braineater
19.12.06, 12:29
w tym miesiącu, laicka większości forum onego?
Bo słucham sobie właśnie radyja trującego i tamoj pan Szrzczszcsyczkowski
biada sobie nad obyczajów upadkiem, komercjalizacją i odreligijnieniem świąt
grudniowych, posiłkując sie jakims tekstem z prasy italskiej w ktorej pan
nawoływał, że coby 24 grudniowi religijny charakter przywrócić, to naleząłoby
go zakazac albo przynajmniej odoficjalnić.
Aja tak sobie myślę, nie to, że odkrywczo, bo nowum w tym żadnego nie ma, że
wszystko wraca do normy, że świetujemy (o ile w ogóle), to co się zawsze
wtedy świętowało, czyli słoneczko niezwycięzone, przyrody cykliczność,
odrodzenie i zwycięstwo światła nad mrokiem. I przecie te wszystkie obfite
zakupy i konsumpcje pasuja do tego idealnie, przepowiadają rok na bogato i
tłusto, że szcęsliwie będzie i plony obrodzą.
I tak się zastanawiam o co te larum? że bez symboli narzuconych via dwa
tysiące lat propagandy i dominacji? przecież symbole się tylko zmieniły, nie
zniknęły.
No to co świętujecie, mili Państwo? (o ile w ogóle)
P:)