kasiap118
02.03.07, 08:57
Nie wiem jak mam się już zachowywać. Od jakiegoś czasu ciągle mnie podrywa
szef mojego męża, zaleca się, próbuje ukradkiem pocałować, jak męża nie ma w
domu to przychodzi-czasem nie otwieram mu drzwi ale on jest nachalny i wraca.
Pyta się, czy poszłabym z nim do łóżka. A mnie robi się niedobrze. Kiedyś
powiedziałam mu, że między mną a mężem źle się układa, że chyba go nie kocham
i on to wykorzystuje mówiąc: pomyśl o sobie, no przecież chcesz trochę
przyjemności od życia, itd. Jest ode mnie starszy, ma żonę, którą zresztą
bardzo lubię i nie mogłabym zrobić jej czegoś takiego. Mężowi zresztą też,bo
mimo że między nam się nie układa, to jednak przysięgałam mu wierność. A mój
mąż jest zapatrzony w swojego szefa jak w obrazek, on zresztą bardzo nam
pomaga i jest nawet sympatyczny. Boję się, że jak definitywnie powiem mu, żeby
się odwalił, to przestanie być taki dobry dla mojego męża i ten straci pracę,
a ta jest mu bardzo potrzebna: ja nie zarabiam dużo,mamy małą córeczkę i kupę
kłopotów finansowych. Nie wiem co mam robić,ale żyję w coraz większym stresie,
boję się zostawać sama, bo wtedy może znowu przyjść i mnie nagabywać. Mężowi
oczywiście nic nie mogę powiedzieć, bo chyba by go zabił.
Ratunku...