kabe.abe Re: Trzynastego 13.02.07, 07:06 Nie wiem, czy lubię trzynastego badziej od innych dni, czy może mniej go lubię, ale naszą "13" pozdrawiam:) Pozdrawiam też Was. Jakąś mało senną noc miałam, dzień więc dla mnie już dawno się zaczął, jeszcze przed wschodem słońca (drugie pranie w pralce mi się kończy). Zresztą dziś i tak jest zachmurzenie i go nie widać = słońca. Nie widać też boćka w gnieździe. Czyżby to jakiś fałszywy alarm? Może to nie ten bociek, może tylko przelotny - jak miłość:) Miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Trzynastego 13.02.07, 07:09 Jest bociuś, jest! Widocznie mały nocny wypadzik sobie zrobił:) A może wyleciał na spotkanie pani bocianowej i jeszcze się nie odczekał? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Trzynastego 13.02.07, 09:01 czeka mnie dziś trudny dzień, z tego powodu też miałam noc małosenną. Ale może jakoś przeżyję.. Wszak istnieje Szczęśliwa Trzynastka :) szczęśliwego trzynastego dnia miesiąca Wam życzę :) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto może tylko przelotny - jak miłość:) 13.02.07, 10:39 Kabe: dlaczego przelotność z miłością powiązałaś? Tak się dziwię/pytająco, bo: nigdy nie miałam miłości przelotnej. To: miłość mi się z przelotnością nie kojarzy. Czy ja dziwna czy ja tępawa? --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: może tylko przelotny - jak miłość:) 13.02.07, 10:48 Uzupełnienie: tępawość ma nie dotyczy miłości. Dotyczy przelotności. Natomiast dziwaczność miłości dotyczy, bo: już nie ma, już gdzieś... ( w niebie?) - a ja kocham dalej. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: może tylko przelotny - jak miłość:) 13.02.07, 10:55 kTCT jesteś jednak szczęśliwą osobą. Są dwa rodzaje miłości: - miłość aż po kres (ozywiście życia), - miłość przelotna. Zaznałaś tej oierwszej ja skazana byłam na drugą. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: może tylko przelotny - jak miłość:) 13.02.07, 10:58 zamiast p napisało mi się o chodziło o pierwszą. Miłego dnia życzę. Wieczorem się odezwę. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: może tylko przelotny - jak miłość:) 13.02.07, 14:14 Mandy: jeśli komuś umarła np. matka, to: taki ktoś wie, że = kocha się nawet ( a także ) osoby nieobecne. Fakt: tak jest przy miłościach nieprzelotnych. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: może tylko przelotny - jak miłość:) 13.02.07, 15:03 Co tam o. Ja do A_ski kartkę wysłałam i: zamiast rz wstawiłam ż ( lub zamiast ż -rz ). I jak już wysłałam, to sobie przypomniałam, że to nie tak. Ale: A_ska jest kulturalna. Udawała, że nie widziała. A jak zobaczy? To też nic. To się pośmieje. A ja: ja lubię jak A_ska się śmieje. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Re:Trzynastego 13.02.07, 19:30 Witajcie kochani. Juz mi trochę lepiej, więc czym predzej do Was przybyłam. Bardzo dziękuję wszystkim za życzenia, pozdrowienia i pamiętajki. A_ska napisała czeka mnie dziś trudny dzień, z tego powodu też miałam noc małosenną. Ale może jakoś przeżyję.. Wszak istnieje Szczęśliwa Trzynastka :) Jestem, jestem i przynoszę wam worek Szczęścia. Jest on ciężkawy trochę, bo szczęścia w nim nie tylko na dziesiejszy dzień, ale tez na dłużej. Jak się komuś wcześniej wyczerpie to wołac proszę o dokładkę :) Uśmiechnijcie się :) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re:Trzynastego 13.02.07, 21:38 Trzynastko UKOCHANA: dzięki za worek szczęścia. Podaruj mi jeszcze rozsądek ( bym z tego worka pomalutku, stopniowo, umiarkowanie, długo = wydobywała , korzystała ). Oraz: bym pamiętała = że nie ma worka bez dna. Dlatego: trzeba dawać i trzeba wkładać. I; tego samego Ci życzę. Czyli : - worka ( szczęścia ), - rozsądku, - i pamiętania ( o braniu i dawaniu ). z tym rozsądkiem i pamiętaniem: znowu się wygłupiłam. Bo: przecież Cię znam = z jednego i drugiego. Ale: ja jestem od profilaktyki ( między innymi ). To: uznaj to za zboczenie ( co za słowo!) zawodowe. P.S. Jak to dobrze, że Cię we Wrocławiu zobaczę ( w maju ). To co, że dopiero w maju? Ja potrafię czekać! ( jeśli uznam, że warto ). Trzynastko: ja zaczekam. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Wolę trzynasty [ niż czternasty ]. 13.02.07, 21:57 To już jutro! Jutro jest czternastego!. A ja: ani nie kupiłam, ani nie zrobiłam, ani nie posłałam, ani nie poślę: ( no, bo, co?). I tu: zespół mi się przypomniał ( ni z gruszki, ni z pietruszki ) = ale mi się skojarzył. Skojarzenie typu: No to co? No: niby nic. Ale. Czy mi nie będzie łysawo ( jutro ), że: nie wysłałam i nie dostałam serca? Bo: te serca stały się obowiązkiem ( dawania i otrzymywania ). A ja: ja jestem oboiązkowa!!! To: dlaczego obowiązku sercowego się nie trzymam? Oraz: czy te rozważania ( j/w ): już nie świadczą o mej poddawalności ( się ) ogółowi? P.S. Czasem to mam zmartwienie = z powodu samej siebie ( myślenio/rozważań swych ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Wolę trzynasty [ niż czternasty ]. 13.02.07, 22:00 Mandy; sama widzisz = że ludzie gubią. Właśnie mi się ma obowiązkowość zepsuła ( przez zgubienie "w" ). No to co? --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Wolę trzynasty [ niż czternasty ]. 13.02.07, 22:09 Kamlocie ukochany: ja Ci nie zdążyłam = posłać odwdzięczajki ( za te słoiki z zapachem ogródkowym, za te ozdobnośći - a głównie za życzenia długaśno/odsercowe ). I: sobie planowałam: nic to. Jeszcze będzie czas, jeszce będzie okazja, jeszcze pokażę ( że wiem, że pamiętam, że chcę ). A tu: znowu okazji nie wykorzystałam. Święto serduszkowe ( a nawet serduchowe ): a ja nic!!! Ale: czy wyrzuty sumienia = są całkiem niczym? Kamlot: pozdrawiam Cię ( z wyrzutami sumienia ). Dodatek mam taki: jest jak jest - i tak mi jest. Ale: Kabe mówi, że wiosna idzie. I: ja jej wierzę. Bo: 1) Kabe jest prawdomówna, 20 bo lepiej wierzyć, 3) bo = tak powino być. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Tak powino być: 13.02.07, 22:15 Skoro wiosna, to: ja się obudzę. Sił mi przybędzie (choć nie narzekam = szafę potrafię przesunąć ). Z wiosną: ja jeszcze się obudzę, ja zatańczę. Będzie to tańczenie A_skowate. Bo: takie ( najbardziej ) lubię i w takim się doskonalę. Doskonalenie oznacza: kształcenie ustawiczne. P.S. Miałam na myśli samokształcenie. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Tak powino być: 13.02.07, 22:29 Tak powinno być. ale nie jest. Daltego. Idę spać. Bo: powinnam wstawać o 7:30. Ale: wstaję ( jutro ) o 5:00. I: komputre włączę ( w celach zawodowych ). To: teraz PApatki. A jutro: zobaczę Wasze wesołości ( spełnione lub nadziejowe ). Dobranoc. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 trzynastego - worek szczęścia 13.02.07, 22:38 już po zachodzie slońca, więc dzień można pochwalić. Dzięki, Szczęśliwa Trzynastko za Twój patronat :) Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: trzynastego - worek szczęścia 13.02.07, 22:50 Zaświadczam, że wiosna już przyszła. Widziałam dziś na mojej działce. Tulipany i krokusy wypuszczają liście, przebiśniegi kwitną, trawa zielona, ptaki śpiewają. Brak tylko słońca i w altanie zimno i wilgotno. Kabe jestem zaniepokojona. Nie wiesz co się stało z naszym boćkiem? Dzisiaj widziałam go tylko rano. Potem byłam na działce więc nie obserwowałam. Zajrzałam teraz - a tam gniazdo puste. Jakiś latawiec - chyba? Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Dobranoc 13.02.07, 23:00 Dobranoc kochani. Po porządkowych pracach na działce zmęczona jestem okrutnie. Przyjemnych snów i niech się Wam po północy przyśni dużo czerwonych serduszek. Zazo jesteś? Nie widziałam Ciebie dzisiaj. Jaki masz plan na przyszły tydzień? Będziesz we W? Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto 14lutego: 14.02.07, 03:30 To dziś. To ja Wam: PApatki, pamiętajki i pamiętki. Pamiętajki od pamięci pochodzą. A pamiętki od pamiątek. Pamiętki w/g Waszych, indywidualnych potrzeb, rozdaję. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: 14lutego: 14.02.07, 05:56 Miałam wstać o 5:00. A: wstałam o 3:00 ( bo tak się przytrafiło ). Czekam i czekam ( tu i na Was ). A Wy: z powodu święta = sen świąteczny ( długi ) macie. A ja: dzień będę miała urzędowy = pobiegam, z papierami, między urzędnikami. Mam nadzieję, że: urzędnicy będą przyjmować ( dziś ) i serduszka i papierzyska. Ja mam dla nich papierzyska. Serduszka niech inny petent da. Bo: przecież pisałam ( samokrytycznie ), że żadnych czerwoności nie zrobiłam. Miłegi i czerwonego dnia Wam życzę. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: 14lutego: 14.02.07, 07:51 Rozdaję dzisiaj wszystkim czerwone serduszka. Mam ich u siebie bardzo dużo. Czerwone usteczka też. Usteczka można przyklejać. Kartkę z serduszkami Wam wszystkim wysłałam. Może niektórych zaskoczyć. Nie obejrzałam jej do końca i kliknęłam na wyślij. A zakończenie jej jest niezbyt miłe. Chociaż? Czasami tak z miłością bywa. Miłego dnia wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 bocian i kotek 14.02.07, 07:53 Bocian się odnalazł. KTCT czy kotek jeszcze Ciebie odwiedza? Wczoraj późnym wieczorem koty szalały pod moim oknem - strasznie przy tym lamentując. Pomyślałam o Twoim. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 pamiętajki i pamiętki od KTCT 14.02.07, 08:05 Za pamiętajki i pamiętki bardzo dziękuję. Życzę powodzenia w załatwianiu spraw urzędowych. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 walentynki 14.02.07, 09:12 pl.wikipedia.org/wiki/Walentynki wyszło na to, że znowu chodzi głównie o pieniądze ale, tak czy inaczej - jestem ZA miłości i serdeczności nigdy za wiele :) Więc: Bądźmy dziś Walentynkami! Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: walentynki 14.02.07, 09:23 a jeśli ktoś nie lubi walentynek: I'm not yours, you're not mine - be my Anti-Valentine! dla każdego coś miłego w dniu św. Walentego :) Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: walentynki 14.02.07, 09:48 Wszystkim wszystkiego najlepszego na świętego Walentego. Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: walentynki 14.02.07, 15:36 A_ska - zapraszam Cię do twojego kolegi stomatologa, który jest tu haneczka1950.blox.pl Innych też zapraszam.Miłego wieczoru życzę - za oknem już robi się ciemno... Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: stomatolog 14.02.07, 18:15 Ja = to samo, co Mandy • stomatolog mandy4 14.02.07, 17:01 + odpowiedz Hanuuuuuuula Ale: jamnika nie dodaję. Bo: mimo miłości jamnikowej = jamnika nie potrafię narysować. Dokładniej: nic nie potrafię narysować. I: to mnie wkurza. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: stomatolog 14.02.07, 22:50 no niee... to ja teraz się nie dziwię, dlaczego panowie tak boją się dentysty! a że w naszym kraju stomatologami są przeważnie kobiety - to dodatkowy stress! nic się nie ukryje ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 chruściki czyli faworki 14.02.07, 23:02 Zazo dziekuję. Ale mi apetytu narobiłaś. Aż mi ślinka leci. Chyba jutro sobie ich napiekę. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: chruściki czyli faworki 14.02.07, 23:08 mmmmm :) jak pysznie wyglądają! a do mnie dopiero teraz dotarło, że jutro tłusty czwartek. Na faworki nie mam szans, ale jakieś wyroby pączkopodobne powinny się znaleźć.. dobranoc :) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: chruściki czyli faworki 14.02.07, 23:34 A_ska: zielony obrazek ( z wierzbą i papatkami ), to mój pierwszy obrazek. Ponieważ pierwszy = to i jedyny. A jedyność to ja tylko przy facecie. Przy obrazkach to ja bym chciała wielość. Przy chruścikach ( Zazowych ): to mi się i wygląd i wielość podoba. W smak wierzę ( bez smakowania ). -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Pierwszy obrazek: 14.02.07, 23:42 I jeszcze: obrazek ( pierwszy, zielony ) to ja chciałam podarować i Tobie i Mandy i Kabe. A jak, skoro on jeden - a Wy trzy? To ja: każdej dałam 1/3 obrazka. Taka to ja jestem dziwaczka. No, bo: czy mądra osoba daje po 1/3 obrazka ? -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 rysunki 14.02.07, 23:02 ktotocoto napisała: > jamnika nie potrafię narysować. > Dokładniej: > nic nie potrafię narysować. no jak to: a zielony obrazek z wierzbą, serduszkiem i Papatkami?? przecież potrafisz :) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Urzędnicy: 14.02.07, 18:21 Urzędnicy, mimo Walentynek, = papierzyska przyjmowali. Tylko przy jednych drzwiach miałam tak: puk, puk. Cisza i nieobecność. Myśl: po co ja pukam? Przecież widać, że nikogo nie ma. Przecież: jeśli wielbiciela nie przyjęła = to mnie nie przyjmie na %100 ( i ileś jeszzcze ). Bo: na drzwiach ( na wizytówce ) róża była przyklejona ( taśmą samoprzylepną ). Ta róża: rozbroiła mnie. Przez lub dzięki róży: nawet okruszyna zawodu czy złości = nie zakiełokowała mi. wniosek: Walentynki działają ( pozytywnie ) na petentów. Jak się urzędnicy o tym dowiedzą: to każdy dzień świąteczno/różowaty zrobią. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Żabka za żabkę 13.02.07, 22:59 Elissa podesłała do mnie dziś żabkę - na szczęście. To takie miłe! Przypomniało mi to o innej bardzo milusiej żabce :) tu ją Wam przedstawiam: www.funny-games.biz/animations/3-sunshiny-day.html Milusiego, słonecznego jutrzejszego dnia Wam zyczę :) Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Re: Trzynastego 13.02.07, 22:58 KtCt Kochana Rozsądek to Ty masz, bo wiesz, że trzeba i brać i dawać. ale gdyby kiedyś się na moment zagubił to: Zapas rozsądku jest razem w worku ze szczęściem rozgranij delikatnie, a go znajdziesz. Bo tam gdzie jest szczęście, jest radość i jest też rozsądek (by brać je z umiarem) Rozsypmy trochę szczęścia dla innych :) Dobrej nocki wszystkim życzę. Lampeczkę i radyjko grające dla Flo i nocnych marków zostawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: może tylko przelotny - jak miłość:) 13.02.07, 14:19 Jestem zwarta i gotowa, czyli za pół godzinki do wnucząt wyruszam. Z okazji Walentynek ( jutrzejszych) kupiłam wszystkim czekoladowe serduszka. dla was wirtualne serca będą jutro. Dziś fajne rzeczy są na hanula1950.blox.pl KABE wie co jest, bo była, widziała i skomentowała = dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Trzynastego 13.02.07, 10:49 W związku z tym, że dzisiaj trzynastego zadzwoniłam do Szczęśliwej Trzynastki. Serdecznie Was pozdrawia i obiecała, że wkrótce na forum zawita. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Tłusty czwartek 15.02.07, 07:45 Zaza, dzięki za słodkości. Prypomniałaś mi o tym, że dziś 'tłusty czwartek'. Taka ostatnio jestem zakręcona, że zapomniałam:) Nie będę nic piekła, kupimy coś w cukierni, może pączki z różą? Nie będą takie, jak mojej teściowej, ale zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Tłusty czwartek 15.02.07, 07:52 W miom domu na takie słodkości mówiło się (i mówi)faworki, ale wiem, że są jeszcze inne nazwy - mam na mysli słodkości zaza7. Bo na pączki to chyba wszędzie tak samo się mówi, ale różnie się je nadziewa. Jadłam np. z ajerkoniakiem. Słodkiego dnia wszystkim życzę :)) Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Tłusty czwartek 15.02.07, 08:23 Chciałabym, żeby te moje chrusty (bo chrupią gdy się je gryzie) nie poszły Wam w biodra, ani w żadne inne miejsca, w które byście nie chciały:))) Smaczne są według wczorajszych i dzisiejszych degustatorów. Wam przesłałm najpierw bo teraz już jednego półmiska nie ma. Słodkiego dnia Wam życzę pączkowo-chrustowo (lub faworkowo). Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Tłusty czwartek 15.02.07, 08:40 --Pączków to ja nie lubię, ale dla tradycji się poświęcę i jednego z nadzieniem różanym lyb budyniowym zjem. Wesołego czwartkowego , ale nie tłuskiego, (kobietki dbają o linię)życzę. Ale wkoło jest wesoło! Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Tłusty czwartek 15.02.07, 09:19 najlepsze pączki, jakie jadłam, były kupowane w malutkiej cukierni na warszawskiej Woli - na Górczewskiej u p. Zagoździńskiego; Hanula może znać tę cukierenkę. Tylko pączki tam sprzedawano, żadnych innych ciastek ani ciast. Przepyszne były! a w tłusty czwartek i ostatki przed tą cukierenką ustawiały się kilometrowe kolejki. milusiego objadania się tłustoczwartkowego :) Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 obrazek 15.02.07, 10:15 KTCT - równie szczęśliwa byłabym gdybym otrzymała tylko 1/11 część obrazka. Jest piękny i uważam, że wszyscy z naszego forum powinni jakąś częśc obrazka od Ciebie dostać. Nie mam nic przeciwko temu. Miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_kicia najgorszy tłusty czawartek 15.02.07, 12:38 niestety nie posmakuje tych pachnących pączków ,od brata,ani nie kupie faworków. bo kłania się stomatolog.Od wczoraj boli mnie ząb i nawet trucie wódką nie pomaga :( Więc smacznego Wam życze. Pozdrawiam ciepło :* Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: tłusty czawartek 15.02.07, 14:12 Faworków jednak nie piekłam. Pogoda taka, że nic mi się nie chce. Kupiłam sobie 2 pączki, zrobiłam cappuccino i siedzę przykryta kocem. Z zazdrością patrzę na nasze bocianie gniazdo. Chętnie bym się w nim usadowiła z książką w ręku. +15 stopni i niebieskie niebo. Tego mi dzisiaj trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: tłusty czawartek 15.02.07, 16:19 A_ska.-niestety, tej cukierni nie znam. Dziś już symbolicznie jednego pączka, i to dobrego, zjadłam.Więcej nie przewiduję, ale Wam obżartości faworkości i pączkowości życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: tłusty czawartek 15.02.07, 20:44 Rano: w drodze do pracy, pączki kupiłam ( dużo ). Bo: dziś zebranie musiałam zrobić ( dla ludzi więcej niż dziesięciu a mniej niż dwudziestu ). Zebranie - w takim dniu - musi być pączkowe. To: pączki postwaiłam, ktoś zrobił kawę a drugi ktoś herbatę. Zebranie było w stylu mądrawym i oficjalnym. Ale: nie da się być oficjalnym = gdy trzeba paluszki ( z lukru ) oblizywać i mlaskać między przełykaniem a gadaniem. Efekt: wszystkie mądrościo/oficjalności były. Ale: i luźniej było i sympatyczNiej i wszystko się udało ( oraz zdążyło ). Zdążenie dotyczy: -pączki zjedzono, -ustalenia ustalono ( bezkonfliktowo ), -protokłó napisano - i wszyscy się podpisali. Protestów i wstrzymań ( głosowych ) nie było. Lubię tłusty czwartek zze wzgledów wielu: - lubię pączki, - lubię piekarzy, - lubię tradycje ( głównie ). Dziś: przyczyniłam się do podtrzymywania tradycji. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: tłusty czawartek 15.02.07, 20:52 P.S. Pączki kupiłam u piekarza prawdziwego. Jego prawdziwość polega na: - dziadek był piekarzem, ojciec był piekarzem i on za dziadkiem oraz ojcem, - piekarnia jest mała, - piekarnia nie ma pieca elektrycznego! - piekarnia sprzedaje pączki prawdziwe ( bez dodatków nowoczesnościowych ), - ludziska lubią tą małą i mało efekciarską piekarnię. Ten piekarz jest specjalistą. A ja: bardzo lubię ( i szanuję ) specjalistów. Bo ja: jubię facetów, którzy wiedzą/umieją = więcej, niż ja. Pączki kupiłam u faceta, który: o pączkach wie wszystko. Dlatego: pączki były superowe. Bo: pan piekarz ( ten! ) umie a ja w to wierzę. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: tłusty czwartek 15.02.07, 22:37 a ja zjadłam dzisiaj tylko pół tutejszego pseudopączka, mimo najszczerszych chęci - więcej nie mogłam w siebie wcisnąć, bo okropicznie niedobry był.. -- grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Będę: 16.02.07, 04:57 Jeszcze dziś = ranek pozałóżkowy. A jutro sobie pośpię do 8:30 ( jak się zawezmę, to i do 9:00 ). To do 8:30 = ewentualnie możliwe. Do 9:00 = to już jakieś banialuki opowiadam. Miłego dnia. Niech będzie pozaokropiczny. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Będę: 16.02.07, 09:09 kicia, już po wizycie? jak nocke przeżyłaś? bo zęby mają tę paskudną cechę, że najbardziej lubią boleć w nocy.. dziś chyba trochę wcześniej z pracy wyjdę, bo miałam mieć w domu inspekcję gazową, więc część dzisiejszych paszcz została odwołana, a inspekcję też odwołano :) u mnie wieje okropicznie! milusiego :)) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 sen 16.02.07, 09:16 dzisiejszej nocy śniło mi się, że przejechałam przez most nad rwącą, wezbraną rzeką - to chyba dobry znak? Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: sen 16.02.07, 10:25 A_ska są tak różne interperetacje snów, że jak jesteś optymistycznie nastawiona to i sobie sen korzystnie zinterpretujesz. W moim senniku most wyznacza granicę między łatwą teraźniejszościa a nieprzewidywalną przyszłością. Przechodzenie (przejeżdżanie) przez most oznacza zdolność do posuwania się naprzód - tkwiącą w nas siłę do radzenia sobie w podróży życiowej, zwłaszcza w chwilach trudnych przeżyć, takich jak rozwód, nowa praca czy przeprowadzka. W senniku internetowym oznacza: jeśli jest cały: pozytywny znak na przyszłość; przechodzić przez most: trzeba się mieć na baczności; przechodzić przez stary, niepewny: uda ci się szczęśliwie wyjść z opresji; przechodzić przez bardzo długi: wielki postęp w życiu. Rzeka: ujrzeć w niej wzburzoną i mętną wodę: masz złe zamierzenia względem jakiejś osoby; zobacz: www.sennik.biz/r/rzeka W moim senniku rzeka symbolizuje zmienność przepływającego życia. Ten dodający otuchy symbol przypomina nam, że ciągła zmiana może stanowić siłę i piękno, a nie powód do lęku - na równi z utratą zachodzi wieczna odnowa. Swoich snów nie interpretuję od czasu gdy przeczytałam, że to co mi się przyśniło symbolizuje śmierć bliskiej mi osoby. Miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 A_ska 16.02.07, 11:35 moim ulubionym lekarzem jest taki jeden fajny gość od paszcz. Dzisiaj się z nim umówiłam, bo mam bardzo oporny przypadek:( Dobrze że nie dokucza:) I niezależnie od wykonywanego zawodu go lubię, a najbardziej gdy rozmawiamy, hi hi, ja na fotelu z otwartą paszczą a on z maseczką na twarzy:)))))) Kicia współczuję, bo bardzo dobrze wiem co to znaczy> Pozdrowionka i milusiego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: sen 16.02.07, 15:26 Mandy4 - w moim senniku jest też takie samo wytłumaczenie snu A_ski, bo sprawdziłam.W W-wie po nocnym deszczu rano śnieg padał, a o 13 śliczne słońce się pokazało. Miły dzień się zrobił. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Nic: 16.02.07, 21:20 Nie mam nic mądrego do powiedzenia. Nie mam też, do powiedzenia, nic dowcipnego. Odkrywczego = tym bardziej nie. To: czy ja mogę ( czy wypada? ) się odzywać? No i po co? Skoro nic a nic ! --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Kot ( balkonowy ). 16.02.07, 21:24 Mój kot ( dochodzący ) dochodzi. Dochodzenie jest balkonowe ( i systematyczne ). Gorzej ze mną. Dochodzę niesystematycznie ( na balkon ). Oraz: dochodzę w porach niekocich. To: sporadycznie kota widuję. Dlatego: nasze więzi nie zacieśniają się. Ale: kot nie zrezygnował. Dochodzi. Nie wiem gdzie pomieszkuje ( u mnie tylko bywa ). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto godzina 8:30 16.02.07, 21:26 Jutro, do godz. 8:30 = proszę do mnie nie dzwonić. Bo: chcę być słowną. Obiecałam, że jutro mam ranek łóżkowy = to niech tak będzie . -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: sen 16.02.07, 21:35 Nie podpowiem, nie doradzę, nie wyjaśnię, nie pomogę, bo: nic, zupełnie nic = nie wiem o snach. Nie wiem, bo: sporadycznie mi się śni ( tak raz na 3-4 lata ). I zaraz mi się przyśnione zapomina. A: nad zapomnianym się nie zastanawiam ( i analizie nie poddaję ). Więc: nic, zupełnie nic = nie wiem. W dziedzinie snowej na Mandy polegam ( jej zdaniu ). A_ska: w dziedzinie życia realnego = jesteś dobra. To: sen zapomnij i swoje rób . Wtedy: samo przyjdzie bezpieczne przejście przez most. Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: sen 16.02.07, 21:40 Chyba wszyscy ,oprócz mnie i KTCO balują w ostatni piątek karnawału. Ja na TVN ,,Świętego "oglądam, ale więcej reklam jest niż filmu. Jak ja tych reklam nie znoszę! Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto okropicznie 16.02.07, 22:33 Nie lubię, jak ktoś ma okropicznie. Ale: jak A-ska słówka "okropicznie" używa, to: mnie się owo używanie okropicznie podoba. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto ,,Świętego " nie oglądam. 16.02.07, 22:38 Nie wiem po co i dlaczego mam telewizor. Nie oglądam :Świętego", nieświętych też nie oglądam. Nic nie oglądam. telewizor jest ( u mnie ) zawalidrogą. Dziecko ukochane ( w trakcie swych pobytów sporadyczno/krótkich ): - telewizor mi testuje, - i poucza = mam sobie kupić nowy, duży, płaski, na ścianie zawiesić. A ja na to: po co? Mam jeden, zbyteczny. To jeszcze sobie drugi ( zbyteczny ) kupię?! Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Działka: 16.02.07, 22:42 Jutro na działkę jadę. Pogoda zadecyduje: - czy to będzie działkowanie oglądaniowe - czy oglądaniowo/robocze. Bez względu na wersję = jadę. Cel: z miasta się wyrwać. Ładności i cichości posłuchawszy/zobaczyć. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Obietnica mi się wali: 16.02.07, 22:53 Miałam spać ( jutro ) długaśnie. A tu działka. Działkowanie kłóci się z długaśnością snu. To: już obietnicę ( spaniową ) muszę zrewidować. Do rana to się jeszcze kilka rewizji ( czyli zmian ) może przytrafić. Ale: jedna z definicji inteligencji mi się kołacze. To było tak: inteligencja = umiejętność znajdowania się w nowych, nieznanych sytuacjach. To ja spróbuję: umiejętnie znajdować się w nowych, nieznanych sytuacjach. Jak mi nie wyjdzie = to się nie powieszę. To: albo się wyśpię a lbo niewyspana na działkę pojadę. A na działce: leżak wystawię i będę się opalała ( bo lubię ). Że co? Że przesadzam ( z tym opalaniem ). No to co? Tyle razy: "no to co" do mnie pasowało = że i teraz może. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Balowanie: 16.02.07, 23:01 Obawiam się, że Kabe nie baluje. Jej nieobecność ( tutaj ) inaczej sobie tłumaczę. W balowaniach cudzoziemskich jest Flo. A_ska: może z gazownikami poszła ( nie do roboty a na piwo ). Mandy? = nie wiem. Trzynastka = z Parmesanem konferencję przedłuża. Elissa w kieracie ( wpadnie do nas już po północy ). Dorota: ustawia lampkę na nowym biurku. Sławek w zakochaniu. Nieświęty w odosobnieniu. Zaza w przyjemnostkowaniu ( kuchennym lub robótkowym = robótki ręczne ). To: kto baluje? Może Anusia? --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Balowanie: 16.02.07, 23:07 Tak mi fajnie z powodu niebalowania, że: jak ktoś baluje = to spoko. Może mówić (o balowaniu ). Nie będę zazdrostkować. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Obietnica mi się wali: 17.02.07, 06:44 Zadzwonił ktoś o 6:00. I się zdziwił, że jeszcze śpię. I się pytał: dlaczego tak długo i co się stało? I jeszcze dodał, że: " kto rano wstaje, temu....." No to wstałam, żeby i u mnie było w/g "kto rano wstaje, temu.....daje ". Ciekawe, co dostanę. Bo teraz, to tylko dać ( kawałek odpoczynko/snu ) musiałam. Nic to. Na działkę jadę. Jak nie będzie słońca ( do leżakowego opalania ), to będzie cisza ( do kanapowego spania ). Do wieczora mogę sobie spanie działkowe robić. Tylko: czy to będzie mądre? Działka ma być czynnym odpoczynkiem a nie kanapowaniem. Zobaczymy. A teraz: prowiant pakuję, spodnie i buty podmiejskie. I w drogę. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Witam w ostatnią sobotę karnawału. 17.02.07, 09:36 Pogoda ( na razie, odpukuję ) w Warszawie cudna. O 11 na spacer sie wybieram. Mam zamiar nakarmić dolinkowe kaczki - chlebek już naszykowany.KTCO miłego działkowania życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Witam w ostatnią sobotę karnawału. 17.02.07, 12:22 hm, u mnie pogoda ładna, słoneczna, temperatura na plusie, wiatru nie ma; ale - ja do pracy zaraz muszę jechać, grr! jakaś paszcza spuchła i z domu mnie od samego rana wywołuje! może choć po poludniu na jakiś spacerek uda mi się wyrwać.. -- grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Witam w ostatnią sobotę karnawału. 17.02.07, 14:10 wcale nie baluję, więc KTCT miała rację. Na spacer się wybieram, ale muszę przy okazji odwiedzić jedno smutne miejsce, ze względu na pamięć o tym co mogło być, a szansy nie miało:( Ale tak poza tym pięknie mi śpiewa Kate Bush, najpiękniejszą o Wichrowych Wzgórzach, słoneczko świeci, powietrze rześkie, więc do zobaczenia wieczorkiem lub jutro, pojutrze? Bo u mnie nie wiadomo:))) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Witam w ostatnią sobotę karnawału. 17.02.07, 14:56 wracając od spuchniętej paszczy przechodziłam - spacerkiem - przez park, a tam: cudna wiosna panie i panowie :) zaczynają kwitnąć krokusy! więc wybieram się z moim dzieckiem na dluugi spacer nad morze. Obiadu dziś nie ugotuję = szkoda mi tej pięknej wiosennej pogody na stanie przy garach = w drodze powrotnej pójdziemy na pizze, albo o polski sklep zahaczymy, kupimy gołąbki w słoiku :) milusiego sobotniego balowania/wypoczynku Wam życzę! (niepotrzebne skreślić) :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Re: Witam w ostatnią sobotę karnawału. 17.02.07, 15:45 Nie baluję mimo, że to juz ostatnie podrygi karnawału. Mamy dzis w W. piekną słoneczną pogodę, w sam raz na poobiedni spacer. KTCT życzę miłego działkowania a wszystkim miłego dnia i dużo uśmiechu Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Witam w ostatnią sobotę karnawału. 17.02.07, 19:00 Ja też nie baluję i podobnie jak zaza7 odwiedzam mniej lub bardziej smutne miejsca. Na wesołe miejsca nie ma na razie miejsca :) Ktoś odczytywał sny, więc poproszę o odczytanie mojego z dzisiejszej nocy: *Siedzę na krześle przy wielkim stole nakrytym białym obrusem, naokoło wszystkie krzesła są puste, a mój mąż przytachał skądś jakieś stare zabytkowe, ciemne, drewniane krzesło, trochę podniszone, ale piękne i wyciera je z kurzu. Chce, abym na nim usiadła, bo będzie mi wygodniej. Taki miałam sen :)) A_ska, wczoraj widziałam przed Centrum Onkologii kwitnące żółte krokusy, inne już też powychodziły z ziemi i tylko patrzeć jak zakwitną. A więc u nas też już wiosna powoli się zbliża. Cieszy mnie fakt, że w naszym ulubionym bocianim gnieździe(1) już jest para bocianów, a w sąsiadnim (2)na rzie tylko jeden bociek. To tyle wiadomości z frontu. Myślę o WAS, przepraszam, że rzadziej zaglądam i nie odpisuję na e-maile, ale to się zmieni.OBIECUJĘ... Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Słoneczna niedziela. 18.02.07, 09:12 W W-wie słoneczny dzionek się zaczął. Posyłam wam kilka kawałó na dobre jego rozpoczęcie. Reszta u mniw w blogach hanula1950.blox.pl haneczka1950.blox.pl Kolega dzwoni do kolegi: - Wpadaj do mnie, są dwie znajome, zabawimy się!! - Ładne??? - Wypijemy, będzie o kej... Siedzi zajączek i wyciska coś z policzka. Podchodzi jeż i pyta : - Wyciskasz pryszcza ? - Nie, śrut.... Pewnego razu zjawił się proboszcz z kierowcą autobusu u bram nieba. Proboszcz, oczywiście, pierwszy chce przejść przez bramę. Św. Piotr mówi : - Poczekaj, najpierw wejdzie kierowca, on jest bardziej zasłużony dla nieba. - Dlaczego ? – pyta proboszcz. - Jak ty głosiłeś kazania to wierni często spali, a jak ten kierowca woził ludzi na pielgrzymki, to cały czas modlili się ze strachu, że autokar się rozbije... Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 Re: Słoneczna niedziela. 18.02.07, 09:47 Witam w bardzo słoneczną niedzielę. Chyba w całym naszym kraju taka wiosenna pogoda. Wczoraj też nie balowałam. Na forum nie mogłam się odezwać bo miałam problemy z zalogowaniem. Czy u Was serwer też tak wolno chodził? Kabe b. proszę: podaj mi link na drugie gniazdo - nie mogę je znależć. Sprawdzałam co znaczy Twój sen. Stół i krzesło to meble, a meble symbolizują nasze myśli i uczucia. Ich czyszczenie i przestawianie może wnieść więcej porządku do naszego życia. Ujrzenie we śnie połamanych lub porozrzucanych mebli ujawnia, że przechodzimy kryzys emocjonalny zwiazany z zakłóceniem życia domowego lub zawodowego. Tyle w moim senniku. Natomiast w internetowym: widzieć krzesło zapowiada spokój i przyjemny odpoczynek, natomiast siedzenie na nim zwiastuje czas trudu i pracy bez wytchnienia, stół to symbol życia, które analizujesz i usiłujesz uporządkować, czysty obrus - najbliższy okres będzie sprzyjający dla założenia rodziny lub udoskonalenia domu. Odpowiedz Link Zgłoś
mandy4 jeszcze raz sennik 18.02.07, 09:52 Kabe zapomniałam napisać o kurzu. W senniku jest tylko ogólne hasło: strząsanie kurzu z butów może symbolizować zerwanie z przeszłością - w domu, pracy, rodzinie czy w kręgu przyjaciół. Kurz to symbol ziemi, do ktorej według tradycji judeochrześcijańskiej wrócimy. Zbieranie się kurzu na drodze to echo naszych rozważań o starości i śmierci. Mało mnie teraz bedzie na forum. Dzisiaj wyjeżdżam. Wrócę w środę. Wszystkiego dobrego. Życzę Wam słonecznych dni i bez zmartwień . Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Słoneczna niedziela. 18.02.07, 12:42 jak najbardziej sloneczna :) i jest szansa, że będzie spokojna, bo póki co - telefon nie dzwoni. Mandy, sprawdziłam moj dzisiejszy sen w internetowym senniku, może i coś w tym jest? milusiej niedzieli :) Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Słoneczna niedziela. 18.02.07, 18:39 Już po spacerku, ciemno się powoli robi. Dzisiaj nie odwiedzałam tych smutnych miejsc, musiałam być bardziej dla obecnych:))) Kabe, ja się pocieszam, że im więcej czasu upływa od wspomnień, tym łatwiej mi odwiedzać te miejsca. Pamięć mam dobrą i tylko poziom bólu się zmniejsza:( A_ska czy tam gdzie jesteś jest może rybacki port lub przystań, bo mój ostatni obrazek coś takiego przedstawia, jeszcze trochę nieba wyszyję i pokażę go Wam:)) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Słoneczna niedziela. 18.02.07, 21:02 Fajnie na spacerku było, choć kaczek nie spotkałam.Nie mam pojęcia, gdzie się wyniosły. Zobaczyłam za to, ze nowe ławeczki się pojawiły. Nawet fajne. Jutro zdjęcie w blogu umieszczę. Mam zamiar ,,Gusta i guściki" oglądać, ale nie wiem, czy doczekam, bo jakoś spać mi się chce...Długo nie mogłam się zalogować, ale w końcu jakoś mi się udało. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Słoneczna niedziela. 18.02.07, 22:55 Wczoraj działkowanie. Dziś rodzinne śniadaniowanie, obiadowanie i przedspaniowe dożywianie. Kot był. Bycie było wyłącznie balkonowe. Brak bycia pokojowego = z powodu obecności gości. Rzeka weselsza, wierzba w gotowości ( do rozkwitu ). Kaczki nie wymagają wsparcia = radzą sobie. Ja: żyję. Życie zewnętrzne = mam normalne ( czytaj: przeciętne = ani złe ani superowe). Życie wewnętrzne mam górzasto/doliniaste. I: jak się dolina przytrafi, to: szybko się z niej , w górę, wygrzebuję. A jeszcze bardziej lubię: drogę znależć, dolinę ominąć. Choć: ponoć w dolinach też jest fajnie, zielono, spokojnie, ciepło. Ponoć. Nie wiem tego. Mało o dolinach wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Słoneczna niedziela. 18.02.07, 23:04 Na działce: - leżakowo = nie opalałam się, - kanapowania też nie zrobiłam ( bo to by była głupota! ). Zrobiłam: - obcięcie ( prześwietlenie ) porzeczek, - grabienie. I nic więcej. Sama sie dziwię, że tak mało zrobiłam. A przecież: cały dzień pracowałam ( z przerwami piciowo /jedzeniowymi ). To nic, że wydajność miałam małą. Działka - i przy takiej wydajności: wyładniała i wygląda znacznie lepiej. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Słoneczna niedziela. 18.02.07, 23:10 Tam weszłam, pozwiedzałam, pooglądałam : www.doughoughton.com/webpage/page/page001.html Kiedyś tam pojadę. A dziś: dobranoc mówię i do łazienki zmierzam. W łazience: szafy nie ma. Przecież Wam pisałam, że szafę łazienkową = przetargałam do pokoju . --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Słoneczna niedziela. 18.02.07, 23:14 KTCT zyczę Ci, żebys jak najmniej o dolinach wiedziała bo po co Ci ta niepotrzebna wiedza? szukając w necie zdjęć dla Zazy znalazłam tę fotografię: outdoors.webshots.com/photo/2932675550043123461Rkfpli to jest zdjęcie "mojego" parku przy którym mieszkam! Obok tej fontanny codziennie przechodzę w drodze do - i z - pracy :) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Słoneczna niedziela. 18.02.07, 23:41 uff, w końcu uporałam się z cotygodniowym żelazkowaniem! Pora na dobranoc :) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Słoneczna niedziela. 18.02.07, 22:43 Zaza, tam gdzie jestem - to jest duże kamienne miasto nad morzem. W tym mieście jest port, w którym stoją dość duże statki. Tak jak napisałam - port jest w MIEśCIE = statki sąsiadują z budynkami mieszkalnymi. Troszkę inaczej wyobrażam sobie Twój obrazek: morze, piasek, kutry, niebo... Bo u mnie to wygląda tak: www.doughoughton.com/webpage/page/page001.html Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Re: Obietnica mi się wali: 17.02.07, 14:45 ktotocoto napisała: > Zadzwonił ktoś o 6:00. > I się zdziwił, że jeszcze śpię. > I się pytał: > dlaczego tak długo i co się stało? > I jeszcze dodał, że: > " kto rano wstaje, temu....." > No to wstałam, żeby i u mnie było w/g > "kto rano wstaje, temu.....daje ". > KTCT! Żeby mi to było ostatni raz!!! Koniec! Wyłączaj telefon! :DDD Serdeczności i uściski! :) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Pochmurny poniedziałek 19.02.07, 08:14 Poniedziałek dla odmiany zrobił się pochmurny, ale i tak Wam życzę dużo słońca... w sercach. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Pochmurny poniedziałek 19.02.07, 08:15 W sumie to lubię poniedziałki :) Dobrego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Pochmurny poniedziałek 19.02.07, 09:04 kabe.abe napisała: > > W sumie to lubię poniedziałki :) a ja nie! dochodzę do przykrego wniosku, że chyba nie lubię swojej pracy.. Ale może dlatego tak myślę, że dziś jest poniedziałek właśnie? Wydaje mi się, że w piątek myślałam inaczej ;) miłego dnia :) Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Pochmurny poniedziałek 19.02.07, 09:19 Film jednak wczoraj zobaczyłam, ale do was znów nie mogłam się zalogować. Dziś u mnie za oknem też pochmurno, a po śniegu śladu nawet nie ma. Odkąd nie pracyję to lubię poniedziałki. Dzień jak każdy inny. Miłego poniedziałku - trzymajcie się. Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Pochmurny poniedziałek 19.02.07, 19:47 A_ska dzięki za zdjęcia, myślałam tylko, że może gdzieś w pobliżu masz takie miejsce jak na moim obrazku:))Masz doskonałą intuicję, na nim jest piasek, sieci chatki, łodzie z żaglami - sielsko:))) Trochę jeszcze krzyżyków zostało do zrobienia, więc może za jakiś miesiąc przy obecnym moim tempie pracy. Tydzień zapowiada się bardzo pracowity, więc nie wiem kiedy znowu znajdę czas i siły by do Was zajrzeć. Myślami jestem z Wami puchato, cieplusio i słoneczkowo tak dla równowagi tego, co za oknem:)) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Pochmurny poniedziałek 19.02.07, 20:38 Dzis cały dzień z domu nie wychodziłam. Dokończyłam czytać dwie książki. W środę idę na ,,Rysia", więc dzis przeczytałam książkę - scenariusz. Taki sobie. Zobaczę, jaki z tego film zrobiono. W książce są zdjęcia z filmu - bardzo fajne. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Wydaje mi się, że w piątek myślałam inaczej ;) 19.02.07, 21:13 Lubię: A_skowe, piątkowe, myślenie. Swoje, piątkowe, też lubię. Poniedziałkowe lubię mniej. Ale: dzisiejsze, choć poniedziałkowe = nie było złe. Jednak: nie było też ani superowato-superowe ani rewelacyjno-rewalacyjne. Pewnie dlatego, że: superowatości i rewelacyjności będą z wiosną. A dziś: dla kogoś byłam miła ( bezinteresownie ). I: ktoś był dla mnie miły ( nie wiem dlaczego?!). --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Wydaje mi się, że w piątek myślałam inaczej ; 19.02.07, 22:26 no i poniedziałek powoli przechodzi do historii, nie był zły, był taki - trochę nijaki. A ja wolę nijaki niż wkurzający :) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Wydaje mi się, że w piątek myślałam inaczej ; 19.02.07, 22:45 Powinnam ( lub muszę ) = zająć się stolarstwem. Dlaczego? Tomasz Gwińciński ( gitarzysta, perkusista, kompozytor, autor tekstów ) twierdzi tak: "...powoduje, że człowiek przestaje się rozwijać. A to rozwój, odkrywanie w sobie umiejętności, choćby to było stolarstwo czy robienie na drutach,jest istotny w życiu. Bez względu na jakość tego, co powstanie, lepsza jest pasja grafomana niż siedzenie w fotelu i skakanie pilotem po kanałach." Bez względu na jakość tego, co stworzę = powinnam zająć się stolarstwem. Też i dlatego, że: krzesło moje ukochane ( tylko takowe mam ) = coś się kiwa ( niebezpiecznie ). Kiwanie można sklejeniem ograniczyć ( lub wyeliminować ). Dlatego: w wolnej chwili ( w maju ) zajmę się stolarstwem.może sklejanie -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Wydaje mi się, że w piątek myślałam inaczej ; 19.02.07, 22:58 zielono mi! zielone misie pandy, zielone słonie i inne stwory (twory) to dopiero jest umiejętność - stworzyć takie cuda zielone :) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Wydaje mi się, że w piątek myślałam inaczej ; 19.02.07, 23:00 W piatek sądziłam: tak się poukładam i zorganizuję = że przez cały tydzień będę poukładana. A tu poniedziałek = i już zaniedbania oraz zaniechania miałam ( autorstwa swego ). Z powodów czasowych ( czyli braków ): obiad szybkościowy robiłam. Polędwiczki wieprzowe = rozbić ( tłuczkiem ). Położyć w żaroodpornym. Posypać ( obficie ) zupą cebulową. Zalać kwaśną śmietaną. Piec w prodiżu. Taka łatwizna = a dobre. W trakcie pieczenia bezstresowego ( bo jest beznadzorowe ! ): trzeba sprzątać, prać, prasować i balkonować. Bo: człowiek ma być wydajny. Tak zrobiłam. P.S. Z prodiża = bo wtedy jest najlepsze. Ale: jeśli prodiż jest na działce ( lub jeszcze w sklepie ) to piekarnik też jest dobry. Tylko: proszę żadnych fal nie używać ( ani mikro ani makro ). Bo: to ma być smak tradycyjny a nie nowomodny. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Lubię dostawać zieloności: 19.02.07, 23:05 Dziękuję za: dostawę zieloności. Każdą dostawę - o pamięci świadczącą - chętnie przyjmmuję ( dnia każdego ). Zgłaszam, że: najbardziej mi się facet podoba. Twardziel jest. Ale: jest to twardziel z kwiatami. Takowych lubię. P.S. Kwiaty są nie kwiaciarniane, lecz: samozrywane w miejscach dozwolonych. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Lubię dostawać zieloności: 19.02.07, 23:13 Kamyk zielony posyłam do Kabe. Zazie uśmiechy i słowa wsparcia ( w mitrędze wyszywaniowej ). Mandy tęsknotki ( bo znikneła na dni trzy ). Wszystkim innym ( i sobie ): niech się - samoistnie - szczęści. Jeśli samoistność nawala = to niech się szczęści mocą naszej wiary ( samospełniające się....). Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Wyspałam się: 20.02.07, 07:42 Trochę w łóżku a trochę w autobusie ( w drodze do pracy ) pospałam. Teraz kawą sen zastępuję. I: dobrze jest. Jak słońce zaświeci = to będzie jeszcze lepiej. Najlepiej będzie w maju. "... a w głowie tylko maj..." Życzę Wam pogodnego, majowego dnia, nastroju. I: w głowie też miejcie maj. Odpowiedz Link Zgłoś
parmesan Re: Wydaje mi się, że w piątek myślałam inaczej ; 20.02.07, 21:57 Ktocosiu, ja osobiscie bym zrobil ta smietane pol na pol slodko-kwasna. Podawac z bagietka. Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Bo świat mi się wali..... 20.02.07, 22:32 czasami na głowę i oczy pieką paskudnie, a myśli tak ponure, że aż boję się do tej głowy zaglądać:( Więc po co pisać i dzielić się czymś tak przygnębiającym? P...ka Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Bo świat mi się wali..... 20.02.07, 23:22 Zaza! wiesz co ja robię, gdy wpadam do dołka? Mówię sobie jak Scarlett z Przeminęło z wiatrem: 'pomyślę o tym jutro' i staram się jak najszybciej zasnąć, a po przebudzeniu okazuje się przeważnie, że problem zmalał, a dołek zmniejszył się cudownie! -- grzeczne dziewczynki idą do nieba, niegrzeczne idą tam gdzie chcą Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Bo świat mi się wali..... 20.02.07, 23:26 Zaza :) wspierające ramię Ci podaję - wyłaź z dołka :) bo ja chcę Twoje wyszywane morze i kutry jak najszybciej ogladać :) Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 Re: Bo świat mi się wali..... 21.02.07, 02:14 Zaza! Posyłam Ci wielki, olbrzymi pęk Serdeczności! :* Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Bo świat mi się wali..... 21.02.07, 02:46 Elissa: kilka pęków serdeczności Ci posyłam. W kilka pęków wchodzi pęk od każdego z nas ( bywalca stałego ). Pozwalam sobie posłać: - od tych, którzy teraz śpią ( bo swiat im się na głowę nie wali ), - o od tych nocnych myślicieli, którym się wali. I jedni i drudzy: wiedzą ( znają, pamiętają ) jak to jest, gdy świat się wali. Dlatego: pęki serdeczności ( dla Ciebie ) = są sercowo/serdeczne. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Bo świat mi się wali..... - do Zazy 21.02.07, 02:53 Zaza: kilka pęków serdeczności Ci posyłam. W kilka pęków wchodzi pęk od każdego z nas ( bywalca stałego ). Pozwalam sobie posłać: - od tych, którzy teraz śpią ( bo swiat im się na głowę nie wali ), - o od tych nocnych myślicieli, którym się wali. I jedni i drudzy: wiedzą ( znają, pamiętają ) jak to jest, gdy świat się wali. Dlatego: pęki serdeczności ( dla Ciebie ) = są sercowo/serdeczne. P.S. uznałam, że zawalanie się świata ( bez wzglęgu na przyczyny ) każdy tak samo czuje ( i w główie i w sercu ). Dlatego: nic nie wymyślam ( nowego ). Pęki Ci przesyłam ( takie same jak łażącej po domu Elissie ). Bo: nocne łażenie po domu ( Elissy ) też chyba nie jest imprezowate lub ćwierkaniem wywołane. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Bo świat mi się wali..... 21.02.07, 02:57 A mnie w waleniu się świata ( lub zawaleniu ): Żabojad przeszkodził. Żabojad ciepłe słowo dosłał. Do słowa zdjęcie ( swe ) dołączył . Takie nic: a katastrofę ( zawaleniową ) wstrzymuje, odwleka lub odwołuje. Na zdjęciu: żabojad jest z dzieckiem mym. Może i to jest ( dla mnie ) antyzawaleniowe? -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Bo świat mi się wali..... 21.02.07, 03:00 Tak sobie myślę: kiedy będzie maj? Bo: w maju będzie pięknie. Nie będę myśleć o byle czym i o bylejakości. O maju myślę. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Bo świat mi się wali..... 21.02.07, 03:26 Żabojada napisałam przez Ż i ż. To błąd oczywisty. Żabojad ( ten! ): dla mnie jest ( zawsze ) przez duże Ż ( a nawet przez Ż jeszcze większe ). Ale: na mej klawiaturze: Ż jeszcze większego nie mam ( to i napisać większe Ż nie potrafię ). Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Bo świat mi się wali..... 21.02.07, 03:37 Fajne jest i to, że: przed majem będzie marzec ( i nie tylko ). A w marcu: Żabojada zobaczę. Obok Żabojada będzie stało dziecko moje. Żabojada zobaczę prędzej ( bo jest większy, głośniejszy, ekspresyjniejszy ). A dziecko moje? Jest takie, jak na zdjęciu ( które Żabojad dosłał ). To: co się dziwić, że mi się dziecko moje podoba? P.S. Chyba żadna kobieta/matka się nie dziwi? A i każdy facet/ojciec = zrozumie. Bo: to takie proste. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Świat jest piękny - zaczekam na A_ski wątek (nowy) 21.02.07, 03:47 Reasumując: Świat jest piękny ( z tendencją wzrostową ). Żyć się chce. Nasze chcenie życiowe jest: każdoroczne, każdomiesięczne, każdotygodniowe, każdodzienne i każdogodzinne. ( już mi się nie chce minut i sekund wymieniać = bo każdy wie, że i wtedy chcenie mamy ). Dalszych piękności życzę. Piękności niech i optymizm zawierają. I: niech to będzie optymizm uzasadniony. W ramach optymizmu: zaczekam na nowy wątek A_skowy. Papatki pożegnalne ślę. W nowym wątku prześlę powitalne. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Świat jest piękny - zaczekam na A_ski wątek ( 21.02.07, 03:52 Coś pokręciłam ? Znowu? Sądziłam, że się do 2.500 zapisuje. A tu pisze się nadal i dalej. To: co ja znowu pokręciłam? Ale: co mi tam ( oraz Wam ). Najważniejsze, że: pisze się nadal i dalej. A czy w tym , czy w nowym wątku = co to ma za znaczenie? Ważne jest: z Wami być. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Świat jest piękny - zaczekam na A_ski wątek ( 21.02.07, 03:55 Oj. Już mi się poprawiło, już się doliczyłam: wątek leci do 2.500 a nie do 2.450. Bez zdziwienia nadmiernego ( proszę ). Bo: czy to dziwne, że słabolicząca nad ranem liczy jeszcze słabiej? Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Już rano, już w pracy... 21.02.07, 08:33 Ja wiem, ranek mądrzejszy od nocy, ale problem pozostał. Jeżeli mogę coś rozwiązać to dołki znikają, ale jeżeli na coś nie mamy wpływu lub jest on bardzo ograniczony? Tak jak KTCT dziecko zobaczyć, uchronić je, wiedzieć, że jest bezpieczne, a jeżeli nie...... No dobra, muszę sobie dać radę. A_ska wyszywanki to mój azyl, tylko czasami ręce opadają:)) Elissa proszę uzbrój się w cierpliwość co do mojego zdjęcia. Wyjaśnienia poślę w @. Wspieram Cię myślami, bo musisz mieć całe mnóstwo siły:)) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Wydaje mi się, że w piątek myślałam inaczej ; 22.02.07, 18:55 Parmesan = odpowiedzi Ci nie udzieliłam: Re: Wydaje mi się, że w piątek myślałam inaczej ; parmesan 20.02.07, 21:57 + odpowiedz Ktocosiu, ja osobiscie bym zrobil ta smietane pol na pol slodko-kwasna. Podawac z bagietka. Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Dziewczyny i ... chłopaki.... 22.02.07, 19:31 Wątek nam się kończy, a tu marazm jakowyś wyczuwam. Zapracowanie, zabieganie dalekie od kompa i forum, czy co? Tylko ja i KTCT na razie monitujemy, prośby wysyłamy tudzież sugestie. A w sprawie sugestii to co wy na to? Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Kamyk zielony 20.02.07, 07:37 Dzięki KTCT za kamyk zielony, będę go od dziś miała w swojej torebce. Tylko muszę pamietać o przeniesieniu go, jak będę zmieniała torebkę:) Sławkowi też dziekuję za "zieloności". Lubię takie. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: wyspałam się 20.02.07, 07:55 Ja też się wyspałam:) Kawę także za chwilkę wypije i w drogę. Zajrzyjcie czasm tu i usmiechnujcie się: www.pfalzstorch.de/bilder/live1.html Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Wyspałam się 20.02.07, 08:00 kabe.abe napisała: > Ja też się wyspałam:) > Kawę także za chwilkę wypiję i w drogę. > Zajrzyjcie czasm tu i uśmiechnijcie się: > www.pfalzstorch.de/bilder/live1.html > > Mandy, podesłałam Ci linki. To jest ta ama strona, tylko trzeba wejśćś na zdjęcie po lewej stronie, aby zobaczyć drugie gniazdo. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Wyspałam się 20.02.07, 09:16 witam z rana, ja tam mogłabym jeszcze pospać.. dzień pochmurny sie zapowiada, wstawać wcale mi sie nie chciało.. do boćków zajrzałam :) milusiego dnia :) Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Wyspałam się? 20.02.07, 12:24 Chyba nie, bo pracy mam dużo za dużo!!! O jakich zielonościach mówicie? Ja nic nie mam. Dobrze, że chociaż KTCT wsparcie mi posłała:) Kamyk noszę w portfelu - tygrysie oko i jeszcze jeden, ale nie pamiętam jego nazwy. Po prostu wędruje z torebki do torebki. Wszystkim życzę miłego tygodnia, bez bolącej główki, ze słoneczkiem, dobrym nastrojem, chęcią do życia i w ogóle naj, bo wiosna już blisko. A boćki są super. Mam takie pod bokiem:))) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Wyspałam się 20.02.07, 12:24 Już jestem po wizycie u pani doktor = wniosek do sanatorium wypisany mam. Jest tylko dwa ALE 1) musiałam powtórzyć EKG, bo poprzednie niezbyt pani doktor sie podobało, 2) muszę jutro zrobić OB, bo poprzednim razem pani doktor zapomniała dać mi na nie skierowanie. Za godzinę mam fryzjera, ale wieczór to chyba sama spedzę. Na razie żadnych propozycji na ostatni dzień karnawału nie mam, a szkoda...rozrywkowo jestem nastawiona. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Wyspałam się 20.02.07, 20:05 no i co? no i pstro! i nie ma o czym gadać! taka piosenka Maryli chodzi mi po głowie :) i tak sobie myślę, że gadać może i byłoby o czym, tylko nie mam z kim! wszyscy gdzieś ostatkowo balujecie, a ja tu sama jak paluszek :( To ja sobie teraz piosenek z walentynkowej płyty posłucham :) Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Wyspałam się 20.02.07, 20:22 wpadłam z wizytka do Hanuli, ale ona pewnie jeszcze u fryzjera.. Hanula, żebyś Ty wiedziała, jak ja nie znoszę wizyt u fryzjera! a niestety - już muszę.. i też powinnam pomyśleć o krótszej fryzurze, a ja tak nie lubię siebie z krótkimi włosami! Podobno krótka fryzura odmładza? jakoś nie wydaje mi się, żeby to sprawdzało sie w moim przypadku.. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Już rano, już w pracy... 21.02.07, 08:45 Zaza7, myślami jestem z Tobą:) Wszystkim dobrego, słonecznego dnia życzę = takiego jak za moim oknem. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Już rano, już w pracy... 21.02.07, 08:47 I jeszcze raz do zaza7 - ja też będę cierpliwie czekała:) Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Już rano, już w pracy...do Kabe 21.02.07, 09:24 Kochana Kabe, a na co będziesz cierpliwie czekać? Czyżbym popełniła wstrętne niedopatrzenie i nie posłałam Ci fotki? Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Już rano, już w pracy... 21.02.07, 09:30 wstałam lewą nogą, potem przeczytałam poranne doniesienia z kraju, raport i jego echa = dramat! a potem sprawdziłam, co u WAS. no i tu też niewesoło.. Dziewczyny, bierzmy się w garść - jutro będzie lepiej! idzie wiosna, przylecą bociany, będzie marzec, a potem maj :) spokojnego, miłego dnia :) Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Już rano, już w pracy... 21.02.07, 09:37 a za oknem lekki przymrozek, sikorki przyleciały do jadłodajni zaokiennej, kawa już wypita, teraz pora na herbatkę by gardełko mi nie zaschło od gadania:))) do słuchająco-niesłuchającej dziatwy. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Na chwilę = wpadłam .......... 21.02.07, 17:16 Wpadłam ( tu ) w celach kontrolnych: kto jest, kogo nie ma i w jakiej kondycji są obecni. Oraz: ku rozmyślaniu. Kogo nie ma i z powodu kondycji jakiej? -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Na chwilę = wpadłam .......... 21.02.07, 17:30 Uprzejmnie informuję ( i z żalem ): - nie jestem partnerką, - nie szukam partnera, - nie mam lat = iluś tam, ale i lat, iluś tam = nie mam. Żal dotyczy: nic nikomu nie mogę dać ( no, bo co ?). I: nic ( od nikogo ) nie dostanę. Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Na chwilę = wpadłam .......... 21.02.07, 18:04 żeby zameldować (!) że razem z Wami mój dołek prawie w całości zasypany!:) Gdzieś tam niepokój został, ale na to już nic nie mogę, bo .... matki tak mają:) KTCT czy jak zrobisz taką wyliczankę, to będzie Ci lżej? A może jesteś wróżką, medium, albo co, bo skąd wiesz co jest za następnym porankiem, wieczorem, dniem, czy rogiem!!! Ty mi tu w żadne doły nie wpadaj, jakby co mam na podorędziu parę wiązanek serdeczności, otuchy, ciepłości i puchatości:))) I powtarzam za A_ska: głowa do góry, nos w chmury:)) Damy radę! Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Na chwilę = wpadłam .......... 21.02.07, 23:13 zaza7 napisała: > żeby zameldować (!) że razem z Wami mój dołek prawie w całości zasypany!:) No, nareszcie jakas dobra wiadomość :) dołek całkiem zasypać proszę i tak trzymać :) do jutra :) Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Kolejna, dobra wiadomość: 22.02.07, 06:23 Kolejna, dobra, wiadomość: nie jest źle. A: widomo, że będzie lepiej. Może dziś: wpadnie tu Kabe i Mandy? Rozdzielam: Zaza = całuski. A_ska = uśmiechy. Wszystkim = miłego dnia. Niech ten dzień zawiera: mało pracy ( dobrze wykonanej i dobrze opłacanej ), oraz dużo, dużo przyjemności ( w/g zapotrzebowań indywidualnych ). Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Za oknem... 22.02.07, 09:17 .... koło 8 rano sypało takimi wielkimi płatkami, że musiałam sobie przypomnieć jak to było: aniołki w niebie trzepią poduchy i pierzyny i dlatego takie pierze leci z nieba!:))) Niesamowite, bo za oknem białe powietrze!!!! Lubię gdy pada śnieg, lubię chodzić i łapać płatki śniegu na rękawiczkę (bo tak szybko sie nie roztapia) i na język, bo to takie śmieszne:)) i miłe:) A poza tym świat jest wtedy taki tejemniczy i przytulny zarazem. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Kolejna, dobra wiadomość: 22.02.07, 09:18 dziś i jutro będę mieć trudne dni: czeka mnie praca bez asysytentki, a w najlepszym razie z asystentką wypożyczoną. deszcz pada, a ja parasolkę wczoraj w pracy zostawiłam, grr! ale: będzie lepiej - już jutro piąteczek :)) miłego dnia :) Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Co się stanie.... 22.02.07, 11:26 gdy, tak jak pisała KTCT, dojdziemy do magicznej liczby 2500 postów? Kto założy nowy wątek? Gdzie Was szukać wtedy? Trochę panikuję? Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Co się stanie.... 22.02.07, 12:58 Zaza: zapobiegliwość, przewidywanie, planowanie = nie jest panikowaniem ( ani ciut, ciut ). Więc: słusznie pytasz. A może my się wypowiemy: kto wątek ( następno/kontynuacyjny ) zakłada? Ja głosuję: A_ska. Dlaczego? Bo ona tam sama, na obczyźnie. To niech wie, że jak założy = to my do niej przybiegniemy. Niech dziewczyna ma poczucie więzi. No i niech wie, że rolę ( integracyjną ) też ma. --- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Co się stanie.... 22.02.07, 13:05 W całej rozciągłości popieram kandydaturę A_ski. Przybiegnę na pewno. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Co się stanie.... 22.02.07, 17:10 A_ska: Zaza sądzi tak: "Gdziekolwiek będziesz cokolwiek się stanie będą takie myśli i miejsca przy stole..." To tak pasuje do mojej prośby: przyjdzie czas = nowy wątek rozpocznij. Bo: gdziekolwiek jesteś i cokolwiek się dzieje myśli mamy przy Tobie a przy naszych stołach jest zawsze miejsce dla Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Co się stanie.... 22.02.07, 17:58 Dziś: nic złego się nie stało ( nie spotkało mnie ). Dziś: dobrych rzeczy ( zdarzeń, spraw, ) kilka miałam. Z tych kilku: - jedna mi przyjemność sprawiła ( artystyczno/słowno/ dorożkarską ), - a druga dała przyjemność zawodowego obcowania z osobą mądrzejszą niż ja. Do zdarzeń dobrych zaliczam i to: - nie mam dołka, - dołka nie planuję, - dołkowi zapobiegam ( profilaktyka!). Dobrymi zdarzeniami są i zwykłości: - obiad dobry zrobiłam ( i sama też zjadłam !), - głowa, która mnie boli tak raz na rok ( i właśnie dziś bolała ) = boleć przestała, - piosenka mi się przyczepiła i ją sobie śpiewałam ( nawet w autobusie i na ulicy ), - dzieciaki ukochane ( dziecko + Żabojad ) potwierdziły = czekają na mnie. Mam przyjechać szybko i na długo. To miłe = że ktoś czeka, zaprasza, chce gościć dni kilka ( a nie gościna w czasie kawy godzinnej lub kolacji godzin dwie trwającej ). P.S. W autobusie i na ulicy = śpiewałam cichutko ( czyli myślowo a nie gardłowo ). Zaproszenie ( sądząc po serdeczności, tonie głosów i wielokrotności ) = jest szczero/tęsknotkowe a nie grzecznościowo/dobrzewychowaniowe. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: Co się stanie.... 22.02.07, 18:12 Panów: bardzo proszę o udział w głosowaniu ( za A_ską ). Bo: głosowanie kojarzy mi się z ustanawianiem prawa. Ustanawianie prawa z sejmem i senatem. A sejm i senat z panami ( głównie ). Tyle, że: naszych Panów ( forumowych ) lubię zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Kabe ! , Mandy ! i kiedy wraca FLO? 22.02.07, 18:14 No? Co się dzieje i kiedy to się skończy? Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Kabe ! , Mandy ! i kiedy wraca FLO? 22.02.07, 19:28 Mogę odpowiedzieć tylko za siebie: Wiem co się dzieje, ale nie wiem, co się jeszcze może dziać. Wariantów jest kilka. Nie wiem też kiedy to się skończy. Coś mi się wydaje, że to dopiero tak naprawdę się rozkręca. I to mnie martwi :( Bo ja lubię jak się dzieje dobrze, zdrowo, bezboleśnie i bezproblemowo. Ale życie czasem maluje nam świet w różne barwy i nawet jak komuś jest w nich nie do twarzy, to jakoś to trzeba znieść. Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Jestem za ! 22.02.07, 19:37 Jestem ZA, aby A_skę wybrać na następną kadencję naszą chairwoman :) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe Re: Jestem za A_ską :) 22.02.07, 19:43 Widzę, że do założenia nowego wątku zostało już niewiele. Nawet jak jutro tu nie zajrzę, to wiem na pewno, że jak będzie NOWY to WAS znajdę. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Jestem za A_ską :)-Kabe 22.02.07, 19:54 możesz mi dać znać na @ jak to ze mna i z Tobą wyszło, zdjęciowo? Bo coś mi się wydaje, że nie za bardzo.... Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: Jestem za A_ską :)-Kabe 22.02.07, 21:15 Sorki, ale wcale nie dało mi się zalogować. Może coś z moim serwerem? Melduję, że jestem za zakładaniem przez A_skę. Donoszę, że OB dziś zrobiłam i jakoś tym razem nie zasłabłam, jutro odbieram i wniosek o sanatorium wysyłam. Od tego, kiedy je dostanę, jak wiecie, będzie zależał mój pobyt we Wrocławiu. Bardzo bym chciała poznać osoby, które znam tylko z postów...marzenia czasami się spełniają. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 2501 22.02.07, 22:01 hejka :) mówicie, że już blisko do 2500? jak ten czas szybko leci! jestem pewna, że wątek będzie przedłużony, bo dopóki my tu zaglądamy - a zaglądamy codziennie - to znaczy, że potrzebny nam jest :) na dobre i na złe.. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Kabe ! , Mandy ! i kiedy wraca FLO? 22.02.07, 22:38 kiedy wraca FLO? tak dokładnie to nie wiem, ale z moich wyliczeń wynika, że za jakieś 10 dni (dopiero!) powinna tu być. a kiedy wraca Mandy? nie wiem :( Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Re: 2500 23.02.07, 00:04 Melduje się i do głosowania przystępuję. Jestem zgodna z Wami. Glosuję na A_ske :) Rzadko się ostatnio wpisuję, ale jestem, zaglądam do was, myslę o Was ciepło. wszystkich serdecznie pozdrawiam i papatkuję licencjonowanymi papatkami P.S. Mandy powinna już być, może jutro się odezwie. miłej nocki wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: 2500 23.02.07, 00:34 Kartki do głosowania rozdaję i głosy zliczam ( bo się do komisji skrutacyjnej samo/wkręciłam ). Mamy taki wynik wyborczy ( w chwili obecnej ): Kabe = na A_skę stawia, Zaza = na A_skę, 13szczęśliwa = też A_skowato, ja = A_skowata ( bardzo ). Trzynastko, prosżę: zapytaj Parmesana = kiedy kartkę wyborczą odda i co na tej kartce będzie. Mandy? W imieniu Mandy to już dziś można mówić, bo: Mandy na A_skę = z pewnością i rozkoszą. Sławek! Powiedz nam ( choć krótkie TAK lub krótkie NIE ). Bo: to jest walne zgromadzenie członków. Na walnym i wypada i trzeba być. Dorota? Co myślisz, jak chcesz ( jak wolisz, co Ci odpowiada? ). Elissa? Szepnij coś. A Flo? Jak Flo wróci = to już będzie po wyborach. Ale: Flo zdanie większości uszanuje ( bo Flo jest z grupy osób, które się szanuje i z grupy, która szanować potrafi ). Myślę, że: sympatykom, sporadycznym i będącym na urlopie bezpłatnym = też możemy prawo głosu dać. Natomiast: prawa do głosowania nie dajemy ( odmawiamy ) osobom, które integracji nie uznają lub uznają ale jej zasad nie stosują. -- PApatki Odpowiedz Link Zgłoś
ktotocoto Re: 2500 23.02.07, 00:40 + jeszcze głos Hanuli ( bo mi się to liczenie pokręciło i mi się zapomniało głos Hanuli dodać ). Teraz dodaję: Hanula = za A_ską. Odpowiedz Link Zgłoś
elissa2 :) 23.02.07, 02:42 content.answers.com/main/content/wp/en/thumb/f/f6/300px-DSC01626.JPG Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: :) 23.02.07, 08:51 Melduję, że przed chwilą na gg rozmawiałam z Mandy. Ona też oddaje głos na A_skę, ale w żaden sposób strona forum jej się nie otwiera. Oddaję więc głos w jej imieniu. Za oknem u mnie -11, ale słoneczko świeci. Śniegu wczoraj napadało, dzieciaki sie cieszą, ja mniej. Aby do wiosny. Miłego piąteczku. Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Na chwilę = wpadłam .......... 21.02.07, 23:02 ktotocoto napisała: > Uprzejmnie informuję ( i z żalem ): > - nie jestem partnerką, > - nie szukam partnera, > - nie mam lat = iluś tam, ale i lat, iluś tam = nie mam. > > Żal dotyczy: > nic nikomu nie mogę dać ( no, bo co ?). > I: > nic ( od nikogo ) nie dostanę. hmm.. KTCT: ja chyba nic z tego nie rozumiem :( jakaś wolnomyśląca dziś jestem, czy co? No to: nic nie rozumiejąc - papatkuję Ci wesoło :) Odpowiedz Link Zgłoś
kabe.abe "Różowe tabletki na uspokojenie" 23.02.07, 10:23 Dziś ktoś mi dał pół takiej różowej tabletki, podobno pomaga:) Kiedyś K.Janda napisała książkę pod takim tytułem i w najśmielszych fantazjach nie przypuszczałam, że kiedyś po nią=tabletkę sięgnę. Po książkę sięgnęłam dawno:) Ale może niepotrzebnie zażyłam kawałek tej tabletki, bo przed chwilą L.Cohen zaśpewał moją ulubioną piosenkę i już mi lepiej :) Dobrego dnia! Do zobaczenia w następnym wątku... Odpowiedz Link Zgłoś
dorota-zam Uffff, zdążyłam 23.02.07, 12:57 przed końcem wątku wpaść i swój głos na A_skę (oczywiście) oddać! Ja w tym tygodniu nie bardzo mam czas tu bywać, bo gości feryjnych mam, więc głównie w kuchni bywam albo żyję towarzysko, a nawet do kina zostałam wyciągnięta! Ale od jutra powinnam się częściej pojawiać. Pogodnego dnia wszystkim życzę - u mnie za oknem słoneczko świeci chociaż zimno, co prawda na termometrze od słonecznej strony +16 jest, ale z tej drugiej -4! Najgorszy jest lodowaty wiatr, wymarzłam się na przystanku, bo jak zima to komunikacja oczywiście do luftu musi być. Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: Uffff, zdążyłam 23.02.07, 13:05 Ja jak widzę też zdążyłam w pracy tu wpaść na chwilę. Głos oddałam, listę obserwuję, końca wyglądam, żeby być na czas i .... no właśnie, jak to będzie po 2500? Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Re: Uffff, zdążyłam 23.02.07, 15:27 Mandy też do mnie pisała, że ma problemy z wejsciem na Forum i pocztę. Parmesan jest chory, dlatego się nie odzywa, ale też oddaje swój głos na A_skę. Chyba juz czas ogłosić wyniki, bo miejsca na wpisy już niewiele zostało :) Ochłodziło się i u nas, mamy teraz jakies -1, więc nie jest tak źle, mimo, że słonka nie ma. Cieplutkie pozdrowionka dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
a_ska1 Re: Uffff, zdążyłam 23.02.07, 21:48 to sie nazywa zlośliwość przedmiotów martwych = od rana nie mogłam się na gazete zalogować! no, ale w końcu udało się, zdążyłam jeszcze do starego wątku się wpisać :) na koniec powiem tak: ja głosuje na KTCT - bo moim zdaniem to KTCT jest sercem tego serdecznego wątku :) Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwatrzynastka Re: Uffff, zdążyłam 23.02.07, 22:04 A_ska , Ty się tu nie wymiguj :) większością głosów zwyciężyłaś :) Zaza jest bardzo ciekawa, co się stanie, kiedy nastanie ten 2500 post, więc już czas na koniec i zarazem początek nowego wątku. pozdrowionka :) Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Re: "Różowe tabletki na uspokojenie":Kabe:) 23.02.07, 15:37 Kabe, zajrzyj na @. Wysłałam Ci coś na dobry humor, mam nadzieję:) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
hanula1950 Re: "Różowe tabletki na uspokojenie":Kabe:) 23.02.07, 19:55 OB dobrze mi wyszło, wsadziłam do koperty z wnioskiem do sanatorium , poszłam na pocztę i wysłałam. Teraz mi tylko czekanie pozostało. Czekam na histopatologię, czekam na szczęście, czekam na wiosnę, teraz na sanatorium... Odpowiedz Link Zgłoś
zaza7 Krok za kroczkiem..... 23.02.07, 20:16 zbliżamy się do booooooom..... A tak poza tym Hanula cieszę się, że OB w porządku. Sanatorium mogłoby wypaść nie!!! w maju, prawda?:))) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś