nutopia
10.04.07, 12:49
już to opisałam na innym forum to skopiuję
wczoraj miałam kłopot z autem i świadkiem
była moja 6,5 letnia córka, która potem odbyła ze mną powazną rozmowę:
córka - mamo ty się boisz jak na ciebie trąbią prawda?
ja - no - trochę mnie to denerwuję
córka - mamo ty nie powinnaś się derwować tylko zatrzymać i się, odwrocić i
postawić piona
ja - (gały jak pięc euro) - co postawić????!!!!
córka - no piona! nie wiesz??
ja - no nie mam pojęcia - pokazesz? (oczekiwałam najgorszego)
córka - no wysiadasz i pokazujesz piona - po czym pokazała mi swoim
paluszkami
Viktorię (V)
:)po prostu wymiękłam:D