hedonista.oswiecony
14.01.07, 18:24
film nie zostawił mnie obojętnym. Z jednej strony mnie osłabiał, szczególnie
nudną muzyką, sobie wyborażam jak bym włączył tę muzykę bez filmu to bym
uwiądł od ciągłego zawodzenia... ale jednak nie mogę tego filmu totalnie
skrytykować bom również straszny sensualista jest. Uwielbiam zapachy,
różnorakie i np. nie rozumiem ludzie sterylnie wietrzących kuchni z czosnku,
sosów i innych wyziewów ;d. W filmie b. podobało mi się pokazanie realiów
życia, które w tamtych czasach wcale nie było takie łatwe, kolorowe i
ekologiczne. Sam sposób odnoszenia się tych na górze do tych na dole był
uderzający (nie tylko w tym filmie). Po takich filmach zawsze sobie myślę,
jakie to szczęście, że żyję tu i teraz :)
a jak Wasze refleksje?
ukłony
ed