Dodaj do ulubionych

Przejrzenie na oczy, czy ..... cos jeszcze

28.07.07, 16:32
Wczoraj francuska TV2 a dzisiaj rano CNN poinformowala o odbytej w Fez
(Maroko) konferencji teologow i naukowcow islamskich z krajow Polnocno-
Zachodniej Afryki, gdzie ocenie poddano postrzeganie w swiecie Islamu oraz
pryncypiow wiazacych sie z Islamem przez swiatowe media. Celem spotkania tego
szacownego gremium mialo byc ustalenie wytycznych i ukierunkowanie dzialan
zmierzajacych do zmiany negatywnego wizerunku Islamu i Muzulmanow w swiecie.
Konferencja odbyla sie z inspiracji krola Maroka Mohammeda VI, ktory juz
kilkakrotnie duzo wczesniej odwazyl sie wypowiedziec w tonie negatywnym o
Islamie i o samych Muzulmanach. Wedlug krola, Islam nie moze byc postrzegany
w swiecie przez pryzmat globalnego terroryzmu, gdyz jest to obraz falszywy.
Na przestrzeni wiekow Islam wniosl duzy wklad w wielokulturowe swiatowe
dziedzictwo i nalezy dokladac dalszych staran by nie zniweczyc wysilku calych
pokolen.

Trudno na goraco ocenic, na ile krolewskie wskazania i zalecenia wynikaja z
wlasnych przemyslen i postrzegania realiow a na ile jest to tylko okreslona
gra prowadzona dla potrzeb wewnetrznych, czy tez tylko regionalnych. W
polnocno-zachodniej czesci Afryki stale trwaja spory i rozgrywki o dominacje
i przywodztwo. Przypadek pielegniarek bulgarskich przez 8 lat wiezionych w
Libii, szantaz polityczno-ekonomiczny wobec Europy nie wzbudza w swiecie
przychylnosci dla przywodcow w regionie. Maroko rowniez odbiera jako
prztyczek w nos fakt, ze nowy prezydent Francji rozpoczal swoja oficjalna
wizyte w Polnocnej Afryce od Algierii mimo bardzo usilnych staran i zabiegow
marokanskiej dyplomacji o pierwszenstwo w tym wzgledzie. Maroku zalezy na
utrzymaniu bardzo dobrych sasiedzkich stosunkow z bliskimi krajami Europy
(Hiszpania, Portugalia, Francja, Wlochy), gdyz wynikaja z tego okreslone
profity polityczne i gospodarcze na codzien widoczne golym okiem. Dlatego nie
moze sobie pozwolic na lekcewazenie wszystkich sygnalow plynacych z Unii
Europejskiej o wspieraniu czy - jak kto woli - poblazaniu islamskiemu
terroryzmowi. Tym wiec nalezy sobie tlumaczyc coraz czesciej kierowane z
Rabatu oskarzenia wobec najblizszych sasiadow (ale bez wymieniania ich z
nazwy) o sprzyjaniu Al-Kaidzie Maghrebu, p przerzut przez granice
wyszkolonych islamskich fanatykow, przemyt broni, szmugiel czy wrecz
prowokowanie utarczek granicznych.

Nie mozna do konca wykluczyc, ze konferencja w Fez jest tez proba wzmocnienia
w swiecie islamskim marokanskiego centrum religijnego uchodzacego za
umiarkowane i bardziej otwarte “na swiat” i wzglednie szybko oswajajace sie z
zachodzacymi w swiecie zmianami, a tym samym, z czasem nadania jemu roli
jesli nie przywodczej, to znaczacej. Jesli tak, bylby to powrot do idei krola
Hassana II (ojca Mohammeda VI), ktory otwarcie glosil koniecznosc
przeciwstawienia sie dominacji agresywnej i fanatycznej ideologii
rozlewajacej sie na swiat z kilku swietych miast w Iranie po dojsciu do
wladzy Homeini’ego i Ayatollachow.


Arzew (Algieria) 28-07-2007
Obserwuj wątek
    • chaladia Jest problem... 28.07.07, 22:13
      W świecie chrześcijańskim liczba wykładni podstaw religijmuch jest ograniczona
      i znana - Papież, Metropolici Moskwy, Konstantynopola, Aleksandrii, Arcybiskup
      Cantenbury, Światowa Federacja Luterańska, trudniej z kalwinizmem...

      Żydzi mają już więcej źródeł wykładni, ale liczba rabinów też jest znana,
      podobnie jak i ich lokalizacja, co do cadyków, to nie wiem, czy obecnie jacyś
      istnieją...

      Natomiast islam ma poważny problem z określeniem tego, kto w jego imieniu
      przemawia. Bo przecież Osama bin Laden też przemawia W IMIENIU ISLAMU. My w
      Polsce zaczynamy poznawać ten problem, bo także mamy takiego "przemawiającego w
      imieniu Pana Boga Katolików", nie całkiem z zgodzie z tym, co mówi b. FLAK
      Hilfskraft Ratzinger. Chodzi o o.Rydzyka oczywiście.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka