Dodaj do ulubionych

List otwarty do Fnolla

18.12.06, 14:20
Postanowiłem mój list do Fnolla opublikować w formie nowego wątku, bo tym
razem rzeczywiście życzyłbym sobie, aby przeczytało go jak najwięcej forumowiczów.

Motto:
„Oczywiście mam na myśli czytających oczyma, a nie rozdziawioną na widok
ciastka gębą...” /Fnoll, 18.12.06 godz 0.50/



Drogi Fnollu!

Ten list jest ostatni, jaki ode mnie otrzymasz. Postanowiłem sobie nie
reagować już więcej na żadne Twoje wpisy, na żadne wątki, nie komentować
niczego, co Ciebie dotyczy, a także nie pisać o Tobie w żadnych przyszłych
wypowiedziach.

Być może moja reakcja będzie dla Ciebie niezrozumiała, być może pomyślisz, że
przesadzam lub się zgrywam – jest mi to zupełnie obojętne i bez względu na
fromę i treść Twojej ewentualnej odpowiedzi, już więcej nie zareaguję.

Ale tych kilka zdań na koniec muszę jednak napisać, a to dlatego, że mam
niewyobrażalne wprost wyrzuty sumienia, które nakazuje mi po prostu w ten, a
nie inny sposób zakończyć nasze forumowe „spotkania”.

Tak się bowiem złożyło, że to po moich trzech ostatnich wpisach na Twój temat,
doszło do zupełnie dla mnie nieprzewidzianej emocjonalnej eskalacji z Twojej
strony, za którą pośrednio czuję się odpowiedzialny. Chodzi mi nie tylko o to,
że zupełnie niewłaściwie Cię oceniłem, uznając zupełnie niesłusznie za „kutego
na cztery nogi” ateistycznego twardziela, którego nikt i nic nie jest w stanie
sprowokować czy wyprowadzić z równowagi, ale także o zbawienny szok, jakiego
SAM doznałem, czytając Twoje weekendowe wpisy.

Po raz pierwszy od czasu mojego udziału na tym forum zrozumiałem, DO CZEGO jak
tak właściwie dokładam rękę, wdając się z Tobą w polemiki, kłótnie i wzajemne
prowokacje.

Wstydzę się dosłownie każdego wpisu do Ciebie i na Twój temat; może zabrzmi to
teatralnie, ale chciałbym, aby zapadły się one w najdalszą czeluść piekła,
skąd niechybnie – jak miemam – przy całej mej niekwestionowanej OSOBISTEJ
WINIE, pochodziła ich inspiracja...

Cokolwiek sobie pomyślisz, bez względu na to, czy mi uwierzysz czy nie,
chciałbym Cię niniejszym, najszczerzej jak tylko potrafię, przeprosić za każde
słowo, za wszystkie prowokacje i obelgi, za kpinę i insynuaje, których Ci nie
szczędziłem. To było złe, podłe, grzeszne, niegodne ani Ciebie jako adresata,
ani tym bardziej mnie, piszączego te wszystkie paskudztwa, a uważającego
siebie za głęboko wierzącego człowieka. Miałeś absolutną rację, wytykając mi
to od czasu do czasu w Twoich odpowiedziach, na które niestety zwykle
reagowałem zwiększoną jeszcze bezwzględnością.

Proszę Cię jednocześnie o wybaczenie mi; nawet jeśli nie natychmiast, co mogę
zrozumieć, to być może kiedyś w przyszłości.

No i koniecznie pozostań na forum, które wzbogacasz swoją wiedzą, oczytaniem,
humorem i błyskotliwymi uwagami.

******

Na koniec opowiem Tobie i innym, co mi się dzisiejszej nocy wydarzyło, stając
się dodatkowym bodźcem do napisania tego listu, chociaż decyzję podjąłem już
wczoraj.

Otóż cierpię na tzw. bezdechy, czyli fazy snu, kiedy człowiek po prostu
przestaje na jakiś czas oddychać. Ta przypadłość męczy mnie już od kilku lat,
a teraz, w związku z moimi sercowymi problemami, stała się jeszcze bardziej
niepokojąca. Ze względu na głośne chrapanie od lat sypiam w oddzielnym pokoju,
aby nie przeszkadzać pozostałym domowinikom, więc – chociaż nie mówię tego
głośno – czasem boję się wręcz, że mogę się któregoś poranka po prostu nie
obudzić.

Dzisiejszej nocy znowu miałem taki oddechowy zastój, ale tym razem był on
wyjątkowo głęboki i połączony z dziwnym snem. Otóż śniło mi się, że widzę sam
siebie, jak upadam... Potem zrobiło się zupełnie ciemno, a ja miałem
świadomość, że nie oddycham i absolutną pewność, że oto umieram. Na początku
gorączkowo próbowalem zmusić się do nabrania powietrza, ale już po kilku
bezowocnych próbach, zrezygnowany pogodziłem się z faktem własnej śmierci,
zupełnie biernie czekając na finał. Czułem jakiś taki dziwny żal, wstyd i
kompletną niemoc w uczynieniu czegokolwiek, ciągle na nowo powtarzając sobie w
myślach: „ach, więc to TAK wygląda śmierć”....

Musiałem trawć w tym stanie wyjątkowo długo, bo przy nagłym niezwykle głośnym
i tym razem udanym wdechu, aż sobie usiadłem na łóżku. Możesz mi wierzć, byłem
kompletnie przerażony! Zapaliłem nocną lampkę, spojrzałem na disyplay budzika
– była godzina 0.50.

Resztę nocy spędziłem na czuwaniu i modlitwie...
Jedno jest pewne, nigdy nie położę się dołóżka po napisaniu jakiegoś
paskudztwa na forum...

Po przyjeździe do pracy, z jeszcze większym przerażeniem skojarzyłem czas
Twojego wpisu, którego urywek zacytowałem jako motto do niniejszego listu...


Pozdrawiam

Juras - lotak
Obserwuj wątek
    • a000000 List otwarty do Lotaka 18.12.06, 15:02
      Lotaku, poeta powiedział:

      daremne żale, próżny trud, bezsilne złorzeczenia
      minionych kształtów żaden cud nie wróci do istnienia.

      Rubikon został przekroczony. Kości rzucone.

      Sądzę, że nie masz absolutnie niczego wspólnego z wystąpieniem kolegi fnolla.
      Napisał, co napisał. Obraził WSZYSTKICH.

      Chcę wierzyć, że był to nieprzemyślany wygłup, może pod wpływem jakichś używek.
      Mam nadzieję, że wystarczy mu cywilnej odwagi i przeprosi WSZYSTKICH
      forumowiczów za niekulturalne wystąpienie.

      Ty Lotaku nie masz z tym nic wspólnego - możesz spać spokojnie. Osoba o pokroju
      kolegi fnolla nie przejmuje się tym, co wypisują na forum ludzie. Tu podaję dowód:

      buzi, buzi!
      fnoll 16.12.06, 21:03 + odpowiedz

      Apsztyfikanci Łysych Jajek
      I wyświęcone winożłopy,
      I fanatycy dawnych bajek,
      I ateusze, bycze chłopy.
      Werbalne bubki, żygolaki
      Z szajką pyskatych pind na kupę,
      Pościarze, trolle, nawijaki,
      Całujcie wy mnie wszyscy w dupę.

      (nieogoloną)


      Dbaj o swoje zdrowie, bo podobne wystąpienia nie są warte jakicholwiek nerwów.
      Szkoda jedynie, że osoba która wyglądała na kulturalną pokazała swe oblicze. Ale
      tacy są ludzie. Okazało się, że czas poświęcony temu panu był czasem straconym.
      Pewnie nie pierwszy i nie ostatni przypadek, nie ma się czym przejmować.

      Wszystkiego dobrego życzę Ci Lotaku, wesołych i zdrowych Świąt, a w Nowym Roku
      pomyślności i więcej dbałości o własne zdrowie.
      • monikaannaj Re: List otwarty do Lotaka 18.12.06, 15:16
        Czy wy trochem aby nie przesadzacie? jakie to oblicze pokazał tuwim w soim
        emocjonalnym wierszu? Przestaliście go uwazac za osobe kulturalna?

        Ktos sie poczuł werbalnym bubkiem czy pyskata pindą?

        Po pierwsze - nie traktujmy sie tak powaznie - ani siebie samych ani innych
        bytów na forum. To tylko internet. mamy do czynienia z wypowiedziami - a nie z
        ludźmi.

        Po drugie - lotaku!! Probowałes spac w masce? Co prawda troche buczy - ale
        skoro i tak spisz oddzielnie to zaden problem. Ale za to nie chrapiesz i nie
        masz bezdechu. zastanów sie nad tym ustrojstwem!
        • a000000 Re: List otwarty do Lotaka 18.12.06, 15:34
          maska buczy??? Dlaczego? ile kosztuje i skąd się ją bierze? Mój mąż też cierpi
          na bezdech.

          Nie, nie przesadzam. Fnoll nawet sie nie pofatygował aby wyjaśnić co ma na myśli
          i dlaczego zamieszcza taką WŁASNĄ przeróbkę.

          A oto oryginał, aby nikt nie sądził, że kolega fnoll poetą jest, który się
          tłumaczyć nie musi.


          Apsztyfikanci Grubej Berty
          I katowickie węglokopy,
          I borysławskie naftowierty,
          I lodzermensche, bycze chłopy.
          Warszawskie bubki, żygolaki
          Z szajką wytwornych pind na kupę,
          Rębajły, franty, zabijaki,
          Całujcie mnie wszyscy w dupę.

          Izraelitcy doktorkowie,
          Widnia, żydowskiej Mekki, flance,
          Co w Bochni, Stryju i Krakowie
          Szerzycie kulturalną francę !
          Którzy chlipiecie z "Naje Fraje"
          Swą intelektualną zupę,
          Mądrale, oczytane faje,
          Całujcie mnie wszyscy w dupę.

          Item aryjskie rzeczoznawce,
          Wypierdy germańskiego ducha
          (Gdy swoją krew i waszą sprawdzę,
          Werzcie mi, jedna będzie jucha),
          Karne pętaki i szturmowcy,
          Zuchy z Makabi czy z Owupe,
          I rekordziści, i sportowcy,
          Całujcie mnie wszyscy w dupę.

          Socjały nudne i ponure,
          Pedeki, neokatoliki,
          Podskakiwacze pod kulturę,
          Czciciele radia i fizyki,
          Uczone małpy, ścisłowiedy,
          Co oglądacie świat przez lupę
          I wszystko wiecie: co, jak, kiedy,
          Całujcie mnie wszyscy w dupę.

          Item ów belfer szkoły żeńskiej,
          Co dużo chciałby, a nie może,
          Item profesor Cy... wileński
          (Pan wie już za co, profesorze !)

          I ty za młodu nie dorżnięta
          Megiero, co masz taki tupet,
          Że szczujesz na mnie swe szczenięta;
          Całujcie mnie wszyscy w dupę.

          Item Syjontki palestyńskie,
          Haluce, co lejecie tkliwie
          Starozakonne łzy kretyńskie,
          Że "szumią jodły w Tel-Avivie",
          I wszechsłowiańscy marzyciele,
          Zebrani w malowniczą trupę
          Z byle mistycznym kpem na czele,
          Całujcie mnie wszyscy w dupę.

          I ty fortuny skurwysynu,
          Gówniarzu uperfumowany,
          Co splendor oraz spleen Londynu
          Nosisz na gębie zakazanej,
          I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
          A srać chodziłeś pod chałupę,
          Ty, wypasiony na Ikacu,
          Całujcie mnie wszyscy w dupę.

          Item ględziarze i bajdury,
          Ciągnący z nieba grubą rętę,
          O, łapiduchy z Jasnej Góry,
          Z Góry Kalwarii parchy święte,
          I ty, księżuniu, co kutasa
          Zawiązanego masz na supeł,
          Żeby ci czasem nie pohasał,
          Całujcie mnie wszyscy w dupę.

          I wy, o których zapomniałem,
          Lub pominąłem was przez litość,
          Albo dlatego, że się bałem,
          Albo, że taka was obfitość,
          I ty, cenzorze, co za wiersz ten
          Zapewne skarzesz mnie na ciupę,
          Iżem się stał świntuchów hersztem,
          Całujcie mnie wszyscy w dupę !...

          • monikaannaj Re: List otwarty do Lotaka 18.12.06, 16:06
            na tej stronie cos jest:

            korczynski.com.pl/
            a skąd sie bierze? albo sie kupuje, albo dostaje od lekarza (przynajmniej na
            jakiś czas, ale czeka sie na to parę miechów)
            tak czy owak nalezy najpierw pójśc do lekarza i sprawdzić czy takie cos byłoby
            dobrym rozwiazaniem w konkretnym przypadku.
            • a000000 Re: List otwarty do Lotaka 18.12.06, 16:10
              dzięki. Właśnie z moim mężem jest ten problem, że do lekarza wołami go nie
              zaciągniesz.
      • maria421 Re: List otwarty do Lotaka 18.12.06, 15:16
        Lotaku, Twoj list splynie po Fnollu jak woda po gesi...

        Azerko, Fnoll nie przeprosi...

        Ostatnio chyba Wodnik napisal ze Fnoll to troll i zeby nie karmic trolla.
        I to jest jedyna na niego rada.
        • a000000 Re: List otwarty do Lotaka 18.12.06, 15:35
          Mario, nie wydaje mi się, aby fnoll był trollem. Z nim się coś bardzo niedobrego
          dzieje.
        • stephen_s Re: List otwarty do Lotaka 18.12.06, 15:52
          > Ostatnio chyba Wodnik napisal ze Fnoll to troll i zeby nie karmic trolla.

          No cóż, w takim razie Wodnik pokazał, że kompletnie nie rozumie, co oznacza w
          kontekście Internetu słowo "troll".

          Ja rozumiem, że to, co napisał Fnoll, mogło Wam się nie podobać - ale litości,
          nie przeginajcie, twierdząc, że Fnoll trolluje. Co by nie mówić o Fnollu, to
          trollowania zarzucić mu nie można.
          • maria421 Stafan 19.12.06, 09:06
            stephen_s napisał:

            > No cóż, w takim razie Wodnik pokazał, że kompletnie nie rozumie, co oznacza w
            > kontekście Internetu słowo "troll".
            >
            > Ja rozumiem, że to, co napisał Fnoll, mogło Wam się nie podobać - ale litości,
            > nie przeginajcie, twierdząc, że Fnoll trolluje. Co by nie mówić o Fnollu, to
            > trollowania zarzucić mu nie można.

            Stafan, Twoja stronniczosc powala mnie i to nie po raz pierwszy.

            Widziales ostatnia dzialalnosc Fnolla?
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10607&w=53383923
            I co? Nie grzmisz? Ty, ktory potrawisz zakladac watki o "Jezyku nienawisci na
            forum" po jednym zdaniu jednego forumowicza, ktore to zdanie przypominasz mu po
            latach, nie interweniujesz kiedy inny forumowicz wkleja na forum filmiki takie
            jak o tych "Catholic Girls"?
            Nie uwazasz, ze katolicy maja prawo poczuc sie taka dzialalnoscia urazeni i ze
            ktos, kto sie tu mniej udziela i mniej zna Fnolla moze uznac go za trolla?

            Nie! Dla Ciebie gorsza sprawa jest nazwanie Fnolla "trollem" niz
            ostatnie "trollowanie" Fnolla.


            • fnoll Re: Stafan 19.12.06, 10:05
              no cóż, mario - to tak jak z wizytą w prosektorium - jeden będzie się flakami
              emocjonować, oburzać może ekspozycją nieboszczyka, a inny pochyli się nad nim z
              zainteresowaniem, by czegoś się dowiedzieć

              trochę mi żal tracić okazje do dyskusji tylko dlatego, że to, co mnie zaciekawia
              dla innych jest wyłącznie oburzające

              umknął ci kontekst tych "oburzających obiektów" - gdzieś w początku wskazanego
              przez ciebie wątku pisałem o tym, jakim szokiem musi być dla muzułmanina
              wychowanego w kulturze, w którym przedstawianie Mahometa jest absolutnym tabu,
              zetknięcie się ze światem, w którym Mahomet może być beztrosko obrazowany; i
              zastanawiałem się, czy takie pozostały takie tabu w kulturze zachodniej
              spekulując, że może być to konsekrowana hostia - teledysk RHCP pokazał mi, że
              nie, choć oczywiście trzeba brać poprawkę, że w Stanach dotkliwe wykpiwanie
              katolików ma bogatszą tradycję niż np. w Polsce

              i można sobie zadać pytanie o rolę tych tabu

              można też poprzestać na bezrefleksyjnym oburzeniu...
              • maria421 Re: Stafan 19.12.06, 14:46
                fnoll napisał:

                > no cóż, mario - to tak jak z wizytą w prosektorium - jeden będzie się flakami
                > emocjonować, oburzać może ekspozycją nieboszczyka, a inny pochyli się nad nim
                z
                > zainteresowaniem, by czegoś się dowiedzieć
                >
                > trochę mi żal tracić okazje do dyskusji tylko dlatego, że to, co mnie
                zaciekawi
                > a
                > dla innych jest wyłącznie oburzające
                >
                > umknął ci kontekst tych "oburzających obiektów" - gdzieś w początku wskazanego
                > przez ciebie wątku pisałem o tym, jakim szokiem musi być dla muzułmanina
                > wychowanego w kulturze, w którym przedstawianie Mahometa jest absolutnym tabu,
                > zetknięcie się ze światem, w którym Mahomet może być beztrosko obrazowany; i
                > zastanawiałem się, czy takie pozostały takie tabu w kulturze zachodniej
                > spekulując, że może być to konsekrowana hostia - teledysk RHCP pokazał mi, że
                > nie, choć oczywiście trzeba brać poprawkę, że w Stanach dotkliwe wykpiwanie
                > katolików ma bogatszą tradycję niż np. w Polsce
                >
                > i można sobie zadać pytanie o rolę tych tabu
                >
                > można też poprzestać na bezrefleksyjnym oburzeniu...

                Fnollu, przeciez ja jestem wg. Ciebie glupia, wiec nie spodziewaj sie ode mie
                refleksji nad domniemanym "glebszym sensem" wideo RHCP czy tez refleksji nad
                Twoimi "eksperymentami".

                P.S.Czy podobnie eksperymentujesz na forach muzulmanskich?






                • fnoll Re: Stafan 19.12.06, 16:04
                  maria421 napisała:

                  > P.S.Czy podobnie eksperymentujesz na forach muzulmanskich?

                  nie udzielam się na żadnym forum "muzułmańskim", poza tym spieszę donieść, że
                  nie pisuję także na fora "katolickie", "protestanckie", "buddyjskie" ani
                  "animistyczne" :)

                  napisałem parę postów na forum "pogańskim" z tytułu, kiedyś, ale akurat temat,
                  który mnie tam zaciekawił nikomu nie wydał się obraźliwy, o ile pamiętam

                  a czemu pytasz?
                  • maria421 Re: Stafan 19.12.06, 16:53
                    fnoll napisał:

                    > a czemu pytasz?

                    Masz racje. Nie powinnam pytac o cos, o czym jestem przekonana.
            • stephen_s Re: Stafan 19.12.06, 17:45
              > Nie uwazasz, ze katolicy maja prawo poczuc sie taka dzialalnoscia urazeni i ze
              > ktos, kto sie tu mniej udziela i mniej zna Fnolla moze uznac go za trolla?

              Nikomu nie odmawiam prawa do poczucia sie urażonym, ale Fnoll trollem po prostu
              NIE JEST i nie nazywajcie go tak.

              Troll to ktoś, kto w ogóle nie jest zainteresowany dyskusją, a jedynie
              prowokowaniem kłótni. Tymczasem Fnoll pisze tu mniej więcje tak samo długo jak
              ja - i jak najbardziej poważnie dyskutuje.

              Mario, wiele z tego, co Ty piszesz, jest wg mnie obraźliwe - ale ja Ciebie
              trollem nie nazywam.
              • maria421 Re: Stafan 19.12.06, 18:11
                stephen_s napisał:


                > Troll to ktoś, kto w ogóle nie jest zainteresowany dyskusją, a jedynie
                > prowokowaniem kłótni. Tymczasem Fnoll pisze tu mniej więcje tak samo długo jak
                > ja - i jak najbardziej poważnie dyskutuje.

                > Mario, wiele z tego, co Ty piszesz, jest wg mnie obraźliwe - ale ja Ciebie
                > trollem nie nazywam.

                Co??? Mozesz mi to zacytowac?
                Czy ja komus powiedzialam ze jest glupi? Fnoll to ostatnio zrobil...
                Czy ja kogos nazwalam chamem? Ty zrobiles to wobec paru osob...
                Czy ja komus powiedzialam ze ma waskohoryzontowe , obrzydliwe poglady? Ty tak...

                Stefanie, jeszcze raz potwierdzasz Twoja stronniczosc.
                Oczywiscie w ostatniej obliczonej na sprowokowanie klotni tworczosci Fnolla nie
                widzisz nic obrazliwego. Ale zaloze sie, ze przy nastepnej okazji znow
                zaatakujesz Quinto, Lotaka, Lynxa, mnie...


                • stephen_s Re: Stafan 19.12.06, 19:00
                  Mario, jeszcze raz: nie zabraniam Wam być oburzonymi tym, co pisze Fnoll. Jeśli
                  uważasz, że pisze rzeczy chamskie, obraźliwe itd. - nie ma sprawy, nie czepiam
                  się. Ale powtarzam: nie mów, że Fnoll jest trollem, bo on nim nie jest. Bycie
                  trollem to coś więcej niż pisanie rzeczy obraźliwych dla innych.

                  Nazywając Fnolla trollem, sugerujesz, że celem jego bytności na forum jest
                  prowokowanie kłótni, swiadome i wykalkulowane granie ludziom na nerwach,
                  złośliwość itd. - nie zaś dyskusja. Mario, Fnoll pisze na tym forum chyba ze dwa
                  lata! Chyba przez ten czas udowodnił, że o to mu nie chodzi, że - niezależnie od
                  jego poglądów - jest tu po to, by rozmawiać, nie wszczynać kłótnie.

                  Tu naprawde nie chodzi o to, czy widzę coś złego w tym, co pisze Fnoll, czy nie.
                  Tu chodzi o ocenę samych jego motywów przebywania tutaj. I zapewniam, że jakby
                  Ciebie (albo Wodnika, albo Quinto...) ktoś oskarżył o bycie trollami, to
                  moglibyście liczyć z mojej strony na obronę. Bo przecież - pomimo tego, że się z
                  Waszymi poglądami nie zgadzam - widzę, że trollami nie jesteście. I tak samo
                  Fnoll nie jest...
                  • maria421 Re: Stafan 19.12.06, 19:56
                    Stefanie, przeciez ja wcale nie nazwalam Fnolla trollem, a Wodnik (sprawdzilam)
                    zapytal czy Fnoll to troll.

                    Uwazam jednak, ze ostatnio Fnoll zachowuje sie jak troll. Ze natretnie
                    prowokuje. Dlatego tez sadze ze najlepsza metoda na najnowsza dzialalnosc
                    Fnolla jest "niekarmienie go".
                    A moze wolalbys, abym ulegla prowokacji i na jego "jestes glupia" do mnie
                    odpowiedziala w podobny sposob?

                    Podoba mi sie Twoje zdanie: "nie zabraniam Wam byc oburzonymi tym, co Fnoll
                    pisze". Dzieki, wielkie dzieki Stefanie, za to przyzwolenie :-)
                    • stephen_s Re: Stafan 19.12.06, 20:59
                      > Stefanie, przeciez ja wcale nie nazwalam Fnolla trollem, a Wodnik (sprawdzilam)
                      >
                      > zapytal czy Fnoll to troll.

                      No i ja odpowiadam: Fnoll ewidentnie trollem nie jest, a jeśli Wodnik sądzi, że
                      jest, to znaczy, ze nie zna znaczenia tego terminu i/lub nie zetknął się w sieci
                      z żadnym trollem.

                      > A moze wolalbys, abym ulegla prowokacji i na jego "jestes glupia" do mnie
                      > odpowiedziala w podobny sposob?

                      Ja w tej kwestii nic nie "wolę".

                      > Podoba mi sie Twoje zdanie: "nie zabraniam Wam byc oburzonymi tym, co Fnoll
                      > pisze". Dzieki, wielkie dzieki Stefanie, za to przyzwolenie :-)

                      Mario, czy z Tobą da się normalnie rozmawiać - tak, żebyś nie zaczęła
                      człowiekowi szpil wbijać?

                      Z Twojej poprzedniej wypowiedzi wywnioskowałem, że moje wypowiedzi w tej sprawie
                      odebrałaś jako sprzeciw wobec Twojej krytyki Fnolla. Dlatego po prostu piszę:
                      absolutnie nic przeciw niej nie mam, nie czepiam się, nie mam Ci tego za złę.
                      Jedyne, co mi się nie podoba, to nazywanie Fnolla trollem - i jest to jedyna
                      rzecz, jaką chciałem powiedzieć. Prosty komunikat, nienaznaczony z mojej strony
                      żadną złą intencją - czemu sie upierasz, by się mnie czepiać? Co z Tobą jest
                      takiego, że nawet jak piszę maksymalnie pokojowo, to Ty się ze mnie nabijasz?
                      • maria421 Re: Stafan 19.12.06, 21:21
                        stephen_s napisał:


                        > No i ja odpowiadam: Fnoll ewidentnie trollem nie jest, a jeśli Wodnik sądzi,
                        że
                        > est, to znaczy, ze nie zna znaczenia tego terminu i/lub nie zetknął się w siec
                        > i
                        > z żadnym trollem.

                        Stefan, to Ty sadzisz, ze Wodnik sadzi ze Fnoll jest trollem. A on tylko
                        zapytal czy Fnoll to troll. Wiec odpowiedz mu bezposrednio ze tak nie jest i
                        dlaczego, OK?

                        > > A moze wolalbys, abym ulegla prowokacji i na jego "jestes glupia" do mnie
                        > > odpowiedziala w podobny sposob?
                        >
                        > Ja w tej kwestii nic nie "wolę".

                        > > Podoba mi sie Twoje zdanie: "nie zabraniam Wam byc oburzonymi tym, co Fno
                        > ll
                        > > pisze". Dzieki, wielkie dzieki Stefanie, za to przyzwolenie :-)
                        >
                        > Mario, czy z Tobą da się normalnie rozmawiać - tak, żebyś nie zaczęła
                        > człowiekowi szpil wbijać?
                        >
                        > Z Twojej poprzedniej wypowiedzi wywnioskowałem, że moje wypowiedzi w tej
                        sprawi
                        > e
                        > odebrałaś jako sprzeciw wobec Twojej krytyki Fnolla. Dlatego po prostu piszę:
                        > absolutnie nic przeciw niej nie mam, nie czepiam się, nie mam Ci tego za złę.
                        > Jedyne, co mi się nie podoba, to nazywanie Fnolla trollem - i jest to jedyna
                        > rzecz, jaką chciałem powiedzieć. Prosty komunikat, nienaznaczony z mojej
                        strony
                        > żadną złą intencją - czemu sie upierasz, by się mnie czepiać? Co z Tobą jest
                        > takiego, że nawet jak piszę maksymalnie pokojowo, to Ty się ze mnie nabijasz?

                        Stefanie,powiedzialam juz o co mi chodzi, o Twoja stronniczosc. I to nie jest
                        nabijanie sie, tylko stwierdzenie faktu.
                        A poza tym, kto tu sie w tym watku kogo uczepil i to bezpodstawnie?
                        • stephen_s Re: Stafan 19.12.06, 21:58
                          Nie no, Mario, widzę, że Ty naprawde nie wytrzymasz, jak się do mnie nie
                          przypniesz...

                          > Stefan, to Ty sadzisz, ze Wodnik sadzi ze Fnoll jest trollem.

                          Mario, napisałaś w tym wątku:

                          "Azerko, Fnoll nie przeprosi...

                          Ostatnio chyba Wodnik napisal ze Fnoll to troll i zeby nie karmic trolla.
                          I to jest jedyna na niego rada."

                          Po pierwsze, w zdaniu tym nie ma ANI SŁOWA o tym, ze Wodnik PYTA, czy Fnoll to
                          troll. W tym zdaniu piszesz wyraźnie, że Wodnik to STWIERDZA. Więc czemu teraz
                          twierdzisz, że Wodnik tylko pytał?

                          Po drugie, owo zdanie napisałaś tak, że odebrałem to tak, że też bierzesz Fnolla
                          za trolla. Stąd pisze o tym do Ciebei...

                          > Stefanie,powiedzialam juz o co mi chodzi, o Twoja stronniczosc. I to nie jest
                          > nabijanie sie, tylko stwierdzenie faktu.

                          Mario, czy zdarzyła się sytuacja, by Ciebie, Quinta czy Wodnika ktoś oskarżył o
                          trollowanie? Nie? To jak mozesz pisać, że jestem stronniczy? Przeciez ja na tym
                          wątku wypowiadam się jedynie o tym, że nie zgadzam się z nazywaniem Fnolla
                          trollem - a nie z Wasza generalną ocena jego wypowiedzi.

                          Jeśli uważasz, że jestem w tej kwestii stronniczy, to bądź łaskawa podać
                          przykład, gdy kogoś innego oskarżono bezpodstawnie o trollowanie, a ja go nie
                          broniłem. Jeśli zas takiego przykładu nie znasz, to o jakiej stronniczości mowa?
                          • maria421 Re: Stafan 19.12.06, 23:43
                            stephen_s napisał:


                            > Po pierwsze, w zdaniu tym nie ma ANI SŁOWA o tym, ze Wodnik PYTA, czy Fnoll to
                            > troll. W tym zdaniu piszesz wyraźnie, że Wodnik to STWIERDZA. Więc czemu teraz
                            > twierdzisz, że Wodnik tylko pytał?

                            Bo sprawdzilam. O czym tez Cie poinformowalam.

                            > Po drugie, owo zdanie napisałaś tak, że odebrałem to tak, że też bierzesz
                            Fnoll
                            > a
                            > za trolla. Stąd pisze o tym do Ciebei...

                            Wyjasnilam juz chyba dwa razy dlaczego ostatnia dzialalnosc Fnolla uwazam
                            za "trollowanie". Podsunelam Ci nawet link do tej dzialalnosci, ale chyba nawet
                            nie zechciales do niego zajrzec.

                            > Mario, czy zdarzyła się sytuacja, by Ciebie, Quinta czy Wodnika ktoś oskarżył
                            o
                            > trollowanie? Nie? To jak mozesz pisać, że jestem stronniczy? Przeciez ja na
                            tym
                            > wątku wypowiadam się jedynie o tym, że nie zgadzam się z nazywaniem Fnolla
                            > trollem - a nie z Wasza generalną ocena jego wypowiedzi.
                            >
                            > Jeśli uważasz, że jestem w tej kwestii stronniczy, to bądź łaskawa podać
                            > przykład, gdy kogoś innego oskarżono bezpodstawnie o trollowanie, a ja go nie
                            > broniłem. Jeśli zas takiego przykładu nie znasz, to o jakiej stronniczości
                            mowa
                            > ?
                            >
                            Stefan, czy Ty naprawde nie rozumiesz o co mi chodzi?
                            Jezeli nie, to raz jeszcze:
                            Chodzi mi o to, ze Ty nie zauwazasz nic gorszacego w tym, ze Fnoll robi
                            tutaj "eksperymenty" igrajac sobie na uczuciach religijnych tu obecnych
                            forumowiczow. TY, ktory inne osoby potrafisz z blotem zmieszac i nigdy im nie
                            wybaczyc jednego zdania ktore mogloby , Twoim zdaniem, obrazic muzulmanow czy
                            homoseksualistow, nie zauwazasz nic niestosownego w linkowaniu przez Fnolla
                            smieci z youtube!
                            Bardziej Cie razi to, ze Wodnik reaguje na te wyszukane przez Fnolla smieci
                            podejrzeniem, ze Fnoll to troll....

                            Wiesz, Stafan, nie wypominajac, pamietam gorsze reakcje na tym forum na obraze
                            niz pytanie czy autor jest trollem....
                            • stephen_s Re: Stafan 20.12.06, 00:23
                              > Bo sprawdzilam. O czym tez Cie poinformowalam.

                              OK, masz rację. W takim razie pozostaje mi odpowiedzieć: nie, Fnoll nie jest
                              trollem.

                              > Wyjasnilam juz chyba dwa razy dlaczego ostatnia dzialalnosc Fnolla uwazam
                              > za "trollowanie". Podsunelam Ci nawet link do tej dzialalnosci, ale chyba
                              > nawet nie zechciales do niego zajrzec.

                              Akurat zajrzałem. I powtarzam: jeśli nazywasz to, co tam wklejał Fnoll,
                              trollowaniem, to prawdziwego trolla internetowego nie widziałaś.

                              Troll to Jajco, który wklei nam na forum dowolny link, byleby udowodnić, że
                              katolicy są głupi. Albo Tad9 z forum Feminizm, namiętnie udawadniający, że
                              gwałcone kobiety są sobie winne, zaś mężowi powinno być wolno bić żonę.

                              Troll to ktoś, kto - mówiąc dosadnie - wchodzi na forum, krzyczy "Ale jesteśćie
                              głupi!!!" i następnie ekscytuje sie, patrząc na oburzenie normalnych
                              forumowiczów. Przepraszam, ale jesteś na tym forum na tyle długo, by wiedzieć,
                              że Fnoll jest tak samo zainteresowany poważną dyskusją, jak Ty czy ja.
                              Oskarżanie go o trolling jest zwyczajnie niesprawiedliwe - niezależnie od tego,
                              czy podobają Ci się jego poglądy, czy nie.

                              > Chodzi mi o to, ze Ty nie zauwazasz nic gorszacego w tym, ze Fnoll robi
                              > tutaj "eksperymenty" igrajac sobie na uczuciach religijnych tu obecnych
                              > forumowiczow.

                              Jedno pytanie: skąd wiesz, że nie zauważam w tym nic gorszącego? Nie przypominam
                              sobie, bym na ten temat się wypowiadał... Czytasz w moich myślach?

                              Powtarzam: JEDYNĄ obiekcją, jaką podniosłem w tym wątku, jest obiekcja co do
                              oskarżenia Fnolla o trollowanie. Wobec wszystkich innych Waszych zarzutów wobec
                              Fnolla żadnego problemu nie mam i w ogóle się na ten temat nie wypowiadałem.
                              Więc nie imputuj mi, co sądze na temat ostatnich wypowiedzi Fnolla, bo NIE
                              WIESZ, co ja o nich myślę. I nie zarzucaj mi, że jestem tendencyjny, bo jakby
                              Ciebie ktoś oskarżył o trollowanie, to też bym Cie bronił. I nie są to czcze
                              obietnice, bo przypominam, że już kiedyś zostąłaś na tym forum dość niewybrednie
                              zaatakowana i wtedy ująłem się za Tobą...

                              > Wiesz, Stafan, nie wypominajac, pamietam gorsze reakcje na tym forum na obraze
                              > niz pytanie czy autor jest trollem....

                              A widzisz, w mojej hierarchii nazwanie kogoś trollem to jeden z najcięższych
                              zarzutów. Bo jest to nie tyle krytyka poglądów itd., ale podważenie elementarnej
                              wiarygodności dyskutanta przez zarzucenie mu, że wszystko, co pisze, to celowa
                              prowokacja.

                              Zapewniam Cię, że cokolwiek bym nie sądził np. o poglądach Quinty, to nie
                              zarzucę mu nigdy, że jest trollem.
                              • maria421 Re: Stafan 20.12.06, 10:23
                                Stefan, skonczmy juz, bo i tak sie nie dogadamy.

                                Rozumiem, ze dla Ciebie nazwanie kogos trollem jest obraza wyzsza od nazwania
                                kogos glupim, chamem czy od grozenia komus rozniesieniem po scianach.
                                Rozumiem tez, ze wedlug Twojej hierarchi nazwanie kogos glupim czy chamem ma
                                cos wspolnego z krytyka jego pogladow.

                                Jezeli sam sie na temat tworczosci Fnolla nie wypowiadasz, to moge tylko
                                przypuszczac, ze Twoje milczenie jest zgoda, jest cichym przyzwoleniem.

                                Tak, Stefanie, kto milczy ten popiera.
                                Ty nie tylko popierasz ostatnia dzialalnosc Fnolla, lecz bierzesz go jeszcze w
                                obrone przez zarzutami o "trollowanie" ,z ktorych,na uzytek chwili,robisz
                                najwyzsza zbrodnie. I tak w Twojej hierarchii bardziej jest winny Wodnik, ktory
                                zareagowal, niz Fnoll, ktory sprowokowal.

                                Ech, Stefan...


                • fnoll Re: Stafan 20.12.06, 12:10
                  maria421 napisała:

                  > Czy ja komus powiedzialam ze jest glupi? Fnoll to ostatnio zrobil...

                  z przymrużeniem oka, mario, z przymrużeniem oka... ;)
                  • forumisko co jest owocem działania trolla 20.12.06, 17:15
                    stephen_s napisał:

                    > > Nie uwazasz, ze katolicy maja prawo poczuc sie taka dzialalnoscia urazeni
                    > i ze
                    > > ktos, kto sie tu mniej udziela i mniej zna Fnolla moze uznac go za trolla
                    > ?
                    >
                    > Nikomu nie odmawiam prawa do poczucia sie urażonym, ale Fnoll trollem po
                    prostu
                    > NIE JEST i nie nazywajcie go tak.

                    Wiesz jak reaguję się na trolla? Nie zagląda się tam gdzie można zobaczyć coś
                    obrzydliwego. Tak samo reaguję na linki fnolla.
                    fnollu, powinno to ci dać do myślenia
    • fnoll List otwarty do Lotaka 18.12.06, 16:39
      Drogi Lotaku!

      Zacznę od tego, że również mam doświadczenie umierania we śnie i gdy już się
      poddałem, gdy przestałem próbować krzyknąć, poruszyć się, cokolwiek (a ratunek
      był tak blisko! przecież moja żona spała tuż obok) i zacząłem się "zapadać", to
      lęk ustąpił... ciekawości. Pomyślałem sobie "Hm, ciekawe co dalej..." bez
      oczekiwania czegokolwiek - równie dobrze mogło być coś, jak i nie być nic. Dałem
      się ponieść temu, co niezależne ode mnie - otwarty, gotowy, niczego nie
      oczekujący, wypełniony bardzo pozytywnym odczuciem, które nazwałbym
      zaciekawionym spokojem, uśmiechem nad tym, co mija nieodwołalnie i bezpowrotnie.
      Szczerze życzę sobie umrzeć w ten sposób :) Nie ma co się szarpać...

      I właściwie nie ma co się szarpać na codzień, aczkolwiek miłe są emocje
      towarzyszące szarpaniu z rzeczywistością - jakby czując mocniej i więcej żyło
      się więcej. Ponoć to tylko rodzaj używki, która zagłusza jakiś głębszy niepokój,
      ale... cóż, osobiście ją lubię ;) Nie mam potrzeby sięgać nagminnie po
      "fizyczne" używki, jak to mi się ostatnio na forum sugeruje - życie samo w sobie
      odurza w wystarczającym stopniu, wystarczy dopuścić jego "frenetyczne drżenie"
      do swej głowy. Mara senna, którą opisałem wyżej, dała mi bardzo budujące
      przekonanie, że nie jestem jednak od tego życia do cna uzależniony. :)

      Także, uwierz, insynuacje w moim temacie, którymi wypełniałeś ostatnio swe
      sążniste posty, nie wstrząsnęły mną szczególnie - z mocniejszym typem bodźców
      mam do czynienia na ogół. Ludzie mają tę słabość, że lubią wymyślać na temat
      swych bliźnich niestworzone rzeczy, a już szczególnie kontakt przez internet
      temu sprzyja - sam staram się tego unikać. W sumie to, co bym sobie wymyślił na
      temat poszczególnych forumowiczow więcej mówiłoby o mnie, niż o nich.

      Zdziwiło mnie zatem, że moją wariację na temat wiersza Tuwima niektórzy odebrali
      tak osobiście - dla mnie to tylko zabawa formą, w której podmiot liryczny
      odczuwa ulgę za sprawą odesłania wszystkiego, co mu niemiłe na świecie, a
      właściwie całego "padołu łez" hurtem, do całowania swej dupy - wyzwala się! - a
      to "wszystko niemiłe" nie jest konkretne, lecz symboliczne. Tak odbieram wymowę
      tej liryki i pod nią się podpiąłem. To też bardzo fajna emocja odpuścić i "mieć
      w dupie" - polecam. Na przykład mieć w dupie forum i wpisy niejakiego fnolla do
      połowy stycznia :)

      Łaaau! Naprawdę można sobie ot po prostu wyjść! Dobrze mieć przy tym
      przekonanie, że równie łatwo się wraca ;)

      We are the circle within the circle with no beginning, and neverending.
      • jurek_s Re: List otwarty do Lotaka 18.12.06, 17:28
        fnoll napisał:

        > To też bardzo fajna emocja odpuścić i "mieć w dupie" - polecam.

        Aha, tak jak pewien wirtualny motylek, którego jednakowoż nie zacytuję,
        gdyż fatalnie się owad wyraża. :-))
        • hiperrealizm jeśli masz łącze Luzer 18.12.06, 18:13
          to zacytuj!
          ===========
          Zobaczyć fnolla w akcji... hmmm to by było coś! :)
          • jurek_s A ja już nie jestem Luzer. Nie zauważyłeś? 18.12.06, 18:23
            hiperrealizm napisał:

            > to zacytuj!
            > ===========
            > Zobaczyć fnolla w akcji... hmmm to by było coś! :)

            No dobra, pójdę na zgniły kompromis. :) Zacytuję wersję ocenzurowaną,
            a pocztą wyślę Ci linkę do oryginału.

            (Wszystkich ewentualnych urażonych z góry przepraszam)


            Monolog motylka

            "Chciałem wszystkim powiedzieć, (…), na dzień dobry, że mam totalnie wszystko w
            dupie. Każdy, (…), który mi może coś powiedzieć mądrego, (…), to... mogę, (…)
            się (…) na niego. Mam wszystko w dupie. Od początku, jak idę do sklepu rano,
            mam, po prostu wszystko w dupie.
            Nie muszę nigdzie iść, nie muszę nic robić, (…), nie muszę robić obiadu,
            nie muszę, (…),(…), mam wszystko w dupie, (…), wszystko!
            Telewizję mam w dupie, rząd, SLD mam w dupie, (…), wszystko mam w dupie! To, że,
            (…), przejeżdża samochód mam w dupie, to, że, (…), jadę windą i gość, (…), obok
            mnie, kaszle, (…), to też go mam w dupie. To, że przejeżdża samochód, (…),
            albo, (...), jest czerwone światło, też mam w dupie, (…).
            Że muszę rozkładać łóżko, (…), też to mam w dupie, że, (…), mogę sobie, (…)
            posolić, na przykład, (…), ubranie – też to mam w dupie, (…)... Że, na przykład,
            muszę umyć okna, (…), też to mam w dupie...
            No, wszystko mam w dupie! Tak naprawdę, generalnie, wszystko, (…), mam w
            dupie... I nie ma takiej, (…), rzeczy, której bym, (…), nie miał w dupie...
            Więc jeżeli cokolwiek, (…), się będzie działo, to, ja to również, mam w dupie."
            • hiperrealizm Zawsze będziesz Luzer tak jak 18.12.06, 18:36
              Arcykr zawsze bedzie Arcykrem!
              • a000000 Re: Zawsze będziesz Luzer tak jak 18.12.06, 18:39
                a hiperrealizm abstraktem hehehe. Choć przyznam, że tak pierwszy jak i drugi
                Twój nick jest że tak powiem, mało poręczny.
                • hiperrealizm Re: Zawsze będziesz Luzer tak jak 18.12.06, 18:42
                  Co masz na mysli?
                • a000000 Re: Zawsze będziesz Luzer tak jak 18.12.06, 18:42
                  hipciu, a dlaczego z Twojej stopki wyskakuje mi coś takiego:


                  ERROR
                  The requested URL could not be retrieved

                  While trying to retrieve the URL: alfanet.ws:9650/listen.pls

                  The following error was encountered:

                  * Connection Failed

                  The system returned:

                  (111) Connection refused

                  The remote host or network may be down. Please try the request again.
                  • hiperrealizm Re: Zawsze będziesz Luzer tak jak 18.12.06, 18:47
                    widocznie Radio Józef zmieniło adres strumienia nadawczego (czy jak to sie zwie)
                    Będę musiał to sprawdzić.
                  • hiperrealizm Tak! zmieniło się łącze 18.12.06, 18:49
                    s4.alfanet.ws:8012/listen.pls
                    • hiperrealizm musić mieć zainstalowanego winapa by posłuchać 18.12.06, 18:50
                      dobrego katolickiego radia :)
                      • a000000 Re: musić mieć zainstalowanego winapa by posłucha 18.12.06, 18:57
                        chyba nie mam, bo pokazuje się napis, że nie może otworzyć.
                        • hiperrealizm może z tej strony ci się uda 18.12.06, 19:00
                          www.sielskiefale.pl/
                          • a000000 Re: może z tej strony ci się uda 18.12.06, 19:24
                            jednak czegoś mi brak. Strona się otworzyła, ale nie zagrało - powiedziało, że
                            nie może znaleźć pliku, albo serwer jest off line. Coś kręci...ale nie gra.
            • a000000 Re: A ja już nie jestem Luzer. Nie zauważyłeś? 18.12.06, 18:37
              widziałam ten filmik - ekstra. Taki typowy żurek z pywkiem i wyżartą już
              ostatnią szarą komórką.
              • fnoll Re: A ja już nie jestem Luzer. Nie zauważyłeś? 18.12.06, 23:04
                to jest symboliczne przedstawienie duszy, która właśnie uwolniła się z kokonu
                ułudy rozkwitając wszystkimi barwami tęczy - jest jeszcze nieco oszołomiona i
                czule otrząsa się z ostatnich ziaren rozbitego lustra królowej zimy:
                youtube.com/watch?v=nWYfcOi7cpM
                • diabollo Eee, już czcigodny Fnoll zalinkował (N/T) 19.12.06, 14:43
    • diabollo Uwaga! MOTYLEK 19.12.06, 14:30

      www.mmj.pl/~cichy/motylek.swf


      Kłaniam się nisko.
      • diabollo Re: Uwaga! MOTYLEK 19.12.06, 14:31

        Tak może lepiej?

        www.mmj.pl/~cichy/motylek.swf

        Kłaniam się nisko.
        • kochanica-francuza no i co, że motylek? 19.12.06, 21:14
          u diabolla zastanawia mnie pojawiająca się ostatnio skłonność do wyszukiwania
          bluzgów...
          • diabollo Re: no i co, że motylek? 19.12.06, 22:12
            kochanica-francuza napisała:

            > u diabolla zastanawia mnie pojawiająca się ostatnio skłonność do wyszukiwania
            > bluzgów...

            Jakie ostatnio?

            Kłaniam się nisko.
            • diabollo Re: no i co, że motylek? 19.12.06, 22:24
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25822&w=39130720&a=39130720
              • kochanica-francuza Re: no i co, że motylek? 20.12.06, 18:54
                Motylek idolem diabolla?
    • diabollo Re: List otwarty do Fnolla 19.12.06, 14:55

      Motto:
      "Po jedenaste i ćwierć, znowu widziałem śmierć." /Broniewski/

      Nadrabiając lekturę forum dochodzę do wniosku, że nie tylko czcigodny Fnoll ma
      potencjał liryczny co najmniej Tuwima, ale i czcigodny Lotak od Broniewskiego
      niezgorszy.

      Kłaniam się nisko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka