Dodaj do ulubionych

Pocztówki z Piekła

26.11.06, 00:40
Joel-Peter Witkin
Obserwuj wątek
    • kubissimo Re: Pocztówki z Piekła 26.11.06, 02:12
      6 i 17 znakomite
      za to pies faszerowany warzywami koszmarny. mam nadzieje, ze mi sie nie
      przysni ;)
    • braineater Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 13:19
      Sally Man

      Nieruchome Pikczers jednakowoż ostrzega, że jako iż materiał jest kopirajtowy,
      pani Sally jest praktycznie niedostępna na sieci, a obrońcy mordalności
      wszelakiej mogą poczuc się dotknięci Jej fotografiami, więc linek może nie być
      aktywny zbyt długo:)

      Our Next show comming soon...

      P:)
      <obsługa Slideshare taka sama jak na You Tube, niestety nie łapie pokazu
      slajdów, więc trzeba klikać każde zdjęcie, polecam wrzucic full screen>
      • gamblerka Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 14:22
        7, 11, 12 revel!, 17, i 20 moje typy. Niektórych nie rozumiem, ale w końcu
        zwykły szarak ma chyba do tego prawo... Brain, tks...
        • gamblerka Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 14:25
          uwaga powyższa do wcześniejszego linku, nie tu stukłam;) Ten następny coś wolno
          sie ładuje, albo to moje łącze do d...:/
      • skajstop Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 14:39
        O ile Witkin taki sobie, te zdjęcia... bardzo dobre.
        Zastanawiam się jedynie, ile lat grozi za coś takiego - chyba, że artystom
        uchodzi na sucho :)
        • braineater Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 14:52
          No ja własnie jestem w .
          Bo z jednej strony, te zdjęcia mają silny ładunek erotyczny, w dodatku
          powiązany z dziećmi, czyli bad, bad, bad, na stos zboczoną fotografkę, z
          drugiej strony jednak jest kwestia, czy nie dajemy sobie ładowac takiej
          paranoi, że zdjęcie 12 latki siedzącej ojcu na kolanach, to cos zboczonego i
          nienaturalnego. Że nagość, niezaleznie od tego czy dziecięca, czy dorosła to
          fuj, perwera i zboczeństwo.
          Między innymi pod kątem takiej dyskusji wrzuciłem pania Sally tu, bo sam chyba
          tego nie jestem w stanie rozgryźć, a wiem, że z Promilem, który twierdzi, że to
          tylko perwera, bez żadnych dookresleń, się nie zgadzam.

          P:)
          • gamblerka Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 15:03
            Niektóre są piękne... Ja mam z kolei nieco inny dylemat... Na ile świadomie
            dzieci zgadzają się na takie sesje... Jeśli coś budzi we mnie lekki opór, to
            to, ze według mnie tylko człowiek dorosły jest w pełni swiadomy swojej
            seksualności, dziecko chyba jednak tak do końca tego nie pojmuje, nie czuje...
            Nie wiem, czy jest w stanie świadomie zakreślić ramy własnego ekshibicjonizmu
            na przykład... Bo jednak pozowanie do tego typu zdjęc (choć w tym akurat
            przypadku ejst to bardzo łagodne i nastrojowe, przynajmniej ja tak to odbieram)
            wiąże się z jakąś formą ekshibcjonizmu, odkrycia czegos o sobie... O ile
            człowiek dorosły jest w stanie sam określić, co ma ochotę pokazać i kiedy, to
            dziecko może jednak podlegac pewnej manipulacji...
          • skajstop Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 15:20
            Dla mnie to jest sztuka.
            Ten sam problem istnieje, kiedy oglądasz (dajmy na to) prace naukowe dot. Indian
            Ameryki Południowej czy albumy i filmy niejakiej Leni R. o Afryce.
            Chyba kontekst, miejsce publikacji, określa czy powinien określać nasz stosunek
            do tych zdjęć - jakoś tak to sobie kombinuję. W galeriach: jednak sztuka. W
            śliskich pisemkach i na serwerach pornograficznych, bad, bad, bad... choć to
            straszne uproszczenie jest.
          • kubissimo Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 15:23
            moze jestem dziwny, ale widze swietnie zrobione zdjecia, natomiast jakos nie
            czuje ich kontekstu seksualnego. czy to kryzys wieku sredniego?
            • gamblerka Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 15:30
              raczje pewne dopełnienie wypowiedzi Skaja :) Skay pisze o kontekście, sposobie
              przedstawienia obiektu, tak to nazwijymy... I ma rację. Można do tego dorzuić
              kontekst widza, z jakim nastawieniem ogląda daną rzecz... Wychowanek młodzieży
              wszechpolskiej, czy babcia w moherku spadajacym na oczka być moze wszędzie i we
              wszsytkim zobaczy orydnarne porno o obrazę uczuc, czy czego tam jeszcze... Ktoś
              inny b edzie szukał drugiego dnia, tła do przemyśleń, a ktoś następny zachwyci
              się samym pomysłem, techniką wykonania, itd...
          • 3promile Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 15:35
            Nie to miałem na myśli pisząc ci, że "założę się, że tysiące pedofili
            masturbowało się przy tych fotkach myśląc, że uprawiają sztukę wysoką, a nie
            zwykłe kurewstwo"
            • kubissimo Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 15:38
              uadne :)
              • 3promile Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 15:45
                Nie, całkiem nieuadne. Być może wyłazi ze mnie skrzywienie pedagogiczne, ale ja
                na tych fotach widzę przede wszystkim uprzedmiotowionego dzieciaka w kontekście
                seksualnym i niepasimito. Chcą lolitkę, niech sobie namalują albo opiszą
                trochejem. Od żywych wara.
                • gamblerka Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 15:48
                  Promil, pytanie zatem: czy gdyby były tam TYLKO osoby dorosłe, nie
                  przeszkadzałoby Ci wcale, tak? Pytam w kontekście swojej wypowiedzi o dzieciach
                  jako celu takowej sesji, więc nie warcz na mnie przypadkiem...;)
                  • 3promile Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 15:50
                    Tak, dokładnie o to mi chodzi. Mam w dupie intencje autorki i
                    hipertranscendentne wrażenia odbiorców. Z dzieciakami tak nie wolno i tyle.
                • skajstop Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 15:50
                  Promilu, ale w takim razie co np. z Degasem? Malując i rzeźbiąc 10-14-letnie
                  tancerki uprawiał pornografię dziecięcą? Czy jednak raczej nie jest tak, że -
                  jak pisze Brain - coś się nam poprzestawiało w odbiorze rzeczy normalnych ongiś?
                  • 3promile Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 15:53
                    Ja nie wiem, czy to nam się poprzestawiało, czy to modelki Degasa były
                    molestowane, że o ateńskich efebach nie wspomnę. Wolność - owszem, ale na
                    dzieciakach nie powinno się sprawdzać granic tej wolności. Do eksperymentów
                    służą muszki owocówki i świnki morskie.
                    • skajstop Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 15:56
                      Ale ja cię nie pytam o to, czego obaj nie wiemy, tylko o twój stosunek do
                      tancerek Degasa. Sztuka czy pornografia dziecięca? I wg jakich kryteriów
                      uzyskałeś odpowiedź A lub B? :)
                      • 3promile Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:01
                        Proponuję ci pewną szybką operację myślową: załóżmy, że Degas (albo Sally) widzi
                        twoją dziesięcioletnią córkę, rozpływa się w zachwytach, proponuje ci, żebyś się
                        zgodził na sesję, opowiada ci o sztuce, o sacrum itd. Kilka miesięcy później
                        urzędnicy Świętego Oficjum (albo policjanci) aresztują pedofila-gwałciciela.
                        Podczas przeszukania widzą ściany oblepione portretami (fotografiami) twojej
                        córki. I teraz sam sobie odpowiedz.
                        • skajstop Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:03
                          Promil, ale ani to nie jest odpowiedź na moje pytanie, ani retoryka w dobrym guście.
                          Nie rozmawiamy o przestępcach.
                          • 3promile Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:09
                            Żadnej retoryki. Niestety nie umiem nie patrzeć na to przez kontekst posiadania
                            własnych dzieci. Po prostu nie zgadzam się.
                            • kubissimo Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:16
                              mimo wszystko uwazam, ze Twoja reakcja jest przesadzona
                              zdjecia tej pani nie są jakoś przesadnie wystylizowane, podjerzewam, ze
                              wiekszosc jest po prostu pstryknieta w czasie zabawy z dziecmi. Szczerze mowiac
                              odbieram je jak osobiste zdjecia, ktore zostaly upublicznione. Takie cos a la
                              Nan Goldin, tyle ze w swiecie dzieci
                              natomiast Ty reagujesz jakbys zobaczyl zdjecia, na ktorych mali chlopcy sa
                              stylizowani na obrazki autorstwa Toma of Finland ;)
                              • 3promile Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:31
                                W tej konkretnej sprawie wolę być przewrażliwiony, przesadny i giertychoidalny.
                                • kubissimo Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:36
                                  szkoda, ale oczywiscie masz do tego pelne prawo
                                  • beatanu całe szczęście kubissimo 26.11.06, 16:48
                                    że dopisałeś: > szkoda, ale oczywiscie masz do tego pelne prawo,
                                    bo już się miałam wściekle wtrącić, pisząc co to znaczy "przesadzona reakcja"?
                                    Każdy reaguje, na ile mu emocji staje i - jak sam zauważasz - ma do tego prawo.

                                    :)
                                    • kubissimo Re: całe szczęście kubissimo 26.11.06, 17:11
                                      uwazam, ze nalezy byc wrazliwym na pewne rzeczy, ale jak zwykle jestem
                                      zwolennikiem zlotego srodka w kazdej sprawie, wiec nie nalezy dac sie
                                      zwariowac, bo skonczymy jak wiekszosc Amerykanow. W Stanach np. dorosly
                                      czlowiek (a zwlaszcza mezczyzna) widzacy na ulicy zaplakane, nieznajome
                                      dziecko najlepiej zrobi jezeli je zignoruje, bo pytajac o to, co sie stalo,
                                      ryzykuje, ze kazda osoba trzecia widzaca ta scene uzna to za probe
                                      molestowania.
                                      Uwazacie, ze to jest normalne?

                                      Zupelnie inne obrazki widzialem w Hiszpanii, gdzie generalnie relacje miedzy
                                      ojcami a dziecmi sa znacznie blizsze niz np. w Polsce. Wiele razy widzialem
                                      dzieci, nawet starsze niz 10 lat, ktore siedzialy u swoich ojcow na kolanach,
                                      byly uwieszona na ich ramionach i przytulaly sie i calowaly w sposob, ktory
                                      pewnie uznalibyscie za wyuzdany. W pierwszej chwili tez mialem wrazenie, ze
                                      jest to dziwne i niestosowne. Jednak pozniej doszedlem do wniosku, ze chyba
                                      problem jest we mnie, a nie w tych relacjach.
                                      • staua Re: całe szczęście kubissimo 27.11.06, 02:13
                                        Moim zdaniem, te zdjecia to calkiem normalne zdjecia dzieci w roznych sytuacjach, artystycznie bardzo
                                        dobre. Kilka (zaledwie kilka) uznalam za takie, ktore moga byc dwuznacznie interpretowane. Idac za
                                        rada Promila, dzieciom w ogole nie powinno sie robic zadnych zdjec, bo a nuz jakis pedofil je znajdzie i
                                        wykorzysta. Nawet takie jak w tych linkach (staralam sie znalezc skrajne przyklady):
                                        www.un.org/Photos/childnew.htm
                                        www.celinedionusa.com/
                                        • 3promile Re: całe szczęście kubissimo 27.11.06, 09:33
                                          Sprowadzanie tej kwestii ad absurdum jest bardzo atrakcyjne, ale nieuprawnione.
                                          Przykro mi, że próbujesz zakademizować dyskusję, pomijając coś, co co prawda
                                          według wszelkich prawideł powinno nazywać się "przedmiotem sporu", jednak ja
                                          uparcie będę to nazywał "podmiotem sporu".
                                          • staua Re: całe szczęście kubissimo 27.11.06, 16:25
                                            Tak, jasne. To JA sprowadzam dziecko do roli przedmiotu i swiadczy o tym moj
                                            poprzedni post.
                                            Mysle, ze wobec tego powinienes byc przeciwny sztuce, ktorej bohaterami sa
                                            dzieci - w literaturze (a juz na pewno nie w lekturach szkolnych), w
                                            malarstwie, nie powinny sie one pojawiac. Bo po pierwsze, beda przedmiotami
                                            (czy aby na pewno? Czy na pewno dzieci na fotografiach Mann nie sa traktowane
                                            jako podmiot?), a po drugie, pedofilowi moga sie spodobac.
                                            Nie sprowadzam ad absurdum dla uprzedmiotowienia dzieci, tylko zebys zauwazyl,
                                            ze sa dwie strony tej kwestii i kazda postawa, Twoja tez, moze doprowadzic do
                                            absurdu. Tak, jak pisalam w poscie o Stanach. Chcialbys, zeby tak bylo? Zebys
                                            musial trzy- czy piecioletniej corce zabronic siadania Ci na kolanach, bo ktos
                                            moze zauwazyc, doniesc na policje i pozbawic Cie praw rodzicielskich jako
                                            pedofila, a dziecko umiescic w rodzinie zastepczej?
                            • staua Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 27.11.06, 01:59
                              A jesli pedofil-gwalciciel ma sciany wylepione swietymi obrazkami (to chyba czesto sie zdarza)? To co,
                              KK jest propagatorem porno?
                        • braineater Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:12
                          Promis, no ofęs, ale trochę się ustawiasz po stronie giertychoidalnej wizji
                          rzeczywistości, na zasadzie zakażmy filmów o Rambo, bo się potem ludzie
                          zabijają atomówkami wystrzelanymi z łuku i próbują sobie zszywac rany sosnową
                          igłą i nitką wypruta z zapoconego podkoszulka.
                          Skajowa koncepcja kontekstu ma sens - tórca nie odpowiada za wszystko, co mozna
                          z jego dziełem wykonać i nie musi brac pod uwage istnienia na tym swiecie
                          pierdolców dla których dzieciak ponizej 15 roku zycia stanowi obiekt erotyczny.
                          Żeby było smieszniej, to doczytałem troche i pani Sally robi za klasyka
                          fotografii dziecięcej, jej zdjęcia w tym temacie sa uznawane za masterpisy i
                          nikt się nie czepia, że to perewera und porn. I stąd moje pytanie - na ile my,
                          ty, i inni mają namieszane w głowach, by w czymś, co jest kurde naturalne, w
                          normalnej zwykłej nagości, dopatrujemy się ukrytych podtekstów i walenia po
                          gałach perwersją? Nie wiem, może przetestowac te foty na jakiejś babci 120
                          letniej, która jeszce pamięta, jak dzieciaki ganiały po gumnie gołe i
                          szczęsliwe, żeby oceniła czy to jest naturalne, czy wręcz przeciwnie, epatuje
                          dla wzbudzenia narządów.
                          Wrzuciłbym ci stosowny cytat z Łelbeka, ale nie pamiętam w której jest knidze i
                          nie bardzo chce mi się szukać, w kazdym razie dośc dokładnie opisuje w tymze
                          fragmencie, jak dalismy sobie sprzedac zmanipulowany obraz dziecka i jak mocno
                          dalismy go obudowac tysiącem róznorodnych tabu, by w końcu doprowadzić do
                          sytuacji, że kazdy kontak dorosłego z nieletnim, poza kontaktem macierzyńskim
                          (bo juz ojcowskie też nie) jest podszyty erotyka i niezdrowymi chuciami.
                          <z tym, że nawet nie pamiętam czy to naprawde był łelbek, czy kto inny>

                          P:)
                          • 3promile Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:13
                            Kurwa mać, brajnu, masz dzieci? To morda w kubeł, bo pieprzysz teraz...
                            • braineater Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:15
                              ok, zgaduję, że z Twojej strony, koniec tematu.
                              szkoda, że na z dupy wziętym argumencie.
                              • 3promile Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:19
                                To jest jedyny argument, jaki mam. Patrzę jako ojciec i odfakaj się.
                                • gamblerka Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:54
                                  a jak nie miałeś - pochodziłeś do tego inaczej? To pyatnie z cyklu "ładuję się
                                  z butami", więc masz święte prawo olać i nie odpowiadać, jakby co...
                                  • 3promile Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 17:02
                                    Zanim miałem dzieci, odbywałem studenckie praktyki - przesiadywałem w sądach
                                    rodzinnych, przeglądałem akta pensjonariuszy domu dziecka, rozmawiałem ze
                                    starymi wyjadaczami z (wtedy jeszcze milicyjnej) Izby Dziecka. Jestem głęboko
                                    przekonany, że w kwestii poruszanej tutaj zdrowiej być drobnomieszczańskim
                                    moherem, niż wysublimowanym odkrywcą rzeczy ulotnych. Zdrowiej dla dzieciaków.
                          • stella25b Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:17
                            Brajnu, teraz to mylisz pojecia, plrzyklad z Rambo nie bardzo wyszedl.

                            Pytaniem dla mnie jest: czy wogole mozna mowiec o erotyce dzieciecej?
                            • braineater Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:19
                              Można, jak i o dziecięcej seksualności.
                              A w zasadzie nie mozna, bo to tabu. Jak widać w poniższym watku, jedno z
                              najsilniejszych w tej chwili.
                          • kubissimo Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:21
                            po co nam 120-letnia babcia?
                            kazdy chyba kiedys byl na plazy, gdzie dzieciaki biegaja nago. Widzieliscie w
                            tym tresci erotyczne?
                            • stella25b Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:34
                              Nie. bo biegaja, ruszaja sie a nie pozuja do jako erotyczne eksponaty.
                            • gamblerka Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:36
                              Zakładając że i owszem.... Co innego takie sobie brykanie na natury łonie, a co
                              innego świadome przedstawianie tych zdjęć, ich rozpowszechnianie,
                              preznetowanie, itd. ... Dopoóki sobie maluch bryka jest podmiotem, kiedy robi
                              mu się zdjęcie i gdzieś je pokazuje, zaczyna być przedmiotem - i to jest
                              kwsetia sporna... Na ile mamy prawo korzystać z dzieci, bez ich świadomej
                              wiedzy, zgody, akcpetacji itd. ...
                              • staua Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 27.11.06, 02:18
                                A Amerykanie widza (a przynajmniej ci, ktorzy tworza prawo) - dzieci nie moga byc nago na plazy! Ani
                                nawet we wlasnym ogrodzie nie mozna pozwalac maluchowi biegac nago, bo jak sasiad przez zywoplot
                                wysledzi, to nasle Social i rodzic zostanie uznany za pedofila.
                    • gamblerka Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:02
                      ale w tym momencie w ogóle powinno się zrezygnować ze zdjęć dzieci ;) Kiedyś
                      poznałam syna pewnej fotografki (nie Polak, wiec wszelkie domysły możecie od
                      razu w kosz) zachwycałam się rzecz jasna Jej pracami, atelier i tak dalej,
                      także kupą zdjęć jego samego w roli małoletniego modela. Do pewnego momentu...
                      Kiedy po jakimś czasie okazało się, że On jako gówniarz wcale nie miał na takie
                      sesje ochoty (zaznaczam, że nie rozbierane, stylizacje raczej na rózne epoki,
                      gówno Go zapędy artystyczne mamuni obchodziły i całe te zachwyty różnych
                      takich i och i achy, koło czterech Mu latały...) Powiedział, że czuł się
                      właśnie jak przedmiot, a nie podmiot... Zwyczajnie nie miał na to nigdy ochoty,
                      nie lubił, i jak bozie kocham, nawet po latach wspominał o tym z niechęcią...
                      Do dziś ma o to żal do Niej i poczucie, ze został wykorzystany...
                      • gamblerka Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:05
                        I dokończę myśl swoją, że po tym z zupełnie inaczej oceniam wszelkie sesje z
                        udziałem dzieci... Sztuka sztuką, owszem, ale zawsze jakoś się zastanawiam, co
                        też tak naprawdę małoletni obiekt na to...?
                        • kubissimo Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:09
                          we mnie np. znacznie wiekszy odruch sprzeciwu budza koszmarne zdjecia Anne
                          Geddes, ktora uwaza, ze ma prawo przebrac dzieci za cokolwiek i robic im
                          zdjecia, ktore jak dla mnie sa podeptaniem godności tych małych ludzi :/
                          • stella25b Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:12
                            Tylko, ze zdjecia Anne Geddes nie mozna nazwac niemoralnymi. Inaczej jest z
                            Sally.
                            • kubissimo Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:17
                              zdefiniuj slowo "niemoralne" i odnies to do tych obrazkow
                              • stella25b Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:31
                                kubissimo napisał:

                                > zdefiniuj slowo "niemoralne" i odnies to do tych obrazkow

                                Jaknajbardziej zdjecie nr 2- dziewczynka z papierosem; w domysle poza
                                prostytutki
                                Wiekszosc tych dzieci np. zdj 1 czy 3 -to nic innego jak robienie z nich
                                eksponatow erotycznych.

                                Mysle, ze Sally wlasnie dokladnie o to chodzilo. O wzbudzenie wlasnie takich
                                kontrowersyjnych odczuc.

                                • kubissimo Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:38
                                  rozumiem, ze Ty nigdy nie bawilas sie w doroslych, nie robilas sobie kolczykow
                                  z czeresni, papierosa z paluszka, czy kredki i nie udawalas, ze sie calujesz
                                  jak na filmach?
                                  bo ja tak. w takim razie moje dziecinstwo bylo perwersyjne, a moja psychika
                                  jest powichrowana
                                  • stella25b Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:42
                                    Jesli te zdjecia sa dla Ciebie odzwierciedleniem dzieciecej zabawy w doroslych
                                    tko sorry ale moje dziecinstwo wygladalo inaczej.
                                    • kubissimo Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:49
                                      inne nie znaczy lepsze/gorsze. Moje pomimo tej calej perwersji, w ktorej sie
                                      nurzalem (a moze wlasnie dzieki niej) bylo naprawde szczesliwe.

                                      caly czas sie zastanawiam na ile Wasz sprzeciw wobec tych zdjec jest reakcja na
                                      sam obraz, a na ile jest to sprzeciw wobec Waszej wlasnej rekacji na te
                                      zdjecia?
                                      • 3promile Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:52
                                        Żeby sobie odpowiedzieć na to pytanie wystarczy, że wysilisz się na odrobinę
                                        empatii...
                                      • gamblerka Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 17:01
                                        zdjęcia mi się podobają, ale cały czas gdzieś w podświadomości natarczywe
                                        pytanie, jak po latach odbiorą swój w nich udział dzieci... Czy bedą
                                        zadowolone, czy zdegustowane, czy złe, że nie zapytano ich o zgodę... I tak
                                        dalej... Wiem, że to ograniczone pojmowanie, ale tak właśnie do tego
                                        podchodzę... Gdyby była to erotyka tylko dorosła, nie widziałabym w ogóle
                                        sprawy, bo zakładam, że dorosły bierze udział w sesji z własnej,
                                        nieprzymuszonej woli, jest tego swiadomy i wie, co sie z tym wiąże... Tyle na
                                        ten temat.
                                        • kubissimo Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 17:12
                                          Gdyby była to erotyka tylko dorosła, nie widziałabym w ogóle
                                          sprawy, bo zakładam, że dorosły bierze udział w sesji z własnej,
                                          nieprzymuszonej woli, jest tego swiadomy i wie, co sie z tym wiąże...


                                          ciekawe... slyszalas kiedys o handlu kobietami oraz wymuszonej prostytucji i
                                          pornografii?
                                          • gamblerka Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 17:19
                                            Kubu, no!!!! Napisałam o erotyce, nie o porno, kurczę blade! mam na myśli akty
                                            i inne zdjecia rtystyczne, a nie świat podziemnej prostytucji czy handlu
                                            luźdźmi...I tylko to rozważam...
                                  • beatanu Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:43
                                    kubissimo napisał:
                                    > rozumiem, ze Ty nigdy nie bawilas sie w doroslych, nie robilas sobie
                                    kolczykow
                                    > z czeresni, papierosa z paluszka, czy kredki i nie udawalas, ze sie calujesz
                                    > jak na filmach?

                                    Ja nie Stella, ale odpowiem - owszem, robiłam te wszystkie rzeczy, ale na boga
                                    nikt mnie wtedy nie obfotografowywał!!! Nikt nie zadbał o perfekcyjne
                                    oświetlenie i nie poprawiał mi "papierosa" w dłoni, coby lepiej się na zdjęciu
                                    zaprezentował.

                                    Powtarzam za promilem - takich rzeczy się dzieciom nie robi...
                                    • kubissimo Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 17:01
                                      a skąd pewnosc, ze papieros byl poprawiany?
                                      jak mowilem wczesniej te zdjecia nie wygladaja na przesadnie stylizowane

                                      jest w tym co piszesz pewna hipokryzja. Jezeli dzieciak to robi bez aparatu, to
                                      ok, ale przed obiektywem to juz jest przegiecie?

                                      Podejrzewam, ze w przypadku kazdego z tych dzieci rodzice musieli wyrazic zgode
                                      i to zrobili (nie wiem skad ona jest, ale jezeli jest ze Stanow to bardziej niz
                                      pewne, ze tu musiala byc pisemna zgoda). Oczywiscie zostaje tu kwestia
                                      poruszona przez Gamblerke, czyli pozniejszy stosunek tych dzieci do pewnych
                                      rzeczy z dziecinstwa, ale tu wlasnie wskakujemy do tematu rzeki, bo mozna to
                                      podciagnac pod dyskusje o tym, czy moralne jest zezwalanie dzieciom na udzial w
                                      reklamie, czy filmach?
                                      • gamblerka Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 17:08
                                        czy ja wiem... nie odbieram tego jako hipokryzji... Tylko raczej jest to dla
                                        mnie pewnego rodzaju zawłaszczaniem i rozpublicznieniem tego, co robi to
                                        dziecko, rozumiesz...
                                        co do drugiej kwestii... Można by podciągnąć, i byłby temat-rzeka, masz
                                        racje... Tylko, że dla mnie te zdjęcia są dużo bardziej intymne i dużo więcej
                                        odsłaniające (nie tylko w sensie fizycznym) niż udział w reklamie...
                                        • kubissimo Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 17:21
                                          ad 1.
                                          jak pisalem wczesniej, w przypadku maloletniego wszelkie decyzje podejmuja
                                          rodzice

                                          ad 2. i tak i nie
                                          psujesz dziecku psychike pakujac mu przekonanie o tym, jak wazny jest dobry
                                          wyglad i robienie kasy. Moja promotor przyjazni sie z rodzicami chlopca, ktory
                                          graz w M jak milosc i mowi, ze dzieciak jest totalnie spsuty (choc taki nie
                                          byl).

                                          mozna tez przypomniec Drew Barrymore, ktora w wieku 9 lat byla uzalezniona od
                                          alkoholu, a w wieku 12 lat wyladowala na detoksie. Przyklad skrajny, ale wiele
                                          mowiacy o odpornosci dzieciecej psychiki na tego typu srodowiska.
                                          • gamblerka Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 17:27
                                            No, tu masz rację, niestety... Dużo, a nawet cholernie dużo zależy od
                                            otoczenia, świadomości rodziców, wychowawców, itd. ... Na ten temat raczej się
                                            nie wypowiem, bo do dziś pamietam swoje zażenowanie na widok wyborów małej miss
                                            i inne tego typu gówien... Zwłaszcza, kiedy ogląda się te rzeczy od zaplecza,
                                            to ręce opadają... Dlatego trudno mi zdobyć się na zdrowy obiektywizm w takich
                                            kwestiach...
                                      • beatanu Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 17:13
                                        kubissimo napisał:

                                        > a skąd pewnosc, ze papieros byl poprawiany?

                                        Pewności nie mam żadnej, bo nie udało mi się otworzyć linka zapodanego przez
                                        Brajna, pooglądałam sobie zdjęcia pani Mann w sieci ogólnie dostępne.

                                        > jest w tym co piszesz pewna hipokryzja. Jezeli dzieciak to robi bez aparatu,
                                        > to ok, ale przed obiektywem to juz jest przegiecie?

                                        Jeżeli chcesz mnie nazwać hipokrytką - proszę bardzo.
                                        Ale w dalszym ciągu twierdzę, że czymś innym jest przekazywanie PRZEZE MNIE
                                        SAMą, po latach, opowieści o tym, jak to jako dziecko wyjadałam z nosa gluty,
                                        niż pokazywanie tego na zdjęciach zrobionych mi sto lat temu bez mojej zgody.
                                        Ok, przykład może głupi, ale akurat żaden inny nie przychodzi mi do głowy.

                                        Już kilka razy napisała o tym gamblerka - o wątpliwościach związaynch z prawem
                                        do eksploatowania dzieci jako potencjalnych objektów seksualnych. Ja takich
                                        wątpliwości nie mam, po prostu uważam, że to jest nie do przyjęcia. I już.
                                        • 3promile Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 17:20
                                          Właśnie doczytałem, że te lolitki na fotografiach S.M. to jej własne córki. I
                                          absolutnie nie uważam tego za okoliczność łagodzącą.
                                        • kubissimo Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 17:24
                                          ale tak naprawde pedofil moze sie masturbowac nad gazetka z Tesco, wiec moze w
                                          ogole zakazmy uzywania wizerunku dzieci w czymkolwiek?

                                          dyskusja ciekawa, ale na razie koncze
                                          lece do przyjaciol ogladac razem Arabelę
                                          taki powrot do mojego perwersyjnego dziecinstwa ;)
                                          • staua Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 27.11.06, 02:31
                                            Kubi - mam identyczne odczucia, jak Ty. I nawet podobny tok myslowy (wyzej dalam link do zdjec Anne
                                            Geddes) oraz w ten sam sposob perwersyjne dziecinstwo. Moze to naprawde dlatego, ze nie mamy
                                            dzieci?
                                            Sally Mann jest Amerykanka i tak sobie mysle, ze moze jej zdjecia sa pewnym protestem przeciw
                                            tutejszej sytuacji prawnej, gdzie w obronie niewinnosci dzieci, paradoksalnie, sa one tej niewinnosci
                                            kompletnie pozbawiane juz od najmlodszych lat, uswiadamiane, ze nagosc i dotyk MUSZA sie
                                            erotycznie kojarzyc (i wcale nie widac, zeby mialo to jakis zbawczy wplyw na padofili, nie znam
                                            dokladnych statystyk, ale nie sadze, zeby bylo ich mniej, i mniej przypadkow molestowania dzieci, niz
                                            zanim wprowadzono scisle przepisy, a za to sa przypadki absurdalnego karania rodzicow).
                                            • kubissimo Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 27.11.06, 15:11
                                              kto powiedzial, ze ja nie mam dzieci?
                                              mam dzieci mojego brata ;)
                                              nawet moj bratanek zapytany o to, czyim jest synem, odpowiada: mamy taty i kuby
                                              ostatnio realizuje sie na imprezach w rozmowach o chorobach, lekarzach i jak
                                              wybrac najlepsze przedszkole

                                              zastanawiam sie, czy "przerwrazliwiony i ugiertychowiony" promil kapie i
                                              przewija swoje dzieci (o ile sa jeszcze w stosownym wieku), czy tez owladniety
                                              wizja złego dotyku uwaza, ze to niestosowne, zeby to robil dorosly mezczyzna?
                                              • butters77 Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 27.11.06, 15:31
                                                kubissimo napisał:

                                                > zastanawiam sie, czy "przerwrazliwiony i ugiertychowiony" promil kapie i
                                                > przewija swoje dzieci (o ile sa jeszcze w stosownym wieku), czy tez owladniety
                                                > wizja złego dotyku uwaza, ze to niestosowne, zeby to robil dorosly mezczyzna?

                                                Kubissimo, mylisz pojęcia. Czym innym jest kąpiel dziecka, czym innym
                                                stylizowana sesja fotograficzna. Myślę, że masz tego pełną świadomość - i nie
                                                wiem, chyba z nudów popisujesz się ignorancją i wrzucasz to wszystko do jednego
                                                worka..
                                                • kubissimo Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 27.11.06, 15:45
                                                  nie nie, pomimo calej mojej ignorancji, a raczej jej kawalka, bo powszechnie
                                                  wiadomo, ze ignorancja ma jest nieograniczona, uwazam, ze to pytanie ma sens.
                                                  Skoro promil sam sie przyznaje, ze w kwestii dzieci woli byc przewrazliwiony,
                                                  to ciekaw jestem jego codziennych relacji z dzieci.

                                                  Jednym z argumentow powracjajacych jako bumerang w kwestii adopcji dzieci przez
                                                  pary gejowskie jest watek kapieli, bo przeciez to niewyobrazalne, zeby
                                                  rozbuchany seksualnie gej (bo przeciez wszyscy wiedza, ze geje sa rozpasani, a
                                                  poza tym gej to pedofil) kąpał małe dziecko, a już zwłaszcza chłopca.
                                                  Jednak statystyki pokazuja, ze zdarzaja sie pedofile heteroseksulani, wiec
                                                  spoleczenstwo uwaza, ze do kąpieli służy matka, a ojciec nie powienien. Stad
                                                  moje pytanie.
                                                  • gamblerka Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 27.11.06, 15:51
                                                    ... o, masz... znowu jestem poza społeczeństwem... Nie mówiąc już o tym, że jak
                                                    dociera do mnie takowe pojmowanie gejostwa i łączenie go z obowiązkowym stanem
                                                    pedofilskim, to wszystko się we mnie gotuje... :/
                                                  • kubissimo Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 27.11.06, 18:56
                                                    a niestety dla duzej, jezeli nie wiekszej czesci spoleczenstwa polskiego to
                                                    jedyna sluszna interpretacja hasła GEJ :(
                                                  • chihiro2 Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 27.11.06, 19:18
                                                    Zapomniales jeszcze o tym, ze dla duzej czesci spoleczenstwa polskiego slowo
                                                    GEJ nie istnieje. Uznaja tylko "pedal" albo "pederasta" :(
                                                  • kubissimo Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 27.11.06, 19:21
                                                    no i "pedofil", bo to przeciez jedna zaraza :/
                                  • gamblerka Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:51
                                    hm.... robiłam dużo dziwniejsze rzeczy ;) ale powiem Ci szczerze, że gdy ktoś
                                    próbował mnie w takich momentach fotografować, to reakcje moje bywały
                                    nieobliczalne... I zaden argument, że to zdjecia typu artystyczne, na jakieś
                                    tam biennale czy coś - nie trafiało do mnie wcale... Ale to może dlatego, że ja
                                    chronicznie nie trawię zdjęć z własnym udziałem...
                          • gamblerka Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:15
                            o! dobry przykład... Tyle że ja po kilku rozmowach z tym chłopakiem ( w sumie
                            to facetem dorosłym, bo sporo jst ode mnie starszy) i po kilku pytaniach
                            właśnie do innych dzieci, kiedyś modeli, odruchowo patzrę z dystansem mocno
                            subiektywnym...
                      • chihiro2 Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 17:52
                        Dlaczego uwazacie, ze te dzieci nie godza sie na tego typu zdjecia? Rozumiem,
                        ze uwazacie, ze przedstawione sa jako obiekt (choc sie z tym nie zgadzam), ale
                        dlaczego uwazacie, ze po latach beda mialy to fotografce za zle? Kazda
                        dziewczynka chce byc dorosla, maluje usta, zaklada ciuchy swojej mamy i szpilki
                        i wiekszosc nie ma nic przeciwko byciu fotografowanym w takich rolach. Ja mam
                        zdjecia w przebraniach i makijazu, moja siostra sama nalegala, by ja
                        fotografowac z czerwonymi ustami i w szpilkach, co w Tym zlego? Nago nigdy nie
                        chcialysmy byc fotografowane, ale moze dziewczynki przedstawione nie maja
                        problemow z nagoscia, moze chodza na plaze dla nudystow z rodzicami i nagosc
                        postrzegaja zupelnie inaczej niz wiekszosc ludzi. Ktos kto spedza duzo czasu
                        nago, takze wsrod ludzi, nie ma problemu z "udostepnianiem" wlasnej nagosci i
                        nie widzi tego w kontekscie seksualnym.
                        • gamblerka Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 18:02
                          nie każda...:) Znam takie, które nie chciały, a nawet jeśli frajdę sprawiało im
                          udawanie kogoś innego czy dorosłego sprawiało, to nie życzyły sobie zdjęć...
                          Znam też osoby, które takie zdjęcia wspominają po latach po prostu z
                          niechęcią... Co innego chadzać sobie nago i mieć takowe zdjęcia w domowym
                          archiwum, jedynie do swego użytku, a co innego pokazywać je szerszej
                          publiczności... Także i z takimi reakcjami się spotykałam, stąd takie moje
                          odczucia :) Myślę, że punkt widzenia w tej sprawie bardzo zależy od własnych
                          przeżyć i doświadczeń w tej materii...
                  • stella25b Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:03
                    No tylko, ze ongis to bylo calkiem normalne, ze 14-15 letnia panienke, nie
                    majaca zielonego pojecia o swej sexualnosci i sexie wogole, wydawana za maz za
                    goscia 3 razy starszego od niej, z haslem, ze maz wyjasni jej o co chodzi.
                    • 3promile Re: Nieruchome Pikczers Prałdli Prizents: 26.11.06, 16:04
                      Zgadza się, z tym że ja uważam, że to wcale nie było "normalne", tylko chore.
                      • gamblerka ... a Mózgojad naczelny siedzi, głową sobie kiwa, 26.11.06, 17:36
                        ... i medytuje pod nosem, po kiego czorta zaczynał wątek ;))) Albo w ogóle
                        sobie poszedł w Pireneje :) też ide, bo stwierdzam, że nie jestem w stanie
                        zdobyć się na chłodny obietywizm, a to nie rokuje najlepiej dalszej dyskusji :)
                        • zielka Re: ... a propos obiektywizmu, 26.11.06, 18:38
                          ... to co jest fajnego w tych zdjeciach? "Stealing beauty"? Romantyczne cienie
                          (oraz zabawy ze swiatlem, jak na obrazkach otrzymywanych na lekcjach religii,
                          gdzie swiatlo naszego ulubionego Zbawiciela symbolizowalo)?

                          Tzn. na przyklad R. Doisneau lubimy tez dlatego, ze pracowal kilkadziesiat lat
                          temu. Tyle na temat tego, ze lubie ewolucje.
                        • braineater Re: ... a Mózgojad naczelny siedzi, głową sobie k 26.11.06, 21:07
                          heh, Mózgojad Naczelny <normalnie dam sobie to wydziarać tuz
                          obok 'testosteronowego palanta', którym mnie ongi na inkszem forum uczęstowano:)
                          > nie duma i nie deliberuje nad wątkiem, bo uzyskał potwierdzenie swoich
                          początkowych zamysłów, choć zupełnie nie zgadza się z argumentacja kontra,
                          tylko od wczoraj zmaga się z małą magiczną kszynką zwaną lajw box, co miała mu
                          sieć niczem Gandalf czary promieniste po całem domu niewidzialnie rozrzucać i
                          do wsiech komputerów dostarczać, co jak na razie skutkuje tym, że na cztery
                          heble, w sieci działa jeden, po 7 restartach na godzinę i najdłuzej przez 40
                          minut.
                          Fak.:)

                          P:)
                          • 3promile Re: ... a Mózgojad naczelny siedzi, głową sobie k 26.11.06, 21:41
                            W ramach odsubiektywizowania posadziłem sobie Mychę na kolanach i puściłem jej
                            slajdszoł pani S.
                            - Co ty mi kurwa za pedofilskie zdjęcia pokazujesz, pojebało ci, zwyrolu? -
                            zagadnęła Mycha.

                            Cytując klasyka:
                            I to fszysko na ten temat!
                            • agni_me Re: ... a Mózgojad naczelny siedzi, głową sobie k 27.11.06, 00:48
                              A ja zapytałam o Sally Mann kilka osób. Nawet linki musieli znaleźć sami. I:
                              1) artystka nie jest znana "z marszu" innym artystom;

                              2) erotyzm niektórych zdjęć jest bezdyskusyjny (cytat z l.p. - tam jest zdjęcie
                              masturbującej się dziewczynki, byłoby ok, gdyby nie makijaż);

                              3) wszyscy uznaliśmy, że gdyby ktoś chciał zrobić takie zdjęcia NASZYM dzieciom
                              doszłoby do zbrodni z wyjątkowym okrucieństwem, ja zadeklarowałam rozerwanie
                              ręcyma własnymi i pożarcie wciąż ciepłej wątroby, ojciec Igora - że nie
                              miałabym co żreć;

                              4)zdjęcia nawiązują do maniery zdjęć dwudziestowiecznych, gdzie sposób
                              oświetlenia, negliżu, stroje są charakterystyczne dla pewnej filozofii niby
                              naturyzmu, a przede wszystkim propagowania pedofilii, to nie jest wymysł
                              ostatnich dziesięciu lat; (dzięki, isla i zielka)

                              5)nie umiem dodać nic więcej ponad to, co powiedziała isla i la pe - na pytanie
                              po co robi się takie zdjęcia, padła odpowiedż - żeby je zauważono, dla kasy i
                              poklasku - i odpowiedź - to nieetyczne;

                              6) no właśnie, tam są kilkulatki w pozach rodem z erotycznych reklam, gdyby nie
                              makijaż, rekwizyty, tło możnaby mówić o zabawie w dorosłość i palenie
                              papierosów-paluszków. Ale to dziecko nie trzyma w palcach paluszka i nie
                              umalowało się burakiem, pan zaś nie obejmuje dziecięcych plecków - w tym czai
                              się skurwysyństwo.

                              I to, ze zdjęcia robiła matka tych dzieci wydaje mi się najgorsze.
                              • braineater Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 10:03
                                Wiktorianie:

                                www.rogerco.pwp.blueyonder.co.uk/gallery/image5.htm
                                www.rogerco.pwp.blueyonder.co.uk/gallery/image43.htm
                                www.rogerco.pwp.blueyonder.co.uk/gallery/image271.htm

                                Lewis Caroll

                                libweb2.princeton.edu/rbsc2/portfolio/lc1/fi/00000026.htm
                                www.people.virginia.edu/~ds8s/carroll/alice02.html
                                libweb2.princeton.edu/rbsc2/portfolio/lc2/fi/00000017.htm
                                libweb2.princeton.edu/rbsc2/portfolio/lc2/fi/0000002e.htm
                                libweb2.princeton.edu/rbsc2/portfolio/lc2/fi/00000035.htm

                                Przełom wieku:

                                www.tssphoto.com/vint_hum/pages/RVIN0262.html
                                www.tssphoto.com/vint_hum/pages/RVIN0317.html
                                www.tssphoto.com/vint_hum/pages/RVIN0339.html
                                www.tssphoto.com/vint_hum/pages/RVIN0444.html
                                www.tssphoto.com/vint_hum/pages/RVIN0487.html
                                www.tssphoto.com/vint_hum/pages/RVIN0564.html
                                www.tssphoto.com/vint_hum/pages/RVIN0599.html

                                Prosiłbym o przeklikanie tych zdjęć i próbę określenia czym, prócz daty
                                powstania - ca 1850-1920, różnią się od zdjęć pani Mann. Mozna spróbowac też
                                odpowiedzieć na sobie na pytanie, co się stało w ciagu tych troszke ponad stu
                                lat i z kim się stało - z dziecmi? z dorosłymi? z fotografami? czy generalnie z
                                całym światem?

                                <Agni - powiedz mi, dear, jak bardzo trzeba miec spaczone widzenie świata, by
                                na którymkolwiek z zdjęc które puściłem w slajdszole Sally, zobaczyć akt
                                masturbacji?>

                                P:)
                                • skajstop Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 10:36
                                  Podbiję słowo "kontekst".
                                  C. Lévi-Strauss, "Smutek tropików". Na końcu mojego wydania (Plejada) zdjęcia
                                  nastolatek z obszarów, które opisuje w książce. Nagich.
                                  Pornograf czy badacz zwyczajów ludzkich?
                                  • quarantinea Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 11:00
                                    Czym innym jest świadome komponowanie zdjęcia pornograficznego (pornografia w
                                    sensie celowego wzbudzania podniecenia seksualnego), a czym innym komponowanie
                                    zdjęcia w celu wydobycia piękna ciała.

                                    W przypadku Sally Man nie chodzi ani o jedno, ani o drugie. Sądzę, że uchwyciła
                                    jakieś intymne, ulotne chwile. Nie jesteśmy już w stanie odebrać prostoty
                                    takich chwil, dlatego wciskamy je w ramy swojego postrzegania.
                                    Podobnie jak Kubu, nie widzę podtekstu erotycznego. W każdym razie, nie celowy.
                                    Może dlatego, że dzieci są dla mnie kompletnie aseksualne.

                                • agni_me Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 10:38
                                  brajan, maj dir, co trzeba mieć, żeby nie zauważyć informacji na samej górze
                                  tekstu - linki wyszukiwali sami? Wiesz, google - sally mann - pokazuje się
                                  całkiem sporo galerii. I wśród nich jest takie zdjęcie, niestety czat to forma
                                  ulotna, nie mogę w tej chwili służyć linkiem.
                                  • braineater Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 10:41
                                    oki, sorki, przegapiłem to info. Mea culpa.
                                    Idę szukać odnośnej foty.

                                    P:)
                                    • agni_me Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 11:01
                                      Brajanie, żeby było jasne. Te zdjęcia w większości są urokliwe. Nagość dzieci,
                                      ich pozy, spojrzenia nie gorszą, nie peszą, nie podniecają - fajnie się je
                                      ogląda. Niektóre są piękne i wyjątkowe. Ale wśród tych zdjęć jest kilka takich
                                      jak to "masturbacyjne" - plaża, naga, umalowana dziewczynka leży z rozrzuconymi
                                      nogami, ręka w okolicy sromu, spojrzenie prosto w obiektyw. Mówi ci to coś? Bo
                                      ja nagle zobaczyłam całe wielkie mnóstwo zdjęć, jakie spotyka się w pisemkach
                                      dla panów. Jasne, to moja zwyrodniała wyobraźnia napasiona porno, ale... te
                                      zdjęcia pojawiły się właśnie po to, żeby wywołać takie skojarzenie, potem
                                      oburzenie, potem zaś skandalik - kto zainteresowałby się pięknymi zdjęciami
                                      całkiem ubranych dzieci, gdyby nie ten smaczek "pedofilski".

                                      Pytasz co się zmieniło w nas w ciągu wieku? Chyba uznaliśmy, że dziecko jest
                                      człowiekiem. I ma prawa. Także do poszanowania intymności. Nie wiem czy to
                                      wiele, mi wystarczy, żeby nie lubić tych zdjęć.
                                      • chihiro2 Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 11:19
                                        Uznalismy, ze dziecko jest czlowiekiem i ma prawo do intymnosci? Nie
                                        rozsmieszaj mnie! A skad w takim razie reklamy pieluszek z nagimi bobasami,
                                        skad reklamy zasypek do pupci niemowlakow? Dlaczego niemowlaki i male szkraby
                                        wystepuja w filmach, gdzie je sie przewija, pokazuje w inkubatorach? Czy
                                        ktokolwiek pyta je o zgode? Rodzice zarabiaja na reklamach, w ktorych wystepuja
                                        ich bobaski, pieniadze i to ma byc poszanowanie intymnosci dzieci???
                                        • skajstop Wniosek banalny :) 27.11.06, 11:28
                                          W gruncie rzeczy ta rozmowa wcale nie jest o pornografii dziecięcej, ani o jego
                                          prawach, ani o podobnych sprawach.

                                          Ona jest o tym, że wizerunek dziecka stał się towarem, atrakcyjnym produktem :)

                                          Ale to nas nie popchnie do określenia rozsądnych granic jego wykorzystania,
                                          niestety...
                                          • gamblerka Re: Wniosek banalny :) 27.11.06, 11:37
                                            tak, Skaj, zdecydowanie masz rację.
                                      • butters77 Nagość a poprawność polityczna 27.11.06, 11:41
                                        Myślę, że przywoływanie tu (m.in. przez Braina i Kubu) argumentów typu: "w
                                        dzisiejszych czasach każde gołe dziecko kojarzy się nam z pedofilią - daliśmy
                                        się wkręcić" i "dzieci lubią bawić się w dorosłych" jest jednak poważnym
                                        nieporozumieniem.

                                        Brain napisał:
                                        > Nie wiem, może przetestowac te foty na jakiejś babci 120
                                        > letniej, która jeszce pamięta, jak dzieciaki ganiały po gumnie gołe i
                                        > szczęsliwe, żeby oceniła czy to jest naturalne, czy wręcz przeciwnie, epatuje
                                        > dla wzbudzenia narządów."

                                        Brain, ale one tu nie biegają po gumnie, nie baraszkują wesoło, nie bawią się
                                        spontanicznie - tylko są w_y_s_t_y_l_i_z_o_w_a_n_e (nawet jeśli sesja zdjęciowa
                                        odbywła się w sympatycznej atmosferze). Wszyscy widzieliśmy kilkuletnie
                                        dzieciaki biegające nago na plaży - i jednak żadnych skojarzeń erotycznych w nas
                                        to (przynajmniej w większości) nie wzbudza - a żyjemy przecież w tej samej
                                        kulturze, pośród tych samych schematów, w kręgu tej samej poprawności
                                        politycznej - co oglądając zdjęcia Sally Man. Więc argument o czasach, w których
                                        nagość jest demonizowana, poddaliśmy się antypedofilskiej paranoi, węsząc
                                        wszędzie jej oznak - nie bardzo się sprawdza. Tzn. zgadzam się z Tobą, że tak
                                        bywa, że niekiedy reakcje są przesadzone (jak przytoczony tu gdzieś przykład
                                        płaczącego dziecka i faceta obawiającego się przy nim zatrzymać) - ale nie w tym
                                        przypadku.
                                        W zasadzie podpisuję się pod wypowiedzią Gamblerki z początku wątku - niektóre
                                        zdjęcia są piękne, ale problemem dla mnie jest to, że dziecko NIE JEST ŚWIADOME
                                        (bo nikt mnie nie przekona, że jest) TEGO, JAKIEGO RODZAJU KREACJI BĘDZIE CZĘŚCIĄ.
                                      • braineater Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 11:46
                                        agni_me napisała:

                                        Jasne, to moja zwyrodniała wyobraźnia napasiona porno, ale...
                                        >

                                        (...)

                                        > Pytasz co się zmieniło w nas w ciągu wieku? Chyba uznaliśmy, że dziecko jest
                                        > człowiekiem. I ma prawa. Także do poszanowania intymności. Nie wiem czy to
                                        > wiele, mi wystarczy, żeby nie lubić tych zdjęć.

                                        Okej, bo to są chyba dla mnie dwa kluczowe fragmenty <mam nadzieję, że
                                        wybaczysz ten zmanipulowany montaż>.

                                        Po pierwsze, jak to się stało, że większośc z nas, nie sięgająca świadomie po
                                        porn, a nawet raczej go unikającą, bo wiadomo upodmiotawia i degraduje, dała
                                        się zarazić stricte pornowym widzeniem świata? Obserwując nagość, w tym wypadku
                                        w kategorii dziecięcej, momentalnie nakładamy na to schematy z fantazji
                                        erotycznych dla dorosłych - wyjatki w tym wątku - Kwarantyna i Kubu, którzy
                                        twierdzą, że nie widzą w tych zdjęciach erotycznego dna. Ja widzę, z tym, że
                                        dla mnie ta erotyka, jak i przebieranki, zabawy z papierosem i tak dalej, jest
                                        normalną częścią dzieciństwa, taką samą jak wspomniane przez Beatkę wyjadanie
                                        glutów.
                                        I pytanie nie powinno brzmieć, czy istnieje erotyka dziecięca, czy mozna o niej
                                        mówic, jak napisała Stella, bo to akurat nie ulega wątpliwości. Pytanie raczej,
                                        czy osoba dorosła, świadoma istnienia tejże erotyki, ma prawo ją uwieczniać i
                                        rozpowszechniać. A jeśli tak, to czemu ma to służyć.
                                        I moja odpowiedź jest taka, że może. Może, bo jest to taka sama część
                                        dziecięcego świata, jak zabawy z lalkami <rączka w góre te dziewczynki, które
                                        nie dokonywały gwałtu Kenem na Barbie>, jak zabawa w księzniczki <teraz łapki
                                        do góry podnoszą te, które nie wzdychały do tajemniczych książąt, co przybędą i
                                        uwolnią> czy 'zakochiwanie' się w idolach z plakatów. Nie widzę tu manipulacji
                                        dzieckiem, widze raczej, może i zmanierowane artystowsko, ale klasyczne
                                        fotograficzne podejście do wydobywania prawdy przy pomocy obiektywu. I
                                        działania pani Sally w tym wypadku akurat wydają mi sie szczere, a przynajmniej
                                        duzo mniej nastawione na manipulowanie odbiorcą, niz na przykład zdjęcia
                                        Salgado pokazujące dzieci w obozach dla uchodźców, skupione na epatowaniu
                                        smutnymi oczami, zapłakanymi buziami, oderwanymi rączkami, nózkami i tak dalej.
                                        Być może nasza reakcja byłaby inna, gdyby Mannowa nie stylizowała - gdyby
                                        wszystkie te zdjęcia były strzelane z biodra i nie obrabiane zbytnio, jak na
                                        przykład zdjęcie dziewczynki z papierosem. Stylizacja trochę zakłóca ten
                                        niewinny odbiór, ale nie zaciera podstawowego przekazu, jaki przynajmniej dla
                                        mnie wypływa z tych zdjęć, a który brzmi: dzieci takie są.
                                        Po to własnie dałem te linki do starszych portretów, gdzie na dagerotypach
                                        uchwycono własnie dokładnie to samo, tak samo bez intencji bulwersowania i
                                        szokowania - dwie całujące się dziewczynki, nagie dzieci w pozach róznych,
                                        chłopiec z papierosem, dziewczynka wbita w całkiem dorosły gorset, i pliz, nie
                                        uwierzę, że te dagerotypy powstały w celu wzbudzenia zdrożnych chuci i pewno
                                        nikt normalny tak ich wtedy nie odbierął.
                                        a co dzieje się dzis? jestesmy normalni, ale patrzymy na te zdjecia okiem
                                        ćwiczonym od lat by w goliźnie dopatrywac się ukrytych intencji, zboczonego
                                        przekazu i zaproszenia do myslenia o dziecku, jako obiekcie seksualnych
                                        fantazji. I obawiam się, że nawet bardziej niż porn, wiekszy wpływ na to miała
                                        i ma, skądinad całkiem słuszna, histeria na punkcie dzieci molestowanych i
                                        wykorzystywanych. To ona własnie nas zmusza do odbierania zdjęć Sally, jako
                                        moralnie wątpliwych i upodmiotowujących fotografowane dziewczynki. Nie widzimy
                                        juz w tym normalnych zachowań dziecka, tylko sugerowane przez dorosłego
                                        nasladowanie dorosłości w jjej seksualnych aspektach.
                                        I chyba to jest smutne, bo jak zgadzam się z tym, ze "uznaliśmy, że dziecko
                                        jest
                                        > człowiekiem. I ma prawa. Także do poszanowania intymności", to z drugiej
                                        strony momentalnie zamknęlismy to dziecko w okowach społecznego zakazu i
                                        dorosłej moralności, nakazującej mysleć o ciele, jako czymś, co nie powinno byc
                                        wystawiane na widok publiczny, czymś wstydliwym, czasem nawet w skrajnych
                                        przypadkach 'grzesznym' i w ten sposób zamknelismy dziecią jedną z dróg do
                                        wyrażania własnej cielesności, zafascynowania własnym ciałem.

                                        Tyle.

                                        P:)
                                        • zielka Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 11:58
                                          nie, no powiem cos, bez nadziei na odbior rzecz jasna -
                                          dla mnie te zdjecia nie sa erotyczne, ani nieerotyczne, ja sie na tym w ogole
                                          nie znam. dla mnie to jest ciezki kicz, te fotografie mnie z tego powodu
                                          gniewaja wlasnie.

                                          natomiast ocenianie pracy Salgado terminami "epatowanie" jest nieporozumieniem.
                                          • braineater Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 12:27
                                            Okej, Zielko, Twoje prawo odbierać te zdjęcia jako kiczowate, tak, jak moje
                                            prawo tęsknić za Twoim wcieleniem jako Naked Royal Family Member:)
                                            Natoamiast co do Salgado, którego uwielbiam, to nie chodzi mi o całokształt
                                            jego zdjęć, bo Workersi sa na przykład jednym z najgenialniejszych albumow
                                            foto, jakie w zyciu widziałem, tylko o jedna serię jego fotografii,
                                            pomieszczonych w tejże książce:

                                            www4.fnac.com/Shelf/Article.aspx?PRID=855544
                                            gdzie na masową sklaę manipuluje dziećmi, by wywołac w odbiorcy określone
                                            uczucia <a w domyśle zmusic tegoz odbiorce do siegnięcia do kiesy i wpłacenia
                                            jakiejś sumy na konto UNICEFU> I dla mnie jest to sto razy bardziej cyniczna
                                            manipulacja, niz to, co jakoby wykonuje Mannowa.

                                            P:)
                                            • zielka cynizm 27.11.06, 12:37
                                              ja rozumiem wydaje mi sie juz od wczesniej to o czym mowisz z tym "epatowaniem";
                                              irytuje mnie jeno dekontekstualizacja tego rodzaju rzeczy: ha! powiem jak ojcu,
                                              nie widze cynizmu w robieniu propagandowej akcji wspierajacej unicef.

                                              (co do mojej lepszej strony, n_r_f_m, to odkad agni_me wskazala, ze krol jest
                                              nagi, niestety, moja lepsza strona musiala odejsc, z podziwem naprawde wielkim
                                              dla agniowej intuicji)
                                              • braineater Re: cynizm 27.11.06, 12:41
                                                Nie dogadamy się, bo ja widzę, szczególnie u fotografa tej wielkości, co
                                                Salgado, bo zrobił to przy pomocy najbardziej wyświechtanych środków i metod,
                                                znaczy po prostu uznałł, że wystarczy Nazwisko i wzruszające fotki, by wywołać
                                                odruch.
                                                <co do nrfm, to liczę, że jeszce kiedyś wóci, bo szkoda takiego nicka:)>

                                                P:)
                                                • gamblerka Re: cynizm 27.11.06, 13:03
                                                  a jak według Ciebie powinien był to zrobić, żeby wywołać zamierzony odzew...?
                                                  Ogólnie mam podobne odczucia i kwestię do rozstrzygnięcia typu: skoro cel
                                                  uświęca środki, co uświęci sam cel? Jakoś mi sie przypomina pisanie
                                                  Kapuścińskiego na ten temat, tyle że to dotyczy zajawek dziennikowych
                                                  realizowanych przez CNN, czy coś równie gromowładnego... Kapuścński zwracał
                                                  wtedy uwagę na swoistą nonszalancje obłsugi technicznej: spędzenie gromadki
                                                  dzieci w obozie uchodźców, ustawienie ich odpowiednio bez zbytniej dbałosci o
                                                  ich odczucia i bez rozmowy z nimi, pstryknięcie kilku pospiesznych zdjęć i
                                                  zniknięcie w następnej sekundzie... Ważny był cel- zrobienie dobrego materiału
                                                  i zatrzymanie choc na chwilę oczu potencjalnego gapiatelewizyjnego...
                                                  PS. Brain, pytanie poza konkursem... Jak tam tiochnikabalszaja w Twoim domu?
                                                  • braineater Re: cynizm 27.11.06, 13:15
                                                    Dobra, moze sie trochę za bezdurno czepiam, ale nie wierzę w szczytne cele:)

                                                    co do bolszej techniki, to mozna to też okreslić za pomocą bolszy, tyle, że
                                                    chuj:) zanaczy nie działa i będe miał dziś watpliwa przyjemnośc, goszczenia
                                                    mojego guru od komputerów (nomen omen facet nazywa sie Mesjasz:), który albo
                                                    ustawi to tak, zeby działało, albo przywróci kable:)

                                                    P:)
                                                  • 3promile Re: cynizm 27.11.06, 13:17
                                                    Łomatko!
                                                    Żeby przynajmniej Neo albo chociaż Anderson, ale tak trywialnie Mesjasz? Ta
                                                    cywilizacja zapomina, czym jest niuans...
                                                  • gamblerka Re: cynizm 27.11.06, 13:18
                                                    ... tak czy owak: stanie się jasność, skoro Mesjasza wizyta Cię czeka ;)
                                                    powodzenia, znikam.
                                                  • braineater hurej:) 27.11.06, 18:20
                                                    Mesjasz zbawił moją sieć:)

                                                    P:)
                                                  • stella25b Re: hurej:) 27.11.06, 18:25
                                                    braineater napisał:

                                                    > Mesjasz zbawił moją sieć:)
                                                    >
                                                    > P:)


                                                    no to raczej nie Mesjasz tylko Netmes;)
                                                  • kubissimo Re: hurej:) 27.11.06, 19:37
                                                    amen ;)
                                                  • 3promile Re: hurej:) 27.11.06, 19:43
                                                    Chwalmy pana!
                                        • chihiro2 Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 12:01
                                          Widze podtekst erotyczny na zdjeciach Sally, ale absolutnie mnie to nie oburza.
                                          Dzieci maja wlasna seksualnosc, ktora okazuja czesto nasladujac doroslych. Nie
                                          ma nic zdroznego w tym, ze sie to uchwyci. Pisalam juz, ze sama bedac dzieckiem
                                          przyjmowalam dorosle pozy. Dziecko samo z siebie w swej seksualnosci nie widzi
                                          nic zlego. To dopiero dorosli mowiac dziecku, ze ma sie zakryc, nie pokazywac
                                          obcym swoich majteczek, nie rozbierac sie przy innych, nie dotykac "tam" nadaja
                                          temu wymiar czegos niewlasciwego. Zaprzeczajac dzieciecej seksualnosci,
                                          zaprzeczamy czlowieczenstwu dziecka.
                                          Jak juz pisalam, inaczej na cala kwestie patrza zarowno dzieci jak i dorosli,
                                          ktorzy z nagoscia obcuja na co dzien, np. na plazach dla nudystow. Tam nikomu
                                          (no prawie, zawsze zboczency sie znajda) nie przyjdzie do glowy spojrzec na
                                          nagie dziecko przez pryzmat seksu.
                                          • 3promile Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 12:07
                                            Dżizas Krajst!
                                            Ab ovo: tinyurl.com/ybpnmm
                                        • gamblerka Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 12:02
                                          W tym sęk, że nie widzę tam spontaniczności - widzę jedynie stylizację na
                                          lekkośc i niewinność i... dorosłość (odbieram od strony ściśle technicznej i
                                          znającej kuchenne zakamarki takich sesji...) Odpowiem tak, Brain:
                                          podchodziłabym z luzem, gdyby takie zdjęcia przyniósł czy rozpowszechniał
                                          człowiek dorosły, któremu mamunia za lat gówniarskich taką sesję zrobiła... I
                                          on jest teraz z tego dumny, podoba mu się i świadomie puszcza w obieg...
                                          Natomiast co do tego, że teraz oceniamy to poprzez pryzmat pedofilii
                                          dziecięcej, i gonienia czesto w piętkę, tak, masz rację... Niewykluczone, że
                                          czasem gubimy proporcje i sami już nie wiemy, czy to, co ogladamy na zdjeciu
                                          jest zaledwie niewinną scenką rodzajową, czy stylizcają na softporno..
                                        • stella25b Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 12:54
                                          Dla mnie rzecza naturalna jest dziecieca sexualnosc ale dziecieca erotyka,
                                          jesli takie cos w ogole istnieje to chyba tylko na pograniczu porno. Chyba ze
                                          definicje erotyki mozna mocno naciagac w rozne strony. I pocoz sluzy erotyczna
                                          fotografia dziecka? No chyba nie jakims estetycznym doznaniom.
                                          • chihiro2 Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 13:06
                                            A po coz sluzy erotyczna fotografia doroslego? Tez nie erotycznym doznaniom (bo
                                            temu sluzy porno), ale zwyczajnie kontemplowaniu piekna. Ot i tyle,
                                            przynajmniej dla mnie.
                                            • butters77 Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 13:10
                                              No to ja powtórzę to, co powiedziałam kilka postów wyżej:

                                              Dorosły MA ŚWIADOMOŚĆ, w jakiego rodzaju kreacji bierze udział.

                                              Dziecko nie wie, że jest częścią erotycznej wizji artysty (choćby doskonałej z
                                              punktu widzenia estetycznego).
                                              Dla mnie to jest źródłem sprzeciwu wobec tych zdjęć. Tylko tyle i aż tyle.
                                              • chihiro2 Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 13:13
                                                Myslisz, ze 10-latka nie wie? Oj, naiwna jestes, albo nie pamietasz, jak sama
                                                bylas dzieckiem.
                                                • butters77 Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 13:21
                                                  chihiro2 napisała:

                                                  > Myslisz, ze 10-latka nie wie? Oj, naiwna jestes, albo nie pamietasz, jak sama
                                                  > bylas dzieckiem.

                                                  Hmm, to ciekawe - czyli uważasz, że dzieci na tych zdjęciach mają pełną
                                                  świadomość tego, że ich fotografie ocierają się o erotykę?? Że odbierają takie
                                                  fotografie tak samo, jak my tutaj?? Oczywiście, jeśli dziecko jest nagie, to
                                                  czuje, że ma to jakiś związek z erotyką, myśli o swojej seksualności - ale
                                                  dziewczynka w naszyjniku z pereł, z papierosem? Dla mnie to jest nie fair - że
                                                  one nie zdają sobie sprawy z wydźwięku tej stylizacji.

                                                  Proszę, przeczytaj całą moją wypowiedź:

                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28749&w=52884303&a=52949366
                                                  • chihiro2 Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 13:47
                                                    Akurat te dzieci czuja sie tak swobodnie ze swoja nagoscia, ze mysle, ze
                                                    wiekszosci z nich do glowy nie przyjdzie, ze ktos moze odebrac te zdjecia jako
                                                    erotyczne (tak mi sie wydaje, ze one czesto chodza nago, i to wsrod doroslych).
                                                    To tylko nasza dorosla, zwichrowana nieco swiadomosc tak te zdjecia odbiera.
                                                    A mowiac o erotyzmie i seksualnosci - ja ogladalam pisemka porno juz jako 7-
                                                    latka (po kryjomu, z kolezanka szukalysmy ich wsrod rzeczy rodzicow). Byc moze
                                                    mialam wieksza swiadomosc tego, co jest erotyczne, jakie pozy, a co nie jest,
                                                    niz przecietne dziecko. Mam jedno zdjecie, wslane, zrobione jak bylam 6-latka.
                                                    Siedze z noga na noga, w mamy kabaretkach, szpilkach, z pomalowanymi ustami i w
                                                    bizuterii. Wiedzialam, ze zdjecie jest erotyczne, chcialam zeby takie bylo,
                                                    wiec nie mow mi, ze dzieci nie maja swiadomosci takiej stylizacji. Dzieci nie
                                                    sa niewiniatkami, zwlaszcza w dzisiejszych czasach bombardowane reklamami,
                                                    zdjeciami modelek (w koncu modelka bielizny mozna zostac nawet majac 13-14 lat)
                                                    itp. Minely czasy slodkiego, sielankowego dziecinstwa, dorasta sie coraz
                                                    wczesniej. Teraz przeciez 9-latki dostaja okres, dorastaja wczesniej i
                                                    wczesniej maja swiadomosc erotyki.
                                                  • butters77 Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 14:12
                                                    chihiro2 napisała:

                                                    > To tylko nasza dorosla, zwichrowana nieco swiadomosc tak te zdjecia odbiera.

                                                    Na ten temat już znasz moje zdanie - argument o czasach, w których poprawność
                                                    polityczna każe nam patrzeć podejrzliwie na każde zdjęcie nagiego dziecka często
                                                    jest uzasadniony, ale nie sprawdza się imho w tym przypadku.

                                                    > Wiedzialam, ze zdjecie jest erotyczne, chcialam zeby takie bylo,
                                                    > wiec nie mow mi, ze dzieci nie maja swiadomosci takiej stylizacji.

                                                    A Ty nie mów mi, że jednostkowe doświadczenie jest wyznacznikiem reakcji
                                                    wszystkich dzieciaków w takiej sytuacji. Cieszę się, że u Ciebie tak to
                                                    wyglądało - ja też pamiętam różne swoje spontaniczne zabawy, wszystko świetnie -
                                                    ale tu mamy do czynienia z trochę inną sytuacją. I nie bronię tu jakichś
                                                    skostniałych wyobrażeń o dzieciach nieskalanych grzeszną myślą. Po prostu
                                                    uważam, że za dużo można spieprzyć, przekraczając choćby odrobinę granicę wobec
                                                    dziecka. Gra nie warta świeczki.
                                                  • chihiro2 Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 14:18
                                                    Oczywiscie, ze duzo mozna spieprzyc i nie mozna wszystkich dzieci mierzyc ta
                                                    sama miarka. Ufam jednak, ze pani Mann wiedziala, co robi, ze jest wrazliwa
                                                    osoba, ktora byla pewna, ze w przypadku tych zdjec granicy nie przekracza i ze
                                                    dzieci nie maja o to do niej zalu. Przynajmniej nie slyszalam o zadnych pozwach
                                                    sadowych.
                                                • gamblerka Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 13:24
                                                  Zależy jednak dużo od wychowania i stopnia uświadomienia, tak myślę... Poza tym
                                                  uważam jednak, że inny stopień świadomości ma człowiek dorosły (przynajmniej
                                                  w/g dowodu osobistego), a inny punkt widzenia ma dziecko, choćby dlatego, ze
                                                  nie zawsze musi wiedzieć, w jaki sposób takie zdjęcia mogą być odebrane,
                                                  inaczej też potrafi ocenić swój w nich udział po latach... Nie mówię, że jest
                                                  to żelazna zasada, bo jednak każdy podchodzi do tego bardzo indywidualnie, ale
                                                  ja na przykład zetknęłam się właśnie z takimi reakcajmi byłych modeli..
                                      • braineater Agni 27.11.06, 19:35
                                        posżło Wam może o tę fotę:
                                        www.art-forum.org/z_Mann/Frames.htm
                                        ?
                                        bo grzebałem cały dzień i to jedyna, która w miarę pasuje do Twojego opisu,
                                        tylko, że zupełnie nie wiąże się z masturbacją czy innymi praktykami
                                        erotycznymi.

                                        P:)
                                        • chihiro2 Re: Agni 27.11.06, 19:41
                                          Ha! Ja tez szukalam i nic nie znalazlam, a te odrzucilam, bo mi sie kompletnie
                                          nie kojarzy z masturbacja... Nic tam nie widze.
                                • gamblerka Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 11:32
                                  No, teraz to żeś pracę domową zadał ;)
                                  Odpowiedź moja będzie mocno intuicyjna i byc może nieco zapętlona. Lojalnie
                                  uprzedzam, żeby nie było.
                                  Generalnie z całym światem, Brain, się stało...:)
                                  Zdjęcia jako takie specjalnie nie różnią się między sobą, poza szczegółami,
                                  które już podałeś. Natomiast kompletnie różne jest nasze postrzeganie świata, a
                                  co za tym idzie samych dzieci. Inaczej postrzegamy teraz świat dzieci, ich
                                  prawa, granice wolności - co nam zrobić z nimi wolno, a czego nie... Zauważ, że
                                  kiedyś dzieci były bardziej przedmiotem niż podmiotem. Wymagało się od nich
                                  bezwzględnego posłuszeństwa wobec dorosłych, a jednocześnie używało do celów
                                  typu małżeństwo planowane w kołysce, sadzanie na tronie 14-latka na przykład,
                                  czy utrzymywanie całej rodziny z zarobków dzieciaka... Jednym słowem, wymagało
                                  się od nich podejmowania decyzji zastrzeżonych dla osób dorosłych, jakoś tam
                                  świadomych swoich czynności prawnych, że tak to ujmę, a jednocześnie nie było
                                  instytucji ochronnych typu rzecznik praw dziecka. Nikt nie zajmował sie
                                  mentalnością dziecka, jego odczuciami czy wstrząsem psychicznym nawet w
                                  skrajnych przypadkach. Nikt nie przejmował sie skutkami podejmowanych przez
                                  dorosłych decyzji. Taka trochę zasada schizofrenii społecznej ;)Takie zabawne
                                  określenie funkjonuje "stara-maleńka", śmiem twierdzić, że kiedyś to, co nas
                                  obecnie w zachowaniu takich małych osóbek śmieszy - kiedys było normą...
                                  Przesunął się zdeycdowanie ciężar gatunkowy. I schiza poszła teraz w drugim
                                  kierunku... Naraz zaczynamy dostrzegać, jak wielkie mogą ponosić koszty dzieci,
                                  wynikające z decyzji, które podejmują (za nie lub w ich imieniu) dorośli...
                                  Zastanawiamy się, jak nasze z nimi postępowanie wpłynie na dzieci po latach,
                                  itd. Towarzyszy też temu poprawność społeczno-sojalno-rodzinna, która dochodzi
                                  już do skali oglądanej w jueesej, np. Ale że tam wszystko dochodzi do granic
                                  absurdu i zbiorowej schizofrenii, więc biorę poprawkę. Być może wynika to z
                                  jakiejś chęci dokładnego określenia granic zaporowych, tej linii, której
                                  przekroczyć się nie da i koniec. Najrozsądniej byłoby zostawić rzecz rodzicom,
                                  tyle, że ich pojmowanie estetyki, delikatności, taktu, czy kwestii wolności nie
                                  musi pokrywać się z obowiązującą linią i nie musi się podobać innym dorosłym...
                                  Kogoś drażnią erotyczne, stylizowane zdjęcia dzieci, mnie do szału doprowadzają
                                  pokazy typu mała miss...
                                  Kwestie kulturowe - nagość jest postrzegana różnie w różnych kręgach
                                  kulturowych i w różnych epokach. Zupełnie inaczej ocenię zdjęcia małych
                                  murzynków zrobione przez fotorepotera czy innego włóczykija, a zupełnie inaczej
                                  postrzegam prace pani Sally... Inny jest kontekst domyślny obu sytuacji, inny
                                  cel robienia zdjęć i ku czemu innemu z założenia służą. To nawiązanie do
                                  Skaya :)
                                  • daria13 Re: Runda druga:szukając kontekstu 27.11.06, 11:56
                                    Znaczy wyszłyśmy Agni na zboczone, prewersyjne osoby, skoro dopatrujemy się
                                    kontekstu erotycznego w zdjęciach Sally, bo ja też tak to odbieram i podpisuję
                                    się pod tym wszystkim, co napisałaś.
                                    Rozumiem tez doskonale oburzenie Promila, bo nawet jeśli te zdjęcia sa w cześci
                                    niewinne, to lepiej jest dmuchac na zimne. Tak jak lepiej jest nie dawać
                                    dziecku nawet klapsa, bo to tez jest forma agresji, tak zdjęcia nawet nieco
                                    rozerotyzowane, mogą dawać przyzolenie na poszerzanie granic etycznych
                                    dotyczących dzieci.
                                    P:)
      • nienietoperz Dlaczego sie nie dogadamy. 27.11.06, 13:41
        Cala dyskusja do pewengo stopnia powtarza popularny blad; to znaczy zbyt duzo
        argumentow opiera sie na rozstrzyganiu miedzy odpowiednimi nazwami:
        sztuka-niesztuka, kontekst-niekontekst, erotyka-pornografia.

        Moze zdjecia Sally Mann sa sztuka; wroc - prawie na pewno sa. Niemniej jednak sa
        gleboko nieOK; sa po prostu nieetyczne. Proba przekonywania Mozgozercy ( i nie
        tylko), ze jest problem, skazana jest na niepowodzenie - dyskusja toczy sie na
        roznych poziomach. Jedyny istotny, podany powyzej, argument przeciwko zdjeciom
        pani SM (przewalkowywany zreszta przez Promila, Agni, Beatanu, Darie, etc. przy
        uzyciu innych slow) dla Braineatera w odniesieniu do sztuki po prostu nie
        istnieje - a przynajmniej slowo sztuka go w 90% uniewaznia.
        Myle sie?


        Wasz
        NN


        Though this be madness, yet there is method in 't.
        • braineater Re: Dlaczego sie nie dogadamy. 27.11.06, 13:51
          Jeśli o mnie chodzi i jesli niezadane pytanie brzmi, czy interesuje mnie
          zagadnienie moralne wpisane w te zdjęcia, albo w jakiekolwiek dzieło sztuki, to
          oczywiście masz rację, w 90% nie interesuje i nie ma wpływu na mój odbiór. Nie
          zastanawiam sie czy Weegee ma prawo fotografować miejsca zbrodni i ich ofiary,
          albo czy album Car Crashes jest zamachem na moralnośc, bo moralność twórców
          mnie nie interesuje.

          P:)
          • 3promile Re: Dlaczego sie nie dogadamy. 27.11.06, 14:01
            Pół biedy, gdyby chodziło li tylko o "zagadnienie moralne". Dużo ważniejszy jest
            aspekt kliniczny.
            • braineater Re: Dlaczego sie nie dogadamy. 27.11.06, 14:16
              Promiś, nie chcę się wpuszczac na terytorium zagadnień w których jestem blank
              gópi, typu psychologia kliniczna itede ale nie wydaje ci się, że
              represjonowanie nagości, wtłaczanie dzieciaków w schematy świata dorosłych, by
              się hamowały i ograniczały swoją seksualnośc, nie prowadzi w koncu do takich
              samych szkód.
              To tylko takie pytanie, sam nie znam odpowiedzi i najpewniej błądzę, ale jakies
              takie mgliste wrażenie we mnie powstało.


              P:)
              • 3promile Re: Dlaczego sie nie dogadamy. 27.11.06, 14:18
                Nie zrozumieliśmy się, kochasiu - z tego co piszesz wnoszę, że to TY jesteś
                przypadkiem klinicznym ;)
    • chihiro2 Re: Pocztówki z Piekła 26.11.06, 15:43
      Z Witkina najbardziej podoba mi sie on sam :)
      Co do zdjec pani sally to widze wielki ladunek erotyczny, taki sam jak w
      Lolicie z Dominique Swain. Najwieksze wrazenie zrobilo na mnie jej drugi,
      trzeci i siodmy slajd. Piekne!
    • zielka Lemon Incest (Gainsbourg) 27.11.06, 11:36
      niedawno wlasnie dane bylo mi wpasc na te piosenke - Charlotte ma 13 lat,
      "l'amour que nous ne ferons jamais ensemble"... ekhm.
      prosze sobie popatrzec, to se ne vrati (chociaz brakuje mi troche nostalgii
      jakiejkolwiek).

      www.youtube.com/watch?v=CAMh_DpTDus
    • chihiro2 Erotic Innocence 27.11.06, 19:08
      www.amazon.com/Erotic-Innocence-Culture-Child-Molesting/dp/0822321777
      • chihiro2 Jeszcze jedna ciekawostka 27.11.06, 19:19
        www.purenudism.net/cp.html
        • kubissimo Re: Jeszcze jedna ciekawostka 27.11.06, 19:28
          hehe, cytat z tej strony:

          "Standard lolita shots. Maybe her pose is a little erotic... but it is a
          natural pose and can't stimulate your erection... So this kind of picture is
          not CP"

          zabawne, ze jedynym wyznacznikiem pornografii jest to, czy wywoluje erekcje ;)
          pomijajac pytanie, skad oni wiedza, co wywola moja erekcje, bawi mnie takie
          podejscie, bo z punktu widzenia kobiety nie ma pornografii, wszak kobecie
          erekcje trafia sie naprawde rzadko ;)
          no chyba, ze nie uwazalem na biologii ;)
          • chihiro2 Re: Jeszcze jedna ciekawostka 27.11.06, 19:34
            Tak, bardzo to naciagane. Dla mnie alarmujace jest to, ze trzeba sie tak
            tlumaczyc. I co to znaczy: "a little erotic"? Dla kogos little, dla kogos
            innego - very much. Erotyka jest chyba nieco wzgledna i indywidualnie
            postrzegana sprawa, co zaobserwowalismy juz na przykladzie zdjec Sally Mann.
          • braineater Re: Jeszcze jedna ciekawostka 27.11.06, 19:37
            a bo to Kubu nawiązuje do klasycznej definicji pornu, którą ja sobie
            nazwałem 'normatywną' a która według 'Prohibitów' brzmi, że za pornografię
            uznajemy taki wizerunek lub przedstawienie, które wywołuje erekcję u 7 na 10
            badanych mężczyzn.

            P:)
            • 3promile Re: Jeszcze jedna ciekawostka 27.11.06, 19:44
              Gdzieś, chyba w Australii, za pornograficzne uznaje się zdjęcie, na którym można
              rozróżnić pojedyncze włosy łonowe...
              • chihiro2 Re: Jeszcze jedna ciekawostka 27.11.06, 19:46
                Ej, a jak ma sie wszystkie wygolone?
                • 3promile Re: Jeszcze jedna ciekawostka 27.11.06, 19:47
                  Trzeba użyć wyobraźni...
                • braineater Re: Jeszcze jedna ciekawostka 27.11.06, 19:49
                  To wtedy powstaje domniemanie winy: tu mógłby być włos.
                  A swoją drogą fuj, wygolone...

                  P:)
                • kubissimo Re: Jeszcze jedna ciekawostka 27.11.06, 19:55
                  wtedy wszystko zalezy od tego, czy widac odrosty ;)
                  • gamblerka Re: Jeszcze jedna ciekawostka 27.11.06, 21:22
                    ... uwielbiam ten moment w dyskusjach, kiedy nadchodzi czas na błogie
                    tumiwisiowskie krzywe spojrzonko na sprawę ;))) Od razu ciśnienie spada niczym
                    sflaczały balonik, lub rzecz inna z lateksu...
            • kubissimo Re: Jeszcze jedna ciekawostka 27.11.06, 19:54
              a czy przed badaniem jest uwzgledniana oreintacja tychze panow? :)
            • stella25b Re: Jeszcze jedna ciekawostka 27.11.06, 20:48
              I teraz juz wiem co odpowiedziec Gamblerce na jej wczorajsze zapytanie, gdzie
              sie to kol. Brj stracil i po kiego taka temate rzucil. Ano jaki poniedzialek
              taki i caly tydzien, od wczoraj trwa zazarta dyskusja na temat: kto i co i jak
              i dlaczego. A wszystko to w celu ustanowienia statystyki, kto ma erekcje, kto
              jest pornosem a kto wygolony, gej i pederasta.
              A teraz ide ogladac film.
              • chihiro2 Jaki film, mozna wiedziec? n/t 27.11.06, 20:52

              • gamblerka Re: Jeszcze jedna ciekawostka 27.11.06, 21:28
                no zdechłam :))) Rozbuchany znaczy tydzień się nam szykuje... w GUS-ie, rzecz
                jasna ;) Co oglądasz?
          • gamblerka Re: Jeszcze jedna ciekawostka 27.11.06, 21:23
            ...ekhm, ekhm... żeby tylko na biologii, żeby tylko...;)
            Dobranoc Państwu, miłej nocy życzę :)
            • hophopi dobór nienaturalny 27.11.06, 21:49
              jak dla mła w całej hecy kluczowy jest dobór fotek..
              bo w sumie sporo fajnych jest i nawet taka np. fot. nr 4 - niby właśnie
              pedofilska, bo męskie ramię, gołe ciałko i piórka - w sumie mnie bawi, bo
              wygląda mi na padnięcie po rodzinnych wygłupach.
              ale jednak w tym chwytaniu piękna dziecięcości dominuje sex, bez 2 zdań,
              dokładnie pod tym kątem fotki są dobrane.
              i nie jest to fajne, a zwłaszcza fajne nie jest zdjęcie nr 5 - co ono tu kurka
              robi? jak w innych można się artyzmu doszukiwać - to jest dla mnie jakąś
              imieninową kichą dołączoną tylko dla tej ręki na tyłku. bleee.

              a pytanko mam dla tych, co argumentują przychylność zdjęciową ze względu na to,
              że robiła je matka - a gdyby je ojciec robił to co? już nie to samo, nje?;p
    • braineater Przesliczne Perwersje 28.12.06, 13:18
      Erwin Olaf

      Znalezione via blog Au.Lait, śliczniuteńkie zdjąteczka ociekajace różem, złotem
      i nagością, przesympatycznie cukierkowato-perwersyjne. Całośc galerii warto
      przeglądnąć, moje faworyty Fashion victims i Hope.

      P:)
      • kubissimo Re: Przesliczne Perwersje 28.12.06, 14:24
        hesus, nie znales wczesniej Olafa?????
        ja go znam od ladnych kilku lat. Uwielbiam Royal Blood. a co do Fashion Victims
        to w 2004 zlozylem mu hołd na targach mody w Poznaniu ;)
        kinkywinky.w.interia.pl/tribute2erwin.jpg
        • braineater Re: Przesliczne Perwersje 28.12.06, 14:46
          hesus, jakos nie:)
          Tribjut ładny bardzo tylko ubrań masz za duzo:P
          Podoba mi sie u pana to landrynkowate retro-futuro bez przekraczania granicy
          obciachu zbyt.

          P:)
    • braineater Wada Che Nanahiro 12.03.07, 20:39
      Memory Park

      Treasure Box

      Things That Come From My Brain

      Ja odpadłem na dobrych parę godzin.

      P:)
    • lunatica Sally Mann "To pozostaje" 17.07.07, 10:44
      Canal+ puszcza właśnie ten dokument, może komuś uda się jeszcze na niego trafić.
      IMO - warto.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka