Dodaj do ulubionych

Marthab1, co u Ciebie?

20.06.07, 08:16
Napisz coś, jak sobie radzisz?
Obserwuj wątek
    • marthab1 Re: Marthab1, co u Ciebie? 25.06.07, 13:04

      Witam!!!
      przepraszam ,ze tak dlugo nie pisalam ale raz ,ze nie mialam czasu dwa mam
      takieeeego dola ze chyba na nic sie zda moje wyzalanie sie ...
      Co u mnie???hmmmm widzisz to jest tak jak nic nie mowie, nie wracam do tamtych
      zdarzen to jest dobrze....natomiast jak tylko wspomne ze nadal bola mnie slowa
      jakie wtedy uslyszalam to jest juz zle....
      2 dni temu maz wrocil z delegacji i myslłam ze znajde w sobie na tyle sily by
      moc cieszyc sie zyciem i jego obecnoscia ale nie umiem....
      Odnosze wrazenioe ze ostatnie niemile zdarzenia cos zabily we mnie....czuje
      straszna pustke , nie potrafie sie niczym cieszyc....tak bardzo chce milosci i
      takiej jak kiedys pelnej akceptacji ...a tu tylko wieczna krytyka...nie umiem z
      tym dac sobie rady... powoli zaczynam wierzyc ze to chyba moja wina , ze jestem
      za slaba, ze za duzo oczekuje!
      Ale jak pomysle sobie jaka bylam kiedys to wiem ze to nie tak .... kiedys
      potrafilam zlapac byka za rogi , walczyc o swoje...a teraz od razu totalna
      zalamka....to chyba dlatego ze tak bardzo sie zawiodlam....
      zawiodlam sie na najblizszych osobach, zawiodlam sie na mezy ktory zawsze byl
      dla mnie wszystkim , dla ktorego tak wiele zrobilam....
      ahhhh zycie caly czas nas uczy i daje mocno po dupie ale moja juz wiecej chyba
      nie zniesie....
      Tak bardzo chce sie cieszyc , smiac tak jak kiedys, i nie umie.....
      to tak w skrocie co u mnie........
      pozdrawiam Martha
      • legwan4 Re: Marthab1, co u Ciebie? 25.06.07, 17:52
        Źle,ale należy gadać,gadać.W przeciwnym razie,dół pogłębia się do rozmiarów
        kosmicznych.Trzymaj się Marthab!!:)))
        • askastar Re: Marthab1, co u Ciebie? 25.06.07, 20:10
          Marthab1, zycze powodzenia, i duuuzo sily
          z doswiadcznia wiem,ze jak dwie osoby nie chca rozmawiac, to wszystko o kant
          du.py rozbic...do tanga trzeba dwojga:-(
          3maj sie:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka