zonaniezona1 27.04.07, 09:33 Nie cierpię takich rzeczy... robie sie przy nich zdenerwowana, budzą się demony przeszłości, łapki sie trzęsą ... Ale pokonałam Pita i nerwicę ..... :( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sereni Re: Rozliczyłam Pita 27.04.07, 09:58 A ja zaniosłam papierzyska do księgowej, zapłaciłam dwie dychy i też mam rozliczone.I bez nerwicy ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
zeppelia Re: Rozliczyłam Pita 27.04.07, 10:02 a ja jak tylko dostałam wszystkie niezbędne do rozliczenia doksy, wręczylam je mojej mamie i rzekłam- rób :) Już zwrota dostałam nawet :) Odpowiedz Link Zgłoś
zonaniezona1 Re: Rozliczyłam Pita 27.04.07, 12:44 Satysfakcja jest satysfakcją :)...potrafię , dałam radę , udało mi się :) Aczkolwiek przyznaje Wasze wyjścia są skutecznejsze...ale mojej mamie nie dałabym do rozliczenia nawet złotówki :)))) P.S . A jednak widać wpadacie na forum :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
sereni Re: Rozliczyłam Pita 27.04.07, 22:07 zonaniezona1 napisała: > P.S . A jednak widać wpadacie na forum :)))) Jestem tu codziennie :) Odpowiedz Link Zgłoś
pomysl.po.wypiciu Re: Rozliczyłam Pita 27.04.07, 19:09 eee jeszcze duzo czasu do poniedzialku :) Odpowiedz Link Zgłoś
pomysl.po.wypiciu Re: Rozliczyłam Pita 20.04.08, 23:39 ja jeszcze nie rozliczylem :) Odpowiedz Link Zgłoś