rena31 20.06.07, 08:16 Napisz coś, jak sobie radzisz? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marthab1 Re: Marthab1, co u Ciebie? 25.06.07, 13:04 Witam!!! przepraszam ,ze tak dlugo nie pisalam ale raz ,ze nie mialam czasu dwa mam takieeeego dola ze chyba na nic sie zda moje wyzalanie sie ... Co u mnie???hmmmm widzisz to jest tak jak nic nie mowie, nie wracam do tamtych zdarzen to jest dobrze....natomiast jak tylko wspomne ze nadal bola mnie slowa jakie wtedy uslyszalam to jest juz zle.... 2 dni temu maz wrocil z delegacji i myslłam ze znajde w sobie na tyle sily by moc cieszyc sie zyciem i jego obecnoscia ale nie umiem.... Odnosze wrazenioe ze ostatnie niemile zdarzenia cos zabily we mnie....czuje straszna pustke , nie potrafie sie niczym cieszyc....tak bardzo chce milosci i takiej jak kiedys pelnej akceptacji ...a tu tylko wieczna krytyka...nie umiem z tym dac sobie rady... powoli zaczynam wierzyc ze to chyba moja wina , ze jestem za slaba, ze za duzo oczekuje! Ale jak pomysle sobie jaka bylam kiedys to wiem ze to nie tak .... kiedys potrafilam zlapac byka za rogi , walczyc o swoje...a teraz od razu totalna zalamka....to chyba dlatego ze tak bardzo sie zawiodlam.... zawiodlam sie na najblizszych osobach, zawiodlam sie na mezy ktory zawsze byl dla mnie wszystkim , dla ktorego tak wiele zrobilam.... ahhhh zycie caly czas nas uczy i daje mocno po dupie ale moja juz wiecej chyba nie zniesie.... Tak bardzo chce sie cieszyc , smiac tak jak kiedys, i nie umie..... to tak w skrocie co u mnie........ pozdrawiam Martha Odpowiedz Link Zgłoś
legwan4 Re: Marthab1, co u Ciebie? 25.06.07, 17:52 Źle,ale należy gadać,gadać.W przeciwnym razie,dół pogłębia się do rozmiarów kosmicznych.Trzymaj się Marthab!!:))) Odpowiedz Link Zgłoś
askastar Re: Marthab1, co u Ciebie? 25.06.07, 20:10 Marthab1, zycze powodzenia, i duuuzo sily z doswiadcznia wiem,ze jak dwie osoby nie chca rozmawiac, to wszystko o kant du.py rozbic...do tanga trzeba dwojga:-( 3maj sie:-) Odpowiedz Link Zgłoś