otojestem
17.03.07, 19:57
Niech ich szlag trafi.
Dziesiaj o 13 przyszedł gościu podłączyć sąsiadce kablówkę, o 13.30 załączam
tv i co? Nie mam sygnału. Idę sobie na sień, patrzę a tu upierdolone 2m
naszego kabla. Telefon do UPS, 10 minut czekania na połączenie i informacja że
sewisant przyjedzie miedzy 14 a 20, i co kurde, 19.30 i nikogo nie ma, więc
znowu telefon do kablówki, znowu 10 minut czekania na poołaczenie i co?
Dowiaduję sie, że babka nie ma mozliwości dowiedzenia sie czy serwisant
dziasiaj przyjedzie i mam czekać do 20.
Kurde, zrozumiałabym gdyby cos sie stało nie z ich winy, gdyby to ktoś
przypadkowo upieprzył mi kabel, ale to ich człowiek uwalił nam perfidnie kabel
i przez niego nie widzieliśmy historycznego skoku Małysza.
No nie wkurzylibyście się?