Dodaj do ulubionych

Gupi chłop.

06.12.06, 15:38
Nie dość że nic nie włożył mi do kapcia na Mikołajki to jeszcze miał
pretensje że mi przykro z tego powodu. "Bo przecież Mikołajki to dla dzieci
tylko". Tylko kurna wszystkie poprzednie lata sobie dawaliśmy bodaj trójkę
rafaello, skąd mu do łba przyszło, że w tym roku już nie? Bo już jesteśmy
małżeństwem to nie trzeba się starać?
Gupi chłop.
Obserwuj wątek
    • romanska.3463 Re: Gupi chłop. 06.12.06, 17:34
      ja też dostałam figę z makiem, a jemu kupiłam ksiązkę buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
      • yoma Re: Gupi chłop. 06.12.06, 20:56
        A ja zrobiłam chopu szarlotkę, i sobie też :)
        • karmilla Re: Gupi chłop. 07.12.06, 09:51
          ja swojemu kupiłam coś na Gwiazdkę i liczę, że na gwiazdkę tez od niego cooś
          dostanę. Mikołajkowe prrezenty jakoś tak raz czy dwa sobie robiliśmy, ale on
          nie ma czasu po sklepach łazić, a ja dla odmiany nie mam forsy, więc tak jakoś
          wyszło, że poprzestajemy na prezentach urodzinowych, imieninowych i
          gwiazdkowych. Zresztą, i tak nigdy nie wiem, co mu kupić, bo ak kupuję to, co
          uważam że on powinien mieć a sam sobie tego nie kupi, to i tak nie używa, a jak
          kupuję to, co wiem, ze by chciał, to i tak nigdy nie wiem, czy dobrze trafię.
          Więc trafia mnie... szlag jasny.
    • nisar Re: Gupi chłop. 07.12.06, 09:55
      Poszedł wprawdzie potem do sklepu i przed wyjściem do pracy dostałam ukochane
      Valbon i czekoladowy dzwoneczek.
      Kurna nie można tak było od razu? Jakiś problem to jest nie do przejścia?
      Czy każdy chłop musi uważać, że jak już babę zaobrączkował to może zakończyć
      etap starania się?
      Wrrrrrrrrrrrrrrrrr
      • karmilla Re: Gupi chłop. 07.12.06, 09:58
        pewnie tak. I dlatego ja się obawiam zamążpójścia. Choć mój już teraz czasem
        zachowuje się, jakbyśmy byli starym, znudzonym sobą małżeństwem.
        • nisar Re: Gupi chłop. 07.12.06, 10:00
          Znaczy, reguły nie ma.
          Tylko tak sie zastanawiam - walczyć o jakość tego związku czy olać?
          • karmilla Re: Gupi chłop. 07.12.06, 10:08
            a, to sobie musisz odpowiedzieć na 2 pytania:
            1) jak bardzo Ci zależy na jakości tego związku
            2) czy walka rokuje nadzieje na poprawę.
            Ja czasem wciąż jeszcze próbuję, ale też trochę dlatego, że widzę, że jemu na
            prawdę zależy. Zawsze wtedy to widzę kiedy zaczynam wątpić w sens tego związku.
            I znam za dużo argumentów usprawiedliwiających go choć trochę. I pewnie
            dlatego, że chyba już nie umiem jego olać a i siebie olać nie umiem na tyle,
            żeby się zadowolić związkiem polegającym na byciu ze sobą i tylko na tym. I ta
            walka czasami przynosi jakieś efekty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka