sunrise2006
26.01.07, 10:49
mam poczucie bezsensu , nie chce mi sie isc do pracy :( , nie chce mi sie w
ogóle wyjśc z domu, nie chce mi się iśc po zakupy (ot, przyziemne chleb
masło, których nie mam). czuję się zniechęcona, moja wartośc siebie zaczyna
spadać, czuje się jakbym walczyła z wiatrakiami- a tak naprawdę z jednym
dużym wiatrakiem. nie mam już sił, ale nie mam też sił, by odejść... załosne
wiem. jeszcze wczoraj zdobywałam się na pocieszanie Oyotte, a dziś już
przykładem nie świecę, wręcz odwrotnie - złapałam dół - i jadę po nim na
tylnej krawędzi. kurcze,.....ale za dużo już tych tekstów usłyszałam, które
krążą mi po głowie, za dużo obojętności, ..... jak sobie pomóc? jak się
zmusić do wstania zza tego biurka i ruszenia na zewnątrz?