ms.hyde
03.11.06, 23:03
jakies gimnazjaliski, samotne, wkurwione... czyżby przed weekendem ludzie byli bardziej skłonni do użalania się nad sobą ...?
ja bylam w kinie. ślubny mnie zabrał. najpierw na kolację. potem do kina (nawet zabawna komedia romantyczna), a po powrocie do domu zastałam ... prezent. kupił mi buty, które sobie upatrzyłam.
a wczoraj zastałam bukiet irysów. kurwa chyba trzeci bukiet odkąd się znamy!
stara się. oj jak się stara.
ale czemu dopiero teraz kiedy nie umiem sie tym cieszyc :(