goha66
26.04.07, 06:39
zdarzało mi się np. zapomnieć swetra i przemarznać do kości, ale największym
błędem (odzieżowym) jaki w życiu popełniłam to założenie koronkowej bielizny
na trasę Gliwice - Koszalin ...to było najdłuższe motocyklowe 550 km mojego
życia z powodu wrzynania się, ocierania i odciskania na niewymownym
koronkowych różyczek (nawiasem mówiąc wzorek na tyłku wyczywałam również dnia
następnego)... od tamtej pory na trasy powyżej 100 km tylko mięciutka bawełna
i to najchetniej bezszwowa (czego i Wam życzę :D).