kawa3603
15.11.06, 18:58
Temat seksu jest u nas jakby tematem tabu. Kojarzy nam się ze strefą bardzo
intymną i wstydliwą. Jest często wulgaryzowany - tworząc /przynajmniej u
kobiet/ uczucie niesmaku, zażenowania i niemal paraliżu. A przecież seks to
nie tylko porno ale naturalna część nas i bardzo ważny aspekt naszego zdrowia
psychicznego i samopoczucia. Śmiałam się, kiedy proces "wsadził" mi tą
tematykę i właściwie nie miałam zamiaru za to sie zabierać. Ale pomyślałam,
czemu nie ? Ten temat seksu pomimo, że chyba nie jest w moim związku
czymś "skrępowanym", zawsze sama też traktowałam po macoszemu.
I znalazłam już wątki, które codziennie poczytam sobie z wami...
Kamasutra to jeden z tych wątków.
"Możesz podnieść jakość twojego życia seksualnego.
Otwierając się bardziej świadomie na potencjał własnej płciowości
- sprawisz, że ty i twój partner uczynicie swoje życie lepszym.
Głębokie doznania rozkoszy,
a także zdrowie, duża witalność, harmonia emocjonalna i pogłębiony kontakt
- oto korzyści jakie daje kamasutra, tantra i tao seksu."