Dodaj do ulubionych

grudzień..

01.12.06, 09:04
wszystko idzie jak po grudzie?:)
Obserwuj wątek
    • kipuros Re: grudzień.. 01.12.06, 16:36
      a nie długo bedzie za to na sankach....
      • urszulka_ma Re: grudzień.. 02.12.06, 07:57
        hej, dana, dana... ulepimy wtedy bałwana?:)
    • urszulka_ma Re: grudzień.. 03.12.06, 11:26
      urszulka_ma napisała:

      > wszystko idzie jak po grudzie?:)



      nie..:) piłka przez siatkę skacze szybko:)
    • urszulka_ma 4 grudzień.. 04.12.06, 11:32
      Baśki świętują?:)


      profesorekml.wrzuta.pl/audio/z9ELNuPaMf/wilki_-_singiel_-_baska
      • usmieszek_bez_noska 4 grudzień.. 05.12.06, 08:43
        za nami
        świętowanie Basiek też, a codzienność ma kolor węgla?

        kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,3764527.html
    • urszulka_ma 6 grudzień.. 06.12.06, 08:59

      uśmiechu wszystkim życzę:)

      lizakicukierki.republika.pl/img/buzki.jpg
    • zielona.plama 7 grudzień.. 07.12.06, 14:31
      cisza, nic się nie dzeje?
      • oldpiernik Re: 7 grudzień.. 08.12.06, 08:51
        Mikołaj popedałował dalej.
        Śniegu nie będzie.
        Ciszy też nie ma, wicher wyje psępnie i ciepło niemożebnie...
        • zielona.plama 9 grudzień.. 09.12.06, 09:17
          niemożebnie:)
          i nie wiadomo - czy za moment wystrzeli zieleń wiosny
          czy jednak zima nadejdzie...

          • netofil 9 grudnia 09.12.06, 18:15
            jednak wiosna,
            byle do... ???
            :))

            • yoanna Re: 9 grudnia 09.12.06, 23:15
              Taa....,a potem niespodziewanie przysypie nam wiosnę śniegiem:(
              • kanuk Re: 9 grudnia 10.12.06, 09:19
                w szkole mowili,ze zaden platek nie jest taki sam.
                a mnie sie widzi ,ze one wszystkie jednakowe.
                skaranie boskie. na szczescie zimy odchodza na wyzsze jelewacje.
                • urszulka_ma 10 grudnia 10.12.06, 14:03
                  deszczem płacze..

                  o historii śnieżynek można poczytać
                  na stronie 40 do 43
                  pana Covera link przypominam:)
                  o tu:

                  www.tatry.tpn.pl/11/tatry_11.pdf


                  • kanuk Re: 10 grudnia 10.12.06, 15:40
                    z talerza trzeba wszystko pozjadac i jest wtedy sucho,cieplo i slonecznie. jak
                    u mnie ;)
                    • oldpiernik 11 grudnia - ma być... 11.12.06, 06:48
                      otwarta droga ekspresowa... ups, zagalopowałem się
                      ma zostać otwarty odcinek drogi ekspresowej S1 na trasie Cieszyn - Bielsko-Biała
                      dokładniej, nowo wybudowany kawałek od Świętoszówki do Pogórza
                      jak dotąd, była to najgorsza i najtrudniejsza dla wielu kierowców drożyna

                      teraz, do pełni szczęścia, brak już tylko dokończenia obwodnicy Skoczowa
                      poprzedni wykonawca tejże, splajtował
                      ponoć już rozstrzygnięto przetarg na następcę, więc... do następnego grudnia???
                    • urszulka_ma 11 grudnia 11.12.06, 15:07
                      dziś, grzecznie wszystko pozjadane
                      słonko widać na niebieskim "ekranie":)
    • urszulka_ma 13 grudzień.. 13.12.06, 15:12
      rocznica pamiętnej nocy..

      zielonezero.blox.pl/2006/12/Nocna.html
      • netofil 13 grudnia... 13.12.06, 16:36
        roku pamiętnego,
        wykluła się wrona z jaja czerwonego
        ;)
        • oldpiernik Re: 13 grudnia... 14.12.06, 08:52
          roku pamiętnego, byłem bardzo młody
          i pełen wewnętrznego protestu
          na zewnątrz byli ZOMO-wcy
          szczególnie aktywni w strefie nadgranicznej

          minęło sporo czasu
          a władza jest tak samo arogancka, jak wtedy
          owszem, metody działania nie są porównywalne
          zależności są niepororównywalne
          warunki życia sa nieporównywalne
          jednak wewnątrz znowu narasta protest
          mimo, że mogę o tym napisać, czuję się podle
          dlaczego???
          • madol stan wojenny... 14.12.06, 09:40
            oldpiernik napisał:
            > szczególnie aktywni w strefie nadgranicznej

            Tak szczególnie w nadgranicznej
            trzeba było posiadać specjalne pozwolenie na wyjazd w takie strefy
            nastąpiły dodatkowe pobory do wojska
            Moje serce mi zabrali..
            po trzech miesiącach wreszcie nadszedł list
            Ostemplowany czerwonymi pieczęciami - "OCENZUROWANO"
            Serce pisało:
            Znajdziesz mnie, znajdziesz..
            wywieźli nas w jakieś lasy
            ale jesteśmy gdzieś blisko dworca pkp, słyszę pociągi
            Znajdź mnie.. znajdź..

            Znalazłam:)
            To był las i poligon w Żaganiu...
            Kwiecień..
            maszerowałam pod kolana w błocie przez pół poligonu
            napotkane patrole z wycelowanymi karabinami do mnie
            przez radio do siebie nadawały:
            O qrwa kto ją tu wpuścił!?
            Będzie granda!!!
            trudno, niech już idzie dalej!!!

            Moje serce było w małym baraku w samym centrum poligonu
            zamknęli ich tam jako jego obsługę
            zabrali im buty żeby nie uciekali
            a zima przecież i wiosna chłodna
            nigdy nie zapomnę tego dzikiego, tęsknego wzroku kilkudziesięciu mężczyzn,
            którym patrzyli na bardzo młodą dziewczynę..



          • netofil Re: 13 grudnia... 14.12.06, 14:40
            nie tylko Ty tak się czujesz.
            Pamiętam PRL, Solidarność, stan wojenny..
            To co się teraz za sprawą braci K.
            i kościelej ekstremy dzieje
            to zaprzeczenie idei Solidarności
            Podziały, podejrzliwość, oskarżenia,
            insynuacje, małe i wielkie podłości..
            a przy tym gęby pełne "solidarnych"
            i "patriotycznych" frazesów.
            To niestety bardzo przypomina totalitarny styl PRL-owski.
            Czyżby rodziła się partia i ideologia Chrześcijańsko-Komunistyczna???


          • el_morfeusz Re: 13 grudnia... 14.12.06, 16:41
            Ja byłem pełen lęków. Ojciec nie wracał z huty (wtedy im. Lenina)...
            Pamiętam mruganie światłami w oknach mieszkań na znak solidarności;
            spontaniczność - dziś nie do pomyślenia.
            • urszulka_ma Re: 13 grudnia... 15.12.06, 08:01
              el_morfeusz napisał:
              > Pamiętam mruganie światłami w oknach mieszkań na znak solidarności;
              > spontaniczność - dziś nie do pomyślenia.


              Polacy potrafią się jednoczyć i działać razem, solidarnie,
              tylko w sytuacjach gdy posiadają wspolnego, obcego wroga?
      • hrunio 13 grudnia - pierwsze wrażenie 15.12.06, 11:39
        na początku grudnia roku pamiętnego kupiłem kolorowy telewizor
        marki "Jowisz" wydając na to kilka miesięcznych pensji
        młodego pracownika naukowego (ech..)
        13 grudnia wstałem dosyć późno (noc z małym dzieckiem)
        włączam tv a tam.. panowie w zielonych garniturach (???)
        i nie daje się tej ewidentnej usterki odbiornika usunąć
        zakląłem szpetnie pomstując na rodzimych producentów sprzętu rtv :)))
        Potem wszystko stało się jasne, czyli ciemne..

        • el_morfeusz Re: 13 grudnia - pierwsze wrażenie 15.12.06, 17:18
          Nie pamiętam czy to było w grudniu ale była to ta zima a mnie i mojego
          rówieśnika wylegitymował patrol Milicji. Mnie zatkało i w milczeniu podałem
          legitymację (szkolną;) a ponieważ kolega zapomniał swojej zaczęli go spisywać:
          - Imię ojca?!
          - Józef... nie, nie! Jan! Jan!
          - Jaja sobie z nas robicie???
          - Ja nie! Ja nie...
          Dzisiaj to mnie nawet śmieszy ale wtedy o mało nie beczeliśmy ze strachu. No i
          to latanie po osiedlach przed opancerzonymi sikawkami SKOT. I powietrze ciężkie
          od gazów łzawiących...
        • urszulka_ma wspomnienia telewizyjne 19.12.06, 09:50
          hrunio napisał:

          > na początku grudnia roku pamiętnego kupiłem kolorowy telewizor
          > marki "Jowisz" wydając na to kilka miesięcznych pensji


          teraz telewizorów do wyboru do koloru
          ile kto chce i jakie chce..:)
          ja sobie w tamtych czasach zafundowałam rubina
          wystałam go w kolejce - dwa miesiące stałam!
          ech...
          a bestia nie chciała się włączać bez szuszarki:)
          i kosztowała 90 tysięcy!!:)
          • yoanna Re: wspomnienia telewizyjne 19.12.06, 23:19
            Pamiętam,że Rubiny solidnie grzały i całkiem dobrze się paliły;)
    • oldpiernik Re: grudzień.. 16.12.06, 10:11
      25 lat, to szmat czasu.
      Codzienność wydaje się taka krucha, kiedy się pamięta o tamtym grudniu.
      Przypominam sobie kilka tygodni spędzonych w dawnej DDR, latem 1983.
      Kiedy w czasie przerwy obiadowej, zlazłszy z mojej maszyny, siadywałem
      z pracownikami lokalnego przedsiębiorstwa rolnego.
      Pod nieobecność wyższych przełożonych, z naiwnością właściwą młodości,
      odpowiadałem na pytania podekscytowanych słuchaczy. Słabiutką niemczyzną
      próbując przybliżyć, co czuję pod pojęciem SOLIDARNOŚCI, kim jest dla mnie
      WAŁĘSA. Skąd w Polakach bierze się taki zapał i taki bunt...
      • urszulka_ma wspomnienia z DDR 19.12.06, 09:56
        tylko od handlowców powracających z tamych okolic można było kupić
        zabawki i jakieś normalne ubranka dla dzieci..:)
        nasze dzieci miały wtedy przydziałowe kaftany na książeczki zdrowia
        5 flanelowych
        5 z płótna
        20 pieluch tetrowych
        10 flanelowych
        koniec wyprawy:)
        i żadnych pampersów!!!
      • urszulka_ma grudzień..2006 19.12.06, 09:58
        latanina przedświąteczna?:)
        • urszulka_ma Re: grudzień..2006 27.12.06, 17:33
          leniuchowanie poświąteczne:)
          • urszulka_ma grudzień..2006 28.12.06, 21:59
            nadchodzi prawdziwa Zima?

            jakaś kaszka u nas z nieba leci:)
    • oldpiernik Re: grudzień.. 30.12.06, 20:46
      Góry w śniegu i mgle.
      Lekki mrozik.
      Porywisty wiatr.
      Normalnie.
    • urszulka_ma 31 grudnia... 31.12.06, 18:33
      Sylwester i...Sylwestra:)

      zielonezero.blox.pl/2006/12/31-grudnia.html
    • urszulka_ma listopad? 07.01.07, 12:36
      kalendarz jaby się pomylił i do tyłu maszeruje:)

      deszczowa, jesienna pora nastała czy może wiosna nadchodzi?:)
      • halina501 Re: 22 grudnia 2012 r. .... 17.01.07, 14:41
        Za 5 lat koniec świata?





        Według kalendarza Majów, w 2012 r. czeka nas koniec świata. Również kod biblijny
        i proroctwo Malachiasza mówią, że koniec jest bliski. Do apokaliptycznego chóru
        dołączyli też naukowcy.

        Majowie, lud z Ameryki Środkowej, opracował kalendarz oparty na ruchu planety
        Wenus. Według tego kalendarza, świat zaczął się 13 sierpnia 3114 r. p.n.e., a
        jego koniec nastąpi 22 grudnia 2012 r. Nie tylko spadek po Majach, których
        imperium upadło 8 wieków temu, wieszczy apokalipsę w 2012 r. Tę samą datę końca
        świata wskazuje tzw. kod biblijny.

        W 1994 r. grupa izraelskich badaczy rozszyfrowała dane ukryte w treści "Biblii".
        Wyniki badań statystycznych sekwencji liter w starotestamentowej "Księdze
        Rodzaju" wykazały, że zawarto tam trafne przepowiednie dotyczące naszych czasów.
        Znawcy tematu twierdzą, że nieznany autor proroctw zakodowanych w "Biblii"
        przewidział koszmar II wojny światowej, eksplozję bomby atomowej w Hiroszimie i
        geniusz Einsteina.



        Zaszyfrowany przekaz biblijny

        podaje też konkretne daty największego zagrożenia zagładą - w 2012 ludzkość może
        wyginąć na skutek wojny atomowej oraz zderzenia komety lub asteroidy z naszą
        planetą.

        Mniej precyzyjnie datę apokalipsy wyznacza przepowiednia Malachiasza, jednak i
        tu czas końca jest bliski. Według tego proroctwa, koniec świata przyjdzie, gdy
        wyczerpie się lista papieży, a ostatnim Ojcem Świętym będzie następca Benedykta
        XVI. Dowodzą tego skomplikowane obliczenia badaczy

        proroctwa Malachiasza.

        Być może zmiany na piotrowym tronie należy spodziewać się w znamiennym 2012 r.

        Do proroctw Majów, "Biblii" i Malachiasza dołączają naukowcy. Według ekspertów,
        apokalipsa grozi nam na wiele sposobów. Szczególnie realne jest uderzenie w
        Ziemię wielkiego obiektu z kosmosu.

        Asteroidę o średnicy 300 m, nazwaną 2001 YB5, odkryto na początku grudnia 2001
        r. Astronomowie sklasyfikowali ten obiekt jako potencjalnie niebezpieczny, bo
        nawet minimalna zmiana kursu może skierować go na Ziemię. Asteroida ta wciąż
        wraca w pobliże naszej planety - pełny jej obieg wokół Słońca trwa ok. 1320 dni.
        Asteroida 2001 YB5 szczególnie zagrozi Ziemi w 2012 r., a tę datę podaje

        kalendarz Majów.

        Podobnej wielkości asteroidę odkryli naukowcy z ośrodka w Nowym Meksyku,
        pracujący dla program badawczego Lincoln Near Earth Asteroid Research. To ciało,
        nazwane 2003 QQ47, może zderzyć się z naszą planetą nieco później, w 2014 r.

        Według oświadczenia rzecznika brytyjskiego rządowego centrum Near Earth Object
        Information Centre, kolizja z Ziemią obiektu takiej wielkości, jak wspomniane
        asteroidy, wywołałaby skutek taki, jak 20 mln bomb zrzuconych na Hiroszimę. W
        praktyce, tego rodzaju kataklizm, to koniec świata.

        Co stanie się z nami w 2012 roku?

        Zderzenie z asteroidą

        doprowadzi nie tylko do zagłady ludzkości, ale i większości życia na naszej
        planecie.

        Naukowcy ustalili znacznie więcej scenariuszy bliskiej apokalipsy. Według
        zespołu ekspertów z amerykańskiego Uniwersytetu Kolorado w Boulder, kierowanego
        przez dr Alexa Pavlova, przez Układ Słoneczny przepływają gigantyczne chmury
        międzygalaktycznego gazu i pyłu. Są one, jak twierdzą Amerykanie, przyczyną
        przynajmniej kilku zlodowaceń i masowych wymierań na Ziemi, ponieważ wywołują
        katastrofalne zmiany klimatyczne.

        Wzmożony napływ zabójczych cząsteczek może zniszczyć od 40 do 80 proc.
        ozonosfery, czego skutkiem będzie nowa epoka lodowcowa oraz masowe wymieranie
        zwierząt i roślin. Zwiastunem końca świata są też

        zmiany w polu magnetycznym Ziemi.

        Według wyników badań amerykańskich naukowców pracujących pod kierunkiem dr
        Josepha Stonera, fizyka ze Stanowego Uniwersytetu Oregonu, północny biegun
        magnetyczny Ziemi przemieszcza się coraz szybciej w kierunki Syberii. W ostatnim
        tysiącleciu północny biegun magnetyczny przesunął się o aż 1,1 tys. km i proces
        ten narasta. Poza tym pole magnetyczne znacząco słabnie.

        Dr Jeremy Bloxham z Uniwersytetu Harvarda ustalił, że przez ostatnie 150 lat
        siła pola magnetycznego Ziemi osłabła aż o 10 proc. Tempo procesu narasta i do
        zamiany biegunów może dojść wkrótce i nagle. Nawet za 5 lat. Grozi nam też rychły

        światowy potop.

        Może już nawet za 5 lat. Przyczyną jest wywołany przez człowieka efekt
        cieplarniany. Analizy specjalistów nie pozostawiają wątpliwości - proces tak się
        pogłębił, że wkrótce stopnieje większość arktycznego lodu.

        Według badań dr Stefana Rahmstorfa z Instytutu Badań Klimatycznych w Poczdamie,
        poziom wód w oceanach podniesie się wkrótce o ponad 1 m. Pod wodę pójdzie wiele
        wysp, znaczne obszary Bangladeszu i Florydy, a także portowe miasta, od Nowego
        Jorku, poprzez Tokio po Gdańsk czy Szczecin.

        Potop na skutek efektu cieplarnianego, to nie jedyna forma zagłady, jaką
        ludzkość sama sobie funduje. Proroctwo zaszyfrowane kodem biblijnym mówi, że
        podobno grozi nam w 2012 r.

        zagłada atomowa.

        Faktem jest, że nigdy jeszcze na świecie nie było tylu rakiet i reaktorów
        jądrowych, co dziś. W 2006 r. działało na świecie ponad 440 reaktorów atomowych
        do produkcji energii. Skutki awarii takich obiektów są groźne dla świata.

        Poza tym rozrasta się klub "państw atomowych" dysponujących bronią masowej
        zagłady. Możliwość użycia głowic jądrowych przez terrorystów lub władze jakiegoś
        kraju, to realne zagrożenie.

        Kalendarz Majów mówi dobitnie: świat skończy się 22 grudnia 2012 r. Oczywiście,
        można powiedzieć, że lud, który nie wywróżył własnej zagłady, nie mógł też
        przewidzieć końca całego świata. Trudniej jednak zignorować proroctwa "Biblii" i
        Malachiasza, a już szczególnie - czarnowidztwo naukowców.
        • urszulka_ma Re: 22 grudnia 2012 r. .... 17.01.07, 17:14
          Koniec świata!...jak mawiał Kaźmirz, ten od Kargula:)

          a poważnie..
          owszem, ludzie leceważą sobie wiele ostrzeżeń
          tego co się dzieje w przyrodzie i świecie ludzkim..
          sami sobie szykujemy zagładę?
          • halina501 Re: 22 grudnia 2012 r. .... 17.01.07, 18:18
            Dożyjemy, tj. pożyjemy, zobaczymy :))
            • urszulka_ma Re: 22 grudnia 2012 r. .... 18.01.07, 14:13
              dziś, wszystko wydaje się takie nieprzewidywalne..
              a jednocześnie mało co nas zaskakuje..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka