Dodaj do ulubionych

"Wymknę się po angielsku" by Gosza

08.01.07, 21:30
Rzeczywiście w tak wielkim i przestronnym mieszkaniu pełnym ludzi można nie
zauważyć jak ktoś trzaska drzwiami, gdy wychodzi..
Plus "wstawiona" Hanka, super świetne koleżanki ze studiów, rozmemłana Ewa,
Kotowicz_samo_dobro i Paweł, który nie może być teraz sam...
Obserwuj wątek
    • figurka_z_porcelany Re: "Wymknę się po angielsku" by Gosza 08.01.07, 21:37
      Skąd te koleżanki były, z Lipnicy ?? To mogły pieszkom do domu wrócić, ale
      jesli z Gródka albo z innej stolycy to co, po nocy do domu z interioru
      wracały ?? A Marek z Handzią też z Lipnicy nogami zaiwaniali?? Handzia napruta
      była, Marek nie wiem, ale autem nie zajechali.....
      • asiek101 Re: "Wymknę się po angielsku" by Gosza 08.01.07, 22:05
        Tak się bawi, tak sie bawi LI-PNI-CA!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Zaczes zawodowo pannami obracał i te podwinięte rękawy łał.
        Impreza paczki na Łowickiej fascynująca, 3/4 załogi leży na wyrze i rzuca się
        chrupkami podczas, gdy Medyk obraca prominentną ( tak to sie pisze? )
        włascicielkę 2 firm.
        Mucha organizuję imprezę a potem udaje zaskoczoną.
        Reszty nie przyuważyłam bo Drobne Cwaniaczki lookałam na kompie.
        • nioma Re: "Wymknę się po angielsku" by Gosza 08.01.07, 22:27
          jakbym miala takich znajomych to bym sie porzygala
      • stephen_s Znajome Hanki 08.01.07, 23:45
        Czemu służyło pojawienie się tych dwóch postaci? Czy trzeba było wprowadzać dwie
        nowe postaci tylko po to, by pokazać tańczącego Zaczesa i naprutą Hankę?
        • jolecka-22 Re: Znajome Hanki 09.01.07, 08:21
          I na tych ich "świetnych imprezach" zawsze taka "świetna" muzyka, ble....
          • drzejms-buond zmiana 09.01.07, 09:41
            tak, tak..zauważyłem!
            w scenerii kuchennej, na łowickiej przeogromna,
            rewolucyjna zmiana, kulturowa, kultowa wręcz....
            zamiast smętnej muzyczki z radia w stylu "noł stajl"
            pojawił sie czilałtow ambient...
            byłem pod wrażeniem!
            • drzejms-buond Re: zmiana 09.01.07, 09:43
              a! jeszcze mi sie przypomniało. Owad przebiera paki,żeby jak najmniej bagażu
              zabrać-kilogramy, te rzeczy..
              i dlatego dostaje bardzo potrzebną lornetę ( 2 kg!)
              • irmelin Re: sklep.. 09.01.07, 09:57
                A mnie zaintrygowało czy w sklepie z pościelą lub bielizną kupuje sie
                płaszczyki???bo Hanuś miała chcicę na płaszczyk a z małżem wychodziła ze sklepu
                pościelowego i lizu robiła pod szyldem ...to siem pytam czy ktoś to widział?tzn
                szyld, nie lizu (lizu nie dało się nie widzieć)
                • drzejms-buond Re: sklep.. 09.01.07, 11:08
                  irmelin napisała:

                  > A mnie zaintrygowało czy w sklepie z pościelą lub bielizną kupuje sie
                  > płaszczyki???bo Hanuś miała chcicę na płaszczyk a z małżem wychodziła ze sklepu
                  >
                  > pościelowego i lizu robiła pod szyldem ...to siem pytam czy ktoś to widział?tzn
                  >
                  > szyld, nie lizu (lizu nie dało się nie widzieć)

                  to ja ci zapowiem,ze codziennie tamtędy przechodzę, do pracy. posśściel jak sie
                  patrzy i koce wełniane. o płaszczach wewtym przybytku mowy być nie moze.
                  no , chyba że kąpielowy!
              • mozambique Re: zmiana 09.01.07, 10:01
                bo w wtem Afganistanie to sie jedzi zeby ptactwo podgladac , nei wiesz ?
                cały swiat , z przewagą amerykanów tam sie zjezdza , prawie jak na stawy
                milickie

                te bagna , moczary, namorzyska, suchą stopą nie wejdziesz , lorneta musowo
                poczebna
                ja bym jej jeszce statyw w prezencie dołozyła

                a swoja a drogą - chętne bym luknłęa na ten zapakaowany bagaż, wiemy juz ze bez
                szamponu
                • tw_muza Biedny Owad... 09.01.07, 11:02
                  ...do Afganistanu musi pojechać, żeby ptaszka zobaczyć.....
                  (a i to przez lornetkę...)
                  • mozambique Re: Biedny Owad... 09.01.07, 11:16
                    te dziiikieeee kniejeeeee
                    moczaaaryyyyyyyy
                    • rx400h I Marzena... 09.01.07, 18:24
                      na psychotropach chlająca piwo. ;)
                • por_borewicz Re: zmiana 09.01.07, 21:59
                  mozambique napisała:

                  <CIACH!>
                  > te bagna , moczary, namorzyska, suchą stopą nie wejdziesz , lorneta musowo
                  > poczebna ja bym jej jeszce statyw w prezencie dołozyła

                  o to to to i jeszcze wodery po same pachy do tego.
                  Fajne zdjecia by pozniej miala na pamiatke ;-)

                  OOoozdrawiam
              • kosheen4 Re: zmiana 09.01.07, 19:38
                > i dlatego dostaje bardzo potrzebną lornetę ( 2 kg!)

                taaa, taki solidny sprzęcik chodzi na allegro po dwie stówki - nie lepiej było
                za to kupić jakiś w miarę solidny śpiwór coby owadowi w zimne noce afgańskie
                skrzydła się nie odmroziły?
                uf uf, dobrze że wyjeżdża.
                nie wiem jak oni ją znoszą na tej łowickiej, no i jeszcze bombelosik nazywa ją
                swoją najlepszą przyjaciółką - a dziewczyna jest namolna jak moja suczka :) te
                wszystkie przejęte miny, "ja tego tak nie zostawię" i wieczne wciskanie dupy w
                jak najlepszych intencjach w cudze biznesa... kinia przynajmniej robi to w jakiś
                subtelniejszy sposób - u madzi cechy osobnicze owada (m.in. piskliwy głos z
                pogłosem wiecznej pretensji) powodują, że panna marszałek jest wysoce niestrawna.
                • gazamate Re: zmiana 10.01.07, 09:33
                  > taaa, taki solidny sprzęcik chodzi na allegro po dwie stówki - nie lepiej było
                  > za to kupić jakiś w miarę solidny śpiwór coby owadowi w zimne noce afgańskie
                  > skrzydła się nie odmroziły?

                  Studenciaki nie przepłąciły za tą lornetkę. Ruskie takimi handluja na
                  parkingach marketów po max 50 zł a idzie się utargować do 40 zł. Całość to
                  plastikowy szajs łącznie z soczewkami. No a za 50 zł to raczej porządnego
                  śpiwora na zimne Afgańskie noce by nie kupili, no chyba że w Tesco ;-)
                  • drzejms-buond lorneta 10.01.07, 11:04
                    czyli sprawę lornety mamy obcykaną.
                    tylko po co jej lorneta jak ma komputer?
                    - klika google maps i ma
                    ;-}

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka