kubissimo Re: Pocztówki z Piekła 26.11.06, 02:12 6 i 17 znakomite za to pies faszerowany warzywami koszmarny. mam nadzieje, ze mi sie nie przysni ;) Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 13:19 Sally Man Nieruchome Pikczers jednakowoż ostrzega, że jako iż materiał jest kopirajtowy, pani Sally jest praktycznie niedostępna na sieci, a obrońcy mordalności wszelakiej mogą poczuc się dotknięci Jej fotografiami, więc linek może nie być aktywny zbyt długo:) Our Next show comming soon... P:) <obsługa Slideshare taka sama jak na You Tube, niestety nie łapie pokazu slajdów, więc trzeba klikać każde zdjęcie, polecam wrzucic full screen> Odpowiedz Link Zgłoś
gamblerka Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 14:22 7, 11, 12 revel!, 17, i 20 moje typy. Niektórych nie rozumiem, ale w końcu zwykły szarak ma chyba do tego prawo... Brain, tks... Odpowiedz Link Zgłoś
gamblerka Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 14:25 uwaga powyższa do wcześniejszego linku, nie tu stukłam;) Ten następny coś wolno sie ładuje, albo to moje łącze do d...:/ Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 14:39 O ile Witkin taki sobie, te zdjęcia... bardzo dobre. Zastanawiam się jedynie, ile lat grozi za coś takiego - chyba, że artystom uchodzi na sucho :) Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 14:52 No ja własnie jestem w . Bo z jednej strony, te zdjęcia mają silny ładunek erotyczny, w dodatku powiązany z dziećmi, czyli bad, bad, bad, na stos zboczoną fotografkę, z drugiej strony jednak jest kwestia, czy nie dajemy sobie ładowac takiej paranoi, że zdjęcie 12 latki siedzącej ojcu na kolanach, to cos zboczonego i nienaturalnego. Że nagość, niezaleznie od tego czy dziecięca, czy dorosła to fuj, perwera i zboczeństwo. Między innymi pod kątem takiej dyskusji wrzuciłem pania Sally tu, bo sam chyba tego nie jestem w stanie rozgryźć, a wiem, że z Promilem, który twierdzi, że to tylko perwera, bez żadnych dookresleń, się nie zgadzam. P:) Odpowiedz Link Zgłoś
gamblerka Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 15:03 Niektóre są piękne... Ja mam z kolei nieco inny dylemat... Na ile świadomie dzieci zgadzają się na takie sesje... Jeśli coś budzi we mnie lekki opór, to to, ze według mnie tylko człowiek dorosły jest w pełni swiadomy swojej seksualności, dziecko chyba jednak tak do końca tego nie pojmuje, nie czuje... Nie wiem, czy jest w stanie świadomie zakreślić ramy własnego ekshibicjonizmu na przykład... Bo jednak pozowanie do tego typu zdjęc (choć w tym akurat przypadku ejst to bardzo łagodne i nastrojowe, przynajmniej ja tak to odbieram) wiąże się z jakąś formą ekshibcjonizmu, odkrycia czegos o sobie... O ile człowiek dorosły jest w stanie sam określić, co ma ochotę pokazać i kiedy, to dziecko może jednak podlegac pewnej manipulacji... Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 15:20 Dla mnie to jest sztuka. Ten sam problem istnieje, kiedy oglądasz (dajmy na to) prace naukowe dot. Indian Ameryki Południowej czy albumy i filmy niejakiej Leni R. o Afryce. Chyba kontekst, miejsce publikacji, określa czy powinien określać nasz stosunek do tych zdjęć - jakoś tak to sobie kombinuję. W galeriach: jednak sztuka. W śliskich pisemkach i na serwerach pornograficznych, bad, bad, bad... choć to straszne uproszczenie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 15:23 moze jestem dziwny, ale widze swietnie zrobione zdjecia, natomiast jakos nie czuje ich kontekstu seksualnego. czy to kryzys wieku sredniego? Odpowiedz Link Zgłoś
gamblerka Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 15:30 raczje pewne dopełnienie wypowiedzi Skaja :) Skay pisze o kontekście, sposobie przedstawienia obiektu, tak to nazwijymy... I ma rację. Można do tego dorzuić kontekst widza, z jakim nastawieniem ogląda daną rzecz... Wychowanek młodzieży wszechpolskiej, czy babcia w moherku spadajacym na oczka być moze wszędzie i we wszsytkim zobaczy orydnarne porno o obrazę uczuc, czy czego tam jeszcze... Ktoś inny b edzie szukał drugiego dnia, tła do przemyśleń, a ktoś następny zachwyci się samym pomysłem, techniką wykonania, itd... Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 15:35 Nie to miałem na myśli pisząc ci, że "założę się, że tysiące pedofili masturbowało się przy tych fotkach myśląc, że uprawiają sztukę wysoką, a nie zwykłe kurewstwo" Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 15:45 Nie, całkiem nieuadne. Być może wyłazi ze mnie skrzywienie pedagogiczne, ale ja na tych fotach widzę przede wszystkim uprzedmiotowionego dzieciaka w kontekście seksualnym i niepasimito. Chcą lolitkę, niech sobie namalują albo opiszą trochejem. Od żywych wara. Odpowiedz Link Zgłoś
gamblerka Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 15:48 Promil, pytanie zatem: czy gdyby były tam TYLKO osoby dorosłe, nie przeszkadzałoby Ci wcale, tak? Pytam w kontekście swojej wypowiedzi o dzieciach jako celu takowej sesji, więc nie warcz na mnie przypadkiem...;) Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 15:50 Tak, dokładnie o to mi chodzi. Mam w dupie intencje autorki i hipertranscendentne wrażenia odbiorców. Z dzieciakami tak nie wolno i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 15:50 Promilu, ale w takim razie co np. z Degasem? Malując i rzeźbiąc 10-14-letnie tancerki uprawiał pornografię dziecięcą? Czy jednak raczej nie jest tak, że - jak pisze Brain - coś się nam poprzestawiało w odbiorze rzeczy normalnych ongiś? Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 15:53 Ja nie wiem, czy to nam się poprzestawiało, czy to modelki Degasa były molestowane, że o ateńskich efebach nie wspomnę. Wolność - owszem, ale na dzieciakach nie powinno się sprawdzać granic tej wolności. Do eksperymentów służą muszki owocówki i świnki morskie. Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 15:56 Ale ja cię nie pytam o to, czego obaj nie wiemy, tylko o twój stosunek do tancerek Degasa. Sztuka czy pornografia dziecięca? I wg jakich kryteriów uzyskałeś odpowiedź A lub B? :) Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:01 Proponuję ci pewną szybką operację myślową: załóżmy, że Degas (albo Sally) widzi twoją dziesięcioletnią córkę, rozpływa się w zachwytach, proponuje ci, żebyś się zgodził na sesję, opowiada ci o sztuce, o sacrum itd. Kilka miesięcy później urzędnicy Świętego Oficjum (albo policjanci) aresztują pedofila-gwałciciela. Podczas przeszukania widzą ściany oblepione portretami (fotografiami) twojej córki. I teraz sam sobie odpowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:03 Promil, ale ani to nie jest odpowiedź na moje pytanie, ani retoryka w dobrym guście. Nie rozmawiamy o przestępcach. Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:09 Żadnej retoryki. Niestety nie umiem nie patrzeć na to przez kontekst posiadania własnych dzieci. Po prostu nie zgadzam się. Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:16 mimo wszystko uwazam, ze Twoja reakcja jest przesadzona zdjecia tej pani nie są jakoś przesadnie wystylizowane, podjerzewam, ze wiekszosc jest po prostu pstryknieta w czasie zabawy z dziecmi. Szczerze mowiac odbieram je jak osobiste zdjecia, ktore zostaly upublicznione. Takie cos a la Nan Goldin, tyle ze w swiecie dzieci natomiast Ty reagujesz jakbys zobaczyl zdjecia, na ktorych mali chlopcy sa stylizowani na obrazki autorstwa Toma of Finland ;) Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:31 W tej konkretnej sprawie wolę być przewrażliwiony, przesadny i giertychoidalny. Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:36 szkoda, ale oczywiscie masz do tego pelne prawo Odpowiedz Link Zgłoś
beatanu całe szczęście kubissimo 26.11.06, 16:48 że dopisałeś: > szkoda, ale oczywiscie masz do tego pelne prawo, bo już się miałam wściekle wtrącić, pisząc co to znaczy "przesadzona reakcja"? Każdy reaguje, na ile mu emocji staje i - jak sam zauważasz - ma do tego prawo. :) Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: całe szczęście kubissimo 26.11.06, 17:11 uwazam, ze nalezy byc wrazliwym na pewne rzeczy, ale jak zwykle jestem zwolennikiem zlotego srodka w kazdej sprawie, wiec nie nalezy dac sie zwariowac, bo skonczymy jak wiekszosc Amerykanow. W Stanach np. dorosly czlowiek (a zwlaszcza mezczyzna) widzacy na ulicy zaplakane, nieznajome dziecko najlepiej zrobi jezeli je zignoruje, bo pytajac o to, co sie stalo, ryzykuje, ze kazda osoba trzecia widzaca ta scene uzna to za probe molestowania. Uwazacie, ze to jest normalne? Zupelnie inne obrazki widzialem w Hiszpanii, gdzie generalnie relacje miedzy ojcami a dziecmi sa znacznie blizsze niz np. w Polsce. Wiele razy widzialem dzieci, nawet starsze niz 10 lat, ktore siedzialy u swoich ojcow na kolanach, byly uwieszona na ich ramionach i przytulaly sie i calowaly w sposob, ktory pewnie uznalibyscie za wyuzdany. W pierwszej chwili tez mialem wrazenie, ze jest to dziwne i niestosowne. Jednak pozniej doszedlem do wniosku, ze chyba problem jest we mnie, a nie w tych relacjach. Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: całe szczęście kubissimo 27.11.06, 02:13 Moim zdaniem, te zdjecia to calkiem normalne zdjecia dzieci w roznych sytuacjach, artystycznie bardzo dobre. Kilka (zaledwie kilka) uznalam za takie, ktore moga byc dwuznacznie interpretowane. Idac za rada Promila, dzieciom w ogole nie powinno sie robic zadnych zdjec, bo a nuz jakis pedofil je znajdzie i wykorzysta. Nawet takie jak w tych linkach (staralam sie znalezc skrajne przyklady): www.un.org/Photos/childnew.htm www.celinedionusa.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: całe szczęście kubissimo 27.11.06, 09:33 Sprowadzanie tej kwestii ad absurdum jest bardzo atrakcyjne, ale nieuprawnione. Przykro mi, że próbujesz zakademizować dyskusję, pomijając coś, co co prawda według wszelkich prawideł powinno nazywać się "przedmiotem sporu", jednak ja uparcie będę to nazywał "podmiotem sporu". Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: całe szczęście kubissimo 27.11.06, 16:25 Tak, jasne. To JA sprowadzam dziecko do roli przedmiotu i swiadczy o tym moj poprzedni post. Mysle, ze wobec tego powinienes byc przeciwny sztuce, ktorej bohaterami sa dzieci - w literaturze (a juz na pewno nie w lekturach szkolnych), w malarstwie, nie powinny sie one pojawiac. Bo po pierwsze, beda przedmiotami (czy aby na pewno? Czy na pewno dzieci na fotografiach Mann nie sa traktowane jako podmiot?), a po drugie, pedofilowi moga sie spodobac. Nie sprowadzam ad absurdum dla uprzedmiotowienia dzieci, tylko zebys zauwazyl, ze sa dwie strony tej kwestii i kazda postawa, Twoja tez, moze doprowadzic do absurdu. Tak, jak pisalam w poscie o Stanach. Chcialbys, zeby tak bylo? Zebys musial trzy- czy piecioletniej corce zabronic siadania Ci na kolanach, bo ktos moze zauwazyc, doniesc na policje i pozbawic Cie praw rodzicielskich jako pedofila, a dziecko umiescic w rodzinie zastepczej? Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 27.11.06, 01:59 A jesli pedofil-gwalciciel ma sciany wylepione swietymi obrazkami (to chyba czesto sie zdarza)? To co, KK jest propagatorem porno? Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:12 Promis, no ofęs, ale trochę się ustawiasz po stronie giertychoidalnej wizji rzeczywistości, na zasadzie zakażmy filmów o Rambo, bo się potem ludzie zabijają atomówkami wystrzelanymi z łuku i próbują sobie zszywac rany sosnową igłą i nitką wypruta z zapoconego podkoszulka. Skajowa koncepcja kontekstu ma sens - tórca nie odpowiada za wszystko, co mozna z jego dziełem wykonać i nie musi brac pod uwage istnienia na tym swiecie pierdolców dla których dzieciak ponizej 15 roku zycia stanowi obiekt erotyczny. Żeby było smieszniej, to doczytałem troche i pani Sally robi za klasyka fotografii dziecięcej, jej zdjęcia w tym temacie sa uznawane za masterpisy i nikt się nie czepia, że to perewera und porn. I stąd moje pytanie - na ile my, ty, i inni mają namieszane w głowach, by w czymś, co jest kurde naturalne, w normalnej zwykłej nagości, dopatrujemy się ukrytych podtekstów i walenia po gałach perwersją? Nie wiem, może przetestowac te foty na jakiejś babci 120 letniej, która jeszce pamięta, jak dzieciaki ganiały po gumnie gołe i szczęsliwe, żeby oceniła czy to jest naturalne, czy wręcz przeciwnie, epatuje dla wzbudzenia narządów. Wrzuciłbym ci stosowny cytat z Łelbeka, ale nie pamiętam w której jest knidze i nie bardzo chce mi się szukać, w kazdym razie dośc dokładnie opisuje w tymze fragmencie, jak dalismy sobie sprzedac zmanipulowany obraz dziecka i jak mocno dalismy go obudowac tysiącem róznorodnych tabu, by w końcu doprowadzić do sytuacji, że kazdy kontak dorosłego z nieletnim, poza kontaktem macierzyńskim (bo juz ojcowskie też nie) jest podszyty erotyka i niezdrowymi chuciami. <z tym, że nawet nie pamiętam czy to naprawde był łelbek, czy kto inny> P:) Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:13 Kurwa mać, brajnu, masz dzieci? To morda w kubeł, bo pieprzysz teraz... Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:15 ok, zgaduję, że z Twojej strony, koniec tematu. szkoda, że na z dupy wziętym argumencie. Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:19 To jest jedyny argument, jaki mam. Patrzę jako ojciec i odfakaj się. Odpowiedz Link Zgłoś
gamblerka Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:54 a jak nie miałeś - pochodziłeś do tego inaczej? To pyatnie z cyklu "ładuję się z butami", więc masz święte prawo olać i nie odpowiadać, jakby co... Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 17:02 Zanim miałem dzieci, odbywałem studenckie praktyki - przesiadywałem w sądach rodzinnych, przeglądałem akta pensjonariuszy domu dziecka, rozmawiałem ze starymi wyjadaczami z (wtedy jeszcze milicyjnej) Izby Dziecka. Jestem głęboko przekonany, że w kwestii poruszanej tutaj zdrowiej być drobnomieszczańskim moherem, niż wysublimowanym odkrywcą rzeczy ulotnych. Zdrowiej dla dzieciaków. Odpowiedz Link Zgłoś
stella25b Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:17 Brajnu, teraz to mylisz pojecia, plrzyklad z Rambo nie bardzo wyszedl. Pytaniem dla mnie jest: czy wogole mozna mowiec o erotyce dzieciecej? Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:19 Można, jak i o dziecięcej seksualności. A w zasadzie nie mozna, bo to tabu. Jak widać w poniższym watku, jedno z najsilniejszych w tej chwili. Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:21 po co nam 120-letnia babcia? kazdy chyba kiedys byl na plazy, gdzie dzieciaki biegaja nago. Widzieliscie w tym tresci erotyczne? Odpowiedz Link Zgłoś
stella25b Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:34 Nie. bo biegaja, ruszaja sie a nie pozuja do jako erotyczne eksponaty. Odpowiedz Link Zgłoś
gamblerka Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:36 Zakładając że i owszem.... Co innego takie sobie brykanie na natury łonie, a co innego świadome przedstawianie tych zdjęć, ich rozpowszechnianie, preznetowanie, itd. ... Dopoóki sobie maluch bryka jest podmiotem, kiedy robi mu się zdjęcie i gdzieś je pokazuje, zaczyna być przedmiotem - i to jest kwsetia sporna... Na ile mamy prawo korzystać z dzieci, bez ich świadomej wiedzy, zgody, akcpetacji itd. ... Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 27.11.06, 02:18 A Amerykanie widza (a przynajmniej ci, ktorzy tworza prawo) - dzieci nie moga byc nago na plazy! Ani nawet we wlasnym ogrodzie nie mozna pozwalac maluchowi biegac nago, bo jak sasiad przez zywoplot wysledzi, to nasle Social i rodzic zostanie uznany za pedofila. Odpowiedz Link Zgłoś
gamblerka Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:02 ale w tym momencie w ogóle powinno się zrezygnować ze zdjęć dzieci ;) Kiedyś poznałam syna pewnej fotografki (nie Polak, wiec wszelkie domysły możecie od razu w kosz) zachwycałam się rzecz jasna Jej pracami, atelier i tak dalej, także kupą zdjęć jego samego w roli małoletniego modela. Do pewnego momentu... Kiedy po jakimś czasie okazało się, że On jako gówniarz wcale nie miał na takie sesje ochoty (zaznaczam, że nie rozbierane, stylizacje raczej na rózne epoki, gówno Go zapędy artystyczne mamuni obchodziły i całe te zachwyty różnych takich i och i achy, koło czterech Mu latały...) Powiedział, że czuł się właśnie jak przedmiot, a nie podmiot... Zwyczajnie nie miał na to nigdy ochoty, nie lubił, i jak bozie kocham, nawet po latach wspominał o tym z niechęcią... Do dziś ma o to żal do Niej i poczucie, ze został wykorzystany... Odpowiedz Link Zgłoś
gamblerka Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:05 I dokończę myśl swoją, że po tym z zupełnie inaczej oceniam wszelkie sesje z udziałem dzieci... Sztuka sztuką, owszem, ale zawsze jakoś się zastanawiam, co też tak naprawdę małoletni obiekt na to...? Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:09 we mnie np. znacznie wiekszy odruch sprzeciwu budza koszmarne zdjecia Anne Geddes, ktora uwaza, ze ma prawo przebrac dzieci za cokolwiek i robic im zdjecia, ktore jak dla mnie sa podeptaniem godności tych małych ludzi :/ Odpowiedz Link Zgłoś
stella25b Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:12 Tylko, ze zdjecia Anne Geddes nie mozna nazwac niemoralnymi. Inaczej jest z Sally. Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:17 zdefiniuj slowo "niemoralne" i odnies to do tych obrazkow Odpowiedz Link Zgłoś
stella25b Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:31 kubissimo napisał: > zdefiniuj slowo "niemoralne" i odnies to do tych obrazkow Jaknajbardziej zdjecie nr 2- dziewczynka z papierosem; w domysle poza prostytutki Wiekszosc tych dzieci np. zdj 1 czy 3 -to nic innego jak robienie z nich eksponatow erotycznych. Mysle, ze Sally wlasnie dokladnie o to chodzilo. O wzbudzenie wlasnie takich kontrowersyjnych odczuc. Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:38 rozumiem, ze Ty nigdy nie bawilas sie w doroslych, nie robilas sobie kolczykow z czeresni, papierosa z paluszka, czy kredki i nie udawalas, ze sie calujesz jak na filmach? bo ja tak. w takim razie moje dziecinstwo bylo perwersyjne, a moja psychika jest powichrowana Odpowiedz Link Zgłoś
stella25b Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:42 Jesli te zdjecia sa dla Ciebie odzwierciedleniem dzieciecej zabawy w doroslych tko sorry ale moje dziecinstwo wygladalo inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:49 inne nie znaczy lepsze/gorsze. Moje pomimo tej calej perwersji, w ktorej sie nurzalem (a moze wlasnie dzieki niej) bylo naprawde szczesliwe. caly czas sie zastanawiam na ile Wasz sprzeciw wobec tych zdjec jest reakcja na sam obraz, a na ile jest to sprzeciw wobec Waszej wlasnej rekacji na te zdjecia? Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:52 Żeby sobie odpowiedzieć na to pytanie wystarczy, że wysilisz się na odrobinę empatii... Odpowiedz Link Zgłoś
gamblerka Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 17:01 zdjęcia mi się podobają, ale cały czas gdzieś w podświadomości natarczywe pytanie, jak po latach odbiorą swój w nich udział dzieci... Czy bedą zadowolone, czy zdegustowane, czy złe, że nie zapytano ich o zgodę... I tak dalej... Wiem, że to ograniczone pojmowanie, ale tak właśnie do tego podchodzę... Gdyby była to erotyka tylko dorosła, nie widziałabym w ogóle sprawy, bo zakładam, że dorosły bierze udział w sesji z własnej, nieprzymuszonej woli, jest tego swiadomy i wie, co sie z tym wiąże... Tyle na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 17:12 Gdyby była to erotyka tylko dorosła, nie widziałabym w ogóle sprawy, bo zakładam, że dorosły bierze udział w sesji z własnej, nieprzymuszonej woli, jest tego swiadomy i wie, co sie z tym wiąże... ciekawe... slyszalas kiedys o handlu kobietami oraz wymuszonej prostytucji i pornografii? Odpowiedz Link Zgłoś
gamblerka Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 17:19 Kubu, no!!!! Napisałam o erotyce, nie o porno, kurczę blade! mam na myśli akty i inne zdjecia rtystyczne, a nie świat podziemnej prostytucji czy handlu luźdźmi...I tylko to rozważam... Odpowiedz Link Zgłoś
beatanu Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:43 kubissimo napisał: > rozumiem, ze Ty nigdy nie bawilas sie w doroslych, nie robilas sobie kolczykow > z czeresni, papierosa z paluszka, czy kredki i nie udawalas, ze sie calujesz > jak na filmach? Ja nie Stella, ale odpowiem - owszem, robiłam te wszystkie rzeczy, ale na boga nikt mnie wtedy nie obfotografowywał!!! Nikt nie zadbał o perfekcyjne oświetlenie i nie poprawiał mi "papierosa" w dłoni, coby lepiej się na zdjęciu zaprezentował. Powtarzam za promilem - takich rzeczy się dzieciom nie robi... Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 17:01 a skąd pewnosc, ze papieros byl poprawiany? jak mowilem wczesniej te zdjecia nie wygladaja na przesadnie stylizowane jest w tym co piszesz pewna hipokryzja. Jezeli dzieciak to robi bez aparatu, to ok, ale przed obiektywem to juz jest przegiecie? Podejrzewam, ze w przypadku kazdego z tych dzieci rodzice musieli wyrazic zgode i to zrobili (nie wiem skad ona jest, ale jezeli jest ze Stanow to bardziej niz pewne, ze tu musiala byc pisemna zgoda). Oczywiscie zostaje tu kwestia poruszona przez Gamblerke, czyli pozniejszy stosunek tych dzieci do pewnych rzeczy z dziecinstwa, ale tu wlasnie wskakujemy do tematu rzeki, bo mozna to podciagnac pod dyskusje o tym, czy moralne jest zezwalanie dzieciom na udzial w reklamie, czy filmach? Odpowiedz Link Zgłoś
gamblerka Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 17:08 czy ja wiem... nie odbieram tego jako hipokryzji... Tylko raczej jest to dla mnie pewnego rodzaju zawłaszczaniem i rozpublicznieniem tego, co robi to dziecko, rozumiesz... co do drugiej kwestii... Można by podciągnąć, i byłby temat-rzeka, masz racje... Tylko, że dla mnie te zdjęcia są dużo bardziej intymne i dużo więcej odsłaniające (nie tylko w sensie fizycznym) niż udział w reklamie... Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 17:21 ad 1. jak pisalem wczesniej, w przypadku maloletniego wszelkie decyzje podejmuja rodzice ad 2. i tak i nie psujesz dziecku psychike pakujac mu przekonanie o tym, jak wazny jest dobry wyglad i robienie kasy. Moja promotor przyjazni sie z rodzicami chlopca, ktory graz w M jak milosc i mowi, ze dzieciak jest totalnie spsuty (choc taki nie byl). mozna tez przypomniec Drew Barrymore, ktora w wieku 9 lat byla uzalezniona od alkoholu, a w wieku 12 lat wyladowala na detoksie. Przyklad skrajny, ale wiele mowiacy o odpornosci dzieciecej psychiki na tego typu srodowiska. Odpowiedz Link Zgłoś
gamblerka Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 17:27 No, tu masz rację, niestety... Dużo, a nawet cholernie dużo zależy od otoczenia, świadomości rodziców, wychowawców, itd. ... Na ten temat raczej się nie wypowiem, bo do dziś pamietam swoje zażenowanie na widok wyborów małej miss i inne tego typu gówien... Zwłaszcza, kiedy ogląda się te rzeczy od zaplecza, to ręce opadają... Dlatego trudno mi zdobyć się na zdrowy obiektywizm w takich kwestiach... Odpowiedz Link Zgłoś
beatanu Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 17:13 kubissimo napisał: > a skąd pewnosc, ze papieros byl poprawiany? Pewności nie mam żadnej, bo nie udało mi się otworzyć linka zapodanego przez Brajna, pooglądałam sobie zdjęcia pani Mann w sieci ogólnie dostępne. > jest w tym co piszesz pewna hipokryzja. Jezeli dzieciak to robi bez aparatu, > to ok, ale przed obiektywem to juz jest przegiecie? Jeżeli chcesz mnie nazwać hipokrytką - proszę bardzo. Ale w dalszym ciągu twierdzę, że czymś innym jest przekazywanie PRZEZE MNIE SAMą, po latach, opowieści o tym, jak to jako dziecko wyjadałam z nosa gluty, niż pokazywanie tego na zdjęciach zrobionych mi sto lat temu bez mojej zgody. Ok, przykład może głupi, ale akurat żaden inny nie przychodzi mi do głowy. Już kilka razy napisała o tym gamblerka - o wątpliwościach związaynch z prawem do eksploatowania dzieci jako potencjalnych objektów seksualnych. Ja takich wątpliwości nie mam, po prostu uważam, że to jest nie do przyjęcia. I już. Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 17:20 Właśnie doczytałem, że te lolitki na fotografiach S.M. to jej własne córki. I absolutnie nie uważam tego za okoliczność łagodzącą. Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 17:24 ale tak naprawde pedofil moze sie masturbowac nad gazetka z Tesco, wiec moze w ogole zakazmy uzywania wizerunku dzieci w czymkolwiek? dyskusja ciekawa, ale na razie koncze lece do przyjaciol ogladac razem Arabelę taki powrot do mojego perwersyjnego dziecinstwa ;) Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 27.11.06, 02:31 Kubi - mam identyczne odczucia, jak Ty. I nawet podobny tok myslowy (wyzej dalam link do zdjec Anne Geddes) oraz w ten sam sposob perwersyjne dziecinstwo. Moze to naprawde dlatego, ze nie mamy dzieci? Sally Mann jest Amerykanka i tak sobie mysle, ze moze jej zdjecia sa pewnym protestem przeciw tutejszej sytuacji prawnej, gdzie w obronie niewinnosci dzieci, paradoksalnie, sa one tej niewinnosci kompletnie pozbawiane juz od najmlodszych lat, uswiadamiane, ze nagosc i dotyk MUSZA sie erotycznie kojarzyc (i wcale nie widac, zeby mialo to jakis zbawczy wplyw na padofili, nie znam dokladnych statystyk, ale nie sadze, zeby bylo ich mniej, i mniej przypadkow molestowania dzieci, niz zanim wprowadzono scisle przepisy, a za to sa przypadki absurdalnego karania rodzicow). Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 27.11.06, 15:11 kto powiedzial, ze ja nie mam dzieci? mam dzieci mojego brata ;) nawet moj bratanek zapytany o to, czyim jest synem, odpowiada: mamy taty i kuby ostatnio realizuje sie na imprezach w rozmowach o chorobach, lekarzach i jak wybrac najlepsze przedszkole zastanawiam sie, czy "przerwrazliwiony i ugiertychowiony" promil kapie i przewija swoje dzieci (o ile sa jeszcze w stosownym wieku), czy tez owladniety wizja złego dotyku uwaza, ze to niestosowne, zeby to robil dorosly mezczyzna? Odpowiedz Link Zgłoś
butters77 Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 27.11.06, 15:31 kubissimo napisał: > zastanawiam sie, czy "przerwrazliwiony i ugiertychowiony" promil kapie i > przewija swoje dzieci (o ile sa jeszcze w stosownym wieku), czy tez owladniety > wizja złego dotyku uwaza, ze to niestosowne, zeby to robil dorosly mezczyzna? Kubissimo, mylisz pojęcia. Czym innym jest kąpiel dziecka, czym innym stylizowana sesja fotograficzna. Myślę, że masz tego pełną świadomość - i nie wiem, chyba z nudów popisujesz się ignorancją i wrzucasz to wszystko do jednego worka.. Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 27.11.06, 15:45 nie nie, pomimo calej mojej ignorancji, a raczej jej kawalka, bo powszechnie wiadomo, ze ignorancja ma jest nieograniczona, uwazam, ze to pytanie ma sens. Skoro promil sam sie przyznaje, ze w kwestii dzieci woli byc przewrazliwiony, to ciekaw jestem jego codziennych relacji z dzieci. Jednym z argumentow powracjajacych jako bumerang w kwestii adopcji dzieci przez pary gejowskie jest watek kapieli, bo przeciez to niewyobrazalne, zeby rozbuchany seksualnie gej (bo przeciez wszyscy wiedza, ze geje sa rozpasani, a poza tym gej to pedofil) kąpał małe dziecko, a już zwłaszcza chłopca. Jednak statystyki pokazuja, ze zdarzaja sie pedofile heteroseksulani, wiec spoleczenstwo uwaza, ze do kąpieli służy matka, a ojciec nie powienien. Stad moje pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
gamblerka Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 27.11.06, 15:51 ... o, masz... znowu jestem poza społeczeństwem... Nie mówiąc już o tym, że jak dociera do mnie takowe pojmowanie gejostwa i łączenie go z obowiązkowym stanem pedofilskim, to wszystko się we mnie gotuje... :/ Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 27.11.06, 18:56 a niestety dla duzej, jezeli nie wiekszej czesci spoleczenstwa polskiego to jedyna sluszna interpretacja hasła GEJ :( Odpowiedz Link Zgłoś
chihiro2 Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 27.11.06, 19:18 Zapomniales jeszcze o tym, ze dla duzej czesci spoleczenstwa polskiego slowo GEJ nie istnieje. Uznaja tylko "pedal" albo "pederasta" :( Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 27.11.06, 19:21 no i "pedofil", bo to przeciez jedna zaraza :/ Odpowiedz Link Zgłoś
gamblerka Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:51 hm.... robiłam dużo dziwniejsze rzeczy ;) ale powiem Ci szczerze, że gdy ktoś próbował mnie w takich momentach fotografować, to reakcje moje bywały nieobliczalne... I zaden argument, że to zdjecia typu artystyczne, na jakieś tam biennale czy coś - nie trafiało do mnie wcale... Ale to może dlatego, że ja chronicznie nie trawię zdjęć z własnym udziałem... Odpowiedz Link Zgłoś
gamblerka Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:15 o! dobry przykład... Tyle że ja po kilku rozmowach z tym chłopakiem ( w sumie to facetem dorosłym, bo sporo jst ode mnie starszy) i po kilku pytaniach właśnie do innych dzieci, kiedyś modeli, odruchowo patzrę z dystansem mocno subiektywnym... Odpowiedz Link Zgłoś
chihiro2 Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 17:52 Dlaczego uwazacie, ze te dzieci nie godza sie na tego typu zdjecia? Rozumiem, ze uwazacie, ze przedstawione sa jako obiekt (choc sie z tym nie zgadzam), ale dlaczego uwazacie, ze po latach beda mialy to fotografce za zle? Kazda dziewczynka chce byc dorosla, maluje usta, zaklada ciuchy swojej mamy i szpilki i wiekszosc nie ma nic przeciwko byciu fotografowanym w takich rolach. Ja mam zdjecia w przebraniach i makijazu, moja siostra sama nalegala, by ja fotografowac z czerwonymi ustami i w szpilkach, co w Tym zlego? Nago nigdy nie chcialysmy byc fotografowane, ale moze dziewczynki przedstawione nie maja problemow z nagoscia, moze chodza na plaze dla nudystow z rodzicami i nagosc postrzegaja zupelnie inaczej niz wiekszosc ludzi. Ktos kto spedza duzo czasu nago, takze wsrod ludzi, nie ma problemu z "udostepnianiem" wlasnej nagosci i nie widzi tego w kontekscie seksualnym. Odpowiedz Link Zgłoś
gamblerka Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 18:02 nie każda...:) Znam takie, które nie chciały, a nawet jeśli frajdę sprawiało im udawanie kogoś innego czy dorosłego sprawiało, to nie życzyły sobie zdjęć... Znam też osoby, które takie zdjęcia wspominają po latach po prostu z niechęcią... Co innego chadzać sobie nago i mieć takowe zdjęcia w domowym archiwum, jedynie do swego użytku, a co innego pokazywać je szerszej publiczności... Także i z takimi reakcjami się spotykałam, stąd takie moje odczucia :) Myślę, że punkt widzenia w tej sprawie bardzo zależy od własnych przeżyć i doświadczeń w tej materii... Odpowiedz Link Zgłoś
stella25b Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:03 No tylko, ze ongis to bylo calkiem normalne, ze 14-15 letnia panienke, nie majaca zielonego pojecia o swej sexualnosci i sexie wogole, wydawana za maz za goscia 3 razy starszego od niej, z haslem, ze maz wyjasni jej o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:04 Zgadza się, z tym że ja uważam, że to wcale nie było "normalne", tylko chore. Odpowiedz Link Zgłoś
gamblerka ... a Mózgojad naczelny siedzi, głową sobie kiwa, 26.11.06, 17:36 ... i medytuje pod nosem, po kiego czorta zaczynał wątek ;))) Albo w ogóle sobie poszedł w Pireneje :) też ide, bo stwierdzam, że nie jestem w stanie zdobyć się na chłodny obietywizm, a to nie rokuje najlepiej dalszej dyskusji :) Odpowiedz Link Zgłoś
zielka Re: ... a propos obiektywizmu, 26.11.06, 18:38 ... to co jest fajnego w tych zdjeciach? "Stealing beauty"? Romantyczne cienie (oraz zabawy ze swiatlem, jak na obrazkach otrzymywanych na lekcjach religii, gdzie swiatlo naszego ulubionego Zbawiciela symbolizowalo)? Tzn. na przyklad R. Doisneau lubimy tez dlatego, ze pracowal kilkadziesiat lat temu. Tyle na temat tego, ze lubie ewolucje. Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: ... a Mózgojad naczelny siedzi, głową sobie k 26.11.06, 21:07 heh, Mózgojad Naczelny <normalnie dam sobie to wydziarać tuz obok 'testosteronowego palanta', którym mnie ongi na inkszem forum uczęstowano:) > nie duma i nie deliberuje nad wątkiem, bo uzyskał potwierdzenie swoich początkowych zamysłów, choć zupełnie nie zgadza się z argumentacja kontra, tylko od wczoraj zmaga się z małą magiczną kszynką zwaną lajw box, co miała mu sieć niczem Gandalf czary promieniste po całem domu niewidzialnie rozrzucać i do wsiech komputerów dostarczać, co jak na razie skutkuje tym, że na cztery heble, w sieci działa jeden, po 7 restartach na godzinę i najdłuzej przez 40 minut. Fak.:) P:) Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: ... a Mózgojad naczelny siedzi, głową sobie k 26.11.06, 21:41 W ramach odsubiektywizowania posadziłem sobie Mychę na kolanach i puściłem jej slajdszoł pani S. - Co ty mi kurwa za pedofilskie zdjęcia pokazujesz, pojebało ci, zwyrolu? - zagadnęła Mycha. Cytując klasyka: I to fszysko na ten temat! Odpowiedz Link Zgłoś
agni_me Re: ... a Mózgojad naczelny siedzi, głową sobie k 27.11.06, 00:48 A ja zapytałam o Sally Mann kilka osób. Nawet linki musieli znaleźć sami. I: 1) artystka nie jest znana "z marszu" innym artystom; 2) erotyzm niektórych zdjęć jest bezdyskusyjny (cytat z l.p. - tam jest zdjęcie masturbującej się dziewczynki, byłoby ok, gdyby nie makijaż); 3) wszyscy uznaliśmy, że gdyby ktoś chciał zrobić takie zdjęcia NASZYM dzieciom doszłoby do zbrodni z wyjątkowym okrucieństwem, ja zadeklarowałam rozerwanie ręcyma własnymi i pożarcie wciąż ciepłej wątroby, ojciec Igora - że nie miałabym co żreć; 4)zdjęcia nawiązują do maniery zdjęć dwudziestowiecznych, gdzie sposób oświetlenia, negliżu, stroje są charakterystyczne dla pewnej filozofii niby naturyzmu, a przede wszystkim propagowania pedofilii, to nie jest wymysł ostatnich dziesięciu lat; (dzięki, isla i zielka) 5)nie umiem dodać nic więcej ponad to, co powiedziała isla i la pe - na pytanie po co robi się takie zdjęcia, padła odpowiedż - żeby je zauważono, dla kasy i poklasku - i odpowiedź - to nieetyczne; 6) no właśnie, tam są kilkulatki w pozach rodem z erotycznych reklam, gdyby nie makijaż, rekwizyty, tło możnaby mówić o zabawie w dorosłość i palenie papierosów-paluszków. Ale to dziecko nie trzyma w palcach paluszka i nie umalowało się burakiem, pan zaś nie obejmuje dziecięcych plecków - w tym czai się skurwysyństwo. I to, ze zdjęcia robiła matka tych dzieci wydaje mi się najgorsze. Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 10:03 Wiktorianie: www.rogerco.pwp.blueyonder.co.uk/gallery/image5.htm www.rogerco.pwp.blueyonder.co.uk/gallery/image43.htm www.rogerco.pwp.blueyonder.co.uk/gallery/image271.htm Lewis Caroll libweb2.princeton.edu/rbsc2/portfolio/lc1/fi/00000026.htm www.people.virginia.edu/~ds8s/carroll/alice02.html libweb2.princeton.edu/rbsc2/portfolio/lc2/fi/00000017.htm libweb2.princeton.edu/rbsc2/portfolio/lc2/fi/0000002e.htm libweb2.princeton.edu/rbsc2/portfolio/lc2/fi/00000035.htm Przełom wieku: www.tssphoto.com/vint_hum/pages/RVIN0262.html www.tssphoto.com/vint_hum/pages/RVIN0317.html www.tssphoto.com/vint_hum/pages/RVIN0339.html www.tssphoto.com/vint_hum/pages/RVIN0444.html www.tssphoto.com/vint_hum/pages/RVIN0487.html www.tssphoto.com/vint_hum/pages/RVIN0564.html www.tssphoto.com/vint_hum/pages/RVIN0599.html Prosiłbym o przeklikanie tych zdjęć i próbę określenia czym, prócz daty powstania - ca 1850-1920, różnią się od zdjęć pani Mann. Mozna spróbowac też odpowiedzieć na sobie na pytanie, co się stało w ciagu tych troszke ponad stu lat i z kim się stało - z dziecmi? z dorosłymi? z fotografami? czy generalnie z całym światem? <Agni - powiedz mi, dear, jak bardzo trzeba miec spaczone widzenie świata, by na którymkolwiek z zdjęc które puściłem w slajdszole Sally, zobaczyć akt masturbacji?> P:) Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 10:36 Podbiję słowo "kontekst". C. Lévi-Strauss, "Smutek tropików". Na końcu mojego wydania (Plejada) zdjęcia nastolatek z obszarów, które opisuje w książce. Nagich. Pornograf czy badacz zwyczajów ludzkich? Odpowiedz Link Zgłoś
quarantinea Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 11:00 Czym innym jest świadome komponowanie zdjęcia pornograficznego (pornografia w sensie celowego wzbudzania podniecenia seksualnego), a czym innym komponowanie zdjęcia w celu wydobycia piękna ciała. W przypadku Sally Man nie chodzi ani o jedno, ani o drugie. Sądzę, że uchwyciła jakieś intymne, ulotne chwile. Nie jesteśmy już w stanie odebrać prostoty takich chwil, dlatego wciskamy je w ramy swojego postrzegania. Podobnie jak Kubu, nie widzę podtekstu erotycznego. W każdym razie, nie celowy. Może dlatego, że dzieci są dla mnie kompletnie aseksualne. Odpowiedz Link Zgłoś
agni_me Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 10:38 brajan, maj dir, co trzeba mieć, żeby nie zauważyć informacji na samej górze tekstu - linki wyszukiwali sami? Wiesz, google - sally mann - pokazuje się całkiem sporo galerii. I wśród nich jest takie zdjęcie, niestety czat to forma ulotna, nie mogę w tej chwili służyć linkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 10:41 oki, sorki, przegapiłem to info. Mea culpa. Idę szukać odnośnej foty. P:) Odpowiedz Link Zgłoś
agni_me Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 11:01 Brajanie, żeby było jasne. Te zdjęcia w większości są urokliwe. Nagość dzieci, ich pozy, spojrzenia nie gorszą, nie peszą, nie podniecają - fajnie się je ogląda. Niektóre są piękne i wyjątkowe. Ale wśród tych zdjęć jest kilka takich jak to "masturbacyjne" - plaża, naga, umalowana dziewczynka leży z rozrzuconymi nogami, ręka w okolicy sromu, spojrzenie prosto w obiektyw. Mówi ci to coś? Bo ja nagle zobaczyłam całe wielkie mnóstwo zdjęć, jakie spotyka się w pisemkach dla panów. Jasne, to moja zwyrodniała wyobraźnia napasiona porno, ale... te zdjęcia pojawiły się właśnie po to, żeby wywołać takie skojarzenie, potem oburzenie, potem zaś skandalik - kto zainteresowałby się pięknymi zdjęciami całkiem ubranych dzieci, gdyby nie ten smaczek "pedofilski". Pytasz co się zmieniło w nas w ciągu wieku? Chyba uznaliśmy, że dziecko jest człowiekiem. I ma prawa. Także do poszanowania intymności. Nie wiem czy to wiele, mi wystarczy, żeby nie lubić tych zdjęć. Odpowiedz Link Zgłoś
chihiro2 Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 11:19 Uznalismy, ze dziecko jest czlowiekiem i ma prawo do intymnosci? Nie rozsmieszaj mnie! A skad w takim razie reklamy pieluszek z nagimi bobasami, skad reklamy zasypek do pupci niemowlakow? Dlaczego niemowlaki i male szkraby wystepuja w filmach, gdzie je sie przewija, pokazuje w inkubatorach? Czy ktokolwiek pyta je o zgode? Rodzice zarabiaja na reklamach, w ktorych wystepuja ich bobaski, pieniadze i to ma byc poszanowanie intymnosci dzieci??? Odpowiedz Link Zgłoś
skajstop Wniosek banalny :) 27.11.06, 11:28 W gruncie rzeczy ta rozmowa wcale nie jest o pornografii dziecięcej, ani o jego prawach, ani o podobnych sprawach. Ona jest o tym, że wizerunek dziecka stał się towarem, atrakcyjnym produktem :) Ale to nas nie popchnie do określenia rozsądnych granic jego wykorzystania, niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
gamblerka Re: Wniosek banalny :) 27.11.06, 11:37 tak, Skaj, zdecydowanie masz rację. Odpowiedz Link Zgłoś
butters77 Nagość a poprawność polityczna 27.11.06, 11:41 Myślę, że przywoływanie tu (m.in. przez Braina i Kubu) argumentów typu: "w dzisiejszych czasach każde gołe dziecko kojarzy się nam z pedofilią - daliśmy się wkręcić" i "dzieci lubią bawić się w dorosłych" jest jednak poważnym nieporozumieniem. Brain napisał: > Nie wiem, może przetestowac te foty na jakiejś babci 120 > letniej, która jeszce pamięta, jak dzieciaki ganiały po gumnie gołe i > szczęsliwe, żeby oceniła czy to jest naturalne, czy wręcz przeciwnie, epatuje > dla wzbudzenia narządów." Brain, ale one tu nie biegają po gumnie, nie baraszkują wesoło, nie bawią się spontanicznie - tylko są w_y_s_t_y_l_i_z_o_w_a_n_e (nawet jeśli sesja zdjęciowa odbywła się w sympatycznej atmosferze). Wszyscy widzieliśmy kilkuletnie dzieciaki biegające nago na plaży - i jednak żadnych skojarzeń erotycznych w nas to (przynajmniej w większości) nie wzbudza - a żyjemy przecież w tej samej kulturze, pośród tych samych schematów, w kręgu tej samej poprawności politycznej - co oglądając zdjęcia Sally Man. Więc argument o czasach, w których nagość jest demonizowana, poddaliśmy się antypedofilskiej paranoi, węsząc wszędzie jej oznak - nie bardzo się sprawdza. Tzn. zgadzam się z Tobą, że tak bywa, że niekiedy reakcje są przesadzone (jak przytoczony tu gdzieś przykład płaczącego dziecka i faceta obawiającego się przy nim zatrzymać) - ale nie w tym przypadku. W zasadzie podpisuję się pod wypowiedzią Gamblerki z początku wątku - niektóre zdjęcia są piękne, ale problemem dla mnie jest to, że dziecko NIE JEST ŚWIADOME (bo nikt mnie nie przekona, że jest) TEGO, JAKIEGO RODZAJU KREACJI BĘDZIE CZĘŚCIĄ. Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 11:46 agni_me napisała: Jasne, to moja zwyrodniała wyobraźnia napasiona porno, ale... > (...) > Pytasz co się zmieniło w nas w ciągu wieku? Chyba uznaliśmy, że dziecko jest > człowiekiem. I ma prawa. Także do poszanowania intymności. Nie wiem czy to > wiele, mi wystarczy, żeby nie lubić tych zdjęć. Okej, bo to są chyba dla mnie dwa kluczowe fragmenty <mam nadzieję, że wybaczysz ten zmanipulowany montaż>. Po pierwsze, jak to się stało, że większośc z nas, nie sięgająca świadomie po porn, a nawet raczej go unikającą, bo wiadomo upodmiotawia i degraduje, dała się zarazić stricte pornowym widzeniem świata? Obserwując nagość, w tym wypadku w kategorii dziecięcej, momentalnie nakładamy na to schematy z fantazji erotycznych dla dorosłych - wyjatki w tym wątku - Kwarantyna i Kubu, którzy twierdzą, że nie widzą w tych zdjęciach erotycznego dna. Ja widzę, z tym, że dla mnie ta erotyka, jak i przebieranki, zabawy z papierosem i tak dalej, jest normalną częścią dzieciństwa, taką samą jak wspomniane przez Beatkę wyjadanie glutów. I pytanie nie powinno brzmieć, czy istnieje erotyka dziecięca, czy mozna o niej mówic, jak napisała Stella, bo to akurat nie ulega wątpliwości. Pytanie raczej, czy osoba dorosła, świadoma istnienia tejże erotyki, ma prawo ją uwieczniać i rozpowszechniać. A jeśli tak, to czemu ma to służyć. I moja odpowiedź jest taka, że może. Może, bo jest to taka sama część dziecięcego świata, jak zabawy z lalkami <rączka w góre te dziewczynki, które nie dokonywały gwałtu Kenem na Barbie>, jak zabawa w księzniczki <teraz łapki do góry podnoszą te, które nie wzdychały do tajemniczych książąt, co przybędą i uwolnią> czy 'zakochiwanie' się w idolach z plakatów. Nie widzę tu manipulacji dzieckiem, widze raczej, może i zmanierowane artystowsko, ale klasyczne fotograficzne podejście do wydobywania prawdy przy pomocy obiektywu. I działania pani Sally w tym wypadku akurat wydają mi sie szczere, a przynajmniej duzo mniej nastawione na manipulowanie odbiorcą, niz na przykład zdjęcia Salgado pokazujące dzieci w obozach dla uchodźców, skupione na epatowaniu smutnymi oczami, zapłakanymi buziami, oderwanymi rączkami, nózkami i tak dalej. Być może nasza reakcja byłaby inna, gdyby Mannowa nie stylizowała - gdyby wszystkie te zdjęcia były strzelane z biodra i nie obrabiane zbytnio, jak na przykład zdjęcie dziewczynki z papierosem. Stylizacja trochę zakłóca ten niewinny odbiór, ale nie zaciera podstawowego przekazu, jaki przynajmniej dla mnie wypływa z tych zdjęć, a który brzmi: dzieci takie są. Po to własnie dałem te linki do starszych portretów, gdzie na dagerotypach uchwycono własnie dokładnie to samo, tak samo bez intencji bulwersowania i szokowania - dwie całujące się dziewczynki, nagie dzieci w pozach róznych, chłopiec z papierosem, dziewczynka wbita w całkiem dorosły gorset, i pliz, nie uwierzę, że te dagerotypy powstały w celu wzbudzenia zdrożnych chuci i pewno nikt normalny tak ich wtedy nie odbierął. a co dzieje się dzis? jestesmy normalni, ale patrzymy na te zdjecia okiem ćwiczonym od lat by w goliźnie dopatrywac się ukrytych intencji, zboczonego przekazu i zaproszenia do myslenia o dziecku, jako obiekcie seksualnych fantazji. I obawiam się, że nawet bardziej niż porn, wiekszy wpływ na to miała i ma, skądinad całkiem słuszna, histeria na punkcie dzieci molestowanych i wykorzystywanych. To ona własnie nas zmusza do odbierania zdjęć Sally, jako moralnie wątpliwych i upodmiotowujących fotografowane dziewczynki. Nie widzimy juz w tym normalnych zachowań dziecka, tylko sugerowane przez dorosłego nasladowanie dorosłości w jjej seksualnych aspektach. I chyba to jest smutne, bo jak zgadzam się z tym, ze "uznaliśmy, że dziecko jest > człowiekiem. I ma prawa. Także do poszanowania intymności", to z drugiej strony momentalnie zamknęlismy to dziecko w okowach społecznego zakazu i dorosłej moralności, nakazującej mysleć o ciele, jako czymś, co nie powinno byc wystawiane na widok publiczny, czymś wstydliwym, czasem nawet w skrajnych przypadkach 'grzesznym' i w ten sposób zamknelismy dziecią jedną z dróg do wyrażania własnej cielesności, zafascynowania własnym ciałem. Tyle. P:) Odpowiedz Link Zgłoś
zielka Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 11:58 nie, no powiem cos, bez nadziei na odbior rzecz jasna - dla mnie te zdjecia nie sa erotyczne, ani nieerotyczne, ja sie na tym w ogole nie znam. dla mnie to jest ciezki kicz, te fotografie mnie z tego powodu gniewaja wlasnie. natomiast ocenianie pracy Salgado terminami "epatowanie" jest nieporozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 12:27 Okej, Zielko, Twoje prawo odbierać te zdjęcia jako kiczowate, tak, jak moje prawo tęsknić za Twoim wcieleniem jako Naked Royal Family Member:) Natoamiast co do Salgado, którego uwielbiam, to nie chodzi mi o całokształt jego zdjęć, bo Workersi sa na przykład jednym z najgenialniejszych albumow foto, jakie w zyciu widziałem, tylko o jedna serię jego fotografii, pomieszczonych w tejże książce: www4.fnac.com/Shelf/Article.aspx?PRID=855544 gdzie na masową sklaę manipuluje dziećmi, by wywołac w odbiorcy określone uczucia <a w domyśle zmusic tegoz odbiorce do siegnięcia do kiesy i wpłacenia jakiejś sumy na konto UNICEFU> I dla mnie jest to sto razy bardziej cyniczna manipulacja, niz to, co jakoby wykonuje Mannowa. P:) Odpowiedz Link Zgłoś
zielka cynizm 27.11.06, 12:37 ja rozumiem wydaje mi sie juz od wczesniej to o czym mowisz z tym "epatowaniem"; irytuje mnie jeno dekontekstualizacja tego rodzaju rzeczy: ha! powiem jak ojcu, nie widze cynizmu w robieniu propagandowej akcji wspierajacej unicef. (co do mojej lepszej strony, n_r_f_m, to odkad agni_me wskazala, ze krol jest nagi, niestety, moja lepsza strona musiala odejsc, z podziwem naprawde wielkim dla agniowej intuicji) Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: cynizm 27.11.06, 12:41 Nie dogadamy się, bo ja widzę, szczególnie u fotografa tej wielkości, co Salgado, bo zrobił to przy pomocy najbardziej wyświechtanych środków i metod, znaczy po prostu uznałł, że wystarczy Nazwisko i wzruszające fotki, by wywołać odruch. <co do nrfm, to liczę, że jeszce kiedyś wóci, bo szkoda takiego nicka:)> P:) Odpowiedz Link Zgłoś
gamblerka Re: cynizm 27.11.06, 13:03 a jak według Ciebie powinien był to zrobić, żeby wywołać zamierzony odzew...? Ogólnie mam podobne odczucia i kwestię do rozstrzygnięcia typu: skoro cel uświęca środki, co uświęci sam cel? Jakoś mi sie przypomina pisanie Kapuścińskiego na ten temat, tyle że to dotyczy zajawek dziennikowych realizowanych przez CNN, czy coś równie gromowładnego... Kapuścński zwracał wtedy uwagę na swoistą nonszalancje obłsugi technicznej: spędzenie gromadki dzieci w obozie uchodźców, ustawienie ich odpowiednio bez zbytniej dbałosci o ich odczucia i bez rozmowy z nimi, pstryknięcie kilku pospiesznych zdjęć i zniknięcie w następnej sekundzie... Ważny był cel- zrobienie dobrego materiału i zatrzymanie choc na chwilę oczu potencjalnego gapiatelewizyjnego... PS. Brain, pytanie poza konkursem... Jak tam tiochnikabalszaja w Twoim domu? Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: cynizm 27.11.06, 13:15 Dobra, moze sie trochę za bezdurno czepiam, ale nie wierzę w szczytne cele:) co do bolszej techniki, to mozna to też okreslić za pomocą bolszy, tyle, że chuj:) zanaczy nie działa i będe miał dziś watpliwa przyjemnośc, goszczenia mojego guru od komputerów (nomen omen facet nazywa sie Mesjasz:), który albo ustawi to tak, zeby działało, albo przywróci kable:) P:) Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: cynizm 27.11.06, 13:17 Łomatko! Żeby przynajmniej Neo albo chociaż Anderson, ale tak trywialnie Mesjasz? Ta cywilizacja zapomina, czym jest niuans... Odpowiedz Link Zgłoś
gamblerka Re: cynizm 27.11.06, 13:18 ... tak czy owak: stanie się jasność, skoro Mesjasza wizyta Cię czeka ;) powodzenia, znikam. Odpowiedz Link Zgłoś
stella25b Re: hurej:) 27.11.06, 18:25 braineater napisał: > Mesjasz zbawił moją sieć:) > > P:) no to raczej nie Mesjasz tylko Netmes;) Odpowiedz Link Zgłoś
chihiro2 Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 12:01 Widze podtekst erotyczny na zdjeciach Sally, ale absolutnie mnie to nie oburza. Dzieci maja wlasna seksualnosc, ktora okazuja czesto nasladujac doroslych. Nie ma nic zdroznego w tym, ze sie to uchwyci. Pisalam juz, ze sama bedac dzieckiem przyjmowalam dorosle pozy. Dziecko samo z siebie w swej seksualnosci nie widzi nic zlego. To dopiero dorosli mowiac dziecku, ze ma sie zakryc, nie pokazywac obcym swoich majteczek, nie rozbierac sie przy innych, nie dotykac "tam" nadaja temu wymiar czegos niewlasciwego. Zaprzeczajac dzieciecej seksualnosci, zaprzeczamy czlowieczenstwu dziecka. Jak juz pisalam, inaczej na cala kwestie patrza zarowno dzieci jak i dorosli, ktorzy z nagoscia obcuja na co dzien, np. na plazach dla nudystow. Tam nikomu (no prawie, zawsze zboczency sie znajda) nie przyjdzie do glowy spojrzec na nagie dziecko przez pryzmat seksu. Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 12:07 Dżizas Krajst! Ab ovo: tinyurl.com/ybpnmm Odpowiedz Link Zgłoś
gamblerka Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 12:02 W tym sęk, że nie widzę tam spontaniczności - widzę jedynie stylizację na lekkośc i niewinność i... dorosłość (odbieram od strony ściśle technicznej i znającej kuchenne zakamarki takich sesji...) Odpowiem tak, Brain: podchodziłabym z luzem, gdyby takie zdjęcia przyniósł czy rozpowszechniał człowiek dorosły, któremu mamunia za lat gówniarskich taką sesję zrobiła... I on jest teraz z tego dumny, podoba mu się i świadomie puszcza w obieg... Natomiast co do tego, że teraz oceniamy to poprzez pryzmat pedofilii dziecięcej, i gonienia czesto w piętkę, tak, masz rację... Niewykluczone, że czasem gubimy proporcje i sami już nie wiemy, czy to, co ogladamy na zdjeciu jest zaledwie niewinną scenką rodzajową, czy stylizcają na softporno.. Odpowiedz Link Zgłoś
stella25b Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 12:54 Dla mnie rzecza naturalna jest dziecieca sexualnosc ale dziecieca erotyka, jesli takie cos w ogole istnieje to chyba tylko na pograniczu porno. Chyba ze definicje erotyki mozna mocno naciagac w rozne strony. I pocoz sluzy erotyczna fotografia dziecka? No chyba nie jakims estetycznym doznaniom. Odpowiedz Link Zgłoś
chihiro2 Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 13:06 A po coz sluzy erotyczna fotografia doroslego? Tez nie erotycznym doznaniom (bo temu sluzy porno), ale zwyczajnie kontemplowaniu piekna. Ot i tyle, przynajmniej dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
butters77 Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 13:10 No to ja powtórzę to, co powiedziałam kilka postów wyżej: Dorosły MA ŚWIADOMOŚĆ, w jakiego rodzaju kreacji bierze udział. Dziecko nie wie, że jest częścią erotycznej wizji artysty (choćby doskonałej z punktu widzenia estetycznego). Dla mnie to jest źródłem sprzeciwu wobec tych zdjęć. Tylko tyle i aż tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
chihiro2 Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 13:13 Myslisz, ze 10-latka nie wie? Oj, naiwna jestes, albo nie pamietasz, jak sama bylas dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
butters77 Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 13:21 chihiro2 napisała: > Myslisz, ze 10-latka nie wie? Oj, naiwna jestes, albo nie pamietasz, jak sama > bylas dzieckiem. Hmm, to ciekawe - czyli uważasz, że dzieci na tych zdjęciach mają pełną świadomość tego, że ich fotografie ocierają się o erotykę?? Że odbierają takie fotografie tak samo, jak my tutaj?? Oczywiście, jeśli dziecko jest nagie, to czuje, że ma to jakiś związek z erotyką, myśli o swojej seksualności - ale dziewczynka w naszyjniku z pereł, z papierosem? Dla mnie to jest nie fair - że one nie zdają sobie sprawy z wydźwięku tej stylizacji. Proszę, przeczytaj całą moją wypowiedź: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28749&w=52884303&a=52949366 Odpowiedz Link Zgłoś
chihiro2 Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 13:47 Akurat te dzieci czuja sie tak swobodnie ze swoja nagoscia, ze mysle, ze wiekszosci z nich do glowy nie przyjdzie, ze ktos moze odebrac te zdjecia jako erotyczne (tak mi sie wydaje, ze one czesto chodza nago, i to wsrod doroslych). To tylko nasza dorosla, zwichrowana nieco swiadomosc tak te zdjecia odbiera. A mowiac o erotyzmie i seksualnosci - ja ogladalam pisemka porno juz jako 7- latka (po kryjomu, z kolezanka szukalysmy ich wsrod rzeczy rodzicow). Byc moze mialam wieksza swiadomosc tego, co jest erotyczne, jakie pozy, a co nie jest, niz przecietne dziecko. Mam jedno zdjecie, wslane, zrobione jak bylam 6-latka. Siedze z noga na noga, w mamy kabaretkach, szpilkach, z pomalowanymi ustami i w bizuterii. Wiedzialam, ze zdjecie jest erotyczne, chcialam zeby takie bylo, wiec nie mow mi, ze dzieci nie maja swiadomosci takiej stylizacji. Dzieci nie sa niewiniatkami, zwlaszcza w dzisiejszych czasach bombardowane reklamami, zdjeciami modelek (w koncu modelka bielizny mozna zostac nawet majac 13-14 lat) itp. Minely czasy slodkiego, sielankowego dziecinstwa, dorasta sie coraz wczesniej. Teraz przeciez 9-latki dostaja okres, dorastaja wczesniej i wczesniej maja swiadomosc erotyki. Odpowiedz Link Zgłoś
butters77 Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 14:12 chihiro2 napisała: > To tylko nasza dorosla, zwichrowana nieco swiadomosc tak te zdjecia odbiera. Na ten temat już znasz moje zdanie - argument o czasach, w których poprawność polityczna każe nam patrzeć podejrzliwie na każde zdjęcie nagiego dziecka często jest uzasadniony, ale nie sprawdza się imho w tym przypadku. > Wiedzialam, ze zdjecie jest erotyczne, chcialam zeby takie bylo, > wiec nie mow mi, ze dzieci nie maja swiadomosci takiej stylizacji. A Ty nie mów mi, że jednostkowe doświadczenie jest wyznacznikiem reakcji wszystkich dzieciaków w takiej sytuacji. Cieszę się, że u Ciebie tak to wyglądało - ja też pamiętam różne swoje spontaniczne zabawy, wszystko świetnie - ale tu mamy do czynienia z trochę inną sytuacją. I nie bronię tu jakichś skostniałych wyobrażeń o dzieciach nieskalanych grzeszną myślą. Po prostu uważam, że za dużo można spieprzyć, przekraczając choćby odrobinę granicę wobec dziecka. Gra nie warta świeczki. Odpowiedz Link Zgłoś
chihiro2 Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 14:18 Oczywiscie, ze duzo mozna spieprzyc i nie mozna wszystkich dzieci mierzyc ta sama miarka. Ufam jednak, ze pani Mann wiedziala, co robi, ze jest wrazliwa osoba, ktora byla pewna, ze w przypadku tych zdjec granicy nie przekracza i ze dzieci nie maja o to do niej zalu. Przynajmniej nie slyszalam o zadnych pozwach sadowych. Odpowiedz Link Zgłoś
gamblerka Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 13:24 Zależy jednak dużo od wychowania i stopnia uświadomienia, tak myślę... Poza tym uważam jednak, że inny stopień świadomości ma człowiek dorosły (przynajmniej w/g dowodu osobistego), a inny punkt widzenia ma dziecko, choćby dlatego, ze nie zawsze musi wiedzieć, w jaki sposób takie zdjęcia mogą być odebrane, inaczej też potrafi ocenić swój w nich udział po latach... Nie mówię, że jest to żelazna zasada, bo jednak każdy podchodzi do tego bardzo indywidualnie, ale ja na przykład zetknęłam się właśnie z takimi reakcajmi byłych modeli.. Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Agni 27.11.06, 19:35 posżło Wam może o tę fotę: www.art-forum.org/z_Mann/Frames.htm ? bo grzebałem cały dzień i to jedyna, która w miarę pasuje do Twojego opisu, tylko, że zupełnie nie wiąże się z masturbacją czy innymi praktykami erotycznymi. P:) Odpowiedz Link Zgłoś
chihiro2 Re: Agni 27.11.06, 19:41 Ha! Ja tez szukalam i nic nie znalazlam, a te odrzucilam, bo mi sie kompletnie nie kojarzy z masturbacja... Nic tam nie widze. Odpowiedz Link Zgłoś
gamblerka Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 11:32 No, teraz to żeś pracę domową zadał ;) Odpowiedź moja będzie mocno intuicyjna i byc może nieco zapętlona. Lojalnie uprzedzam, żeby nie było. Generalnie z całym światem, Brain, się stało...:) Zdjęcia jako takie specjalnie nie różnią się między sobą, poza szczegółami, które już podałeś. Natomiast kompletnie różne jest nasze postrzeganie świata, a co za tym idzie samych dzieci. Inaczej postrzegamy teraz świat dzieci, ich prawa, granice wolności - co nam zrobić z nimi wolno, a czego nie... Zauważ, że kiedyś dzieci były bardziej przedmiotem niż podmiotem. Wymagało się od nich bezwzględnego posłuszeństwa wobec dorosłych, a jednocześnie używało do celów typu małżeństwo planowane w kołysce, sadzanie na tronie 14-latka na przykład, czy utrzymywanie całej rodziny z zarobków dzieciaka... Jednym słowem, wymagało się od nich podejmowania decyzji zastrzeżonych dla osób dorosłych, jakoś tam świadomych swoich czynności prawnych, że tak to ujmę, a jednocześnie nie było instytucji ochronnych typu rzecznik praw dziecka. Nikt nie zajmował sie mentalnością dziecka, jego odczuciami czy wstrząsem psychicznym nawet w skrajnych przypadkach. Nikt nie przejmował sie skutkami podejmowanych przez dorosłych decyzji. Taka trochę zasada schizofrenii społecznej ;)Takie zabawne określenie funkjonuje "stara-maleńka", śmiem twierdzić, że kiedyś to, co nas obecnie w zachowaniu takich małych osóbek śmieszy - kiedys było normą... Przesunął się zdeycdowanie ciężar gatunkowy. I schiza poszła teraz w drugim kierunku... Naraz zaczynamy dostrzegać, jak wielkie mogą ponosić koszty dzieci, wynikające z decyzji, które podejmują (za nie lub w ich imieniu) dorośli... Zastanawiamy się, jak nasze z nimi postępowanie wpłynie na dzieci po latach, itd. Towarzyszy też temu poprawność społeczno-sojalno-rodzinna, która dochodzi już do skali oglądanej w jueesej, np. Ale że tam wszystko dochodzi do granic absurdu i zbiorowej schizofrenii, więc biorę poprawkę. Być może wynika to z jakiejś chęci dokładnego określenia granic zaporowych, tej linii, której przekroczyć się nie da i koniec. Najrozsądniej byłoby zostawić rzecz rodzicom, tyle, że ich pojmowanie estetyki, delikatności, taktu, czy kwestii wolności nie musi pokrywać się z obowiązującą linią i nie musi się podobać innym dorosłym... Kogoś drażnią erotyczne, stylizowane zdjęcia dzieci, mnie do szału doprowadzają pokazy typu mała miss... Kwestie kulturowe - nagość jest postrzegana różnie w różnych kręgach kulturowych i w różnych epokach. Zupełnie inaczej ocenię zdjęcia małych murzynków zrobione przez fotorepotera czy innego włóczykija, a zupełnie inaczej postrzegam prace pani Sally... Inny jest kontekst domyślny obu sytuacji, inny cel robienia zdjęć i ku czemu innemu z założenia służą. To nawiązanie do Skaya :) Odpowiedz Link Zgłoś
daria13 Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 11:56 Znaczy wyszłyśmy Agni na zboczone, prewersyjne osoby, skoro dopatrujemy się kontekstu erotycznego w zdjęciach Sally, bo ja też tak to odbieram i podpisuję się pod tym wszystkim, co napisałaś. Rozumiem tez doskonale oburzenie Promila, bo nawet jeśli te zdjęcia sa w cześci niewinne, to lepiej jest dmuchac na zimne. Tak jak lepiej jest nie dawać dziecku nawet klapsa, bo to tez jest forma agresji, tak zdjęcia nawet nieco rozerotyzowane, mogą dawać przyzolenie na poszerzanie granic etycznych dotyczących dzieci. P:) Odpowiedz Link Zgłoś
nienietoperz Dlaczego sie nie dogadamy. 27.11.06, 13:41 Cala dyskusja do pewengo stopnia powtarza popularny blad; to znaczy zbyt duzo argumentow opiera sie na rozstrzyganiu miedzy odpowiednimi nazwami: sztuka-niesztuka, kontekst-niekontekst, erotyka-pornografia. Moze zdjecia Sally Mann sa sztuka; wroc - prawie na pewno sa. Niemniej jednak sa gleboko nieOK; sa po prostu nieetyczne. Proba przekonywania Mozgozercy ( i nie tylko), ze jest problem, skazana jest na niepowodzenie - dyskusja toczy sie na roznych poziomach. Jedyny istotny, podany powyzej, argument przeciwko zdjeciom pani SM (przewalkowywany zreszta przez Promila, Agni, Beatanu, Darie, etc. przy uzyciu innych slow) dla Braineatera w odniesieniu do sztuki po prostu nie istnieje - a przynajmniej slowo sztuka go w 90% uniewaznia. Myle sie? Wasz NN Though this be madness, yet there is method in 't. Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: Dlaczego sie nie dogadamy. 27.11.06, 13:51 Jeśli o mnie chodzi i jesli niezadane pytanie brzmi, czy interesuje mnie zagadnienie moralne wpisane w te zdjęcia, albo w jakiekolwiek dzieło sztuki, to oczywiście masz rację, w 90% nie interesuje i nie ma wpływu na mój odbiór. Nie zastanawiam sie czy Weegee ma prawo fotografować miejsca zbrodni i ich ofiary, albo czy album Car Crashes jest zamachem na moralnośc, bo moralność twórców mnie nie interesuje. P:) Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: Dlaczego sie nie dogadamy. 27.11.06, 14:01 Pół biedy, gdyby chodziło li tylko o "zagadnienie moralne". Dużo ważniejszy jest aspekt kliniczny. Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: Dlaczego sie nie dogadamy. 27.11.06, 14:16 Promiś, nie chcę się wpuszczac na terytorium zagadnień w których jestem blank gópi, typu psychologia kliniczna itede ale nie wydaje ci się, że represjonowanie nagości, wtłaczanie dzieciaków w schematy świata dorosłych, by się hamowały i ograniczały swoją seksualnośc, nie prowadzi w koncu do takich samych szkód. To tylko takie pytanie, sam nie znam odpowiedzi i najpewniej błądzę, ale jakies takie mgliste wrażenie we mnie powstało. P:) Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: Dlaczego sie nie dogadamy. 27.11.06, 14:18 Nie zrozumieliśmy się, kochasiu - z tego co piszesz wnoszę, że to TY jesteś przypadkiem klinicznym ;) Odpowiedz Link Zgłoś
chihiro2 Re: Pocztówki z Piekła 26.11.06, 15:43 Z Witkina najbardziej podoba mi sie on sam :) Co do zdjec pani sally to widze wielki ladunek erotyczny, taki sam jak w Lolicie z Dominique Swain. Najwieksze wrazenie zrobilo na mnie jej drugi, trzeci i siodmy slajd. Piekne! Odpowiedz Link Zgłoś
zielka Lemon Incest (Gainsbourg) 27.11.06, 11:36 niedawno wlasnie dane bylo mi wpasc na te piosenke - Charlotte ma 13 lat, "l'amour que nous ne ferons jamais ensemble"... ekhm. prosze sobie popatrzec, to se ne vrati (chociaz brakuje mi troche nostalgii jakiejkolwiek). www.youtube.com/watch?v=CAMh_DpTDus Odpowiedz Link Zgłoś
chihiro2 Erotic Innocence 27.11.06, 19:08 www.amazon.com/Erotic-Innocence-Culture-Child-Molesting/dp/0822321777 Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: Jeszcze jedna ciekawostka 27.11.06, 19:28 hehe, cytat z tej strony: "Standard lolita shots. Maybe her pose is a little erotic... but it is a natural pose and can't stimulate your erection... So this kind of picture is not CP" zabawne, ze jedynym wyznacznikiem pornografii jest to, czy wywoluje erekcje ;) pomijajac pytanie, skad oni wiedza, co wywola moja erekcje, bawi mnie takie podejscie, bo z punktu widzenia kobiety nie ma pornografii, wszak kobecie erekcje trafia sie naprawde rzadko ;) no chyba, ze nie uwazalem na biologii ;) Odpowiedz Link Zgłoś
chihiro2 Re: Jeszcze jedna ciekawostka 27.11.06, 19:34 Tak, bardzo to naciagane. Dla mnie alarmujace jest to, ze trzeba sie tak tlumaczyc. I co to znaczy: "a little erotic"? Dla kogos little, dla kogos innego - very much. Erotyka jest chyba nieco wzgledna i indywidualnie postrzegana sprawa, co zaobserwowalismy juz na przykladzie zdjec Sally Mann. Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: Jeszcze jedna ciekawostka 27.11.06, 19:37 a bo to Kubu nawiązuje do klasycznej definicji pornu, którą ja sobie nazwałem 'normatywną' a która według 'Prohibitów' brzmi, że za pornografię uznajemy taki wizerunek lub przedstawienie, które wywołuje erekcję u 7 na 10 badanych mężczyzn. P:) Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: Jeszcze jedna ciekawostka 27.11.06, 19:44 Gdzieś, chyba w Australii, za pornograficzne uznaje się zdjęcie, na którym można rozróżnić pojedyncze włosy łonowe... Odpowiedz Link Zgłoś
chihiro2 Re: Jeszcze jedna ciekawostka 27.11.06, 19:46 Ej, a jak ma sie wszystkie wygolone? Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: Jeszcze jedna ciekawostka 27.11.06, 19:49 To wtedy powstaje domniemanie winy: tu mógłby być włos. A swoją drogą fuj, wygolone... P:) Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: Jeszcze jedna ciekawostka 27.11.06, 19:55 wtedy wszystko zalezy od tego, czy widac odrosty ;) Odpowiedz Link Zgłoś
gamblerka Re: Jeszcze jedna ciekawostka 27.11.06, 21:22 ... uwielbiam ten moment w dyskusjach, kiedy nadchodzi czas na błogie tumiwisiowskie krzywe spojrzonko na sprawę ;))) Od razu ciśnienie spada niczym sflaczały balonik, lub rzecz inna z lateksu... Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: Jeszcze jedna ciekawostka 27.11.06, 19:54 a czy przed badaniem jest uwzgledniana oreintacja tychze panow? :) Odpowiedz Link Zgłoś
stella25b Re: Jeszcze jedna ciekawostka 27.11.06, 20:48 I teraz juz wiem co odpowiedziec Gamblerce na jej wczorajsze zapytanie, gdzie sie to kol. Brj stracil i po kiego taka temate rzucil. Ano jaki poniedzialek taki i caly tydzien, od wczoraj trwa zazarta dyskusja na temat: kto i co i jak i dlaczego. A wszystko to w celu ustanowienia statystyki, kto ma erekcje, kto jest pornosem a kto wygolony, gej i pederasta. A teraz ide ogladac film. Odpowiedz Link Zgłoś
gamblerka Re: Jeszcze jedna ciekawostka 27.11.06, 21:28 no zdechłam :))) Rozbuchany znaczy tydzień się nam szykuje... w GUS-ie, rzecz jasna ;) Co oglądasz? Odpowiedz Link Zgłoś
gamblerka Re: Jeszcze jedna ciekawostka 27.11.06, 21:23 ...ekhm, ekhm... żeby tylko na biologii, żeby tylko...;) Dobranoc Państwu, miłej nocy życzę :) Odpowiedz Link Zgłoś
hophopi dobór nienaturalny 27.11.06, 21:49 jak dla mła w całej hecy kluczowy jest dobór fotek.. bo w sumie sporo fajnych jest i nawet taka np. fot. nr 4 - niby właśnie pedofilska, bo męskie ramię, gołe ciałko i piórka - w sumie mnie bawi, bo wygląda mi na padnięcie po rodzinnych wygłupach. ale jednak w tym chwytaniu piękna dziecięcości dominuje sex, bez 2 zdań, dokładnie pod tym kątem fotki są dobrane. i nie jest to fajne, a zwłaszcza fajne nie jest zdjęcie nr 5 - co ono tu kurka robi? jak w innych można się artyzmu doszukiwać - to jest dla mnie jakąś imieninową kichą dołączoną tylko dla tej ręki na tyłku. bleee. a pytanko mam dla tych, co argumentują przychylność zdjęciową ze względu na to, że robiła je matka - a gdyby je ojciec robił to co? już nie to samo, nje?;p Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Przesliczne Perwersje 28.12.06, 13:18 Erwin Olaf Znalezione via blog Au.Lait, śliczniuteńkie zdjąteczka ociekajace różem, złotem i nagością, przesympatycznie cukierkowato-perwersyjne. Całośc galerii warto przeglądnąć, moje faworyty Fashion victims i Hope. P:) Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: Przesliczne Perwersje 28.12.06, 14:24 hesus, nie znales wczesniej Olafa????? ja go znam od ladnych kilku lat. Uwielbiam Royal Blood. a co do Fashion Victims to w 2004 zlozylem mu hołd na targach mody w Poznaniu ;) kinkywinky.w.interia.pl/tribute2erwin.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: Przesliczne Perwersje 28.12.06, 14:46 hesus, jakos nie:) Tribjut ładny bardzo tylko ubrań masz za duzo:P Podoba mi sie u pana to landrynkowate retro-futuro bez przekraczania granicy obciachu zbyt. P:) Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Wada Che Nanahiro 12.03.07, 20:39 Memory Park Treasure Box Things That Come From My Brain Ja odpadłem na dobrych parę godzin. P:) Odpowiedz Link Zgłoś
lunatica Sally Mann "To pozostaje" 17.07.07, 10:44 Canal+ puszcza właśnie ten dokument, może komuś uda się jeszcze na niego trafić. IMO - warto. Odpowiedz Link Zgłoś