Buty do enduro

15.03.07, 07:55
Może ktoś tutaj użytkuje? Jago jesteś gdzieś tu? Nie macie problemu z
biegami? Przy jeździe na stojąco, gdzie powinien być podnóżek? Bo u mnie jest
prawie pod palcami. Poza tym zdarza się, że wstając wyjmę sobie jedynkę, albo
przypadkiem naciskam na tylny hamulec no i biegi zmieniam z różnym skutkiem.
Myślicie że to minie? Mam nadzieję, że to kwestia przyzwyczajenia i niedługo
będzie mi się jeździło normalnie.
    • sila8 Re: Buty do enduro 15.03.07, 18:35
      cześć draka00,
      Przyznam się szczerze, ze hmm.. nie do końca
      rozumiem. podnóżek pod palcami, wstając wyjmujesz jedynkę?
      myślę, ze to raczej kwestia przyzwyczajenia do masy buta i zupełnie innej
      powierzchni nóżki;)
      w końcu to nie buty w jakich przywykłyśmy chodzić na co dzień;) trzeba sie
      przestawić i samo minie....
      pozdr,
      • jaga07 Witaj Aniu:) 16.03.07, 09:34
        Też mam probolem przy jeździe na stojąco:(, u mnie raczej polega na tym że nie
        mogę dosiegnąć palcami do dzwigni biegów i kiepsko czuje je pod palcami, musze
        noge bardzo przesuwać do przodu i wtedy tracę poczucie równowgi...może za małe
        mam stopy:D, pocieszam sie że to kwestia przyzwyczajenia...
        z tego co wiem podnóżek i biegi powinny być w jednej linii, hamulec nieco niżej.
        Pozdrawiam i cieszę sie że się odezwałaś!
        PS.
        Teraz mam kontuzje szyji (bo spadłam ze skarpy) i dłoni przez
        uderzenie...hehehe, a jak u Ciebie?
        • naganna Re: Witaj Aniu:) 16.03.07, 14:38
          Ciao!

          Przyznam się że na początku też miałam ten problem.
          Przydało się zwrócenie uwagi na balans ciała z motocyklem
          (jeśli chodzi o jazdę na stojąco). Jeśli stoi się za bardzo na palcach to nie
          można dobrze zapanować nad motocyklem, nie mówiąc już o zmianie biegów.

          To rzeczywiście kwestia praktyki i na pewno "wyrobienia" buta.
          Ja miałam leciutko używane, dlatego lepiej był dopasowany do nogi i lepiej
          reagował na ruchy.

          Kiedy je kupiłam kilka razy przeszłam się w nich po zmroku na spacer.
          Niewygodne są , ale jeśli chce się robić to, co robimy to trzeba się do nich
          przyzwyczaić jak do własnej nogi :)

          Pozdrawiam!
          • naganna Re: Witaj Aniu:) 16.03.07, 14:43
            ... zapomniałam dodać, że też miewam problem z umiejscowieniem nogi podczas
            jazdy , na siedząco.
            Trzymam ją za bardzo do przodu, co sprawia, że np mój czas reakcji,
            jeśli chodzi o hamulec nożny, jest zbyt długi;
            po prostu łatwej jest zacisnąć prawą dłoń niż wyjąć nogę spod dźwigni hamulca.

            Nie wiem jak się z tym uporać. Może na nowym sprzęcie będzie inaczej :)

            A podnóżek powinien chyba być na śródstopiu ...

            Pa!
        • draka00 Re: Witaj Aniu:) 17.03.07, 12:19
          Kontuzja szyi? Zaszalałaś;) A tak poważnie, to musiał być naprawdę fatalny
          upadek. Cholera, po raz kolejny burzysz moją teorię, że ta zabawa jest
          bezpieczna. Kurujesz się, czy jeździsz z kontuzją?
          Jeśli chodzi o mnie zdążyłam dopiero raz pojeździć. Oczywiście na wstępie
          skręciłam nogę w sposób tak idiotyczny, że wstyd się przyznać. Ja chyba wogóle
          nie powinnam podchodzić do motocykla bez kasku i butów :) Potem już jeździłam
          grzecznie ubrana we wszystko, co potrzeba.
          A co do tych butków, mam takie z wyjmowaną skarpetą, co w praktyce oznacza,
          że są "z zewnątrz" dużo większe od nogi (a może wogóle wszystkie tak mają, że
          są wielkie?) i chyba od tego głupieję. Nie potafię bez patrzenia określić,
          gdzie mam dźwignię biegów, a gdzie czubek buta. Czasem nieświadomie ją
          zahaczam, czasem z kolei cofam stopę za bardzo i stoję na palcach (to do Sili,
          bo może niejasno napisałam).
    • sila8 Re: Buty do enduro 17.03.07, 16:18
      ok, dziewczyny, sorki - juz rozumiem.
      Myślę, że cały problem polega na wyćwiczeniu balansu ciałem w tych butach w
      postawie stojącej.
      W mojej ocenie, najbardziej wskazane jest balansowanie gdy podnóżek jest na
      śródstopiu. Jednak w pewnych sytuacjach trzeba (chociażby zmiana biegu) lub
      przechył, przenieść ciężar również na palce czy na piętę. A wesoło się robi,
      jak trzeba balansować ciałem tak naprawdę na jednej nodze, bo druga chwilowo
      traci kontakt - i wtedy akurat trzeba wrzucić dwójkę;)
      Tak czy inaczej, buty są dużo większe, usztywniają (to dobrze, ale ruchy nogi
      są nieco inne niż naturalne) i trzeba się po prostu przyzwyczaić.
      popieram pomysł naganny:) - spacer to dobra rzecz.
      ps. można też w ramach ćwiczeń pobiegać w bytach po schodach (bokiem), lub
      podreptać po wąskim krawężniku
      zobaczysz, na koniec sezonu się tak przyzwyczaisz, ze jak ktoś ci zaproponuje
      przejechanie paru metrów w normalnych butach,
      stwierdzisz, ze to szaleństwo,
      pozdr,
    • jaga07 Kontuzja:) 18.03.07, 17:54
      Hej
      miałam nadzieje pojeździć przez piatek, sobote i niedziele ale pogoda była
      wyjątkowo podła:(, spadłam ze skarpy tak, że moto było wyżej a ja z głową
      zdecydowanie niżej:D, stąd ta kontuzja, a tylko dlatego, że drzewo we mnie
      uderzyło hahaaha, a tak na serio jeźdze coraz bardziej asekuracyjnie, matka
      ziemia jeednak wcala taka miękka nie jest!
      Cóż, pozostaje nam tylko ćwiczyć, ćwiczyć!!!
      Pozdrawiam bardzo Serdecznie:)
      • naganna Re: Kontuzja:) 19.03.07, 08:51
        Ojojjj,

        Trzymam kciuki! Pamiętaj też o drzewach :)

        Z tymi butami to przyznam się szczerze: teraz to bym w nich nawet zatańczyła :D

        Pozdrawiam.
Pełna wersja