daria13
04.11.06, 18:41
bo czasem takie obawy mnie łapią, skoro w dzisiejszym świecie nadal mam
niechęć do inwektyw, skoro nie lubię epatowania wulgarnością (jeśli
uzasadniona tak jak w Wojnie Masłowskiej, tudzież u Jelinkowej - ok, jeśli
dla samego epatowania co druga strona musi ociekać spermą - nie ok), skoro
czyn, jakiego dopuściło się pięciu gnoi z Gdańska nazywam wielką hańbą, a nie
wybrykiem nabuzowanych hormonami małolatów, w sumie banalna sprawą, i
kategorycznie uważam, że nalezy im się surowa kara, a nie jedynie obniżenie
stopnia z zachowania i pogadanka z psychologiem?
P:)