Dodaj do ulubionych

Różności pełne serdeczności

    • kabe.abe Re: Trzynastego 13.02.07, 07:06
      Nie wiem, czy lubię trzynastego badziej od innych dni, czy może mniej go lubię,
      ale naszą "13" pozdrawiam:)
      Pozdrawiam też Was.
      Jakąś mało senną noc miałam, dzień więc dla mnie już dawno się zaczął,
      jeszcze przed wschodem słońca (drugie pranie w pralce mi się kończy).
      Zresztą dziś i tak jest zachmurzenie i go nie widać = słońca.
      Nie widać też boćka w gnieździe. Czyżby to jakiś fałszywy alarm?
      Może to nie ten bociek, może tylko przelotny - jak miłość:)
      Miłego dnia.
      • kabe.abe Re: Trzynastego 13.02.07, 07:09
        Jest bociuś, jest!
        Widocznie mały nocny wypadzik sobie zrobił:)
        A może wyleciał na spotkanie pani bocianowej i jeszcze się nie odczekał?

        :)))
        • a_ska1 Re: Trzynastego 13.02.07, 09:01
          czeka mnie dziś trudny dzień,
          z tego powodu też miałam noc małosenną.
          Ale może jakoś przeżyję..
          Wszak istnieje Szczęśliwa Trzynastka :)

          szczęśliwego trzynastego dnia miesiąca Wam życzę :)
          • ktotocoto może tylko przelotny - jak miłość:) 13.02.07, 10:39
            Kabe:
            dlaczego przelotność z miłością powiązałaś?
            Tak się dziwię/pytająco, bo:
            nigdy nie miałam miłości przelotnej.
            To:
            miłość mi się z przelotnością nie kojarzy.
            Czy ja dziwna czy ja tępawa?
            ---
            PApatki
            • ktotocoto Re: może tylko przelotny - jak miłość:) 13.02.07, 10:48
              Uzupełnienie:
              tępawość ma nie dotyczy miłości.
              Dotyczy przelotności.

              Natomiast dziwaczność miłości dotyczy, bo:
              już nie ma, już gdzieś... ( w niebie?) - a ja kocham dalej.
              ---
              PApatki
              • mandy4 Re: może tylko przelotny - jak miłość:) 13.02.07, 10:55
                kTCT jesteś jednak szczęśliwą osobą.
                Są dwa rodzaje miłości:
                - miłość aż po kres (ozywiście życia),
                - miłość przelotna.
                Zaznałaś tej oierwszej
                ja skazana byłam na drugą.
                • mandy4 Re: może tylko przelotny - jak miłość:) 13.02.07, 10:58
                  zamiast p napisało mi się o
                  chodziło o pierwszą.
                  Miłego dnia życzę.
                  Wieczorem się odezwę.
                  • ktotocoto Re: może tylko przelotny - jak miłość:) 13.02.07, 14:14
                    Mandy:
                    jeśli komuś umarła np. matka, to:
                    taki ktoś wie, że = kocha się nawet ( a także ) osoby nieobecne.
                    Fakt:
                    tak jest przy miłościach nieprzelotnych.

                    ---
                    PApatki
                    • ktotocoto Re: może tylko przelotny - jak miłość:) 13.02.07, 15:03
                      Co tam o.
                      Ja do A_ski kartkę wysłałam i:
                      zamiast rz wstawiłam ż ( lub zamiast ż -rz ).
                      I jak już wysłałam, to sobie przypomniałam, że to nie tak.
                      Ale:
                      A_ska jest kulturalna.
                      Udawała, że nie widziała.
                      A jak zobaczy?
                      To też nic.
                      To się pośmieje.
                      A ja:
                      ja lubię jak A_ska się śmieje.
                      --
                      PApatki
                      • szczesliwatrzynastka Re:Trzynastego 13.02.07, 19:30
                        Witajcie kochani.
                        Juz mi trochę lepiej, więc czym predzej
                        do Was przybyłam.
                        Bardzo dziękuję wszystkim za życzenia,
                        pozdrowienia i pamiętajki.

                        A_ska napisała

                        czeka mnie dziś trudny dzień,
                        z tego powodu też miałam noc małosenną.
                        Ale może jakoś przeżyję..
                        Wszak istnieje Szczęśliwa Trzynastka :)

                        Jestem, jestem i przynoszę wam worek Szczęścia.
                        Jest on ciężkawy trochę, bo szczęścia w nim nie tylko na
                        dziesiejszy dzień, ale tez na dłużej.
                        Jak się komuś wcześniej wyczerpie to wołac proszę o dokładkę :)

                        Uśmiechnijcie się :)
                        • ktotocoto Re:Trzynastego 13.02.07, 21:38
                          Trzynastko UKOCHANA:
                          dzięki za worek szczęścia.
                          Podaruj mi jeszcze rozsądek ( bym z tego worka pomalutku, stopniowo,
                          umiarkowanie, długo = wydobywała , korzystała ).
                          Oraz: bym pamiętała = że nie ma worka bez dna.
                          Dlatego:
                          trzeba dawać i trzeba wkładać.

                          I;
                          tego samego Ci życzę.
                          Czyli :
                          - worka ( szczęścia ),
                          - rozsądku,
                          - i pamiętania ( o braniu i dawaniu ).

                          z tym rozsądkiem i pamiętaniem:
                          znowu się wygłupiłam.
                          Bo:
                          przecież Cię znam = z jednego i drugiego.
                          Ale:
                          ja jestem od profilaktyki ( między innymi ).
                          To:
                          uznaj to za zboczenie ( co za słowo!) zawodowe.

                          P.S.
                          Jak to dobrze, że Cię we Wrocławiu zobaczę ( w maju ).
                          To co, że dopiero w maju?
                          Ja potrafię czekać! ( jeśli uznam, że warto ).
                          Trzynastko:
                          ja zaczekam.

                          --
                          PApatki
                          • ktotocoto Wolę trzynasty [ niż czternasty ]. 13.02.07, 21:57
                            To już jutro!
                            Jutro jest czternastego!.
                            A ja:
                            ani nie kupiłam, ani nie zrobiłam, ani nie posłałam, ani nie poślę: ( no, bo,
                            co?).
                            I tu:
                            zespół mi się przypomniał ( ni z gruszki, ni z pietruszki ) = ale mi się
                            skojarzył.
                            Skojarzenie typu:
                            No to co?
                            No:
                            niby nic.
                            Ale.
                            Czy mi nie będzie łysawo ( jutro ), że:
                            nie wysłałam i nie dostałam serca?
                            Bo:
                            te serca stały się obowiązkiem ( dawania i otrzymywania ).
                            A ja:
                            ja jestem oboiązkowa!!!
                            To:
                            dlaczego obowiązku sercowego się nie trzymam?

                            Oraz:
                            czy te rozważania ( j/w ):
                            już nie świadczą o mej poddawalności ( się ) ogółowi?

                            P.S.
                            Czasem to mam zmartwienie = z powodu samej siebie ( myślenio/rozważań swych ).

                            ---
                            PApatki
                            • ktotocoto Re: Wolę trzynasty [ niż czternasty ]. 13.02.07, 22:00
                              Mandy;
                              sama widzisz = że ludzie gubią.
                              Właśnie mi się ma obowiązkowość zepsuła ( przez zgubienie "w" ).
                              No to co?
                              ---
                              PApatki
                            • ktotocoto Re: Wolę trzynasty [ niż czternasty ]. 13.02.07, 22:09
                              Kamlocie ukochany:
                              ja Ci nie zdążyłam = posłać odwdzięczajki ( za te słoiki z zapachem ogródkowym,
                              za te ozdobnośći - a głównie za życzenia długaśno/odsercowe ).
                              I:
                              sobie planowałam:
                              nic to.
                              Jeszcze będzie czas, jeszce będzie okazja, jeszcze pokażę ( że wiem, że
                              pamiętam, że chcę ).
                              A tu:
                              znowu okazji nie wykorzystałam.
                              Święto serduszkowe ( a nawet serduchowe ):
                              a ja nic!!!
                              Ale:
                              czy wyrzuty sumienia = są całkiem niczym?
                              Kamlot:
                              pozdrawiam Cię ( z wyrzutami sumienia ).
                              Dodatek mam taki:
                              jest jak jest - i tak mi jest.
                              Ale:
                              Kabe mówi, że wiosna idzie.
                              I:
                              ja jej wierzę.
                              Bo:
                              1) Kabe jest prawdomówna,
                              20 bo lepiej wierzyć,
                              3) bo = tak powino być.

                              --
                              PApatki
                              • ktotocoto Tak powino być: 13.02.07, 22:15
                                Skoro wiosna, to:
                                ja się obudzę.
                                Sił mi przybędzie (choć nie narzekam = szafę potrafię przesunąć ).
                                Z wiosną:
                                ja jeszcze się obudzę, ja zatańczę.
                                Będzie to tańczenie A_skowate.
                                Bo:
                                takie ( najbardziej ) lubię i w takim się doskonalę.
                                Doskonalenie oznacza:
                                kształcenie ustawiczne.

                                P.S.
                                Miałam na myśli samokształcenie.
                                ---
                                PApatki
                                • ktotocoto Re: Tak powino być: 13.02.07, 22:29
                                  Tak powinno być.
                                  ale nie jest.
                                  Daltego.
                                  Idę spać.
                                  Bo:
                                  powinnam wstawać o 7:30.
                                  Ale:
                                  wstaję ( jutro ) o 5:00.
                                  I:
                                  komputre włączę ( w celach zawodowych ).
                                  To:
                                  teraz PApatki.
                                  A jutro:
                                  zobaczę Wasze wesołości ( spełnione lub nadziejowe ).
                                  Dobranoc.
                                  ---
                                  PApatki
                                  • a_ska1 trzynastego - worek szczęścia 13.02.07, 22:38
                                    już po zachodzie slońca,
                                    więc dzień można pochwalić.
                                    Dzięki, Szczęśliwa Trzynastko za Twój patronat :)
                                    • mandy4 Re: trzynastego - worek szczęścia 13.02.07, 22:50
                                      Zaświadczam, że wiosna już przyszła.
                                      Widziałam dziś na mojej działce.
                                      Tulipany i krokusy wypuszczają liście,
                                      przebiśniegi kwitną, trawa zielona,
                                      ptaki śpiewają.
                                      Brak tylko słońca i w altanie zimno i wilgotno.
                                      Kabe jestem zaniepokojona.
                                      Nie wiesz co się stało z naszym boćkiem?
                                      Dzisiaj widziałam go tylko rano.
                                      Potem byłam na działce więc nie obserwowałam.
                                      Zajrzałam teraz - a tam gniazdo puste.
                                      Jakiś latawiec - chyba?
                                      • mandy4 Dobranoc 13.02.07, 23:00
                                        Dobranoc kochani.
                                        Po porządkowych pracach na działce
                                        zmęczona jestem okrutnie.
                                        Przyjemnych snów
                                        i niech się Wam po północy
                                        przyśni dużo czerwonych serduszek.
                                        Zazo jesteś? Nie widziałam Ciebie dzisiaj.
                                        Jaki masz plan na przyszły tydzień?
                                        Będziesz we W?
                                        • ktotocoto 14lutego: 14.02.07, 03:30
                                          To dziś.
                                          To ja Wam:
                                          PApatki, pamiętajki i pamiętki.
                                          Pamiętajki od pamięci pochodzą.
                                          A pamiętki od pamiątek.
                                          Pamiętki w/g Waszych, indywidualnych potrzeb, rozdaję.
                                          --
                                          PApatki
                                          • ktotocoto Re: 14lutego: 14.02.07, 05:56
                                            Miałam wstać o 5:00.
                                            A:
                                            wstałam o 3:00 ( bo tak się przytrafiło ).

                                            Czekam i czekam ( tu i na Was ).
                                            A Wy:
                                            z powodu święta = sen świąteczny ( długi ) macie.

                                            A ja:
                                            dzień będę miała urzędowy = pobiegam, z papierami, między urzędnikami.
                                            Mam nadzieję, że:
                                            urzędnicy będą przyjmować ( dziś ) i serduszka i papierzyska.
                                            Ja mam dla nich papierzyska.
                                            Serduszka niech inny petent da.
                                            Bo:
                                            przecież pisałam ( samokrytycznie ), że żadnych czerwoności nie zrobiłam.

                                            Miłegi i czerwonego dnia Wam życzę.
                                            --
                                            PApatki
                                            • mandy4 Re: 14lutego: 14.02.07, 07:51
                                              Rozdaję dzisiaj wszystkim czerwone serduszka.
                                              Mam ich u siebie bardzo dużo.
                                              Czerwone usteczka też.
                                              Usteczka można przyklejać.
                                              Kartkę z serduszkami Wam wszystkim wysłałam.
                                              Może niektórych zaskoczyć.
                                              Nie obejrzałam jej do końca
                                              i kliknęłam na wyślij.
                                              A zakończenie jej jest niezbyt miłe.
                                              Chociaż? Czasami tak z miłością bywa.
                                              Miłego dnia wszystkim.
                                              • mandy4 bocian i kotek 14.02.07, 07:53
                                                Bocian się odnalazł.
                                                KTCT czy kotek jeszcze Ciebie odwiedza?
                                                Wczoraj późnym wieczorem koty szalały
                                                pod moim oknem - strasznie przy tym lamentując.
                                                Pomyślałam o Twoim.
                                                • mandy4 pamiętajki i pamiętki od KTCT 14.02.07, 08:05
                                                  Za pamiętajki i pamiętki bardzo dziękuję.
                                                  Życzę powodzenia w załatwianiu spraw urzędowych.
                                                  • a_ska1 walentynki 14.02.07, 09:12
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Walentynki
                                                    wyszło na to, że znowu chodzi głównie o pieniądze

                                                    ale, tak czy inaczej - jestem ZA
                                                    miłości i serdeczności nigdy za wiele :)
                                                    Więc:
                                                    Bądźmy dziś Walentynkami!
                                                  • a_ska1 Re: walentynki 14.02.07, 09:23
                                                    a jeśli ktoś nie lubi walentynek:

                                                    I'm not yours,
                                                    you're not mine -
                                                    be my Anti-Valentine!

                                                    dla każdego coś miłego
                                                    w dniu św. Walentego :)
                                                  • hanula1950 Re: walentynki 14.02.07, 09:48
                                                    Wszystkim wszystkiego najlepszego na świętego Walentego.
                                                  • hanula1950 Re: walentynki 14.02.07, 15:36
                                                    A_ska - zapraszam Cię do twojego kolegi stomatologa, który jest tu
                                                    haneczka1950.blox.pl
                                                    Innych też zapraszam.Miłego wieczoru życzę - za oknem już robi się ciemno...
                                                  • mandy4 stomatolog 14.02.07, 17:01
                                                    Hanuuuuuuula
                                                  • ktotocoto Re: stomatolog 14.02.07, 18:15
                                                    Ja = to samo, co Mandy

                                                    • stomatolog
                                                    mandy4 14.02.07, 17:01 + odpowiedz


                                                    Hanuuuuuuula

                                                    Ale:
                                                    jamnika nie dodaję.
                                                    Bo:
                                                    mimo miłości jamnikowej = jamnika nie potrafię narysować.
                                                    Dokładniej:
                                                    nic nie potrafię narysować.
                                                    I:
                                                    to mnie wkurza.
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • a_ska1 Re: stomatolog 14.02.07, 22:50
                                                    no niee...

                                                    to ja teraz się nie dziwię,
                                                    dlaczego panowie tak boją się dentysty!
                                                    a że w naszym kraju stomatologami są przeważnie kobiety
                                                    - to dodatkowy stress!
                                                    nic się nie ukryje ;)
                                                  • mandy4 chruściki czyli faworki 14.02.07, 23:02
                                                    Zazo dziekuję. Ale mi apetytu narobiłaś.
                                                    Aż mi ślinka leci. Chyba jutro sobie ich napiekę.
                                                  • a_ska1 Re: chruściki czyli faworki 14.02.07, 23:08
                                                    mmmmm :)
                                                    jak pysznie wyglądają!

                                                    a do mnie dopiero teraz dotarło,
                                                    że jutro tłusty czwartek.
                                                    Na faworki nie mam szans,
                                                    ale jakieś wyroby pączkopodobne powinny się znaleźć..

                                                    dobranoc :)
                                                  • ktotocoto Re: chruściki czyli faworki 14.02.07, 23:34
                                                    A_ska:
                                                    zielony obrazek ( z wierzbą i papatkami ), to mój pierwszy obrazek.
                                                    Ponieważ pierwszy = to i jedyny.
                                                    A jedyność to ja tylko przy facecie.
                                                    Przy obrazkach to ja bym chciała wielość.

                                                    Przy chruścikach ( Zazowych ):
                                                    to mi się i wygląd i wielość podoba.
                                                    W smak wierzę ( bez smakowania ).
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto Pierwszy obrazek: 14.02.07, 23:42
                                                    I jeszcze:
                                                    obrazek ( pierwszy, zielony ) to ja chciałam podarować i Tobie i Mandy i Kabe.
                                                    A jak, skoro on jeden - a Wy trzy?
                                                    To ja:
                                                    każdej dałam 1/3 obrazka.
                                                    Taka to ja jestem dziwaczka.
                                                    No, bo:
                                                    czy mądra osoba daje po 1/3 obrazka ?
                                                    --
                                                    PApatki
                                                  • a_ska1 rysunki 14.02.07, 23:02
                                                    ktotocoto napisała:

                                                    > jamnika nie potrafię narysować.
                                                    > Dokładniej:
                                                    > nic nie potrafię narysować.

                                                    no jak to:
                                                    a zielony obrazek z wierzbą, serduszkiem i Papatkami??
                                                    przecież potrafisz :)
                                                  • ktotocoto Urzędnicy: 14.02.07, 18:21
                                                    Urzędnicy, mimo Walentynek, = papierzyska przyjmowali.
                                                    Tylko przy jednych drzwiach miałam tak:
                                                    puk, puk.
                                                    Cisza i nieobecność.
                                                    Myśl:
                                                    po co ja pukam?
                                                    Przecież widać, że nikogo nie ma.
                                                    Przecież:
                                                    jeśli wielbiciela nie przyjęła = to mnie nie przyjmie na %100 ( i ileś
                                                    jeszzcze ).
                                                    Bo:
                                                    na drzwiach ( na wizytówce ) róża była przyklejona ( taśmą samoprzylepną ).
                                                    Ta róża:
                                                    rozbroiła mnie.
                                                    Przez lub dzięki róży:
                                                    nawet okruszyna zawodu czy złości = nie zakiełokowała mi.
                                                    wniosek:
                                                    Walentynki działają ( pozytywnie ) na petentów.
                                                    Jak się urzędnicy o tym dowiedzą:
                                                    to każdy dzień świąteczno/różowaty zrobią.
                                                    --
                                                    PApatki
                                    • a_ska1 Żabka za żabkę 13.02.07, 22:59
                                      Elissa podesłała do mnie dziś żabkę - na szczęście.
                                      To takie miłe!
                                      Przypomniało mi to o innej bardzo milusiej żabce :)
                                      tu ją Wam przedstawiam:
                                      www.funny-games.biz/animations/3-sunshiny-day.html
                                      Milusiego, słonecznego jutrzejszego dnia Wam zyczę :)
                                  • szczesliwatrzynastka Re: Trzynastego 13.02.07, 22:58
                                    KtCt Kochana
                                    Rozsądek to Ty masz, bo wiesz, że trzeba i brać i dawać.
                                    ale gdyby kiedyś się na moment zagubił to:
                                    Zapas rozsądku jest razem w worku ze szczęściem
                                    rozgranij delikatnie, a go znajdziesz.
                                    Bo tam gdzie jest szczęście, jest radość
                                    i jest też rozsądek (by brać je z umiarem)
                                    Rozsypmy trochę szczęścia dla innych :)

                                    Dobrej nocki wszystkim życzę.
                                    Lampeczkę i radyjko grające dla Flo i nocnych marków zostawiam
                  • hanula1950 Re: może tylko przelotny - jak miłość:) 13.02.07, 14:19
                    Jestem zwarta i gotowa, czyli za pół godzinki do wnucząt wyruszam. Z okazji
                    Walentynek ( jutrzejszych) kupiłam wszystkim czekoladowe serduszka. dla was
                    wirtualne serca będą jutro. Dziś fajne rzeczy są na
                    hanula1950.blox.pl
                    KABE wie co jest, bo była, widziała i skomentowała = dzięki.
          • mandy4 Re: Trzynastego 13.02.07, 10:49
            W związku z tym, że dzisiaj trzynastego
            zadzwoniłam do Szczęśliwej Trzynastki.
            Serdecznie Was pozdrawia
            i obiecała, że wkrótce na forum zawita.
    • kabe.abe Tłusty czwartek 15.02.07, 07:45
      Zaza, dzięki za słodkości.
      Prypomniałaś mi o tym, że dziś 'tłusty czwartek'.
      Taka ostatnio jestem zakręcona, że zapomniałam:)
      Nie będę nic piekła, kupimy coś w cukierni, może pączki z różą?
      Nie będą takie, jak mojej teściowej, ale zawsze.
      • kabe.abe Re: Tłusty czwartek 15.02.07, 07:52
        W miom domu na takie słodkości mówiło się (i mówi)faworki,
        ale wiem, że są jeszcze inne nazwy - mam na mysli słodkości zaza7.
        Bo na pączki to chyba wszędzie tak samo się mówi, ale różnie się je nadziewa.
        Jadłam np. z ajerkoniakiem.


        Słodkiego dnia wszystkim życzę :))
        • zaza7 Re: Tłusty czwartek 15.02.07, 08:23
          Chciałabym, żeby te moje chrusty (bo chrupią gdy się je gryzie) nie poszły Wam w
          biodra, ani w żadne inne miejsca, w które byście nie chciały:))) Smaczne są
          według wczorajszych i dzisiejszych degustatorów. Wam przesłałm najpierw bo teraz
          już jednego półmiska nie ma.
          Słodkiego dnia Wam życzę pączkowo-chrustowo (lub faworkowo).
          Pozdrowionka
          • hanula1950 Re: Tłusty czwartek 15.02.07, 08:40

            --Pączków to ja nie lubię, ale dla tradycji się poświęcę i jednego z nadzieniem
            różanym lyb budyniowym zjem. Wesołego czwartkowego , ale nie tłuskiego,
            (kobietki dbają o linię)życzę.
            Ale wkoło jest wesoło!
            • hanula1950 Re: Tłusty czwartek 15.02.07, 08:54

              • a_ska1 Re: Tłusty czwartek 15.02.07, 09:19
                najlepsze pączki, jakie jadłam,
                były kupowane w malutkiej cukierni
                na warszawskiej Woli -
                na Górczewskiej u p. Zagoździńskiego;
                Hanula może znać tę cukierenkę.
                Tylko pączki tam sprzedawano,
                żadnych innych ciastek ani ciast.
                Przepyszne były!
                a w tłusty czwartek i ostatki
                przed tą cukierenką ustawiały się kilometrowe kolejki.

                milusiego objadania się tłustoczwartkowego :)
                • mandy4 obrazek 15.02.07, 10:15
                  KTCT - równie szczęśliwa byłabym
                  gdybym otrzymała tylko 1/11 część obrazka.
                  Jest piękny i uważam,
                  że wszyscy z naszego forum
                  powinni jakąś częśc obrazka od Ciebie dostać.
                  Nie mam nic przeciwko temu.
                  Miłego dnia.
                  • wesola_kicia najgorszy tłusty czawartek 15.02.07, 12:38
                    niestety nie posmakuje tych pachnących pączków ,od brata,ani nie kupie faworków.
                    bo kłania się stomatolog.Od wczoraj boli mnie ząb i nawet trucie wódką nie pomaga :(
                    Więc smacznego Wam życze.
                    Pozdrawiam ciepło :*
                    • mandy4 Re: tłusty czawartek 15.02.07, 14:12
                      Faworków jednak nie piekłam.
                      Pogoda taka, że nic mi się nie chce.
                      Kupiłam sobie 2 pączki, zrobiłam cappuccino
                      i siedzę przykryta kocem.
                      Z zazdrością patrzę na nasze bocianie gniazdo.
                      Chętnie bym się w nim usadowiła z książką w ręku.
                      +15 stopni i niebieskie niebo.
                      Tego mi dzisiaj trzeba.
                      • hanula1950 Re: tłusty czawartek 15.02.07, 16:19
                        A_ska.-niestety, tej cukierni nie znam.
                        Dziś już symbolicznie jednego pączka, i to dobrego, zjadłam.Więcej nie
                        przewiduję, ale Wam obżartości faworkości i pączkowości życzę.
                        • ktotocoto Re: tłusty czawartek 15.02.07, 20:44
                          Rano:
                          w drodze do pracy, pączki kupiłam ( dużo ).
                          Bo:
                          dziś zebranie musiałam zrobić ( dla ludzi więcej niż dziesięciu a mniej niż
                          dwudziestu ).
                          Zebranie - w takim dniu - musi być pączkowe.
                          To:
                          pączki postwaiłam, ktoś zrobił kawę a drugi ktoś herbatę.
                          Zebranie było w stylu mądrawym i oficjalnym.
                          Ale:
                          nie da się być oficjalnym = gdy trzeba paluszki ( z lukru ) oblizywać i mlaskać
                          między przełykaniem a gadaniem.
                          Efekt:
                          wszystkie mądrościo/oficjalności były.
                          Ale:
                          i luźniej było i sympatyczNiej i wszystko się udało ( oraz zdążyło ).
                          Zdążenie dotyczy:
                          -pączki zjedzono,
                          -ustalenia ustalono ( bezkonfliktowo ),
                          -protokłó napisano
                          - i wszyscy się podpisali.
                          Protestów i wstrzymań ( głosowych ) nie było.

                          Lubię tłusty czwartek zze wzgledów wielu:
                          - lubię pączki,
                          - lubię piekarzy,
                          - lubię tradycje ( głównie ).

                          Dziś:
                          przyczyniłam się do podtrzymywania tradycji.
                          ---
                          PApatki
                          • ktotocoto Re: tłusty czawartek 15.02.07, 20:52
                            P.S.
                            Pączki kupiłam u piekarza prawdziwego.
                            Jego prawdziwość polega na:
                            - dziadek był piekarzem, ojciec był piekarzem i on za dziadkiem oraz ojcem,
                            - piekarnia jest mała,
                            - piekarnia nie ma pieca elektrycznego!
                            - piekarnia sprzedaje pączki prawdziwe ( bez dodatków nowoczesnościowych ),
                            - ludziska lubią tą małą i mało efekciarską piekarnię.

                            Ten piekarz jest specjalistą.
                            A ja:
                            bardzo lubię ( i szanuję ) specjalistów.
                            Bo ja:
                            jubię facetów, którzy wiedzą/umieją = więcej, niż ja.

                            Pączki kupiłam u faceta, który:
                            o pączkach wie wszystko.

                            Dlatego:
                            pączki były superowe.
                            Bo:
                            pan piekarz ( ten! ) umie a ja w to wierzę.
                            ---
                            PApatki
                            • a_ska1 Re: tłusty czwartek 15.02.07, 22:37
                              a ja zjadłam dzisiaj tylko pół tutejszego pseudopączka,
                              mimo najszczerszych chęci - więcej nie mogłam w siebie wcisnąć,
                              bo okropicznie niedobry był..
                              --
                              grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
                              • ktotocoto Będę: 16.02.07, 04:57
                                Jeszcze dziś = ranek pozałóżkowy.
                                A jutro sobie pośpię do 8:30 ( jak się zawezmę, to i do 9:00 ).
                                To do 8:30 = ewentualnie możliwe.
                                Do 9:00 = to już jakieś banialuki opowiadam.

                                Miłego dnia.
                                Niech będzie pozaokropiczny.
                                --
                                PApatki
                                • a_ska1 Re: Będę: 16.02.07, 09:09
                                  kicia,
                                  już po wizycie?
                                  jak nocke przeżyłaś?
                                  bo zęby mają tę paskudną cechę,
                                  że najbardziej lubią boleć w nocy..

                                  dziś chyba trochę wcześniej z pracy wyjdę,
                                  bo miałam mieć w domu inspekcję gazową,
                                  więc część dzisiejszych paszcz została odwołana,
                                  a inspekcję też odwołano :)

                                  u mnie wieje okropicznie!
                                  milusiego :))
                                  • a_ska1 sen 16.02.07, 09:16
                                    dzisiejszej nocy śniło mi się,
                                    że przejechałam przez most nad rwącą, wezbraną rzeką -
                                    to chyba dobry znak?
                                    • mandy4 Re: sen 16.02.07, 10:25
                                      A_ska są tak różne interperetacje snów,
                                      że jak jesteś optymistycznie nastawiona
                                      to i sobie sen korzystnie zinterpretujesz.
                                      W moim senniku most wyznacza granicę między łatwą teraźniejszościa a
                                      nieprzewidywalną przyszłością. Przechodzenie (przejeżdżanie) przez most oznacza
                                      zdolność do posuwania się naprzód - tkwiącą w nas siłę do radzenia sobie w
                                      podróży życiowej, zwłaszcza w chwilach trudnych przeżyć, takich jak rozwód,
                                      nowa praca czy przeprowadzka.
                                      W senniku internetowym oznacza:
                                      jeśli jest cały: pozytywny znak na przyszłość;
                                      przechodzić przez most: trzeba się mieć na baczności;
                                      przechodzić przez stary, niepewny: uda ci się szczęśliwie wyjść z opresji;
                                      przechodzić przez bardzo długi: wielki postęp w życiu.
                                      Rzeka:
                                      ujrzeć w niej wzburzoną i mętną wodę: masz złe zamierzenia względem jakiejś
                                      osoby;
                                      zobacz:
                                      www.sennik.biz/r/rzeka
                                      W moim senniku rzeka symbolizuje zmienność przepływającego życia. Ten dodający
                                      otuchy symbol przypomina nam, że ciągła zmiana może stanowić siłę i piękno, a
                                      nie powód do lęku - na równi z utratą zachodzi wieczna odnowa.
                                      Swoich snów nie interpretuję od czasu gdy przeczytałam, że to co mi się
                                      przyśniło symbolizuje śmierć bliskiej mi osoby.
                                      Miłego dnia.
                                      • zaza7 A_ska 16.02.07, 11:35
                                        moim ulubionym lekarzem jest taki jeden fajny gość od paszcz. Dzisiaj się z nim
                                        umówiłam, bo mam bardzo oporny przypadek:( Dobrze że nie dokucza:) I niezależnie
                                        od wykonywanego zawodu go lubię, a najbardziej gdy rozmawiamy, hi hi, ja na
                                        fotelu z otwartą paszczą a on z maseczką na twarzy:))))))
                                        Kicia współczuję, bo bardzo dobrze wiem co to znaczy>
                                        Pozdrowionka i milusiego dnia
                                      • hanula1950 Re: sen 16.02.07, 15:26
                                        Mandy4 - w moim senniku jest też takie samo wytłumaczenie snu A_ski, bo
                                        sprawdziłam.W W-wie po nocnym deszczu rano śnieg padał, a o 13 śliczne słońce
                                        się pokazało. Miły dzień się zrobił.
                                        • ktotocoto Nic: 16.02.07, 21:20
                                          Nie mam nic mądrego do powiedzenia.
                                          Nie mam też, do powiedzenia, nic dowcipnego.
                                          Odkrywczego = tym bardziej nie.
                                          To:
                                          czy ja mogę ( czy wypada? ) się odzywać?
                                          No i po co?
                                          Skoro nic a nic !
                                          ---
                                          PApatki
                                          • ktotocoto Kot ( balkonowy ). 16.02.07, 21:24
                                            Mój kot ( dochodzący ) dochodzi.
                                            Dochodzenie jest balkonowe ( i systematyczne ).
                                            Gorzej ze mną.
                                            Dochodzę niesystematycznie ( na balkon ).
                                            Oraz:
                                            dochodzę w porach niekocich.
                                            To:
                                            sporadycznie kota widuję.
                                            Dlatego:
                                            nasze więzi nie zacieśniają się.
                                            Ale:
                                            kot nie zrezygnował.
                                            Dochodzi.
                                            Nie wiem gdzie pomieszkuje ( u mnie tylko bywa ).
                                            ---
                                            PApatki
                                          • ktotocoto godzina 8:30 16.02.07, 21:26
                                            Jutro, do godz. 8:30
                                            = proszę do mnie nie dzwonić.
                                            Bo:
                                            chcę być słowną.

                                            Obiecałam, że jutro mam ranek łóżkowy = to niech tak będzie .
                                            --
                                            PApatki
                                    • ktotocoto Re: sen 16.02.07, 21:35
                                      Nie podpowiem, nie doradzę, nie wyjaśnię, nie pomogę, bo:
                                      nic, zupełnie nic = nie wiem o snach.
                                      Nie wiem, bo:
                                      sporadycznie mi się śni ( tak raz na 3-4 lata ).
                                      I zaraz mi się przyśnione zapomina.
                                      A:
                                      nad zapomnianym się nie zastanawiam ( i analizie nie poddaję ).
                                      Więc:
                                      nic, zupełnie nic = nie wiem.

                                      W dziedzinie snowej na Mandy polegam ( jej zdaniu ).

                                      A_ska:
                                      w dziedzinie życia realnego = jesteś dobra.
                                      To:
                                      sen zapomnij i swoje rób .
                                      Wtedy:
                                      samo przyjdzie bezpieczne przejście przez most.
                                      • hanula1950 Re: sen 16.02.07, 21:40
                                        Chyba wszyscy ,oprócz mnie i KTCO balują w ostatni piątek karnawału. Ja na
                                        TVN ,,Świętego "oglądam, ale więcej reklam jest niż filmu. Jak ja tych reklam
                                        nie znoszę!
                                        • ktotocoto okropicznie 16.02.07, 22:33
                                          Nie lubię, jak ktoś ma okropicznie.
                                          Ale:
                                          jak A-ska słówka "okropicznie" używa, to:
                                          mnie się owo używanie okropicznie podoba.
                                          --
                                          PApatki
                                        • ktotocoto ,,Świętego " nie oglądam. 16.02.07, 22:38
                                          Nie wiem po co i dlaczego mam telewizor.
                                          Nie oglądam :Świętego", nieświętych też nie oglądam.
                                          Nic nie oglądam.
                                          telewizor jest ( u mnie ) zawalidrogą.
                                          Dziecko ukochane ( w trakcie swych pobytów sporadyczno/krótkich ):
                                          - telewizor mi testuje,
                                          - i poucza = mam sobie kupić nowy, duży, płaski, na ścianie zawiesić.
                                          A ja na to:
                                          po co?
                                          Mam jeden, zbyteczny.
                                          To jeszcze sobie drugi ( zbyteczny ) kupię?!
                                          • ktotocoto Działka: 16.02.07, 22:38

                                          • ktotocoto Działka: 16.02.07, 22:42
                                            Jutro na działkę jadę.
                                            Pogoda zadecyduje:
                                            - czy to będzie działkowanie oglądaniowe
                                            - czy oglądaniowo/robocze.
                                            Bez względu na wersję = jadę.
                                            Cel:
                                            z miasta się wyrwać.
                                            Ładności i cichości posłuchawszy/zobaczyć.
                                            --
                                            PApatki
                                            • ktotocoto Obietnica mi się wali: 16.02.07, 22:53
                                              Miałam spać ( jutro ) długaśnie.
                                              A tu działka.
                                              Działkowanie kłóci się z długaśnością snu.
                                              To:
                                              już obietnicę ( spaniową ) muszę zrewidować.
                                              Do rana to się jeszcze kilka rewizji ( czyli zmian ) może przytrafić.
                                              Ale:
                                              jedna z definicji inteligencji mi się kołacze.
                                              To było tak:
                                              inteligencja = umiejętność znajdowania się w nowych, nieznanych sytuacjach.

                                              To ja spróbuję:
                                              umiejętnie znajdować się w nowych, nieznanych sytuacjach.
                                              Jak mi nie wyjdzie = to się nie powieszę.
                                              To:
                                              albo się wyśpię a lbo niewyspana na działkę pojadę.
                                              A na działce:
                                              leżak wystawię i będę się opalała ( bo lubię ).
                                              Że co?
                                              Że przesadzam ( z tym opalaniem ).
                                              No to co?

                                              Tyle razy:
                                              "no to co" do mnie pasowało = że i teraz może.
                                              • ktotocoto Balowanie: 16.02.07, 23:01
                                                Obawiam się, że Kabe nie baluje.
                                                Jej nieobecność ( tutaj ) inaczej sobie tłumaczę.

                                                W balowaniach cudzoziemskich jest Flo.
                                                A_ska:
                                                może z gazownikami poszła ( nie do roboty a na piwo ).
                                                Mandy? = nie wiem.
                                                Trzynastka = z Parmesanem konferencję przedłuża.
                                                Elissa w kieracie ( wpadnie do nas już po północy ).
                                                Dorota:
                                                ustawia lampkę na nowym biurku.
                                                Sławek w zakochaniu.
                                                Nieświęty w odosobnieniu.
                                                Zaza w przyjemnostkowaniu ( kuchennym lub robótkowym = robótki ręczne ).
                                                To:
                                                kto baluje?
                                                Może Anusia?
                                                ---
                                                PApatki
                                                • ktotocoto Re: Balowanie: 16.02.07, 23:07
                                                  Tak mi fajnie z powodu niebalowania, że:
                                                  jak ktoś baluje = to spoko.
                                                  Może mówić (o balowaniu ).
                                                  Nie będę zazdrostkować.
                                              • ktotocoto Re: Obietnica mi się wali: 17.02.07, 06:44
                                                Zadzwonił ktoś o 6:00.
                                                I się zdziwił, że jeszcze śpię.
                                                I się pytał:
                                                dlaczego tak długo i co się stało?
                                                I jeszcze dodał, że:
                                                " kto rano wstaje, temu....."
                                                No to wstałam, żeby i u mnie było w/g
                                                "kto rano wstaje, temu.....daje ".

                                                Ciekawe, co dostanę.
                                                Bo teraz, to tylko dać ( kawałek odpoczynko/snu ) musiałam.
                                                Nic to.
                                                Na działkę jadę.
                                                Jak nie będzie słońca ( do leżakowego opalania ), to będzie cisza ( do
                                                kanapowego spania ).
                                                Do wieczora mogę sobie spanie działkowe robić.
                                                Tylko:
                                                czy to będzie mądre?
                                                Działka ma być czynnym odpoczynkiem a nie kanapowaniem.
                                                Zobaczymy.

                                                A teraz:
                                                prowiant pakuję, spodnie i buty podmiejskie.
                                                I w drogę.
                                                --
                                                PApatki
                                                • hanula1950 Witam w ostatnią sobotę karnawału. 17.02.07, 09:36
                                                  Pogoda ( na razie, odpukuję ) w Warszawie cudna. O 11 na spacer sie wybieram.
                                                  Mam zamiar nakarmić dolinkowe kaczki - chlebek już naszykowany.KTCO miłego
                                                  działkowania życzę.
                                                  • a_ska1 Re: Witam w ostatnią sobotę karnawału. 17.02.07, 12:22
                                                    hm, u mnie pogoda ładna, słoneczna,
                                                    temperatura na plusie, wiatru nie ma;
                                                    ale - ja do pracy zaraz muszę jechać, grr!
                                                    jakaś paszcza spuchła
                                                    i z domu mnie od samego rana wywołuje!

                                                    może choć po poludniu na jakiś spacerek uda mi się wyrwać..

                                                    --
                                                    grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
                                                  • zaza7 Re: Witam w ostatnią sobotę karnawału. 17.02.07, 14:10
                                                    wcale nie baluję, więc KTCT miała rację. Na spacer się wybieram, ale muszę przy
                                                    okazji odwiedzić jedno smutne miejsce, ze względu na pamięć o tym co mogło być,
                                                    a szansy nie miało:(
                                                    Ale tak poza tym pięknie mi śpiewa Kate Bush, najpiękniejszą o Wichrowych
                                                    Wzgórzach, słoneczko świeci, powietrze rześkie, więc do zobaczenia wieczorkiem
                                                    lub jutro, pojutrze? Bo u mnie nie wiadomo:)))
                                                    Pozdrowionka
                                                  • a_ska1 Re: Witam w ostatnią sobotę karnawału. 17.02.07, 14:56
                                                    wracając od spuchniętej paszczy
                                                    przechodziłam - spacerkiem - przez park,
                                                    a tam:
                                                    cudna wiosna panie i panowie :)
                                                    zaczynają kwitnąć krokusy!
                                                    więc wybieram się z moim dzieckiem
                                                    na dluugi spacer nad morze.
                                                    Obiadu dziś nie ugotuję =
                                                    szkoda mi tej pięknej wiosennej pogody
                                                    na stanie przy garach =
                                                    w drodze powrotnej pójdziemy na pizze, albo
                                                    o polski sklep zahaczymy,
                                                    kupimy gołąbki w słoiku :)

                                                    milusiego sobotniego balowania/wypoczynku Wam życzę!
                                                    (niepotrzebne skreślić)
                                                    :)))))
                                                  • szczesliwatrzynastka Re: Witam w ostatnią sobotę karnawału. 17.02.07, 15:45
                                                    Nie baluję mimo, że to juz ostatnie podrygi karnawału.
                                                    Mamy dzis w W. piekną słoneczną pogodę,
                                                    w sam raz na poobiedni spacer.

                                                    KTCT życzę miłego działkowania
                                                    a wszystkim miłego dnia i dużo uśmiechu
                                                  • kabe.abe Re: Witam w ostatnią sobotę karnawału. 17.02.07, 19:00
                                                    Ja też nie baluję i podobnie jak zaza7 odwiedzam mniej lub bardziej
                                                    smutne miejsca.
                                                    Na wesołe miejsca nie ma na razie miejsca :)

                                                    Ktoś odczytywał sny, więc poproszę o odczytanie mojego z dzisiejszej nocy:
                                                    *Siedzę na krześle przy wielkim stole nakrytym białym obrusem,
                                                    naokoło wszystkie krzesła są puste, a mój mąż przytachał skądś
                                                    jakieś stare zabytkowe, ciemne, drewniane krzesło,
                                                    trochę podniszone, ale piękne i wyciera je z kurzu.
                                                    Chce, abym na nim usiadła, bo będzie mi wygodniej.
                                                    Taki miałam sen :))

                                                    A_ska, wczoraj widziałam przed Centrum Onkologii kwitnące żółte krokusy,
                                                    inne już też powychodziły z ziemi i tylko patrzeć jak zakwitną.
                                                    A więc u nas też już wiosna powoli się zbliża.

                                                    Cieszy mnie fakt, że w naszym ulubionym bocianim gnieździe(1)
                                                    już jest para bocianów, a w sąsiadnim (2)na rzie tylko jeden bociek.

                                                    To tyle wiadomości z frontu.
                                                    Myślę o WAS, przepraszam, że rzadziej zaglądam
                                                    i nie odpisuję na e-maile,
                                                    ale to się zmieni.OBIECUJĘ...
                                                  • hanula1950 Słoneczna niedziela. 18.02.07, 09:12
                                                    W W-wie słoneczny dzionek się zaczął. Posyłam wam kilka kawałó na dobre jego
                                                    rozpoczęcie. Reszta u mniw w blogach
                                                    hanula1950.blox.pl
                                                    haneczka1950.blox.pl


                                                    Kolega dzwoni do kolegi:
                                                    - Wpadaj do mnie, są dwie znajome, zabawimy się!!
                                                    - Ładne???
                                                    - Wypijemy, będzie o kej...

                                                    Siedzi zajączek i wyciska coś z policzka. Podchodzi jeż i pyta :
                                                    - Wyciskasz pryszcza ?
                                                    - Nie, śrut....

                                                    Pewnego razu zjawił się proboszcz z kierowcą autobusu u bram nieba. Proboszcz,
                                                    oczywiście, pierwszy chce przejść przez bramę.
                                                    Św. Piotr mówi :
                                                    - Poczekaj, najpierw wejdzie kierowca, on jest bardziej zasłużony dla
                                                    nieba.
                                                    - Dlaczego ? – pyta proboszcz.
                                                    - Jak ty głosiłeś kazania to wierni często spali, a jak ten kierowca
                                                    woził ludzi na pielgrzymki, to cały czas modlili się ze strachu, że autokar się
                                                    rozbije...
                                                  • mandy4 Re: Słoneczna niedziela. 18.02.07, 09:47
                                                    Witam w bardzo słoneczną niedzielę.
                                                    Chyba w całym naszym kraju taka wiosenna pogoda.
                                                    Wczoraj też nie balowałam. Na forum nie mogłam się odezwać
                                                    bo miałam problemy z zalogowaniem. Czy u Was serwer też tak wolno chodził?
                                                    Kabe b. proszę: podaj mi link na drugie gniazdo
                                                    - nie mogę je znależć.
                                                    Sprawdzałam co znaczy Twój sen.
                                                    Stół i krzesło to meble, a meble symbolizują nasze myśli i uczucia. Ich
                                                    czyszczenie i przestawianie może wnieść więcej porządku do naszego życia.
                                                    Ujrzenie we śnie połamanych lub porozrzucanych mebli ujawnia, że przechodzimy
                                                    kryzys emocjonalny zwiazany z zakłóceniem życia domowego lub zawodowego.
                                                    Tyle w moim senniku. Natomiast w internetowym:
                                                    widzieć krzesło zapowiada spokój i przyjemny odpoczynek, natomiast siedzenie na
                                                    nim zwiastuje czas trudu i pracy bez wytchnienia,
                                                    stół to symbol życia, które analizujesz i usiłujesz uporządkować,
                                                    czysty obrus - najbliższy okres będzie sprzyjający dla założenia rodziny lub
                                                    udoskonalenia domu.
                                                  • mandy4 jeszcze raz sennik 18.02.07, 09:52
                                                    Kabe zapomniałam napisać o kurzu.
                                                    W senniku jest tylko ogólne hasło:
                                                    strząsanie kurzu z butów może symbolizować zerwanie z przeszłością - w domu,
                                                    pracy, rodzinie czy w kręgu przyjaciół. Kurz to symbol ziemi, do ktorej według
                                                    tradycji judeochrześcijańskiej wrócimy. Zbieranie się kurzu na drodze to echo
                                                    naszych rozważań o starości i śmierci.
                                                    Mało mnie teraz bedzie na forum.
                                                    Dzisiaj wyjeżdżam. Wrócę w środę.
                                                    Wszystkiego dobrego.
                                                    Życzę Wam słonecznych dni i bez zmartwień .
                                                  • a_ska1 Re: Słoneczna niedziela. 18.02.07, 12:42
                                                    jak najbardziej sloneczna :)
                                                    i jest szansa, że będzie spokojna,
                                                    bo póki co - telefon nie dzwoni.
                                                    Mandy,
                                                    sprawdziłam moj dzisiejszy sen w internetowym senniku,
                                                    może i coś w tym jest?

                                                    milusiej niedzieli :)
                                                  • zaza7 Re: Słoneczna niedziela. 18.02.07, 18:39
                                                    Już po spacerku, ciemno się powoli robi. Dzisiaj nie odwiedzałam tych smutnych
                                                    miejsc, musiałam być bardziej dla obecnych:))) Kabe, ja się pocieszam, że im
                                                    więcej czasu upływa od wspomnień, tym łatwiej mi odwiedzać te miejsca. Pamięć
                                                    mam dobrą i tylko poziom bólu się zmniejsza:(
                                                    A_ska czy tam gdzie jesteś jest może rybacki port lub przystań, bo mój ostatni
                                                    obrazek coś takiego przedstawia, jeszcze trochę nieba wyszyję i pokażę go Wam:))
                                                    Pozdrowionka
                                                  • hanula1950 Re: Słoneczna niedziela. 18.02.07, 21:02
                                                    Fajnie na spacerku było, choć kaczek nie spotkałam.Nie mam pojęcia, gdzie się
                                                    wyniosły. Zobaczyłam za to, ze nowe ławeczki się pojawiły. Nawet fajne. Jutro
                                                    zdjęcie w blogu umieszczę. Mam zamiar ,,Gusta i guściki" oglądać, ale nie wiem,
                                                    czy doczekam, bo jakoś spać mi się chce...Długo nie mogłam się zalogować, ale w
                                                    końcu jakoś mi się udało.
                                                  • ktotocoto Re: Słoneczna niedziela. 18.02.07, 22:55
                                                    Wczoraj działkowanie.
                                                    Dziś rodzinne śniadaniowanie, obiadowanie i przedspaniowe dożywianie.

                                                    Kot był.
                                                    Bycie było wyłącznie balkonowe.
                                                    Brak bycia pokojowego = z powodu obecności gości.

                                                    Rzeka weselsza, wierzba w gotowości ( do rozkwitu ).
                                                    Kaczki nie wymagają wsparcia = radzą sobie.
                                                    Ja:
                                                    żyję.
                                                    Życie zewnętrzne = mam normalne ( czytaj: przeciętne = ani złe ani superowe).
                                                    Życie wewnętrzne mam górzasto/doliniaste.
                                                    I:
                                                    jak się dolina przytrafi, to:
                                                    szybko się z niej , w górę, wygrzebuję.
                                                    A jeszcze bardziej lubię: drogę znależć, dolinę ominąć.
                                                    Choć:
                                                    ponoć w dolinach też jest fajnie, zielono, spokojnie, ciepło.
                                                    Ponoć.
                                                    Nie wiem tego.
                                                    Mało o dolinach wiem.
                                                  • ktotocoto Re: Słoneczna niedziela. 18.02.07, 23:04
                                                    Na działce:
                                                    - leżakowo = nie opalałam się,
                                                    - kanapowania też nie zrobiłam ( bo to by była głupota! ).

                                                    Zrobiłam:
                                                    - obcięcie ( prześwietlenie ) porzeczek,
                                                    - grabienie.
                                                    I nic więcej.

                                                    Sama sie dziwię, że tak mało zrobiłam.
                                                    A przecież:
                                                    cały dzień pracowałam ( z przerwami piciowo /jedzeniowymi ).
                                                    To nic, że wydajność miałam małą.
                                                    Działka - i przy takiej wydajności:
                                                    wyładniała i wygląda znacznie lepiej.
                                                    ---
                                                    PApatki
                                                  • ktotocoto Re: Słoneczna niedziela. 18.02.07, 23:10
                                                    Tam weszłam, pozwiedzałam, pooglądałam :
                                                    www.doughoughton.com/webpage/page/page001.html
                                                    Kiedyś tam pojadę.

                                                    A dziś:
                                                    dobranoc mówię i do łazienki zmierzam.
                                                    W łazience:
                                                    szafy nie ma.
                                                    Przecież Wam pisałam, że szafę łazienkową = przetargałam do pokoju .

                                                    ---
                                                    PApatki
                                                  • a_ska1 Re: Słoneczna niedziela. 18.02.07, 23:14
                                                    KTCT
                                                    zyczę Ci, żebys jak najmniej o dolinach wiedziała
                                                    bo po co Ci ta niepotrzebna wiedza?

                                                    szukając w necie zdjęć dla Zazy znalazłam tę fotografię:
                                                    outdoors.webshots.com/photo/2932675550043123461Rkfpli
                                                    to jest zdjęcie "mojego" parku przy którym mieszkam!
                                                    Obok tej fontanny codziennie przechodzę
                                                    w drodze do - i z - pracy :)
                                                  • a_ska1 Re: Słoneczna niedziela. 18.02.07, 23:41
                                                    uff, w końcu uporałam się z cotygodniowym żelazkowaniem!
                                                    Pora na dobranoc :)
                                                  • a_ska1 Re: Słoneczna niedziela. 18.02.07, 22:43
                                                    Zaza,
                                                    tam gdzie jestem - to jest duże kamienne miasto nad morzem.
                                                    W tym mieście jest port, w którym stoją dość duże statki.
                                                    Tak jak napisałam - port jest w MIEśCIE
                                                    = statki sąsiadują z budynkami mieszkalnymi.
                                                    Troszkę inaczej wyobrażam sobie Twój obrazek:
                                                    morze, piasek, kutry, niebo...
                                                    Bo u mnie to wygląda tak:
                                                    www.doughoughton.com/webpage/page/page001.html
                                                • elissa2 Re: Obietnica mi się wali: 17.02.07, 14:45
                                                  ktotocoto napisała:

                                                  > Zadzwonił ktoś o 6:00.
                                                  > I się zdziwił, że jeszcze śpię.
                                                  > I się pytał:
                                                  > dlaczego tak długo i co się stało?
                                                  > I jeszcze dodał, że:
                                                  > " kto rano wstaje, temu....."
                                                  > No to wstałam, żeby i u mnie było w/g
                                                  > "kto rano wstaje, temu.....daje ".
                                                  >
                                                  KTCT! Żeby mi to było ostatni raz!!!
                                                  Koniec! Wyłączaj telefon!
                                                  :DDD

                                                  Serdeczności i uściski!
                                                  :)
    • kabe.abe Pochmurny poniedziałek 19.02.07, 08:14
      Poniedziałek dla odmiany zrobił się pochmurny,
      ale i tak Wam życzę dużo słońca...
      w sercach.
      • kabe.abe Re: Pochmurny poniedziałek 19.02.07, 08:15

        W sumie to lubię poniedziałki :)

        Dobrego dnia!
        • a_ska1 Re: Pochmurny poniedziałek 19.02.07, 09:04
          kabe.abe napisała:

          >
          > W sumie to lubię poniedziałki :)

          a ja nie!

          dochodzę do przykrego wniosku,
          że chyba nie lubię swojej pracy..
          Ale może dlatego tak myślę,
          że dziś jest poniedziałek właśnie?
          Wydaje mi się, że w piątek myślałam inaczej ;)

          miłego dnia :)
          • hanula1950 Re: Pochmurny poniedziałek 19.02.07, 09:19
            Film jednak wczoraj zobaczyłam, ale do was znów nie mogłam się zalogować.
            Dziś u mnie za oknem też pochmurno, a po śniegu śladu nawet nie ma.
            Odkąd nie pracyję to lubię poniedziałki. Dzień jak każdy inny.
            Miłego poniedziałku - trzymajcie się.
            • zaza7 Re: Pochmurny poniedziałek 19.02.07, 19:47
              A_ska dzięki za zdjęcia, myślałam tylko, że może gdzieś w pobliżu masz takie
              miejsce jak na moim obrazku:))Masz doskonałą intuicję, na nim jest piasek, sieci
              chatki, łodzie z żaglami - sielsko:))) Trochę jeszcze krzyżyków zostało do
              zrobienia, więc może za jakiś miesiąc przy obecnym moim tempie pracy.
              Tydzień zapowiada się bardzo pracowity, więc nie wiem kiedy znowu znajdę czas i
              siły by do Was zajrzeć. Myślami jestem z Wami puchato, cieplusio i słoneczkowo
              tak dla równowagi tego, co za oknem:))
              Pozdrowionka
              • hanula1950 Re: Pochmurny poniedziałek 19.02.07, 20:38
                Dzis cały dzień z domu nie wychodziłam. Dokończyłam czytać dwie książki. W
                środę idę na ,,Rysia", więc dzis przeczytałam książkę - scenariusz. Taki sobie.
                Zobaczę, jaki z tego film zrobiono. W książce są zdjęcia z filmu - bardzo fajne.
                • ktotocoto Wydaje mi się, że w piątek myślałam inaczej ;) 19.02.07, 21:13
                  Lubię:
                  A_skowe, piątkowe, myślenie.
                  Swoje, piątkowe, też lubię.

                  Poniedziałkowe lubię mniej.
                  Ale:
                  dzisiejsze, choć poniedziałkowe = nie było złe.
                  Jednak:
                  nie było też ani superowato-superowe ani rewelacyjno-rewalacyjne.

                  Pewnie dlatego, że:
                  superowatości i rewelacyjności będą z wiosną.

                  A dziś:
                  dla kogoś byłam miła ( bezinteresownie ).
                  I:
                  ktoś był dla mnie miły ( nie wiem dlaczego?!).

                  ---
                  PApatki
                  • a_ska1 Re: Wydaje mi się, że w piątek myślałam inaczej ; 19.02.07, 22:26
                    no i poniedziałek powoli przechodzi do historii,
                    nie był zły,
                    był taki - trochę nijaki.
                    A ja wolę nijaki niż wkurzający :)
                  • ktotocoto Re: Wydaje mi się, że w piątek myślałam inaczej ; 19.02.07, 22:45
                    Powinnam ( lub muszę ) = zająć się stolarstwem.

                    Dlaczego?
                    Tomasz Gwińciński ( gitarzysta, perkusista, kompozytor, autor tekstów )
                    twierdzi tak:
                    "...powoduje, że człowiek przestaje się rozwijać. A to rozwój, odkrywanie w
                    sobie umiejętności, choćby to było stolarstwo czy robienie na drutach,jest
                    istotny w życiu. Bez względu na jakość tego, co powstanie, lepsza jest pasja
                    grafomana niż siedzenie w fotelu i skakanie pilotem po kanałach."

                    Bez względu na jakość tego, co stworzę = powinnam zająć się stolarstwem.
                    Też i dlatego, że:
                    krzesło moje ukochane ( tylko takowe mam ) = coś się kiwa ( niebezpiecznie ).
                    Kiwanie można sklejeniem ograniczyć ( lub wyeliminować ).
                    Dlatego:
                    w wolnej chwili ( w maju ) zajmę się stolarstwem.może sklejanie
                    --
                    PApatki
                    • a_ska1 Re: Wydaje mi się, że w piątek myślałam inaczej ; 19.02.07, 22:58
                      zielono mi!
                      zielone misie pandy, zielone słonie
                      i inne stwory (twory)
                      to dopiero jest umiejętność - stworzyć takie cuda zielone :)
                    • ktotocoto Re: Wydaje mi się, że w piątek myślałam inaczej ; 19.02.07, 23:00
                      W piatek sądziłam:
                      tak się poukładam i zorganizuję = że przez cały tydzień będę poukładana.
                      A tu poniedziałek = i już zaniedbania oraz zaniechania miałam ( autorstwa
                      swego ).
                      Z powodów czasowych ( czyli braków ):
                      obiad szybkościowy robiłam.

                      Polędwiczki wieprzowe = rozbić ( tłuczkiem ).
                      Położyć w żaroodpornym.
                      Posypać ( obficie ) zupą cebulową.
                      Zalać kwaśną śmietaną.
                      Piec w prodiżu.
                      Taka łatwizna = a dobre.

                      W trakcie pieczenia bezstresowego ( bo jest beznadzorowe ! ):
                      trzeba sprzątać, prać, prasować i balkonować.
                      Bo:
                      człowiek ma być wydajny.

                      Tak zrobiłam.

                      P.S.
                      Z prodiża = bo wtedy jest najlepsze.
                      Ale:
                      jeśli prodiż jest na działce ( lub jeszcze w sklepie )
                      to piekarnik też jest dobry.

                      Tylko:
                      proszę żadnych fal nie używać ( ani mikro ani makro ).
                      Bo:
                      to ma być smak tradycyjny a nie nowomodny.
                      --
                      PApatki
                      • ktotocoto Lubię dostawać zieloności: 19.02.07, 23:05
                        Dziękuję za:
                        dostawę zieloności.
                        Każdą dostawę - o pamięci świadczącą - chętnie przyjmmuję ( dnia każdego ).

                        Zgłaszam, że:
                        najbardziej mi się facet podoba.
                        Twardziel jest.
                        Ale:
                        jest to twardziel z kwiatami.
                        Takowych lubię.

                        P.S.
                        Kwiaty są nie kwiaciarniane, lecz:
                        samozrywane w miejscach dozwolonych.

                        ---
                        PApatki
                        • ktotocoto Re: Lubię dostawać zieloności: 19.02.07, 23:13
                          Kamyk zielony posyłam do Kabe.
                          Zazie uśmiechy i słowa wsparcia ( w mitrędze wyszywaniowej ).
                          Mandy tęsknotki ( bo znikneła na dni trzy ).

                          Wszystkim innym ( i sobie ):
                          niech się - samoistnie - szczęści.
                          Jeśli samoistność nawala = to niech się szczęści mocą naszej wiary
                          ( samospełniające się....).
                          • ktotocoto Wyspałam się: 20.02.07, 07:42
                            Trochę w łóżku a trochę w autobusie ( w drodze do pracy ) pospałam.
                            Teraz kawą sen zastępuję.
                            I:
                            dobrze jest.
                            Jak słońce zaświeci = to będzie jeszcze lepiej.
                            Najlepiej będzie w maju.

                            "... a w głowie tylko maj..."

                            Życzę Wam pogodnego, majowego dnia, nastroju.
                            I:
                            w głowie też miejcie maj.
                      • parmesan Re: Wydaje mi się, że w piątek myślałam inaczej ; 20.02.07, 21:57
                        Ktocosiu, ja osobiscie bym zrobil ta smietane pol na pol slodko-kwasna. Podawac
                        z bagietka.
                        • zaza7 Bo świat mi się wali..... 20.02.07, 22:32
                          czasami na głowę i oczy pieką paskudnie, a myśli tak ponure, że aż boję się do
                          tej głowy zaglądać:( Więc po co pisać i dzielić się czymś tak przygnębiającym?
                          P...ka
                          • a_ska1 Re: Bo świat mi się wali..... 20.02.07, 23:22
                            Zaza!
                            wiesz co ja robię, gdy wpadam do dołka?
                            Mówię sobie jak Scarlett z Przeminęło z wiatrem: 'pomyślę o tym jutro'
                            i staram się jak najszybciej zasnąć,
                            a po przebudzeniu okazuje się przeważnie,
                            że problem zmalał, a dołek zmniejszył się cudownie!

                            --
                            grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą
                            • a_ska1 Re: Bo świat mi się wali..... 20.02.07, 23:26
                              Zaza :)
                              wspierające ramię Ci podaję - wyłaź z dołka :)
                              bo ja chcę Twoje wyszywane morze i kutry jak najszybciej ogladać :)
                          • elissa2 Re: Bo świat mi się wali..... 21.02.07, 02:14
                            Zaza! Posyłam Ci wielki, olbrzymi pęk Serdeczności!
                            :*
                            • ktotocoto Re: Bo świat mi się wali..... 21.02.07, 02:46
                              Elissa:
                              kilka pęków serdeczności Ci posyłam.
                              W kilka pęków wchodzi pęk od każdego z nas ( bywalca stałego ).
                              Pozwalam sobie posłać:
                              - od tych, którzy teraz śpią ( bo swiat im się na głowę nie wali ),
                              - o od tych nocnych myślicieli, którym się wali.
                              I jedni i drudzy:
                              wiedzą ( znają, pamiętają ) jak to jest, gdy świat się wali.
                              Dlatego:
                              pęki serdeczności ( dla Ciebie ) = są sercowo/serdeczne.
                              ---
                              PApatki
                              • ktotocoto Re: Bo świat mi się wali..... - do Zazy 21.02.07, 02:53
                                Zaza:
                                kilka pęków serdeczności Ci posyłam.
                                W kilka pęków wchodzi pęk od każdego z nas ( bywalca stałego ).
                                Pozwalam sobie posłać:
                                - od tych, którzy teraz śpią ( bo swiat im się na głowę nie wali ),
                                - o od tych nocnych myślicieli, którym się wali.
                                I jedni i drudzy:
                                wiedzą ( znają, pamiętają ) jak to jest, gdy świat się wali.
                                Dlatego:
                                pęki serdeczności ( dla Ciebie ) = są sercowo/serdeczne.

                                P.S.
                                uznałam, że zawalanie się świata ( bez wzglęgu na przyczyny ) każdy tak samo
                                czuje ( i w główie i w sercu ).
                                Dlatego:
                                nic nie wymyślam ( nowego ).
                                Pęki Ci przesyłam ( takie same jak łażącej po domu Elissie ).
                                Bo:
                                nocne łażenie po domu ( Elissy ) też chyba nie jest imprezowate lub ćwierkaniem
                                wywołane.
                                ---
                                PApatki



                              • ktotocoto Re: Bo świat mi się wali..... 21.02.07, 02:57
                                A mnie w waleniu się świata ( lub zawaleniu ):
                                Żabojad przeszkodził.
                                Żabojad ciepłe słowo dosłał.
                                Do słowa zdjęcie ( swe ) dołączył .
                                Takie nic:
                                a katastrofę ( zawaleniową ) wstrzymuje, odwleka lub odwołuje.

                                Na zdjęciu:
                                żabojad jest z dzieckiem mym.
                                Może i to jest ( dla mnie ) antyzawaleniowe?

                                --
                                PApatki
                                • ktotocoto Re: Bo świat mi się wali..... 21.02.07, 03:00
                                  Tak sobie myślę:
                                  kiedy będzie maj?
                                  Bo:
                                  w maju będzie pięknie.

                                  Nie będę myśleć o byle czym i o bylejakości.
                                  O maju myślę.

                                  ---
                                  PApatki
                                  • ktotocoto Re: Bo świat mi się wali..... 21.02.07, 03:26
                                    Żabojada napisałam przez Ż i ż.
                                    To błąd oczywisty.
                                    Żabojad ( ten! ):
                                    dla mnie jest ( zawsze ) przez duże Ż ( a nawet przez Ż jeszcze większe ).
                                    Ale:
                                    na mej klawiaturze:
                                    Ż jeszcze większego nie mam ( to i napisać większe Ż nie potrafię ).
                                    • ktotocoto Re: Bo świat mi się wali..... 21.02.07, 03:37
                                      Fajne jest i to, że:
                                      przed majem będzie marzec ( i nie tylko ).
                                      A w marcu:
                                      Żabojada zobaczę.
                                      Obok Żabojada będzie stało dziecko moje.
                                      Żabojada zobaczę prędzej ( bo jest większy, głośniejszy, ekspresyjniejszy ).
                                      A dziecko moje?
                                      Jest takie, jak na zdjęciu ( które Żabojad dosłał ).
                                      To:
                                      co się dziwić, że mi się dziecko moje podoba?

                                      P.S.
                                      Chyba żadna kobieta/matka się nie dziwi?
                                      A i każdy facet/ojciec = zrozumie.
                                      Bo:
                                      to takie proste.
                                      • ktotocoto Świat jest piękny - zaczekam na A_ski wątek (nowy) 21.02.07, 03:47
                                        Reasumując:
                                        Świat jest piękny ( z tendencją wzrostową ).
                                        Żyć się chce.
                                        Nasze chcenie życiowe jest:
                                        każdoroczne, każdomiesięczne, każdotygodniowe, każdodzienne i każdogodzinne.
                                        ( już mi się nie chce minut i sekund wymieniać = bo każdy wie, że i wtedy
                                        chcenie mamy ).

                                        Dalszych piękności życzę.
                                        Piękności niech i optymizm zawierają.
                                        I:
                                        niech to będzie optymizm uzasadniony.

                                        W ramach optymizmu:
                                        zaczekam na nowy wątek A_skowy.


                                        Papatki pożegnalne ślę.
                                        W nowym wątku prześlę powitalne.
                                        • ktotocoto Re: Świat jest piękny - zaczekam na A_ski wątek ( 21.02.07, 03:52
                                          Coś pokręciłam ?
                                          Znowu?

                                          Sądziłam, że się do 2.500 zapisuje.
                                          A tu pisze się nadal i dalej.
                                          To:
                                          co ja znowu pokręciłam?
                                          Ale:
                                          co mi tam ( oraz Wam ).

                                          Najważniejsze, że:
                                          pisze się nadal i dalej.
                                          A czy w tym , czy w nowym wątku = co to ma za znaczenie?
                                          Ważne jest:
                                          z Wami być.
                                        • ktotocoto Re: Świat jest piękny - zaczekam na A_ski wątek ( 21.02.07, 03:55
                                          Oj.
                                          Już mi się poprawiło, już się doliczyłam:
                                          wątek leci do 2.500 a nie do 2.450.

                                          Bez zdziwienia nadmiernego ( proszę ).
                                          Bo:
                                          czy to dziwne, że
                                          słabolicząca nad ranem liczy jeszcze słabiej?
                                          • zaza7 Już rano, już w pracy... 21.02.07, 08:33
                                            Ja wiem, ranek mądrzejszy od nocy, ale problem pozostał. Jeżeli mogę coś
                                            rozwiązać to dołki znikają, ale jeżeli na coś nie mamy wpływu lub jest on bardzo
                                            ograniczony? Tak jak KTCT dziecko zobaczyć, uchronić je, wiedzieć, że jest
                                            bezpieczne, a jeżeli nie......
                                            No dobra, muszę sobie dać radę.
                                            A_ska wyszywanki to mój azyl, tylko czasami ręce opadają:))
                                            Elissa proszę uzbrój się w cierpliwość co do mojego zdjęcia. Wyjaśnienia poślę w
                                            @. Wspieram Cię myślami, bo musisz mieć całe mnóstwo siły:))
                                            Pozdrowionka
                        • ktotocoto Re: Wydaje mi się, że w piątek myślałam inaczej ; 22.02.07, 18:55
                          Parmesan = odpowiedzi Ci nie udzieliłam:

                          Re: Wydaje mi się, że w piątek myślałam inaczej ;
                          parmesan 20.02.07, 21:57 + odpowiedz


                          Ktocosiu, ja osobiscie bym zrobil ta smietane pol na pol slodko-kwasna. Podawac
                          z bagietka.
                          • zaza7 Dziewczyny i ... chłopaki.... 22.02.07, 19:31
                            Wątek nam się kończy, a tu marazm jakowyś wyczuwam. Zapracowanie, zabieganie
                            dalekie od kompa i forum, czy co?
                            Tylko ja i KTCT na razie monitujemy, prośby wysyłamy tudzież sugestie.
                            A w sprawie sugestii to co wy na to?
                            Pozdrowionka
    • kabe.abe Kamyk zielony 20.02.07, 07:37
      Dzięki KTCT za kamyk zielony,
      będę go od dziś miała w swojej torebce.
      Tylko muszę pamietać o przeniesieniu go,
      jak będę zmieniała torebkę:)
      Sławkowi też dziekuję za "zieloności". Lubię takie.
      • kabe.abe Dobrego dnia 20.02.07, 07:41
        Dobrego dnia wszystkim życzę.
        • kabe.abe Re: wyspałam się 20.02.07, 07:55
          Ja też się wyspałam:)
          Kawę także za chwilkę wypije i w drogę.
          Zajrzyjcie czasm tu i usmiechnujcie się:
          www.pfalzstorch.de/bilder/live1.html
          • kabe.abe Re: Wyspałam się 20.02.07, 08:00
            kabe.abe napisała:

            > Ja też się wyspałam:)
            > Kawę także za chwilkę wypiję i w drogę.
            > Zajrzyjcie czasm tu i uśmiechnijcie się:
            > www.pfalzstorch.de/bilder/live1.html
            >
            >

            Mandy, podesłałam Ci linki.
            To jest ta ama strona, tylko trzeba wejśćś na zdjęcie po lewej stronie, aby
            zobaczyć drugie gniazdo.
            • a_ska1 Re: Wyspałam się 20.02.07, 09:16
              witam z rana,
              ja tam mogłabym jeszcze pospać..
              dzień pochmurny sie zapowiada,
              wstawać wcale mi sie nie chciało..

              do boćków zajrzałam :)

              milusiego dnia :)
              • zaza7 Wyspałam się? 20.02.07, 12:24
                Chyba nie, bo pracy mam dużo za dużo!!! O jakich zielonościach mówicie? Ja nic
                nie mam. Dobrze, że chociaż KTCT wsparcie mi posłała:) Kamyk noszę w portfelu -
                tygrysie oko i jeszcze jeden, ale nie pamiętam jego nazwy. Po prostu wędruje z
                torebki do torebki. Wszystkim życzę miłego tygodnia, bez bolącej główki, ze
                słoneczkiem, dobrym nastrojem, chęcią do życia i w ogóle naj, bo wiosna już blisko.
                A boćki są super. Mam takie pod bokiem:)))
                Pozdrowionka
              • hanula1950 Re: Wyspałam się 20.02.07, 12:24
                Już jestem po wizycie u pani doktor = wniosek do sanatorium wypisany mam. Jest
                tylko dwa ALE
                1) musiałam powtórzyć EKG, bo poprzednie niezbyt pani doktor sie podobało,
                2) muszę jutro zrobić OB, bo poprzednim razem pani doktor zapomniała dać mi na
                nie skierowanie.
                Za godzinę mam fryzjera, ale wieczór to chyba sama spedzę. Na razie żadnych
                propozycji na ostatni dzień karnawału nie mam, a szkoda...rozrywkowo jestem
                nastawiona.
                • a_ska1 Re: Wyspałam się 20.02.07, 20:05
                  no i co? no i pstro!
                  i nie ma o czym gadać!

                  taka piosenka Maryli chodzi mi po głowie :)
                  i tak sobie myślę, że gadać może i byłoby o czym,
                  tylko nie mam z kim!
                  wszyscy gdzieś ostatkowo balujecie,
                  a ja tu sama jak paluszek :(

                  To ja sobie teraz piosenek z walentynkowej płyty posłucham :)
                  • a_ska1 Re: Wyspałam się 20.02.07, 20:22
                    wpadłam z wizytka do Hanuli,
                    ale ona pewnie jeszcze u fryzjera..
                    Hanula,
                    żebyś Ty wiedziała, jak ja nie znoszę wizyt u fryzjera!
                    a niestety - już muszę..
                    i też powinnam pomyśleć o krótszej fryzurze,
                    a ja tak nie lubię siebie z krótkimi włosami!
                    Podobno krótka fryzura odmładza?
                    jakoś nie wydaje mi się, żeby to sprawdzało sie w moim przypadku..
    • kabe.abe Re: Już rano, już w pracy... 21.02.07, 08:45
      Zaza7, myślami jestem z Tobą:)

      Wszystkim dobrego, słonecznego dnia życzę = takiego jak za moim oknem.
      • kabe.abe Re: Już rano, już w pracy... 21.02.07, 08:47
        I jeszcze raz do zaza7 - ja też będę cierpliwie czekała:)
        • zaza7 Re: Już rano, już w pracy...do Kabe 21.02.07, 09:24
          Kochana Kabe, a na co będziesz cierpliwie czekać? Czyżbym popełniła wstrętne
          niedopatrzenie i nie posłałam Ci fotki?
          Pozdrowionka
        • a_ska1 Re: Już rano, już w pracy... 21.02.07, 09:30
          wstałam lewą nogą,
          potem przeczytałam poranne doniesienia z kraju,
          raport i jego echa = dramat!
          a potem sprawdziłam, co u WAS.
          no i tu też niewesoło..

          Dziewczyny,
          bierzmy się w garść - jutro będzie lepiej!
          idzie wiosna, przylecą bociany, będzie marzec, a potem maj :)
          spokojnego, miłego dnia :)
          • zaza7 Re: Już rano, już w pracy... 21.02.07, 09:37
            a za oknem lekki przymrozek, sikorki przyleciały do jadłodajni zaokiennej, kawa
            już wypita, teraz pora na herbatkę by gardełko mi nie zaschło od gadania:))) do
            słuchająco-niesłuchającej dziatwy.
            Pozdrowionka
            • hanula1950 Re: Już rano, już w pracy... 21.02.07, 14:53

              • ktotocoto Na chwilę = wpadłam .......... 21.02.07, 17:16
                Wpadłam ( tu ) w celach kontrolnych:
                kto jest, kogo nie ma i w jakiej kondycji są obecni.
                Oraz:
                ku rozmyślaniu.
                Kogo nie ma i z powodu kondycji jakiej?
                --
                PApatki
                • ktotocoto Re: Na chwilę = wpadłam .......... 21.02.07, 17:30
                  Uprzejmnie informuję ( i z żalem ):
                  - nie jestem partnerką,
                  - nie szukam partnera,
                  - nie mam lat = iluś tam, ale i lat, iluś tam = nie mam.

                  Żal dotyczy:
                  nic nikomu nie mogę dać ( no, bo co ?).
                  I:
                  nic ( od nikogo ) nie dostanę.
                  • zaza7 Re: Na chwilę = wpadłam .......... 21.02.07, 18:04
                    żeby zameldować (!) że razem z Wami mój dołek prawie w całości zasypany!:)
                    Gdzieś tam niepokój został, ale na to już nic nie mogę, bo .... matki tak mają:)
                    KTCT czy jak zrobisz taką wyliczankę, to będzie Ci lżej? A może jesteś wróżką,
                    medium, albo co, bo skąd wiesz co jest za następnym porankiem, wieczorem, dniem,
                    czy rogiem!!!
                    Ty mi tu w żadne doły nie wpadaj, jakby co mam na podorędziu parę wiązanek
                    serdeczności, otuchy, ciepłości i puchatości:)))
                    I powtarzam za A_ska: głowa do góry, nos w chmury:)) Damy radę!
                    Pozdrowionka
                    • hanula1950 Re: Na chwilę = wpadłam .......... 21.02.07, 20:53

                    • a_ska1 Re: Na chwilę = wpadłam .......... 21.02.07, 23:13
                      zaza7 napisała:

                      > żeby zameldować (!) że razem z Wami mój dołek prawie w całości zasypany!:)

                      No, nareszcie jakas dobra wiadomość :)
                      dołek całkiem zasypać proszę i tak trzymać :)

                      do jutra :)
                      • ktotocoto Kolejna, dobra wiadomość: 22.02.07, 06:23
                        Kolejna, dobra, wiadomość:
                        nie jest źle.
                        A:
                        widomo, że będzie lepiej.

                        Może dziś:
                        wpadnie tu Kabe i Mandy?

                        Rozdzielam:
                        Zaza = całuski.
                        A_ska = uśmiechy.

                        Wszystkim = miłego dnia.
                        Niech ten dzień zawiera:
                        mało pracy ( dobrze wykonanej i dobrze opłacanej ), oraz
                        dużo, dużo przyjemności ( w/g zapotrzebowań indywidualnych ).
                        • zaza7 Za oknem... 22.02.07, 09:17
                          .... koło 8 rano sypało takimi wielkimi płatkami, że musiałam sobie przypomnieć
                          jak to było: aniołki w niebie trzepią poduchy i pierzyny i dlatego takie pierze
                          leci z nieba!:))) Niesamowite, bo za oknem białe powietrze!!!!
                          Lubię gdy pada śnieg, lubię chodzić i łapać płatki śniegu na rękawiczkę (bo tak
                          szybko sie nie roztapia) i na język, bo to takie śmieszne:)) i miłe:) A poza tym
                          świat jest wtedy taki tejemniczy i przytulny zarazem.
                          Pozdrowionka
                        • a_ska1 Re: Kolejna, dobra wiadomość: 22.02.07, 09:18
                          dziś i jutro będę mieć trudne dni:
                          czeka mnie praca bez asysytentki,
                          a w najlepszym razie z asystentką wypożyczoną.

                          deszcz pada, a ja parasolkę wczoraj w pracy zostawiłam, grr!

                          ale: będzie lepiej -
                          już jutro piąteczek :))

                          miłego dnia :)
                          • zaza7 Co się stanie.... 22.02.07, 11:26
                            gdy, tak jak pisała KTCT, dojdziemy do magicznej liczby 2500 postów?
                            Kto założy nowy wątek?
                            Gdzie Was szukać wtedy?
                            Trochę panikuję?
                            Pozdrowionka
                            • ktotocoto Re: Co się stanie.... 22.02.07, 12:58
                              Zaza:
                              zapobiegliwość, przewidywanie, planowanie = nie jest panikowaniem ( ani ciut,
                              ciut ).
                              Więc:
                              słusznie pytasz.

                              A może my się wypowiemy:
                              kto wątek ( następno/kontynuacyjny ) zakłada?

                              Ja głosuję:
                              A_ska.

                              Dlaczego?
                              Bo ona tam sama, na obczyźnie.
                              To niech wie, że jak założy = to my do niej przybiegniemy.
                              Niech dziewczyna ma poczucie więzi.
                              No i niech wie, że rolę ( integracyjną ) też ma.

                              ---
                              PApatki
                              • zaza7 Re: Co się stanie.... 22.02.07, 13:05
                                W całej rozciągłości popieram kandydaturę A_ski. Przybiegnę na pewno.
                                Pozdrowionka
                                • ktotocoto Re: Co się stanie.... 22.02.07, 17:10
                                  A_ska:

                                  Zaza sądzi tak:
                                  "Gdziekolwiek będziesz
                                  cokolwiek się stanie
                                  będą takie myśli i miejsca przy stole..."

                                  To tak pasuje do mojej prośby:
                                  przyjdzie czas = nowy wątek rozpocznij.

                                  Bo:
                                  gdziekolwiek jesteś
                                  i cokolwiek się dzieje
                                  myśli mamy przy Tobie
                                  a przy naszych stołach
                                  jest zawsze miejsce dla Ciebie.
                                  • ktotocoto Re: Co się stanie.... 22.02.07, 17:58
                                    Dziś:
                                    nic złego się nie stało ( nie spotkało mnie ).

                                    Dziś:
                                    dobrych rzeczy ( zdarzeń, spraw, ) kilka miałam.
                                    Z tych kilku:
                                    - jedna mi przyjemność sprawiła ( artystyczno/słowno/ dorożkarską ),
                                    - a druga dała przyjemność zawodowego obcowania z osobą mądrzejszą niż ja.

                                    Do zdarzeń dobrych zaliczam i to:
                                    - nie mam dołka,
                                    - dołka nie planuję,
                                    - dołkowi zapobiegam ( profilaktyka!).

                                    Dobrymi zdarzeniami są i zwykłości:
                                    - obiad dobry zrobiłam ( i sama też zjadłam !),
                                    - głowa, która mnie boli tak raz na rok ( i właśnie dziś bolała ) = boleć
                                    przestała,
                                    - piosenka mi się przyczepiła i ją sobie śpiewałam ( nawet w autobusie i na
                                    ulicy ),
                                    - dzieciaki ukochane ( dziecko + Żabojad ) potwierdziły = czekają na mnie.
                                    Mam przyjechać szybko i na długo.
                                    To miłe = że ktoś czeka, zaprasza, chce gościć dni kilka ( a nie gościna w
                                    czasie kawy godzinnej lub kolacji godzin dwie trwającej ).

                                    P.S.
                                    W autobusie i na ulicy = śpiewałam cichutko ( czyli myślowo a nie gardłowo ).

                                    Zaproszenie ( sądząc po serdeczności, tonie głosów i wielokrotności ) = jest
                                    szczero/tęsknotkowe a nie grzecznościowo/dobrzewychowaniowe.
                                    • ktotocoto Re: Co się stanie.... 22.02.07, 18:12
                                      Panów:
                                      bardzo proszę o udział w głosowaniu ( za A_ską ).
                                      Bo:
                                      głosowanie kojarzy mi się z ustanawianiem prawa.
                                      Ustanawianie prawa z sejmem i senatem.
                                      A sejm i senat z panami ( głównie ).

                                      Tyle, że:
                                      naszych Panów ( forumowych ) lubię zawsze.
                                    • ktotocoto Kabe ! , Mandy ! i kiedy wraca FLO? 22.02.07, 18:14
                                      No?
                                      Co się dzieje i kiedy to się skończy?
                                      • kabe.abe Re: Kabe ! , Mandy ! i kiedy wraca FLO? 22.02.07, 19:28
                                        Mogę odpowiedzieć tylko za siebie:

                                        Wiem co się dzieje, ale nie wiem, co się jeszcze może dziać.
                                        Wariantów jest kilka.
                                        Nie wiem też kiedy to się skończy.
                                        Coś mi się wydaje, że to dopiero tak naprawdę się rozkręca.
                                        I to mnie martwi :(
                                        Bo ja lubię jak się dzieje dobrze, zdrowo, bezboleśnie i bezproblemowo.
                                        Ale życie czasem maluje nam świet w różne barwy i nawet jak komuś jest
                                        w nich nie do twarzy, to jakoś to trzeba znieść.
                                        • kabe.abe Jestem za ! 22.02.07, 19:37
                                          Jestem ZA,
                                          aby A_skę wybrać na następną kadencję
                                          naszą chairwoman :)
                                          • kabe.abe Re: Jestem za A_ską :) 22.02.07, 19:43
                                            Widzę, że do założenia nowego wątku zostało już niewiele.
                                            Nawet jak jutro tu nie zajrzę, to wiem na pewno,
                                            że jak będzie NOWY
                                            to WAS znajdę.
                                            :))
                                            • zaza7 Re: Jestem za A_ską :)-Kabe 22.02.07, 19:54
                                              możesz mi dać znać na @ jak to ze mna i z Tobą wyszło, zdjęciowo? Bo coś mi się
                                              wydaje, że nie za bardzo....
                                              Pozdrowionka
                                              • hanula1950 Re: Jestem za A_ską :)-Kabe 22.02.07, 21:15
                                                Sorki, ale wcale nie dało mi się zalogować. Może coś z moim serwerem?
                                                Melduję, że jestem za zakładaniem przez A_skę.
                                                Donoszę, że OB dziś zrobiłam i jakoś tym razem nie zasłabłam, jutro odbieram i
                                                wniosek o sanatorium wysyłam. Od tego, kiedy je dostanę, jak wiecie, będzie
                                                zależał mój pobyt we Wrocławiu. Bardzo bym chciała poznać osoby, które znam
                                                tylko z postów...marzenia czasami się spełniają.
                                                • a_ska1 2501 22.02.07, 22:01
                                                  hejka :)
                                                  mówicie, że już blisko do 2500?
                                                  jak ten czas szybko leci!
                                                  jestem pewna, że wątek będzie przedłużony,
                                                  bo dopóki my tu zaglądamy
                                                  - a zaglądamy codziennie -
                                                  to znaczy, że potrzebny nam jest :)
                                                  na dobre i na złe..
                                      • a_ska1 Re: Kabe ! , Mandy ! i kiedy wraca FLO? 22.02.07, 22:38
                                        kiedy wraca FLO?
                                        tak dokładnie to nie wiem,
                                        ale z moich wyliczeń wynika,
                                        że za jakieś 10 dni (dopiero!)
                                        powinna tu być.

                                        a kiedy wraca Mandy?
                                        nie wiem :(
                                        • szczesliwatrzynastka Re: 2500 23.02.07, 00:04
                                          Melduje się i do głosowania przystępuję.
                                          Jestem zgodna z Wami.
                                          Glosuję na A_ske :)

                                          Rzadko się ostatnio wpisuję,
                                          ale jestem, zaglądam do was,
                                          myslę o Was ciepło.

                                          wszystkich serdecznie pozdrawiam
                                          i papatkuję licencjonowanymi papatkami
                                          P.S.
                                          Mandy powinna już być, może jutro się odezwie.

                                          miłej nocki wszystkim
                                          • ktotocoto Re: 2500 23.02.07, 00:34
                                            Kartki do głosowania rozdaję i głosy zliczam ( bo się do komisji skrutacyjnej
                                            samo/wkręciłam ).
                                            Mamy taki wynik wyborczy ( w chwili obecnej ):
                                            Kabe = na A_skę stawia,
                                            Zaza = na A_skę,
                                            13szczęśliwa = też A_skowato,
                                            ja = A_skowata ( bardzo ).

                                            Trzynastko, prosżę:
                                            zapytaj Parmesana = kiedy kartkę wyborczą odda i co na tej kartce będzie.

                                            Mandy?
                                            W imieniu Mandy to już dziś można mówić, bo:
                                            Mandy na A_skę = z pewnością i rozkoszą.

                                            Sławek!
                                            Powiedz nam ( choć krótkie TAK lub krótkie NIE ).
                                            Bo:
                                            to jest walne zgromadzenie członków.
                                            Na walnym i wypada i trzeba być.

                                            Dorota?
                                            Co myślisz, jak chcesz ( jak wolisz, co Ci odpowiada? ).

                                            Elissa?
                                            Szepnij coś.

                                            A Flo?
                                            Jak Flo wróci = to już będzie po wyborach.
                                            Ale:
                                            Flo zdanie większości uszanuje ( bo Flo jest z grupy osób, które się szanuje i
                                            z grupy, która szanować potrafi ).

                                            Myślę, że:
                                            sympatykom, sporadycznym i będącym na urlopie bezpłatnym = też możemy prawo
                                            głosu dać.

                                            Natomiast:
                                            prawa do głosowania nie dajemy ( odmawiamy ) osobom, które integracji nie
                                            uznają lub uznają ale jej zasad nie stosują.
                                            --
                                            PApatki
                                            • ktotocoto Re: 2500 23.02.07, 00:40
                                              + jeszcze głos Hanuli ( bo mi się to liczenie pokręciło i mi się zapomniało
                                              głos Hanuli dodać ).

                                              Teraz dodaję:
                                              Hanula = za A_ską.
                                              • elissa2 Oczywiście! 23.02.07, 02:33
                                                A_ska! A_ska! A_ska!

                                                :)
                                                • elissa2 :) 23.02.07, 02:42

                                                  content.answers.com/main/content/wp/en/thumb/f/f6/300px-DSC01626.JPG
                                                  • hanula1950 Re: :) 23.02.07, 08:51
                                                    Melduję, że przed chwilą na gg rozmawiałam z Mandy. Ona też oddaje głos na
                                                    A_skę, ale w żaden sposób strona forum jej się nie otwiera. Oddaję więc głos w
                                                    jej imieniu.
                                                    Za oknem u mnie -11, ale słoneczko świeci. Śniegu wczoraj napadało, dzieciaki
                                                    sie cieszą, ja mniej. Aby do wiosny. Miłego piąteczku.
                  • a_ska1 Re: Na chwilę = wpadłam .......... 21.02.07, 23:02
                    ktotocoto napisała:

                    > Uprzejmnie informuję ( i z żalem ):
                    > - nie jestem partnerką,
                    > - nie szukam partnera,
                    > - nie mam lat = iluś tam, ale i lat, iluś tam = nie mam.
                    >
                    > Żal dotyczy:
                    > nic nikomu nie mogę dać ( no, bo co ?).
                    > I:
                    > nic ( od nikogo ) nie dostanę.

                    hmm.. KTCT:
                    ja chyba nic z tego nie rozumiem :(
                    jakaś wolnomyśląca dziś jestem, czy co?
                    No to:
                    nic nie rozumiejąc - papatkuję Ci wesoło :)
    • kabe.abe "Różowe tabletki na uspokojenie" 23.02.07, 10:23
      Dziś ktoś mi dał pół takiej różowej tabletki, podobno pomaga:)
      Kiedyś K.Janda napisała książkę pod takim tytułem i w najśmielszych
      fantazjach nie przypuszczałam, że kiedyś po nią=tabletkę sięgnę.
      Po książkę sięgnęłam dawno:)
      Ale może niepotrzebnie zażyłam kawałek tej tabletki, bo przed chwilą
      L.Cohen zaśpewał moją ulubioną piosenkę i już mi lepiej :)

      Dobrego dnia!
      Do zobaczenia w następnym wątku...
      • dorota-zam Uffff, zdążyłam 23.02.07, 12:57
        przed końcem wątku wpaść i swój głos na A_skę (oczywiście) oddać!
        Ja w tym tygodniu nie bardzo mam czas tu bywać, bo gości feryjnych mam, więc
        głównie w kuchni bywam albo żyję towarzysko, a nawet do kina zostałam
        wyciągnięta! Ale od jutra powinnam się częściej pojawiać. Pogodnego dnia
        wszystkim życzę - u mnie za oknem słoneczko świeci chociaż zimno, co prawda na
        termometrze od słonecznej strony +16 jest, ale z tej drugiej -4! Najgorszy jest
        lodowaty wiatr, wymarzłam się na przystanku, bo jak zima to komunikacja
        oczywiście do luftu musi być.
        • zaza7 Re: Uffff, zdążyłam 23.02.07, 13:05
          Ja jak widzę też zdążyłam w pracy tu wpaść na chwilę. Głos oddałam, listę
          obserwuję, końca wyglądam, żeby być na czas i .... no właśnie, jak to będzie po
          2500?
          Pozdrowionka
          • szczesliwatrzynastka Re: Uffff, zdążyłam 23.02.07, 15:27
            Mandy też do mnie pisała, że ma problemy
            z wejsciem na Forum i pocztę.

            Parmesan jest chory, dlatego się nie odzywa,
            ale też oddaje swój głos na A_skę.
            Chyba juz czas ogłosić wyniki, bo
            miejsca na wpisy już niewiele zostało :)

            Ochłodziło się i u nas, mamy teraz jakies -1,
            więc nie jest tak źle, mimo, że słonka nie ma.

            Cieplutkie pozdrowionka dla wszystkich
            • a_ska1 Re: Uffff, zdążyłam 23.02.07, 21:48
              to sie nazywa zlośliwość przedmiotów martwych =
              od rana nie mogłam się na gazete zalogować!
              no, ale w końcu udało się,
              zdążyłam jeszcze do starego wątku się wpisać :)

              na koniec powiem tak:
              ja głosuje na KTCT - bo
              moim zdaniem to KTCT jest sercem tego serdecznego wątku :)
              • szczesliwatrzynastka Re: Uffff, zdążyłam 23.02.07, 22:04
                A_ska , Ty się tu nie wymiguj :)
                większością głosów zwyciężyłaś :)
                Zaza jest bardzo ciekawa, co się stanie,
                kiedy nastanie ten 2500 post, więc
                już czas na koniec i zarazem
                początek nowego wątku.

                pozdrowionka :)
      • zaza7 Re: "Różowe tabletki na uspokojenie":Kabe:) 23.02.07, 15:37
        Kabe, zajrzyj na @. Wysłałam Ci coś na dobry humor, mam nadzieję:)
        Pozdrowionka
        • hanula1950 Re: "Różowe tabletki na uspokojenie":Kabe:) 23.02.07, 19:55
          OB dobrze mi wyszło, wsadziłam do koperty z wnioskiem do sanatorium , poszłam
          na pocztę i wysłałam. Teraz mi tylko czekanie pozostało. Czekam na
          histopatologię, czekam na szczęście, czekam na wiosnę, teraz na sanatorium...
          • zaza7 Krok za kroczkiem..... 23.02.07, 20:16
            zbliżamy się do booooooom.....
            A tak poza tym Hanula cieszę się, że OB w porządku. Sanatorium mogłoby wypaść
            nie!!! w maju, prawda?:)))
            Pozdrowionka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka