ska1 Re: Nie wiem dlaczego,ale... 02.11.06, 19:13
          ... wolnego czasu mam ostatnio bardzo malo!

          z dobrych wiesci - listonosz przyniosl mi dzis
          przesylke od Mandy :)))
          baardzo sie ucieszylam i wzruszylam
          - Mandy: wielkie dzieki za pamiec,
          cieplo i puchato od razu sie poczulam :)
          • hanula1950 Re: Nie wiem dlaczego,ale... 02.11.06, 20:56
            Moja córcia zafundowała sobie szczeniaczka, takiego jak są tu
            www.dumaewy.shentel.pl/pl/gall/index.html
            Ma już 2 papużki i rybki oraz dwoje dzieci. Jutro ide go zobaczyć. Ponoć jest
            grzeczny i bardzo śmieszny.
            Byłam dziś na filmie ,,Statyści". Bardzo mi się podobał = polecam.
            • kabe.abe Zaległości 02.11.06, 23:34
              Oj, mam duże zaległości kinowe...
              Ale zasadzie moje życie to jedno wielkie kino, tak wiele się dzieje,
              tyle dynamiki, taka różnorodność gatunków. Czasami w nim gram główną rolę,
              czasami drugoplanową, ale zdarza się, że jestem tylko statystką czy suflerką :)

              D o b r a n o c
              • slawek004 Hej:) 03.11.06, 08:17
                dobrego dnia i weekendu :)
                • a_ska1 Re: Hej:) 03.11.06, 09:10
                  Slawkowi odkrzykuje: hej :)
                  i witam sie z wszystkimi w sloneczny piatkowy poranek
                  porozmawiajmy (jak zwykle) o pogodzie :)
                  czy u Was tez jest taka sloneczna pogoda?
                  wprawdzie nie nalezy chwalic dnia przed zachodem slonca,
                  ale wczoraj bylo u mnie pieknie, caly dzien!
                  niestety, ja z powodu dyzuru
                  kursowalam miedzy praca a domem do ciemnej nocy..
                  milusiego :)
                  • hanula1950 Re: Hej:) 03.11.06, 11:24
                    SŁawuś się w końcu odezwał - jak miło! W stolicy dzis cudowne słoneczko, rano
                    był lekki mrozik. Fajny dzień rzeczywiście, tak jak u A_ski sie zapowiada.
                    Zapraszam do moich blogów
                    hanula1950.blox.pl
                    haneczka1950.blox.pl
                    • kabe.abe "Małe tęsknoty....ciche marzenia..." 03.11.06, 22:57
                      Ktoś teraz śpiewa tę piosenkę.
                      Ktoś! Wiem kto, ale nie to jest ważne w tej chwili.
                      Każdy ma jakieś tęsknoty i marzenia, ja też, ale o tym nie pisze się na forum:(
                      Mnie natomiast martwi, że nas coraz mniej tu i teraz :(
                      Coś się stało?
                      • kabe.abe Dobranoc 03.11.06, 22:58
                        No to powiem Wam:

                        D O B R A N O C
                        • kabe.abe Re: Dobranoc 03.11.06, 23:07
                          Acha, wysłałam Wam trochę chińszczyzny :)
                          To tak dla poprawienia humoru na dzień dobry w sobotę.


                          D o b r a n o c ...
                      • elissa2 Re: "Małe tęsknoty....ciche marzenia..." 04.11.06, 01:36
                        Uwielbiam jak ona to śpiewa ...
                        Prońko ...
                        :)
                        • hanula1950 Re: "Małe tęsknoty....ciche marzenia..." 04.11.06, 10:57
                          KABE - Twoja chińszczyzna jest wspaniała. Dziękuję bardzo. Moim cichym
                          marzeniem jest wyjazd do SPA celem relaksu i odmłodzenia. Ale najpierw muszę
                          wygrać w totka, bo na razie kasy brak...
                          Ale zasypało śnieżkiem, zasypało z rana. Teraz przerwa z sypaniem. Ciekawe, czy
                          długa?
                          • hanula1950 Re: "Małe tęsknoty....ciche marzenia..." 04.11.06, 12:53
                            Co mnie dziś zadziwiło ?
                            O twoim zapachu decyduje czerwone mięso
                            Mężczyźni, którzy chcą mieć powodzenie u kobiet, powinni ograniczyć ilość
                            czerwonego mięsa w diecie. Ta rada to wniosek z eksperymentu antropologa Jana
                            Havlícka z Uniwersytetu Karola w Pradze. Uczony sprawdził, na ile prawdziwy
                            jest pogląd panujący wśród Hindusów wegetarian, że ludzie jedzący dużo mięsnych
                            potraw źle pachną. Grupa studentów przez dwa tygodnie żywiła się głównie
                            czerwonym mięsem. Kobiety odbierały ich zapach jako mniej przyjemny i
                            silniejszy niż zapach mężczyzn na diecie wegetariańskiej.
                            • a_ska1 Re: "Małe tęsknoty....ciche marzenia..." 04.11.06, 14:35
                              a mnie sie marzy przejscie na emeryture ;)
                              bo praca w tym tygodniu niezle dala mi sie we znaki!
                              efekt tego jest taki, ze sie rozchorowalam na weekend :(
                              katar, bol glowy, chrypka itp.
                              a taryfy ulgowej nie ma - w ten weekend jest jeszcze moj dyzur..
                              wpadlam do Was na chwilke, herbatke z echinacea zaparzylam sobie
                              i klade sie pod kocyk (cieply i puchaty)

                              trzymajcie sie cieplutko :)
                              • hanula1950 Re: "Małe tęsknoty....ciche marzenia..." 04.11.06, 23:23

                                • kabe.abe Re: "Małe tęsknoty....ciche marzenia..." 05.11.06, 00:17
                                  Mam bardzo podobne marzenia jak A_ska, zwłaszcza po dwóch ostatnich,
                                  zrealizowanych w pocie czoła i kosztem prywatnego czasu, projektach.
                                  Szykuje się kolejny, ale ja wymiękam :) Zbuntowałam się, a właściwie
                                  mój organizm. Basta!

                                  Hanula, jakoś nieufna jestem jeśli chodzi o tego antropologa Havlicka.
                                  Już drugi raz nie dam się nabrać:) Ciebie wtedy nie było na forum, ale starzy
                                  bywalcy wiedzą o co chodzi:)
                                  A skaner mam, trzeba było zadzwonić.

                                  • kabe.abe Dobranoc 05.11.06, 00:21
                                    Dobranoc :))

                                    Kto jutro (dziś!) ogłasza pobudkę?
                                    I co będzie na śniadanie?
                                    • hanula1950 Zarządzam pobudkę. 05.11.06, 10:16

                                      • a_ska1 Re: Zarządzam pobudkę. 05.11.06, 12:00
                                        wstalam, wstalam - dyzurny telefon mnie poderwal :(
                                        a to znaczy - musze znowu do pracy jechac..
                                        na szczescie glowa mnie dzis juz nie boli :)
                                        na sniadanie bedzie angielskie: jajka na bekonie,
                                        musli z mlekiem,
                                        a na deser salatka owocowa :)
                                        • mandy4 Ludmiła Marjańska 05.11.06, 19:13
                                          Wróciłam z W. Zmarznięta i przemoczona, ale zadowolona. Mężczyzną mego życia
                                          się nacieszyłam i ze Szczęśliwątrzynastką się spotkałam. Teraz cieszę się
                                          domowym ciepełkiem. Zrobiło mi się ciepło i puchato. Niedawno odkryłam przez
                                          przypadek piękne wiersze Ludmiły Marjańskiej, które właśnie czytam. Zacytuję
                                          Wam jeden z nich: "Żyjemy prędko"

                                          Więc owa szybkość, ta nerwowa prędkość,
                                          jest świadomością przemijania? Chęcią,
                                          aby zmieścić się w sobie przydzielonym czasie?
                                          Nie wiem tego i nie chcę pamiętać
                                          ograniczenia, w jakim żyję.
                                          Żyję szybko, bo w ruchu widzę życie, chciwie
                                          chłonę zapach dojrzałych zbóż, które czekają
                                          na żniwiarzy; a żniwa są po sianokosach,
                                          które pachniały przedtem; a przedtem akacje
                                          i bzy jak banał – całe abecadło
                                          zapachów. Ulewa kwiatów, krzewów, drzew.
                                          Czy żyjąc szybko – żyje się podwójnie?
                                          Żyjąc powoli, wolniej się umiera?
                                          W jedynym życiu, jakie dane ciału,
                                          by na śmierć czekać – czasu mam za mało:
                                          ona posłusznie czeka mnie poza nim.
                                          • hanula1950 Re: Ludmiła Marjańska 05.11.06, 22:03
                                            Mandy-jakie to piękne...Słów brak. A ja nadal skanuję.Cóż, dali mi zabawkę, to
                                            się bawię. Ale kto, tak jak Dorcia , był w moim blogu, to widzi, że moja zabawa
                                            ze skanerem przyniosła dobre rezultaty.
                                            hanula1950.blox.pl
                                            Kto był, a się nie wpisał, to ja nie wiem...
                                  • a_ska1 Re: "Małe tęsknoty....ciche marzenia..." 05.11.06, 11:39
                                    kabe.abe napisała:

                                    ..jakoś nieufna jestem jeśli chodzi o tego antropologa Havlicka.
                                    > Już drugi raz nie dam się nabrać:) Ciebie wtedy nie było na forum, ale starzy
                                    > bywalcy wiedzą o co chodzi:)

                                    hi hi hi, dobrze powiedziane :)
                                    (ja widac jestem starym bywalcem = wiem o co chodzi)
                                    • hanula1950 Re: "Małe tęsknoty....ciche marzenia..." 05.11.06, 11:56
                                      Donieśli mi o nim, donieśli. Dlatego właśnie to napisałam.Żeby się wszyscy
                                      rozweselili.
                                      • kabe.abe Blogi Hanuli 05.11.06, 22:45
                                        Blogi Hanuli mają chyba dużą poczytność, bo komentarzy jest w nich sporo,
                                        zwłaszcza w jednym. Ja tam też wpadam, choć nie zawsze coś napiszę. A ostatni
                                        wspomnieniowy wpis, ten o rodzinie, ze zdjęciami, jest bardzo sympatyczny.
                                        • kabe.abe Zaległości @@ 05.11.06, 22:46
                                          Przepraszam, że jeszcze nie odpisałam na dwa @ do dwóch osób.
                                          Obiecuję poprawę.
                                          Jutro :)
                                          • kabe.abe "Małe tęsknoty....ciche marzenia..." 05.11.06, 22:53
                                            Tak, mam - niektóre są związane z tym wątkiem.
                                            Tęsknię za jedną osobą, która od swojego powrotu ze SPA wciąż nie może
                                            do nas wpadać, a ostanio nie daje znaku wogóle:)
                                            Mandy też mogłaby choć raz dziennie podpisać listę obecności.
                                            A gdzie są inni? Parmesan, szczęśliwatrzynastka, anusia, elissa, NSM,
                                            flo, Sławek? Drota czasem zaglądnie, ale tylko czasem.
                                            Kogo nie wymieniłam?
                                            • kabe.abe Re: "Małe tęsknoty....ciche marzenia..." 05.11.06, 22:57
                                              W OGÓLE! W ogóle! W ogóle!
                                              O, matko ale błąd zrobiłam.
                                              Za karę powinnam to napisać ...ile razy?
                                              • kabe.abe Re: "Małe tęsknoty....ciche marzenia..." 05.11.06, 22:59
                                                Dobranoc.


                                                Mam nadzieję, że w nowym tygodniu częściej będzie 100uśmiechów...
                                                • mandy4 Re: "Małe tęsknoty....ciche marzenia..." 06.11.06, 00:28
                                                  Dobranoc wszystkim. Spać jeszcze nie idę. Potęsknię, pomarzę. Jedno z moich
                                                  marzeń: rano komputer włączę i ..... na naszym forum pełno postów 100
                                                  uśmiechów, Sławkowe dzień dobry oraz uśmiech (przesympatyczny)
                                                  Szczęśliwejtrzynastki.
                                                  • slawek004 Dzień dobry 06.11.06, 08:28
                                                    i całego tygodnia też :)

                                                    (razem z nocami ;)
                                                  • a_ska1 Re: "Małe tęsknoty....ciche marzenia..." 06.11.06, 09:11
                                                    Mandy?
                                                    widzisz? marzenia sie spelniaja,
                                                    no na razie nie wszystkie,
                                                    ale Slawkowe dzien dobry juz masz :)
                                                    na dobry poczatek dnia :)

                                                    u mnie z rana slonecznie i bezwietrznie - zlota jesien,
                                                    posylam Wam promyki slonca i usmiech promienny
                                                    milusiego poniedzialku :)))
                                                  • hanula1950 Re: "Małe tęsknoty....ciche marzenia..." 06.11.06, 11:40
                                                    Kabe.abe - dzięki za ciepłe słowa w moim blogu. dziś jest następna porcja
                                                    starych zdjęć. Mandy może się przemoże i komentarz napisze? A_ska bywała i
                                                    wpisywała, teraz cisza. Libią ludzie mnie czytać i oglądać, bo na 94 tys.
                                                    blogów jestem na 72 miejscu popularności, więc chyba jest o kej.
                                                    Deszcz pada od rana...ale mimo tego - miłego cieplutkiego dnia.
                                                  • nieswietymikolaj Re: "Małe tęsknoty....ciche marzenia..." 06.11.06, 18:03
                                                    witajcie KAbe dziekuje Ty wiesz za co odnlezine co zagubione Wskutek nagłości
                                                    zimy tudziesz głupoty kierowcy pewnej ciężarówk namożyło mi się wolnego czsu
                                                    Tylko siedzenie przy ekranie jakby nużace nieco było
                                                  • nieswietymikolaj Re: "Małe tęsknoty....ciche marzenia..." 06.11.06, 18:09
                                                    puk puk Witam Dziekuje Kabe Ty wiesz za co ,znalazło się co zagubiło się Piszę
                                                    ten post drugi raz bo jakoś nie weszło A może wejdzie dwa razy? bo nic mnie juz
                                                    nie zdziwi W skutek nagłości zimowej tudziesz głupot kierowcy pewnej cięzarówki
                                                    mam teraz dużo czasu Tylko siedzenie przed kompem nieco nużące jest ale sobie
                                                    czytam to może na bierząco będę
                                                  • nieswietymikolaj Re: "Małe tęsknoty....ciche marzenia..." 06.11.06, 18:10
                                                    Hihi tak jak myślałem złośliwość maszyn nie zna granic
                                            • elissa2 Re: "Małe tęsknoty....ciche marzenia..." 07.11.06, 12:09
                                              kabe.abe napisała:

                                              > Tak, mam - niektóre są związane z tym wątkiem.
                                              > Tęsknię za jedną osobą, która od swojego powrotu ze SPA wciąż nie może
                                              > do nas wpadać, a ostanio nie daje znaku wogóle:)
                                              > Mandy też mogłaby choć raz dziennie podpisać listę obecności.
                                              > A gdzie są inni? Parmesan, szczęśliwatrzynastka, anusia, elissa, NSM,
                                              > flo, Sławek? Drota czasem zaglądnie, ale tylko czasem.
                                              > Kogo nie wymieniłam?
                                              >
                                              Jestem, zaglądam codziennie, najczęściej bardzo późnym wieczorem ...
                                              Czytam wszystko ale bardzo często nie mam już siły czegoś napisać, no i jeszcze
                                              to wylogowywanie ...
                                              Serdeczności!
                                              • hanula1950 Re: "Małe tęsknoty....ciche marzenia..." 07.11.06, 13:00
                                                Podpisuję się pod tym, co napisała Kabe.
                                        • mandy4 Re: Blogi Hanuli 06.11.06, 00:18
                                          I ja do blogu Hanuli zaglądam choć śladu tam nie zostawiam. Mam wielki
                                          sentyment do czarno-białych zdjęć. Szczególnie tych robionych w okresie
                                          powojennym. Hanula dziękuję i czekam na nastepną porcję.
                                          • sama_radosc Limeryki!!!! 06.11.06, 19:16
                                            Sama radość pięknie wita
                                            o humory wasze pyta.
                                            A choć jesień jest paskudna,
                                            zróbmy, by nie była nudna.
                                            Więc na pomysł wpadłam dziki:
                                            układamy limeryki!
                                            Zmyj makijaż, ściągnij krawat
                                            Ale czeka nas zabawa!
                                            Że przykładem chętnie świecę
                                            To wam limeryka sklecę
                                            Przykład, proszę, ze mnie weźcie
                                            Do wierszyków się zabierzcie


                                            Pewna dama z Augustowa
                                            Za mąż była wyjść gotowa
                                            Jednak na ślub brakło chętnych
                                            Bo kusiła tych majętnych
                                            Oni kasę wprawdzie mieli
                                            Lecz rozdawać jej nie chcieli
                                            Chciałaby by być młodą parą
                                            A zostanie panną starą
                                            :)))
                                            • kabe.abe Re: Limeryki!!!! 06.11.06, 22:01
                                              hi hi hi
                                              Fajna zabawa :)
                                              To ja pociągnę wątek o zamęściu:)

                                              *
                                              Wciąż pewna panna ze Zbaraża
                                              Wyjść za mąż chęć wyraża.
                                              -Kiedy ten ślub?
                                              -Obrączki już kup!
                                              I tak już pół wieku powtarza.
                                              :)
                                              • a_ska1 Re: Limeryki!!!! 06.11.06, 22:18
                                                a ja dzisiaj, niestety nie pociagnę wierszem,
                                                limeryku tym bardziej nie wymyślę,
                                                bo wieczorową porą nie nadaję się do pracy umyslowej,
                                                ale pociagnę dalej temat i wstawię limeryk Sztaudyngera:

                                                We wsi o nazwie Zimna Wódka,
                                                Karczmę miała ognista rozwódka.
                                                Waliły chłopy aż z Poznania
                                                Dla ochłody, czy dla ogrzania -
                                                Nie wiem - bajka to krótka.

                                                :)))
                                                • szczesliwatrzynastka Re: Limeryki!!!! 06.11.06, 22:46
                                                  Dobry wieczór wszystkim.

                                                  Trzynastka się melduje
                                                  i listę obecności podpisuje :)

                                                  Takich ładnych limeryków to ja pisać nie potrafię
                                                  Głowy jakoś nie mam do rymowania,
                                                  ale za to na prośbę Mandy uśmiecham się do Was ciepło:)

                                                  Spotkanie z Mandy było jak zwykle urocze,
                                                  Mandy przywiozła ze sobą obiecane pierniczki toruńskie (pychotka)
                                                  i morskie wspomnienie lata :)
                                                • kabe.abe Re: Limeryki!!!! 06.11.06, 22:58
                                                  Za A_ską pociągnę wątek poznański i zacytuję M. Musierowicz:

                                                  "Pewna śliczna blondynka z Poznania
                                                  Przed poznaniem fizyki sie wzbrania.
                                                  Kiedy słyszy : fizyka,
                                                  Umysł jej się zamyka,
                                                  Bo dochodzi do przeładowania"
                                                  :)
                                                  • kabe.abe Re: Limeryki!!!! 06.11.06, 23:03
                                                    Trzynastka i nieświęty = miło Was widzieć znów na forum.
                                                    Witajcie, witajcie i częściej wpadajcie :)

                                                    A na mnie juz czas.
                                                    Dobranoc

                                                    *Szkoda, że się nie doczekałam :(
                                                  • mandy4 lista obecnosci 07.11.06, 00:00
                                                    uffff. Chyba zdążyłam przed północą listę obecnosci podpisać
                                                  • mandy4 limeryki 07.11.06, 00:14
                                                    Też jakoś nie mam głowy do limeryków.
                                                    Mam nadzieję, że tylko dzisiaj. Może jutro coś napiszę.
                                                    Trzynastce, sobie i innym dla ułatwienia:
                                                    macmat.home.staszic.waw.pl/limeryki/lim05(cze2003).html
                                                    Cieszę się, że dzisiaj nas więcej na forum.
                                                    Martwi mnie jednak nieobecność 100 usmiechów.
                                                    Kochana odezwij się do nas. Tęsknimy za Tobą.
                                                  • hanula1950 No to mamy wtoreczek. 07.11.06, 07:44

                                                  • a_ska1 Re: No to mamy wtoreczek. 07.11.06, 09:24
                                                    a u mnie sloneczko swieci :)
                                                    nareszcie przyszedl czas, ze mam lepsza pogode niz w Polsce.
                                                    Rano wpadlam na wspominki do Hanuli,
                                                    zadziwiajace, ale chodzilysmy tymi samymi ulicami,
                                                    pewnie nieraz sie mijalysmy po drodze :)
                                                    i to samo moge powiedziec o KaBe,
                                                    nasze drogi tez sie kiedys krzyzowaly :)
                                                    ale ten swiat maly jest !!
                                                    milusiego wtoreczku :)))
                                                  • hanula1950 Re: No to mamy wtoreczek. 07.11.06, 10:28
                                                    A_ska, rzeczywiście, mały jest ten świat...
                                                    Kabe, dzięki - pomyliłam nazwę ulicy = już poprawiłam.
                                                  • kabe.abe Re: No to mamy wtoreczek. 07.11.06, 10:31
                                                    Ja nie narzekam na pogodę. Wczoraj po południu i wieczorem było tak jak lubię:
                                                    ciepło, bezwietrznie, popadywał drobny deszczyk. Prawdziwa jesień.

                                                    Jeśli chodzi o wspominki Hanuli na blogu, to muszę powiedzieć, że mam podobne
                                                    wspomnienia i zdjęcia (to z kokardą). Wprawdzie chodziłyśmy do innych szkół, ale
                                                    za mąż też tak wcześnie wyszłam :) Jedyna styczna, to fakt, że moje dziecko
                                                    chodziło do tego samego LO, co Hanula, ale... o wiele później.
                                                    A_ska, nasze drogi rzeczywiście krzyżowały się i tamte czasy
                                                    wspominam bardzo miło.

                                                    Dziś mam domowy dzień, może wyciągnę albumy i będę wspominać?

                                                    Dobrego dnia wszystkim.
                                                  • kabe.abe Re: No to mamy wtoreczek. 07.11.06, 11:07
                                                    Dawno nie słyszałam tej piosenki Marka Grechuty.


                                                    „Pomarańcze i mandarynki”

                                                    Pani pachnie jak tuberozy.
                                                    To nastraja i to podnieca.
                                                    A ja lubię zapach narkozy,
                                                    A najbardziej - gdy jest kobieca.
                                                    A ja lubię zapach narkozy,
                                                    A najbardziej - gdy jest kobieca.
                                                    Mówię ładnie? I melodyjnie?
                                                    Zdania perlę jak z pereł kolię?
                                                    Pani patrzy - melancholijnie...
                                                    Skąd ma pani tę melancholie?
                                                    Pani patrzy - melancholijnie...
                                                    Skąd ma pani tę melancholie?
                                                    Sen? Doprawdy? Jak z dymu kółka?
                                                    Sen zmysłowy bladej dziewczynki?
                                                    Hebanowa lśniąca szkatułka:
                                                    Pomarańcze i mandarynki.
                                                    Hebanowa lśniąca szkatułka:
                                                    Pomarańcze i mandarynki.
                                                    Pani usta wtula w swe futro...
                                                    Pewno.. miękkie jest to futerko...
                                                    Przeczulenie? co będzie jutro?
                                                    Co pokaże srebrne lusterko?
                                                    Przeczulenie? co będzie jutro?
                                                    Co pokaże srebrne lusterko?
                                                    Podkrążone po balu oczy
                                                    I zmysłowość pachnącej twarzy,
                                                    I sen zwiewny panią omroczy,
                                                    I o wczoraj pani zamarzy.
                                                    I sen zwiewny panią omroczy,
                                                    I o wczoraj pani zamarzy.
                                                    Pani pyta, czy walca tańczę?
                                                    Ach, zatańczę... jak sen dziewczynki!
                                                    Mandarynki i pomarańcze,
                                                    Pomarańcze i mandarynki.
                                                    Mandarynki i pomarańcze,
                                                    Pomarańcze i mandarynki.

                                                    muzyka: J. K. Pawluśkiewicz
                                                    słowa: J. Tuwim Julian Tuwim "Sen złotowłosej dziewczynki"
                                                  • elissa2 Re: No to mamy wtoreczek. 07.11.06, 12:05
                                                    kabe.abe napisała:

                                                    > Dawno nie słyszałam tej piosenki Marka Grechuty.
                                                    >
                                                    > „Pomarańcze i mandarynki”
                                                    >
                                                    Mmmmmm ...
                                                    Aż poczuam ten zapach ...
                                                    :)
                                                  • nieswietymikolaj Re: limeryki 07.11.06, 15:37
                                                    Jeden facet z Cęstochowy do nauki nie miał głowy W szkole nazywany osłem
                                                    dzisiaj sie nazywa posłem
                                                  • mandy4 Piękny dzień 07.11.06, 16:37
                                                    Piękny dzień dzisiaj mam.
                                                    100 uśmiechów wreszcie się pojawiła.
                                                    Już się o Ciebie zaczynałam martwić. Witam cieplutko i szczęśliwa jestem, że te
                                                    dni tak spędzałaś, a nie tak jak w mojej (chyba wybujałej) wyobraźni.
                                                    Kabe przypomniała mi tekst ulubionej i dawno nie słysznaej przeze mnie piosenki
                                                    Marka Grechuty.
                                                    Elissa i Hanula uraczyły mnie pięknymi zdjęciami psiaków.
                                                    Nieświęty się odezwał. Cieszę się i mam nadzieję, że teraz będziesz częściej u
                                                    nas bywał.
                                                    Pozdrowienia wszystkim ślę i wracam do swoich zajęć.
                                                    Wieczorem wpadnę by powiedzieć Wam dobranoc.
                                                  • mandy4 Dzi ękuję 07.11.06, 16:39
                                                    Przepraszam. Gdzieś mi uciekło słowo dziękuję.
                                                    Bardzo Wam DZIĘKUJĘ Kochani.
                                                  • hanula1950 Re: Dzi ękuję 07.11.06, 16:43
                                                    100uśmiechów - Ty wiesz,jak ja lubia parkietować.
                                                    NSM - ale fajny limeryk, ja taka zdpolna nie jestem.
                                                    Kabe - na fotki rajskie czekam.
                                                  • hanula1950 Re: Dzi ękuję 07.11.06, 16:45

                                                  • hanula1950 Re: Dzi ękuję 07.11.06, 17:28
                                                    Grunt to cierpliwość - poczekałam i wpis sie pojawił.
                                                    Kto jeszcze tu nie był - zapraszam:
                                                    hanula1950.blox.pl
                                                  • hanula1950 Re: Dzi ękuję 07.11.06, 20:34

                                                  • nieswietymikolaj Re: Dzi ękuję 07.11.06, 21:49
                                                    Hanula A w miniówie to nie masz nic ze studiów?
                                                  • sama_radosc Re: limeryki 07.11.06, 22:45
                                                    Jeden facet z Częstochowy
                                                    Omalże nie stracił głowy
                                                    Ale szybko oprzytomniał
                                                    I numery jej zapomniał
                                                    Nie chciał już niewiernej białogłowy
                                                  • kabe.abe Re: limeryki 07.11.06, 22:59
                                                    Pewien facet, z Częstochowy rodem
                                                    Też panienek doceniał urodę.
                                                    Mimo,że one chętne
                                                    On oblicze miał smętne.
                                                    Cóż po chęciach, gdy kłopot ze wz....m.
                                                    :)))
                                                  • elissa2 Re: limeryki 07.11.06, 23:10
                                                    Jesteście niesamowici!!!!!!
                                                    :DDDDDDDDDD
                                                  • dorota-zam Re: limeryki 07.11.06, 23:28
                                                    Kabe, melduję się! Ja też zaglądam, tylko nie zawsze mam coś do powiedzenia!
                                                    W wierszach mocna nie jestem, chociaż kiedyś w szkole udało mi się jeden
                                                    popełnić, bo trzeba było wypracowanie albo wiersz o Warszawie napisać, a
                                                    ponieważ pisanie wypracowań nigdy nie należało do moich ulubionych czynności (w
                                                    wodolejstwie nigdy mocna nie byłam, moje starsze dziecko nie wdało się we mnie,
                                                    ale młodsze niestety tak) więc uznałam, że wiersz będzie łatwiej napisać.
                                                    Pogoda dziś zupełnie przyzwoita była, na rowerze mogłam pojechać po zakupy,
                                                    ostatnie takie piękne chwile, jak pomyślę, że niedługo już nie da się na
                                                    rowerze, tylko na piechotę będę te siaty targać, to wszystkiego mi się odechciewa!
                                                  • mandy4 Re: limeryki 08.11.06, 00:31
                                                    Pewną pannę z Nałęczowa
                                                    Nachodziła wciąż bratowa
                                                    I nękała ją bez przerwy
                                                    Kiedy wreszcie wstawi zęby
                                                    Byłyby... gdyby nie wiertarka obrotowa

                                                    Dobranoc. Może zamiast dentysty przyśni mi się A_ska.
                                                    Śpijcie spokojnie.
                                                  • sama_radosc Re: Limeryki!!!! na dobranoc 06.11.06, 23:59
                                                    Pewna kuma z Poznania
                                                    Lubi mocne doznania.
                                                    Pyta: Kumie,
                                                    czy kum umie?
                                                    A on się bólem głowy zasłania.
    • kabe.abe Re: No to mamy wtoreczek. 07.11.06, 12:59
      STO uśmiechów dla 100usmiechow ślę i pozdrawiam.
      :)
      :)
      • kabe.abe Re: No to mamy wtoreczek. 07.11.06, 13:08
        Na moim osiedlu jest wiele tzw. rajskich jabłoni.
        W tym roku wyjąktowo obrodziły i teraz wyglądają pięknie.
        Idę zrobić trochę zdjęć, bo zaraz chyba opadną owoce.
        Jak nie mamy drzew pomarańczowych, to cieszmy się jabłonkami:)
        • 100usmiechow Melduję: 07.11.06, 14:50
          Melduję, że:
          - robiłam to, co wszyscy ( z powodu 1 listopada ).

          Myślałam wtedy o tym, co Epikur powiedział:
          "Jak my jesteśmy - to nie ma śmierci.
          -Jak jest śmierć - to nie ma nas."

          Zgłaszam, że jestem.
          • 100usmiechow Co jeszcze robiłam? 07.11.06, 14:55
            Przez 4 dni przygotowywałam ważną ( dla mego środowiska zawodowego )
            konferencję.
            Konferencja była wczoraj.
            Przyjechał ważny Pan z Warszawy.
            Wszystko się udało.
            Ale najważniejsze, że:
            cel konferencji został osiągnięty.
            Pan zrozumiał o co prosimy.
            I do prośby się przychylił.
            Dzisiaj ( faks ):
            Pan przysłał pismo.
            Pismo potwierdza realizację deklaracji ustnej.

            Dlatego:
            warto mi było 4 dni szaleć ( przy organizacji konferencji ).
          • 100usmiechow Szaleństwa: 07.11.06, 14:58
            W trakcie mych szaleństw służbowych:
            inna pani ( którą o płatną pomoc prosiłam )= też szalała.
            Wiedziała, że nie może do mnie dzwonić = to mnie SMSami zawalała.
            SMSy były o treści: kiedy wracam?
            • 100usmiechow Re: Szaleństwa: 07.11.06, 15:05
              Ale:
              konferencja kończyła się na parkiecie.
              To ja sobie na parkiecie poszalałam ( bo bardzo to lubię ).
              W trakcie picia ( wody mineralnej ),
              w krótkiej przerwie między jednym a drugim tańcem:
              o FLO pomyślałam.
              Przypomniałam sobie = jak to z FLO szalałam.
              Było to szaleństwo parkietowe ( choć odbywało się pod namiotem, chyba na trawie
              lub na klepisku ).
              Mało ważne.
              Ważne, że:
              parkietowałam wtedy z FLO = do białego rana.
              I ważne, że:
              Crimen parkietował i Sławek parkietował.
              Jeszcze ważniejsze jest to, że:
              ci faceci parkietowali z nami ( a nie sami ).
              Oj, jak ja lubię parkietowanie!
            • 100usmiechow Re: Szaleństwa: 07.11.06, 15:09
              Nie sprawdziłam poczty.
              Może tam mam jakieś @.
              Ale:
              już muszę pędzić.
              Więc szybko mówię:
              witajcie, pozdrawiam, papatkuję.
              Jutro dalszy ciąg opowieści.
              • kabe.abe Re: Szaleństwa: 07.11.06, 16:30
                Spóźniłam się :(
                No, ale jutro z chęcią poczytam.
    • zwierz_futerkowy Re: Różności pełne serdeczności 08.11.06, 00:18
      stojac przodem do lustra ciezko jest zobaczyc ogon... :)
      • sama_radosc Limeryk dla zwierzaka 08.11.06, 00:37
        Pewien zwierzak z ssaków rodem
        Lubił stawać w lustrze przodem
        Czemu się tak dziwi?
        Brak ogona widzi!
        Będzie musiał liczyć na wnętrza urodę
        :)))))
        • zwierz_futerkowy Re: Limeryk dla zwierzaka 08.11.06, 00:47
          ssaki maj t przyware
          chotlumiona chudych gwarem,
          ze choc przodem sa do lustra
          to postura , coz - no - tlusta,
          chocby partii ow byl czlonek
          to przysloni ten ogonek.

          to nie oda dla otylych,
          to krzyk by docenic tyly.
          te co w zyciu - choc banalne -
          dostrzec, choc nieosiagalne.
          • zwierz_futerkowy Re: Limeryk dla zwierzaka 08.11.06, 00:50
            po BYKACH mnie poznacie :)
            • zwierz_futerkowy Re: Limeryk dla zwierzaka 08.11.06, 00:59
              tak sie sklada ze w tej restauracji zycia
              choc siadamy czasem do stolka bez nakrycia,
              i choc kelner cham - bez postawowki
              z manierami z peerlowskiej spolemowki,
              gdy podaca rybe pelna osci,
              z zaskoczeniem, ze zdziwieniem znajdujemy
              w optymizmie i humoru w nas poczucia
              (niczym szefc co w butach bez podkucia)

              roznosci,
              pelne serdecznosci.

            • sama_radosc Re: Limeryk dla zwierzaka 08.11.06, 09:12
              zwierz_futerkowy napisał:

              > po BYKACH mnie poznacie :)


              Choć popełnia czasem byki
              To układa też wierszyki
              Zawsze skory do zabawy
              Witaj synu marnotrawny!
          • sama_radosc Re: Limeryk dla zwierzaka 08.11.06, 01:07
            Już mamusia mi mówiła:
            Nie wierz chłopcom, moja miła
            Każdy chwali się ogonkiem
            Rozpowiada, źe jest członkiem
            A gdy przyjdzie co do czego
            To szukają se winnego
            I choćbyśmy słodkie były
            Wypinają na nas tyły
            • zwierz_futerkowy Re: Limeryk dla zwierzaka 08.11.06, 01:17
              takie zycia sa uroki-
              jakie by nie byly kroki -
              za choc byscie nie wiem jaki byly
              zawsze WY gonicie tyly.
              chociaz kiedy patrze na ta sytuacje z boku,
              bedac chlopcem - maja to i owo w kroku,
              to gdy widze nierozwazych
              choc odwazych
              acz kierowcow tylu,
              mysle, moze to i lepiej siedziec " z tylu" ???
              • zwierz_futerkowy Re: Limeryk dla zwierzaka 08.11.06, 01:28
                i wiem - powiem dla stwierdzenia faktu -
                choc nie LIs - ja jestam - pelen taktu.
                i oglady i powabu i oglady
                mam milosnych wierszy cale - swe - szuflady
                choc to jasne jest jak slonce,
                choc nie wazne jeakie, ktore konce,
                choc nie wazne w ktoreym dzwon kosciele bije,
                jedno wiemy : kijek ma 2 konce.
                a kij czesto nas po plecach bije.
                i dlatego w tej mnogosci znaczen,
                wiersza ktory mial sie bez podtekstow zaczac,
                klade do snu obolala glowe,
                majac pewnosc ktorej nie mial - szkoda -
                indyk - ze jest jutro sroda!!!!
                • sama_radosc Re: Limeryk dla zwierzaka 08.11.06, 02:07
                  Chociaż nie wie, co jest jutro
                  Może da pogłaskać futro
                  Zanim laska z piekła rodem
                  Zechce go obejrzeć przodem
                  Ale co to? Zwierza nie ma?
                  Czy to była tylko ściema?
                  To ja tu wypruwam żyły,
                  A on pokazuje tyły?
                  Też spać idę, nie ma głupich
                  Albo się z rozpaczy upić
                  • zwierz_futerkowy Re: Limeryk dla zwierzaka 08.11.06, 22:08
                    coz po tekstach napisanych tu tak licznie
                    zmozyl mnie moj zegar bilogiczny.
                    a poza tym sie poczulem urazony,
                    iz moj koniec jest
                    publicznie obnazony.
                    wiec uznalem - wedle zasad, w rytm bon-tonu
                    nie zawadzac glowy juz nikomu.
    • kabe.abe Witam w środę 08.11.06, 08:01
      Miłego dnia wszystkim.
      Pozdrawiam:)

      Ej, radyjko, poproszę o ładną piosenkę na dzień dobry, Ty wiesz jaką:)
      • mandy4 Re: Witam w środę 08.11.06, 09:07
        Piękny dzień się zapowiada.
        Podpisuję tylko listę obecności i zmykam.
        Czeka mnie dzisiaj grabienie liści na działce.
        Pozdrawiam wszystkich.
        • a_ska1 Re: Witam w środę 08.11.06, 09:20
          a u mnie po kilku dniach pieknych
          dzisiaj sie rozpadalo :(
          cisnienie chyba leci w dol,
          bo ledwo wstalam, a znowu spac mi sie chce!
          w ramach przeciwdzialania spadkom cisnien
          udaje sie do pracy - tam moje cisnienie na pewno sie podniesie.

          zycze Wam milego, umiarkowanie cisnieniowego dnia :))
          • 100usmiechow Re: Witam w środę 08.11.06, 09:52
            Profilaktyka p/niskociśnieniowa też mi (dzisiaj)wychodzi.
            Me niskie ciśnienie już się podniosło.
            Wkurzającym ludziom to zawdzięczam.
            Wniosek:
            nawet wkurzający mogą się na coś przydać.
            • 100usmiechow Maciupeńki postęp: 08.11.06, 09:57
              Postęp polega na:
              wczoraj przyszedł pan bardzo mądry.
              Grzebał i grzebał.
              Grzebanie było w moim komputerze.
              Zakończyło się tak:
              zabrał sobie mój komputer.
              Bardzo jestem ciekawa = na jak długo go zabrał?

              Z komputerem jest tak:
              zakupiony w czerwcu 2006r.
              To chyba jeszcze nie jest do wyrzucenia?
              Skoro nie = to może ten grzebiący uruchomi go?.
            • 100usmiechow Re: Witam w środę 08.11.06, 10:02
              Żadne liryki i żadne limeryki nie przychodzą mi do głowy.
              Dlaczego?
              Bo mam w głowie tyle cyferek i tyle terminów = że już na inne rzeczy miejsca
              nie mam.
              Ale:
              kiedyś to się zmieni.
              Kiedyś napiszę i coś lirycznego i coś limerycznego.
              A może i więcej:
              np. jakiś esej.
              A może się nie rozdrabniać = może za powieść się zabiorę.
              Jeśli, powieść = to i Was w niej zamieszczę.

              P.S.
              Bez strach. Waszych danych osobowych nie podam.
              • 100usmiechow Sensacja: 08.11.06, 10:13
                Treść sensacji:
                idę na zabawę Andrzejkową ( a raczej Przedandrzejkową ).
                Ściślej mówiąc = pojadę.
                Do ośrodka wypoczynkowego = w lesie, nad jeziorem.
                Spędzę tam sobotę i niedzielę (25-26.11).

                Piszę spędzę ( a nie przetańczę ), bo:
                przy stoliku będą 4 pary małżeńskie + ja.
                Co oznacza:
                małżeństwa będą tańczyły a ja będę siedziała.
                Ale:
                wolę siedzieć w kącie, na zabawie - niż siedzieć w domu, w kącie.
                Tak wolę od minut 4.
                Dlaczego?
                Bo 4 minuty temu przedstawicielka 4 małżeństw mi wmówiła = że ja tak wolę.
                • elissa2 Re: Sensacja: 08.11.06, 11:59
                  100usmiechow napisała:
                  >
                  > Piszę spędzę ( a nie przetańczę ), bo:
                  > przy stoliku będą 4 pary małżeńskie + ja.
                  > Co oznacza:
                  > małżeństwa będą tańczyły a ja będę siedziała.
                  > Ale:
                  > wolę siedzieć w kącie, na zabawie - niż siedzieć w domu, w kącie.
                  > Tak wolę od minut 4.
                  > Dlaczego?
                  > Bo 4 minuty temu przedstawicielka 4 małżeństw mi wmówiła = że ja tak wolę.
                  >
                  A ja tam widzę inny scenariusz! :)))
                  Ty nie odpuścisz żadnego tańca a za każdym razem któraś z żon będzie siedziała.
                  :DDD
                  • 100usmiechow Re: Sensacja: 08.11.06, 13:25
                    Elissa:
                    myślisz, że te żony (4 sztuki ) będą takie wspaniałomyślne?
                    • elissa2 Re: Sensacja: 08.11.06, 15:54
                      100usmiechow napisała:

                      > Elissa:
                      > myślisz, że te żony (4 sztuki ) będą takie wspaniałomyślne?
                      >
                      No nie całkiem ...
                      Będą musiały być, gdy ich mężowie Ciebie będą prosić do tańca.
                      :))))
                  • 100usmiechow Mini 08.11.06, 13:27
                    Mini:
                    nie prześlę nikomu ( to i Nieświętemu też nie ) = zdjęcia w mini.
                    Z powodu:
                    robię, co potrafię, by takowego zdjęcia nie mieć ( więc nie mam ).
                    Czy ktoś zgadnie = dlaczego?
                  • 100usmiechow Koniec: 08.11.06, 13:29
                    Koniec dotyczy:
                    koniec mych wypowiedzi ( na dzisiaj ).
                    Jadę sobie ( służbowo ).
                    W domu, wiadomo:
                    grzebiący zabrał komputer.
                    PApatki
                    • hanula1950 Re: Koniec: 08.11.06, 15:30
                      Wpadłam na chwilę między pogaduchami a kinem. Wpadnę jeszcze po filmie i dam
                      wam sprawozdanie.Na razie.
              • hanula1950 Re: Witam w środę 08.11.06, 10:16
                NSM - zdjęcia w miniówie mam. Dam znać, kiedy zamieszczę.
                Dorciu - zdjęcia Krokodylka = jamniczka Twego do mnie dotarły. Jest słodki.
                Teraz do koleżanki na pogaduchy lecę, w drodze powrotnej bank zaliczyć muszę,
                bo kasy brak, a wieczorem kino.
                Jak mi dobrze!Pogoda też cudna się zapowiada. Miłego dnia.
                • kabe.abe Witam w środę wieczorem :) 08.11.06, 19:41
                  Cieszę się, że nareszcie jakiś magik zajął się
                  komputerem 100uśmiechów :)
                  • hanula1950 Re: Witam w środę wieczorem :) 08.11.06, 20:16
                    Jestem już po kinie. Film ,,Śniadanie na Plutonie" jak dla mnie rewelacja.
                    Wszystkim gorąco polecam.
                    • hanula1950 Re: Witam w środę wieczorem :) 08.11.06, 20:53
                      Dziś polecam
                      haneczka1950.blox.pl
                      Jest dowcip o Kaczorach.
                  • a_ska1 Re: Witam w środę wieczorem :) 08.11.06, 20:53
                    ja tez sie ciesze, ze magik nareszcie sie tym zajal,
                    czekam z utesknieniem na rezultat (pozytywny)
                    :))
                    • hanula1950 Re: Witam w środę wieczorem :) 08.11.06, 21:48
                      Ja też czekam na pozytywny rezultat tej komputerowej operacji.
                      • kabe.abe Dobranoc 08.11.06, 22:30
                        Dobranoc
                        Światła nie gaszę, bo zapewne jeszcze ktoś tu wpadnie.

                        Idę poczytać, bo narzekają, że czytelnictwo książek spada :)
                        Ostatnio ktoś do mnie dzwonił i chciał przeprowadzić ankietę na temat
                        czytelnictwa, ale odłożyłam słuchawkę.
                        Może w ten sposób przyczyniłam się do zaniżenia wyników :))
                        • a_ska1 Re: Dobranoc 08.11.06, 22:40
                          ja takze ide poczytac "do poduszki"
                          takie tam czytadlo - powiesc obyczajowa
                          'Fatalna slawa' Wendy Holden,
                          rzecz sie dzieje w światku dziennikarsko-wydawniczym.
                          Lekko napisane, troche smieszne,
                          dobre na zakonczenie dnia :)

                          dobranoc :)
                          • kabe.abe Re: Dobranoc 08.11.06, 22:46
                            A_ska, czytasz polskie książki, czy angielskie/szkockie?
                            Może Ci coś polskiego podesłać, jeśli nie ma u Ciebie polskiej księgarni?
                            Ja teraz mam na tapecie "Hazardzistkę " Hanny Bakuły.
                            Kiepsko napisane, ale powieść "z kluczem", więc przebrnę jakoś.

                            Teraz to naprawdę

                            D O B R A N O C :)
                            • zwierz_futerkowy Re: Dobranoc 08.11.06, 22:50
                              czy ktos czyta Joycea???
                            • a_ska1 Re: Dobranoc 08.11.06, 23:28
                              kabe.abe napisała:

                              > A_ska, czytasz polskie książki, czy angielskie/szkockie?

                              KaBe kochana!
                              angielskiego - a tym bardziej szkockiego - po calym dniu
                              to ja mam powyzej ... kapelusza :)
                              dlatego czytam wylacznie ksiazki napisane po polsku :)
                              a czytac jeszcze nie poszlam,
                              bo pisalam @ do Ciebie = idz na poczte :))

                              a teraz naprawde - DOBRANOC
    • elissa2 Eeeeeeeeee tam! :( 09.11.06, 00:16
      Wyniki dzisiejszego losowania Dużego Lotka:
      15, 26, 34, 36, 47, 49
      I moje liczby, "z maszyny" (na chybił-trafił):
      16, 27, 35, 37, 48, 49

      Sadyści!!!
      wrrrrrrrr
      • a_ska1 witam z rana 09.11.06, 09:31
        sloneczko znowu swieci,
        od razu inny humor mam -
        widac, ze pogoda ma wplyw na moje samopoczucie!

        To co ja TUTAJ robie??
        (wiadomo z czego slynie pogoda na wyspach...)

        pozdrawiam wesolo :))
        • hanula1950 Re: witam z rana 09.11.06, 10:27
          Ja też wczoraj na maszynę nadałam 2 zakłady i ...ani jednej liczby nie miałam
          trafionej...Do ciepłych krajów więc nie wyjadę, a szkoda. No cóż, może
          następnym razem...
          Parmesan - fajny ten ostatni dowcip o pomidorach i ogórasach.
          Serdecznie i cieplutko pozdrawiam z deszczowej dziś stolicy naszego jakże
          wesołego kraju. Zapraszam do zobaczenia kilku moich fotek retro
          hanula1950.blox.pl
          Polecam również
          haneczka1950.blox.pl
          Miłego, wesołego dnia !
          • elissa2 witam z rana, fajny ten dowcip Parmesana, :) 09.11.06, 13:21
            hanula1950 napisała:
            >
            > Parmesan - fajny ten ostatni dowcip o pomidorach i ogórasach.
            >
            Mnie też rozbawił! Dzięki Parmesanku! :)))
            I przypomniał mi się podobny kawał:

            W parku siedzą na ławeczce dwie starsze panie.
            Jedna opowiada drugiej:
            - Taka ta wiosna późna była ... Takie to lato suche ...
            Wszystko na działce takie niedorodne ... Pomidorki ... o, takie malutkie ... (i
            tu pokazuje robiąc kółko z palców), ogóreczki ... takie ciupcie ... (i też
            pokazuje odpowiednim gestem dłoni)
            Na to druga pani:
            - No tak, no tak ...
            No ale może ... charakter ma dobry ...

            :DDDDDDDD
            • hanula1950 Re: witam z rana, fajny ten dowcip Parmesana, :) 09.11.06, 21:09
              Dziś znów byłam w kinie, tym razem na ,,Volverze" Almodovara. Nie zawiodłam
              się.Recenzję zamieściłam na
              hanula1850.w.interia.pl
      • dorota-zam Re: Eeeeeeeeee tam! :( 09.11.06, 10:59
        Ależ byłaś bliziutko, Elissso! Ja miałam 7,14,25,34,35 i 44, też blisko, ale
        nie aż tak jak Ty! Buuuuuu! Może następnym razem nam się uda?
        Miłego dnia wszystkim życzę, chociaż u mnie wiatr głowę urywa, ale na razie nie
        pada i mimo że ogólnie jest pochmurno to w tej chwili nawet jakiś kawałek
        słoneczka próbuje się przebić przez chmury. Zauważyłam, że jakoś mamy zawsze
        "przeciwną" pogodę niż A_ska, jak u niej słońce to u nas deszcz i odwrotnie.
        • elissa2 Re: Eeeeeeeeee tam! :( 09.11.06, 13:08
          dorota-zam napisała:

          > Ależ byłaś bliziutko, Elissso! Ja miałam 7,14,25,34,35 i 44, też blisko, ale
          > nie aż tak jak Ty! Buuuuuu! Może następnym razem nam się uda?
          >
          Kiedyś z kolei w dwóch zakładach (z maszyny) miałam po jednej trójce w każdym.
          W sumie trafiłam, tak na raty, wszystkie 6 liczb. :(
          Takie mam zezowate szczęście. :(
          Nie wierzę, że w Totka można wygrać.
          To ... podatek od marzeń.
        • elissa2 Re: Eeeeeeeeee tam! :( 09.11.06, 13:13
          dorota-zam napisała:

          > Zauważyłam, że jakoś mamy zawsze "przeciwną" pogodę niż A_ska, jak u niej
          > słońce to u nas deszcz i odwrotnie.
          >
          Ja też to zauważyłam.
          A jeszcze ciekawsze jest to, że A_ska jest lepsza od wszystkich
          telewizyjnych "przepowiadaczy" pogody dla mojego regionu.
          Czytam więc uważnie co A_ska pisze o pogodzie u niej bo oznacza to, że prawie
          zawsze (za jakieś 2, 3 dni) takiej pogody mogę się spodziewać u nas! :DDD
    • kabe.abe Troszkę polityki :) 09.11.06, 23:20
      Myślicie, że polityka, to domena tylko mężczyzn?
      Na całe szczęście NIE !
      Na całe szczęście są odważne kobiety :)
      Pamiętacie jedną z naszych koleżanek?
      Dziś nie 'wpada' do nas, bo jest niesamowicie zabiegana, zapracowana.
      Należy do PD, kandyduje w wyborach do Rady Warszawy z okręgu Żoliborz-Bielany.
      Jest pierwsza (z numerem 1) na liście numer 6 .
      Agnieszka dużo pisze, n.p.:
      www.gazetaecho.pl/cgi-bin/echo/echo/echo/T-2006-09_15-6
      A tu też jest Jej bilboard wyborczy :)
      www.gazetaecho.pl/cgi-bin/echo/echo/echo/O-2006-07_07-6
      Podoba mi się, co napisała o motywach swojego kandydowania w wyborach:

      "Kazimierz Marcinkiewicz, jeszcze jako premier, obalił moją teorię o niskich
      pobudkach pchających ludzi do władzy. Ogłosił, że polityka to Prawda, Dobro i
      Piękno. Niniejszym zatem oświadczam, że ja też chcę uczestniczyć w Dobru,
      Prawdzie i Pięknie na szczeblu Rady Warszawy i jest to jedyny powód, dla którego
      ubiegam się o mandat radnej."

      Spotkałyśmy się z Agnieszką na niwie zawodowej. To jest dobra, mądra, ciepła,
      bardzo kulturalna i z dużym poczuciem humoru osoba.
      Żałuję, że nie mogę na Nią głosować, bo mieszkam w innej dzielnicy:(
      Dorotko, ale Ty możesz :)
      • kabe.abe Dobranoc 09.11.06, 23:26
        Dobranoc
        :)
      • elissa2 Re: Troszkę polityki :) 09.11.06, 23:31
        Przeczytałam.
        Ja też bym chciała móc głosować na Agnieszkę lub kogoś takiego jak ona!
        To nie żart. Chciałabym głosować z przekonaniem do kandydata. To, co mam u
        siebie ... :(
        A to już żartem:
        Hmmm, Dorotko czy zameldowałabyś mnie u siebie na troszkę?
        :)))

        Z pewnością mocno będę trzymać kciuki za Naszą reprezentantkę!
        Mam wielką nadzieję, że zostanie wybrana. I z całego serca jej tego życzę!
        • kabe.abe Re: Troszkę polityki :) 09.11.06, 23:36
          Teoretycznie nasz pan premier mógłby na Nią głosować, bo tam mieszka,
          ale chyba nie możemy na to liczyć :)
        • kunce Re: Troszkę polityki :) 10.11.06, 01:49
          Jak to miło przeczytać serdeczne słowa. Bo w kampanii, zwłaszcza podczas
          kontaktów "oko w oko" nie zawsze takie sie słyszy.

          Padam z nóg. Zmęczenie daje sie we znaki. jutro ostatni dzień - a potem wyrok.
          Obym dostała łagodny wymiar kary!
          • hanula1950 Re: Troszkę polityki :) 10.11.06, 07:58

            • a_ska1 Re: Troszkę polityki :) 10.11.06, 09:08
              bede trzymac kciuki za Agnieszke,
              tylko tyle moge..

              tralala! juz piatek :)
              zapowiada sie calkiem ladna pogoda :)
              moze jutro zarzadze sobie i mlodemu wycieczke do Edynburga?
              wprawdzie to troche daleko (ponad 3 godziny jazdy autobusem),
              ale juz strasznie mnie "nosi" :))

              milusiego :)
              • hanula1950 Re: Troszkę polityki :) 10.11.06, 10:22

                • 100usmiechow Re: Troszkę polityki = Agnieszka 10.11.06, 12:28
                  Oświadczenie:
                  z wiarą i przekonaniem o słuszności swego wyboru
                  głosuję na AGNIESZKĘ.
                  Głosuję tutaj, bo:
                  mieszkam w innym mieście = to mam inny lokal wyborczy.
                  Gdybym mogła w lokalu wyborczym, w Warszawie, na Agnieszkę głosować, to:
                  w pociąg bym wsiadła, do Warszawy dojechała
                  i na Agnieszkę zagłosowała.
                  Dlaczego?
                  bo mi zależy by było lepiej ( wszędzie ) = to i w Warszawie.
                  • 100usmiechow Re: Troszkę polityki = Agnieszka 10.11.06, 12:34
                    To, że mądry tak powinien zagłosować:
                    www.gazetaecho.pl/cgi-bin/echo/echo/echo/T-2006-09_15-6
                    ja wiem.
                    Ale nie wiem ilu madrych się znajdzie i nie wiem też ilu leni zostanie w domach.
                    Trzymam kciuki za mądry wybór ( a więc Agnieszka!).
                  • 100usmiechow Zwierzaczek futerkowy 10.11.06, 12:39
                    Zwierzaczku:
                    uśmiechy Ci posyłam.
                    Kiedyś Ci lirykę lub limerykę zadedykuję.
                    To kiedyś będzie gdzieś około wiosny.
                    Do wiosny zamierzam Ciebie ( z przyjemnością ) czyto/obserwować.
                    P.S.
                    Około wiosny planuję swą twórczość, bo:
                    w okresie jesienno/zimowym ja jestem uśpiona ( w tym i intelektualnie ).
                    • 100usmiechow Grzebiący: 10.11.06, 12:48
                      Cieszę się, że lubicie mego grzebiącego ( w komputerach ).
                      Cieszy mnie to, bo:
                      to jest całkiem fajny pan i chyba potrafi nie tylko grzebać - ale i naprawić.
                      Jednak:
                      nie każdy grzebiącego lubi.
                      Np.
                      pan mocno starszy nie lubi grzebiącego z powodu:
                      Pan mocno starszy lubi zepsute komputery i lubi psujaczy a nie naprawiaczy.
                      Dlaczego:
                      bo pan mocno starszy lubi jak przy nim siedzę ( a nie przy komputerze ).

                      Naprawiacz powiedział tak:
                      wszystkie podzespoły ( w moim komputerze ) są wysokiej klasy.
                      Żadna nowość = wiedziałam, że tak mam.
                      Specjalnie wysokiej klasy kupowałam = by były niezawodne.
                      Teraz wiem:
                      niezawodność wysokiej klasy trwa około roku.
                      • 100usmiechow Re: Grzebiący: 10.11.06, 12:57
                        Grzebiący powiedział:
                        jak podzespół ( wysokiej klasy ) zostanie mu dostarczony ( bo jest na
                        gwarancji ):
                        to go zamontuje i do mnie przedzwoni ( mówiąc = JUŻ ).
                        Jakoś nie dzwoni.

                        A ja:
                        jak tyle wytrzymałam to i czekanie - na słówko JUŻ - wytrzymam.

                        Jutro jadę na działkę.
                        Na działce potrzebuję grabie i łopatę - a nie komputer.
                        • 100usmiechow Czytadła: 10.11.06, 15:37
                          Też czytam.
                          Głównie w autobusie ( co znający mnie = znają ).
                          I głównie Gazetę Prawną.
                          Oraz:
                          Twój Styl = żeby wiedzieć do jakiego SPA pojechać.
                          Bo:
                          jak się marzy, to się wymarzy.
                          Czasem nawet cyferki ( zgodne ) się marzą.
                          Jeśli cyferki nie są zgodne w 100% ( z marzeniami )
                          = to są bardzo a bardzo zbliżone ( o czym Elissa wie ).
                          Ja tak sobie wiem, bo:
                          prywatnie nie cyferkuję.
                          Pewnie dlatego, że:
                          w pracy tyle cyferkuję, że wstręt cyferkowy mam.
                          Z powodu tego wstrętu nawet toto omijam.
                          I sama nie wiem czy to dobrze.

                          • 100usmiechow Re: Czytadła: 10.11.06, 15:42
                            Teraz:
                            głównym moim czytadłem są hasła i programy wyborcze ( oraz sylwetki
                            kandydatów ).
                            Skoro nie mogę głosować na Agnieszkę:
                            to szukam w swoim okręgu osoby podobnej do Agnieszki.
                            Trudno mi to idzie, bo:
                            takich ludzi, jak Agnieszka, mało jest.
                            Jeśli nie spotkam osoby takiej jak Agnieszka = to zagłosuję na osobę podobną do
                            niej.

                            Koniec.
                            Idę do domu bezkomputerowego.
                            • 100usmiechow Re: Czytadła: 10.11.06, 15:48
                              Z serii czytadeł:
                              poczytajcie sobie, że Wam uśmiechy i PApatki ślę ( na sobotę i niedzielę ).
                              Dawkę poniedziałkową dam w poniedziałek.

                              P.S.
                              Wygrzebałam ( w garażowej szafie ) = sukienkę w starym stylu.
                              Bardzo się przyda na zabawę Przedandrzejkową, bo:
                              zaproszenia głoszą = Andrzejki w starym stylu.
                              To ja zrozumiałam:
                              wszystko stare ( suknie też ).
                              Gorzej będzie jeśli:
                              stare mają być tylko gry, wróżby, zabawy- a sukienki całkiem nowe.
                              Gorzej, bo:
                              wtedy się wygłupię.
                              Ale:
                              czy to pierwszy raz?
                          • mandy4 Gonitwa za ..... 10.11.06, 16:13
                            Mało bywam ostatnio. Tak to jest jak się nie pracuje na etacie tylko dorabia do
                            emerytury na umowie-zleceniu. Ale za to Norwegia i fiordy coraz bliżej.
                            Pracuję prawie do wieczora i Wy jesteście teraz moją odskocznią i relaksem.
                            Przydałby mi się Pan Grzebiący i nasz Sławek - komputer coś mi szwankuje. Oby
                            tylko do soboty wytrzymał - do tego czasu umowę zlecenie powinnam wykonać.
                            W niedzielę pracuję również - jestem w komisji wyborczej.
                            Za Agnieszkę trzymam kciuki. Szkoda, ze nie mogę na Nią głosować, bo w moim
                            okręgu nie znajdę żadnego kandydata do pięt jej sięgającego. W mediach
                            lokalnych od paru dni zaczęło się wzajemne oczernianie. Mierzi mnie to
                            strasznie. Dobrze, ze od jutra cisza wyborcza.
                            KJ w czwartek na swojej stronie napisała: "Jestem szczęśliwsza ostatnio,
                            zamieniłam słuchanie codziennych wiadomości radiowych na słuchanie walców
                            rosyjskich wykonywanych przez orkiestry wojskowe. Istotna zmiana". Też mam
                            ochotę to zrobić, tylko jakieś licho kusi mnie by jednak radio na wiadomości
                            ustawić.
                            Życzę Wam miłego weekendu.
                    • zwierz_futerkowy Re: Zwierzaczek futerkowy 17.11.06, 21:42
                      Rozmyślam coraz częściej
                      od pewnego wieczoru,
                      że chyba moje szczęście
                      jest zielonego koloru.

                      Więc niech ta zieleń we mnie rośnie
                      i niech mnie zewsząd otoczy
                      drapieżnie, zachłannie, miłośnie –
                      zieleń jak twoje oczy.

                      Niechaj mi będzie życie
                      oceanicznym dnem,
                      gdzie pływają morskie straszydła
                      o włosach z wodorostów
                      - zielone! zielone niesamowicie! -
                      i gdzie wszystko jest snem.

                      Przeczytaj tę bajkę, nim uśniesz,
                      jeśli chcesz.
                      Szczęście? –
                      to co dzień dostać jeden uśmiech
                      i zwrócić jeden wiersz.

                      nie moj to tekst, ale nich starczy Ci do wiosny :))))
                      • szczesliwatrzynastka Re: Zwierzaczek futerkowy 17.11.06, 22:19
                        Piękna bajka zwierzaczku :)
                        tez chciałabym tak pisać wierszem.

                        pozdrowionka
                        • zwierz_futerkowy Re: Zwierzaczek futerkowy___mysli.... 17.11.06, 22:30
                          skad biora sie te mysli
                          mysli w naszej glowie,
                          czasem tak ponure
                          czasem pastelowe...
                          przychodza nagle, tak czesto
                          pod nocy posciela.
                          odchodza czasem w niepamiec,
                          z ranna pokoju biela.
                          zespojone z mym cialem
                          komentujace zycie.
                          snujace zagmatwane
                          swe pajecze nicie.
                          kochajace z ukrycia,
                          nienawidzace szczerze,
                          mysli ktorym ufam
                          i ktorym nie wierze...
                          maysli czasem tak proste
                          prawdy oczywiste,
                          niekiedy pytania tak trudne
                          na ktorych odpowiedz,
                          choc znac jedynie sieja
                          zamet w mej glowie.

                          skad sa?
                          kto mi powie?
                          a mze odpowiedzi,
                          wcale znc nie musze
                          jedynie podazac
                          w dialogu z wlasna dusza
                          w dwojke na swiat spogladac...
                          i myslec...
                          trwac w rytmie czasu
                          uchylam dzis kapelusza,
                          zagadkowosci mysli...
                          • zwierz_futerkowy Re: Zwierzaczek futerkowy___mysli.... 17.11.06, 22:35
                            na ktorych odpowiedz,
                            > choc znac jedynie sieja
                            > zamet w mej glowie

                            mialo byc: choc chce znac....


                            ech... tak to jest jak sie zwierz spieszy..:/

                            dobranoc wszystkim :)
                          • a_ska1 Re: Zwierzaczek futerkowy___mysli.... 18.11.06, 00:43
                            no, zwierzaczku - jestem pod wrazeniem!
                            taki piekny, refleksyjny wiersz nam wyrecytowales :)

                            Dobranoc - czas na sen :)

                            (... a skad sie biora sny ???)
                            • hanula1950 Flo 18.11.06, 05:41

                              • elissa2 Ale nie! :( 18.11.06, 10:17
                                hanula1950 napisała:
                                > Kto się chce pobawić i ustrzelić sobie kaczora zapraszam
                                >
                                Ustrzeliłam!
                                I teraz bardzo przeżywam!
                                Wiecie jaką wspaniałą, prawdziwą, oryginalną zupę pekińską mogłabym ugotować?
                                Z prawie 400-stu kaczek! W olbrzymim kotle! I jeszcze bezdomnych nakarmić!

                                A na drugie pachnące chrupiące pieczone mięsko!
                                Mmmmmmmmmm
                          • haski10 Re: Zwierzaczek futerkowy___mysli.... 18.11.06, 12:08
                            Dzień Dobry
                            Zwierzęta są coraz zdolniejsze, ludzie bierzcie przykład:)
                            • zwierz_futerkowy Re: Zwierzaczek futerkowy___mysli.... 18.11.06, 21:41
                              dzien dobry - i wieczor za razem... mam nadzieje ze wszystkim dzisiejszy dzien
                              uplynal jak mi, posrod szumu, lisci, morza, w zgielku tlumu kupjacego przenty
                              (zabawni Ci tatusiowie krzyczacy na pol sklepu; jakaz to niespodianke szukuja
                              synowi/ corce..). spogladalem dzis dlugo w hryzont wypatrujac niespodzianki -
                              jakiej, nie wiem.. :/
                              coz, sobota.. :)
                              • mandy4 Re: Zwierzaczek futerkowy___mysli.... 19.11.06, 00:02
                                pięknie
                              • mandy4 koniec soboty 19.11.06, 00:08
                                a ja nie zdążyłam pogratulować Agnieszce i podziękować Flo. Więc czynię to w
                                pierwszych minutach kolejnej niedzieli.
                                Agnieszko gratuluję - bardzo.
                                Flo dziekuję - zdjęcia piękne. Napisz coś więcej na temat swojej wycieczki. I
                                odezwij się od czasu do czasu. Tęsknię za Tobą.
                                Skoda, ze nie widzicie jak teraz pięknie gwiazdy świecą.
                                Dobrej nocy wszystkim.

                                • elissa2 Re: koniec soboty 19.11.06, 00:14
                                  mandy4 napisała:
                                  >
                                  > Szkoda, ze nie widzicie jak teraz pięknie gwiazdy świecą.
                                  >
                                  No, faktycznie! Nie widzę gwiazd!
                                  Kochana Mandy,
                                  Albo jesteś jasnowidzką ...
                                  albo oglądałaś prognozę pogody i wiedziałaś, że tylko w Twoich okolicach nie
                                  będzie zachmurzenia.
                                  :DDD
                                  • hanula1950 Niedziela. 19.11.06, 08:16
                                    Wczoraj fajna pogoda była - dziś też ma być. Znajomi zabierają mnie na działkę.
                                    Będzie więc dotlenianie się.
                                    Kabe - zdjęcie Romusia dostane kiedyś od Ciebie w blogu umieściłam.
                                    Miłej niedzieli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka