Dodaj do ulubionych

Poradźcie - rozbita ...

17.01.07, 23:48
Pewnie niektóre z Was mnie pamiętają, już wcześniej miałam zawirowania, ale
dziś to coś zupełnie innego.Mam problem i to duuuuży problem. Otóż jestem
mężatką, układa nam się raz lepiej raz gorzej, mam 22 lata, nowe mieszkanie,
pieska, wydawać by się mogło że wszystko jest na miejscu, ale jednak ...
Pracuję z mężczyzną, który całkowicie zakręcił mi w głowie, przez pewien czas
spotykaliśmy się, doszło między nami do kilku namiętnych pocałunków, potem
doszliśmy do wniosku, że to nie ma sensu, on ma dziewczynę, ja męża i dom,
ale to nie jest takie proste, co dzień spotykamy się w pracy, mamy wspólne
zainteresowania, dlatego po pracy spotykamy się w różnych miejscach, dzis
też. Zostaliśmy na chwilę sami, wiem, że on tak samo jak ja miał ochotę mnie
pocałować, dotknął mnie, ale powstrzymaliśmy się. Nie wiem co mam robić,
wiem, że to chemia, wiem , że tu prawdopodobnie chodzi głównie o seks,
chociaż ten facet jest niewiarygodnie przystojny i niewiarygodnie miły, kiedy
czuję jego zapach nogi się pode mną uginają, kiedy czuje jego dotyk mam
ochotę mu się oddać. Nie wiem jak się z tego wyleczyć - muszę zaznaczyć, że
spotykac będziemy się napewno - siła wyższa ... Czy ktoś potrafi mi cos
poradzić ? pozdrawiam! Paulina
Obserwuj wątek
    • maja8549 Re: Poradźcie - rozbita ... 18.01.07, 01:16
      hmmm. ciezka sprawa. jej wczesnie wyszlas za maz. A moze powiedz swojemu mezowi?
      eee to chyba glupi pomysl, a moze Ci zwyczajnie przejdzie po miesiacu.. i nie
      zostawaj z nim sam na sam!!! i trzymaj sie cieplo
    • ewelina23-20 Re: Poradźcie - rozbita ... 18.01.07, 09:27
      paulina-w napisała:

      > Pewnie niektóre z Was mnie pamiętają, już wcześniej miałam zawirowania, ale
      > dziś to coś zupełnie innego.Mam problem i to duuuuży problem. Otóż jestem
      > mężatką, układa nam się raz lepiej raz gorzej, mam 22 lata, nowe mieszkanie,
      > pieska, wydawać by się mogło że wszystko jest na miejscu, ale jednak ...
      > Pracuję z mężczyzną, który całkowicie zakręcił mi w głowie, przez pewien czas
      > spotykaliśmy się, doszło między nami do kilku namiętnych pocałunków, potem
      > doszliśmy do wniosku, że to nie ma sensu, on ma dziewczynę, ja męża i dom,
      > ale to nie jest takie proste, co dzień spotykamy się w pracy, mamy wspólne
      > zainteresowania, dlatego po pracy spotykamy się w różnych miejscach, dzis
      > też. Zostaliśmy na chwilę sami, wiem, że on tak samo jak ja miał ochotę mnie
      > pocałować, dotknął mnie, ale powstrzymaliśmy się. Nie wiem co mam robić,
      > wiem, że to chemia, wiem , że tu prawdopodobnie chodzi głównie o seks,
      > chociaż ten facet jest niewiarygodnie przystojny i niewiarygodnie miły, kiedy
      > czuję jego zapach nogi się pode mną uginają, kiedy czuje jego dotyk mam
      > ochotę mu się oddać. Nie wiem jak się z tego wyleczyć - muszę zaznaczyć, że
      > spotykac będziemy się napewno - siła wyższa ... Czy ktoś potrafi mi cos
      > poradzić ? pozdrawiam! Paulina
    • nerri Re: Poradźcie - rozbita ... 18.01.07, 10:41
      No i zastanów się czy kochasz męża i czy warto ryzykować?Zdrade ciężko wybaczyć
      a po nigdy nie będzie tak samo...zaufanie to bardzo krucha rzecz...

      Ja chyba jakaś dziwna jestem...nie zdradziłabym mojego P. ...nigdy. Chyba
      prędzej bym go rzuciła,gdybym coś czuła do kogoś innego...
    • jeriomina Re: Poradźcie - rozbita ... 18.01.07, 12:27
      Kurczę, mam prawie taki sam problem, ale nie TAKI sam.
      Bo mój kolega zachowuje się jakby mnie podrywał, ale pytany wprost zaprzecza,
      twierdzi, że szanuje moje małżeństwo itd. Ale on jest sam i hormony mu chyba
      buzują...jesteśmy w tym samym wioeku.
      Tylko że ja walczyłam o swojego męża, o swoje obecne życie, więc sama walczę z
      własną chemią do tego kolegi.
      Musisz się na chłodno zastanowić, o co ci tak naprawqde chodzi...
      • paulina-w Re: Poradźcie - rozbita ... 18.01.07, 16:37
        Nie wiem już sama o co mi chodzi ... wpadłam w to wszystko przez to, że miałam
        kłopoty z mężem ( można powiedzieć mały kryzys ), wtedy pojawił się ON i
        wszystko zaczęło nabierać kolorów. Teraz z mężem jest ok, a ON pozostał,
        wiecznie w mojej głowie, myśle o nim kiedy wstaje, myślę, kiedy kłade sę spać,
        dziś znow cały dzien spedzilismy razem, strasznie ciezko jest sie opanowac, On
        szuka okazji zeby mnie dotknąć a ja, chociaż staram się tego nie rabic - daje
        mu je, męża kocham , jest mi z nim dobrze, nie chcialabym go zostawić ale też
        nie potrafie przestac myślec o NIM. Ale bagno ... ide spać :( może wyśnie coś
        mądrego ... :(
        p.s. Dziękuje Wam za słowa otuchy i że mnie nie potępiłyście za to co
        napisałam, widzę, że nie jestem sama, ale to mnie w żaden sposób nie pociesza,
        bo współczuję wszystkim dziewczynom, które znalazły się choć w odrobine
        podobnej sytuacji. Pozdrawiam Was serdecznie - będę informować na bieżąco co
        postanowiłam ;)
        • bubster Re: Poradźcie - rozbita ... 18.01.07, 17:53
          poczekaj trochę
          samo przejdzie
          • paulina-w Re: Poradźcie - rozbita ... 18.01.07, 18:22
            Tak ... tylko, że to trwa już spory kawałek czasu ...
            • twoj_pracownik Re: Poradźcie - rozbita ... 19.01.07, 09:00
              jejku

              masz męża, dom, pieska? Mało CI?? Dziewcyzno ogarnij się. Masz 22 lata i co
              POWAŻNE kryzys w małzeństwie? Dziewczynka chciała sie w dom pobawić, ale
              przygniotła szara rzeczywistość? Zerwij kontakt z tym facetem, a nie pieprz o
              wspólnych zainteresowaniach. Albo rozejdź się z mężem. Kłamliwa jesteś. Jak
              możesz oszukiwać tak? Jak możesz kłaść się obok męża, przytulać go? No jak?
              • paulina-w Re: Poradźcie - rozbita ... 19.01.07, 12:36
                taka jestes mądra? to z całego serca życzę Ci, żebyś kiedyś znalazła się w
                takiej sytuacji !!! Nic nie wiesz o mnie ani o tym co się dzieje w moim życiu,
                więc nie próbuj mnie osądzać! skoro nie potrafisz zrozumieć omijaj mnie dalekim
                łukiem.
                • twoj_pracownik Re: Poradźcie - rozbita ... 19.01.07, 14:42
                  a co Ty rozumieć? że zdradzasz w myślach męża? ludzie mają większe problemy niż
                  rozwydrzone 22 latki.
                  Oj naprawdę szkoda mi Ciebie a bardziej męża który ma taką wredną zonę. Kilka
                  słów prawdy? pewnie dzis będziesz dla neigo wyjątkowo miła? Ja nie osadząm.
                  Poprostu zdrada to dla mnie kurestwo. Dla społeczeństwa. Dla Ciebie też bo bys
                  wyrzutów nie miała.
                • twoj_pracownik Re: Poradźcie - rozbita ... 19.01.07, 14:43
                  a w Twojej sytuacji się nie znajdę. Ja nie potrafię oszukiwać kochanych przeze
                  mnie ludzi. Zawsze powiem prawdę. Raz zdradziłam - zwykły pocałunek- ale czułam
                  się jak szmata i powiedziałam prawdę.
                  Nigdy już nie zdradzę, nawet nie wiesz jak ranisz.
                  • paulina-w Re: Poradźcie - rozbita ... 20.01.07, 17:29
                    Raz zdradziłaś ... hmm więc nie osądzaj mnie, a ja nawet jeśli to nie zrobiłam
                    tego bo mi się tak podobało. Nie potrafisz zrozumieć, że czasem w życiu jest
                    trudno ? Szkoda mi Ciebie ...
    • mroofka2 Re: Poradźcie - rozbita ... 19.01.07, 14:56
      ciężka sprawa! jednak myślę, że kiedy przespałabys się
      z tym facetem już nie byłby dla ciebie taki atrakcyjny, a
      tym bardziej ty dla niego(?)
      zazwyczaj bowiem podnieca nas to co niedostepne...

      myslę, że kochasz męża, daj Wam szansę.. i nic mu nie mów
      • goscinnie_ino Re: Poradźcie - rozbita ... 20.01.07, 17:53
        ale zastanów się czym dla Ciebie jest małżeństwo, czy mąż to TEN człowiek?
        piszesz, że tamten mężczyzna zjawił sie w Twoim życiu jak mieliście kryzys. a
        masz 22 lata! zdrada jest skutkiem, nie przyczyną!
        moim zdaniem za wcześnie wyszłaś za mąż, no ale czasu nie cofniesz. możesz się
        jedynie zastanowić, czy chcesz w tym trwać. nie macie jeszcze dzieci, ale
        poważne kryzysy i psychiczną zdradą na swoim małżeńskim kącie! może się po
        prostu pomyliliście?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka