nioma
04.04.07, 13:03
dowcipnie i tarfnie gazeta niemiecka podeszla do tematu uznania swietosci K.
Wojtyłły
Mierzi mnie wysluchiwanie o cudach wszelakich, uzdrawianiu itp
Cuchnie mi to Kaszpirowskim, zacofaniem i ciemnota rodem ze srednioweicza
kiedy obwozny akwizytor handlowal kawalkami kosci, drzewca ze swietego krzyza
i krwia jezusa.
Dziennik niemiecki podszedl do tego tak jak powinien - ironicznie - a my
oczywiscie podnieslismy larum straszne - swietokradztwo, koniec swiata itd.
Skad to sie bierze? Taka ciemnota straszna, brak dystansu?
Mam coraz wieksza alergie na haslo polak - papiez