sabba
17.03.03, 09:42
...milczec, czy moze krzyczec...czesto nie wiadomo co robic, jak reagowac, czy spontanicznie, czy pomyslec, przemyslec a moze sie zamyslic na chwilke i zapomniec...
Przezylam dosyc meczacy tydzien, ale zyje:))) Fizyczne uszczerbki byly znikome, choc siniaki zostaly....po stoczonej walce z sama soba i z innymi ludzmi wstaje pelna wiary i troche wiecej sily...i swiadomosci, ze nieuchronnosc pewnych rzeczy poskromic sie nie da....
W ten desen, ale mimo wszytko pozytywnie, pozdrawiam, i pytam, co sie do choinki jasnej dzieje? Brama skrzypi i zgrzyta, na wiosne ja by naoliwic trzeby by bylo, moze nawet nowy kolorek na odswiezenie? Albo chociaz umyc? Jakies zielsko kolorowe posadzic a jesli jeszcze jakis stary sniego to wymisc go czympredzej miotla z wikliny....
No, ruszcie sie i dajcie znak, ze jestescie!
Pozdr.
Sabba