Ryj mi spuchł

05.03.07, 09:09
Była grypa, kolka nerkowa, rotawirus czyli sraczka i rzyganie (przetoczyo sie
przez wszystkich domowników), a teraz mi gęba spuchła - od zęba... Co
jeszcze???
    • karmilla Re: Ryj mi spuchł 05.03.07, 09:13
      kamienie? a pod każdym kamieniem rak? - jak pocieszał pacjenta skacowany lekarz
      • ciociapolcia Re: Ryj mi spuchł 05.03.07, 09:16
        Ło matko, co za straszne pocieszenie... Czy już mam się rozejrzeć za kwaterą???
        • zlota-puma Re: Ryj mi spuchł 05.03.07, 09:25
          Polcia,w ostatniej woli o magnoliach wspominałaś i ja Ci je obiecałam, ale...
          ZAPEWNIAM Cię, że kurna nie reraz !
          Więc wiesz, nawet się nie szykuj ! ;PPP
        • karmilla Re: Ryj mi spuchł 05.03.07, 09:26
          może najpierw lepiej za dobrym (i do tego przystojnym) doktorem? aha, i
          trzeźwym, bo jako rzekłam opisywane przeze mnie "przypadek" to był doktor na
          kacu
          • ciociapolcia Re: Ryj mi spuchł 05.03.07, 09:29
            Pumka, czyli prorokujesz, że jednak przeżyję? :)
            Kamilla, wiesz z fobią stomatologiczną, to ten lekarz nawet mógłby mieć nie
            wiem co i nie wiem gdzie, w kolorze, rozmiarze, mógłby mi płacić, śpiewać,
            tańczyć, deklamować... Boszszsz... Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeee!!! Ale wiem,
            muszę... :(((
            • zlota-puma Re: Ryj mi spuchł 05.03.07, 09:35
              Polcia, trzymam Cię za łapkę - czujesz ?
              Tylko mi się nie wyrywaj no !!! (boszzz, co za wigor...)
              Damy radę, idziemy, przychodzimy i odpoczywamy po stresie !
            • karmilla Re: Ryj mi spuchł 05.03.07, 09:48
              ja z fobia stomatologiczną to wiem, co stomatolog powinien mić, żeby zrobić na
              mnie dobre wrażenie: powinien mieć dobre znieczulenie i dobrą rękę. I nic mi
              więcej do szczęścia nie będzie potrzeba
    • almondgirl Re: Ryj mi spuchł 05.03.07, 09:53
      ciociu, teraz może byc już tylko lepiej:)
      • bogna71 Re: Ryj mi spuchł 05.03.07, 09:57
        Polcia, jak Ty się wybierzesz do stoma, to obiecuję - zrobię to samo...
        W fobii dentystyczniej nie mam równych:(((
        Trzymaj się, Ciotka!
        Tak ja Almond napisała - teraz to może być już tylko lepiej!
    • ewa.x Re: Ryj mi spuchł 05.03.07, 10:11
      Polciu ja coś czuję, żeś Ty twarda sztuka jest:) I takim byle choróbkom się nie dasz;)) ( żadnym innym też:))
      Ściskam serdecznie i wierzę, że wszystko co złe szybko minie:)
      • ciociapolcia Re: Ryj mi spuchł 05.03.07, 10:25
        Laski ja tak się boję, jak siadam na fotelu, to mam odruch wymiotny. Boję się
        tego radełka, którym grzebią w zębie żeby ocenić jego stan. Zawsze mnie boli,
        ZAWSZE! Nawet ze znieczuleniem... Znieczulenia nawet się nie boję, igły nie są
        mi straszne, ale widok tego fotela, zapach gabinetu... Boszszsz, normalnie mam
        zawroty głowy. :(((
        • ewa.x Re: Ryj mi spuchł 05.03.07, 10:29
          Polciu jakąś mantrę sobie powtarzaj, że nic Ci się nie dzieje, wszystko w porządku:) I może niech Cię ktoś za rękę potrzyma...my tu wirtualnie to czynimy!
        • sirionna Re: Ryj mi spuchł 05.03.07, 12:16
          strasznie ci wspolczuje.
          chorobsko niedawno zakonczylam wiec wiem jak to jest. ale moze juz byc tylko lepiej.

          ja fobie stomatologiczna tez mam. w zyciu nie pozwolilam wlozyc sobie tego
          radelka do ust! dopiero przy znieczuleniu, w trakcie roboty. ale tak zeby sobie
          pogrzebal? nigdy! od razu ostrzegam: tylko patrzec i nic ostrego. zastrzyku tez
          sie boje. dlatego zadam najpierw zamrozenia dziasla. takim zelem dla dzieci.
          troche pomaga ale i tak sie boje.
    • sunrise2006 Re: Ryj mi spuchł 05.03.07, 11:37
      współczuję, ale to tak bywa - że nieszczęścia jak już atakują, to po całości,
      al potem zazwyczaj jest chwila wytchnienia ;)) oby do niej bliżj
    • boo-boo Re: Ryj mi spuchł 05.03.07, 13:13
      Jak już wszystko było włączając SRAKę to nie wiem co jeszcze, urok?
    • wojtek56 Re: Ryj mi spuchł 05.03.07, 13:30
      No to teraz owsiki się rozkaszlą jak amen w pacierzu.
      Mi dentysta może na szczęście grzebać gdzie chce i ile chce. Trzy lata temu
      zapaliło mi sie w gębie wszystko, co tylko mogło i poszedłem do dentysty głównie
      po to, żeby mnie dobił. A ten pogrzebał, pousuwał, podoczepiał i diabli wiedzą
      co jeszcze, ale w efekcie do dzisiaj uwielbiam chrupać orzeszki i sucharki (bez
      rozmaczania!). Czego i Tobie życzę :-)
    • fettinia Re: Ryj mi spuchł 05.03.07, 17:04
      ee no chyba tak ci nie spuchl jeszcze:)
      lustige-ecards.de/bilder/funfire-de-1068912040-61.jpg
      to na poprawe humoru:)
      I wogole witam sie tu:)
      • zlota-puma Re: Ryj mi spuchł 05.03.07, 19:39
        Fetti, no wreszcie... :D
      • bogna71 Re: Ryj mi spuchł 05.03.07, 20:52
        Witaj, Fetti:)))
    • kotbert Co jeszcze? 05.03.07, 19:14
      Świerzb i łysienie plackowate!
    • ewa.x Re: Ryj mi spuchł 05.03.07, 19:44
      Polciu, no jak tam?
      • legwan4 Re: Ryj mi spuchł 05.03.07, 21:15
        Zębisko zastrajkowało?czy dziąsło?To nic przyjemnego,ale jeszcze świerzb czy
        łysienie plackowate do kompletu?.To już chyba przesyt formy nad treścią...
Pełna wersja