proces7
23.11.06, 02:45
Angus chciał reklamy, to ma. Tu jest całość jego forum (bez dwóch nowych,
krótkich wpisów, na które nie było odpowiedzi). Oto kopia:
Po40-tce
+ dodaj do ulubionych wątków
Sortuj:
• obwieść to światu i czatowi, że proces jest skończ
moonn 03.11.06, 14:54 + odpowiedz
Z uwagi, że mierzi nas zakłamanie, brak tolerancji i chamstwo procesa
postanowilismy odkryć jakim jest naprawdę człowiekiem, zapraszamy do czytania.
• Re: obwieść to światu i czatowi, że proces jest s
diranecesitas 03.11.06, 14:55 + odpowiedz
Czytam te blogi i nie mogę wyjść ze zdumienia. Zacznę może od zacytowania słów
procesa: "jednego jestem pewien: nie jestem kanalią, nie wykorzystuje nigdy
niczyich prywatnych danych, nawet nieprzyjaciół". Hahaha….i wypowiedź kota
leonarda…"proces nurzasz życie prywatne w ścieku czatu"…. i oczywiście Twoja:
"wysłać mi tu na maila informację, linki, wiadomości o zlotach tej Jani i
Angusa, dzięki Wam życzliwi donosiciele…zeszmacę ją tak, że będzie płakać
miesiąc". Czytam to i nie mogę uwierzyć, zadając sobie pytanie, jak bardzo
trzeba być zaburzonym człowiekiem, jednostką psychotyczną, żeby pisać tak
kłamliwe blogi, piętnujące chamstwo, głupotę, ignorancję, a samemu reprezentować
tak niski, urągający człowiekowi, poziom? Proces może odpowiesz mi na pytanie….
Jak ma się Twoje pisanie, Twoje "ukwiecone" słowa, ochy i achy na temat Twojej
"doskonałości" do tego, w jaki sposób zachowujesz się na czacie. Tu zacytuje
słowa różowej_landrynki: "póki co proces opadasz na dno tego szamba", a ja mam
wrażenie, że bardzo szybko to nastąpi i nawet smrodu nie zostawisz po sobie.
Widzisz tracisz grunt pod nogami: "upadek procesa, stoczył się do poziomu
torusia". Powiem tak, tracisz klasę, której tak naprawdę nigdy nie miałeś.
Świadczą m.in. o tym Twoje rynsztokowe słowa, Twoje wulgarne zachowanie do osób,
których tak naprawdę w ogóle nie znasz, a nawet gdybyś znał to nic Cię nie
upoważnia do takiego zachowania. Mylisz się pisząc, że to nic nie znaczące
nicki, a kim Ty jesteś…anonimowy człowieku? Za tymi "nic nie znaczącymi" nickami
kryją się ludzie, którzy czują, myślą, kochają i nienawidzą tak jak Ty sam. Ale
niestety mam wrażenie, że Ty jesteś wyzuty z wszelkich uczuć. Otoczyłeś się
gromadą zaślepionych, w Twoim pisaniu, popleczników, bez których tak naprawdę
byłbyś nikim, bo Ty potrzebujesz poklasku i aprobaty Twoich chorych poczynań. A
wiesz z czego to wynika? Z twojego baaaaaaaaaaardzo niskiego poczucia wartości.
Zastanawiam się kim Ty jesteś naprawdę? I wiesz co współczuję Ci bardzo, bo
musisz być bardzo nieszczęśliwym człowiekiem. Kto Cię tak bardzo skrzywdził w
życiu? Kiedy Cię opuściła żona? W którym momencie dzieci się od Ciebie
odwróciły? I ta jedyna kochanka, na którą tak bardzo liczyłeś? Zostałeś sam jak
pies, jak miotające się zwierze w klatce. Karmisz się nienawiścią do całego
świata, ludzi i siebie. Dam Ci jedną radę, bo tak naprawdę to nic do Ciebie nie
mam, tylko potwornie mi jest Ciebie żal, o czym wspominałam wcześniej: spróbuj
wybaczyć samemu sobie, bo istotą przebaczenia jest uwolnienie się od
wewnętrznych ran i jak bardzo się postarasz dokona to się w Twoim interesie…nie
myl ze swoim przyrodzeniem. Ale niestety mocno mi się wydaje, że to się w Tobie
nie dokona, bo brak tolerancji, zrozumienia powoduje u Ciebie to, że plujesz
jadem wokół siebie. Jesteś siedliskiem zarazy, która zatruwa wszystko co stanie
w zasięgu Twojego chorego umysłu. Nie wiem czy wiesz, ale człowiek dysponuje
niemal całkowitą władzą nad swoim myśleniem. Może wmówić sobie wszystko, w co
chce tylko uwierzyć. Może się wprowadzić w świat absurdalnych przekonać, chorej
subiektywności, trujących fikcji, w patologiczny system iluzji i zaprzeczeń byle
tylko negować lub usprawiedliwiać swoje chore poczynania. Jak marnym i bardzo
chorym musisz być człowiekiem skore tego nie dostrzegasz i żyjesz w świecie
fikcji (tak a propo's ile Ty czasu spędzasz na necie). Swój alkoholizm
zamieniłeś na uzależnienie od netu…no tak brak terapii, rozumiem. Stworzyłeś
bardzo oryginalną teorię wolności, zaszczepiłeś w sobie chorobliwy imperatyw
naszych czasów, bardzo źle pojmowaną demokrację i niestety zaraziłeś nią wiele
osób. Myślisz, że wolność oznacza to, że Ci wszystko wolno? Popatrz, do czego
doprowadziła "wolność" z okresu Rewolucji Francuskiej, a stalinizm, hitleryzm,
Bin Laden?? Takiej wolności chcesz?? Stworzyłeś dla swojej potrzeby, utopijne
ideafix. Postawiłeś sobie za punkt honoru niszczenie każdego, to ośmieli Ci dać
bana. Ale jak tu nie banować człowieka Twojego pokroju? Skoro już fakt
przebywania z Tobą w jednym pokoju uwłacza każdemu normalnemu człowiekowi. Wiesz
z nieukrywaną satysfakcją obserwowałam jak potwornie się miotasz, jak pokazujesz
swe prawdziwe oblicze, jak swoim spokojem i opanowaniem wyprowadzam Cię z
równowagi, jak powolutku staczasz się na samo dno. To nie mnie się oberwało, a
raczej Tobie, bo to Twoje słowa: "obwieść to światu i czatowi, że proces jest
skończony". Tu się nie mylisz, tu masz rację. "Ja od procesa już nic nie
wymagam, doszedł do poziomu 40-latek,(??) sorki daleko Ci do nich, niestety, a
szczególnie do poziomu swojego idola tory, jednym co go różni, to to, że nie
banuje. Z tym ostatnim bym polemizowała, bo prawdopodobnie, jak plotka czatowa
głosi, skrzętnie ukrywasz się pod nikiem dotleniacz i chętnie rozdajesz bany na
40. Ciekawe co na to Twoi poplecznicy, dla których jesteś niekwestionowanym
guru, Bogiem i wyrocznią??
Pozdrawiam DIRA
• Re: obwieść to światu i czatowi, że proces jest s
iluzjonistka1 03.11.06, 19:13 + odpowiedz
Wydaje mi się,że to forum to chyba jakaś pomyłka.Proces to człowiek o imieniu
Mariusz, pochodzący z Mielca.Wychował się w domu dziecka gdzie był bity i
molestowany. Dzięki stypendium dla sierot ukończył markieting i zarządzanie,
ale w dalszym ciągu był życiowym nieudacznikiem i popychadłem.Pamietając swoje
dzieciństwo nie potrafił odnalezć się w dorosłym życiu, dlatego jest
samotny.Pewnego dnia dorwał się do kompa i przekonał,że może rządzić
ludzmi.Znalazł sobie grono posłusznych mu nicków i zaczął swoją batalię o
wolność czata.Jako człowiek opuszczony i samotny spędza w necie sporo czasu i
jest przekonany o tym,że rządzi ludzmi;).Tak moi kochani to człowiek
nieszczęśliwy od dzieciństwa i nie sądzę, że jest na tyle ważną personą,żeby
zakładać dla niego forum.Procesowi trzeba podać pomocną dłoń, on nie może za
to,że go nie kochano. Pozdrawiam cały pokój po 40 i sympatyczne nicki z
Lokomotywy:)
• Re: obwieść to światu i czatowi, że proces jest s
colop1 03.11.06, 20:30 + odpowiedz
Czy to specjalne forum poświęcone procesowi ??
• Re: obwieść to światu i czatowi, że proces jest s
czatowykaleka 03.11.06, 20:47 + odpowiedz
witaj naDIRO,to ja buszmen,dużo wiesz na temat moich córek,moze walniesz jeszcze
cos na mój temt,tak dla równowagi...
• Re: obwieść to światu i czatowi, że proces jest s
colop1 03.11.06, 21:12 + odpowiedz
Cholera, Dira się odgrażała, że mnie również zna. Ale ja chcę oddzielny wątek
przynajmniej :P ... jakby coś ;)
• Re: obwieść to światu i czatowi, że proces jest s
polgara_czarodziejka 03.11.06, 22:52 + odpowiedz
Nie chce obrażać, nie chcę używać broni niegodnej człowieka myślącego,
nie chce uderzać poniżej pasa…chyba że będę musiała…ale niechętnie…
Zadziwia mnie parę rzeczy, zupełnie nie znajduje wyjaśnienia kilku
zjawisk… może ktoś mi je wyjaśni, taka mam nadzieje…
Postać procesa7 jawiła mi się dość ciekawie, z wielu powodów. Jednak do
czasu… „Znajomość” ta miała różne zawirowania, ale w sumie postrzegałam
procesa7 jako egzotyczna i potrzebna na czatach o2. Jego idee były dla mnie
tyle anarchistyczne, co